Reklama

„W koszykówce 3×3 nie ma graczy, którzy zawsze siedzą na ławce”

Kacper Marciniak

Autor:Kacper Marciniak

11 listopada 2022, 17:26 • 7 min czytania 0 komentarzy

Przemek Zamojski to najlepszy koszykarz 3×3 w Polsce. Zanim poświęcił się nowej odmianie basketu, osiągał sukcesy na parkietach PLK. Teraz jest liderem LOTTO 3×3 Team i naszej reprezentacji. – Wygrywaliśmy z najlepszymi drużynami na świecie w przeszłości i myślę, że znajdują się dla nas na wyciągnięcie ręki. Różnice w czołówce nie są duże, drobiazgi decydują o tym, czy wyjdziesz z danej batalii zwycięsko – mówi w rozmowie z nami.

„W koszykówce 3×3 nie ma graczy, którzy zawsze siedzą na ławce”

Niedawno zakończyliście światowe tournee, braliście udział w kilku turniejach rangi Challenger czy SuperQuest. Jak wyglądają najbliższe plany LOTTO 3×3 Team?

Jesteśmy w okresie przejściowym. Nasz sezon się właśnie zakończył, turniejami w Azji oraz Arabii Saudyjskiej. Mamy moment roztrenowania i powoli przygotowujemy się też fizycznie i wytrzymałościowo pod kolejny rok koszykówki 3×3.

Widziałem, że pojawiacie się na obozach dla dzieciaków, promujecie koszykówkę 3×3 wśród młodzieży.

Dokładnie tak. Od kiedy udało nam się uzyskać kwalifikację olimpijską w 2021 roku i nasz sport pojawił się na igrzyskach, zainteresowanie wokół niego naprawdę wzrosło. Chcemy to podtrzymać, chcemy szkolić młodych zawodników i pokazać im, jak fajną dyscypliną jest koszykówka 3×3. I jak mało potrzeba, żeby zacząć w nią grać.

Reklama

Za jej sprawą uczysz się absolutnych podstaw koszykówki. Nie tylko gry jeden na jednego, bo rozwijasz się tak naprawdę w każdej płaszczyźnie. Nie wygląda to tak jak w tradycyjnym baskecie: nie ma jedenastego czy dwunastego gracza w składzie, który zawsze siedzi na ławce. W zespole jest czterech koszykarzy, na boisku jednocześnie trzech. Wszyscy grają mniej więcej tyle samo. I od każdego bardzo duży zależy.

Musisz być bardzo wszechstronny. Umieć kreować grę pod kolegów, bronić, oddawać rzuty zza łuku, wykorzystywać swoje atuty fizyczne i przewagi.

Wróćmy może do ostatnich turniejów w Sacheon, Tainan City i Arabii Saudyjskiej, w których graliście. Mam wrażenie, że potrafiliście grać jak równy z równym z najlepszymi zespołami, ale końcówki meczów często nie szły po waszej myśli.

Tym się też charakteryzuje koszykówka 3×3, że margines błędu jest bardzo mały. Mecz trwa zaledwie dziesięć minut. Każde posiadanie ma znaczenie dla wyniku. Musisz być cały czas skoncentrowany, żeby popełnić jak najmniej błędów w spotkaniu i na końcu mieć szansę na zwycięstwo.

Cieszy na pewno fakt, że z najlepszymi drużynami na świecie jesteśmy w stanie rywalizować do ostatnich posiadań. To pokazuje, jak niewielka jest różnica w poziomie gry między nami.

Ryga, Ub czy Antwerp miały nad wami przewagę kondycyjną i dlatego wygrywały? Czy jednak raczej decydowała dyspozycja dnia, a nie generalne przygotowanie?

Reklama

Skłaniałbym się ku dyspozycji dnia. Wygrywaliśmy z tymi drużynami w przeszłości i myślę, że są dla nas na wyciągnięcie ręki. Różnice w światowej czołówce nie są duże, drobiazgi decydują o tym, czy wyjdziesz z danej batalii zwycięsko.

W ostatnich miesiącach w składzie LOTTO 3×3 Team dochodziło do pewnych zmian, debiutowali nowi zawodnicy, jak Mateusz Bierwagen.

Cały czas szukamy nowych graczy i staramy się rozwijać. Celem jest znalezienie najlepszej, optymalnej czwórki. Co do Mateusza: od kilku lat przyjeżdża regularnie na nasze zgrupowania. Nigdy nie odmawiał pomagania kadrze czy drużynie klubowej. Ostatnio zaprosiliśmy go do gry w LOTTO 3×3 Team. Cieszymy się, że wszedł do drużyny i z miejsca był jej ważną częścią. To pokazuje, że warto na niego stawiać w przyszłości.

A my chcemy też jak największą liczbę zawodników zarazić tą odmianą koszykówki. Pokazać, że to dla nich fajna okazja, aby się sprawdzić, ale też zobaczyć kawałek świata, rozgrywając super turnieje w pięknych lokalizacjach na całym globie.

Któraś z nich zrobiła na tobie ostatnio duże wrażenie?

Wspomniałbym o naszym ostatnim turnieju, który był rozgrywany na totalnym pustkowiu w Arabii Saudyjskiej. Dookoła nas znajdowała się rozległa pustynia. Fenomenalnie to wszystko wyglądało pod kątem organizacyjnym. Piękne areny, trybuny. Jednoczesne rozgrywanie zawodów w różnych dyscyplinach, bo podczas NEOM Beach Games rywalizowano też na przykład w triathlonie. Życzę każdemu, żeby mógł pojeździć na takie turnieje i zobaczyć kraje, które na co dzień nie są dla nas tak łatwo dostępne.

PARTNEREM TYTULARNYM POLSKIEJ KOSZYKÓWKI 3×3 JEST TOTALIZATOR SPORTOWY

Przy szukaniu nowych zawodników zwracacie uwagę na to, czy dany gracz występuje też na co dzień w zespole koszykówki 3×3? Bo kwestia dostępności ma chyba znaczenie.

Dokładnie, dostępność to nasza największa przeszkoda. Najbardziej nam zależy na zawodnikach, którzy mogą zobowiązać się na cały sezon. No ale często wygląda to tak, że im lepszy zawodnik, tym gra w lepszym klubie i tym rzadziej może występować w turniejach 3×3. Dobrym przykładem jest Marcel Ponitka, którego udało nam się wyrwać na ME.

Wiadomo, że niektórzy gracze zgłaszają swój akces, ale chcą jeszcze zarobić trochę pieniędzy w koszykówce 5×5. Każdy kto jest jednak chętny, aby dołączyć do naszego projektu, jest mile widziany. A dostępność określi już sam zawodnik – czy będzie w stanie się całkowicie poświęcić i występować w turniejach 3×3 przez cały rok, tak jak ja to zrobiłem, czy też nie.

No właśnie, skończyłeś już jakiś czas temu karierę w koszykówce 5×5. Pozostali gracze LOTTO 3×3 Team – Bierwagen, Pawłowski, Rduch i Diduszko – też to zrobili?

Zgadza się, to już są zawodnicy stricte koszykówki 3×3. Przez cały rok są skoncentrowani na tej odmianie. A to istotne, bo w porównaniu do tradycyjnego basketu: mówimy o zupełnie innej pracy na treningach, zupełnie innym przygotowaniu, innych zachowaniach na boisku.

Wróćmy jeszcze do Marcela Ponitki. On na co dzień gra w Hiszpanii. Dla was był więc zawodnikiem typowo na jeden turniej?

Tak, chcieliśmy coś zmienić, szukaliśmy optymalnego rozwiązania. Fajnie, że Marcel się do nas zgłosił. Rozegrał z nami jeden turniej w Chorzowie, wystąpił na mistrzostwach Europy. Chwała za to, że zdecydował się nam pomóc. Wiem, że koszykówka 3×3 mu się bardzo spodobała i jestem pewny, że to nie były jego ostatnie zawody.

Dwóch z mistrzów świata U-23 – Adrian Bogucki oraz Mateusz Szlachetka – w tym roku występowało w zespole LOTTO 3×3 Lublin. Oni również mogą grać w waszej drużynie, czyli LOTTO 3×3 Team? Jak to wygląda ze strony technicznej?

W tym sezonie wyglądało to tak, że jeśli zagrasz jedno spotkanie rangi Challenger lub World Tour w barwach jakiejś drużyny, to będziesz automatycznie do niej przypisany przez cały rok kalendarzowy. Adrian i Mateusz występowali zatem w LOTTO 3×3 Lublin.

Ale myślę, że naturalną rzeczą jest, że będziemy zmieniać składy, szukać różnych ustawień. Tak naprawdę chcemy mieć dwie profesjonalne drużyny na bardzo wysokim poziomie. A jak to będzie wyglądać w przyszłym sezonie, okaże się wkrótce. W każdym razie: nie zamykamy się na transfery z jednej ekipy do drugiej.

Jest jakiś zawodnik, który jeszcze z wami nie grał, ale macie go na radarze i może wkrótce pojawić się na turnieju?

Cały czas obserwujemy różnych zawodników. Na razie nie mogę zdradzać nazwisk, ale tak, mamy stworzoną listę różnych osób, którym się przyglądamy i po których na pewno w przyszłości sięgniemy. Teraz jest akurat dobry moment na analizy, bo – jak mówiłem – zakończyliśmy sezon. Możemy zaczerpnąć wiedzy, dowiedzieć się, jakie plany mają dani gracze na 2023 rok. Będziemy działać pełną parą, aby utworzyć dwa jak najlepsze zespoły.

Zainteresowania ze strony koszykarzy grą w drużynach LOTTO jednak nie brakuje?

Nie brakuje. Naprawdę pełno zawodników wyraża chęć spróbowania swoich sił w koszykówce 3×3. Niezmiernie nas to cieszy. Gdybyś powiedział kilka lat temu, że zostanie utworzona liga 3×3 spod szyldu Polskiej Ligi Koszykówki, to kazano by ci popukać się w głowę. To pokazuje, jak rośnie popularność tej dyscypliny. Chcemy cały czas iść do przodu, a 2023 rok może być dla nas szczególnie istotny, bo jest szansa, że za sprawą rankingu polska reprezentacja z automatu wywalczy sobie miejsce na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Zahaczmy jeszcze właśnie o LOTTO 3×3 Ligę. To inicjatywa, która również może pozytywnie wpłynąć na popularność oraz odbiór koszykówki 3×3.

Tak, mówimy o świetnym projekcie. Mamy nadzieję, że dzięki tym rozgrywkom wypłyną nowe talenty, nowi zawodnicy, którzy odnajdą się w realiach koszykówki 3×3. Im szersza pula dobrych graczy w Polsce, tym lepiej. Zależy nam w końcu, żeby poziom naszej reprezentacji oraz krajowych rozgrywek był coraz wyższy.

ROZMAWIAŁ KACPER MARCINIAK

Fot. Newspix.pl

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń

Najnowsze

Inne sporty

Koszykówka

Co dalej z kadrą koszykarzy? „Nikt nie potrafił wygrzebać się z mentalnego dołka”

Kacper Marciniak
5
Co dalej z kadrą koszykarzy? „Nikt nie potrafił wygrzebać się z mentalnego dołka”

Komentarze

0 komentarzy

Loading...