Toni Kroos w podcaście ZDF powiedział, że Niemcy nie są już tym samym krajem, co dziesięć lat temu. Były już zawodnik Realu Madryt i reprezentacji Die Mannschaft uderzył w problem migracji. – Czułbym się nieswojo, pozwalając swojej córce wyjść na dwór po 23:00 w dużym, niemieckim mieście.
Problem migracyjny w Niemczech to historia bardzo głośna i wałkowana za naszą zachodnią granicą od dłuższego czasu. Głosu w tej sprawie teraz udzielił Toni Kroos.
– Byłem bardzo zadowolony, że witamy ludzi w Niemczech z otwartymi ramionami, ale migracyjny fenomen stał się niekontrolowany. Skoro nie byliśmy w stanie oddzielić tych, którzy mają dobre zamiary od tych ze złymi, musiało skończyć się kłopotami. To sprawia, że nasz kraj jest teraz bardziej podzielony – powiedział dla ZDF.
Dodał, że teraz to inny kraj niż przed dziesięcioma laty, kiedy przenosił się z Bayernu Monachium do Realu Madryt. – Czułbym się nieswojo, pozwalając swojej córce wyjść na dwór po 23:00 w dużym, niemieckim mieście – wyznał.
Na tematy migracyjne i problemy, które dotykają dzisiejsze Niemcy, często wypowiadali się inni piłkarze czy trenerzy pracujący w niemieckim futbolu.
Wynika to w dużej mierze z rosnącego wsparcia partii AfD (Alternatywa dla Niemiec), skrajnie prawicowego ugrupowania, które powstało w 2013 roku. Współprzewodnicząca partii, Alice Weidel, wprost zarzuciła obecnemu i poprzednim rządom utratę kontroli nad migracją. – Wyrzucić tych, którzy przyjechali nielegalnie – deklarowała.
Football star Toni Kroos told a ZDF podcast that Germany is no longer the country it was 10 years ago due to mass migration and that he is staying in Spain because he is afraid to let his daughter go out at night in German cities.https://t.co/RV9eis3tGJ
— Paul Joseph Watson (@PrisonPlanet) July 6, 2024
WIĘCEJ O POLITYCE I PIŁCE:
- Dzieci z dworca Euro 2024
- Dlaczego niemieckie środowisko piłkarskie przestało milczeć
- Koszulka przecięta na pół, podobnie serce. Bolesna miłość Turków
Fot. Newspix