Jak co roku firma Deloitte we współpracy z Ekstraklasą przygotowała raport dotyczący przychodów klubów w najwyższej klasy rozgrywkowej. Zaskoczenia nie ma – najwięcej w poprzednim sezonie zarobiła Legia Warszawa, co tylko dowodzi, że gra w pucharach wiąże się z zielonym Excelem. Gołym okiem widać też, że odbiło wahadło pandemiczne i kluby po okresie zamkniętych stadionów odkuły się na dniu meczowym.

Ile zarobiły polskie kluby? Legia królem polowania, Lech drugi

Oczywiście musimy zaznaczyć, że raport Deloitte pokazuje tylko tę jaśniejszą stronę finansów, czyli przychody. Kluby nie dzielą się w nim wydatkami, zatem poznajemy tylko liczby dotyczące wpływów do ekstraklasowych budżetów. Możemy sobie oszacować bilans zysków i strat, możemy uwzględnić tutaj podstawowe źródło wydatków (czyli pensje) i wyznaczyć mniej więcej kluby zdrowo funkcjonujące i te żyjące na wariackich papierach, ale ostatecznie twarde dane dostajemy tylko w kwestii przychodów.

Tak czy siak – warto się nad tym raportem pochylić, bo to chyba najrzetelniejsze źródło w kwestii finansów ekstraklasowych klubów.

Co wiemy? Przede wszystkim – Jest lepiej niż rok temu. A rok temu było lepiej niż dwa lata temu. I dwa lata temu było lepiej niż trzy lata temu. Liga pod względem finansowym i pozyskiwania pieniędzy robi krok po kroku progres. W sezonie 2021/22 kluby zarobiły łącznie 715 milionów złotych z przychodów podstawowych (bez transferów), gdzie w sezonie wcześniejszym łączna suma przychodów podstawowych wyniosła 627 milionów. Różnica wynosi zatem 87,9 mln złotych. Nieco mniejsza różnica jest między przychodami całkowitymi (z uwzględnieniem transferów), bo wówczas mamy różnicę między 861 mln z poprzedniego sezonu i 833 mln z przedostatniego sezonu. Ale musimy pamiętać o tym, że sezon 2020/21 obfitował w rekordowe zyski transferowe (206 mln zł). W poprzednim roku kluby zanotowały dopiero czwarty najwyższy wynik jeśli chodzi o przychody transferowe – 146 mln złotych, czyli mniej niż w 2020/21 (206 mln), 2019 (156 mln) i 2017 (153 mln).

Rekord przychodów wynika jednak w głównej mierze z dwóch aspektów –  kontraktu za prawa telewizyjne (321 mln zł, o 19 mln więcej niż rok temu) i z rekordowego w historii przychodu z dnia meczowego (103 mln zł). Zyski z biletów czy karnetów są bardzo dobre, ale – jak twierdzą autorzy raportu – mogą być znacznie wyższe. Wciąż widać spore rezerwy w kwestii zapełnienia stadionu. W nocie czytamy: – Możliwości wzrostu przychodów można upatrywać w źródle przychodów z dnia meczowego. Z naszej analizy wynika, że przy zapełnieniu stadionów w 80%, możliwe jest zwiększenie przychodów z tego źródła o ok. 76 mln zł.

A cel Ekstraklasy jest klarowny w kontekście finansów. Tym celem jest przebicie granicy miliarda złotych przychodów na przestrzeni sezonu. Złożyć na to musiałoby się kilka czynników – przynajmniej jeden (a najlepiej dwa lub więcej) klubów w fazie grupowej europejskich pucharów, udany rok transferowy w kwestii sprzedaży i progres pod względem zarówno przychodów komercyjnych i z dnia meczowego.

Według naszych przewidywań możliwe jest, aby kluby Ekstraklasy osiągnęły powyżej 1 miliarda zł przychodów z uwzględnieniem transferów już w sezonie 2023/2024. Jest to zależne od polityki transferowej oraz od ich obecności w fazie grupowej europejskich pucharów. Pozytywnie na finanse klubów powinien też zadziałać nowy kontrakt telewizyjny Ekstraklasy. Niewiadomą pozostaje na ten moment skala wpływów z Programu Wsparcia Mistrzów. Beneficjentami mają być przedstawiciele Polski w europejskich pucharach, ale oddzielna pula wsparcia ma być kierowana na dotacje celowe dotyczące rozwoju infrastruktury – mówi Karol Furmanek, starszy menedżer, ekspert Sports Business Group, Deloitte.

Legia pokazuje ile znaczą puchary

Największe przychody w poprzednim sezonie zanotowała Legia Warszawa. Może to dziwić tych, którzy postrzegają rywalizację na szczycie ligi finansów przez pryzmat wyników w Ekstraklasie, ale te mają małe znaczenie – kluczowe są tutaj zyski z pucharów i z transferów.

A że Legia grała w Lidze Europy, to nie jesteśmy zszokowani tym, że legioniści zajęli pierwsze miejsce w tym rankingu. Warszawski klub zanotował o ponad 30 mln złotych większe przychody z transmisji niż w roku poprzednim (65,7 mln do 38,8 mln) i o ponad 26 mln większe przychody z dnia meczowego. Dość powiedzieć, że do kasy Legii spłynęło 36,3 mln zł z dnia meczowego, co jest – uwaga – ponad 1/3 przychodów całej ligi w tym aspekcie. Czyli mniej więcej co trzecia złotówka przytulona przez polskie kluby w zeszłym sezonie z biletów czy karnetów trafiała do budżetu Legii. Cytując klasyka – robi wrażenie.

Przewaga Legii nad resztą stawki w kontekście podstawowych przychodów jest imponująca. Wyniosła ona bowiem ponad 75 mln złotych nad drugim w zestawieniu Lechem. Mało tego – Raków (trzeci w zestawieniu) i Lech razem zanotowali niższe przychody podstawowe (bez transferów) niż Legia.

Lech drugi, Raków trzeci – ale z pewnym zastrzeżeniem

Lech pewnie byłby bliżej Legii, ale sporo kosztował go brak udziału w fazie grupowej europejskich pucharów. Kolejorz przecież zanotował w zeszłym roku wyraźny skok w kwestii przychodów komercyjnych (więcej o 8 mln złotych) i w dniu meczowym (więcej o ponad 14 mln złotych), ale zanotował wzrost przychodów podstawowych tylko o 4,6 mln. Powód? Wyraźnie mniejsze przychody z praw telewizyjnych z tytułu gry w Europie – w sezonie pucharowym 2020/21 było to prawie 50 mln złotych, rok temu „tylko” 32,2 mln złotych. Lech też nie obłowił się na rynku transferowym. Tak jak rok 2020/21 był bardzo udany (Moder, Jóźwiak, Gumny odeszli za spore pieniądze), tak w zeszłym roku wysoko udało się spieniężyć tylko Tymoteusza Puchacza. Widać to po przychodach transferowych – Lech zaksięgował 15,7 mln złotych, czyli mniej od Legii, Pogoni i Wisły Kraków. Trzeba jednak pamiętać, że Lech – jak zdecydowana większość polskich klubów – sprzedaje zawodników na raty, więc transfery Modera czy Puchacza będą przynosiły przychody również w kolejnych raportach.

Ciekawym przykładem jest trzeci w zestawieniu przychodów podstawowych Raków. Częstochowianie zanotowali zysk pod każdym z trzech aspektów – komercyjnych, praw TV i dnia meczowego. I progres widać po zajmowanych miejscu w rankingu Deloitte. Po awansie do ESA zajął czternaste miejsce, w drugim sezonie siódmą lokatę, a teraz jest na podium. Wciąż jednak w wykazie przychodów podstawowych ma ponad 30 mln mniej od Lecha, a Legia księgowała ponad 300% tego, co Raków. Powód? Tutaj częstochowian ograniczać będzie z pewnością stadion. Gdy Legia z dnia meczowego zarobiła 36 mln zł, a Lech 19 mln zł, to Raków zaledwie 3,6 mln zł. Średnia frekwencja w sezonie 2021/22 była lepsza tylko od siedmiu klubów w lidze. Łącznie na stadion Rakowa (z uwzględnieniem pucharów) przyszło niespełna 78 tysięcy ludzi. Dla przykładu – na Legię 419 tysięcy, na Lecha 383 tysiące, na Wisłę Kraków 259 tysięcy.

Raków też wciąż nie notuje kasowych transferów wychodzących. W poprzednim sezonie z tytułu sprzedaży piłkarzy zarobił tylko 2,3 mln złotych, czyli mniej od Górnika Zabrze, Śląska Wrocław, Piasta Gliwice czy Jagiellonii Białystok. I tylko niewiele więcej od Warty Poznań. Dość powiedzieć, że jeśli do przychodów podstawowych doliczymy przychody wynikające z transferów, wówczas Raków w zestawieniu Deloitte wypada spoza podium i ląduje na szóstym miejscu w lidze – za Pogonią, Wisłą i Lechią.

Tutaj warto dostrzec „efekt Kozłowskiego” w tabeli przychodów całkowitych. Pogoń dzięki sprzedaży swojego wychowanka do Brighton podwoiła swój budżet za poprzedni sezon. Żaden inny klub nie przekroczył 50% udziału w budżecie całkowitym przychodów w transferów. Dość powiedzieć, że sam Kozłowski przyniósł więcej pieniędzy do budżetu Pogoni, niż wynosi całkowity budżet Warty Poznań i Wisły Płock.

Wisła spadła, choć zarobiła. Współczynnik wynagrodzeń niektórych przeraża

Z rzeczy, które jeszcze rzuciły nam się w oczy – czwartym największy budżet za poprzedni rok zgromadziła Wisły Kraków. My wiemy, że tam jest jeszcze sporo długów do spłaty, pisaliśmy o tym większy tekst z analizą, ale jest coś wymownego w tym, że klub zarabiający prawie 44 mln złotych z przychodów podstawowych i 19 mln zł z transferów (Yeboah, Lis, Aschraf) zleciał z Ekstraklasy.

Ciekawy jest też aspekt przychodów transferowych, bo według raportu Deloitte rynek krajowy dostarcza jedynie 7% przychodów. Rynek wewnętrzy Ekstraklasy leży, a jeśli będziemy ujmować to w 150 i więcej milionach złotych zarabianych na rynkach zagranicznych, to dostajemy ledwie malutki ułamek całości transferów międzyklubowych w Ekstraklasie.

Niezbyt optymistycznie dla kilku klubów wygląda wskaźnik wynagrodzeń. Przyjmuje się, że ten optymalny wskaźnik wynosi 60% wydatków na pensje do przychodów. W Ekstraklasie średni wynosi on 58%, ale gdy spojrzy się na wskaźniki Śląska, Wisły Płock czy Zagłębia, to można złapać się za głowę. Na poniższych screenie widzicie budżety po uwzględnieniu w nich przychodów transferowych.

Zawsze w tym raporcie ciekawy jest też wykres opisujący ile kosztuje każdy klub zdobycie jednego punktu w Ekstraklasie. Legia z uwagi na wysoki budżet i niskie miejsce jest tutaj oczywiście niechlubnym liderem, ale widać też, że Śląsk Wrocław, a już na pewno Wisła Kraków były bardzo daleko od optymalnego punktowania względem kasy, jaką oba kluby dysponowały.

Puentując – co roku możemy wysnuć podobne wnioski z tego raportu finansowego. Pod względem przychodów jest z roku na rok coraz lepiej, choć widać rezerwy w aspektach powiększania zysków gry w Europie czy z dnia meczowego. W kwestii praw telewizyjnych jesteśmy jako liga europejską czołówką i pozytywny trend jest podtrzymywany. Szkoda tylko, że progres na polu finansowym nijak nie przekłada się na coraz wyższe miejsce w rankingu UEFA czy coraz więcej polski drużyn w fazie grupowej europejskich pucharów.

Cały raport Deloitte do pobrania jest – TUTAJ.

WIĘCEJ O POLSKIM FUTBOLU:

Weszło
03.12.2022

„Słyszysz pewność siebie – myślisz Kozłowski”. Rozmowa z autorem Mentalności Właściciela

Kilka dni temu Internet obiegła wiadomość, że Kacper Kozłowski wydaje biografię. Było to o tyle dziwne, że rzadko kto w wieku 19 lat wydaje swoją biografię. Co się okazało – to jednak nie biografia! To książka o treningu, a Kozłowski „dołożył tylko cegiełkę”. O całym projekcie rozmawiamy z Jakubem Kokielem, autorem książki. Zapraszamy. Na Instagramie napisałeś, że po wydaniu tej książki spotkałeś się z hejtem. A może to była po prostu krytyka? Nie odnosiłem się do tego, co ludzie komentowali […]
03.12.2022
Suche Info
03.12.2022

Deschamps: Polacy mają wspaniałych napastników i świetny zespół

Mecz Polska – Francja zbliża się wielkimi krokami. Już jutro przekonamy się, który z tych zespołów wywalczy awans do ćwierćfinału. Dziś Didier Deschamps wziął udział w konferencji prasowej i odniósł się do gry biało-czerwonych. Selekcjoner reprezentacji Francji został zapytany o to, co sądzi na temat bardzo defensywnego stylu Polaków. Odpowiedział w następujący sposób: – Są w tym bardzo dobrzy. Wydaje mi się, że lubią taki styl gry. Z drugiej strony […]
03.12.2022
Suche Info
03.12.2022

Tite: Nieważne, jaki grał skład. Przegraliśmy wszyscy. Zawodnicy, sztab i ja

Wczoraj niespodziewanie Brazylia – w rezerwowym składzie – przegrała z Kamerunem w ostatnim meczu grupowym i gorsza dyspozycja „Canarinhos” nie przeszła niezauważona. Selekcjoner faworytów do wygrania turnieju nie krył rozczarowania grą swojego zespołu. Tite na konferencji pomeczowej powiedział: – Nieważne, jaki grał skład, przegraliśmy wszyscy.  Zawodnicy, sztab i oczywiście ja. To spotkanie zasiało w nas wątpliwości, bo wcześniej radziliśmy sobie świetnie. Ten turniej jest bardzo trudny i wyrównany. […]
03.12.2022
Suche Info
03.12.2022

Lis: Mówią, że bardzo słabo to wyglądało i wcale nie gramy w piłkę

Mateusz Lis, zawodnik wypożyczony do Troyes, udzielił wywiadu portalowi TVPSPORT.PL. Polski bramkarz odniósł się do tego, jak we Francji ocenia się poczynania reprezentacji Polski. Mateusz Lis powiedział: – Francuzi są zadowoleni z mundialowej drabinki. Polska nie jest stawiana w roli faworyta, a koledzy z klubu pytają się mnie, czy jestem gotowy na niedzielę. Sądzą, że Francja gładko przejdzie naszą kadrę. Moim zdaniem dobrze, że to rywal będzie faworytem. To jest […]
03.12.2022
Suche Info
03.12.2022

Gabriel Jesus i Alex Telles przejdą dodatkowe badania. Pech nie opuszcza Brazylijczyków

Pech nie opuszcza reprezentantów Brazylii. Po meczu z Kamerunem kolejni dwaj zawodnicy mają problemy zdrowotne, co przyznał Rodrigo Lasmar – lekarz kadry Canarinhos. Tym razem sprawa dotyczy Alexa Tellesa i Gabriela Jesusa. Obaj ci piłkarze skarżą się na bóle prawych kolan i dziś mają przejść dodatkowe badania. Wciąż niepewna jest też sytuacja Neymara i Alexa Sandro, którzy odczuwają dolegliwości bólowe od pierwszego meczu mistrzostw. Członkowie brazylijskiej […]
03.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
03.12.2022

Od agonii do triumfu. Hajime Moriyasu po 29 latach odpędził demony przeszłości

Reprezentacja Japonii jest rewelacją mistrzostw świata w Katarze, a jej selekcjoner Hajime Moriyasu zapisał się na kartach historii jako pogromca Hiszpanii oraz Niemiec. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu to także osobiste odkupienie. Właśnie w Katarze ekipa Niebieskich Samurajów poniosła bowiem – z Moriyasu w składzie – jedną z najboleśniejszych porażek w dziejach. 29 lat po Agonii w Dosze obserwujemy więc Triumf w Dosze. Twarz piłkarskiej rewolucji […]
03.12.2022
Weszło
03.12.2022

„Słyszysz pewność siebie – myślisz Kozłowski”. Rozmowa z autorem Mentalności Właściciela

Kilka dni temu Internet obiegła wiadomość, że Kacper Kozłowski wydaje biografię. Było to o tyle dziwne, że rzadko kto w wieku 19 lat wydaje swoją biografię. Co się okazało – to jednak nie biografia! To książka o treningu, a Kozłowski „dołożył tylko cegiełkę”. O całym projekcie rozmawiamy z Jakubem Kokielem, autorem książki. Zapraszamy. Na Instagramie napisałeś, że po wydaniu tej książki spotkałeś się z hejtem. A może to była po prostu krytyka? Nie odnosiłem się do tego, co ludzie komentowali […]
03.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
03.12.2022

Od agonii do triumfu. Hajime Moriyasu po 29 latach odpędził demony przeszłości

Reprezentacja Japonii jest rewelacją mistrzostw świata w Katarze, a jej selekcjoner Hajime Moriyasu zapisał się na kartach historii jako pogromca Hiszpanii oraz Niemiec. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu to także osobiste odkupienie. Właśnie w Katarze ekipa Niebieskich Samurajów poniosła bowiem – z Moriyasu w składzie – jedną z najboleśniejszych porażek w dziejach. 29 lat po Agonii w Dosze obserwujemy więc Triumf w Dosze. Twarz piłkarskiej rewolucji […]
03.12.2022
Piłka nożna
03.12.2022

PRASA. „Tylko Szczęsny przyjechał w formie godnej uczestniczenia w MŚ”

Mecz z Francją, echa meczu z Argentyną. Generalnie mundial, mundial, mundial. Sobotnia prasówka.  SPORT Rozmowa z Januszem Białkiem, byłym selekcjonerem reprezentacji Polski U-19 i U-20. Był pan zaskoczony jednostronnym przebiegiem meczu Polska – Argentyna? – Na pewno spodziewałem się czegoś innego w wykonaniu naszej reprezentacji. Po poprzednim, zwycięskim meczu z Arabią Saudyjską, powiało nutką optymizmu, wydawało się, że jesteśmy w stanie zbudować coś sensownego i dobrego. […]
03.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
03.12.2022

Czas na fazę pucharową. Na początek starcia Dawidów z Goliatami

Mundial mknie niczym TGV. Za nami już faza grupowa, co oznacza, że czas na etap zwany po angielsku Knockout Stage. Zgrabne określenie pochodzące ze sportów walki jest jakże trafne. Jeśli myśli się o pozostaniu w mistrzostwach świata, trzeba uderzać mocniej, celniej i częściej niż rywale. Jako pierwsi na piłkarskim ringu skonfrontują się Holendrzy z Amerykanami, a po nich w szrankach staną Argentyńczycy i Australijczycy. W fazie grupowej doświadczyliśmy takiego ogromu emocji, […]
03.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
03.12.2022

Nie wierzymy w hidżab. Piekło irańskich kobiet [REPORTAŻ Z KATARU]

– Dobrze, że cię znalazłam – mówi Tina, mieszkająca w Kanadzie Iranka, z którą rozmawiałem ledwie dziesięć minut temu. Stoję w tłumie kibiców przy wejściu na Al Thumama Stadium. Dzieci energicznie dudnią w trąbki. Amerykanie radośnie pozują do zdjęć. Mają wielkie peruki i jeszcze większe flagi. Ktoś biegnie, ktoś śpiewa, ktoś krzyczy. Tina pokazuje, byśmy zeszli na bok. – Mógłbyś zakryć moją twarz na filmie, który nagraliśmy? […]
03.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Aboubakar znowu to zrobił! Kubeł zimnej wody dla Brazylii

Vincent Aboubakar… i wszystko jasne. To był kolejny piękny dzień w życiu 30-letniego napastnika, który w ostatnich latach wyrósł na lidera i kapitana reprezentacji Kamerunu. Zachwycił nas już kilka dni temu, zaliczając wejście smoka w starciu z Serbią. Dziś poprzeczka poszła znacznie wyżej, ale co to dla niego. Serbia czy Brazylia, wszystko jedno. Dośrodkowanie, główka i zwycięstwo z Canarinhos 1:0. A na deser czerwona kartka. Godne pożegnanie z mundialem. Mundial w Katarze zapisze się […]
02.12.2022
Liczba komentarzy: 85
Subscribe
Powiadom o
guest

85 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ezenberg goldschmit
Ezenberg goldschmit
2 miesięcy temu

a gdzie wpływ inflacji na wzrost budżetów?

LewyMistrz
LewyMistrz
2 miesięcy temu

Panie, czy ty wiesz co to inflacja? Ludzie mają tyle samo pieniędzy gdy wokół wszystko droższe. Z czegoś trzeba zrezygnować, żeby kupić podstawy. Piłeczka odpada jako pierwsza bo szkoda kasy na pierdoły.

Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
2 miesięcy temu

Chyba nie sądziłeś, że Smyk uwzględni wpływ inflacji… Doceń to, że palcami w klawisze trafił…

Mk72
Mk72
2 miesięcy temu

To jest raport nie za poprzedni a za jeszcze wcześniejszy sezon. Tamten okres zakończył się kilkanaście miesięcy temu, a inflacja oscylowała między 2.5 a 4.5% – dlatego spokojnie można ją pominąć.

Pab(L)o
Pab(L)o
2 miesięcy temu
Reply to  Mk72

Nie. Za sezon 21/22
Jest napisane w tablkach

Pab(L)o
Pab(L)o
2 miesięcy temu
Reply to  Pab(L)o

*tabelkach

Mk72
Mk72
2 miesięcy temu
Reply to  Pab(L)o

Faktycznie.. później z inflacją było już gorzej (ale i tak lepiej niż teraz). No ale skoro sezon 21/22 – to gdzie w przychodach transferowych Lecha (15,4mln zł) jest kasa za Jakuba Kamińskiego?

pol
pol
2 miesięcy temu
Reply to  Mk72

może ciągle czekają jak na kasę za Jóźwiaka? ;p

SylwekWawa
SylwekWawa(@sylwekwawa)
2 miesięcy temu
Reply to  Mk72

Kamiński został sprzedany po sezonie 21/22, dlatego ten transfer będzie liczony do przychodów 22/23.

Łukasz Em
Łukasz Em(@lukasz-em)
2 miesięcy temu

Dokładnie, jeżeli ten raport nie uwzględnia inflacji (a pewnie nie) to takie wzrosty to nie wzrosty panie.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu

Odnośnie Rakowa. Jak przychody z dnia meczowego mogą być większe, skoro infrastruktura na więcej nie pozwala? Może, niech pokażą jak wynika to procentowo – przychód uzyskany, do przychodu maksymalnego. Po 2 brak pieniędzy z transferów. No i tu proszę Państwa jest akurat powód do radości. Raków jako jedyny nie wysprzedał wartościowych graczy, a co najmniej 3 było wartości kilku baniek euro, do tego dokupił jednego z lepszych graczy ligi polskiej (Nowak), perspektywicznego napastnika (Piasecki) i jednego z czołowych graczy ligi szwedzkiej (Bergdren). Dwaj pierwsi już swoją wartość podwyższyli. Szwed musi mieć chwilę na ogranie.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

*Berggren. Literówka się wkradła.

nikita
nikita
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Szwed musi mieć chwilę na ogranie, ale Sousę to już po jednym meczu nazwałeś ogórkiem. 🙂

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  nikita

Nie po jednym. Po kilku. I było to pokłosiem artykułu o cmokaniu nad Portugalczykiem.

1,5 gieta
1,5 gieta
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz
  1. Nie zmienia to faktu, że jest to źródło przychodu na które Raków po prostu nie może liczyć i jakby nie patrzeć to po prostu źle, bo:
  2. Transfery wychodzące to jeden z filarów przychodów dla zdecydowanej większości klubów w Europie. Na razie Michał Świerczewski z pasji dosypuje wciąż duże pieniądze na Raków, ten klub bez transferów out i pieniędzy z UEFA nie ma szans się finansować. Pytanie kiedy p. Świerczewski zacznie sobie stawiać pytanie „jak długo jeszcze?”.
Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  1,5 gieta

Masz rację. W szerokiej perspektywie tak to działa, ale żeby cały ten mechanizm zatrybił, musi być ciągłość składu. Z perspektywy Ekstraklasy, do pucharów można dostać się jedynie przez ścieżkę mistrzowską. Mistrza nie zdobywa się zgrają biegaczy kopiących się po czołach. Aktualnie z tego co wiem, co było już mówione Świerczewski nie dokłada do klubu. Ten zarabia na siebie. Transfery kiedyś pchną klub do przodu, natomiast na to jeszcze przyjdzie czas. Póki co cieszmy się, że piłkarze zostali w Czewie, mimo tego co było pisane i jakie larum podnoszono na temat stadionu i infrastruktury.

Janas
Janas
2 miesięcy temu
Reply to  1,5 gieta

Bol dupy wyczuwalny w stolicy. Boli gwałt i Wielki Raków, ma boleć

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Janas

Akurat ten gość trochę racji ma. Funkcjonowanie klubu musi się opierać na mądrej polityce transferowej. I tu słowo klucz: mądrej. Nie gość co prosto piłkę kopnie jest wypychany, albo taki, na którego miejsce nie ma zastępstwa. To po pierwsze. Po drugie taką politykę można zacząć dopiero w przypadku ugruntowanej pozycji i rywalizacji w pucharach. Inaczej dochodzimy do błędnego koła.

Gliwice przepraszają za Jacka
Gliwice przepraszają za Jacka
2 miesięcy temu
Reply to  Janas

Sraków znowu wypierdoli się na ostatniej prostej. Gen przegrywu jak w Posraniu.

Samogon
Samogon(@samogon)
2 miesięcy temu
Reply to  Janas

heheheheh
co kurwa?jakiś tytuł? jesteście za nami włazicie nam w dupę i stąd ten ból?
głupi jakiś jesteś

Zdziwiony
Zdziwiony
2 miesięcy temu
Reply to  1,5 gieta

Przecież Świerczewski powiedział na koniec poprzedniego sezonu po wgraniu PP ze klub zarobił na siebie i wyszedł na 0.

Lfans
Lfans
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Raków jest jak Qarbach czy inne Astany standardy typowo azjatyckie. Jeden kontrakt normalny drugi pod stołem. Kwestia czasu jest aż prokuratura sie zamelduje w siedzibie popularnych „medalików”

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Lfans

Nie do końca. Karabach wam wpierdolił 3 bramki, my 4, a powinno być więcej. A co do pieniędzy, to bliżej kontroli było u was, jak nadprezes chciał wyjebać miasto z kortami.

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
2 miesięcy temu
Reply to  Lfans

jakieś dowody?

iiiiii
iiiiii
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Raków nie sprzedawał, bo… nie było chętnych na zawodników. Taka prawda.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  iiiiii

Serio tak sądzisz? Myślisz, że Ivi, Kova czy Tudor nie poszliby za konkretne pieniądze? A może po prostu klub się ceni i nie sprzedaje kluczowych graczy za 4pak Harnasia?

Gliwice przepraszają za Jacka
Gliwice przepraszają za Jacka
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ivi od 60 w poważnej lidze nie będzie miał siły biegać. Może grać tylko w hobby lidze

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu

A przepraszam Ty jesteś może z Piasta, czy tylko taki głupi nick dałeś? Jak rzeczywiście… to wiesz co, po waszym pokazie z Lechem bym się nawet wstydził odezwać.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Może za Kovacevicia. Chociaż brak umiejętności gry nogami powoduje, że raczej nie jest warty tak dużo jak większość sądzi. Wiele jego spektakularnych obron spowodowanych było jego wcześniejszymi błędami w rozegraniu. A lepiej nie dopuszczać do strzału niż się ratować rozpaczliwą interwencją.

Ivi – zawodnik pokroju wcześniejszego Stilicia czy Jevticia w Lechu. Niby przerasta ekstraklasę, ale jest raczej niesprzedawalny za dobre pieniądze. Jego profil powoduje, że nie nadaje się do gry w drużynach z dołu tabeli. Na górę tabeli w ligach TOP 5 jest za słaby. Drużyny z czołówki lig słabszych niż TOP 5 nie dadzą za niego więcej niż 1,5 mln EUR. A to nie jest kwota za którą warto go puszczać. Wcześniej mógłby iść na Ukrainę lub do Rosji. Teraz to raczej odpada.

Tudor – też raczej nie jest graczem za 4+ mln EUR.

Papszun jest trenerem który wyciska max z zawodników. Praktycznie żaden nie grał na wyższym poziomie po odejściu z Rakowa. To też powoduje, że ceny za tych graczy są niższe niż za graczy Lecha, Pogoni, Zagłębia. Nie ma w tych cenach bonusu za potencjał.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  kaczan

Kovacevic mimo wszystko jest jeszcze młodym zawodnikiem. Niektóre nawyki może poprawić.
Ivi… no sorry, ale są jeszcze ligi azjatyckie, płacące duuużo więcej. Poza tym, skąd wiesz jakby grał w klubie lepszym? Mogłoby to wyglądać jeszcze konkretniej.
Tudor to topowy wahadłowy w sile wieku. 5-6 baniek to realna kwota za takiego piłkarza. Zawsze zostawia max serducha i możliwości na boisku. Potrafi działać i w ofensywie i defensywie. Jak dla mnie na obecną chwilę niezastąpiony. Dziwne, że reprezentacja się nim nie zainteresowała.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

W klubie lepszym? Czyli widzisz np. Iviego który wygryza De Bruyne? Lub Messiego? Czy może Mullera?

Tudor? To co wcześniej pisałem – żaden gracz po odejściu z Rakowa nie grał lepiej. Scouci to widzą. Więc nie zapłacą za ukryty potencjał. Cena jest więc siłą rzeczy niższa niż w przypadku innych polskich klubów. To co jest siłą Rakowa na polskim podwórku, jest też ich przekleństwem w przypadku prób sprzedaży.

Tomasito
Tomasito
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ale tu nie którzy mają ból doopy na słowo Raków, nic tylko trzeba wam kibicować w walkę o majstra. Tak po prostu cała Polska wykłada jaja na Legie

Raków
Raków
2 miesięcy temu
Reply to  iiiiii

szczekajcie kundelki, szczekajcie 😉 już jesteśmy w top 3, niebawem będzie pierwsze miejsce 🙂

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Raków

Nawet Lech mimo świetnej akademi, dużego stadionu nie jest w stanie zagrozić pozycji Legii. Więc Raków jeszcze długo nie da rady. Może incydentalnie wyprzedzi Lecha, ale nie jest to zespół zbudowany na tak zdrowych fundamentach.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  kaczan

Legii nie można odebrać, że na obecną chwilę jest największym klubem w Polsce. Duże zaplecze infrastrukturalne, akademia, rzesza kibiców. Natomiast co do tych zdrowych fundamentów… Jeśli okaże się, że jedzie na takich długach jak to było jakiś czas temu pisane, to nie wróże jej świetlanej przyszłości. Piszę to obiektywnie bez złośliwości. Lech niby też ma te cechy, ale jakoś to wszystko jest w mniejszym stopniu. Do tego dziwne akcje z protestami, za chwilę ich odwoływaniem. Jakoś to nie wygląda. Raków prawdopodobnie nigdy ilością kibiców tym klubom nie dorówna, choćby ze względów geograficzno-administracyjnych, natomiast nie możesz zakwestionować, że fundamenty są najzdrowsze, ze wszystkich klubów eklasy. Brakuje tylko infrastruktury.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ja też bez złośliwości.
Legia ma podstawy – kibiców którzy są w stanie zapłacić najwięcej w Polsce (zwłaszcza za najbardziej zyskowne loże). Siedziby firm które mogą się chcieć reklamować na koszulkach. Do tego buduje szkółkę.

Lech – szkółka dostarczająca co roku nowych graczy których potrafią spieniężać. Dosyć duże zaplecze kibicowskie które też jest w stanie zapłacić duże jak na nasze warunki pieniądze. Bogaty region z siedzibą wielu firm – potencjał na reklamy.

Raków – ma tylko Papszuna który wyciąga z drużyny maksa. Może się mylę, ale kiedyś była Jaga która miała scouting i na tym miała zdetronizować Lecha.

BOLO
BOLO
2 miesięcy temu
Reply to  Raków

Ty to jajcara jesteś koleżanko . Co tam w gablocie stoi u medalików z amelinium? Ile tych pucharów? Da radę je do slalomu ustawić, czy tylko słupki do bramki zrobić? Pamiętaj ciociu że amelinium to nie srebro. W nadmiarze szkodliwe dla organizmu jest.

John
John
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Piasecki perspektywiczny napastnik,po sezonie 28 lat.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  John

Perspektywiczny w sensie rozwojowy. Może mieć jeszcze z 5-6 lat dobrego grania.

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ale w tym wieku już go nikt nie kupi za grubszą kasę .

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

I to jest właśnie ta głupia mentalność. Kupi-nie kupi. A jeśli przez te, chociażby 3 lata gość zagra na takim poziomie, że w dużej mierze pomoże w zdobyciu mistrza? Co później przełoży się na awans do fazy grupowej, obojętnie których rozgrywek. Wtedy zarobi na siebie czy nie? Dobrze, że go kupili czy nie? To myślenie w stylu Mioduskiego – kupić, wypromować, sprzedać rozpierdoliło naszą ligę. Nie kupuje się piłkarzy do wykonania planu, tylko do zarobku.

Robert1980
Robert1980
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Przychody mogą być większe jeżeli podniosą ceny biletów (karnetów) i jednocześnie obniżą koszty utrzymania stadionu w tym dniu. tak tylko, na marginesie

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Robert1980

Niekoniecznie. Jeśli podniosą ceny biletów może się zmniejszyć grono chętnych do oglądania meczu na żywo. Obniżenie kosztów, znaczy co nie podlewać murawy? Czy zrezygnować z obsługi meczu? A może zgasimy światła? Nie przejdzie.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Robert1980

Obniżenie kosztów nie wpływa na przychód. Może wpłynąć na dochód.

Sentino
Sentino
2 miesięcy temu

Wszystko fajnie, tylko brakuje najważniejszego- umiejętnego wydawania tej kasy. JEst coraz więcej pieniędzy ale czy poziom jest wyższy nie jest. Jest taki sam chujowy, a nawet może i gorszy niż parę lat temu, to już bez znaczenia, bo znaczenie ma brak progresu.
Ale zarządzający polskimi klubami potrafią tylko płakać, że wciąż za mało pieniędzy, zapominając, że w pcuharach często dostajemy wpierdol od klubów mniejszymi budżetami. Palenie kasą w piecu.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
2 miesięcy temu
Reply to  Sentino

Nie jest gorszy, niż parę lat temu. W latach 2017-2019 notowaliśmy rekordowo słabe wyniki w europejskich pucharach. Od 2020 roku przyszło odbicie i nie mówię tutaj tylko o tym, że gramy w fazie grupowej, bo drużyny, które się do niej nie łapią – osiągają znacznie lepsze wyniki w eliminacjach, niż wcześniej.

Nasza liga jest na fali wznoszącej od 2020 roku. I nie pomijaj ważnego aspektu. Kasa z praw TV to jedno, ale u nas nie ma bogatych sponsorów. W skali Europy jesteśmy totalnymi biedakami. Nawet na Łotwie się dokonuje transferów z wyższymi kwotami odstępnego, niż u nas.

Wiem, FC Riga to przykład wyrwany z kontekstu, ale naprawdę. My nie jesteśmy żadnymi krezusami. Kiedyś było tu zestawienie płac w danych ligach. W Ekstraklasie zarabia się gorzej, niż na Węgrzech. Nie mówiąc już o tym, że ligi z naszego regionu mają swoje konie pociągowe w pucharach, czyli ekipy, które kasują resztę stawki w swoich ligach. Ludogorets, Ferencvaros, Slovan Bratysława etc. Te drużyny wydają więcej na transfery i pensje, niż nasi hegemoni.

Legionista
Legionista
2 miesięcy temu

Zdejmuję spodnie co tydzień przy S8 niska cena czasem się skusi tirowiec, a jak nie to zawsze znajdę meneli daję perskie oko za kilka złotych, czasem nawet dostanę 20zł, oddaję to potem Mioduskiemu na rozwój mojej ukochanej LEGII WARSZAWA!!

Paweł
Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Legionista

Na prawdę nie masz innych zajęć w życiu jak pisać takie infantylne i prostackie wysrywy? Żal mi Ciebie. Urodziłeś się głupi i biedny, spędzisz tak całe życie i zdechniesz jeszcze głupszy i biedniejszy. Niech zgadnę twoją głupota i bieda to wina Żymian, Ruskich, Ukraińców, lewaków, prawaków ekologów, masonów. Gdyby nie oni wszyscy to dopiero byś pokazał całemu światu jaki z ciebie geniusz.

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik
2 miesięcy temu

Ile z tej kwoty pochodzi z pieniędzy Twoich – osobo która to czytasz -, Twoich rodziców, Twoich przyjaciół, moich i reszty Polaków? Oczywiście mam na myśli tzw. „budżet Państwa”

Bartek80
Bartek80
2 miesięcy temu
Reply to  Janusz Wójcik

Bardziej samorządy spalają pieniądze podatników niż budżet państwa.

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji(@czeski_amator_fioletowej_ambrozji)
2 miesięcy temu
Reply to  Bartek80

TVP ma sublicencję, KGHM w Lubinie, PGE w Mielcu, Orlen w Płocku, Energa w Gdańsku to tak na szybko co mi do głowy przyszło.

sqrl
sqrl
2 miesięcy temu

Tylko TVP żyje z podatków, cała reszta zarabia na siebie.

HATEspeech
HATEspeech(@hatespeech)
2 miesięcy temu
Reply to  sqrl

Cala reszta zarabia na nas, przekazujac dzialki politykom i realizujac bzdurne „inwestycje”

Bartek80
Bartek80
2 miesięcy temu

Sporo tego i zdecydowanie za dużo. Mimo wszystko obstaje przy swoim. Suma wsparcia finansowego udzielonego klubom piłkarskim przez samorządy jest nieporównywalnie i wielokrotnie wyższa niż to udzielane przez spółki skarbu państwa. W samym Wrocławiu w roku kalendarzowym 2021 magistrat wsparł lokalnego wrzoda na dopiero kwotą prawie 45 milionów. A to nie są wszystkie koszta, bo np. przy okazji każdego meczu Śląska uruchamiana jest specjalna komunikacja. Kilkanaście dodatkowych brygad obsługują ludzie, którym trzeba zapłacić z miejskiej kasy (MPK jest spółką w 100% miejską .

dny
dny
2 miesięcy temu
Reply to  Bartek80

Jakieś źródło tych 45 baniek w 2021? Znalazłem jedynie info o 45 w latach 2018-21. Oczywiście to jest o jakieś 45 mln za dużo, ale jednorocznie to byłby chyba jakiś rekord. Śląsk od dawna powinien grać na Oporowskiej, jedynie może z Zagłębiem, Legią, Lechem itp, byłby sens gry na kabanoso-arenie.

dny
dny
2 miesięcy temu
Reply to  dny

Edit. Teraz zobaczyłem Twój link z wątku niżej. Jasny chuj, sylwestra nie robią, ciepła woda nie będzie już taka ciepła, oświetlenie też ucierpi, ale pasożyt musi być nakarmiony.

Bartek80
Bartek80
2 miesięcy temu
Kibic WKS z koszulką Pawelca w gaciach
Kibic WKS z koszulką Pawelca w gaciach
2 miesięcy temu
Reply to  Bartek80

ODDAWAĆ KOSZULKI CHŁOPAKOM, NIE ZASŁUGUJECIE KURWA NA TE BARWY!

Bartek80
Bartek80
2 miesięcy temu

1947% poparcia…

Mafia Kulczyka
Mafia Kulczyka
2 miesięcy temu

Ciekawe jaki procent przychodów Legii to ponaciągane kolejne kredyty by spłacać poprzednie? Tajemniczy „fundusz z Luksemburga”, od którego Mioduski co sezon pożycza mnóstwo kasy śmierdzi na kilometr pralnią brudnych pieniędzy i księgowymi machlojkami.

Siwy
Siwy
2 miesięcy temu
Reply to  Mafia Kulczyka

Ale wiesz ze kredyt to nie przychód???

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Siwy

A skąd on ma to wiedzieć…

Paweł
Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Że szkoły? A sorry, do szkoły miał pod górkę.

Poznaniak
Poznaniak
2 miesięcy temu

Ale wieci gdzie jest siedziba Deloitte? Wiadomo, ze w warszawce…,
Więc co się dziwicie, że ten raport został sfałszowany pod batuta krawaciarzy
Wiadomo ze w Poznaniu były zdecydowanie największe przychody
Swoją drogą kolega co pracuje w warszawce (ale codziennie na nią pluje i ma dość) usłyszaqł niedawno z wiarygodnego źródła że legła ma ogłosić upadłosc po przerwie na kadre

sqrl
sqrl
2 miesięcy temu
Reply to  Poznaniak

Tak, a Mioduski jest kobietą.

Dario
Dario
2 miesięcy temu
Reply to  sqrl

Jak Kopernik. Wszystko się zgadza.

Chris
Chris
2 miesięcy temu
Reply to  Poznaniak

Tak dobrze w tym Poznaniu to po co się pcha się do Warszawy. A klnie pewnie zawsze jak dostaje pensje.

Imgaza
Imgaza
2 miesięcy temu
Reply to  Poznaniak

Oj piecze dupa że zachodniakow nie stać na porządny klub. Dzień meczowy w Poznaniu to bilety po 5 zł mrożone frytki i woda z kranu. Biedny poznań ma biedotę za mieszkańców to i przychodu nie ma

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  Poznaniak

A co ma upadłość do przychodów? Upadłość jest wtedy gdy koszty są wyższe od przychodów.
Legia ma najwyższe przychody, ale ma też najwyższe koszty.

Marek
Marek
2 miesięcy temu

I co, ani słowa o Górniku ? Jakoś wam to nie pasuje do 'fatalnie zarządzanego klubu” ?? Najmniejsze wydatki na piłkarzy względem wyników.

Radek
Radek
2 miesięcy temu

No lae jak ? Legia bankrut, Miodluski rujnuje klub, brak pienidzy wstyd a na pierwszysm miekscu po raz 11 z rzedu ?? jak to mozlwe drodzy Hejci ? Oj Boli dupka co ?

Marek
Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Po prostu poziom 'dziennikarstwa’ na weszło. Podobnie jak do Legii, przyczepili się do Górnika.
I co ? Najlepszy wynik 'koszt zdobytych punktów’ w lidze.

sdgfdf
sdgfdf
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Nie jedenasty, rok temu na 1 był Lech. Z waszymi przychodami wiążą się też ogromne wydatki i gigantyczne jak na polskie warunki długi.

sknerek
sknerek
2 miesięcy temu

ja pierdolę – Pogoń przychody na poziomie Amki, a teraz dojdzie jeszcze sponsor głòwny i nowy stadion, a sknerek Mroczek żałuje kasy na prawdziwego napastnika! i jeszcze pierdoli, że do klubu musi dokładać

Mroczek
Mroczek
2 miesięcy temu
Reply to  sknerek

Ale wiesz, debilu, że przychody to nie zyski i koszty mogą je przewyższać, co rzeczywiście może oznaczać, że dokładam do klubu? Wypierdalaj.

MKSFan
MKSFan
2 miesięcy temu
Reply to  Mroczek

Nie wie. Skąd ma to wiedzieć? Że też wciąż, po tym co Pogoń przeżyła z Bekdasami, Gondorami czy innymi Ptakami, znajdą się gamonie, którym nie odpowiada wzorowo prowadzony klub. No ale czego ja w sumie oczekuję, skoro przeciętny Polak nie umie zarządzać swoim domowym budżetem.

sknerek
sknerek
2 miesięcy temu
Reply to  MKSFan

a skad ty wiesz co ja wiem idioto? i skad wiesz, że tak wzorowo? Mroczek ci powiwedział? wszystko w życiu tak łykasz do ust? czyli Amika jest chujowo zarzadzana, bo zainwestowala w porzadna kadre majac takie same przychody?

sknerek
sknerek
2 miesięcy temu
Reply to  Mroczek

Mroczke to dusigrosz, a ty badz dalej jebaby w dupe kretynie, spiewai piosenke ze wiara jest w tobie przez nastepne 50 lat

Dave R
Dave R
2 miesięcy temu

Lech finansowo miał lepszy 20/21. Teraz też będzie miał bardzo dobry. Oczywiście jeśli ktoś umie liczyć, a nie wierzy w bajki Rutkowskiego.

Edward
Edward
2 miesięcy temu

A ile te nasz kluby sprzedały koszulek i merchu? Ile na tym zarbiły?

Kibic WKS z koszulką Pawelca w gaciach
Kibic WKS z koszulką Pawelca w gaciach
2 miesięcy temu
Reply to  Edward

Jest na sportmarketing.pl artykuł o koszulkach. Liczby nie są oszałamiające, po kilka tysięcy na gigantów, a wśród maluczkich w ekstraklasie kilkaset sprzedanych koszulek.

Paweł
Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Edward

,,Koszulek ,,Polskie kluby sprzedają akurat tyle żeby pokryć koszty funkcjonowania klubowych sklepów z pamiątkami. Taka sztuka dla sztuki. Ważne że nie dokładają.

Anon
Anon
2 miesięcy temu

„Udział transferów w podstawowym budżecie 97%”. Ku., analityków bez matury biorą czy jak?

Maciej
Maciej
2 miesięcy temu

Kto wymyślił ten tytuł? XD

doktorpl
doktorpl
2 miesięcy temu

Kurwiszon w oberwanych majtkach i polatanych portkach na dupie ma najwieksze przychody bo jie podliczono ile wydaje Typowo komunistyczne podejscie