– Nie zasłużyłem na to za pracę, którą wykonałem? Przecież w 90% ta drużyna dokończyła sezon w składzie, w którym ją zostawiłem. Z tym sztabem, z tymi zawodnikami, ze sponsorami. Czy gdyby klub nie utrzymał się, to prezes Klimek wziąłby za to odpowiedzialność? Szczerze w to wątpię i jestem pewien, że wówczas całą odpowiedzialnością zostaliby obarczeni poprzednicy i nagle okazałoby się, iż obecny prezes na nic nie miał już wpływu ponieważ zastał gotową kadrę – mówi Bartłomiej Jaskot, były prezes Stali Mielec, który wezwał klub do zapłaty 40 tysięcy złotych w ramach premii za utrzymanie.

Jaskot: – Zapracowałem na premię od Stali

Przypomnijmy – Jaskot przestał być prezesem Stali w grudniu ubiegłego roku. W Ekstraklasie zatrudnił dwóch trenerów – Skrzypczaka oraz Ojrzyńskiego – na niezbyt korzystnych warunkach. Otóż kontrakty obu panów zawierały klauzulę przedłużenia w wypadku utrzymania i to nawet wtedy, gdy nie prowadzili już zespołu. Rozgrywki kończył zatrudniony przez obecnego prezesa trener, czyli Włodzimierz Gąsior.

*

Wezwał pan Stal do zapłaty 40 tysięcy premii za utrzymanie w Ekstraklasie. Nie ma co ukrywać, budzi to pewne wątpliwości etyczne.

Dziękuje, że pan dzwoni, bo od momentu, kiedy pożegnałem się z klubem, to tak naprawdę nikt ze mną medialnie nie rozmawiał. A praca moja i ludzi, z którymi pracowałem, jest przedstawiana w złym świetle.

Jeśli chodzi o premię – to przecież sam sobie jej nie przyznałem. Premia została przyznana przez radę nadzorczą, czyli organ spółki w ramach którego działa klub. Początkowo propozycja tej premii była dużo większa, ale byłaby to duża przesada pod względem budżetu. Gdy zostałem odwołany na święta Bożego Narodzenia, odchodziłem po historycznym zwycięstwie z Legią na Łazienkowskiej. Zostawiłem klub na bezpiecznym miejscu, mieliśmy cztery punkty przewagi nad ostatnim Podbeskidziem i cztery straty do dziewiątego Lecha. Brałem klub z dwumilionowym długiem, który trzeba było spłacić, co zrobiłem, bo spłaciłem półtora, a pół zostało na ugodach. Zrobiliśmy awans z jedenastym budżetem według raportu Deloitte. Chciałem też przypomnieć, że przebyłem drogę z tym klubem od czwartej ligi do Ekstraklasy. Zostawiłem klub nowemu prezesowi z 3 milionami 450 tysiącami złotych na koncie. Można to sprawdzić po wyciągach bankowych. Poza tym było 4 i pół miliona z umów sponsorskich. Nowy prezes miał osiem milionów na start. A proszę pamiętać, że działaliśmy w pandemii. I pierwszą ligę skończyliśmy w lipcu, mieliśmy kilkanaście dni do meczu pucharowego i niecały miesiąc do Ekstraklasy. Czyli na rynku braliśmy tych piłkarzy, którzy zostali dla beniaminków. Oraz ważna kwestia: nie zwolniłem trenera Marca. Jego umowa wygasła, a zarząd jednocześnie przegłosował to, by jej nie przedłużać.

I tych zawodników na kontraktach było całkiem sporo.

Po moim odejściu nie miałem 56 piłkarzy na kontraktach. Miałem 24 takich zawodników plus siedmiu juniorów na kontraktach juniorskich. To są niewielkie kwoty. Ponadto było dwóch zawodników na wypożyczeniach, którym opłacaliśmy część wynagrodzenia. Byłem też w trakcie uzgadniania porozumienia, co do rozwiązywania umowy z trenerem Skrzypczakiem.

O, to ważna sprawa. Podpisał pan umowy ze Skrzypczakiem i Ojrzyńskim, które obciążyły Stal, bo te kontrakty przedłużały się automatycznie po utrzymaniu, mimo że ani jeden, ani drugi nie prowadził Stali do końca sezonu.

Byłem bardzo blisko dogadania się z trenerem Skrzypczakiem, tym bardziej że pojawiło się kilka opcji pracy dla trenera. W grudniu byliśmy cały czas w kontakcie. I ja niestety nie odpowiadam za formę późniejszego rozstania się z trenerem Skrzypczakiem, bo nie byłem prezesem.

Jak to nie? Przecież to pan podpisał umowy na niekorzystnych warunkach dla Stali.

Chodzi mi o sposób potraktowania trenera Skrzypczaka przez nowego prezesa i brak osiągnięcia z nim porozumienia. Nie rozumiem również, co oznaczają niekorzystne warunki. Z perspektywy czasu bardzo łatwo oceniać wyrwane z kontekstu zapisy umowy z trenerem. Można odwrócić logikę i zapytać, czy brak zapisów przedłużających umowę z trenerem, który w trudnych warunkach budżetowych utrzymałby klub w Ekstraklasie i odejście takiego trenera, jest dobre dla klubu. Kontrakty objęte są poufnością, a w ogóle żeby móc ocenić warunki kontraktu należy poznać cały kontrakt oraz znać przebieg negocjacji i tak dalej.

Czyli nie było tego zapisu?

Nie mogę zdradzić szczegółowego zapisu. Prowadziłem politykę, w której jeśli zawodnik czy trener wykazują chęci i mają realny wpływ na utrzymanie zespołu, to dalej będą pracowali w drużynie. To jest standard na rynku trenerskim i jeżeli chce się zatrudnić dobrego trenera to trzeba dać mu na zapewnić minimum gwarancji stałości pracy.

Bardzo pięknie, ale teraz Stal ma problem. Trener Ojrzyński został pożegnany, ale jego kontrakt został przedłużony. Przyzna pan – to absurdalne.

Ja nie zwalniałem trenera Ojrzyńskiego.

Ale pan zatrudniał.

Tak. I uważam, że to było bardzo dobra decyzja. To trener o uznanej marce w środowisku i chciał u nas pracować. Proszę pamiętać, że zapisy kontraktu to jedno, a zasady rozstania to dwie różne rzeczy. Jestem przekonany, że gdybym to ja podejmował decyzję o zwolnieniu trenera to doszlibyśmy do porozumienia w sprawie polubownego rozstania.

Nie uważa pan, że zrobił pod górkę następcy?

Dlaczego? Trener Ojrzyński podniósł morale drużyny i były dobre rokowania na przyszłość.

Świetnie, ale to pan nie zadbał o obecność podstawowego zapisu – jeżeli Ojrzyński będzie pożegnany przed końcem sezonu, to umowa nie zostanie przedłużona.

Skąd pan to wie?

Zapytałem pana, to niech pan zaprzeczy i powie, że mijam się z prawdą.

Nie mogę powiedzieć jak był skonstruowany kontrakt.

Następujące zdanie: „Skrzypczak i Ojrzyński mieli w kontrakcie zapis, który automatycznie przedłużał ich kontrakty w przypadku utrzymaniu Stali” jest fałszywe?

Jest niepełne i wyrwane z kontekstu.

Ojrzyński dalej ma kontrakt ze Stalą, więc wygląda mi na pełne.

Nie miałem możliwości rozstania się z trenerami, a było bardzo blisko, żebym się z trenerem Skrzypczakiem porozumiał.

Miał pan możliwość podpisania lepszych kontraktów.

Zawsze można powiedzieć, że można podpisać lepszą umowę, zwłaszcza kiedy oceny dokonuje się wiele miesięcy po ich zawarciu, nie znając szczegółów negocjacji z trenerami i ówczesnej sytuacji na rynku

Oczywiście. Natomiast te kontrakty wyglądają dramatycznie źle i obecny prezes nazywał między innymi te działania „skandalicznymi”.

Skąd pan to wie? Tworzeniem umów zajmowali się doświadczeni prawnicy. Nowy prezes też powinien wziąć odpowiedzialność za formę rozstania. Niech pan zadzwoni do trenera Skrzypczaka, do trenera Ojrzyńskiego. I jeśli będą chcieli rozmawiać, opowiedzą, jak to wygląda z ich perspektywy. Niestety pan chce słuchać tylko jednej strony.

Przecież sam mi pan podziękował, że zadzwoniłem.

Tak, bardzo dziękuję.

Jakbym chciał słuchać tylko jednej strony, to bym nie dzwonił. To dość logiczne.

Ale od kilku miesięcy pokazujecie tylko jedną stronę. Ja w ogóle nie wiem, jak można w mediach udostępniać cudzą korespondencję.

Teraz dzwonię do pana i pytam, czy dany zapis jest prawdziwy, a pan mi nie chce powiedzieć. Moja opinia jest taka, że podpisał pan bardzo złe umowy.

Gdybym dalej był prezesem, do takich historii by nie dochodziło.

No właśnie doszło, bo nim pan był.

Nie miałem szansy doprowadzić tego do końca. Ponadto myślę, że trenera Ojrzyńskiego bym nie zwolnił.

Miał pan szansę podpisać lepsze umowy. W każdym razie, zgodzimy się, że taka umowa z Ojrzyńskim jest obciążająca dla Stali, tak?

Tak, ale trzeba rozmawiać.

I płacić. Natomiast – w takiej sytuacji wezwanie do zapłaty, kiedy klub ma spore problemy finansowe i musi prosić miasto o dofinansowanie, jest nieetyczne.

Nie zasłużyłem na to za pracę, którą wykonałem? Przecież w 90% ta drużyna dokończyła sezon w składzie, w którym ją zostawiłem. Z tym sztabem, z tymi zawodnikami, ze sponsorami. Uważa pan, że wszystko zrobiłem źle? Stawia pan na szali tylko sprawę rozwiązania dwóch kontraktów.

Czy gdyby klub nie utrzymał się, to prezes Klimek wziąłby za to odpowiedzialność? Szczerze w to wątpię i jestem pewien, że wówczas całą odpowiedzialnością zostaliby obarczeni poprzednicy i nagle okazałoby się, iż obecny prezes na nic nie miał już wpływu ponieważ zastał gotową kadrę. To naprawdę nikomu nie służy, a w mojej ocenie jest tylko tanim PR-em na użytek kibiców i mediów, którzy nie mają możliwości weryfikacji krytycznych uwag pod moim adresem. Prezes Klimek powinien wierzyć w klub i drużynę, zamiast już dziś szukać alibi na przyszłość gdyby coś się nie powiodło.

Stawiam to na szali choćby dlatego, bo na końcu Stal prowadził inny trener.

Ale za to już nie odpowiadam. Rozmawiajmy o faktach. Retoryka prezesa Klimka sprowadza się do krytyki mojej pracy jednak bez merytorycznej dyskusji. Przez dłuższy czas nie szukałem publicznej polemiki, ponieważ uznałem, iż dla dobra klubu nie będę rozdrapywał ran, ale ujawnienie treści korespondencji kierowanej do klubu z poufnymi danymi uważam za przekroczenie wszelkich granic.

Za utrzymanie klubu w Ekstraklasie należy się uznanie, ale czy uważa pan, że to całe ośmieszanie ludzi, którzy odbudowali ten klub jest w porządku? W jakim świetle to stawia nasz klub i środowisko piłkarskie w Polsce. Nie tą drogą powinniśmy iść. A nie prać brudy w mediach. Bo ja też nie chcę oceniać pracy obecnych władz. Myślę, że nie prowadzą tego klubu idealnie i są błędy, ale też wiem, że pracują na jednym z najmniejszych budżetów w Ekstraklasie.

Który pan chce jeszcze uszczuplić.

Dlaczego uszczuplić?

Bo jak się odejmie od danej kwoty 40 tysięcy złotych to ona jest uszczuplona o 40 tysięcy złotych.

Poświęciłem temu klubowi kilkanaście lat ciężkiej pracy i walki od czwartej ligi. Uważam, że zapracowałem na tę sumę.

KLIMEK: NIEKTÓRZY MYŚLĄ, ŻE SIEDZĄC PRZED TELEWIZOREM UTRZYMALI STAL

Być może, ale pan żąda tej kwoty za utrzymanie.

Nie żądam. To jest kwota, którą przyznała mi rada nadzorcza. Teraz dochodzę tylko tego, co zgodnie z prawem należy się za wykonaną pracę.

I pan nie miał żadnego wpływu na tę uchwałę?

A niby jak. Rada nadzorcza jest organem całkowicie niezależnym od innych organów spółki, w tym od zarządu. Powiem więcej ja i tak zmniejszyłem tę nagrodę bo propozycja była dużo większa.

Nie boi się pan, że wbija kolejny gwóźdź do tej trumny w barwach Stali?

Nie. Nie stawiałby tej sprawy w ten sposób. Zobaczy pan sprawozdanie spółki na koniec roku i nie będzie tak tragicznie, jak to się przedstawia. Ja prezesa Klimka pamiętam z pracy w czwartej lidze. On nie pozwoli zadłużyć klubu i nie pozwoli wydawać pieniędzy w głupi sposób. Wiem, że pilnuje budżetu.

Fot. Newspix

Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych meczów Ligi Konferencji

FC Balkani przeszli do historii swojego kraju. Są pierwszym klubem z Kosowa, który wygrał mecz w fazie grupowej europejskich pucharów. Pokonali na wyjeździe turecki Sivasspor, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry! W „polskiej” grupie Villarreal rozbił Austrię Wiedeń.  Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Konferencji? Villarreal nie pozostawił żadnych złudzeń i bezlitośnie skarcił Austrię Wiedeń za fatalne błędy w obronie. Hiszpanie wygrali pewne 5:0, a klasycznym hattrickiem w drugiej […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych spotkań Ligi Europy

Betis Sevilla pokonał na wyjeździe AS Romę, Manchester United nie miał łatwej przeprawy z Omonią Nikozja na wyjeździe. Szymański strzelił gola w starciu z duńskim FC Midtjylland. Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Europy? Hitem trzeciej serii gier Ligi Europy było starcie AS Romy z Betisem Sevilla. Podopieczni Jose Mourinho jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Paulo Dybali w 34. minucie po rzucie karnym. Jeszcze przed przerwą wyrównał Guido […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Gol Sebastiana Szymańskiego w Lidze Europy [WIDEO]

Sebastian Szymański z pierwszym golem w tym sezonie Ligi Europy. Jego Feyenoord zremisował na wyjeździe 2:2 z duńskim FC Midtjylland. Reprezentant Polski otworzył wynik tego spotkania w 21. minucie. Sędziowie VAR przez kilkadziesiąt sekund analizowali tego gola, ale ostatecznie uznali, że żaden z zawodników Feyenoordu nie był na spalonym. Sebastian Szymański gives Feyenoord the lead!!!!!🇵🇱🇵🇱🇵🇱pic.twitter.com/Kd42rSw74g — Football Report 🕊☮️🌍🌎🌏 #BerhalterOut (@FootballReprt) October 6, 2022 Szymański trafił do Feyenoordu […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Jak on tego nie trafił? Fatalne pudło Cristiano Ronaldo [WIDEO]

Manchester United z niemałymi kłopotami pokonał na wyjeździe Omonię Nikozję (3:2). Cristiano Ronaldo ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Co więcej, zmarnował znakomitą sytuację do zdobycia gola. 37-letni napastnik nie przeżywa najlepszego okresu w Manchesterze United. W tym sezonie CR7 stracił miejsce w pierwszym składzie. Erik ten Hag zazwyczaj  wpuszcza go na boisko z ławki rezerwowych. W czwartkowy wieczór rozegrał pełne 90 minut, ale w tej sytuacji się nie popisał. Z kilku metrów […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Szef Dagerstal, najgorsza wersja Velde [NOTY]

Kapitalni stoperzy. Solidni środkowi pomocnicy. I wyjątkowo słaba ofensywa. Oto oceny piłkarzy Lecha Poznań za bezbramkowy remis z Hapoelem Beer Szewa w 3. kolejce Ligi Konferencji. W skali 1-10.  Oceny Lecha Poznań po meczu z Hapoelem Filip Bednarek – 6 Nie miał wiele roboty, za to miał szczęście, bo dwukrotnie w kluczowych momentach przeciwnicy pękali i w ogóle nie trafiali w bramkę. Spokojny, pewny. Łapał, co miał łapać. Joel Pereira – 6 […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Van den Brom: Wielu zawodników nie grało dzisiaj na swoim normalnym poziomie

– Wielu graczy nie zagrało dzisiaj na swoim normalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo Hapoel miał swoje okazje, więc ostatecznie ten remis jest w porządku – powiedział John van den Brom po meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa (0:0). O poziomie tego meczu: Wczoraj powiedziałem przed meczem, że to będzie trudne spotkanie i takie było. Także z tego powodu jak rywal zagrał, ale wiele zależało od tego, […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Lech szukał otwieracza do Hapoelu. Ale przez 90 minut gry go nie znalazł

Najciekawsze w oglądaniu meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa było liczenie złych zagrać wszystkich ofensywnych graczy Lecha Poznań. Velde z Marchwińskim narzucili wysokie tempo punktowania w klasyfikacji „ło matko, co on zrobił”, ale rezerwowi Citaiszwili czy Amaral nie zamierzali składać broni. Efekt? Nawet z dość przeciętnym Hapoelem lechici tylko bezbramkowo zremisowali. Momentami mieliśmy wrażenie, że oglądamy nie mecz Lecha z Hapoelem, a wycinki meczów Lecha z Legią i Lecha z Austrią Wiedeń […]
06.10.2022
Piłka nożna
06.10.2022

LIVE: Raków wygrywa w 100. minucie grając w dziesiątkę!

Połączenie europejskich pucharów z Ekstraklasą? Niezwykle rzadka kombinacja, wręcz niespotykana, a dziś właśnie do niej doszło. Najpierw możemy się raczyć spotkaniem Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa w fazie grupowej Ligi Konferencji, by zaraz potem przełączyć na ligowe starcie Piasta Gliwice z Rakowem Częstochowa. Przepis na wyborny wieczór. Takie wydarzenie pozostawić bez relacji live? Nie ma mowy, będziemy z Wami do samego końca. Zaczynamy! Fot. Newspix
06.10.2022
Liczba komentarzy: 33
Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dumny posiadacz Passata B5
Dumny posiadacz Passata B5
1 rok temu

Nie wierzę w ani jedno jego słowo. Kłamie nawet, jak mówi „dobranoc”

Pablo
Pablo
1 rok temu

A jednak wprowadził Stal z pastwisk na polskie salony.

Gran
Gran
1 rok temu
Reply to  Pablo

i pracował w czasach kiedy w klubie było pusto w kasie i szukał innego zajęcia, a teraz przyszedł prezes znikąd i wali jak w bęben w ludzi w klubie

montano89
montano89(@montano89)
1 rok temu
Reply to  Gran

I znacznie lepiej szło mu jak kasa w klubie była pusta. Dużą kasą na poziomie ekstraklasy trzeba umiejętnie zarządzać, a takich kwalifikacji Jaskot nigdy nie miał, bo i skąd. Spokojnie, jeśli tylko będzie taka możliwość to prezes Klimek ogarnie ten bajzel.

Piotr
Piotr
1 rok temu

Za awanse z niższych lig dostawał już kasę, więc nie rozumiem za co chce obecną premię.

Ultras Stal
Ultras Stal
1 rok temu

Kłamca i tyle w temacie. Zostawił klub w grudniu z ponad 3 milionami na końcie?! bo pewnie OSTATNIA transza pieniędzy wpłynęła z ekstraklasy (w połowie sezonu!) Miał tylko ok. 31 zawodników na kontraktach zamiast 56?! A znajdowanie sponsorów to na pewno nie jego zasługa. I jeszcze najlepsze że on by nie zwolnił Ojrzyńskiego… czyli Stal byłaby już w 1 lidze więc żadna premia mu się nie należy. Ojrzyński wtedy nawet dogadywał się z Cracovią, mówił że utrzymanie już nie zależy od niego tylko piłkarzy czyli zrzucał odpowiedzialność na kogo innego tylko nie na siebie. Ojrzyński po 1,5 rocznym pobycie w Anglii dramatycznie obniżył loty.

Bazyl
Bazyl
1 rok temu

40 tysięcy premii, czyli tyle ile podobno nowy prezes wciąga co 2 miesiące…
Co do kontraktów, wystarczyło zostawić poprzednika na kilka miesięcy w klubie żeby objaśnił następcy jak rozwiązuje się kontrakty, i jak to wszystko hula bo Klimek niczego nie ogarniał po tak długiej rozłące ze światkiem piłkarskim i pracy w korpo

Koalala
Koalala
1 rok temu

Czytając pytania w wywiadzie, w głowie mam głos Paczula i jego krzywą mordę, na której widnieje obojętność i wyjebanie na ewentualne konsekwencje. Dobry wywiad, myślałem że takich krętaczy w polskiej piłce już nie ma. No a chociaż – nie ma ich w Ekstraklasie. A tu proszę, Jaskot za spierdoloną swoją robotę, chce premię.

Amber
Amber
1 rok temu

Ej weszło wy tak na serio uważacie, że wpisanie trenerowi opcji przedłużenia jak się utrzyma jest głupie?

janusz
janusz
1 rok temu

https://weszlo.com/2020/11/12/prezes-stali-trener-skrzypczak-to-ofiara-sytuacji-w-klubie/

-Dariusz Skrzypczak rozwiązał umowę, czy dalej jest na kontrakcie?

-Jesteśmy w trakcie negocjacji.

-Jeśli się nie powiodą, nie bardzo rozumiem, jak dwóch trenerów na etacie miałoby finansowo pomóc Stali.-To jest człowiek honorowy i uczciwy…

Gruby krętacz bez honoru. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak on miał wypłacać to się powoływał na honor i uczciwość drugiej strony, a teraz sam łapy wyciąga.

Marcin
Marcin
1 rok temu

Ja pierd. Ktoś podpisuje z gościem umowę w której gwarantuje mu premie za awans i teraz ma pretensje do gościa. Panie dziennikarzu Pan zadzwoni po przedstawiciela zarządu i zapyta kto podpisał tą umowę i dlaczego nie zabezpieczył interasu klubu. Nowy prezes nazwalniał ludzi nie wnikając w ich umowy i teraz zdziwiony. No klasyczna komuna tam w Stali panuje. Nikt za nic nie odpowiada, a winy jest zawsze ktoś z zewnątrz.

Marcin
Marcin
1 rok temu

takie czasy…

dex_pl
dex_pl(@dex_pl)
1 rok temu

Jeżeli rozmówca nie potrafi potwierdzić / zaprzeczyć prostego pytania (odpowiedź TAK albo NIE – bez innego komentarza) tylko zaczyna kombinować i zrzucać winę na innych – to z miejsca można przyjąć, że on racji nie ma. Niestety, cała polityka dokładnie tak wygląda – żaden polityk, działacz, samorządowiec, prezes spółki państwowej – nigdy nie odpowiadał TAK / NIE – tylko kluczył. Rozmawianie o faktach ich boli – pokazuje, że są to w większości debile, którzy mieli szczęście mieć znajomych na stanowiskach.

Przemo
Przemo
1 rok temu

Redaktorze, za delikatnie 🙂 Ten Bartuś (niegdyś śpiewak kościelny), to niezłe ziółko. Kłamie na każdym miejscu. Można było go zapytać o to ile zarobił i na czym. Gdzie zeszycik z kontraktami, który odchodząc z klubu zabrał pod pachę zostawiając nowy zarząd bez ważnych informacji. No i najważniejsze, dlaczego zwolnił trenera, który zapewnił awans drużynie do ekstraklasy. Może teraz jeszcze zadzwonicie do Dariusza Marca? To może być historia na powieść sensacyjną 🙂

Karma
Karma
1 rok temu

Jaskot Ty jeb**** idioto. Najpierw oddaj to, co nakradłeś hipokryto. Że Cię jeszcze nikt nie dojechał, to aż się dziwię przekręcie pierd****! Nie martw się, karma to suka, która o każdym pamięta i po każdego się upomni cwelu.
A tak po za tym, to życzę miłego dnia czytelnikom Weszlo

baran
baran
1 rok temu

To tak samo jak z trenerami i piłkarzami. Skoro się należy z zawartych umów to dlaczego ma odpuścić.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu

Hehe.. To nie prawda, że przeciekał dach tym bardziej , że prawie nie padało.. A skąd pan to wie? Tego nie mogę powiedzieć.. Rycho Obatel prezes każdego sportu tak samo się wypowiada..

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 rok temu

Polska piłka w pigułce:
Prezes działa przez X lat, prowadzi klub jak umie, podczas kadencji jego zarządu klub awansuje z 4 ligi do 1, czyli można domniemywać, że radzi sobie całkiem, kurwa, nieźle. Prezes klubu podpisuje kontrakty zakładając długofalową pracę np. z trenerami.
W trakcie gry w 1. lidze w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że klub jest zagrożony spadkiem. Nie żeby był ostatni, po prostu przewaga nad miejscami spadkowymi jest niewielka.

Co odbywa się w Polsce? „ŁO KURWA, mamy TYLKO 4 punkty przewagi nad spadkiem, musimy natychmiast WYJEBAĆ WSZYSTKICH, od prezesa zaczynając aż do trenera, a najlepiej to i połowę zawodników, bo przecież powinniśmy być potęgą tej ligi!!!!! O, a nowym trenerem zrobimy awaryjnie tego emeryta co się tu czasem kręci, bo zasłużony.”

Ale faktycznie, ten poprzedni prezes to chuj, bo po co w ogóle awansował? Mógł sobie cieplutko kwitnąć w 2. lidze, frajer jeden.

montano89
montano89(@montano89)
1 rok temu

Jaskot nie był prezesem przez lata, gdy Stal awansowała z IV ligi ekstraklasy. Został nim dopiero pod koniec sezonu mistrzowskiego w I lidze, miał niewątpliwe zasługi, ale jako jeden z działaczy. Jako prezes ekstraklasowego klubu poległ z kretesem. Co prawda kiedy odchodził drużyna nie była w beznadziejnej sytuacji sportowej, ale finansowo już tak. Teraz trzeba sprzątać po nim ten syf, który zostawił, tak żeby klub nie upadł po raz kolejny.

rema
rema
1 rok temu

O czym ty bredzisz?

Przemo
Przemo
1 rok temu

I mówca osiągnął swój cel, gówno, a nie wieloletni prezes. Jaskot od 4 ligii był owszem działaczem, ale prezesem był zaledwie kilka miesięcy. Zdążył w tym czasie zwolnić trenera, który zapewnił awans do ekstraklasy, a później to już same „sukcesy”, które ciągną się smrodem do dziś.

crn
crn
1 rok temu

Co za żenujący typ, zero honoru. Ostrzeżenie dla innych klubów – obchodzić z daleka!

trochę_się_znam
trochę_się_znam
1 rok temu

A ja się zastanawiam co sądzą o tym kibice Stali? Bo ten trener z tego co tu piszą przeszedł ze Stalą aż od czwartej ligi. Może to wszystko nie jest takie zero jedynkowe jak się wydaje…

montano89
montano89(@montano89)
1 rok temu

Nie trener, tylko działacz, przez pewien czas przed usunięciem z Klubu – prezes.

Żeorżinio
Żeorżinio
1 rok temu

ORGANIZACYJNIE STAL MIELEC! Kontrakt się przedłużył, mimo że trener został zwolniony??? Mimo, że od kilku miesięcy nikt go nie widział w klubie???? Ja pierd… co oni w tym Mielcu odpierdalają???? To w Polsce klub nie ma prawa zwolnić trenera? No w Mielcu nie, bo podłapał dojną krowę – spółkę skarbu państwa PGE i kasa im się teraz należy, jak psu buda! Nawet jak trener umrze, to kasę będą brały jego dzieci, bo to jest kurwa Mielec! Rozpierdalanie państwowych pieniędzy na prawo i lewo! Zajebali sponsora Bełchatowowi i kto teraz bogatemu zabroni? Przecież europoseł Poręba po to sponsora załatwił, żeby teraz mogli iść grubo. 57 kontraktów na stanie, Z CZEGO CZĘŚC Z NICH PRZEDŁUŻA SIĘ AUTOMATYCZNIE NAWET JAK TRENERA OD MIESIĘCY NIE MA JUZ W KLUBIE! Ożesz kurwa, takie małpi cyrk to tylko w Mielcu!

Tomecki
Tomecki
1 rok temu
Reply to  Żeorżinio

Wlasnie Poreba za rzadow Jaskota napisal ze nie chce miec z tym zarzadem nic wspolnego . Jaskot i „legenda Stali” zrobili sobie prywatny folwark. Transfery tylko z jednej agencji. Klimek mowiac ze jest na kontraktach 56 zawodnikow mowil o tym ze za rzadow Jaskota i Orlowskiego jak chcieli zeby ktos odszedl z klubu to mu nie placili. Pzpn rozwiazywal umowe z winy klubu ale kontrakt do splacenia zostawal. M.in Stal placila w poprzednim sezonie Janoszce ktory od 1,5 roku gra w Ruchu. W klubie bylo 37 zawodnikow alw kontrakty trzeba bylo placic 56

Żeorżinio
Żeorżinio
1 rok temu

Skąd ja to znam? To bezczelne przerzucanie odpowiedzialności na wszystkich dookoła i wybielanie siebie? Nie mam pojęcia kto się zajmuje obsługą prawną Stali Mielec, ale taki sposób przerzucania odpowiedzialności znam na pamięć z innych instytucji.

Kiedy jakiś dyrektor, czy prezes chce zrobić przekręt, ale dział prawny nie chce mu tego klepnąć, bo gołym okiem widać, że to niezgodne z prawem, albo działanie na szkodę spółki, to powtarza się oto taki scenariusz.

Przychodzi prezes, czy dyrektor do radcy prawnego i mówi tak:

ALE DLACZWEGO NIE CHCE PAN TEGO PARAFOWAĆ? PRZECIEŻ TO JA SIE POD TYM PODPISUJE SWOIM IMIENIEM I NAZWISKIEM I JA BIORĘ ZA TO ODPOWIEDZIALNIOŚĆ. PAN TYLKO PARAFUJE.

No i wielu radców ulega takiemu szantażowi. A kiedy sprawa się rypnie, media zaczną ją nagłaśniać, to jak tłumaczy się prezes?

TAK, JAK JASKOT, CZYLI MÓWI TAK: NO JAK MIAŁEM NIE PODPISAĆ, SKORO DZIAŁ PRAWNY POZYTYWNIE ZAOPINIOWAŁ? Ale, że wymusił szantażem pozytywna opinię, to się nawet słowem nie zająknie.

Jak nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności, to najłatwiej na dział prawny. A radcowie niestety dość często ulegają takiemu szantażowi, bo się boją, że jak nie spełnią oczekiwań prezesa, to stracą klienta i źródło dochodu.

jupi
jupi
1 rok temu
Reply to  Żeorżinio

O czym ty piszesz ! O jakim długu mowa. Nowy prezes zaczął od własnego wizerunku i wymianie samochodów służbowych.Gdzie są trennerzy Akademii i co z młodzieżą, gdzie trzecia drużyna, a junior? W jakich grupach rozgrywkowych gra mlodziez. I jeszcze jedno, kto podziękował BodziowiW, który serce oddal dla STALI ? Nie pisz głupot, bo kibice wiedzą wiecej niż ty w swoich żałosnych dywagacjach.

Żeorżinio
Żeorżinio
1 rok temu
Reply to  jupi

Nie piszę o żadnym długu, tylko naświetlam, jak ten Jaskot kłamie i manipuluje. Jak podpisał niekorzystne dla klubu kontrakty, to wina działu prawnego. Czyli dział prawny przystawił mu pistolet do głowy i kazał podpisać, tak? Jak ja się brzydzę takimi śliskimi śmieciami, jak Jaskot! Nie widzisz, że Jaskot jest zwykłą k*rwą, która tłumaczy się ze swoich przekrętów jak każdy oszust i złodziej? Tego tępaku pierdolony nie widzisz?

Ernest
Ernest
1 rok temu

Ale to jest krętacz.
Jak nie tajemnica to wyciekł niepełny kontekst sprawy. Na pytania czy podpisał, ucieczka i gadka że on chciał to zmienić. Wiarygodność tego człowieka jest zerowa.

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
1 rok temu

Ma gość niewiarygodny tupet…

Szkoda Paczul, że nie spytałeś go, czy rada nadzorcza powinna podjąć decyzję o nałożeniu kary finansowej na prezesa, w przypadku gdyby Stal spadła z ligi.

Łukasz
Łukasz
1 rok temu

Ale krętacz…

Greg
Greg
10 miesięcy temu

Dobrze mówi!!! Jak klubu nie było w ekstraklasie to kto się interesował!!!! Teraz wszyscy znawcy!! Niech Klimek nie będzie taki cwaniak!!! Poczekam kilka lat i wtedy mu pogratuluje!!! Niech mniej gada i pracuje więcej!!