Lechii wakacje od kasy – klub nie zapłacił ani za czerwiec, ani za lipiec

Paweł Paczul

21 sierpnia 2024, 12:29 • 2 min czytania

Reklama
Lechii wakacje od kasy – klub nie zapłacił ani za czerwiec, ani za lipiec

W Ekstraklasie można zaobserwować ciekawy wyścig, mianowicie: kto pierwszy skończy swoje wakacje – dzieci od szkoły, czy Lechia od płacenia piłkarzom?

Zawodnicy, ale też część pracowników czeka na wypłaty – klub wisi kasę za czerwiec i lipiec. Na X-ie pisał o tym użytkownik Maniek, my też te informacje potwierdziliśmy. W Lechii – delikatnie mówiąc – się nie przelewa. Pieniądze miały być w poniedziałek, ale wciąż ich brakuje, klub czeka aż zbierze się suma, która pozwoli na puszczenie przelewów. Zebrać ma się od mniejszych sponsorów, od miasta za promocję (tu chyba należałby się cudzysłów).

Póki oni czegoś nie doślą, Lechia jest jak dziewięciolatek bez kieszonkowego.

Są pracownicy, którzy swoją kasę mają, ale to mały procent – chodzi o tych, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę. W tym przypadku nawet gdański klub zdaje sobie sprawę, że musi być terminowy, bo w przeciwnym razie wpadnie odpowiedni urząd z kontrolą, ale ci, którzy są na działalności czy dziele, dostają kasę w czekach.

Reklama

Czekają i będą czekać.

W klubie reagują na to dwojako. Z jednej strony jest żal, że nawet awans do Ekstraklasy nie pozwolił na wyjście na prostą, z drugiej są zapewnienia, że sytuacja finansowa nie ma wpływu na wyniki. Piłkarze wiedzą, że grają słabo, to żaden protest. Oni po prostu tak wyglądają sportowo.

Niemniej historia jest skandaliczna. Lechia przecież awansowała do Ekstraklasy w maju, zatem klub właściwie nie wypłacił jeszcze ani złotówki swoim zawodnikom, odkąd ci mogą szczycić się mianem graczy z elity.

Przygotowania do sezonu – zawodnicy bez kasy.

Reklama

Liga gra w lipcu – zawodnicy bez kasy.

Liga gra w sierpniu – zawodnicy bez kasy.

Wiadomo, że Ekstraklasa to nie jest najznamienitszy bankiet, ale wychodzi na to, że Komisja Licencyjna wpuściła na niego gościa w podartych i wypierdzianych dresach, bez grosza przy duszy.

Najtrudniejsze pytanie – kiedy w Lechii będzie normalnie? Tego absolutnie nie wie nikt.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

 

 

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna

Ranking kandydatów do powołania na baraże. Pietuszewski pewniakiem?

AbsurDB
5
Ranking kandydatów do powołania na baraże. Pietuszewski pewniakiem?

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę

Paweł Paczul
52
Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę