Co jest dla niego ważniejsze – nastawienie mentalne czy taktyka? Jak ma grać Pogoń? Co się zmieni w porównaniu z poprzednimi sezonami? Jak traktować młodzieżowców? Dla kogo bywa nauczycielem? Co jest ważniejsze – własna strategia czy rozpracowanie rywala? Czy odpowiada mu, że będzie pracował ze sztabem poprzednika? Wywiad z Jensem Gustafssonem, nowym trenerem Pogoni Szczecin.

Gustafsson: Dodamy coś nowego. Pogoń musi grać intensywnie, być mocna fizycznie

Jakie jest największe wyzwanie przed trenerami we współczesnym futbolu?

Nauczenie piłkarza, że to on powinien poświęcić siebie dla zespołu, a nie zespół dla niego. Zawodnik musi chcieć być częścią drużyny, by ta się rozwijała i by rozwijał się on sam. Tak naprawdę to jedyna droga do indywidualnego progresu. A trener musi być odpowiednio przygotowany i wyszkolony, by to osiągnąć. Według mnie to główne wyzwanie.

W dzisiejszych czasach trudniej do tego doprowadzić niż dawniej, np. kiedy pan był piłkarzem?

Prawdopodobnie tak samo mówiono o nas, kiedy byliśmy młodzi, ale faktycznie, poziom solidarności, poczucia wspólnoty w społeczeństwie spada. Ludzie przede wszystkim myślą o sobie i to oczywiście wpływa na futbol. A przynajmniej tak było w Szwecji. Zobaczymy, jak będzie tutaj, w Polsce.

Czytałem o jednym ze sposobów, które pan wykorzystał w ojczyźnie, by „rozbroić” egocentryzm zawodników. Wziął pan tych wracających po kontuzjach i niezadowolonych z bycia w rezerwie w góry, następnie w drodze na szczyt zostawiał ich w tyle, by pokazać, że nie są jeszcze w pełni sił. I następnie tłumaczył, że w drużynie jest tak samo – inni są w tym momencie lepiej przygotowani i oni powinni to uszanować.

Dla mnie szkopuł tej historii jest inny. Wszyscy chcą dotrzeć na szczyt, ale niewielu rozumie, że to trudna, wyczerpująca droga. Należy zrozumieć, że do spełnienia marzeń potrzeba ciężkiej pracy. Harówki. I za każdym razem kiedy ty stajesz, żeby narzekać, ktoś inny idzie dalej. Właśnie ten ktoś odniesie zwycięstwo. Przy czym nie ma tu na myśli rywalizacji tylko wewnątrz zespołu, a generalnie, z całym światem. Może to być ktoś w Afryce, Azji czy Ameryce Północnej lub Południowej, ale stanie się lepszy i będzie występował w silniejszych ligach. Jeśli chodzi o konkurencję, musimy stworzyć środowisko, w którym piłkarze będą się bardziej mierzyć z przeciwnikami spoza klubu niż z kolegami o miejsce w podstawowym składzie. To drugie wyzwanie stojące przed trenerami we współczesnym futbolu.

Często słyszy się od szkoleniowców – czasem oficjalnie, czasem nie – że szczególnie młodzi chcą wdrapać się na szczyt błyskawicznie. W poniedziałek stawiają się na pierwszych zajęciach w seniorach, w sobotę wściekają się, że nie grają w lidze.

To część edukacji. Nie ma nic złego w takim myśleniu, bo młodzi zwyczajnie żyją w świecie, w którym wszystko dzieje się szybko. Nie znają niczego innego. Ale rozwój to proces. Nie da się wziąć dwóch lekcji jakiegoś języka obcego i już płynnie w nim mówić. Tak samo nie ma mowy, by po dwóch treningach ktoś stał się dobrym piłkarzem. To wymaga czasu, cierpliwości, systematyczności, codziennej pracy. I odpowiedzialnością szkoleniowców oraz także generalnie klubów jest bycie przy młodych. Wspieranie ich, wskazywanie drogi, uświadamianie. Bo właśnie w nich najczęściej jest największy potencjał.

Jens Gustafsson

Kryspin Szcześniak i Jens Gustafsson

Czuje się pan trochę jak nauczyciel, który stara się przekazać zawodnikom wiedzę o życiu, a nie tylko o futbolu?

Tak. Uważam, że sukces na boisku zaczyna się od rozwoju piłkarza jako człowieka. Poza murawą muszą wydarzyć się określone rzeczy, by na niej odnosić sukcesy. To konieczne.

W takim razie co jest dla pana ważniejsze – nastawienie mentalne zespołu czy taktyka?

Nie można tego porównywać. Trener musi mieć przed oczami pełen obraz, w którym zawiera się i jedno, i drugie. Wytworzenie określonej otoczki, środowiska w drużynie jest kluczowe, bo to sprawia, że zawodnik robi więcej niż teoretycznie potrafi. To ważniejsze od taktyki, ale wszystko musi być na swoim miejscu. Po prostu jedno bez drugiego nie będzie odpowiednio działać.

W takim razie przejdźmy do taktyki. Jakie ekipy stanowią dla pana inspirację?

Tak jak dla wielu szkoleniowców – Manchester City i Liverpool, choć oczywiście grają w zupełnie różne sposoby. Dla mnie bardzo ważne jest zrozumienie, w którym miejscu się jest. Pogoń ma dobre, układane w ostatnich latach fundamenty i moim zadaniem jest budowanie na nich. Dodanie czegoś nowego, pewnych detali, nie tracąc tożsamości.

Jedną z charakterystycznych cech Pogoni to wysokie posiadanie piłki, z reguły w TOP 3 Ekstraklasy.

To dobrze, kiedy masz piłkę, bo nie ma jej przeciwnik, więc nie strzeli ci gola. Nie będziemy chcieli tego zgubić. Jednak Pogoń musi grać intensywnie i być mocna fizycznie, bo rywalizuje w fizycznej lidze. Zawodnicy mają duże ambicje i moim zadaniem jest pomóc im je zaspokoić.

Intensywnie z piłką czy bez piłki?

W obu fazach. Myślę, że ludzie będą rozpoznawać styl zespołu z minionych lat, bo nie wierzę, że należy zmieniać kierunek rozwoju, ale dodamy coś nowego. Pogoń była bardzo ofensywną ekipą i takie ekipy lubią mieć futbolówkę przy nodze. A by ją mieć, musisz stosować wysoki pressing. Szczególnie po stratach. By stać się wielką drużyną, musisz grać w najwyższym możliwym tempie. Jak najintensywniej. Zwycięzców większości lig charakteryzuje właśnie intensywność. Tyle mogę powiedzieć.

Pogoń będzie mieć swój styl i trzymać się go w każdym meczu czy będzie pan starał się wykorzystywać słabe punkty przeciwników i modyfikować taktykę?

Musimy skupić się na sobie. Przede wszystkim. By być wielką drużyną, musisz mieć zaufanie do swojego stylu gry. Wierzyć w siebie i w to, co potrafisz. Mocno wierzyć. Nie możesz co tydzień zmieniać taktyki. Raz tak, a raz tak. Co oczywiście nie wyklucza planu na każdego rywala, znalezienia słabości, ale to nie najważniejsze i to nie oznacza dostosowywania całej strategii do przeciwnika.

A czy tak duża wiara w swój styl, który jest rozpoznawalny dla innych i z tego powodu może być czytelny, nie jest niebezpieczna?

Uważam, że brak wiary byłby niebezpieczny. Ciągłe zmienianie i próby adaptacji do rywala byłyby niebezpieczne. Ufanie w swój sposób grania jest fundamentalny, a na mnie spoczywa odpowiedzialność, by zespół wiedział, co zrobi przeciwnik. Znał jego mocne i silne strony. Ale nie dostosowywał wszystkiego do niego.

Jens Gustafsson

Jens Gustafsson i Robert Kolendowicz

Co dla pana jest ważniejsze – analiza swojej drużyny czy rywali?

Swojej. Bezapelacyjnie. Bo nigdy nie wiesz, co tak naprawdę zrobi przeciwnik. W 100 meczach może zachowywać się w określony sposób, a w 101. będzie zupełnie inaczej. Jego nie możemy kontrolować. A siebie tak.

Skoro mowa kontroli – gdyby pan mógł, co by pan wybrał: zwycięstwo 1:0 czy 4:3?

Trudne pytanie. Wybrałbym wygraną. Ale jeślibyś mnie zastrzelił, gdybym nie wybrał konkretnie, wskazałbym 4:3. Pogoń jest zespołem nastawionym ofensywnie, strzelającym wiele goli. Z tego powodu czasem otwiera się tak, że traci bramki. Jednak powtórzę się – najchętniej wybrałbym po prostu zwycięstwo.

A jaka jest pana wizja rozwoju ataku? Wierzy pan w kreatywność piłkarzy i oni sami mają tworzyć na boisku czy należy nakreślić schematy ofensywy, na których będą bazować?

Musimy mieć pewne schematy, które wszyscy w ekipie będą znać, a jednocześnie konieczne jest zaufanie w indywidualności. Mamy takie w drużynie i one będą nam wygrywać spotkania. Ci zawodnicy będą potrzebować przestrzeni.

W pana szatni będzie przestrzeń na komunikację z piłkarzami? Czy to pan będzie szefem i koniec, trzeba słuchać, bez gadania?

Trzeba zachować balans. Ja podejmuję decyzje, ale byłbym głupi, gdybym nie słuchał opinii zawodników. Czasem mają świetne spostrzeżenia i bywa, że dużo się od nich uczę. Na końcu to oni wykonują robotę na boisku i włączenie ich w proces decyzyjny sprawia, że będą robić jeszcze więcej. To sprowadza się do relacji, kolejnego ważnego aspektu. Jeśli nie rozwijasz relacji z zespołem, nie wygrywasz, dlatego lubię być blisko piłkarzy.

Nie ma obaw, że zaczną traktować pana jak kolegę?

Nie. To ja podejmuję decyzje. I według mnie wszyscy będą wiedzieć, gdzie są granice.

Pierwsze wrażenia po początku pracy w Pogoni?

Jestem zadowolony. Są tu ambitni zawodnicy. To nie jest drużyna narzekająca. By być jej członkiem, nie możesz narzekać. To ważne i nam pomoże w przyszłości. Podoba mi się też duch zespołu. Wiedziałem dużo o stylu gry, ale nie chciałem wiedzieć za wiele o piłkarzach, by wszyscy mieli czyste karty. Każdy może walczyć o swoje od nowa. Zależało mi na tym. Jedni mogą pokazać, że słusznie występowali regularnie, a drudzy, że zasługują na więcej grania.

Jest pan zadowolony z liczebności sztabu? Liczniejsze mają w Lechu Poznań i Rakowie Częstochowa.

Trend jest taki, że liczebność sztabów rośnie. Ale tutaj jest pod tym względem dobrze. Sprowadziłem Vitora Gazimbę i według mnie jest nas wystarczająco, by osiągać oczekiwane wyniki. By pomóc piłkarzom stać się najlepszymi wersjami ich samych. To nasza odpowiedzialność – pomagać, pomagać, pomagać.

Zdecydowana większość sztabu pracuje w klubie od dawna, została po pana poprzedniku – Koscie Runjaiciu. To przewaga czy wada?

Przewaga. Zdecydowanie. Ja tego chciałem, władze klubu tego chciały. To było bardzo ważne. Poziom moich współpracowników jest wysoki. Są fachowcami i wartościowymi ludźmi. Kiedy przyjeżdżasz z zagranicy, dobrze mieć kogoś takiego obok siebie. Oni wiedzą np. co się będzie działo podczas danego meczu wyjazdowego, itd. Cieszę się, że zostali.

CZYTAJ WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

ROZMAWIAŁ MATEUSZ JANIAK

fot. Newspix

Suche Info
18.08.2022

Van den Brom: Nie zaprezentowaliśmy się dobrze, ale liczy się dobry wynik

Lech dziś nie zachwycił, ale wygrał mecz z Dudelange 2:0 w ramach czwartej rundy eliminacji do Ligi Konferencji. Trener Kolejorza podzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącego przebiegu spotkania podczas konferencji pomeczowej. John van den Brom powiedział: – To nie był łatwy mecz, nie zaprezentowaliśmy się dobrze, ale liczy się dobry wynik. Były już mecze, kiedy graliśmy lepiej, ale nie wygrywaliśmy. Mamy duże szanse na awans do Ligi Konferencji, jednak […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Komplet wyników czwartkowych spotkań el. do Ligi Konferencji i Ligi Europy

Za nami już wszystkie spotkania eliminacji Ligi Europy i Ligi Konferencji zaplanowane na czwartek. W pierwszych meczach czwartej rundy kwalifikacji nie doszło do wielkich niespodzianek. W większości przypadków faworyci stanęli na wysokości zadania, a kibice zobaczyli sporo bramek. Cieszą przede wszystkim zwycięstwa polskich drużyn. Eliminacje do Ligi Europy UEFA Na uwagę zasługuje remis Apollonu z Olympiakosem, który przed spotkaniem był zdecydowanym faworytem. Zawiódł natomiast belgijski Gent, który przegrał mecz z Omonią. […]
18.08.2022
Siatkówka
18.08.2022

Polska włączyła tryb „mistrzostwa” i rozgromiła Iran 3:0

Biorąc pod uwagę ostatnie potyczki Polski z Iranem, w Krakowie spodziewaliśmy się wyrównanego spotkania. Nawet takiego, które zakończy się po pięciu setach. I choć nasi siatkarze byli faworytami tego meczu, to dopisywanie im zwycięstwa w ciemno było co najmniej nierozsądne. Tymczasem historię ostatnich spotkań z Irańczykami dziś można było wyrzucić do kosza. Bo Polacy, przy chóralnym dopingu wypełnionej po brzegi krakowskiej Tauron Areny, zagrali znakomite zawody, a Bartosz Kurek, […]
18.08.2022
Weszło
18.08.2022

Wynik? Niezły. O reszcie lepiej zapomnijmy…

Lech Poznań spełnił swój obowiązek i pokonał mistrza Luksemburga – F91 Dudelange 2:0. Wygrał? No wygrał. Zadanie wykonane? Wykonane. Nie zmienia to jednak faktu, że oglądanie gry Kolejorza było dziś doświadczeniem bolesnym. Progresu, niestety, nie widać. Zanim jednak o meczu, słówko należy się kibicom. Po pierwsze – sympatycy poznańskiej ekipy, którzy niezbyt tłumnie zjawili się dziś przy Bułgarskiej mieli ogromne problemy z wejściem na stadion. Według […]
18.08.2022
Inne sporty
18.08.2022

ME w Monachium. Nowicki wyszarpał złoto, a Sułek srebro! Tylko Fajdka szkoda…

Miano pięciokrotnego mistrza świata stawia w roli faworyta na mistrzostwach Europy, ale nawet Paweł Fajdek ma prawo mieć gorszy dzień. Polak zakończył rywalizację w konkursie młociarzy poza podium. To była zła wiadomość – ale dobrą zapewnił Wojciech Nowicki, który sięgnął po złoty medal. Na koniec dnia srebro dołożyła jeszcze Adrianna Sułek, która nie tylko wygrała walkę z większością rywalek, ale i kontuzją! Mogliśmy mieć pewne wątpliwości, co do występów polskich biegaczy i biegaczek. Wiedzieliśmy, […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Manchester United chce sprowadzić Yannicka Carrasco

Manchester United zalicza kiepskie wejście w sezon, dlatego klubowi z Old Trafford nie brakuje motywacji, by pozyskać nowych zawodników. Tym razem Czerwone Diabły wyraziły zainteresowanie Yannickiem Carrasco. Belg był ważnym piłkarzem Atletico w ostatnich dwóch sezonach. Najlepiej prezentował się na lewym wahadle. Przede wszystkim imponował grą do przodu, często czarował dryblingami, natomiast to nie powinno dziwić, ponieważ w przeszłości 29-latek występował na skrzydle. W poprzednim sezonie ligi […]
18.08.2022
Weszło
17.08.2022

Ligowcu, bierz przykład z Bieszczada i Tobiasza

Dwaj młodzi bramkarze – Kacper Bieszczad i Kacper Tobiasz pokazują, że polski ligowiec wcale nie musi być przezroczystą postacią i odległą gwiazdą z ekranu telewizora. Skracanie dystansu pomaga zyskać przychylność fanów. Przez lata fan polskiej piłki mógł śledzić swoich ulubieńców wyłącznie oglądając mecze. W erze mediów społecznościowych sytuacja zmieniła się diametralnie. Najpierw Facebook, a później Instagram zbliżyły kibica do piłkarza. Wciąż jednak zachowywany był […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

40 bramek Carlitosa w Ekstraklasie. Jaką wersję Hiszpana obejrzymy tym razem?

Carlitos? Król strzelców i MVP Ekstraklasy — kojarzymy. Hiszpan kilka lat temu robił nad Wisłą furorę, więc jego powrót rozbudza nadzieje, choć wiadomo, że z racji wieku ciężko spodziewać się po nim tak efektownych liczb, jak kilka lat temu. Coś nam się jednak wydaje, że nowy zawodnik Legii Warszawa będzie w stanie powiększyć swój dotychczasowy dorobek. Licznik Carlitosa w Ekstraklasie zatrzymał się na 40 trafieniach, co daje mu miejsce […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

Wyrzućcie brutali z boisk Ekstraklasy. Nie dwa mecze kary, tylko dziesięć!

Wczoraj pisaliśmy o tym, że liczba brutalnych wejść w Ekstraklasie albo co najmniej pozostaje na tym samym, złym poziomie, albo jednak się zwiększa i liga zaczyna tracić nad nimi kontrolę (choć może dawno straciła). Co kolejkę bowiem można wynotować takie „zagranie”, po którym pozostaje złapać się za głowę i liczyć, że poszkodowany szybko wróci do gry. Natomiast znów zajmijmy się oprawcami – dlaczego tak szybko pozwalamy im wracać na boisko, skoro często poza brutalnością […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

Carlitos w Legii. Co dalej z Mucim?

Legia Warszawa ogłosiła transfer Carlitosa. Hiszpański napastnik powraca do stołecznej drużyny po trzech latach. Jest wyczekiwanym snajperem, którego Jacek Zieliński poszukiwał od początku okna transferowego. 32-latek przychodzi jednak w momencie, gdy wysoką formę złapał Ernest Muci. Co zatem stanie się z Albańczykiem? Mija półtora roku odkąd przyszedł do Legii. Aż do ostatniej kolejki z nim w składzie warszawski zespół nie wygrał dwóch meczów z rzędu. Klątwę przełamał, asystując przy dwóch […]
17.08.2022
Ekstraklasa
16.08.2022

Gol Legii prawidłowy. Ale zabrakło aż czterech czerwonych kartek

Sporo było sytuacji kontrowersyjnych w tej kolejce. Nie byliśmy świadkami jednoosobowych sędziowskich show, jak w poprzednim tygodniu, ale i tak kilka sytuacji musimy zweryfikować w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Żeby nie przedłużać — lećmy z konkretami. Zaczynamy od głośnej kontrowersji z meczu Widzewa z Legią. Josue w akcji bramkowej dotknął piłki ręką. I tutaj takie zagrania musimy podzielić na dwie kategorie: jedna to takie, w której zagranie ręką bezpośrednio następuje przed golem lub w ogóle gol jest strzelony […]
16.08.2022
Weszło
16.08.2022

Regularne bandyctwo na polskich boiskach. Ligowcy, ogarnijcie się!

Sasa Balić miał wczoraj ewidentny problem z dostawą prądu – odcięło chłopa i zgłupiał, w efekcie czego musiał opuścić boisko bardzo wcześnie. Mamy nadzieję, że dostawca wznowił przesyłanie energii do piłkarza Korony i ten pozostanie piłkarzem elektrycznym, bo słabym można być, trudno, taki mamy ligowy klimat, ale równie bandyckim… No, to wybaczyć już niełatwo. A – mamy wrażenie – że na początku tego sezonu sporo ligowców głupieje […]
16.08.2022
Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ryszard z Wronek
Ryszard z Wronek
1 miesiąc temu

Proszę o telefon, mistrzostwo w dobrej cenie

raport mniejszości
raport mniejszości
1 miesiąc temu

naraie to Pan Jens, ładnie opowiada.

Jeremy Sochan
Jeremy Sochan
1 miesiąc temu

Bo to szwed jakiś, a nie prawdziwy Polak !!!

Filip
Filip
1 miesiąc temu

A co ma robić jak poprowadził drużynę tylko w jednym meczu i to dotego w sparingu (wygrał z mistrzem Polski)

Kampania przeciw homofobii
Kampania przeciw homofobii
1 miesiąc temu

Legia mistrz, Pogoń wicemistrz!

Silny Gej
Silny Gej
1 miesiąc temu

Legia spadek, Pogoń mistrz. Albo Pogoń cokolwiek, byle legia spadek

Talib
Talib
1 miesiąc temu
Reply to  Silny Gej

A teraz się obudziłeś i znów to samo… wiecznie bez pucharu

radny powiatowy i były wójt gminy
radny powiatowy i były wójt gminy
1 miesiąc temu

Wyżej niż trzecie miejsce Pogoni nie grozi.
Podium przyszłego sezonu to
1. Raków Częstochowa
2. Legia Warszawa
3. Pogoń Szczecin lub Lechia Gdańsk

Silny Gej
Silny Gej
1 miesiąc temu

Zapomniałeś o candy Wronki. To mocarna drużyna

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca
1 miesiąc temu

Legełka tak między 4-8 miejscem.

Legia rządzi
Legia rządzi
1 miesiąc temu

Legia Mistrz standardowo

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 miesiąc temu

Oby nie rozumiał tego jak większość rodzimych trenerów – czyli zapieprzanie w równym tempie cały mecz. Czyli ostatecznie wypruwasz się tak samo, ale uśredniasz intensywność i w wyniku tego się ślimaczysz całe spotkanie.

Intensywność w obecnym futbolu polega na tym, by odpowiednio balansować siłami.

Nawet najbardziej eksplozywne drużyny jednak bardzo starają się złapać momenty w meczu na odpoczynek i oddech. Zazwyczaj wolnym rozegraniem, albo chwilą chaosu. Jest czas dojść.

Bo w tak podstawowej rzeczy my lubimy „przebiegnięte kilometry”, a liczy się ich intensywność, liczba sprintów, ataków bez piłki itp. A nie bieganie jak kura bez głowy 12km za mecz bez celu.

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Tak, tylko te kilometry i tak się biorą z balansowania intensywnością. Wyciągniesz dobre liczby grając w sposób, który opisujesz. A co więcej – nawet jak balansujesz intensywność to musisz mieć mega dobrą kondycję.

Wiem, bo sam biegam. Przebiec X km w jednym tempie, a przyspieszać i zwalniać to zdecydowana różnica. Inny poziom zmęczenia.

Niemniej masz z tym rację. Nie samo bieganie jak ślepa kura, tylko przyspieszanie i zwalnianie. Najlepszy sposób na zwolnienie meczu to długie utrzymywanie się przy piłce. No, ale u nas to nie przejdzie. U nas paskudzą podania na 3m do najbliższego kolegi.

Agnieszka
Agnieszka
1 miesiąc temu

Gdzie kibolkiewicz gdy Ukraińcy pierzchają z Siewierodoniecka?

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski
1 miesiąc temu
Reply to  Agnieszka

Spieprza z ruskimi z Chersonia

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
1 miesiąc temu
Reply to  Agnieszka

Wypierdalaj kacapia zdziro

Ewa
Ewa
1 miesiąc temu

Co by myśleć o miejscu wyższym niż trzecie Pogoń potrzebuje TRZECH nowych zajebistych napastników: jeden nie odpali a dwójka pozostałych rotacyjne zależnie od przeciwnika i formy. Inaczej męczarnia I środek tabeli.

FakirBS
FakirBS
1 miesiąc temu
Reply to  Ewa

I najlepiej gdyby druzyna liczyla z 40 zawodnikow, a grala z 15? Kupujac 3 ludzi o podobnych umiejetnosciach na ta sama pozycje, musisz sie liczyc, ze bedzie gral 1, a dwoch bedzie siac ferment na lawce. Gdy narzekajacych pernamentnie bedzie zbyt duzo, to padnie atmosfera, bo zawodnicy beda grali wkurzeni bardziej dymem w szatni, niz zmotywowani by wygrac. To trener na szczescie ocenia i nie wykluczam, ze to on blokuje transfery, widzac w mlodych potencjal na sukces, a nie widzac jakiejs dodanej jakosci w ew. kandydatach na transfer…

Ewa
Ewa
1 miesiąc temu
Reply to  FakirBS

TRZECH napadziorów to tak dużo? Zwłasza, że do ogarnięcią są dwa fronty… Bramkarzy w kadrze też jest TRZECH i jakoś wszyscy żyją – głowa trenera co by mentalnie ich wszystkich ogarnąć, a jak będą wygrywać (hipotetycznie) to atmosfera będzie. A ta zdolna młodzież to kto? Tylko nie mów że Turski.

Proboszcz
Proboszcz
1 miesiąc temu

Zapowiada się ciekawy sezon ,Lech,Raków ,Pogoń ,ciekawa Miedź Legnica , może Widzew ,Radomiak ,Legia czy Piast ,ano zobaczymy