Rok temu wybrał ofertę częstochowskiego klubu, kosztem tej od Lecha Poznań. Dziś Mateusz Wdowiak nie żałuje takiej decyzji i powoli staje się jednym z liderów wicemistrzów Polski.  Pod Jasną Górą zmienił pozycję. Obecnie jest ofensywnym pomocnikiem, a był też próbowany na wahadle. Musiałem się tego wszystkiego nauczyć, szczególnie percepcji i szybszego podejmowania decyzji, na co nasi trenerzy kładą duży nacisk – mówi Wdowiak w rozmowie z nami.

Wdowiak: W Rakowie otworzyli mi oczy na zupełnie inne postrzeganie futbolu

Ile jest prawdy w tym, że przed przejściem do Rakowa mogłeś też trafić do Lecha Poznań, z którym zagracie już w niedzielę? Przypomnę, że do częstochowskiego klubu przeniosłeś się w lutym 2021 roku, kiedy rozstałeś się z Cracovią.

Nie ma co ukrywać, że było zainteresowanie. Wtedy miałem mniej niż pół roku do końca kontraktu z Cracovią. Kilka chętnych klubów było. W tej grupie znalazł się Lech. Ostatecznie wybrałem Raków i dziś jestem z tego bardzo zadowolony. Minął rok, więc na moje przejście i pobyt w Częstochowie mogę już spojrzeć z pewnej perspektywy. Bardzo się cieszę z tego wyboru i z tego jak do tej pory rozwijam się w Rakowie.

Mówisz, że były też propozycje z innych klubów. Ktoś był jeszcze tak konkretny jak Raków?

Przede wszystkim właśnie Lech. O innych klubach nie chcę mówić. Wolę zostawić nazwy dla siebie, bo to już dość odległa przeszłość.

W Rakowie nie od razu zacząłeś grać w wyjściowym składzie. Nowi piłkarze częstochowskiego klubu często podkreślają, że muszą przestawić się taktycznie, grając w ustawieniu i filozofii trenera Marka Papszuna. Z tobą było podobnie?

To jest chyba tutaj naturalne. Trzeba też pamiętać, że przed przyjściem do Rakowa prawie przez pół roku byłem w rezerwach Cracovii (Wdowiak nie chciał przedłużyć umowy, za co został przesunięty do drugiego zespołu – przyp. red.). Starałem się trzymać formę i pracowałem indywidualnie. To nie są jednak treningi z całą drużyną w Ekstraklasie. Brakowało mi też grania na wysokim poziomie. W Rakowie po przyjściu zderzyłem się ze zdecydowanie większą intensywnością pracy i grania. Do tego jest tutaj bardzo duża rywalizacja. Muszę przyznać, że na początku ta intensywność była dla mnie wysoka. Krok po kroku dochodziłem do optymalnej formy. Osobna kwestia to sprawy taktyczne. Trener Papszun stosuje zupełnie inne ustawienie niż te, z którymi spotykałem się wcześniej. Widział mnie też początkowo jako wahadłowego. Była to dla mnie swego rodzaju nowość, mimo że na początku mojej gry w Ekstraklasie, jak wchodziłem do pierwszej drużyny Cracovii, trener Robert Podoliński kilka razy wystawił mnie na wahadle (wiosną 2015 roku – przyp. red.). To było zaledwie kilka meczów. Jeżeli chodzi jednak o sprawy taktyczne, to trener Papszun i pozostali członkowie sztabu Rakowa otworzyli mi oczy na zupełnie inne postrzeganie futbolu. Musiałem się przystosować i przede wszystkim nauczyć pewnych zachowań i zasad poruszania się na boisku. Sporo do nadrobienia miałem w sprawach defensywnych. Wcześniej z takimi zadaniami nie miałem zbytnio styczności, bo grałem głównie na skrzydle i koncentrowałem się na ofensywie.

Dobrze kojarzę, że zdarzało się, że pojawiałeś się na lewym wahadle?

Tak, były takie mecze. Z reguły wychodziłem jednak na prawej stronie. W poprzednim sezonie były też krótkie epizody, kiedy przechodziłem na pozycję ofensywnego pomocnika. To były roszady w trakcie meczów. Takie moje początki w środku pola.

Teraz już jesteś regularnie ustawiany, jako jedna z „dziesiątek”. Taka zmiana pozycji trochę na nowo zdefiniowała cię jako piłkarza?

Miałem kilka rozmów z trenerem Papszunem, jeszcze przed moim transferem. Już wtedy mówił mi, że widzi dla mnie miejsce w drużynie zarówno w roli ofensywnego pomocnika, jak i wahadłowego. Na początku byłem przygotowywany do występów na boku. Z biegiem czasu na treningach częściej zacząłem ćwiczyć jako ofensywny pomocnik. Trener chciał, żebym poczuł specyfikę gry na tej pozycji. Wcześniej, w seniorskiej piłce nikt mnie tak nie ustawiał, więc to była dla mnie kompletna nowość. Grając jako „dziesiątka” masz przestrzeń otwartą ze wszystkich stron. Oczy trzeba mieć dookoła głowy. Musiałem się tego wszystkiego nauczyć, szczególnie percepcji i szybszego podejmowania decyzji, na co nasi trenerzy kładą duży nacisk, zresztą cały czas się uczę, ale już czuję, że się mocno rozwinąłem. Pod koniec rundy jesiennej trener zaczął mnie wystawiać tak od pierwszych minut i całkiem nieźle to wszystko wyglądało. Mam poczucie, że robię cały czas progres.

igor-sapala-marek-papszun-mateusz-wdowiak-marcin-cebula

Trener Rakowa Marek Papszun (niebieska bluza) w rozmowie z: Igorem Sapałą, Mateuszem Wdowiakiem i Marcinem Cebulą.

Zwróciłem uwagę, że w poprzednim meczu z Wisłą Płock (2:0) w pierwszej połowie podałeś prostopadle do Vladislavsa Gutkovkisa w taki sposób jaki pewnie sam chciałbyś dostawać piłki na dobieg. Wcześniej w Cracovii zazwyczaj robiłeś taki ruch jak on, żeby dostać podobne zagranie. Sytuacja się trochę odwróciła…

Dokładnie. W Cracovii jako skrzydłowy miałem głównie szukać przestrzeni za plecami obrońców, więc to ja byłem adresatem takich podań. W Rakowie, na pozycji „numer dziesięć” również mam szukać takich ruchów. Przy mojej szybkości i niezłym timingu, to zawsze był mój atut. Oprócz tego odpowiadam także za kreowanie sytuacji kolegom. Czasami muszę przyspieszyć rozegranie, szukać zrobienia przewagi prowadzeniem czy podaniem, a innym razem zwolnić akcje. Uczę się też lepszych zachowań w polu karnym, bo jestem tam często. Momentami muszę zachowywać się jak napastnik. Dla mnie jest to świetne wyzwanie, bo uczę się zupełnie nowych elementów gry. Cieszę się, bo wiele razy w trakcie spotkania jestem blisko bramki przeciwnika.

Jeszcze w barwach Cracovii dużo osób, kibiców czy ekspertów zarzucało ci sporą nieskuteczność. W tym sezonie we wszystkich rozgrywkach strzeliłeś już dziewięć goli w 33 meczach. Zmiana pozycji wpłynęła na lepsze wykańczanie akcji?

Jest to rezultat sporej pracy nad lepszą finalizacją akcji. Robię dużo ćwiczeń pod tym kątem w trakcie treningów, ale też pracowałem mentalnie nad tym, żeby mieć większy spokój przy dogodnych okazjach. Jako „dyszka” mam też więcej niezłych sytuacji, bo jestem bliżej pola karnego rywali. Jako Raków kreujemy sporo sytuacji bramkowych. Wszystkie te czynniki mają wpływ na moją lepszą skuteczność.

Przytoczę liczby. W Rakowie: 43 mecze, 9 goli i asysta, a w Cracovii: 152 mecze, 13 bramek i 23 asysty. Więcej trafień, ale mniej ostatnich dograń. Dlaczego?

Statystyki są wymierne i często łatwo dzięki nim coś wytłumaczyć. Przez ich pryzmat można kogoś prosto ocenić, natomiast według mnie dobra gra nie zawsze wiąże się z dobrymi liczbami. Jako „numer dziesięć” chcę kreować sytuacje, strzelać gole i mieć asysty. Te ostatnie pewnie się i tak w końcu pojawią. Grając w Rakowie z przodu będziesz mieć liczby, ale trzeba pamiętać, że u nas rozkłada się to głównie na trzech najbardziej wysuniętych zawodników – dwóch ofensywnych pomocników i napastnika.

mateusz-wdowiak

Mateusz Wdowiak jest wychowankiem Cracovii. W pierwszej drużynie Pasów grał w latach 2015-2020.

Byłeś w drużynie już w poprzednim sezonie, więc masz jakieś odniesienie do tego, jak obecnie gracie. Raków jest mocniejszy niż przed rokiem?

Ciekawe pytanie. Raków jest świetnie zorganizowaną drużyną, która po poprzednim sezonie, najlepszym w historii klubu (wicemistrzostwo i zdobycie Pucharu Polski – przyp. red.), cały czas robi kolejne kroki do przodu. Kontynuujemy to co robiliśmy przed rokiem. W Polsce często jest tak, że po mniejszym lub większym sukcesie najlepsi gracze drużyny są wyprzedawani i rozjeżdżają się po świecie. Zdarza się wtedy, że kolejny sezon jest gorszy albo po prostu słaby. W Częstochowie czegoś takiego nie ma. Tutaj cały czas dochodzę nowi ludzie, którzy uczą się taktyki, mentalności i zachowań zespołu. Transfery są przemyślane, żeby później wszystko odpowiednio funkcjonowało. Nawet jak odchodzili od nas ważni zawodnicy, tacy jak – Kamil Piątkowski (do RB Salzburg) czy David Tijanić (Göztepe Izmir – przy. red.), to przychodzili w ich miejsce gracze, którzy potrafili ich zastąpić. Nowi mają jednak czas na wdrożenie się. Jakość zespołu nie spada, a cały czas rośnie. Raków od strony organizacyjnej jest dobrze funkcjonującym mechanizmem. Klub ma stabilność i pomysł, który jest systematycznie realizowany. To wielka siła tej drużyny. Nie ma w tym przypadku. Wszystkie ruchy są przemyślane. Spora w tym zasługa właściciela, zarządu, dyrektorów klubu, ale również trenera, sztabu i piłkarzy, bo też chcą tu coś osiągnąć.

Na co was stać w tym sezonie? Już jest półfinał Pucharu Polski i macie trzy punkty straty do Lecha Poznań. Uważasz, że do końca będziecie bić się o najwyższe cele?

Możliwości do tego jak najbardziej są. Bardzo ciekawy mecz przed nami. Mógłbym teraz powiedzieć dużo rzeczy, ale wszystko zweryfikuje boisko. Siłę trzeba będzie pokazać w Poznaniu, a nie wywiadach.

Ale ten najbliższy mecz z Kolejorzem też będzie dla was weryfikacją waszego obecnego poziomu? Wybieracie się przecież na obiekt lidera. To będzie też jakiś punkt odniesienie?

Lech jest bardzo mocny w tym sezonie. W ich grze widać jakość i polot. To będzie dobry sprawdzian. Uważam, że jesteśmy świetnie przygotowani mamy bardzo dobrą formę.

Według ciebie sprawa mistrzostwa rozstrzygnie się między Rakowem, Lechem i Pogonią?

Osobiście myślę, że wszystko wyjaśni się w tym gronie, ale rywalizacja może potrwać nawet do ostatniej kolejki. Lech i Pogoń mają bardzo silne i wyrównane kadry. Oba zespoły są już doświadczone i poukładane.

W Rakowie macie sporą rywalizację o miejsce w składzie na twojej pozycji – ofensywnego pomocnika. Co prawda Marcin Cebula obecnie leczy uraz, ale są jeszcze: Ivi Lopez, Fabio Sturgeon czy Deian Sorescu. Teoretycznie na tej pozycji mogą grać jeszcze Walerian Gwilia, Ben Lederman czy Szymon Czyż. Spora konkurencja i nie dla każdego jest miejsce w składzie.

Rywalizacja jest potrzebna. Napędza do rozwoju. Musisz próbować i szukać nowych rzeczy, żeby się rozwijać. Konkurencja w Rakowie jest bardzo duża. Na każdym treningu musisz potwierdzać swoją wartość, nie tylko w meczach. Trener Papszun ma szerokie pole manewru. Wszyscy na tym zyskują, jeżeli chcą pracować.

deian-sorescu-mateusz-wdowiak

Deian Sorescu i Mateusz Wdowiak podczas poprzedniego ligowego meczu Rakowa z Wisłą Płock (2:0). Rumun asystował przy trafieniu naszego rozmówcy.

Zawracasz sobie głowę tematami transferowymi? Zimą jakieś zainteresowanie się pojawiało?

Zupełnie odpuściłem takie tematy. Skoncentrowałem się w pełni na przygotowaniach do rundy wiosennej. Bardzo solidnie popracowałem, podobnie jak cała drużyna.

Indywidualnie jakie masz plany do końca obecnego sezonu? 10 goli w lidze, to jakieś minimum? Obecnie masz siedem bramek.

Zupełnie na to nie będę patrzył. Każdy mecz to będzie osobny rozdział. Dla mnie kluczowe jest odpowiednie podejście taktyczne i mentalne do każdego przeciwnika. Chcę wychodzić na boisko, cieszyć się grą i robić swoją robotę. Jak będą za tym szły gole i asysty – fajnie. Ważniejsze jest jednak, żebyśmy wygrywali. Z drugiej strony gdy będę dokładał liczby to prawdopodobieństwo wygranej w każdym meczu zwiększa się. To wszystko jest ze sobą powiązane. Jak piłkarsko, taktycznie i mentalnie będę odpowiednio przygotowany, to efekty przyjdą same.

ROZMAWIAŁ MACIEJ WĄSOWSKI

 

WIĘCEJ O RAKOWIE:

Fot. Newspix, 400mm.pl

Suche Info
28.09.2022

Jesus Imaz piłkarzem września w Ekstraklasie

Napastnik Jagiellonii Białystok – Jesus Imaz został wybrany najlepszym piłkarzem Ekstraklasy we wrześniu. Hiszpan w tym miesiącu zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.  Imaz był wiodącą postacią Jagiellonii we wrześniu. Dzięki jego dobrej grze Duma Podlasia wygrała jedno spotkanie, a dwa zremisowała. Tym samym przedłużyła swoją passę bez porażki do sześciu meczów. Hiszpański napastnik w tym miesiącu popisał się dubletem w starciu ze Stalą […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Maguire: – Błędy są częścią gry. Przepraszam

Obrońca reprezentacji Anglii i Manchesteru United Harry Maguire za pośrednictwem Instagram przeprosił kibiców za swoje błędy w meczu z Niemcami. To nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy ma ku temu okazję. – Błędy są częścią gry. Przepraszam. Dobre nastawienie i walka do końca pomogły nam wrócić do meczu. Patrzymy pozytywnie w przyszłość i czekamy na Katar. Z trudnych momentów wyjdziemy silniejsi – napisał na Instagramie Harry Maguire. Środkowy obrońca reprezentacji Anglii popełnił dwa […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Prasówka
28.09.2022

Dziekanowski: Michniewicz nie ma pomysłu na kadrę

Środowa prasa jeszcze w większym stopniu pisze o reprezentacji niż o klubowej piłce. PRZEGLĄD SPORTOWY Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” spełnia piłkarskie marzenia. W poprzednich edycjach grało w nim wielu późniejszych reprezentantów Polski. Po przyjeździe do stolicy na twarzach młodych zawodniczek i zawodników malowały się ogromne emocje. Wszyscy wiedzieli, że za kilka chwil z korytarza hotelowego wyjdą „Lewy”, „Zielu”, „Krycha” i spółka. – Uszczypnij mnie, to Wojciech Szczęsny, […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Skandal na Malcie. Selekcjoner zawieszony przez związek

Maltański Związek Piłki Nożnej zdecydował się zawiesić selekcjonera Devisa Mangia po doniesieniach „Times of Malta”. Gazeta informuje, że trener został oskarżony przez zawodnika o molestowanie seksualne. – Szkoleniowiec został tymczasowo zwolniony z pełnienia funkcji pierwszego trenera z uwagi na rzekome naruszenie obowiązujących zasad. Federacja powołała specjalną komisję dyscyplinarną, która przeprowadzi śledztwo wobec 48-letniego trenera. Nie będziemy udzielać dalszych komentarzy, dopóki kolejne kroki nie zostaną omówione […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalny podział na koszyki eliminacji Euro 2024

Po zakończonej Lidze Narodów znany jest już podział drużyn na koszyki eliminacji mistrzostw Europy. Dzięki utrzymaniu się w dywizji A Polskę sklasyfikowano w pierwszej grupie. Od kiedy wprowadzono Ligę Narodów jej klasyfikacja determinuje losowanie eliminacji mistrzostw Europy. Reprezentacje szereguje się według miejsc w ligach i dywizjach. Właśnie dlatego polska kadra trafiła do pierwszego koszyka przed losowaniem, które odbędzie się 9 października o godz. 12:00 we Frankfurcie nad Menem. Biało-czerwoni […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Weszło
27.09.2022

Hiszpania rzutem na taśmę ograła Portugalię i melduje się w Final Four LN

Dzięki bramce z końcówki meczu reprezentacja Hiszpanii pokonała Portugalię, wygrywając rzutem na taśmę drugą grupę Ligi Narodów dywizji A. Dzięki temu La Furia Roja awansowała do Final Four. Bohaterem kadry Luisa Enrique został Alvaro Morata, który wykorzystał podanie Nico Williamsa.  Po przegranym spotkaniu ze Szwajcarią selekcjoner Luis Enrique bił na alarm. Na gorąco po meczu stwierdził, że jego podopieczni zagrali najgorszą połówkę za jego kadencji. Zmienił nieco […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Młodzieżówka Michała Probierza zremisowała z Łotwą. Szkoda strzępić…

Debiut kadry Michała Probierza z Grecją nie należał do udanych, ale futbol ma to do siebie, że szybko przynosi kolejne szanse. Dziś jego podopieczni mieli okazję zmazać plamę meczem z Łotwą, ale… dodali kolejną, zamiast sprać zdecydowanie słabszych rywali. Biało-czerwoni w Suwałkach tylko zremisowali z Łotwą 1:1. Czy Polacy byli lepsi w tym meczu? Tak, oczywiście, ale co z tego? I można mówić, że zespół jest w budowie, że trener dopiero poznaje zawodników, że ci dopiero poznają selekcjonera […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

10 szerszych wniosków po zgrupowaniu reprezentacji Polski

Nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale kilka kwestii nam się rozjaśniło. Jesteśmy w stanie mniej więcej przewidzieć skład na Meksyk. Znamy największy problem biało-czerwonych. Wiemy, dlaczego ustawienie z trójką z tyłu to najlepsza opcja i którzy zawodnicy niespodziewanie mogą nie znaleźć się w 26-osobowej kadrze na mundial. Oto 10 szerszych wniosków po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski. 1. Nasz atut z Euro 2020 jest dziś naszym największym problemem Z nutką lekkiego […]
27.09.2022
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Loco Loco
Loco Loco
6 miesięcy temu

Co by nie powiedzieć Papszun z przeciętnych graczy robi gwiazdy. Jak wreszcie znajdzie napastnika to na estadio da gruz L37 będzie LM

Krzysztof
Krzysztof
6 miesięcy temu

Wdówka stał się bardzo ważnym żołnierzem Rakowa.A Kurnik ma adres L83.

Łukasz
Łukasz
6 miesięcy temu

I napastnika też ma. Może się sprawdzi. Abstrahując od powyższego albo poziom inteligencji piłkarzy się zwiększył, albo edytorzy tekstu robią wszystko, żeby tak wyglądało. Ostatnio nie widziałem wywiadu gdzie piłkarz robił z siebie idiotę, a parę lat temu to było notoryczne.