Bellingham o Realu: Aż trudno ogarnąć, jak wielki jest ten ten klub

Arkadiusz Prosowski

Opracowanie:Arkadiusz Prosowski

01 lutego 2024, 17:41 • 2 min czytania

Reklama
Bellingham o Realu: Aż trudno ogarnąć, jak wielki jest ten ten klub

Jude Belligham przebojem wdarł się na najwyższy poziom hierarchii europejskiego futbolu. Latem ubiegłego roku Anglik trafił do Realu Madryt i od razu stał się największą gwiazdą klubu. W najnowszym wywiadzie dla ESPN zdradził, że grając na Bernabeu czuje się niczym… gladiator.

Reklama

Bellingham już od kilku lat był postrzegany jako jeden z największych talentów w Europie. Jego gwiazda na dobre rozbłysła jednak w poprzednim sezonie, kiedy fantastycznie radził sobie w Borussii Dortmund i stał się znaczącą postacią reprezentacji Anglii. Przesądzone było więc to, że podczas poprzedniego okienka transferowego Anglik trafi do większego klubu i tak też się stało.

Real Madryt zapłacił za niego ponad 100 milionów euro, a ten już w zasadzie się spłacił. Radzi sobie doskonale – w 26 meczach w barwach Królewskich zdobył 18 bramek i zaliczył osiem asyst. – Jestem zadowolony ze swojego początku w Realu. Teraz chodzi o to, żeby utrzymać formę przez wiele lat. Indywidualne osiągnięcia zawsze są ważne, ale nie mają znaczenia, jeśli drużyna nie wygrywa – powiedział Bellingham w najnowszym wywiadzie dla ESPN,

Anglik przyznał też, że w ogóle nie żałuje wyboru Realu, bo klub robi na nim ogromne wrażenie. – Aż trudno ogarnąć, jak wielki jest ten ten klub. Nie ma miejsca, by ludzie cię nie rozpoznali. Czasami to dobre, a czasami nie. Jest też druga strona medalu: piłkarze na treningach zawsze są spokojni, a trener nawet bardzo. To dobre środowisko do pracy i wyrażania siebie – przyznał 20-latek.

W podobnym tonie wypowiedział się także na temat atmosfery na Santiago Bernabeu. – Każdy wie, że Real jest największym klubem na świecie. Doświadczenie tego jest jednak czymś zupełnie innym. Zwłaszcza na Bernabeu, które po przebudowie jest niewiarygodne. To jak gra w Koloseum. Czujesz się jak prawdziwy gladiator. Jest super.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Arkadiusz Prosowski

Jako uważny obserwator futbolowej gorączki, oglądam mecze w całkowitym spokoju minimum do 80 minuty. Jestem wyznawcą kościoła pod wezwaniem Zinedine Zidane'a.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
10
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
32
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi