Tylko w dziesięciu z szesnastu wojewódzkich ZPN jest taka sama lub bardzo podobna struktura rozgrywek. Największe różnice są w 4. lidze. W trzech województwach: dolnośląskim, lubelskim i śląskim nadal są po dwie grupy tego poziomu rozgrywek. Jeszcze za czasów kadencji Zbigniewa Bońka PZPN rekomendował, żeby każdy wojewódzki ZPN miał jedną grupę 4. ligi. Dodatkowo w Wielkopolsce, na Mazowszu i Małopolsce powstały 5. ligi, a więc dodatkowy poziom rozgrywek. Czy jest to spowodowane i co na to wszystko PZPN? Czy piłkarska centrala może narzucać swoją wolę wojewódzkim ZPN?

Powstanie piątej ligi. Dwie grupy czwartej ligi. Czy w niższych ligach jest chaos organizacyjny?

Kilka lat temu słyszało się, że Polski Związek Piłki Nożnej zaleca, aby poszczególne wojewódzkie Związki Piłki Nożnej miały w swoich strukturach maksymalnie jedną grupę 4. ligi. Tymczasem w sezonie 2022/23 dwie grupy mają nadal:

Dolnośląski ZPN

Lubelski ZPN

Śląski ZPN

Jakby tego było mało w trzech kolejnych wojewódzkich związkach istnieją rozgrywki, których nie ma w innych rejonach Polski. 5. ligę mają:

Małopolski ZPN (dwie grupy)

Mazowiecki ZPN (dwie grupy)

Wielkopolski ZPN (trzy grupy)

Nie do końca wiadomo, dlaczego dokonano takich zmian skoro PZPN jeszcze kilka lat temu chciał wszystko ujednolicić.

Przede wszystkim PZPN nie jest tutaj stroną, która może ingerować w takie sprawy. Możemy tylko doradzać w tych kwestiach lub coś rekomendować. Poszczególne wojewódzkie ZPN mają autonomię w sprawie struktury rozgrywek, które organizują. Oczywiście w idealnym świecie dobrze byłoby, żeby w poszczególnych województwach liczba poziomów rozgrywek była analogiczna. Nie wszędzie jest to możliwe, również z uwagi na liczbę klubów w poszczególnych województwach – mówi sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski.

Pamiętam, że sprawa była poruszana przez poprzedni zarząd PZPN za kadencji Zbigniewa Bońka, kiedy rozważano zmianę nazewnictwa poszczególnych lig. Obecna 1. liga miała się stać 2. ligą itd. Na planach się jednak skończyło i nigdy nie zmieniło się to w uchwałę. Tak jak mówiłem PZPN w przypadku 4. lig i niższych może tylko coś zalecać – dodaje Wachowski.

300 km dojazdu na mecz w 4. lidze

W podobnym tonie wypowiada się wiceprezes PZPN ds. piłki amatorskiej Adam Kaźmierczak, który daje też do zrozumienia, że powołanie w niektórych województwach 5. ligi i utrzymanie dwóch grup 4. ligi wyniki z przyczyn ekonomicznych.

Z punktu widzenia centralizacji rozgrywek jak najbardziej uzasadnione byłoby, żebyśmy strukturę ligową we wszystkich województwach mieli jednolitą. Z drugiej strony musimy się też wsłuchiwać w głosy środowiska i klubów, a te pokazują, że wszystko nie jest takie proste. Sprawa rozbija się między innymi o dalekie lub bardzo dalekie dojazdy, a to przekłada się na koszty – mówi wiceprezes piłkarskiej centrali, który jest jednocześnie prezesem Łódzkiego ZPN.

Do końca nie zdawałem sobie sprawy z tego, że na terenie jednego województwa mogą być kluby, które są od siebie oddalone o blisko 300 kilometrów. Takie przypadki miał prezes Wielkopolskiego ZPN Paweł Wojtala. Tyle dzieliło dwóch tamtejszych czwartoligowców w poprzednim sezonie: Polonię Kępno i Lubszanina Trzciankę. Na poziomie 4. ligi, który ma być amatorski to naprawdę dużo. Przypominam, że w piramidzie ligowej jest to piąty poziom rozgrywek. Oczywiście wiemy, że piłkarze mimo iż są oficjalnie amatorami dostają tam mniejsze lub większe wynagrodzenie. Kluby muszą jednak zorganizować transport i zapłacić za paliwo. Jadąc z Kępna do Trzcianki zawodnicy muszą spędzić w autokarze około pięciu godzin, żeby dojechać na mecz. Przejazd w dwie strony to dziesięć godzin, więc z meczem będzie razem ze dwanaście godzin, które amatorzy muszą poświęcić na jedno ligowe spotkanie. Dlatego wprowadzenie 5. ligi, w niektórych województwach jest jak najbardziej słuszne. Tak się stało między innymi w Wielkopolsce. To sprawia jednocześnie, że jedna grupa 4. ligi stała się bardziej elitarna i silniejsza sportowo, a kluby które z niej awansują łatwiej odnajdują się później w realiach 3. ligi. Dodam tylko, że wprowadzenie 5. ligi czy posiadanie dwóch grup 4. ligi jest zasadne w województwach największych powierzchniowo. Dzięki temu skraca się przede wszystkim koszty dojazdów. Dlatego jako Polski Związek Piłki Nożnej musimy brać pod uwagę również odrębności i różnice między poszczególnymi województwam zaznacza wiceprezes Kaźmierczak.

adam-kazmierczak

Adam Kaźmierczak – wiceprezes PZPN ds. piłki amatorskiej

Kolejne 5. ligi to kwestia czasu

Okazuje się, że niebawem województwa, które mają dwie grupy 4. ligi ograniczą się tylko do jednej, ale wprowadzą u siebie 5. ligę wzorem Wielkopolski, Mazowsza czy Małopolski.

Jako PZPN na pewno nie będziemy narzucali wojewódzkim ZPN wprowadzania jednolitej struktury rozgrywek od 4. ligi w dół. Tak jak mówiłem sytuacja każdego województwa i każdego związku jest inna. Wychodzimy z założenia, że w regionie najlepiej zajmą się organizacją swoich lig. Według mnie niebawem w każdym wojewódzkim ZPN będzie już tylko jedna grupa 4. ligi. Na Dolnym Śląsku, Górnym Śląskim i województwie Lubelskim też zapewne zostaną wprowadzone 5. ligi. Dla silnych i licznych w kluby wojewódzkich związków jest to dobre rozwiązanie – uważa wiceprezes PZPN.

Covid też zrobił swoje

Wpływ na chaos w niższych ligach ma też pandemia koronawirusa. W sezonie 2019/20 trzeba było przerwać rozgrywki i większości z nich nie udało się dokończyć. PZPN w porozumieniu z wojewódzkimi ZPN uznał wówczas, że od 4. ligi w dół hierarchii nie będzie spadków.

To sprawiło, że w poszczególnych ligach zrobiła się większa liczba klubów i dlatego między innymi w województwie lubelskim mamy dziś dwie grupy 4. ligi. Uważam, że zamiast tego trzeba byłoby po prostu przed początkiem rozgrywek powiadomić kluby, ile z dwóch grup będzie spadać drużyn, żeby stworzyć jedną 4. ligę. Władze tych wojewódzkich ZPN z dwoma grupami 4. ligi boją się to jednak zrobić, bo będzie duże niezadowolenie w klubach. Każdy prezes czy działacz chce, żeby jego zespół grał jak najwyżej – zauważa Przemysław Kośmider, założyciel i właściciel serwisu RegioWyniki.pl, gdzie można śledzić relacje live ze spotkań nawet najniższych szczebli.

Dla mnie ujednolicenie hierarchii i organizacji rozgrywek poniżej 3. ligi powinno być czymś oczywistym. Osobiście nie kojarzę żadnego kraju w Europie, który miałby aż taki chaos w tym wszystkim. W kilku regionach jest zupełnie inaczej niż w pozostałych – dodaje.

Zbyt często przeprowadzane zmiany

W Polsce jesteśmy mistrzami reform rozgrywek. Wprowadzamy różne przepisy i zmiany, a później nie do końca czekamy na ich efekt. Tak było w Ekstraklasie, gdzie jeszcze niedawno było dzielenie punktów i 37 kolejek. Niżej zmiany są dokonywane z podobną częstotliwością. Dla przykładu poziom 5. ligi obowiązywał na Mazowszu do sezonu 2007/08 pod nazwą Mazowiecka Liga Seniorów. Przed obecnym sezonem po czternastu latach wrócono do tamtego pomysłu.

Moim zdaniem struktura rozgrywek w poszczególnych województwach to sprawa drugorzędna –mówi Paweł Mogielnicki, założyciel i właściciel portalu 90minut.pl, na którym są terminarze i tabele wszystkich poziomów rozgrywkowych od Ekstraklasy do B czy C klasy.

Mój główny zarzut jest taki, że generalnie zbyt często dokonuje się zmian. Jeden format rozgrywek powinien być stosowany przez bardzo długi czas. Powiedzmy trzydzieści lat. Pięć czy dziesięć czy piętnaście lat to za krótko. U nas co kilka lat co się dzieje. Po poprzednim sezonie wprowadzono na Mazowszu jedną grupę 4. ligi. Nie zdziwi mnie, jeżeli za jakiś czas znów będą dwie grupy, a głównym argumentem za tym będą zbyt dalekie dojazdy klubów na poszczególne mecze. Jakiś działacz będzie chciał też dwóch grup w 4. lidze, bo na przykład jego drużyna nie będzie mogła awansować z 5. ligi, bo będzie zbyt mało miejsc gwarantujących promocję. Teraz jest jedna grupa 4. ligi, co pewnie w zamyśle autorów reformy ma zwiększać poziom gry. W tym wszystkim zawsze ścierają się dwie siły. Jedna jest za tym, żeby był jak najwyższy poziom, a druga jest za tym, żeby otwierać rozgrywki 4. ligi dla jak największej liczby klubów. Tak żeby każdy mógł sobie zagrać na tym poziomie. Dwie grupy wiążą się też z krótszymi wyjazdami, bo wtedy można podzielić ligę na grupę wschodnią i zachodnią lub północną i południową. Kiedy jedna ze wspomnianych sił ma więcej zwolenników to wprowadzane są reformy rozgrywek i mamy swego rodzaju chaos. Często jest tak, że jedna reforma kasuje, to co wprowadzała poprzednia i wracamy do punktu wyjścia. Coś podobnego jest teraz na Mazowszu. Tak na dobrą sprawę nie wiadomo dokąd w tej chwili zmierza piłka regionalna czy jak kto woli amatorska – dodaje Mogielnicki.

Co można zrobić?

Twórca 90minut.pl ma dość oryginalny pomysł, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że w zasadzie nie ma on szans na wprowadzenie.

Kluby nie powinny jeździć po całym województwie, żeby zagrać mecz 4. czy 5. ligi. Spokojnie powinno się to ograniczać do ościennych powiatów. Hipotetycznie na Mazowszu może dojść do sytuacji, w której na spotkanie trzeba będzie pojechać z Ostrołęki do Szydłowca, czyli 250 kilometrów. To chyba przesada. W ogóle jestem zdania, że powinna być zasada grubej kreski, oddzielającej futbol amatorski od zawodowego. W amatorskim zrobić jak najwięcej grup 3., 4. czy 5. ligi. Kluby miałby jak najkrótsze wyjazdy. Grup 3. ligi mogłoby być nawet szesnaście. 3. liga w każdym województwie. Do tego bardzo surowe przepisy licencyjne, które byłyby egzekwowane na rok z wyprzedzeniem. Każdy klub, który chciałby awansować do 2. ligi musiałby deklarować to przed początkiem sezonu. Wtedy z tych szesnastu grup 3. ligi tylko cztery czy pięć klubów mogłoby awansować, bo tylko one spełniałyby warunki licencyjne, jeżeli chodzi o infrastrukturę. Część klubów miałaby zamkniętą drogę awansu, ale te które awansowałby do 2. ligi miałby finanse, organizacje, stadiony i całe zaplecze na wysokim poziomie. Można byłoby zrobić też kilkustopniowe baraże dla klubów z szesnastu grup, ale awansować mogłyby tylko te spełniające kryteria licencyjne. Ta moja propozycja to abstrakcja, bo znając życie nikt się na to nie zgodzi. Najważniejsze jest jednak to, żeby dana struktura organizacyjna rozgrywek funkcjonowała konsekwentnie przez te 30 lat. To dałoby pewną stabilizację – kończy „Mogiel”.

Wychodzi więc na to, że obecne szefostwo PZPN daje wojewódzkim ZPN większą swobodę niż poprzednie władze. Oby tylko nie odbiło się to piłce amatorskiej czkawką.

MACIEJ WĄSOWSKI

WIĘCEJ O NIŻSZYCH LIGACH:

Fot. 400mm.pl

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jayco
Jayco
18 dni temu

Temat zastepczy

Abc
Abc
18 dni temu
Reply to  Jayco

Raczej ból dupy że KTS awansował z 6 ligi do 6 przez reformę.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
18 dni temu
Reply to  Abc

W sumie to się nie dziwię, sam miałbym ból dupy na miejscu stana xd

Lukasz
Lukasz
18 dni temu
Reply to  Abc

I niech tam siedzi jak najdłużej. Znudzi się kolesiowi zabawka w postaci klubu piłkarskiego, to i klubu nie będzie. Niejednokrotnie przerabiane. Daje max parę lat, osiągnie sufit którego nie przebije i da sobie spokój. Koniec końców już lepsza ta Wieczysta. Przynajmniej jakiś klub z historią, a nie takie niewiadomo co.

Siergiej
Siergiej
17 dni temu
Reply to  Lukasz

Za sto lat KTS będzie miało 106 lat i historie, wiec jakie ta historia ma znaczenie? Tak to z wami polaczkami cebulaczkami jest ciagle obchodzą was nieistotne rzeczy.

Kandyzowany
Kandyzowany
17 dni temu
Reply to  Lukasz

Podpowiesz nam w którym roku minął czas na zakładanie klubów piłkarskich i te które zostały powołane do życia później są już tymi bez historii? Musisz być kimś bardzo ważnym skoro z taką bezwzględnością się wypowiadasz. Czy może raczej boli dupcia, że komuś się coś udaje?

Napleton
Napleton
17 dni temu
Reply to  Abc

Nie no, oni w artykule świętowali awans, a to ludzie w komentarzach musieli ich uświadamiać, że z czego się cieszycie, jak zostajecie na tym samym poziomie

Grizzly
Grizzly
16 dni temu
Reply to  Napleton

Nikt tam nikogo nie uświadamiał, zawsze lepiej grać w nowej V lidze niż w okręgówce.

zczapy1
zczapy1(@zczapy1)
18 dni temu

Wprowadzenie jednej czwartej ligi skutkuje też tym, że wygrywający ligę awansuje bezpośrednio do trzeciej ligi (poziom centralny). To chyba główny cel zmiany. Dwie grupy IV ligi, gdzie zwycięzcy grają baraż o wejście do III ligi to nieporozumienie. Cały sezon inwestujesz w zespół, rozgrywasz dużo meczów a awans w dużej mierze zależy od jednego dwumeczu. Tak było dla przykładu w IV lidze małopolskiej (Wieczysta wygrała z rezerwami Bruk-bet Termaliki) czy IV mazowieckiej (bodajże Mława wygrała z Piasecznem). Dla przegranych z baraży sezon „de facto” stracony. Wygrali swoją ligę, ale nie awansowali.

axlgks
axlgks
17 dni temu
Reply to  zczapy1

Na Śląsku jest tak od lat… Bywały kluby regularnie wygrywające ligę a przegrywające baraże :/

Michał
Michał
18 dni temu

W Wlkp 5liga ma 3 grupy a nie jedną, a 4 liga jedna grupa w Wlkp chyba każdy sobie chwali, jest dosyć elitarna i chyba jedna z najlepszych w Polsce jeśli chodzi o poziom mimo wyjazdów nawet po 300km

Aidan
Aidan
17 dni temu
Reply to  Michał

Zgoda, ale z drugiej strony trzeba porównywać również poziom IV ligi w danym województwie. Jeśli w słabych piłkarsko województwach (np. lubuskim, podlaskim, świętokrzyskim, podkarpackim, czy opolskim) jest jedna grupa IV ligi (16- lub 18-zespołowa) to w silnych piłkarsko województwach (mazowieckie, wielkopolskie, śląskie, małopolskie, pomorskie) powinny być mimo wszystko dwie grupy – żeby poziom 5. szczebla był porównywalny w całej Polsce.
Bardzo często więc duża powierzchnia danego województwa idzie w parze z poziomem sportowym drużyn IV-ligowych w nim występujących (wyjątek to woj. śląskie).

Paczkomat
Paczkomat
18 dni temu

W mazowieckim po 10 latach reform wrócili dokładnie do stanu sprzed… 10 lat. W innych województwach jest bardzo podobnie! Paranoja!

Janek1988
Janek1988
18 dni temu

Przy dzisiejszej drodze to na prawdę e chuj jazdy. Kiedyś musieli w ten sam dzień przyjechac, zagrac i odjechac a teraz pozakładali hełmofony na uszy i jeszcze zle. Bo zupa byla za slona. A tory…tez byly zle

Puchaczspor
Puchaczspor
17 dni temu

Dla mnie ujednolicenie hierarchii i organizacji rozgrywek poniżej 3. ligi powinno być czymś oczywistym. Osobiście nie kojarzę żadnego kraju w Europie, który miałby aż taki chaos w tym wszystkim. W kilku regionach jest zupełnie inaczej niż w pozostałych – dodaje.

To byś się zdziwił. Przejrzyj sobie struktury chociażby w kolebce futbolu w Anglii. Są regiony z … 23 szczeblami rozgrywek, a niektóre mają bodaj max 11.

Killing Mandżaro
Killing Mandżaro
17 dni temu

Imho to już jedna grupa trzeciej ligi (nomenklaturowo drugiej) to nieporozumienie. W Niemczech trzecią Bundesligę po reformie nazywa się „trupiarnią legendarnych klubów”, ponieważ koszta są identyczne co druga, ale wpływy (telewizja, kibice, sponsorzy) znacznie mniejsze. Skoro więc Niemcy to krytykują to dlaczego w znacznie biedniejszej Polsce jest talie cośnienie na centralizację V. poziomu rozgrywek.

Piłka powinna być dla wszystkich. Oczywiście do pewnego szczebla. Jeśli klub nie jest finansowo gotowy na awans to powinno go odsiać surowe sito komisji licencyjnej, mówimy tu jednak o drugiej(trzeciej) lidze max.