Pogoń zakontraktowała młodzieżowego reprezentanta Iranu

redakcja

Autor:redakcja

12 stycznia 2022, 15:25 • 2 min czytania

Reklama
Pogoń zakontraktowała młodzieżowego reprezentanta Iranu

Młodzieżowy reprezentant Iranu Yadegar Rostami został piłkarzem Pogoni Szczecin. 18-latek na razie będzie występował w drugim zespole Dumy Pomorza.

Rostami to jeden z największych talentów irańskiego futbolu. Piłkarskie szlify zbierał w KIA Football Academy, najlepszej akademii w tamtym kraju, której właścicielem jest były pomocnik HSV, Mehdi Mahdavikia. Pozyskanie Rostamiego może być początkiem większej współpracy między klubem a akademią KIA. – Cieszymy się, że Mehdi obdarzył nas zaufaniem. Fakt, że pierwszy wychowanek jego akademii trafia akurat do Szczecina to dla nas duże wyróżnienie – mówi prezes Akademii, Dariusz Adamczuk.

 – Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się dopiąć ten transfer pod kątem formalnym. Dla nas to duży skok w świat, bo Pogoń staje się marką już nie tylko europejską, ale też światową. Mam nadzieję, że Yadegar pokaże swój potencjał i będziemy mieli z niego dużo pożytku – najpierw w drugim zespole, a docelowo również na poziomie ekstraklasycytuje oficjalna strona „Portowców” Patryka Dąbrowskiego.

Rostami już od trzech miesięcy przebywał w Szczecinie i trenował z drugim zespołem Pogoni. Ze względów formalnych dotychczas nie mógł grać. Nowy piłkarz „Portowców” to młodzieżowy reprezentant Iranu. Obecnie z kadrą olimpijską walczy o wyjazd na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku.

Reklama

WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

Fot. Pogoń Szczecin

Najnowsze

Ekstraklasa

Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”

Wojciech Piela
7
Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”
Ekstraklasa

Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Szymon Janczyk
40
Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”