Karol Linetty po raz kolejny przesiedział mecz na ławce

redakcja

Autor:redakcja

27 lutego 2022, 15:25 • 2 min czytania

Reklama
Karol Linetty po raz kolejny przesiedział mecz na ławce

Sytuacja Polaka w tym sezonie jest skomplikowana. Karol Linetty od dłuższego czasu nie jest w stanie wywalczyć sobie na stałe miejsca w składzie. Dziś jego Torino przegrało u siebie z Cagliari 2:1 i po raz kolejny reprezentant Polski nie podniósł się z ławki. 

Cagliari w tym sezonie rozczarowuje, ale drużynie z Sardynii nie przeszkodziło to w pokonaniu faworyzowanego Torino. Dla nas ważniejszy od samego wyniku jest występ reprezentanta Polski, a właściwie jego brak. Karol Linetty przegrał rywalizację z Tommaso Pobegą, Sasą Lukiciem, Josipem Brekalo i Marko Pjacą. Może i pojawiłby się na końcówkę, ale okoliczności temu nie sprzyjały. Po pierwsze jego zespół miał niekorzystny wynik, więc Ivan Jurić poszukiwał bardziej ofensywnych zmian. Po drugie, kontuzję odniósł Andrea Belotti,  napastnik, za którego wypadało wpuścić kolejnego napastnika. W tym układzie zabrakło zmian na wpuszczenie byłego piłkarza Lecha i Sampdorii.

Linetty w lidze nie gra regularnie od końcówki listopada. Ivan Jurić dał mu szansę gry z Venezią, dwa tygodnie temu, ale skorzystał z niej tylko połowicznie. Zagrał solidnie, ale nie dał niczego ekstra. Trener musiał nawet nieco niżej ocenić jego występ, skoro od wspomnianego spotkania nie dał Polakowi możliwości występu.

Torino – Cagliari 1:2 (0:1)

A. Belotti 64′ – R. Bellanova 21′, A. Daiola 62′

Reklama

 

WIĘCEJ O POLAKACH ZA GRANICĄ:

Fot. NewsPix.pl

Najnowsze

Polecane

Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK

Paweł Paczul
0
Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK
La Liga

Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Jan Broda
1
Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”