Zdaniem hiszpańskiego portalu „Relevo” przedłuży się czas absencji Davida Alaby. W grudniu 2023 roku Austriak zerwał więzadła krzyżowe i wydawało się, że wróci na boisko w październiku. Rehabilitacja nie przebiega jednak najlepiej, co sprawia, że obrońca będzie gotowy do gry dopiero w 2025 roku.
Dawno nie mieliśmy okazji oglądać Davida Alaby na boisku. W ostatnich miesiącach sporo ominęło Austriaka. Opuścił m.in. wygrany finał Ligi Mistrzów czy Euro 2024, choć na turniej pojechał w roli członka sztabu szkoleniowego. Po tak długiej przerwie trudno przewidzieć jak będzie wyglądała jego forma sportowa.
🚨 David Alaba’s return, initially expected in October, has been delayed to January 2025. @relevo pic.twitter.com/5e5HVPAIwY
— Madrid Xtra (@MadridXtra) October 10, 2024
Nigdy wcześniej David Alaba nie znalazł się w tak poważnych tarapatach zdrowotnych. Co prawda w 2015 roku zerwał więzadło w kolanie, wtedy jednak nie pauzował zbyt długo. Wcześniej często łapał lekkie urazy, które nie wymagały długiej rehabilitacji. Na razie nie znamy dokładnej daty jego powrotu na boisko. Już teraz przez zerwane więzadła krzyżowe opuścił 48 meczów. Po dołączeniu do „Los Blancos” w 2021 roku łącznie pauzował w 70 spotkaniach. Kontrakt Austriaka obowiązuje do 2026 roku.
Kontuzje nie opuszczają Realu Madryt. Wszystko wskazuje na to, że przez operację kolana resztę sezonu straci prawy obrońca Dani Carvajal. „Królewscy” mogą więc mówić o sporym pechu. Widząc obecne problemy kadrowe w zespole Carlo Ancelottiego, można spodziewać się licznych dyskusji na temat wzmocnień defensywy podczas zimowego okienka transferowego.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sensacyjne powołania Michała Probierza – co z nich wynika w praktyce?
- Sześciu różnych Polaków z golem dla GKS-u w jednym meczu. Rekord chyba nie do pobicia
- Imponujące zwycięstwo Magdy Linette w Chinach. Zmierzy się z gwiazdą
- Goncalo Feio ma zostać w Legii i to… zrozumiała decyzja
Fot. Newspix