Reklama

Double-double Szymańskiego. Niewielu jest takich kozaków w Europie

Dominik Piechota

Autor:Dominik Piechota

09 stycznia 2024, 11:05 • 4 min czytania 30 komentarzy

Mamy początek stycznia, a Sebastian Szymański już wykręcił dwucyfrową liczbę bramek i asyst w premierowym sezonie w Fenerbahce. 24-latek szybko stał się idolem w Stambule, dzieciaki naśladują jego charakterystyczną cieszynkę, on znalazł wyjątkową nić porozumienia z trybunami. Co najważniejsze: w Europie póki co tylko czterech graczy wykręciło double-double, a wśród nich znajduje się pomocnik Fenerbahce.

Double-double Szymańskiego. Niewielu jest takich kozaków w Europie

Jeśli spojrzymy na szczyt klasyfikacji kanadyjskiej w Europie, to zaskoczeń nie ma: królują tam Harry Kane, Kylian Mbappe czy… Luuk de Jong. Oni odjeżdżają przede wszystkim zdobytymi bramkami, ale do pierwszej dwudziestki załapał się również Sebastian Szymański. Gdyby wykręcił takie liczby jak obecnie na koniec sezonu, pewnie bilibyśmy mu brawa za pierwszy sezon w tureckim Fenerbahce. Ale on już w styczniu poczęstował turecką publikę dwucyfrówkami.

30 meczów, 11 goli, 11 asyst, to musi robić wrażenie.

https://twitter.com/mohikanscout/status/1743941220500373923

W Fenerbahce nie musieli długo płakać po Ardzie Gülerze, bo szybko dostali ofensywnego gracza, który absolutnie broni się liczbami. I żeby nie być gołosłownym: na razie w tym gronie piłkarskiego double-double znajdziemy tylko trzech innych zawodników. Liczymy wszystkie rozgrywki wśród piłkarzy z top10 najsilniejszych lig, żeby też nie rozmieniać się na drobne. Jeszcze większy fenomen i pomnik buduje sobie Viktor Gyökeres w Lizbonie. 25-latek został wyciągnięty z Coventry City za 20 mln euro i jeszcze pozwoli Sportingowi zarobić, bo na półmetku rozgrywek ma 18 bramek i 10 asyst.

Reklama

Kolejnym takim przykładem jest fenomenalny Ollie Watkins z Aston Villi, ale tu znów mówimy o napastniku, a Szymański gra jednak jako ofensywny pomocnik. U Unaia Emery’ego wykręcił 14 bramek i 10 asyst – baskijski szkoleniowiec oddelegował jednego ze swoich asystentów, aby pracował z nim indywidualnie, przez wiele tygodni analizowali ruchy Carlosa Bakki czy Edinsona Cavaniego, aby zaszczepić w nim podobne przyzwyczajenia w atakowaniu wolnej przestrzeni.

Spośród pomocników double-double może się pochwalić jeszcze kapitan Bragi Ricardo Horta grający na lewym skrzydle. Reprezentant Portugalii od dawna przyzwyczaił do wysokiego poziomu, więc takimi największymi „wyskokami” w tym gronie są właśnie Gyökeres czy Szymański. Do tego grona dwucyfrowej liczby bramek i asyst pewnie lada chwila dołączą topowe nazwiska jak Mohamed Salah, Bukayo Saka albo Julian Alvarez. W ich przypadku skala wyzwania też jest większa, bo jednak grają w najlepszej lidze świata, lecz i tak samo umieszczenie reprezentanta Polski w takim gronie jest powodem do zadowolenia.

Reklama

24-letni pomocnik nie tylko broni się świetnymi liczbami, ale też bardzo szybko zbudował poczucie przynależności ze stambulską publicznością. Wielokrotnie „gra” z kibicami w trakcie meczu, oni doceniają jego zaangażowanie, pracowitość i skuteczność. W okresie świąt wychodziły klipy, gdy mnóstwo tureckich dzieci naśladowało jego cieszynkę po bramkach – charakterystyczny ślizg na kolanach i gest rękami. W zaledwie kilka miesięcy po przejściu z Feyenoordu do Fenerbahce Szymański w kolejnym mieście zaczął być niezwykle cenioną postacią.

Zimą nie ma tematu jego odejścia ze Stambułu, o czym w ostatnio czasie mówił jego menedżer Mariusz Piekarski. – Nie ma sensu rozmawiać o transferze Szymańskiego. Sebastian nie ma wpisanej sumy odstępnego i Fenerbahce nie zamierza go sprzedawać. Klub walczy o mistrzostwo i po dziesięciu latach chce odzyskać tytuł. Do tego walczy w Pucharze Turcji i Lidze Konferencji. Dopiero latem porozmawiamy o klubach, które się nim interesują – zaznaczał przedstawiciel 24-latka.

Fenerbahce o mistrzostwo Turcji powalczy z Galatasaray. Niewątpliwie jednak już teraz ten sezon jest doskonałą promocją dla ofensywnego pomocnika z Białej Podlaskiej. Pośród tej suszy wartościowych zawodników w Europie Szymański jest ewenementem w skali naszego kraju. I to naprawdę zaskakujące, że nie jesteśmy w stanie wykorzystać go jeszcze bardziej w drużynie narodowej. Póki co buduje karierę metodą małych kroków – Dynamo Moskwa, Feyenoord, Fenerbahce – ale wydaje się, że ten kolejny będzie już skokiem do topowych europejskich rozgrywek.

PIŁKARZE Z TOP-10 LIG Z DOUBLE-DOUBLE W TYM SEZONIE:

– Viktor Gyökeres (Sporting): 18 goli, 10 asyst

– Ollie Watkins (Aston Villa): 14 goli, 10 asyst

– Sebastian Szymański (Fenerbahce): 11 goli, 11 asyst

– Ricardo Horta (Braga): 10 goli, 12 asyst

SĄ JUŻ BLISKO:

– Luuk de Jong (PSV Eindhoven): 19 goli, 9 asyst

– Mohamed Salah (Liverpool): 18 goli, 9 asyst

– Bukayo Saka (Arsenal): 9 goli, 12 asyst

– Julián Álvarez (Manchester City): 11 goli, 9 asyst

– Rafa (Benfika): 10 goli, 9 asyst

– Leroy Sané (Bayern): 9 goli, 9 asyst

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Kiedy tylko może, ucieka do Ameryki Południowej, żeby złapać trochę fantazji i przypomnieć sobie, w jak cywilizowanym, ułożonym świecie żyjemy. Zaczarowany futbolem z krajów Messiego i Neymara, ale ciągnie go wszędzie, gdzie mówią po hiszpańsku albo portugalsku. Mimo że w każdym tygodniu wysłuchuje na przemian o faworyzowaniu Barcelony albo Realu, od dziecka i niezmiennie jest sympatykiem wielkiej Valencii. Wierzy, że piłka to jedynie pretekst, aby porozmawiać o ważniejszych sprawach dla świata, wsiąknąć w nową kulturę i po prostu ruszyć na miejsce, aby namacalnie dotknąć tego klimatu. Przed ołtarzem liga hiszpańska, hobbystycznie romansuje z polskim futbolem.

Rozwiń

Najnowsze

Igrzyska

Japonia niby leży polskim siatkarzom. Ale jednocześnie jest bardzo mocna

Jakub Radomski
1
Japonia niby leży polskim siatkarzom. Ale jednocześnie jest bardzo mocna

Inne ligi zagraniczne

Komentarze

30 komentarzy

Loading...