Włochom wydawało się, że ten uraz nie jest tak poważny, ale wystarczyło kilka bardziej dokładnych badań, by na jaw wyszło złamanie. Juventus nie wystawia sobie najlepszej opinii w związku z kontuzją Teuna Koopmeinersa.
Bo jak wytłumaczyć, że medycy klubu z Turynu nie zorientowali się, że ich piłkarz ma złamane żebro? Ich zdaniem był tylko trochę poobijany po meczu Ligi Mistrzów z RB Lipsk i nic nie stało na przeszkodzie, by zagrał w miniony weekend w meczu ligowym z Cagliari.
Bollettino medico | Le condizioni di Koopmeiners
— JuventusFC (@juventusfc) October 10, 2024
Efekt? Piłkarz już w przerwie musiał opuścić boisko z powodu nasilającego się bólu, który uniemożliwiał mu grę. Dopiero dalsze badania wykazały złamanie z przemieszczeniem drugiego żebra. Włoskie media podejrzewają, że Koopmeiners opuści w związku z urazem kilka najbliższych spotkań, ale trudno powiedzieć, jak długo będzie trwała rekonwalescencja byłego gracza Atalanty.
Stara Dama ostatecznie zremisowała z Cagliari 1:1 i choć nadal pozostaje jedyną niepokonaną w tym sezonie drużyną w całej stawce włoskiej Serie A, to plasuje się dopiero na trzecim miejscu w tabeli. Przed piłkarzami Juventusu Inter i Napoli.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sensacyjne powołania Michała Probierza – co z nich wynika w praktyce?
- Trela: Ciemna strona mocy. Kryzys wizerunkowy Juergena Kloppa w Niemczech
- Sześciu różnych Polaków z golem dla GKS-u w jednym meczu. Rekord chyba nie do pobicia