BILD: „Haaland trafi latem do Manchesteru City”

redakcja

Autor:redakcja

16 kwietnia 2022, 11:55 • 2 min czytania

Reklama
BILD: „Haaland trafi latem do Manchesteru City”

Jak donosi niemiecki „BILD”, Erling Haaland podjął długo wyczekiwaną decyzję. Rozchwytywany napastnik Borussii Dortmund po zakończeniu sezonu przeniesie się do Manchesteru City.

Kontrakt 21-latka wygasa wprawdzie dopiero w 2024 roku, lecz w umowie została zawarta klauzula odstępnego w wysokości 75 milionów euro. To oczywiście olbrzymia kwota, ale płacono już w historii futbolu większe pieniądze za mniej obiecujących zawodników. Dlatego nie może dziwić, iż po Haalanda ustawiła się kolejka chętnych. W gronie zainteresowanych klubów wymieniało się Manchester City, Bayern Monachium, Real Madryt, FC Barcelonę i Paris Saint-Germain. „BILD” jednak jednak przekonany, iż na placu boju pozostali już wyłącznie „Obywatele”. Do dogrania pozostały tylko formalności.

Manchester City, z uwagi na niemal niewyczerpane zasoby finansowe, jest w stanie zapewnić bez mrugnięcia okiem zaspokoić rozbuchane oczekiwania piłkarza odnośnie kwoty za podpis. Mnóstwo kasy – mów się o kilkudziesięciu milionach euro – przytuli też otoczenie zawodnika – agent Mino Raiola i ojciec Alf-Inge Haaland. Ten drugi też w latach 2000-2003 występował zresztą w barwach The Citizens.

Haaland w ekipie Borussii rozegrał 84 mecze i zdobył 80 goli. Może jednak niepokoić podatność rosłego snajpera na urazy. W bieżących rozgrywkach Norweg rozegrał zaledwie dziewiętnaście meczów ligowych.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O BUNDESLIDZE:

fot. NewsPix.pl

Najnowsze

Polecane

Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK

Paweł Paczul
0
Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK
La Liga

Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Jan Broda
1
Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”