Kłopoty Realu Madryt. Vinicius Junior zszedł z kontuzją w meczu z Celtą Vigo

redakcja

Autor:redakcja

25 sierpnia 2023, 22:53 • 2 min czytania

Reklama
Kłopoty Realu Madryt. Vinicius Junior zszedł z kontuzją w meczu z Celtą Vigo

Ciąg dalszy problemów zdrowotnych w Realu Madryt. Tym razem padło na Viniciusa Juniora, który już po 18. minutach piątkowego meczu z Celtą Vigo musiał opuścić boisko w towarzystwie fizjoterapeutów.

Bardzo trudny jest początek sezonu 2023/24 dla Realu Madryt. O ile wyniki jak na razie się zgadzają, to zdecydowanie nie zgadza się sytuacja zdrowotna w drużynie Carlo Ancelottiego. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek LaLiga więzadła zerwał jeden z najważniejszych zawodników Królewskich – Thibaut Courtois, a poza nim z urazami zmagają się także Eder Militao i Arda Guler. Na tym jednak nie koniec, bo w piątek do tego grona dołączył kolejny zawodnik.

I tym razem chodzi prawdopodobnie o jeszcze ważniejszego zawodnika niż Courtois – a mianowicie Viniciusa Juniora. Brazylijczyk doznał urazu mięśniowego w 17. minucie piątkowego spotkania z Celtą Vigo. Opuścił boisko w towarzystwie fizjoterapeutów, ale zdecydował się jeszcze wrócić na boisko. Niestety wytrzymał na nim zaledwie minutę i musiał zostać zmieniony przez Joselu.

Hiszpańskie media poinformowały już, że Vinicius doznał kontuzji prawego ścięgna podkolanowego. Jego przerwa nie powinna więc trwać tak długo, jak chociażby Courtoisa, ale każdy mecz bez Brazylijczyka będzie wyzwaniem dla Carlo Ancelottiego. W końcu od początku sezonu 2021/22 23-latek miał udział przy 47 bramkach Realu Madryt. Lepszy pod tym względem był tylko Karim benzema (61), którego jednak w Madrycie już nie ma.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Najnowsze

Ekstraklasa

Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Wojciech Piela
5
Papszun o Urbańskim: Jeśli chce wrócić na swój poziom, musi ciężko pracować

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”