Były prezes Stali Mielec domaga się premii za utrzymanie w lidze

redakcja

Autor:redakcja

28 września 2021, 16:46 • 2 min czytania

Reklama
Były prezes Stali Mielec domaga się premii za utrzymanie w lidze

Byli prezesi polskich klubów to często niezłe ananasy. Ostatnio Krzysztof Zając pozwał Koronę Kielce, dopominając się o wypłatę odsetek od zaległych wynagrodzeń, których… sam sobie nie wypłacał. Teraz w jego ślady poszedł Bartłomiej Jaskot, czyli były szef Stali Mielec. Prezes, który odszedł w połowie sezony, wysłał do klubu pismo, w którym domaga się wypłaty premii za utrzymanie.

Reklama

– Teraz możemy poprzedniemu zarządowi pogrozić palcem i powiedzieć „słuchajcie, nie dbaliście o interesy Stali”, ale to nie zmienia faktu, że musimy te zobowiązania kontynuować. Chcemy z nimi trochę powalczyć. Niektórzy uznali, że byli z tą drużyną i utrzymali ją, a my twierdzimy, że nie do końca. Jak ktoś uważa, że siedział siedem ostatnich kolejek przed telewizorem i to on utrzymał tę drużynę, no to fajnie, ale ja chciałbym się zmierzyć i trochę porozmawiać na argumenty – mówił wczoraj Jacek Klimek, prezes Stali, w programie „Weszłopolscy”. Szybko okazało się, że wśród osób, które są w gronie tych, którzy uważają, że od Stali coś im się należy jest były prezes mieleckiej drużyny.

Jak informuje „TVP Sport” Bartłomiej Jaskot, prezes, który podpisywał kontrakty z trenerami tak, że po zwolnieniu Leszka Ojrzyńskiego i Dariusz Skrzypczaka Stal nadal im płaci – obaj mieli zapewnione przedłużenie umowy w przypadku utrzymania, nie zadbano przy tym o zapis, który anulowałby to przedłużenie, jeśli szkoleniowiec zostanie zwolniony – domaga się kilkudziesięciu tysięcy złotych premii.

JASKOT: DARIUSZ SKRZYPCZAK TO OFIARA SYTUACJI W KLUBIE [WYWIAD]

Najwyraźniej nie dostrzega swoich błędów, bo sam ma zamiar wydrenować klub. Przysłał do Stali pismo, w którym wzywa klub do wypłacenia mu premii za utrzymanie w wysokości 40 tysięcy złotych. W piśmie, do którego dotarliśmy, powołuje się na uchwałę rady nadzorczej klubu podjętej w lipcu zeszłego roku. Uchwała taka zapewne istnieje, została podjęta za czasów prezesury Jaskota. I z punkty widzenia prawnego pieniądze mu się należą. Ale co z kwestiami etycznymi? pisze Mateusz Miga.

Reklama

Ładny bałagan nam się w tym Mielcu robi. Nic dziwnego, że klub musiał prosić miasto o kilkumilionową pomoc, żeby zasypać dziurę w budżecie.

fot. Newspix

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Paweł Paczul
3
Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank