Urbański: Wykonaliśmy ogromną pracę w pressingu

Mikołaj Wawrzyniak

Opracowanie:Mikołaj Wawrzyniak

09 września 2024, 10:04 • 2 min czytania

Reklama
Urbański: Wykonaliśmy ogromną pracę w pressingu

Wczorajsze spotkanie nie zapisze się z pewnością w historii polskiego futbolu. Polacy przegrali 0:1 z reprezentacją Chorwacji w ramach rozgrywek dywizji A Ligi Narodów UEFA. Swoimi spostrzeżeniami po meczu podzielił się piłkarz włoskiej Bolonii, Kacper Urbański.

Reklama

Urbański wyszedł wczoraj na boisko w podstawowej jedenastce. Po mało wyrazistym, rozczarowującym w jego wykonaniu meczu, został zmieniony w 62. minucie przez Jakuba Modera.

– Wiedzieliśmy, że Chorwacja to bardzo dobra drużyna, ma znakomitych piłkarzy i będzie długo utrzymywać się przy piłce. Mieliśmy problemy z „połapaniem” środka, pod względem pressingu trudno nam było wyjść do wyższej fazy na boisku – docenił klasę rywali i wskazał na przyczyny jego dominacji.

Pomocnik wskazał na pozytywy w grze Polaków – Wszyscy w środku wykonaliśmy ogromną pracę w pressingu. Myślę, że zabrakło też dłuższego utrzymania się przy piłce i wykorzystania sytuacji, które mieliśmy. Gdybyśmy dłużej posiadali piłkę, to może stworzylibyśmy więcej sytuacji – wnioskuje 20-latek.

Dla Urbańskiego był to siódmy mecz w koszulce z orzełkiem na piersi. Wystąpił w każdym kolejnym spotkaniu kadry Michała Probierza, licząc od towarzyskiego starcia z Ukrainą w Warszawie przed Euro 2024. Póki co w statystykach nie odnotował konkretów, ale jego wejście do drużyny narodowej jest więcej niż obiecujące.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. FotoPyk

Mikołaj Wawrzyniak

Złośliwi powiedzą, że to brak talentu uniemożliwił mu występy na piłkarskich salonach. Rzekomo zbyt często sprawdzała się słynna opinia kibica Podbeskidzia, by „grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki”. On pozostaje jednak przy tezie, że Wawrzyniak w polskiej piłce może być tylko jeden i nie śmiał odbierać tego zaszczytnego miana Panu Jakubowi. Kibicowsko najbliżej mu do Lecha Poznań, ale jest koneserem całej naszej kochanej Ekstraklasy do tego stopnia, że potrafi odróżnić Bergiera od Bejgera. Od czasów trenera Rijkaarda lubi napawać się grą Barcelony, choć z nią bywało różnie. W wolnych chwilach często sięga po kryminały, zwłaszcza niestraszny mu Mróz.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
1
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala