Jeden z największych hitów w historii KSW! Chalidow zawalczy z Soldicem

redakcja

Autor:redakcja

04 października 2021, 20:41 • 3 min czytania

Jeden z największych hitów w historii KSW! Chalidow zawalczy z Soldicem

Na dokładny termin walki musimy jeszcze poczekać, ale poza nim wszystko zostało potwierdzone. Mamed Chalidow wyjdzie do klatki, aby zmierzyć się z Roberto Soldicem. Z jednej strony mamy największą gwiazdę w historii KSW, z drugiej obecnego dominatora kategorii półśredniej. Co tu dużo gadać – takiego hitu w polskim MMA nie mieliśmy naprawdę dawno.

Reklama

Choć trzeba przyznać, że walką tych panów pachniało od miesięcy. Jeszcze pod koniec 2020 roku Chorwat, po tym, jak – bez najmniejszych problemów – pobił Michała Materlę, rzucił wyzwanie Chalidowowi. Chciał, żeby ten był jego następnym przeciwnikiem. Stało się jednak inaczej – „Robocop” przez dłuższy czas nie pojawiał się w klatce, aż we wrześniu wystąpił na gali KSW 63. I znokautował Patrika Kincla z Czech, broniąc po raz kolejny pas mistrzowski. Jak się okazało – to był jego ostatni krok przed walką z legendą.

W ramach przypomnienia kariery tego zawodnika – w KSW zadebiutował w 2017 roku. Od tego czasu przegrał tylko jedną walkę, z Dricusem Du Plessis, ale potem mu się zrewanżował. Jego ostatnie walki nie przynosiły natomiast większych emocji. Słynący ze świetnej stójki Soldić z większością przeciwników radził sobie łatwo, rozczarował może tylko z Michałem Pietrzakiem (zwycięstwo po jednogłośnej decyzji sędziów).

Reklama

Chalidowa oczywiście przedstawiać nikomu nie trzeba. Mimo upływających lat Mamed nadal przyciąga tłumy, nadal potrafi zachwycić. To, co zrobił rok temu w starciu ze Scottem Askhamem, przeszło do historii MMA. Nokaut po kopnięciu z powietrza, wygrana w 36 sekund, odzyskanie mistrzowskiego pasa wagi średniej. Wszystko w wieku 40 lat. Co tu dużo gadać – Chalidowa należało jak najszybciej zestawić z możliwie najmocniejszym przeciwnikiem, wykorzystując jego wciąż olbrzymi potencjał marketingowy. I o właśnie takiej sytuacji mówimy.

Podczas gali KSW 64, która będzie miała miejsce 23 października w łódzkiej Atlas Arenie, Soldić i Chalidow spotkają się twarzą w twarz. Ale wtedy dojdzie tylko do ogłoszenia oficjalnego terminu walki. Na to, aż zawodnicy faktycznie wyjdą do klatki, będziemy musieli poczekać nieco dłużej. – Chcemy, żeby nasze gale się ze sobą łączyły, żeby wynikały jedna z drugiej. Dlatego zaprosimy Chalidowa i Soldicia do Atlas Areny, żeby ogłosić datę walki przy obecności kibiców. Poza tym dogrywamy ostatnie szczegóły, w tym lokalizację gali z udziałem dwóch mistrzów – powiedział Martin Lewandowski dla WP Sportowych Faktów.

ZAŁÓŻ KONTO W FUKSIARZ.PL I SPRAWDŹ OFERTĘ ZAKŁADÓW!

Co możemy powiedzieć o stawce tego pojedynku? Chalidow w swojej karierze zrobił już wiele, ale pokonanie takiego przeciwnika w takim wieku jeszcze umocni jego legendę. Soldić natomiast ma szansę stać się główną twarzą KSW, być może zastępując w tej roli swojego przyszłego przeciwnika. Mówimy też o starciu pokoleń. Chorwat ma – co patrząc na jego doświadczenie, jest zaskakujące – dopiero 26 lat, natomiast Mamed czterdziestkę skończył już w ubiegłym roku.

Ciekawych wątków da się znaleźć jeszcze sporo, ale do jednego nie mamy wątpliwości – to będzie jedna z największych, o ile nie największa, walk w historii polskiej organizacji MMA.

Fot. Newspix.pl

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Inne sporty

92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach

AbsurDB
12
92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach
Reklama
Reklama