Probierz: Jestem cierpliwy. Nie powinniśmy obawiać się nikogo

Kamil Warzocha

03 grudnia 2024, 23:56 • 2 min czytania

Reklama
Probierz: Jestem cierpliwy. Nie powinniśmy obawiać się nikogo

We wtorkowy wieczór miała miejsce jubileuszowa gala PZPN-u z okazji 105-lecia istnienia związku. Jak zwykle przy takich okazjach bywa, w jednym miejscu zbierają się najważniejsze osobistości ze świata polskiej piłki. Od dziennikarzy, przez byłych piłkarzy i trenerów, po prezesów, polityków i różnego typu działaczy. Zanim jednak bankiet na dobre się zaczął, a pierwsze kieliszki poszły w ruch, złapaliśmy m.in. selekcjonera reprezentacji Polski na krótką pogawędkę.

Reklama

Michał Probierz miał niewiele czasu z wiadomych względów, ale i tak zdążyliśmy zadać mu kilka pytań o kadrę. Gdy zagailiśmy, czy trenerowi spadło ciśnienie po dramatycznym finale Ligi Narodów, odpowiedział: – W życiu trenera zawsze jest ciśnienie. To nie jest tak, że teraz go nie mam. Trzeba z tym żyć. Po to tyle lat człowiek przygotowuje się do tego zawodu, żeby mierzyć się z krytyką. Nie jest sztuką wychodzić i fajnie się pokazywać, jak jest dobrze. Sztuką jest umieć przetrwać trudne momenty i pokazywać w nich, że wiemy, czego chcemy. Wiemy, jaki kierunek obraliśmy, ale na pewno nie jesteśmy zadowoleni, że ostatnio straciliśmy tyle bramek. To nasza bolączka i nad nią musimy popracować.

Na pytanie, czy ostatnie zgrupowania były jego najtrudniejszym okresem od początku pracy w roli selekcjonera, Probierz odwołał się do cierpliwości: – Kiedy są porażki, każdy moment w życiu trenera jest trudny. Ja zawsze mówię, że mamy jednego przyjaciela i jest nim porażka. Ona zawsze czeka za rogiem, dlatego podchodzę do tego cierpliwie. Wiem, że brakuje nam pewnych elementów, trochę doświadczenia i większej determinacji w grze defensywnej, ale jeśli to poprawimy, będziemy na dobrej drodze.

Po ostatniej serii porażek w Lidze Narodów trudno było o optymizm wokół reprezentacji, dlatego zapytaliśmy, z czego czerpać go na kolejny rok stojący pod znakiem eliminacji do mundialu. Selekcjoner był spokojny w tej kwestii: – Z tego, że mierzyliśmy się z samymi topowymi zespołami i pokazaliśmy, że możemy z nimi grać jak równy z równym, eliminując pewne aspekty w grze. To zrobimy, no i teraz nie powinniśmy się nikogo obawiać, niezależnie na kogo trafimy w eliminacjach.

***

Reklama

Materiał wideo z gali, w którym pojawi się więcej wypowiedzi, zobaczycie w środę na WeszłoTV.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!