Reklama

Arsenal szuka lewego obrońcy. Kolejny rywal dla Kiwiora

Paweł Wojciechowski

Autor:Paweł Wojciechowski

16 kwietnia 2024, 16:07 • 3 min czytania 0 komentarzy

Arsenal będzie poszukiwał nowego lewego obrońcy, ponieważ dotychczasowe wybory Mikela Artety, czyli Ołeksandr Zinczenko i Jakub Kiwior w meczach na najwyższym poziomie nie spełniają oczekiwań. Media brytyjskie mają już nawet nazwiska potencjalnych następców.

Arsenal szuka lewego obrońcy. Kolejny rywal dla Kiwiora

Arteta w ostatnich tygodniach mocno rotował zawodnikami aspirującymi do gry na lewej obronie Kanonierów. Od początku lutego to Polak był suwerenem w tej strefie boiska. Arsenal zaliczył wtedy passę ośmiu ligowych zwycięstw z rzędu, a Kiwior spisywał się świetnie, notując asysty i będąc niemal bezbłędny w defensywie. Sytuacja zmieniła się po meczu z Manchesterem City (1:1). Mimo, że 24-latek nie zagrał złego spotkania, stracił po nim miejsce w składzie na rzecz wracających po urazach Zinczenki i Japończyka Tomiyasu.

Ci też nie dali powodów do zmiany, ale jednak po dwóch meczach nieobecności to polski defensor wyszedł w pierwszej jedenastce na mecz Champions League z Bayernem i „maczał palce” w obu golach dla Bawarczyków, będąc niemiłosiernie ogrywany przez Leroya Sane. Na drugą połowę już nie wyszedł i spotkanie ligowe z Aston Villą również obejrzał z ławki rezerwowych. Arsenal uległ w tym spotkaniu drużynie z Birmingham i tym razem to Ukrainiec generował mnóstwo błędów i stwarzał zagrożenie pod własną bramką.

Lewa obrona jest więc jedną z najsłabiej obsadzonych pozycji w drużynie Kanonierów, którzy ma ambicje, aby nawiązać walkę o najwyższe cele, łącznie z potrójną koroną. Może być ciężko po nie sięgać z graczami, którzy nie są w stanie grać regularnie na najwyższym poziomie. Dlatego właśnie władze Arsenalu przymierzają się do letnich transferów, aby wzmocnić tę pozycję, tym bardziej że coraz bardziej prawdopodobne jest odejście Ukraińca.

Z doniesień mediów wynika, że jest kilku kandydatów. Według portalu 90min.com otwierają ją Alejandro Grimaldo z Bayeru Leverkusen, Miguel Gutierrez z Girony i Rayan Ait-Nouri z Wolverhampton. Każdy z nich może poważnie zagrozić statusowi Kiwiora w zespole i wygryźć go ze składu na stałe w kolejnej kampanii.

Reklama

Kanonierzy nadal są w grze o trzy trofea. Chociaż po porażce z Aston Villą spadli na drugie miejsce w tabeli Premier League, to do Manchesteru City tracą tylko dwa punkty. Najbliższe kilka dni mogą zdecydować z kolei o być albo nie być Arsenalu w walce o pozostałe dwa puchary. W środę zagrają rewanżowy mecz w Monachium z Bayernem (pierwsze spotkanie 2:2) w Champions League, a w sobotę zobaczymy pojedynek o finał Pucharu Anglii między liderem a wiceliderem (oraz aktualnym mistrzem i wicemistrzem) Premier League, czyli starcie City – Arsenal na Wembley.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix
Reklama

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Komentarze

0 komentarzy

Loading...