W środowej prasie wracamy do europejskich pucharów, ale mamy też ciekawe rozmowy. Z dziennikarzami spotkali się Lukas Podolski, Bartosch Gaul, Jakub Arak i Artur Boruc.

PRASA. Boruc: Kara od Komisji Ligi jest śmieszna, dlatego jej nie spłaciłem

Sport

Lukas Podolski zapewnił Górnikowi Zabrze nowego sponsora.

Pan wykonał pierwszy telefon?

– Tak. Firma chce wchodzić na polski i na inne rynki. Pochodzimy z tego samego miasta koło Kolonii. Odbyliśmy rozmowy, przedstawiłem Górnika jako klub, wysłałem kilka wideo, które miałem na telefonie. Spodobało im się.

Ile numerów ma pan jeszcze w telefonie, które może pan wykorzystać z takim efektem?

– Moja komórka jest ciężka i są tam ciężkie nazwiska (śmiech). Jeśli uda się kogoś przekonać, to oczywiście będą kolejni sponsorzy. Nie chodzi jednak o to, żebym kogoś prosił na kolanach, aby nim został. On musi przyjechać i zobaczyć, jak to ma wyglądać i jaka to jest atmosfera. Wiem, że przedstawiciele firmy byli na meczu w Zabrzu i spodobało im się tutaj. Firma musi czuć, że ten klub coś ma, a nie tylko dać pieniążki i reklamę. I działa to też w drugą stronę. Bo jeśli przedsiębiorstwo wchodzi na rynek polski i jest na nim klub, w którym gra Lukas Podolski, to też jest dla niego fajne. Są również inne możliwości na rozwinięcie marki, ale piłka nożna zawsze będzie numerem jeden, przynajmniej w Polsce. Ludzie widzą to w telewizji, na stadionach, na konferencji i to jest dla firmy coś dobrego.

Ile czasu minęło od pierwszego telefonu?

– Chyba z pół roku. To trwa. Nie jest to tylko jedna rozmowa, ale na koniec to oni podjęli decyzję. Ja tylko przedstawiłem klub i pokazałem, jak to wszystko tutaj wygląda. Klub piłkarski jest dobrą bazą do tego, aby rozwinąć markę. Wiem, że jest tak za granicą i na pewno jest tak również w Polsce.

Erik Jendriszek o nowym piłkarzu Cracovii.

W ten sposób środkowy pomocnik z Zemplina Mihalovce trafił do klubu pod Wawelem. – Jest to zawodnik grający raczej na „ósemce” niż na „dziesiątce” – scharakteryzował Japończyka były zawodnik Cracovii 35-letni Erik Jendriszek, który po wojażach zagranicznych wrócił na słowackie boiska. – Mnie ten zawodnik bardzo się podoba. Imponuje techniką i grą z piłką, ale też zrobi dużą robotę w środku pola, pobiega. Strzelał też piękne bramki. Kibice chodzą na stadiony, żeby oglądać takich piłkarzy. Może nie jest to największy walczak, jakiego w życiu widziałem, ale jak ma piłkę, to bardzo dobrze się to ogląda. Już jakiś czas temu zwróciłem na niego uwagę i czekałem, co się z nim wydarzy, czy będzie jakiś transfer. Nie spodziewałem się, że trafi akurat do Cracovii, ale mam nadzieję, że uda mu się w zespole zaaklimatyzować i osiągnie z nią dobre wyniki.

Pogoń to historycznie pierwszy rywal Widzewa Łódź w Ekstraklasie.

Oprócz ligowych klasyków ogólnokrajowych poszczególne kluby też mają swoje kultowe mecze z ulubionymi albo kłopotliwymi rywalami, z którymi od lat rywalizują. Tak jest w przypadku Pogoni i Widzewa. Nie wiem, czy w Szczecinie o tym pamiętają, ale to właśnie z Pogonią Widzew zagral pierwszy mecz o ligowe punkty w najwyższej klasie. W inauguracyjnej kolejce sezonu 1975/76 szczecinianie wygrali w Łodzi 2:0 po golach Leszka Wolskiego i Jana Mikulskiego. To była Pogoń Wawrowskiego, Boguszewicza, Kasztelana, Kensego, a jej wygrana z beniaminkiem nie była sensacją. Gra Burzyńskiego, Janasa, Błachny, Pyrdoła, Grębosza i Gapińskiego nie wystarczyła – Widzew budował dopiero swoją potęgę, a Boniek, Tłokiński i Rozborski pojawili się w tej drużynie później. Widzew nie wygrał pierwszego meczu z Pogonią w ekstraklasie, nie wygrał i ostatniego. 12 kwietnia 2014 roku przegrał w Szczecinie 0:1 po bramce Marcina Robaka, a nie był to bynajmniej gol samobójczy najlepszego strzelca w historii Widzewa, bo Robak grał wtedy akurat w Pogoni. Tak samo zresztą jak Dominik Kun, jedyny czynny jeszcze w ekstraklasie zawodnik spośród tych, którzy brali udział w tym spotkaniu. Mimo tych dwóch porażek historyczna przewaga Widzewa jest znaczna – z 52 meczów w ekstraklasie zespół z Łodzi wygrał 25, a 12 zremisował.

Dłuższa rozmowa z Jakubem Arakiem.

To, że miał pan w Lechii czy Rakowie status zmiennika, hamowało radość po sukcesach czy mimo wszystko pozwalało się z nich na maksa cieszyć?

– Miałem swoje momenty. Kilka razy wybiegałem w pierwszym składzie. Prawie zawsze – czy to w Gdańsku, czy w Częstochowie – znajdowałem się w kadrze meczowej. To jasne, że każdy chciałby grać jak najwięcej, ale warto umieć się dostosować, by być potrzebnym drużynie. Byłem świadomy, z jakimi zawodnikami rywalizowałem. To reprezentanci krajów, mający w swoich karierach zdobytych kilkaset bramek na różnych poziomach. 

Pierwsza reakcja? Pomyślał pan: „to tylko 1. liga”?

– Nie, nie. Nic z tych rzeczy. Brałem to pod uwagę. Wiadomo, jak jest w piłce – trzeba rozważyć każdą ofertę. Jasne, że moim priorytetem było zostać w ekstraklasie, ale po rozmowie z dyrektorem Góralczykiem uznałem, że GKS może być naprawdę ciekawym miejscem. Potem odebrałem telefon od trenera Góraka, który przedstawił swoją wizję budowania drużyny. Dałem sobie czas na zastanowienie, ale gdy w połowie czerwca wszystkie zespoły wznawiały treningi, uznałem, że muszę szybko podjąć decyzję i zacząć przygotowywać się do sezonu. Poszło sprawnie, szybko dogadaliśmy się i jestem tutaj.

Kiedyś miał pan plan zdobycia licencji trenerskiej, najpierw UEFA B. Wyszło?

– Akurat te plany trochę zmienił covid, bo byłem już zapisany na kurs, gdy zaczęła się pandemia. Dziś skłaniam się ku temu, by poczekać, aż bliżej mi będzie końca grania w piłkę. Wtedy spróbowałbym dostać się na kurs A+B w Szkole Trenerów w Białej Podlaskiej. Grając na profesjonalnym poziomie wydaje się to trudne do zrealizowania. Tam są zjazdy w niedziele i poniedziałki, więc albo odpuszczałbym zjazd, albo nie trenował w klubie, a na to nie mogę sobie pozwolić. Jeśli coś trzeba robić, to na 100%. Ale inwestuję w siebie, „podpinam się’ w internecie na różne kursokonferencje trenerskie, no i staram się rozwijać językowo. W naszej lidze gra coraz więcej obcokrajowców, a to dobra okazja, by się podszkolić. Szczególnie w Rakowie było ich sporo, w Lechii też.

Pierwszego gola dla GieKSy strzelił pan z rzutu wolnego w Bańskiej Bystrzycy. Nietypowo.

– W sparingach jest pod tym względem większa dowolność niż w lidze. Akurat zawodników wyznaczonych do wolnych nie było wtedy na boisku. Uznałem, że z tej pozycji mogę uderzyć tam, gdzie stoi bramkarz, bo było całkiem blisko i wpadło. Zwykle w lidze ciężko się do wolnych dopchać. Przecież kiedy ma się obok siebie Iviego Lopeza, to aż głupio byłoby zabierać mu piłkę. Zresztą, i tak jej nie da (śmiech).

Ezequiel Bonifacio zmienia pozycję?

W poprzednim sezonie podstawowym lewym wahadłowym w Podbeskidziu był Ezequiel Bonifacio, który w ostatnich meczach kontrolnych występował na pozycji defensywnego pomocnika. – On ma duże predyspozycje do biegania i bycia pod piłką. W meczu z Wisłą dwa razy popełnił błąd. Niepotrzebnie chciał ograć dwóch rywali będąc na newralgicznej pozycji. Generalnie dobrze piłką operował, bo to uwielbia. A jednocześnie ma świadomość popełnianych błędów. To bardzo inteligentny facet. I co najważniejsze, potrafi w trudnych i ważnych momentach utrzymać się przy piłce. To duża sztuka. Warto zwrócić uwagę, że w tym obszarze mamy aż czterech piłkarzy do rywalizacji – Bonifacio, a także Mathieu Scaleta, Tomasza Jodłowca i młodego Marcela Misztala, który dał bardzo dobrą zmianę. Zaczyna być bardzo agresywny w defensywie, a rozegranie ma bardzo dobre. Robi postępy, ruszył z miejsca i bardzo to cieszy. Staramy się w miarę logicznie ustawiać ten zespół. Po to, by mieć większe pole manewru. Asymetria w ustawieniu powoduje, że rosną nasze możliwości. Każdy chce grać – zapewnia trener Podbeskidzia.

Super Express

Łukasz Surma zapowiada sezon Ekstraklasy.

– Raków na dłużej się zadomowił w czołówce – mówi Łukasz Surma, któremu nikt nie może dorównać w ligowym doświadczeniu: nazbierał aż 559 występów w ekstraklasie. – Mimo sukcesów wciąż nie jest postrzegany jako faworyt. Nie jedzie na mecz wyjazdowy z presją, że musi go wygrać. A z taką presją na co dzień mierzy się np. Legia. Raków jest też, w przeciwieństwie do Legii czy Lecha, klubem i zespołem kameralnym. Robi swoją robotę po cichu, bez nacisków zewnętrznych i wewnętrznych. To pozwala na dużo więcej spokoju w codziennej pracy – uważa Surma. – Z reguły po takich sukcesach, jakie notował Raków, następuje w drużynie pewne wypalenie. W Częstochowie go nie ma. Kiedy patrzę na grę Rakowa, wciąż widzę zespół świeży, głodny zwycięstw – analizuje nasz rozmówca.

Fakt

Rozmowa z Bartoschem Gaulem, trenerem Górnika Zabrze.

Jaki ma być Górnik Bartoscha Gaula?

Przyświecają nam dwa hasła: dużo energii i dużo kontroli. Najważniejsze to wprowadzić tyle energii w grę, żeby mieć nad nią kontrolę. Kontrola oznacza dla mnie posiadanie piłki, a nie bieganie za nią i grę tylko w obronie. Kiedy jesteśmy w defensywie i nie mamy piłki, to musimy wprowadzać tę energię, żeby ją jak najszybciej odzyskać.

Co wymagało najpilniejszej poprawy? 

Mamy dobrych zawodników, jeżeli chodzi o grę w ofensywie. Natomiast jeśli chodzi o defensywę, to baza do poprawy. Dla mnie ważne jest, żeby filozofię, jaką wyznaję, dostosować do zawodników. Widziałem, że kibice Górnika mają w sobie dużą energię. Jeżeli będziemy potrafili naszą pracą stworzyć energię, możemy połączyć się z kibicami i będzie się bardzo trudno grało przeciwko nam.

Czy w Polsce nie powinniśmy mieć kompleksów, jeżeli chodzi o naszą piłkę?

Jeżeli chodzi na przykład o warunki do gry i treningu, talenty to nie powinno być kompleksów. Poziom jest dobry, warunki są dobre, tylko trzeba jak najwięcej z tego wyciągnąć. Dla mnie najważniejsze jest to, czy jest potencjał. Tutaj jest i trzeba nad nim pracować. 

Przegląd Sportowy

Kamil Kosowski miał złe przeczucia co do Rudki.

Winowajcą porażki Lecha w Azerbejdżanie został okrzyknięty Artur Rudko. Bramkarz jest jednym z kilku nowych nabytków Kolejorza. Ukrainiec jest wypożyczony z Metalista Charków, jednak przez ostatnie trzy lata grał w cypryjskim Pafos. W sens tego transferu od początku wątpił Kamil Kosowski. – Kolejorzowi potrzebny był nowy bramkarz, ale akurat ten mnie nie przekonuje. Grałem na Cyprze i akurat Pafos kojarzy mi się ze spokojnym klubem dobrym dla emerytów, a nie piłkarzy głodnych sukcesów – pisał nasz felietonista. Rudko od początku pobytu w Lechu dostał od trenerów zaufanie, ale koncertowo zawalił mecz w Baku.

Artur Boruc o swoim pożegnaniu i kontrowersjach.

– Powiem wprost: nie mam żadnych profitów z pożegnania. Nie jestem odpowiednią osobą, aby oceniać ceny biletów. Ja żegnam się z kibicami, to jest moje święto. Czy wejściówki są za drogie czy nie, to już kwestia indywidualna. Kij zawsze ma dwa końce. Trudno wypowiedzieć mi się na ten temat, bo to co mówię, najczęściej rozumiane jest dwuznacznie – powiedział 42-latek, który jest po wstępnych rozmowach z klubem odnośnie swojej przyszłości. – Ustalimy szczegóły, na razie jestem ambasadorem Legii. Czy to oznacza, że nie pojadę do Stanów Zjednoczonych? Nie wiem – stwierdził podczas środowego spotkania z dziennikarzami. […] – Kara nie została uregulowana, bo to, czym zajmuje się Komisja Ligi, nie przemawia do mnie. Moja niechęć zaczęła się już, kiedy dostałem pierwszą za wpis na Instagramie. Ta, którą otrzymałem w lutym, była dla mnie śmieszna. W mojej głowie fakt, że jej nie zapłaciłem, ma sens – stwierdził i dodał, że nie chciał, aby uregulował ją klub.

Dlaczego Hiszpanie dokonują głównie darmowych transferów?

Decyzja o oddaniu części dochodów z praw telewizyjnych w zamian za natychmiastowy przelew części zespołów jeszcze długo będzie odbijała się czkawką. Podpisana w lutym tego roku umowa dostarczyła sygnatariuszom niespełna 2 miliardy euro do podziału. W zamian za to fundusz inwestycyjny zyskał na 50 lat prawa do 8 procent przychodów z działalności komercyjnej i technologicznej oraz 11 procent z praw audiowizualnych. Według przygotowanych przez zainteresowane ratyfi kowaniem umowy Athletic Bilbao i Real Madryt analiz, przy obecnym wzroście wartości wyżej wymienionych praw fundusz już po 11 latach zacząłby zarabiać – kosztem klubów LaLiga Santander i LaLiga SmartBank (pierwszy i drugi poziom). Dlaczego więc znacząca większość była na tak? Praktycznie natychmiastowe wypłacenie należnej transzy, pozwalające na spłatę części długów i inwestycję w zespół, przekonało zarządzających do tego nie do końca korzystnego porozumienia. Pierwsze efekty rezygnacji z części głównego źródła fi nansowania, jakim są przychody z praw telewizyjnych, pojawiły się już podczas obecnego okna. Odsetek bezgotówkowych transferów w Primera Division jest największy od lat. Mimo wszystko zawodnicy, którzy trafi li do Hiszpanii z kartą w ręku, w większości stali się wartością dodaną swoich zespołów. 

fot. FotoPyK

Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Tanguy Nianzou nowym graczem Sevilli

Klub z Andaluzji potwierdził dziś transfer 20-letniego francuza, który dotychczas występował w Bayernie Monachium. Jak można przeczytać na portalu transfermarkt.com, obrońca podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku. Według Florian Plettenberga kwota transferu wynosi 16 milionów euro, plus cztery miliony euro w bonusach. Dziennikarz poinformował również, że mistrzowie Niemiec zawarli w umowie z Sevillą prawo do odkupu młodego piłkarza w przyszłości. Nie podał on jednak informacji, ile wynosi […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

Ligowcu, bierz przykład z Bieszczada i Tobiasza

Dwaj młodzi bramkarze – Kacper Bieszczad i Kacper Tobiasz pokazują, że polski ligowiec wcale nie musi być przezroczystą postacią i odległą gwiazdą z ekranu telewizora. Skracanie dystansu pomaga zyskać przychylność fanów. Przez lata fan polskiej piłki mógł śledzić swoich ulubieńców wyłącznie oglądając mecze. W erze mediów społecznościowych sytuacja zmieniła się diametralnie. Najpierw Facebook, a później Instagram zbliżyły kibica do piłkarza. Wciąż jednak zachowywany był […]
17.08.2022
Prasówka
17.08.2022

PRASA. Bosacki: W Lechu została zachwiana równowaga

Środowy przegląd prasy, a w nim mnóstwo tematów ligowych. Wielu dziennikarzy poświęca dziś swoje teksty Lechowi Poznań i Stali Mielec. SPORT Michał Zichlarz zwraca uwagę na nieoczekiwane, świetne wejście w sezon Stali Mielec. Sezon jeszcze się nie zaczął, a mielczanie już przez wielu zostali skazani z beniaminkami na jeśli nie spadek, to walkę o jego uniknięcie. Już wiosną Stali było przecież ciężko, a w drugiej części rozgrywek zdobyli raptem 9 […]
17.08.2022
Prasówka
16.08.2022

Świerczewski: Cierpliwość do van den Broma musi mieć kres

Wtorkowa prasa jak poniedziałkowa – po święcie gazety nadrabiają weekendowe wydarzenia z boisk ligowych i zagranicznych. Dlatego znajdziemy tam relacje ze spotkań czy oceny po debiucie Roberta Lewandowskiego. Sport Michał Zichlarz chwali Wisłę Płock i Stal Mielec. U trenera Stano wiadomo, że trzeba zasuwać, ale też przede wszystkim grać piłką i dotyczy to wszystkich jedenastu zawodników na murawie, w tym bramkarza. Nie ma kopania się po czole czy gry na udo – udo się […]
16.08.2022
Prasówka
13.08.2022

PRASA. Tomaszewski: W Lechu potrzebne jest pranie mózgów!

Sobotnia prasa skupia się głównie na ligowej piłce. SPORT Robert Dadok walczy o powrót do pierwszej jedenastki Górnika Zabrze. Michał Zichlarz (SPORT): Górnik dobrze rozpoczął rozgrywki. Po trzech meczach macie 6 punktów. Będziecie mocniejsi niż w poprzednim sezonie? Robert Dadok: Na razie dobrze funkcjonujemy i jesteśmy bardziej konkretni. Mam nadzieję, że coś zmieniło się w porównaniu z poprzednim sezonem, bo w wyrównanym meczu z czołowym zespołem, a za taki uważam […]
13.08.2022
Prasówka
12.08.2022

PRASA. Kamiński: Przywary? Kovac nie powiedział mi, co robię źle

Piątkowa prasa zapowiada ligowy weekend w Polsce i topowych ligach w Europie. Startuje granie w Hiszpanii, więc nie mogło zabraknąć tematu Roberta Lewandowskiego, ale ciekawie jest także w Niemczech. Jakub Kamiński odnosi się do zarzutów, jakie pod jego adresem miał Niko Kovac. Sport Ireneusz Mamrot wierzy w powrót Piasta Gliwice. Po świetnym starcie do grona faworytów można powoli włączać… Wisłę Płock? – Przede wszystkim ważne jest, by czołowi zawodnicy […]
12.08.2022
Prasówka
11.08.2022

PRASA. „Islandia to najgorszy kraj, jaki odwiedziłem. Źle mnie tam traktowano”

Czwartkowa prasówka skupia się głównie na rewanżach Lecha i Rakowa w pucharach.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czy w meczu z Vikingurem Reykjawik John van den Brom walczy o swoją przyszłość? Tak piszą media, ale odpowiedź zna tylko Piotr Rutkowski, właściciel klubu. Pewne jest, że brak awansu do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy ośmieszy klub z Poznania, czego kibice mogą już nie wytrzymać. Gunlaugsson stwierdził, że Vikingur miał szczęście, iż zmierzył się z Lechem […]
11.08.2022
Prasówka
10.08.2022

PRASA. PS: Wolski, Dąbrowski – kto z Ekstraklasy zasługuje na powołanie?

Środowe wydania gazet nie należą do najciekawszych, ale coś z nich wyciśniemy. Duszan Radolsky recenzuje Raków, a Niko Kovac najlepszą akademię w Polsce. Mamy też dywagacje „Przeglądu” o potencjalnych kadrowiczach z Ekstraklasy i wywiad z Maciejem Szczęsnym. Sport Czy Jorge Felix zbawi Piasta Gliwice? Wszyscy związani ze śląskim klubem pamiętają grę Feliksa za pierwszym razem. Wtedy w 67 meczach strzelił 22 gole i zaliczył 8 asyst, dokładając nie cegiełkę, a cegłę do historycznego […]
10.08.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
konczek
konczek
1 miesiąc temu

Podolski von Pindolwski robi koncentrationkampf w Zabrzu,
Gaul mu w tym pomaga

Arak? super chłopak ale szklany

Boruc, panie… daj pan żyć, daj pan pokój, wstydu oszczędź kończ waść amen

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
1 miesiąc temu

Czy ten ulubieniec bezzębnych Sebastianów z Bródna oraz emigrantów z Raszyna wie, że istnieje coś takiego jak odsetki od kary?

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Coś tam ostatnio o tym brzdąkał, ale zajął się czym innym. Próbował nowego browaru przy okazji meczu Cudzoziemcy „Relax” Poznań z Karabachem.

Mówi. Sprawiedliwi. Legię zlali to i Lecha, żeby nie był gorszy.

Paczkomat
Paczkomat
1 miesiąc temu

A czy dziennikarzyny tego szmatławca z katowic pamiętają, że dla Widzewa sezon 75/76 nie był pierwszym w najwyższej klasie rozgrywkowej? Dla podpowiedzi (czego tym leniom nie chce się sprawdzić), był to sezon 1948

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu

Pewnie nie ma pieniędzy na zapłatę, jak ja za picie w miejscach publicznych. Ale od jutra zbieram puszki i zapłacę. Panie Arturze, zapraszam do współpracy! Znam miejsca. Stawiam Sarmackie albo nawet Żubra!

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

A dodam jeszcze, że będziemy przechodzić obok klombu. Urwiesz Pan wiechcia dla żonki, to nie będzie miała pretensji za wałęsanie się po chaszczach.

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

A na koniec opierdolę Panu gałę.

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

Mów za siebie zboczeńcu. Zara cie butlą pierdolnę, to się skończy.

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

Nie zesraj się znowu cwelu

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

Zesram się na ciebie. Pasuje?

Pijak
Pijak
1 miesiąc temu
Reply to  Pijak

Próbuj. Tylko żeby nie skończyło się tak jak ostatnio…

waldemar
waldemar
1 miesiąc temu

„Boruc: Kara od Komisji Ligi jest śmieszna, dlatego jej nie spłaciłem” Śmieszne i chamskie jest zachowanie Boruca.,

Max
Max
1 miesiąc temu

Skoro gruby nie zapłacił kary (czyli nie mógł wykonywać swoich obowiązków), to mam nadzieję, że nie pobierał też wynagrodzenia za „grę” w Legii w tych miesiącach.

Sracz
Sracz
1 miesiąc temu
Reply to  Max

Oczywiście czy pobierał, w myśl powiedzenia: „Czy się stoi czy się leży to wypłata się należy”. Myślisz że by miał taki ogromny bebech jakby nie zarabiał ostatnie 5 miesięcy?

XDD
XDD
1 miesiąc temu

Dobrze że on kończy karierę, wystarczająco dużo debili jest już w polskiej piłce.

Deyna to pijak
Deyna to pijak
1 miesiąc temu

Sam jestes smieszny jak te warszawskie przegrywy bez pucharow

marszczyfredzio
marszczyfredzio
1 miesiąc temu
Reply to  Deyna to pijak

Co jest fredziu? Wstydzisz się podpisać? Ganbach! BACH BACH BACH BACH BACH wronieckie wygrywy.

generał Pinochet
generał Pinochet
1 miesiąc temu

Winowajcą porażki Lecha w Azerbejdżanie został okrzyknięty Artur Rudko.” – taa bo taktycznie ten mecz był fenomenalny tylko rudko zawalił – wszystko szło jak trzeba pełne 90 minut – nikt nie popełnił zadnego błędu tylko rudko.

Jakze typowe polskie pszukiwanie samych siebie. Dobrze ze upał nie był sprawcą porazki.

vvv
vvv
1 miesiąc temu

Borubar… ty se idz do weszlo i zrob pozegnanie tam…. moze chociaz gieta dla 235 osob zasponsorujesz…..