Za prezesem PZPN Cezarym Kuleszą i jego zarządem pierwszy rok czteroletniej kadencji. Jaki to był czas dla polskiej piłki? Na pewno niezwykle ciekawy i pełen wyzwań. Sam Kulesza przyznaje, że nie spodziewał się aż tak wielu trudnych tematów, z którymi przyszło mu się mierzyć już w pierwszym roku zasiadania w fotelu prezesa PZPN. Spektakularne odejście selekcjonera i konieczność wyboru nowego, zapowiedź bojkotu meczu z Rosją i pójście na zwarcie z FIFA, awans na mundial w Katarze, zamieszanie wokół Czesława Michniewicza, zmiany w szkoleniu (choć bez rewolucji) i w przepisie o młodzieżowcu, kontrowersje sędziowskie i wybory trenerów młodzieżówek. Działo się.

Pierwszy rok Kuleszy za sterami PZPN. Plusy i minusy ostatnich 12 miesięcy

Na wiele sukcesów nałożyło się kilka wpadek i problemów, które spadły na barki nowego prezesa i jego współpracowników. Niektórych decyzji i zmian nie da się jeszcze jednoznacznie ocenić. Zapraszamy na nasz subiektywny przegląd najważniejszych wydarzeń w polskim futbolu na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Jak z nimi radził sobie za sterami Cezary Kulesza? O komentarz do kluczowych punktów poprosiliśmy najważniejsze osoby naszej piłki.

PLUSY PIERWSZEGO ROKU KADENCJI ZARZĄDU KULESZY

Awans reprezentacji Polski na mundial w Katarze

Polski Związek Piłki Nożnej- czy nam się to podoba, czy nie – zawsze jest oceniany przez pryzmat wyników pierwszej reprezentacji. Od 18 sierpnia 2021 roku, kiedy Cezary Kulesza zastąpił Zbigniewa Bońka na funkcji szefa związku, pierwsza kadra rozegrała 13 spotkań. 7 wygrała, 3 zremisowała i 3 przegrała (bramki: 31–17). Najważniejszy był awans na mundial w Katarze, który udało się osiągnąć po wygranym finale barażów ze Szwecją 2:0. Po raz kolejny potwierdziło się, że Czesław Michniewicz potrafi wygrywać kluczowe ważne mecze, które przybliżają do osiągania sukcesów prowadzone przez niego drużyny. Pod względem sportowym powołanie na stanowisko selekcjonera byłego trenera Legii Warszawa czy Lecha Poznań na razie się obroniło.

– Awans na mistrzostwa świata był naszym głównym tegorocznym zadaniem, które udało się osiągnąć. Wybierając trenera Michniewicza kluczowy był dla mnie właśnie ten cel sportowy i dlatego postawiłem akurat na niego. Wiedziałem, że to jest nie tylko dobry trener, ale też znakomity „zadaniowiec”. Wygrana ze Szwedami jest dla nas sporym sukcesem także dlatego, że przez lata nie radziliśmy sobie z tym rywalem zarówno w meczach eliminacyjnych, jak i podczas ostatnich mistrzostw Europy. To sukces również finansowy. Dla związku to przychód 10,5 mln dolarów. Długo wstrzymywaliśmy się z przewalutowaniem tej wypłaty z FIFA, dzięki czemu udało się trochę na tej całej operacji jeszcze zarobić – mówi nam prezes PZPN Cezary Kulesza.

cezary-kulsza-czeslaw-michniewicz

Cezary Kulesza i Czesław Michniewicz po wygranym finale barażów ze Szwecją.

Odmowa gry z Rosją i budowa koalicji europejskich federacji

Drugim sporym sukcesem, zwłaszcza wizerunkowym, była odmowa rozegrania półfinału barażów o MŚ w Katarze z Rosją. Stanowisko PZPN – po początkowym zawahaniu i pozostawiającym wiele do życzenia wspólnym oświadczeniu Czechów, Polaków i Szwedów – zostało opublikowane 26 lutego. Początkowo nie było wiadomo, co taka decyzja będzie oznaczać dla reprezentacji Polski. Istniało ryzyko, że FIFA ukarze polską federację walkowerem. Wszystko było oczywiście związane z reakcją na haniebny atak wojsk rosyjskich na niepodległą Ukrainę.

Wiedziałem, że mogliśmy zostać zawieszeni jako federacja przez FIFA i to nawet na dwa lub trzy lata. Nie byliśmy pewni, jak zareaguje światowa federacja. Daliśmy pierwszy sygnał i naszą decyzję poparły inne kraje: Szwecja, Czechy czy Anglia. W kilka dni po naszym stanowisku łącznie zebraliśmy koalicję dwunastu federacji, które odmawiały gry w jakichkolwiek turniejach z Rosją. FIFA jednak postanowiła wydać decyzję o rozegraniu meczu na neutralnym terenie, gdzie Rosję miałaby reprezentować drużyna bez flagi i hymnu. Nasza reakcja była natychmiastowa. Przekazaliśmy, że w ogóle nie będziemy grali, ani na innym terenie, ani z inną drużyną, która de facto reprezentuje kraj agresora. Podejrzewam, że gdybyśmy tylko my mieli tak twarde stanowisko, to pewnie dostalibyśmy mocny cios od FIFA w postaci jakichś sankcji. Ale była duża solidarność wśród federacji i FIFA musiała to wziąć pod uwagę. Pierwszy ostry sygnał poszedł jednak od nas – podkreśla prezes Kulesza.

Rozstanie z Paulo Sousą na warunkach PZPN

26 grudnia ubiegłego roku Paulo Sousa niespodziewanie poinformował o chęci odejścia z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Wywołało to olbrzymią burzę medialną. Portugalczyk z miejsca stał się narodowym „wrogiem numer 1”. Jednak postawiło to także Kuleszę w niełatwej sytuacji – miał ważną umowę z selekcjonerem, który nie chciał już prowadzić reprezentacji, a za trzy miesiące miały się odbyć kluczowe mecze w walce o mundial. Ostatecznie PZPN rozstał się z Portugalczykiem na swoich zasadach. Nie tylko nie wypłacono mu żadnej premii za awans na mistrzostwa świata, ale też 51-latek musiał wykupić swoją umowę.

To spadło na nas jak grom z jasnego nieba. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia dostałem informację od rzecznika PZPN Kuby Kwiatkowskiego, że pan Sousa chce pilnie rozmawiać. Okazało się, że dostał propozycję z Flamengo i nie chce dalej pracować z nasza kadrą. To był szok, ale on nie chciał czekać. Sousa miał zapewnioną potężną premię za awans na mundial. Zapisy były takie, że dostałby ją nawet w przypadku, gdyby został wcześniej zwolniony. Między innymi dlatego nie podejmowałem próby rozstania się z nim po porażce z Węgrami (1:2 z 15 listopada 2021 roku – przyp. red.), a przypomnę, że zdecydowała ona o tym, że nie byliśmy rozstawieni w barażach. Zdecydowałem jednak, że skoro on nie chce dalej pracować to musimy się rozstać, ale na naszych zasadach. Rozpoczęły się rozmowy naszych i jego prawników. Można powiedzieć, że ich efekt to takie 3:0 dla nas. Sousa nie dostał już od nas złotówki, sam musiał zapłacić odszkodowanie i jego współpracownicy również nic od nas nie dostali – zaznacza prezes Kulesza.

paulo-sousa

Paulo Sousa za przedwczesne rozwiązanie kontraktu z PZPN musiał zapłacić odszkodowanie.

Matty Cash w reprezentacji Polski

Sprawa z przyspieszeniem nadania polskiego obywatelstwa piłkarzowi Aston Villi potwierdziła, że Kulesza odnajduje się w zakulisowej dyplomacji. Dzięki porozumieniu w tej kwestii z prezydentem Andrzejem Dudą proces został maksymalnie przyspieszony, dlatego 25-latek mógł zadebiutować w biało-czerwonych barwach już w meczu przeciwko Andorze (4:1 z 12 listopada 2021 roku). Bardzo zależało na tym selekcjonerowi Paulo Sousie i Kulesza spełnił jego prośbę. Warto przypomnieć, że poprzedni prezes PZPN Zbigniew Boniek bardzo sceptycznie podchodził do ewentualnej gry w kadrze tego piłkarza. W całej operacji pomogła również zdecydowanie ambitna postawa Casha i jego wielka ochota do reprezentowania biało-czerwonych. Już pierwsze spotkania dowiodły, że Cash bardzo szybko zaaklimatyzował się w zespole reprezentacji Polski i powinien być jej cennym wzmocnieniem. Dziś ma 7 występów w kadrze i jednego strzelonego gola.

Pomoc ukraińskiemu futbolowi

Po rosyjskiej agresji ukraiński futbol znalazł się tak jak cały kraj w poważnych tarapatach. Poprzedni sezon ligowy nie został dokończony, mecze kadr narodowych były przekładane. Z pomocą swoim ukraińskim sąsiadom pospieszyły polskie futbolowe władze. Reprezentacja Ukrainy swoje mecze w Lidze Narodów rozgrywała w Łodzi (a już niedługo zagra w Krakowie), w Polsce grały także kadry młodzieżowe i reprezentacja kobiet naszego sąsiada. Swoje mecze w eliminacjach Ligi Mistrzów w Łodzi rozgrywa Dynamo Kijów, a już wkrótce w fazie grupowej LM na stadionie Legii występować będzie Szachtar Donieck. PZPN zorganizował też specjalną akcję „Polska piłka dla Ukrainy”, w którą włączyły się kluby z różnych poziomów rozgrywkowych, zbierając pieniądze, ale również zapraszając do trenowania ukraińską młodzież.

To było dla nas oczywiste, że skoro nasz sąsiad ma tak olbrzymie problemy, to my powinniśmy mu pomóc. Z prezesem Andrijem Pawelką (prezes ukraińskiego związku – przyp. red.) znaliśmy się już wcześniej. W pierwszych dniach rosyjskiej agresji zadzwoniłem do niego i zadeklarowałem wszelką możliwą pomoc z naszej strony. Wówczas rosyjskie czołgi stały pod Kijowem i nie wiadomo było, co będzie jutro. Cieszę się, że później mogłem ugościć prezesa Pawelkę w Warszawie i już spokojnie porozmawiać o naszej współpracy – mówi prezes Kulesza.

Rekordowa umowa z prywatnym sponsorem – InPost

30 maja firma InPost została nowym sponsorem strategicznym reprezentacji Polski, o czym poinformowali na wspólnej konferencji prasowej założyciel InPost Rafał Brzoska i Cezary Kulesza. Kontrakt został podpisany do 31 lipca 2024 roku, z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata. Nieoficjalnie mówi się, że to umowa, która jest rekordową w przypadku polskiej federacji z firmą prywatną, opiewa na 11 mln złotych rocznie.

To o tyle istotne, że poprzedni prezes Zbigniew Boniek wraz z sekretarzem generalnym Maciejem Sawickim niezwykle mocno rozwinął związek pod kątem sponsoringowym i marketingowym. Dlatego w środowisku nie brakowało obaw, czy nowy prezes będzie w stanie kontynuować ich politykę. Jednak podpisanie umowy z In Postem, a także – jak słyszymy – zaawansowane rozmowy w sprawie przedłużenia innych umów sponsorskich z kluczowymi partnerami związku sprawiają, że PZPN powinien w przyszłym roku dysponować jeszcze większym budżetem niż obecnie.

700 mln zł dla futbolu klubowego w latach 2022-25

Ministerstwo Sportu ma już wkrótce uruchomić program „Wsparcie Mistrzów”. W Sejmie została niedawno przegłosowana specjalna ustawa, która ma umożliwić wspieranie polskich zespołów reprezentujących Polskę na arenie międzynarodowej. Założenia są takie, że najlepsze drużyny klubowe w piłce nożnej, koszykówce, piłce ręcznej, siatkówce i hokeju zarówno u kobiet, jak i mężczyzn, mają otrzymywać wsparcie finansowe w wysokości kilku milionów złotych rocznie. Każdego roku ma to dotyczyć nawet 45 klubów. Choć program rozłożony jest również na inne dyscypliny zespołowe, to jednak jego znacznym beneficjentem zostaną kluby piłkarskie. Od samego początku w rozmowy na temat programu z Ministerstwem Sportu, jak i Kancelarią Premiera mocno zaangażowany był prezes Kulesza. Dodatkowe środki mają zostać też przekazane na rozwój infrastruktury związanej ze szkoleniem – i tu konkretne pieniądze mają popłynąć zarówno do klubów Ekstraklasy, jak i 1. ligi.

PLUSY/MINUSY PIERWSZEGO ROKU KADENCJI ZARZĄDU KULESZY

Szkolenie – dobre pomysły, ale brak rewolucji

Od lat uważa się, że jedną z fundamentalnych spraw, którą należy poprawić w naszym futbolu, jest szeroko pojęte szkolenie dzieci i młodzieży. Największe zmiany do jakich doszło przez ostatni rok, to zniesienie wyników w rozgrywkach do 12. roku życia i wprowadzenie nowych specjalistycznych kursów w Szkole Trenerów PZPN. Rozszerzono również Program Certyfikacji Szkółek Piłkarskich, do którego mogą aplikować też najmniejsze akademie, posiadające tylko podstawową bazę szkoleniową. Projekt został sowicie dofinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystki, co każe przypuszczać, że wiele podmiotów, borykających się z problemami natury finansowo-organizacyjnej skorzysta na ułatwieniu dostępu do innowacyjnego programu. Mimo tych pozytywnie ocenianych przez środowisko piłkarskie ruchów, nie sposób nie odnieść wrażenia, że rewolucyjny entuzjazm, który początkowo wprowadziła ekipa Kuleszy, po jakimś czasie opadł.

Efekty zmian w szkoleniu nie będą od razu widoczne. To wszystko co robimy jest objęte pewnym faktorem czasu – mówi Marcin Dorna, dyrektor sportowy PZPN. – Reformę przeszła Centralna Liga Juniorów. Stworzyliśmy platformę laczynastrening.pl, gdzie mamy plany treningowe na każdy tydzień dla małych klubów i akademii, które nie mają własnego autorskiego programu szkolenia – dodaje były trener reprezentacji U-21.

marcin-dorna

Od lutego Marcin Dorna jest dyrektorem sportowym PZPN.

Bardzo mocno PZPN stawia jednocześnie na upowszechnienie sportu, co w przyszłości powinno zwiększyć i poszerzyć jeszcze bardziej grupę dzieci i młodzieży trenujących piłkę nożną. Jak zwracają uwagę dyrektorzy w federacji, wiele problemów jest umiejscowionych na samym dole piłkarskiej piramidy. I to właśnie te nawyki trzeba umiejętnie korygować. PZPN i inne związki sportowe w porozumieniu z Ministerstwami Sportu i Edukacji planuje wprowadzenie specjalnych badań i testów, które będą pokazywać, do jakiego sportu predyspozycje mają dzieci.

Powołaliśmy też do życia projekt reprezentacji Future. Mamy je w kadrach U-15 i U-16. Zawodnicy późnodojrzewający oraz ci urodzeni w drugim półroczu danego roku wymagają odpowiedniego podejścia. Wielokrotnie zdarza się, że w swoim roczniku nie mają szansy na przebicie się ze względu na spore różnice w budowie fizycznej. Projekt Future dedykowany jest dla kategorii wiekowych U-15 i U-16. Tak jest również w innych europejskich federacjach, które prowadzą podobne programy – mówi dyrektor Dorna.

Ponadto PZPN cały czas rozwija swoje wewnętrzne narzędzie, które jest podobne do platform scoutingowych takich jak WyScout czy InStat. Służy ono do raportowania zawodników obserwowanych pod kątem występów w młodzieżowych reprezentacjach Polski.

Na efekty naszych działań trzeba jednak poczekać przynajmniej kilka lat. Na pewno nie jest tak, że nic nie robimy. Dzieje się naprawdę sporo – podkreśla Dorna.

Sędziowanie – zmiany i kontrowersje

W temacie sędziów można mówić o plusach i minusach, dlatego cały obszar umieszczamy w kategorii neutralnej. Z jednej strony do dużych pozytywów możemy zaliczyć wprowadzenie systemu VAR w 1. Lidze.

Choć decyzję w tej sprawie podjął jeszcze poprzedni zarząd PZPN, operacyjnie przeprowadził to jednak obecny wraz z szefostwem Kolegium Sędziów. Mamy przeszkolonych już ponad 60 sędziów. Już poprzedni sezon pokazał, że VAR Light sprawdził się. Będziemy kontynuować i rozwijać ten program – mówi sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski.

Z drugiej strony regularnie do piłkarskiej debaty wraca temat powtarzających się błędów arbitrów. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że całkowita eliminacja pomyłek jest niemożliwa, ale nie ma co się dziwić frustracji kibiców, kiedy to wspierana przez nich drużyna – ich zdaniem często z pełną premedytacją – jest krzywdzona przez sędziego. A niektóre pomyłki były w poprzednim sezonie niezwykle spektakularne i zdarzały się nawet w tej samej serii gier. Tak było chociażby w meczach 28. kolejki Ekstraklasy: Pogoń Szczecin – Wisła Płock (1:2 z 8 kwietnia) czy Lech Poznań – Legia Warszawa (1:1 z 9 kwietnia). W niektórych sytuacjach nie pomagała nawet interwencja VAR-u. Nad eliminacją wpadek cały czas muszą pracować arbitrzy i przewodniczący zarządu Kolegium Sędziów PZPN Tomasz Mikulski.

tomasz-mikulski

Tomasz Mikulski – przewodniczący zarządu Kolegium Sędziów PZPN

Od kilkunastu miesięcy słyszy się również, że sędziowie są przemęczeni głównie ciągłymi przejazdami. Arbiter prowadzący mecze Ekstraklasy w jeden weekend najpierw prowadzi spotkanie na boisku, następnego dnia jest jednym asystentów VAR, żeby w kolejne dni oceniać swoich kolegów sędziów z niższych klas rozgrywkowych, robiąc tzw. „obserwacje telewizyjne”. W PZPN znają ten problem. Już teraz trwają konsultacje w sprawie zbudowania Centrum VAR w Warszawie. Pisaliśmy już o tej sprawie na Weszło.

Wydaje się, że w dłuższej perspektywie tworzenie Centrum VAR jest nieuniknionym procesem dla wszystkich federacji korzystających z tej technologii. Należy wskazać, że z centrów korzystają już Niemcy, Hiszpanie, Anglicy, Włosi, Portugalczycy i to rozwiązanie się sprawdza – mówił nam Paweł Gil, członek zarządu Kolegium Sędziów PZPN i szef projektu VAR w Polsce.

Nasz kraj należy do czołówki federacji wykorzystujących VAR, dlatego też i my analizujemy korzyści i obciążenia wynikające z wprowadzenia tej koncepcji. Profitów jest wiele. Najbardziej istotną korzyścią jest jakościowa zmiana w możliwości obsadzania sędziów ma mecze – ich dostępność diametralnie poprawia się i pozwala na efektywniejsze dyslokowanie na meczach. To wprost przekłada się na jakość. Wprowadzenie takiego rozwiązania wiąże się również z kosztami finansowymi, dlatego też skrupulatnie analizujemy wszystkie jego elementy – dodaje Gil.

Zmiana w przepisie o młodzieżowcu – późna, ale oczekiwana decyzja

O sprawie regularnie pisaliśmy na Weszło. Od dawna znaczna część środowiska piłkarskiego zgłaszała wątpliwości odnośnie obowiązku wystawiania młodzieżowca w Ekstraklasie. Najgłośniej robili to trenerzy – m.in. Marek Papszun z Rakowa Częstochowa czy Waldemar Fornalik z Piasta. Za zmianami opowiadała się też zdecydowana większość klubów Ekstraklasy (13 na 18 biorących udział w rozgrywkach), a prezes Kulesza w trakcie swojej kampanii wyborczej deklarował, że to właśnie stanowisko klubów będzie dla niego w tej sprawie decydujące.

Jednak dopiero 8 lipca Komisja ds. Nagłych PZPN podjęła decyzję o zmianach w przepisie o młodzieżowcu w Ekstraklasie. Na stronie związku specjalna uchwała została opublikowana dopiero 11 lipca, a więc zaledwie cztery dni przed początkiem rozgrywek Ekstraklasy. Znowelizowany przepis zakłada, że każdy klub najwyższej ligi musi zebrać przez cały sezon liczbę 3000 minut rozegranych przez młodzieżowców. Jeżeli jakiś klub nie spełni tego limitu, to w zależności od liczby brakujących minut zapłaci karę od 0,5 mln do nawet 3 mln zł.

Ta zmiana to efekt kompromisu. Większość klubów chciała takiej modyfikacji. Zostawiamy przepis o młodzieżowcu, ale dajemy większą elastyczność trenerom. Teraz nie zawsze na boisku musi przebywać młodzieżowiec. Do podobnych zmian szykowaliśmy się od dobrych kilku miesięcy. Rozmowy z klubami prowadził wiceprezes PZPN ds. piłki profesjonalnej Wojciech Cygan. Zmianę ogłosiliśmy dość późno, ale wszyscy wiedzieli, że ona nadejdzie. Każdy klub miał tego świadomość. Ci trenerzy, którzy planowali wystawiać do gry młodzieżowców i tak to robią – uważa Kulesza.

MINUSY PIERWSZEGO ROKU KADENCJI ZARZĄDU KULESZY

Przedłużający się serial z wyborem selekcjonera

Od 29 grudnia ubiegłego roku do 31 stycznia 2022 mieliśmy wakat na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Prezes Kulesza długo zastanawiał się nad tym, kogo ostatecznie wybrać. W mediach pojawiały się różne kandydatury. Pod uwagę brani byli: Fabio Cannavaro, Andrij Szewczenko, Adam Nawałka, Jan Urban czy Marcel Koller. Ostatecznie wybór padł na Czesława Michniewicza. Wszystko trwało jednak ponad miesiąc. Pojawiły się zarzuty, że prezes Kulesza wybrał obecnego selekcjonera głównie dlatego, że odmówił mu jego główny faworyt, którym był ponoć Szewczenko. Z kolei Nawałka nie został nominowany, bo miał „okazać się” pupilkiem mediów.

Nie pierwszy raz wybierałem trenera. Przez lata byłem przecież prezesem Jagiellonii Białystok. Zawsze miałem taki styl wyboru. Z każdym kandydatem musiałem się spotkać i porozmawiać. Chciałem dowiedzieć się jaki ma pomysł na drużynę narodową, jej grę czy dobór ludzi do sztabu. To wszystko miało wpływ na ostateczną decyzję, ale potrzebowałem też czasu, żeby zapoznać się z wizją każdego kandydata. Nie będę już teraz mówił z kim rozmawiałem, ale spora liczba nazwisk pojawiła się w mediach. Zresztą to media wywierały presję, ale taka jest ich rola. Ostatecznie zdecydowałem się na wybór trenera Michniewicza i wygrany baraż ze Szwecją pokazał, że decyzja była słuszna – broni się prezes PZPN.

Brak przygotowania na pytania związane z „711”

31 stycznia na Stadionie Narodowym PZPN ogłosił, że nowym selekcjonerem będzie Czesław Michniewicz. Dwa, trzy dni wcześniej było wiadomo, że taka będzie ostateczna nominacja. W mediach od razu pojawiły się zarzuty związane z niejasną przeszłością 52-letniego szkoleniowca. Wszystko przez aferę korupcyjną i liczbę połączeń telefonicznych z Ryszardem F. pseudonim „Fryzjer”. Jasnym było więc, że na konferencji mogą pojawić się o to pytania. Tak też się stało. Zapytał o to m.in. Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski.

cezary-kulesza-czeslaw-michniewicz

Prezes PZPN Cezary Kulesza i selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz podczas pamiętnej konferencji prasowej

Michniewicz nigdy nie usłyszał żadnych zarzutów i nigdy nie był skazany za korupcję. Tych 711 połączeń zawsze zostawiało pewne niedopowiedzenia. Zarówno PZPN, jaki i selekcjoner, nie do końca byli przygotowani, by dokładnie wytłumaczyć się z przeszłości i odpowiedzieć dziennikarzom na pytania. Zapytaliśmy prezesa Kuleszę, czy dziś uważa, że całą prezentację można było zorganizować nieco inaczej, zwołując na przykład dzień później spotkanie, podczas którego Czesław Michniewicz spotkałby się z dziennikarzami, którzy chcieliby dopytać go o jego znajomość i relacje z „Fryzjerem”.

Tak, być może to był błąd z naszej strony i takie spotkanie trzeba było zorganizować. Przypomnę jednak tylko, że w lipcu 2017 roku trener Michniewicz został już raz zatrudniony w PZPN. Wtedy został selekcjonerem kadry U-21. Podczas jego prezentacji ówczesny prezes związku Zbigniew Boniek cytował jednego z prokuratorów, który mówił, że Czesław Michniewicz nigdy nie był skazany za korupcję, ani nawet oskarżony i nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby został selekcjonerem kadry narodowej – tłumaczy prezes Kulesza.

Proces Michniewicz – Jadczak? Brak szybkiej reakcji

Podczas wspomnianej konferencji z okazji wyboru Michniewicza na selekcjonera pojawiły się słowa trenera o możliwym pozwie dla redaktora Jadczaka. Wtedy była to groźba. Sytuacja zaogniła się później.

Pod koniec czerwca dziennik „Fakt” opublikował informacje, że Czesław Michniewicz chce pozwać Szymona Jadczaka po publikacji tekstu (z 20 czerwca), w którym redaktor szczegółowo odtworzył na podstawie akt sądowych historię połączeń telefonicznych Michniewicza z „Fryzjerem” (w okresie od 1 lipca 2003 do 12 lipca 2005 roku). Chęć złożenia pozwu potwierdzał w różnych mediach również adwokat selekcjonera – mecenas Piotr Kruszyński. Ostatecznie 30 czerwca Michniewicz wydał oświadczenie, w którym zapowiedział, że pozwie Jadczaka, ale po mistrzostwach świata w Katarze (20 listopada – 18 grudnia 2022).

Seria publikacji i wypowiedzi medialnych dotycząca mojego rzekomego udziału w procederze korupcyjnym uderzyła nie tylko w moje dobre imię, ale także w moją rodzinę. Nie mogę na to dłużej pozwalać. Jestem przekonany co do słuszności tej decyzji, gdyż wiem, że wspomniane ataki są niesłuszne, a tezy stawiane w medialnych publikacjach nie mają pokrycia w faktach. Jestem osobą niewinną i tego faktu będę bronił. Po turnieju będę walczył o swoje dobre imię. Teraz priorytetem jest dla mnie dobro reprezentacji i ta decyzja ma na celu zapewnienie jej optymalnych warunków przygotowań przed wyjazdem do Kataru – napisał selekcjoner w oświadczeniu zamieszczonym m.in. na jego koncie na Twitterze.

Cały spektakl medialny, w którym uczestniczył mecenas Kruszyński trwał jednak przez cztery dni. Dopiero 30 czerwca PZPN opublikował na swojej stronie oświadczenie. Zapytaliśmy, co o całej sprawie z pozwem sądzi prezes Kulesza.

Jako PZPN nie możemy ingerować w prywatne życie naszych pracowników. Selekcjoner też jest jednym z nich. Jeżeli chce kogoś pozwać, to jest to jego prywatna sprawa. Cieszę się jednak, że trener Michniewicz zrobił krok w tył i sprawa ewentualnie trafi do sądu dopiero w przyszłym roku. Nikomu nie byłoby na rękę to, żeby spór sądowy odbywał się przed tak ważną imprezą jak mistrzostwa świata. Trener powinien się w pełni skupić na jak najlepszych przygotowaniach do turnieju – zaznaczył szef związku.

Kontrowersyjne wybory trenerów kadr młodzieżowych

Dużo pytań wzbudziły też wybory na selekcjonerów reprezentacji U-18 i U-21 dwóch szkoleniowców związanych w przeszłości z Jagiellonią Białystok. Najpierw 4 lipca ogłoszono nominację dla Michała Probierza, a dzień później poinformowano, że z kadrą U-18 pracę rozpoczyna Wojciech Kobeszko. Probierz dwukrotnie prowadził pierwszą drużynę Jagi (2008-11 i 2014-17), kiedy prezesem klubu był Cezary Kulesza, czyli obecny szef PZPN. Z kolei Kobeszko był zawodnikiem białostockiego klubu w latach 1999-2007. Później pracował z juniorami Jagiellonii (w 2018 roku jego zespół do lat 17 zdobył mistrzostwo Polski), a w latach 2019-22 prowadził tamtejsze rezerwy.

To nie jest tak, że zatrudniam tylko osoby, które wcześniej pracowały w Jagiellonii. Na początku roku selekcjonerem kadry U-19 został Marcin Brosz, a reprezentacji U-16 Marcin Włodarski. Oni żadnych związków z Jagiellonią nie mają. Dla mnie liczą się kompetencje, a na pewno w obu przypadkach nie umniejsza ich fakt, że w przeszłości związani byli z Jagiellonią – odpowiada Cezary Kulesza.

Przy wyborze Probierza pojawiły się wątpliwości dotyczące merytorycznych uzasadnień samej decyzji. Pracując w Cracovii, gdzie jak na możliwości i historię Pasów osiągał niemałe sukcesy (dwukrotny awans do eliminacji do europejskich pucharów, zdobycie Pucharu Polski i Superpucharu), mimo wszystko nie został zapamiętany jako trener dający szansę i promujący polskich młodzieżowców. Był wręcz przedstawiany jako ten, który wielu piłkarzom miał kariery blokować, a symbolem ówczesnej Cracovii była meczowa jedenastka złożona niemal z samych obcokrajowców.

Michał Probierz ma gigantyczne doświadczenie. Wprowadzał do piłki seniorskiej wielu młodych graczy, właśnie m.in. w Jagiellonii. W Cracovii też za jego kadencji debiutowało kilku zdolnych chłopaków, jak Jakub Myszor czy Michał Rakoczy. Ponadto ma blisko 500 meczów w roli trenera w Ekstraklasie. To niezwykle bogate doświadczenie każe przypuszczać, że w moim przekonaniu niewielu trenerów jest lepiej przygotowanych do pełnienia funkcji selekcjonera reprezentacji U-21 – uważa Kulesza.

Przed obecnym zarządem PZPN jeszcze trzy lata kadencji. One zdecydują, jak będzie oceniany prezes Kulesza i cała jego związkowa świta. Otwarcie jest dość obiecujące, ale są spore rezerwy, żeby było jeszcze lepiej. Na to, jak będziemy postrzegać kolejny rok, z pewnością wpływ będą miały wyniki pierwszej reprezentacji podczas zbliżającego się mundialu w Katarze. Planem minimum na pewno będzie wyjście z grupy.

MACIEJ WĄSOWSKI

WIĘCEJ O PZPN:

Fot. 400mm.pl, Newspix

Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kulesza komentuje kontrowersje wokół swojego bratanka

Mariusz Kulesza, bratanek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pełni rolę pośrednika transakcyjnego Bartłomieja Drągowskiego. Czy nie tworzy to sprzeczności z zapisami z Uchwały nr III/42 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, według których osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna nie może być powiązana (kapitałowo lub osobowo) z innymi podmiotami, o których mowa w ust. 3 lub działaniami tych podmiotów, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Czerwiński krytykuje grę Piasta. „Coś nas przytłacza”

Po porażce Piasta Gliwice z Wisłą Płock pisaliśmy: „Piast stracił zatem punkty, Kądziora, Reinera i przekonanie, że po przerwie na mecze reprezentacyjne coś w tym zespole ruszy. Zdecydowanie nie ruszyło”. Równie krytycznie na temat gry swojego zespołu wypowiadał się stoper i lider Piasta, Jakub Czerwiński. – W samej końcówce było dużo nerwowości na boisku. Wynikało to z tego, że nie mieliśmy kontroli nad tym meczem i ze złości na siebie, bo dużo rzeczy w drugiej połowie nam […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Brzęczek: – Wiem, że kibice żądają mojej dymisji

Wisła Kraków jest najgorzej punktującą punktującą drużyną I ligi w ciągu ostatniego miesiąca, a kibice Białej Gwiazdy domagają się dymisji Jerzego Brzęczka. Ta drużyna nie wygrała piątego ligowego spotkania z rzędu. Ba, w siedmiu ostatnich meczach na zapleczu elity przegrała pięć razy. W dwunastej kolejce gier na zapleczu najwyższego polskiego poziomu rozgrywkowego Wisłę Kraków pokonała Chojniczanka. – Zdaję sobie sprawę, to jest normalne, że porażki przynoszą negatywne […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 64
Subscribe
Powiadom o
guest
64 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mgr inrz. Janusz Klapkiewicz
mgr inrz. Janusz Klapkiewicz
1 miesiąc temu

Plusy:
– Awans na mistrzostwa świata w Katarze.
– Rozegranie sprawy rozwiązania kontraktu Sousy.
– Bojkot meczu barażowego przeciwko Rosji

Minusy:
– Organizacja meczu finałowego PP na Narodowym .

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

A co było nie tak w finale PP? To, że jełopy z Amikolecha nie rozumieją zakazu wnoszenia flag o danych wymiarach to wina króla discopolo?

Rosemaryargas
Rosemaryargas
1 miesiąc temu

hy

Paweł
Paweł
1 miesiąc temu

Bojkot to piłkarze na Prezesie wymusili. On tylko popłynął z nurtem.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
1 miesiąc temu

Minusy: michniewiczowka i probierzowka; kupowanie głosów za posady w wyborach prezesa pzpn, niechęć do bojkotu meczu z Rosją (Kulesza uległ dopiero po odmowie gry przez reprezentantow) mental rode z PRL. Rozwiązanie umowy z Sousa na takich warunkach odbyło się wylacznie dzięki jego dobrej woli.
Zdecydowanie najgorszy prezes odkąd żyje, leb w leb z Dziurowiczem a Lata.

Esnaider
Esnaider
1 miesiąc temu

Nie czytałem artykułu ale na minus: sędziowanie obecnie jest na skandalicznym poziomie. Facet od sędziów powinien natychmiast zostać zwolniony. Kolejny minus to karanie finansowe klubów za niewypełnienie 3000 minut przez młodzieżowca, czyli ci co mają kasę zapłacą dla nich śmieszne 2-3 miliony zł i problem z głowy. To nie jest fair. Powinno być powiedziane że np klub musi użyć młodzieżowca przez minimum 2000-2500 minut w sezonie. Koniec i kropka. Jeśli tego nie wykona nie przyznać licencji na kolejny sezon. Skoro w licencji jest mowa o szkoleniu młodzieży, akademia to trzeba też widzieć efekty takiej pracy. Na plus nominacja Michniewicza co dało awans na MŚ. Zagraniczny trener by tego nie osiągnął mając niewiele czasu i bylibyśmy w plecy z dużą imprezą.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
1 miesiąc temu
Reply to  Esnaider

Tyle że awans wywalczyl głównie zagraniczny trener. Michniewicz fartem wygrał jeden mecz., Przecież każdy widzi, że jego kadra gra totalna podane, nawet do drużyny Sousy nie mają żadnego podjazdu.

JCVD
JCVD
1 miesiąc temu

Plusy – sami swoi
Minusy – żubry nie mają co jeść, bo cała trawa na wódę dla PZPN-u idzie.

Kim Papsz-Un
Kim Papsz-Un
1 miesiąc temu
Reply to  JCVD

Turówka wonna nie jest przysmakiem żubrów, tak samo jak wódka nie jest przysmakiem Polaków.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
1 miesiąc temu
Reply to  Kim Papsz-Un

Ale pzpnowcow już tak

Kim Papsz-Un
Kim Papsz-Un
1 miesiąc temu

Żeby te plusy nie przesłoniły Wam minusów.

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu

ciężko nazwać długą zwłoką z wyborem selekcjonera za minus, skoro ostatecznie wybór okazał sie trafiony (pod względem uzyskanego w barażach wyniku). Lepiej się zastanawiać i trafić niż wybrać na szybko i byle jak

Proboszcz
Proboszcz
1 miesiąc temu

Nominacja Probierza na trenera U21 to arcyminus Pana prezesa ,nikt by na takie coś nie wpadł

Sracz
Sracz
1 miesiąc temu

Rozstanie z Paulo Sousą na warunkach PZPN? Sousa odszedł kiedy chciał odejść, a PZPN nic na tym nie zarobił bo te pieniądze by musiał Sousie wypłacić gdyby został do marca. Raczej oczywiste że premii nie dostanie z pracy w której już nie pracuje i nie ma w niej żadnego kontraktu, nigdzie to tak nie działa że pracodawca nagradza byłych pracowników za sukcesy. Tu nie ma żadnego sukcesu, zrobił tylko absolutne minimum żeby się nie skompromitować.

700 milionów dla futbolu klubowego, to nie jest sukces tylko kurwa skandal. Moje pieniądze na które zapierdalam codziennie od teraz będą dawać jeszcze bogatym klubom które zarabiają miliony rocznie. O ile nie popieram też finansowania innych sportów, to jeszcze można zrozumieć, początkujący a nawet profesjonalni lekkoatleci, koszykarze czy siatkarze mają ciężko. Piłkarze mają masę orlików, kluby wypłacają setki tysięcy przeciętnym piłkarzom, w porównaniu do innych sportów żyją sobie jak pączki w maśle, a nie przynosi to absolutnie kurwa żadnego sukcesu, bo tą fazę grupową LKE sobie mogą wziąć i w dupę wsadzić. Oni kurwa nie potrzebują moich pieniędzy, ani nawet na nie nie zasługują. Teraz Rutkowski i Mioduski będą mi się śmiać w mordę wydając nie tylko te setki milionów z transferów i gry w Europie na pensję dla zarządu, ale zawsze wpadnie jeszcze kilkanaście z funduszu. Chuja to da bo wszystko pójdzie na przejedzenie jak obecnie.

justyna
justyna
1 miesiąc temu
Reply to  Sracz

700 baniek na platfusów i zagraniczny szrot.

qdlatyRTS
qdlatyRTS
1 miesiąc temu
Reply to  Sracz

Oj Kuleszy da akurat duzo…. głosów
W koncu wiecej hajsu do wyprowadzenia dla ziomeczków

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu
Reply to  Sracz

gdzie i kiedy ”zapierdalales” na te pieniadze?!

abedi
abedi
1 miesiąc temu

Ma ci pokazać pit-a za zeszły rok ? Czego nie rozumiesz ?

Piwko
Piwko
1 miesiąc temu

Czyli prawie same plusy, a jedyne minusy dotyczą tak naprawdę osoby CM711 lub, co zależy od przekazu, ludzi, którzy mu źle życzą?

Co Dwie Głowy Tonie Jedna
Co Dwie Głowy Tonie Jedna
1 miesiąc temu
Reply to  Piwko

Ten minus z CM2137 polega według weszło na tym że Kulesza mógł go szybciej zatrudnić

Ciapaty na niemce
Ciapaty na niemce
1 miesiąc temu

Największy minus to nominacja na selekcjonera skorumpowanego człowieka! Do tego kolesiostwo jak u Bońka! Fatalny system szkolenia młodzieży! Myślałem, że po Bońku może być tylko lepiej! Niestety Kulesza to ten sam beton co poprzednicy. Jedynie ktoś młody, spoza układu jest w stanie poprawić jakość naszej kopanej. Kasa pasuje więc po co to zmieniać.

Znany Frazeologizm
Znany Frazeologizm
1 miesiąc temu

Tyle że Boniek był najlepszym prezesem PZPN po 89 roku.

Adolf Abdullah Tusk
Adolf Abdullah Tusk
1 miesiąc temu

No dobra, był. Ale co z tego jak nic nie zmienił. Zmiany były kosmetyczne.

Prof. S. Jonalista
Prof. S. Jonalista
1 miesiąc temu

Ot, poprzeczka nie była zawieszona zbyt wysoko.

Proboszcz
Proboszcz
1 miesiąc temu

W polskiej piłce skorumpowani pośrednio lub bezpośrednio to są wszyscy zwiazani z piłką w tamtych czasach ,więc nie krzycz o Czesia bo on (o dziwo) nie dostał zarzutów (niewinny 🙂 ) a korupcja to była , jest i będzie bo pamiętaj , tylko ryby nie biorą 🙂

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.
1 miesiąc temu

Młody, najlepiej z liceum, bo na studiach już już za stary.
A może z przedszkola, jeszcze nie skażony korupcją i nie pijak.
Zastanawiam się, skąd biorą się głupole?

Kokomaroko
Kokomaroko
1 miesiąc temu

Ee kolego kurwa, mam ci przypomnieć? towarzysz Michniewicz jest niewinny, w świetle prawa jest zajebistym człowiekiem, a jak nie wierzysz, kurwa, to sobie zobacz najnowszy hejtaprk tam wszystko zajebiście wytłumaczył.

Pasta
Pasta(@pasta)
1 miesiąc temu

te minusy to na sile wymysleliscie – jak dla mnie to te minusy to sa plusy. Minusem kuleszy wg mnie jest, ze nie przegonil jeszcze 'najlepszego polskiego sedziego’ i innych drukarzy przez ktorych odechciewa sie ogladac polska pilke. A z plusow to uswiadomienie kibicom jakim bezuzytecznym zjebem byl boniek oraz reakcja w fifa w sprawie z walkerem oskarzajacym glika o rasizm

Fakty
Fakty
1 miesiąc temu

no awansował w takich dziwnych okolicznościach ,ze trudno nazwać to plusem, z jednej strony sportowo nie awansowaliśmy tylko jakoś na około xD. No ale jesteśmy, tylko nie wiem po co tam pojechaliśmy.

Kibic
Kibic
1 miesiąc temu

W minusach zabrakło mi, że prezes bardzo źle wypada w mediach. Nieskładne zdania, miotanie się, jąkanie, brak charyzmy. Wiem, że nie jest przede wszystkim od tego, ale funkcja prezesa jest też reprezentacyjna i faktem jest, że w porównaniu z Bońkiem to ziemia i niebo.

Luas
Luas
1 miesiąc temu

Mareczek jest spoko 😉

Asek
Asek
1 miesiąc temu

Diskopolowy miś który ma w miarę dobra prasę tylko dlatego ze słucha mądrych doradców. Wolosiki i inni krajanie dbaja dobrze o jego wizerunek. Piłka za jego rządów raczej do przodu nie pójdzie

vvv
vvv
1 miesiąc temu
Reply to  Asek

A to też trzeba potrafić, bo nie każdy potrafi wybrać i słuchać takich mądrych doradców.

DanielSvenson
DanielSvenson(@danielsvenson)
1 miesiąc temu

Dobra zmiana na stanowisku prezesa – Pan Cezary bardzo ladnie sprzata po balaganie zostawionym przez swojego poprzednika i cala te szajke. Polska mysl szkoleniowa przede wszystkim, a nie jakies zagraniczne wynalazki.

Bartek
Bartek
1 miesiąc temu

Michniewicz umoczony po gruby ryj w korupcję na stanowisku selekcjonera,Probierz który tepil młodzież na U-21 i następny koleżka z Jagiellonii na U-19 .Niech się jebie ten cały Kulesza

Urkides
Urkides(@urkides)
1 miesiąc temu

Jestem świeżo po lekturze książki Michała Zachodnego „Polska myśl szkoleniowa”. Opisuje rozwój polskiej piłki od samego początku. W największym skrócie, polska myśl szkoleniowa od zawsze czerpała ze źródeł zagranicznych i jeśli notowała progres, to właśnie wtedy, kiedy śledziła trendy światowe. Niestety archaiczność myślenia na ogół wygrywała z nowoczesnymi trendami, z pewnymi wyjątkami z okresu końca lat 60-ych i początku 70-ych, kiedy trenerem był Górski Stawiał na piłkę ofensywną, kreatywną a nie reaktywną, czyli defensywną z kontrami. Niestety trend reaktywny prześladuje nas do dzisiaj i powoduje, że co raz bardziej odstajemy od poważnej piłki.
Piszę o tym, bo znamienny jest wybór trenerów reprezentacji. Michniewicz i Probierz, to są przedstawiciele myśli reaktywnej, która nie rozwija piłkarzy kreatywnych a wręcz zatrzymuje ich rozwój.
Jako plus podane jest „upowszechnienie piłki”, ale nie ma info na czym ma to polegać. Może na rozdaniu pieniędzy? Ale polska piłka nie cierpi najbardziej na brak pieniędzy, tylko na głupie ich wydawanie.
Czy sport trafi do szkół, czy tam będą prawdziwe zajęcia wf z fachowymi trenerami? Raczej nie, bo ustawa o szkolnictwie jest skonstruowana, że szkoły nie mogą na to wydawać pieniędzy. Nasze dzieci już na starcie przegrywają z dziećmi z innych krajów, bo te w wieku 10-12 lat są sprawniejsze.

Dlaczego robi się tak mało, żeby ruszyło szkolenie w niższych ligach, przecież tam jest najwięcej klubów, które mogłyby szkolić? Uparto się żeby pchać niedoszkolonych zawodników w eklasie a przecież to niżej łatwiej jest im zadebiutować i przy powszechnym wymogu szkolenia to stamtąd będą oni napływali do eklasy.
Uważam, że im niższa liga, tym większa powinna być liczba młodzieżowców na boisku, z wymogiem wychowanka a eklasę zostawić w spokoju.
Reasumując, uważam, że te zmiany są pozorne, bo nie zmieniają naszego podstawowego problemu a mianowicie, nie upowszechniają sportu i nie podnoszą jakości szkolenia.
Jesteśmy mistrzami w tworzeniu atrap i tracimy tylko czas, przekonując się po raz kolejny, że te wszystkie pomysły nie działają, bo nie dotykają sedna sprawy. Znowu minie kilka lat i przyjdzie kolejny prezes, który stwierdzi, że sysytem szkolenia trzeba zreformować i zreformuje regulamin rozgrywek a nie szkolenie.
Jakie to jest głupie, że uważa się nie zapisywanie wyników dzieciaków rozwiąże nasz problemy. To jest dobry ruch, ale za nim muszą iść kolejne a mianowicie rozwój trenerów w szkółkach i zmiana ich mentalności z „liczy się to co w sieci” na „liczy się to jak gramy”. Jak będziemy grali szybko, technicznie i ofensywnie, to i w sieci będzie sporo.

Urkides
Urkides(@urkides)
1 miesiąc temu
Reply to  Urkides

Przytoczę fragment z ksiązki Michała Zachodnego.
„Mlodsi szkoleniowcy dopiero próbują się przebić,często zderzając się z twardą rzeczywistością. Chcą czerpać z zachodnich wzorców, lecz szybko wpadają w przeklęty, pozbawiony jakiejkolwiek koncepcji cykl funkcjonowania zdecydowanej większości naszych klubów.
Nawet jeśli PMS cechuje pragmatyzm, obawy i niedasizm, to wciąż trudno ją zdefiniować.Ostatecznie nie funkcjonuje ona w oderwaniu od polskiej myśli działaczowskiej, kibicowskiej, piłkarskiej i dziennikarskiej, jest także przez te środowiska kształtowana i na swój sposób wstrzymywana.
Jeśli polska piłka wciąż będzie tkwiła w chaosie decyzji, koncepcji i jałowych sporów, nie uda jej się nadać sensownego kierunku ku lepszej przyszłości.
Dyskusję nad tym co dalej, odwlekają kolejne awanse na międzynarodowe turnieje, tymczasem powinna ona przybrać na sile i opierać się na konkretach.
W światowym futbolu postę puje rozwarstwienie,. Kto nie podąży za wzorcami, w których pierwszorzędną rolę odgrywa odważny i spójny pressing, kto nie wyszkoli wszechstronnie uzdolnionych technicznie oraz szybko myślkących zawodników i nie da im pola do rozwoju kreatywności, ten po prostu utknie w futbolowej próżni”

Ostatni akapit wpisuje się jak ulał w ten rok działalności. Awans jest najważniejszy a dobór trenerów ma go rzekomo gwarantować, ale czy rozwija naszą piłkę?
Czy Probierz, który „skonstruował” „Dośrodkowię”, którą ciężko się oglądało a do tego wyniki miała mierne, jest dobrym wychowawcą młodzieży? Już nie chodzi o to, że nie stawiał na młodych, może takich nie miał, ale o to, jaki futbol prezentował. Archaiczny, nudny i nieskuteczny.
Jestem pesymistą. Znowu będziemy dreptać w miejscu i szukać winnych po kolejnych męczarniach w pucharach i na turniejach. Pewnie wtedy przywrócimy wyniki u dzieciaków, bo co innego może przyjść do głów działaczom?

Piwko
Piwko
1 miesiąc temu
Reply to  Urkides

Stop zwolnieniom z WF-u.

Fakty
Fakty
1 miesiąc temu
Reply to  Piwko

ale też stop wszelkim esportom 🙂

Michael Pole
Michael Pole
1 miesiąc temu
Reply to  Fakty

Z tym będzie ciężko, skoro już kanał sportowy TVP transmituje rozgrywki esportowe i reklamuje je na swojej stronie internetowej (co ciekawe, jakoś wcześniej nikt nie wpadł tam na pomysł na transmisję na przykład turniejów szachowych czy pokera, które lepiej rozwijają umysł niż gra w Fifę)

Znany Frazeologizm
Znany Frazeologizm
1 miesiąc temu

A o nominowaniu na selekcjonera osoby zamieszanej w ustawianie meczów już nie wspomnieli.

Pyra
Pyra
1 miesiąc temu

To on nie nazywa się Kolesia???

ędrju
ędrju
1 miesiąc temu

Plus – koniec prezesury Bońka za którego maksyma „wszystkie ręce na poklad” żeby doprowadzić Legię do MP była tym samym co dla lekarzy jeszcze niedawno „primum non nocere”.
Minus – brak reakcji na powiększenie i tak bardzo słabej ligi.

ędrju
ędrju
1 miesiąc temu

InPost jest sponsorem? No to muszę zmienić dostawcę moich paczek na innych kurierów, którzy nie marnotrawią pieniędzy.

Jeden osiem cwe(L)
Jeden osiem cwe(L)
1 miesiąc temu
Reply to  ędrju

Se zmieniaj lamusie

Himars wycelowany w kacapskie ścierwo-po
Himars wycelowany w kacapskie ścierwo-po
1 miesiąc temu
Reply to  ędrju

Najlepiej na białoruskiego operatora. Będziesz mógł wysyłać sracze do rodzinki, jebany ruski skurwysynie:)

Bartek
Bartek
1 miesiąc temu

Tak obserwuję to Weszlo od dłuższego czasu i I wnioskuję,że ktoś Cię musiał skrzywdzić w życiu bo cały czas tylko obrażasz wszystkich po kolei.Zluzuj poślady,brak kasy to pracuj więcej.musisz mieć naprawdę smutne życie.pozdrawiam

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu

Minusy,praktycznie wszystko 711

Mateusz Borek
Mateusz Borek
1 miesiąc temu

Największy plus to stworzenie obowiązkowego kursu dla działaczy piłkarskich czy tam dyrektorów zwał jak zwał, w Białej Podlaskiej. Obowiązkowy, drogi, daleko od cywilizacji w schowanej na uboczy Białej.

Biała to się tam będzie lała litrami, zapiekanki zamawiane będą na kilogramy a dziwki dowożone taksówkami na trzy zmiany. Wszystko w imię rozwoju polskiej piłki!

Brawo panie Prezesie

Jeden osiem cwe(L)
Jeden osiem cwe(L)
1 miesiąc temu
Reply to  Mateusz Borek

Łubudubu łubudubu niech nam żyje

Dzisiaj koszmar warszawskiego lata, w mediach wszędzie Dudelange, Dudelange… Słoiki spod Żyrardowa mówią temu stanowcze nie!

Merna P. Hall
Merna P. Hall
1 miesiąc temu
mama naszej współlokatorki zarabia 72 dolary za godzinę w domu, była bezrobotna od dwóch miesięcy, a w zeszłym miesiącu jej czek wynosił 21204 dolarów, pracując tylko w domu dwie godziny dziennie... przejdź do tego linku......https://www.rich.slate74.com
Rafix
Rafix
1 miesiąc temu
Reply to  Merna P. Hall

Ciekawe jaka ta praca 🙂 pewnie leżąca 😀

Merna P. Hall
Merna P. Hall
1 miesiąc temu
mama naszej współlokatorki zarabia 72 dolary na godzinę w domu, była bezrobotna od dwóch miesięcy, a w zeszłym miesiącu jej czek wynosił 21204 dolarów, pracując tylko w domu dwie godziny dziennie... przejdź do tego linku..
www.rich.slate74.com
Ort
Ort
1 miesiąc temu

Te 700mln dla klubów to może i jest sukces związku, a zwłaszcza dziadowskich klubów, to porażka dla podatników
To tak jakby pisać jako o „sukcesie”, że pewien znany trener był w wielkiej (i mocno podejrzanej) zażyłości z szefem korupcyjnej mafii, a mimo to uniknął odpowiedzialności, a na dodatek został najważniejszym trenerem w kraju. No sukces jak diabli
A’propos tego trenera, to niby jak miał być „przygotowany” PZPN na te pytania? Na czym miałoby polegać owo przygotowanie, żeby uznać je za „sukces”? Bo mi jedyne co przychodzi do głowy to dyscyplinarne wyper..lenie CM z kadry, a najbardziej to niezatrudnianie go

Bartek
Bartek
1 miesiąc temu

Selekcjoner umoczony w korupcję to największy sukces

Michael Pole
Michael Pole
1 miesiąc temu

Dlaczego do plusów zalicza się coś na co nie ma praktycznie wpływu prezes PZPN czyli awans na MŚ? Kuleszę powinno oceniać się pod względem decyzji dotyczącej szkolenia czyli m.in tej o przepisie o młodzieżowcu w Eklapie i o zatrudnieniu takich, a nie innych selekcjonerów kadr młodzieżowych.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
1 miesiąc temu

Największym i niewybaczalnym błędem Kuleszy jest powierzenie kadry narodowej człowiekowi upierdolonemu w korupcji po same uszy. Bo dwóch cwaniaków z Białegostoku zrobiło deal: Kulesza i menago Michniewicza, wyżelowany pajac – Mario Piekario.

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

 Kamil bortniczuk
ministrze sportu
wypierdalaj – zlodzieju, jebany kolezko przestepcow

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

kulesz probierz michniewicz wypierdalac

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
1 miesiąc temu

Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem jak można za sukces prezesa PZPNu uznawać awans/brak na jakiś turniej?

Gabriele Gravina jest prezesem włoskiej federacji. Został wybrany w październiku 2018, po tym jak Włosi odpadli ze Szwedami w barażu o MŚ.
Euro 2020/21 to wygrana, przedłużył kadencję po wyborach w lutym 2021, a miesiąc później Włosi przejebali z Macedonią kolejny baraż o MŚ.

To co, ME to JEGO sukces, ale porażka też? Czy już nie?

A '700 mln zł dla futbolu klubowego w latach 2022-25′ na plus to żart? Więcej kasy podatnika na polskich patałachów?

Paho
Paho(@paho)
1 miesiąc temu

To słuchanie o zmianach w szkoleniu już mnie męczy, mocno mierzi, a wręcz wkurwia. Postawiliście to po stronie plusów, a tymczasem nie dzieje się w tym względzie praktycznie NIC!!! Tzn. coś tam się dzieje, ale nie ma to nic wspólnego z dążeniem do bycia lepszym, nie widać żadnych chęci gonienia najlepszych. Nie oczekuję tego po Prezesie, bo od razu widać, że o piłce wie tyle co o dobrej muzyce. Ale gorsze jest to, że wcześniej była ekipa mocno obyta w światowym futbolu i co? WIELKIE GÓWNO!!! Wszyscy nadal udają, że coś robią, pierdolą kocopoły udając najmądrzejszych, a w szkoleniu szkrabów świat nam odjeżdża tak, że się w pale nie mieści.
Podczas gdy tam gdzie ludzie mają mózgi po to żeby się rozwijać, a nie jak najwięcej zarabiać jak najmniejszym kosztem, już dawno szkoli się dzieciaki pod kątem rozwiązywania problemów na boisku, u nas ciągle „trenerzy” namiętnie rozstawiają miliony pachołków, płotków i innych znaczników i każą między innymi biegać bez sensu, bez przeciwnika, bez celu. To szeroki temat, więc nie będę się rozwijał, ale ostatnio spytałem o to osobę ze światka polskiej kopanej, tzn. czy jest szansa żeby znalazł się ktoś, kto w końcu zacznie głośno przedstawiać tą patologię. No i usłyszałem, że raczej nie. Bo nawet jeśli ktoś ma jakąś wiedzę, to nie będzie krytykował tych z wyższych stołków, bo… tak jest wygodniej. Czyli klasyka w naszym pięknym kraju. W końcu nie każdy ma okazję na spotkania z Robertem Lewandowskim, wizyty na meczach itp. Do tego dobrze za to płacą, więc robota jak znalazł i po chuj się wychylać.
Taki przykład pierwszy z brzegu – wiecie na obserwację jakiego meczu podobno pojechał Pan Dawidziuk? Dla wielu Alfa i Omega w szkoleniu bramkarzy… Otóż na pierwszą kolejkę Bundesligi, derby Berlina. Obserwować, kurwa mać, Piątka i Puchacza (!). Przecież średnio zorientowany kibic wiedział, że nie powąchają murawy…. Na dodatek podobno tenże sam coach ma powołać (o ile już tego nie zrobił) na trenera bramkarzy U-18 Łukasza Załuskę… Człowieka, który nie ma ŻADNEGO papieru trenerskiego (!). No ale wyszedł spod skrzydeł Alfy i Omegi z Szamotuł, więc pewnie jest wart zaufania. Chuj tam, że nigdzie jeszcze nie pracował. Kadra jest w sam raz dla takich ludzi.
Tak więc lecimy z tym koksem i nadal staczajmy się na dno…

MiodekBralczyk
MiodekBralczyk(@kodym1)
1 miesiąc temu

Kategoria telekomunikacja:
Ile telefonów i o jakich porach wykonali do siebie Syczewska i Kulesza?
Można pomylić się o 711.

Tomek
Tomek
1 miesiąc temu

Warto dodać, że Michniewicza miał reprezentować ten sam adwokat, który bronił fryzjera…co za zbieg okoliczności.

Bondzo
Bondzo
1 miesiąc temu

Ja widzę minimum 711 minusów