Niektórzy sportowcy nie najlepiej radzą sobie z kryzysami. Inni rzadko je napotykają. Patrycja Bereznowska natomiast wie, że każdy jej występ będzie wiązał się z olbrzymim bólem. Nie może być inaczej, skoro startuje w biegach 24 czy 48-godzinnych. W tym, co robi, jest jednak wybitna. Zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN to nieoficjalna rekordzistka świata na obu wspomnianych dystansach. W rozmowie z Weszło wprowadza nas w świat biegów ultra.

„Znam ultramaratończyków, którzy po starcie odpoczywają przez 3 miesiące”

KACPER MARCINIAK: Jak wygląda cykl przygotowań do zawodów ultra?

PATRYCJA BEREZNOWSKA: Zawody ultra to bardzo szerokie pojęcie, bo mówimy o każdym dystansie, który jest dłuższy niż maraton. I równie dobrze może to być 50 kilometrów albo 5000 kilometrów. Zależnie od rodzaju biegu będziemy zatem przygotowywać się inaczej. Jedno jest pewne: wymaga to cierpliwości, czasu i naprawdę dużego zaangażowania.

Dodatkowo mamy też biegi ultra po asfalcie, trailowe, a także stricte górskie. W przypadku ostatnich treningi powinny odbywać się naturalnie w górach, czy na trasie bardziej technicznej. Natomiast jeśli chodzi o te rozgrywane na pętli, w których ja się specjalizuje, na przykład 24-godzinne – najczęściej trenujemy na asfalcie.

Proces przygotowań jest długoletni. Tak naprawdę większość ultramaratończyków zaczyna od krótszych dystansów. Chociaż znam takich, którzy od razu zaczęli biegać ultramaratony, pomijając nawet start na tradycyjnym maratońskim dystansie.

Do tego dochodzi aspekt żywienia, regeneracji, poznania swojego ciała, a także psychiki. Trzeba nauczyć się, jak pokonywać kryzysy na trasie, w chwilach gdy ciało mówi „stop”. Praktykować ten dialog wewnętrzny, powtarzać sobie słowa, które pomogą przezwyciężyć trudne momenty i dobiec do upragnionej mety.

Czyli typowo zaczynamy od krótszych dystansów, a potem przechodzimy do coraz dłuższych, aby wreszcie zostać ultramaratończykami?

Trudno używać słowa „typowo”. Bo też osoby, które startują w takich zawodach, z reguły nie są standardowymi sportowcami. Niektórzy z miejsca porywają się na najdłuższe biegi. Ale oczywiście, dobrą metodą jest rozpoczęcie startów od krótszego dystansu i wydłużanie go stopniowo – w miarę tego, jak ciało przyzwyczaja się do spędzania wielu godzin na nogach.

Są więc biegi 50-kilometrowe, 6-godzinne, 12-godzinne, 24-godzinne, 48-godzinne. Mogłabym tak wymieniać niemal w nieskończoność. Każdy może wybrać, co mu najbardziej odpowiada.

Trening przed zawodami może dotyczyć przyzwyczajania się do braku snu?

Raczej nie zarywamy nocki trenując, tylko wyznaczamy sobie dodatkowe starty treningowe, które są na tyle długie, że zahaczają o noc. Jedną lub nawet dwie. Bardzo często biegi ultra rozpoczynają się bardzo wcześnie, na przykład o pierwszej w nocy. W dodatku to wygląda tak, że dzień przed nimi jest trudno zasnąć. Tak więc już stając na mecie możemy być niewyspani. I potem musimy wytrzymać kolejną noc bez snu.

W ten sposób powstaje nam trening, który będzie obejmował dwie nieprzespane noce. Więc jeśli mamy zamiar wystartować w biegu, który potrwa 72 godziny, to taki wcześniejszy start będzie idealnym rozwiązaniem.

Podczas niektórych biegów ultra zawodnicy mają przerwy na sen. Te krótkie drzemki dają radę, można zyskać trochę siły?

Ja akurat mam tu pewne pole do poprawy. Nawet kiedy startowałam w biegu 72-godzinnym, spałam łącznie przez jakieś 45 minut. Trudno powiedzieć, czy to w ogóle był regeneracyjny sen. Czułam się po nim lepiej, ale nie wiem, czy dlatego, że odpoczęłam fizycznie, czy psychicznie. Głowa mogła się w końcu na chwilę wyłączyć.

Natomiast w biegach 24-godzinnych czy nawet 48-godzinnych, żeby zrobić dobry wynik – nie ma czasu na sen. W ich przypadku po prostu biegniemy i powtarzamy sobie, że będziemy odsypiać już po przecięciu linii mety.

Inna sprawa, że po zawodach akurat nie jest mi łatwo spać i wiem, że jest to problem, który doskwiera wielu ultra maratończykom. Jesteśmy tak zmęczeni i tak przebodźcowani, a także nafaszerowani kofeiną, że bardzo trudno jest nam zamknąć oczy i odpłynąć.

Kofeina, na przykład w postaci kawy, pomaga ultramaratończykom?

Ciekawostką jest to, że nie piję kawy. Muszę posiłkować się zatem kofeiną w tabletkach czy guaraną. Trzeba oczywiście pilnować, żeby nie przesadzić. Ale kofeina rzeczywiście pomaga. Jest tym dozwolonym „dopingiem”, który powoduje, że nie chce nam się spać. Środkiem, który sprawia też, że lepiej wykorzystujemy tkankę tłuszczową. A ona w biegach ultra jest potrzebnym nam substytutem energetycznym.

Kofeina pomaga tylko podczas startów właściwych, czy podczas treningów również warto się nią posiłkować?

Na treningach też stosujemy kofeinę. Ale przed docelowymi zawodami warto przez kilka dni odpuścić. Aby organizm potem mocniej na nią reagował, dzięki temu krótkiemu odwykowi.

Jak wygląda proces regeneracji po zawodach ultra?

Pierwsza jest walka o sen. Chcemy odespać to, co uciekło nam podczas zawodów. Do tego musimy pamiętać o normalnym, zdrowym jedzeniu. Wiadomo, że w czasie biegu lwią część naszych posiłków stanowią żele energetyczne. Są świetnym rozwiązaniem. Ale po dwóch czy trzech dniach jedzenia ich marzymy o czymś innym.

Co jednak ciekawe – podczas tak długich zawodów pojawiają się też normalne potrawy. Moimi ulubionymi są naleśniki oraz pierogi ruskie. W czasie biegu możemy pozwolić sobie na zjedzenie jednej sztuki takiego przysmaku. Natomiast już po zawodach chcemy usiąść do stołu, wziąć w ręce sztućce i porządnie się posilić.

Tak więc, w temacie regeneracji: kluczowe są sen i jedzenie. Poza tym mamy jeszcze wizytę u fizjoterapeuty. I tak zwaną terapię manualną. Masaże, kąpiele w zimnej wodzie, kąpiele z lodem. Sposobów, żeby dojść do siebie, jest bardzo dużo. Każdy musi znaleźć najbardziej odpowiedni dla siebie.

Ale oczywiście – po tak długim wysiłku czeka nas kombo procesów, które pozwolą nam dojść do normalnego stanu, sprzed zawodów. Ważne są też suplementy, witaminy i po prostu odpoczynek od tego, co robiło się bardzo długo, czyli biegania.

O jak długim czasie w przypadku tego dochodzenia do siebie mówimy? Tygodniu?

To wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Dla przykładu: jeśli ja bieg 24-godzinny mam w czwartek i piątek, to wzrost mocy czuję już w niedzielę. Ale wiadomo, że wtedy jeszcze nie jest czas, żeby wystartować w kolejnym biegu. Najczęściej daje sobie od dwóch do trzech tygodni, żeby moje ciało, w pełni wypoczęte, mogło podjąć kolejne wyzwanie.

Natomiast znam ultramaratończyków, którzy po wyczerpującym starcie potrafią odpoczywać przez trzy miesiące. No i oczywiście to rozumiem. Każdy potrzebuje tyle czasu dla siebie, żeby mógł się naprawdę zregenerować w stu procentach.

W biegach ultramaratońskich dużą rolę odgrywają naturalne predyspozycje?

Będę się skłaniać ku temu, że w biegach ultra największą rolę odgrywa ciężka praca. Nie potrzebujemy niesamowitych predyspozycji ciała – na przykład ogromnej wydolności tlenowej czy ogromnej prędkości. Niezbędne są natomiast samozaparcie, upór, cierpliwość, konsekwencja. Myślę, że to takie cechy, które można z czasem nabyć. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem możemy podnosić ich poziom. Jeśli więc poświęcimy dużo czasu, żeby przygotować się do biegu ultra, to jesteśmy w stanie wiele w nim osiągnąć.

Trzeba lubić ból?

Trzeba dobrze radzić sobie z bólem. Odczuwa go każdy, na podobnym poziomie. Tylko jedni znoszą go lepiej, a inni gorzej. Na pewno pomagają różne sztuczki psychologiczne. Można przygotowywać się do biegu z psychologiem, ale też czytać książki, które uczą nas, jak funkcjonuje psychologia sportu, jak funkcjonuje nasza głowa i co robić w kryzysowych sytuacjach.

Co podczas biegu doskwiera najbardziej? Jaka część ciała?

Podczas biegów 24-godzinnych ma się za każdym razem inne kryzysy. Biegacz musi być przygotowany na to, że będzie musiał poradzić sobie z czymś, czego się nie spodziewał. Myślę, że trzeba nad tym pracować dużo wcześniej, wizualizując sobie pokonywanie problemów. Bardzo często na początku biegu zaczyna mnie boleć coś, co nigdy wcześniej mnie nie bolało. Wtedy muszę to cierpliwe przeczekać i ten dyskomfort w końcu znika. Ważne jest też to, żeby mieć bardzo dobrą ekipą serwisową, która towarzyszy nam na takich biegach. Ona też pomaga nam pokonać te napotkane kryzysy.

W czasie startów 24-godzinnych albo dłuższych ma się natłok myśli? Czy wbrew przeciwnie: mózg jest wyłączony?

Bardzo często dostaje pytanie, o czym myślę, kiedy biegnę przez 24 godziny. Odpowiedź w moim przypadku jest bardzo prosta. Jestem skupiona na tym, co robię tu i teraz. Najczęściej rywalizuję o miejsce na podium. Muszę zatem skupić się na tym, co zjadłam, jakim biegnę tempem, co powinnam zrobić za chwilę, jak wygląda rywalizacja. Bardzo rzadko podczas startu moje myśli uciekają zatem gdzieś na zewnątrz. Jeżeli już, to jest to związane z tym, żeby pokonać jakiś swój kryzys. Szukam sposobu, żeby oderwać się od negatywnych myśli.

Biegi ultra i Iron Many to oczywiście nie to samo, ale w obu przypadkach spędzamy na trasie wiele godzin. Kiedy parę miesięcy temu głośno było o starcie Roberta Karasia, krytycy mówili, że „taka rywalizacja nie ma nic wspólnego ze sportem”. Bo to igranie z własnym zdrowiem i życiem. Jak odpowiedziałaby pani na takie słowa?

Start w Iron Manie na pewno jest pewnego rodzaju katowaniem własnego siebie. Natomiast absolutnie nie można mówić o sportowcach, którzy podejmują się tak trudnych wyzwań, że niszczą swój organizm. Dlatego, że choćby same przygotowania do tego typu zawodów sprawiają, że bardzo skupiamy się na byciu zdrowym, na prawidłowej diecie, wysypianiu się. Higiena życia codziennego jest na najwyższym poziomie. Inaczej nie da się celować w tak wysokie cele sportowe. Osoby, które mało się ruszają, mają złe nałogi, nie dbają o swój sen, absolutnie nie mogą krytykować zawodników, którzy biorą udział w takiej rywalizacji. On [Robert Karaś] zrobił wszystko, żeby dobrze być przygotowywanym i gotowym. Na pewno regularnie odwiedza lekarza, robi badania krwi, jest stałym klientem fizjoterapeutów.

Celem każdego sportowca jest zakończyć start w pełni zdrowym. Bo potem w planach pojawiają się kolejne zawody. Absolutnie nie zgodzę się więc z taką krytyką. Nikt zdrowy psychicznie nie robi niczego wbrew sobie i własnej naturze. Sportowcy dbają o swoje ciało najlepiej.

ROZMAWIAŁ KACPER MARCINIAK

Fot. Newspix.pl

Suche Info
30.01.2023

Gattuso zwolniony z Valencii

Valencia wydała oficjalny komunikat, w którym informuje, że Gennaro Gattuso nie jest już ich trenerem. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.– Klub pragnie podziękować trenerowi za jego zaangażowanie i ciężką pracę w ciągu tych miesięcy prowadzenia pierwszej drużyny oraz życzyć mu wszystkiego najlepszego na przyszłość – czytamy na oficjalnej stronie Valencii. COMUNICADO OFICIAL | Gennaro Gattuso — Valencia CF (@valenciacf) January 30, 2023Gattuso pracował w tym klubie od początku tego sezonu. […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Oficjalnie: Karol Fila w Zulte Waregem

Karol Fila został wypożyczony do końca sezonu z RC Strasbourg do 16. drużyny belgijskiej ekstraklasy Zulte Waregem.Latem 2021 roku RC Strasbourg pozyskał z Lechii Gdańsk Karola Filę za 1,5 miliona euro. Polak szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, ale im dalej w las, tym tych występów w Ligue 1 było coraz mniej. W poprzedniej sezonie wystąpił w 16 meczach francuskiej ekstraklasy, a w obecnej kampanii ma tylko dwa spotkania na swoim koncie.24-latek […]
30.01.2023
Piłka nożna
30.01.2023

Wróciła Ekstraklasa, wrócili Weszłopolscy! Gość: Dariusz Adamczuk

Ekstraklasa znów jest z nami! Weszłopolscy w składzie: Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Mateusz Janiak i Jan Mazurek omawiają wydarzenia w 1. kolejce Ekstraklasy. Ich gościem będzie dyrektor sportowy Pogoni Szczecin, Dariusz Adamczuk. Zapraszamy od 21:00.
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Malinowski podziękował Gołowinowi za mecz. Dziś przeprasza Ukraińców za ten gest

Po meczu Olympique Marsylia – AS Monaco (1:1) Rusłan Malinowski podziękował za grę wszystkim piłkarzom drużyny przeciwnej – w tym Aleksandrowi Gołowinowi, rosyjskiemu zawodnikowi. Ten gest nie spodobał się fanom ukraińskiego piłkarza. Spadła na niego fala krytyki. Dziś wydał oświadczenie i przeprosił za swoje zachowanie.W styczniu ukraiński pomocnik został wypożyczony z Atalanty Bergamo do Marsylii. Od tego momentu zagrał w czterech spotkaniach francuskiej ekstraklasy. W miniony weekend miał okazję […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Oficjalnie: Nainggolan piłkarzem SPAL

To już pewne Radja Nainggolan wraca do Włoch. I będzie klubowym kolegą polskiego obrońcy, Patryka Pedy, bowiem 34-letni Belg związał się półroczną umową z występującym w Serie B – SPAL.Nainggolan większość swojej seniorskiej kariery piłkarskiej spędził na Półwyspie Apenińskim. Występował w takich klubach jak Piacenza, Cagliari Calcio, AS Roma i Inter Mediolan. Latem 2021 roku postanowił wrócić do rodzimego kraju, gdzie występował w klubie Royal Antwerp.Radja Nainggolan […]
30.01.2023
Suche Info
30.01.2023

Christian Clemens wylądował w czwartej lidze niemieckiej

Christian Clemens, który jeszcze w rundzie jesiennej występował w Lechii Gdańsk, został nowym zawodnikiem niemieckiego czwartoligowego 1.FC Düren.Clemens do Lechii trafił na początku lutego ubiegłego roku. Gdy patrzyliśmy na jego CV, oczekiwaliśmy, że wniesie określoną jakość do naszej polskiej Ekstraklasy, ale okazał się wielkim niewypałem transferowym. Nie wyglądał na zawodnika, który rozegrał 144 mecze w Bundeslidze i ponad 200 na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. Christian Clemens podpisal kontrakt z FC Düren, drużyną […]
30.01.2023
Formuła 1
30.01.2023

Najbardziej pamiętne momenty Roberta Kubicy w Formule 1

Robert Kubica nigdy nie zdobył tytułu mistrza świata Formuły 1. Ba, Polakowi nie dane było nawet stanąć na podium klasyfikacji generalnej Grand Prix. Choć raz, w 2008 roku, był bardzo blisko. Mając rocznikowo 39 lat, krakowianin prawdopodobnie na dobre żegna się z królową motorsportu. Wcześniej, w wyścigach Grand Prix dane mu było rywalizować przez… siedem sezonów. Dodatkowo trzy spędził jako trzeci kierowca zespołów […]
30.01.2023
Inne sporty
29.01.2023

Kulm nie przyniosło szczęścia Polakom. Granerud ucieka Kubackiemu

Dawid Kubacki był w tym sezonie niemal bezbłędny, ale niestety – nigdy nie był i nie będzie specjalistą od skoczni mamucich. Dzisiaj w Kulm Polak zajął dopiero 17. miejsce i znowu stracił mnóstwo punktów do Halvora Egnera Graneruda. Norweg zresztą wygrał austriackie zawody. I dzięki temu będzie miał aż 112 oczek zapasu nad naszym skoczkiem przed kolejnym weekendem skoków, w Willingen.Powyżej przedstawiliśmy wam sytuację w wyścigu po Kryształową Kulę. Ale oczywiście loty […]
29.01.2023
Tenis
29.01.2023

Novak Djoković znów najlepszy. Serb wygrał w Melbourne po raz 10!

Czasy się zmieniają, a on wciąż jest najlepszy w Australii. W zeszłym roku w Melbourne zagrać nie mógł. W tym dostał na to zezwolenie i nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, że jest tam królem. Dawno odeszła w niepamięć kontuzja sprzed turnieju, a zostało tylko jedno wrażenie – że na australijskich kortach Novaka Djokovicia nikt nie pokona. Serb triumfował tam w końcu po raz dziesiąty. Tym samym wrócił na pozycję lidera rankingu ATP i zrównał się z Rafą Nadalem […]
29.01.2023
NBA
29.01.2023

Fantastyczny mecz Sochana! Rekord Polaka w NBA

Jeremy Sochan zaliczył zdecydowanie najlepszy występ w dotychczasowej karierze w NBA. W starciu z Phoenix Suns zdobył 30 punktów i zapisał się w historii swojego klubu, a nawet… całej ligi. Jego San Antonio Spurs przegrali jednak po dogrywce, 118:128. Progres, jaki zalicza Jeremy Sochan, widać gołym okiem. Z meczu na mecz Polak wygląda coraz lepiej. Podkreślić trzeba tu jego wiarę we własne umiejętności – Jeremy żadnego rywala się […]
29.01.2023
Skoki
28.01.2023

W skokach zmiana. Granerud nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ

Wielu sugerowało, że jeśli ma nastąpić zmiana lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich, to stanie się to dziś. I faktycznie, prowadzący od początku sezonu Dawid Kubacki musiał oddać żółty plastron rewelacyjnemu Halvorowi Egnerowi Granerudowi. Norweg wygrał bowiem pierwszy konkurs lotów w tym sezonie. Polacy poskakali solidnie, ale bez sukcesów. Granerud latał znakomicie już w serii próbnej, którą wygrał. Kubacki z kolei był w niej czwarty, podobnie jak […]
28.01.2023
Tenis
28.01.2023

Rewelacyjni Australijczycy ograli Zielińskiego i Nysa w finale w Melbourne

Jan Zieliński, przynajmniej na razie,  nie dołączy do Wojciecha Fibaka i Łukasza Kubota, którzy w przeszłości wygrywali deblowe Australian Open. Polak i jego partner Hugo Nys przegrali 4:6, 6:7 (4) w Rod Laver Arenie z rewelacyjnymi przedstawicielami gospodarzy: Rinkym Hijikatą i Jasonem Kublerem. Uwierzcie, użycie tego przymiotnika nie jest przesadą – Australijczycy wystartowali w końcu w tym turnieju z dziką kartą!Rok temu cały kraj dopingował w deblowym turnieju duet Special […]
28.01.2023