Były piłkarz Jagi chwali drużynę. „Jestem zaskoczony, że to wygląda aż tak dobrze”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

20 listopada 2024, 09:26 • 2 min czytania

Reklama
Były piłkarz Jagi chwali drużynę. „Jestem zaskoczony, że to wygląda aż tak dobrze”

Jagiellonia Białystok świetnie radzi sobie z owianym złą sławą łączeniem gry w lidze i europejskich pucharach. Podopieczni Adriana Siemieńca tracą ledwie dwa oczka do przewodzącego w Ekstraklasie Lecha Poznań, a w Lidze Konferencji wygrali jak na razie wszystkie swoje mecze. Nic więc dzwnego, że były piłkarz Dumy Podlasia, Maciej Makuszewski, nie szczędzi drużynie ciepłych słów.

Jego zdaniem Jaga może nawet powalczyć o obronę mistrzowskiego tytułu: – Białostoczanie znajdują się na świetnej pozycji. Zresztą spojrzałbym na zespół Adriana Siemieńca jako na całokształt. Uważam, że Jaga obecnie gra nawet lepiej niż w poprzednim sezonie, bo jest drużyną zdecydowanie bardziej dojrzałą. Zmieniła nieco swoje nastawienie i potrafi być pragmatyczna. Nie jest tak, że liczy się tylko ofensywa – ocenia Makuszewski w rozmowie z Bartłomiejem Płonką.

Lech Poznań i Jagiellonia Białystok to obecnie dwie najlepsze drużyny w Polsce. Jeżeli Duma Podlasia solidnie przepracuje zimowy okres przygotowawczy, to moim zdaniem będzie mieć ogromne szanse, aby obronić tytuł mistrzowski – dodaje piłkarz Wigier Suwałki.

Makuszewski zauważa: Jagiellonia jest inną drużyną

Makuszewski docenia też popisy Jagiellonii w Lidze Konferencji, gdzie drużyna Adriana Siemieńca nie zaznała jeszcze smaku porażki. Ba! Udało jej się wygrać wszystkie mecze, także ten ostatni z norweskim Molde: – Było to niezwykle zasłużone zwycięstwo, a najważniejsze jest to, że zespół cały czas się rozwija i idzie do przodu. Często słyszymy wyświechtane powiedzenie, że trzeba wyciągnąć z czegoś wnioski, a w praktyce niewiele z tego wynika. Jagiellonia faktycznie te wnioski wyciągnęła i dzisiaj jest zupełnie inną drużyną niż w eliminacjach do europejskich pucharów. To doświadczenie na razie procentuje. Mówię „na razie”, bo sam jestem zaskoczony, że to wygląda aż tak dobrze – mówi były piłkarz Jagiellonii w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.

Reklama

Już w najbliższy piątek Duma Podlasia rozegra spotkanie, które teoretycznie powinniśmy zapowiadać jako hit kolejki. Białostoczanie podejmą na własnym stadionie wicemistrzów Polski, ekipę Śląska Wrocław. I wszystko byłoby pięknie, gdyby Śląsk akurat nie okupował ostatniego miejsca w ekstraklasowej tabeli…

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa