Krzysztof Piątek wyląduje w Turcji?

redakcja

Autor:redakcja

10 sierpnia 2022, 15:35 • 2 min czytania

Reklama
Krzysztof Piątek wyląduje w Turcji?

Wciąż nie jest znana przyszłość Krzysztofa Piątka. Polski napastnik raczej nie ma czego szukać w Hercie Berlin, więc usilnie poszukuje nowego klubu. Mówiło się już o Borussii Dortmund czy klubach Serie A, ale może się okazać, że 27-latek wyląduje w… Turcji. 

Odkąd Piątek zamienił Milan na Herthę Berlin, jego kariera nie układa się tak, jakby tego chciał. Przez ponad dwa lata reprezentant Polski rozegrał w klubie ze stolicy Niemiec 57 spotkań, w których zdobył 13 bramek i zaliczył cztery asysty. W zasadzie ani razu nie udało mu się przebić na dłużej do pierwszego składu. Podobnie było zresztą we Fiorentinie, gdzie 27-latek udał się na wypożyczenie w minionym sezonie.

Jasne jest już, że trener Sandro Schwarz nie widzi Piątka w planach na obecny sezon, więc ten poszukuje nowego miejsca. W tym kontekście przewinęło się już sporo potencjalnych kierunków, ale teraz pojawił się kolejny. Z informacji przekazywanych przez tureckie media wynika, że reprezentantem Polski interesuje się Fenerbahce.

Portal takvim.com.tr napisał o tym, że Krzysztof Piątek jest alternatywą na wypadek fiaska negocjacji z Maxim Lopezem z Valencii, który jest priorytetem dla klubu ze Stambułu. Turcy porozumieli się już z zawodnikiem co do warunków kontraktu, ale hiszpański klub niespecjalnie chce go sprzedawać. Jeżeli nie doszłoby do tego transferu, to Fenerbahce wypożyczyłoby Polaka na rok z opcją wykupu.

Reklama

Czytaj więcej o Bundeslidze:

Fot. Newspix

Najnowsze

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
12
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”