Biczachczjan: Chciałbym grać więcej. To dla mnie ciężki czas

redakcja

Autor:redakcja

02 marca 2023, 19:31 • 2 min czytania

Reklama
Biczachczjan: Chciałbym grać więcej. To dla mnie ciężki czas

Wahan Biczachczjan udzielił wywiadu, w którym mówi otwarcie, że chciałby więcej grać. Ormianin jest zawodnikiem Pogoni od stycznia ubiegłego roku. Do tej pory rozegrał dla Portowców 39 spotkań, ale tylko dziesięć razy pojawiał się w wyjściowym składzie. Nie przeszkodziło mu to w strzeleniu sześciu goli. Pięć bramek zdobył jednak wchodząc na boisko z ławki.

Ostatnim trafieniem pomocnik popisał się w niedawnym wyjazdowym meczu z Wisłą Płock, który szczeciński zespół wygrał 1:0. Biczachczjan strzelił gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry, zostając bohaterem swojego zespołu.

W rozmowie opublikowanej przez „Super Express” 23-latek przyznaje, że nie jest do końca zadowolony ze swojego statusu w drużynie. Przylgnęła do niego łatka znakomitego zmiennika.

Media i kibice tak mnie określają, ale to, że strzelam gole wchodząc z ławki nie znaczy, że się dobrze z tym czuję. Nie znam takiego piłkarza, któremu jest dobrze, gdy gra mało. Chciałbym grać więcej , ale sytuacja jest jaka jest, a ja daję z siebie maksimum, żeby pomagać drużynie, bez względu czy jestem minutę, trzy albo 90 minut na boisku – podkreśla zawodnik Pogoni.

Reklama

To jest trochę ciężki czas dla mnie, ale wiem, że nie mogę reagować nerwowo, bo to nie pomaga. Muszę szukać pozytywów tej sytuacji i iść dalej, bo mam swoje cele w karierze – dodał Biczachczjan, który zaznaczył też że świetnie czuje się w Szczecinie i uczy się też języka polskiego, żeby lepiej rozumieć, to co dzieje się w szatni.

 

WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

Fot. Newspix

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Nudna i słaba Ekstraklasa? Ten sezon to emocje, ale też jakość [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
1
Nudna i słaba Ekstraklasa? Ten sezon to emocje, ale też jakość [KOMENTARZ]

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”