post

Opublikowane 15.09.2021 12:10 przez

Szymon Janczyk

Ekstraklasa nie jest ligą, która rokrocznie może się pochwalić swoimi przedstawicielami w europejskich pucharach, to fakt. Niby rok temu mieliśmy Lecha Poznań w grupie Ligi Europy, a teraz mamy w niej Legię Warszawa, jednak historia naszych ekip w tych rozgrywkach nie jest długa. My wybraliśmy z niej pięć najlepszych momentów. Tych, które pamiętamy do dziś, jak bramkę Mateusza Możdżenia z Manchesterem City. Albo trafienia Janusza Gola w Moskwie. Nie przedłużając: zapraszamy na podróż po najlepszych wynikach polskich klubów w tych rozgrywkach.

Jak radziły sobie polskie kluby w Lidze Europy?

2010/2011 – Możdżeń potrafi uderzyć a Lech Poznań wygrać z Manchesterem City

Drugi sezon Ligi Europy to pierwsze piękne chwile dla polskich kibiców. Lech Poznań trafił do grupy z Manchesterem City, Juventusem i Salzburgiem. Wielu mówiło, żeby się spakować i się przeżegnać, bo w Europie to się nie nagramy. A co zrobił „Kolejorz”? Wyszedł z grupy, mając taką samą liczbę punktów na koncie, co „The Citizens”. Wiadomo, tamten Juventus dopiero się odradzał, ale mimo to wyprzedzenie go w pucharowych zmaganiach było dużym wydarzeniem. Już na starcie obejrzeliśmy kapitalne widowisko: w Turynie Artjoms Rudnevs zanotował hattricka, potwierdzając, że nie był przypadkowym zakupem. Lech uratował wówczas remis w doliczonym czasie gry.

 Del Piero do Chielliniego, błąd Mańka Arboledy – gol, Del Piero do Chielliniego – gol, Del Piero strzela z dystansu – gol. Bańka mydlana pękła i stało się to, czego wszyscy tak naprawdę się spodziewali. To musiało się tak skończyć. Lech nie mógł urwać punktów Juventusowi na jego terenie, to przecież nielogiczne. Ale udało się. Dali radę, a raczej dał radę, bo to przecież Rudnevs strzelił tam hat-tricka. Bramkę na 3:3, pięknym strzałem z dystansu, zdobył w drugiej minucie doliczonego czasu gry – pisaliśmy o tym spotkaniu. Włosi pisali z kolei, że ten niesamowity blondyn z Lecha, który zapakował im trzy bramki, ma potencjał, żeby stać się nową gwiazdą.

W kolejnym meczu z wielkimi hattricka niestety zapisał na koncie kto inny – Emmanuel Adebayor. Manchester City wygrał u siebie 3:1, ale i tak mamy dobre wspomnienie z tamtego meczu. Zapewnił nam je legendarny Joel Tshibamba.

W rewanżu Adebayor także chciał przykozaczyć, ale wtedy ekipa z Wielkopolski szybko go ukróciła. No dobra, może nie tak szybko, bo zwycięskie bramki dla „Kolejorza” padły w końcówce spotkania, ale jednak – Patrick Vieira, David Silva, Vincent Kompany i reszta nie pomogli „Obywatelom” w Poznaniu.

Czesław Michniewicz analizuje wygraną Lecha Poznań z Manchesterem City

Specjalnie dla nas wygraną Lecha analizował… Czesław Michniewicz. Aktualny trener Legii podkreślał rolę Jacka Zielińskiego w tym sukcesie, mimo że Lech chwilę wcześniej podziękował mu za pracę i zatrudnił Jose Bakero.

 Jakie były kluczowe elementy w tej układance? Przede wszystkim świetny odbiór piłki w różnych sektorach boiska przez cały mecz. Przez cały, czyli od pierwszej do ostatniej minuty, bo trzecia bramka też padła dzięki agresywnemu odbiorowi. Lech odbierał piłkę w sposób zorganizowany, w dobrym tempie, wszyscy zawodnicy ze sobą współgrali, zmuszali piłkarzy MC do zagrań w konkretnym kierunku. Lech miał plan na defensywę i ten plan skrzętnie realizował. Nie było mowy o żadnym przypadku. Każdy ma cel. Bosacki wie, że musi naciskać Adebayora z tyłu, Kikut wie, że ma atakować go z lewej strony, do tego jeszcze dochodzi presja trzeciego piłkarza Lecha. Cała trójka realizuje jedną myśl – mówił Michniewicz.

 Lech w Poznaniu w sposób zespołowy toczył walkę z indywidualnościami. To nieprawda, że jakiś zespół na świecie ma 30 równych zawodników i nieważne, kto akurat wejdzie, gra będzie tak sama. W sporcie na najwyższym poziomie liczy się automatyzm, mechanizm, zespołowość. Mancini ten zespół rozstroił. Lech był zespołem, Manchester City nie. Manchester nie dysponował zbiorowym odbieraniem piłki. Ujmę to tak – były momenty, w których Manchester City przeważał, bo musiały takie być. Ale to był najlepszy mecz Lecha od niepamiętnych czasów – nie chodzi o wynik, tylko o sposób gry. Ten mecz to materiał szkoleniowy, jak można zniwelować przewagę przeciwnika wynikającą z wyższych indywidualnych umiejętności. Chwała dla Lecha, żałuję tylko, że Jacek Zieliński nie może się pod tym meczem podpisać, mimo że nie ulega wątpliwości, iż gra „Kolejorza” była jego zasługą. Lech wygrał szczęśliwie, ale nieprzypadkowo – kontynuował obecny trener Legii.

Lech Poznań – Manchester City: gol Mateusza Możdżenia

No dobra, ale z tego meczu zapamiętaliśmy coś jeszcze. Na długo. Niektórzy pamiętają o tym do dziś i powtarzają przy każdej okazji, że Mateusz Możdżeń potrafi uderzyć z dystansu. Filmik z jego bramką, nagrany z trybun, ma blisko ćwierć miliona wyświetleń. Chyba żaden inny filmik z Możdżeniem nie przebije tego wyniku. Nieważne co zrobi na nim Możdżeń.

Pisaliśmy wtedy tak: – Tylko prosimy, zrób coś z tym. Wykorzystaj. Nie skończ jak Marcin Smoliński, który strzelił kiedyś fantastycznego gola Austrii Wiedeń, został „Odkryciem Roku”, a potem zgnił. Jeśli mogłeś tak strzelić z Manchesterem City, to możesz też z Ruchem Chorzów, z Cracovią, z Legią, Widzewem czy Zagłębiem. Liczy się POWTARZALNOŚĆ. Jak to się mawia – raz do roku to i kij od szczotki strzeli. Pokaż, że to ciebie nie dotyczy i zacznij ładować takie bramy raz za razem – ale niestety: nie wyszło.

Co było potem? Śnieżna bitwa z Juventusem w Poznaniu. 1 grudnia, – 14 stopni Celsjusza na termometrach, odczuwalna temperatura – 31, a „Kolejorz” walczy o wyjście z grupy z Alessandro del Piero i Claudio Marchisio. Przy okazji EURO 2020 wspominaliśmy o tym, jak szczelny jest duet Leonardo Bonucci – Giorgio Chiellini. I wiecie co? Artjoms Rudnevs pokazał Włochom gdzie raki zimują już w 12. minucie meczu. Oczywiście „Stara Dama” w końcu uratowała remis, ale Lechowi wystarczał remis. Włosi narzekali, że fatalne warunki atmosferyczne im przeszkodziły, jednak najważniejsza była dobra postawa poznaniaków.

cashback na start fuksiarz

Lech lepszy od Bragi, czyli jedyne wiosenne zwycięstwo

Tak wtedy, jak i w meczach z Red Bullem Salzburg. Lech wygrał obydwa, a pierwszy triumf nad Austriakami sprawił, że w meczu z Juventusem można było przyklepać sobie awans. To była ekipa, która wycisnęła z siebie maksa i to się opłaciło. Na sam koniec „Kolejorz” też zapisał na koncie pozytywny występ. Wygrana w pierwszym spotkaniu z portugalską Bragą to ostatni triumf polskiej drużyny w meczu fazy pucharowej Ligi Europy. – Niby Sporting Braga to była mocna ekipa z silnej ligi portugalskiej, ale tylko pozornie. Po świetnych wyczynach sprzedali piłkarzy za 8,5 miliona euro, kupili zastępców za 300 tysięcy. Ci lepsi co zostali w kadrze także nie zagrali, przesiedzieli cały mecz na ławie. Powód? Raczej nikogo w Poznaniu nie połechtał. Trener wolał ich oszczędzić na mecz ligowy. Pozostało tylko to wykorzystać – pisaliśmy po tamtym meczu.

Liga portugalska była wtedy bardzo silna, niech świadczy o tym fakt, że w 1/16 Ligi Europy zobaczyliśmy aż cztery drużyny z tego kraju. Trzy z nich awansowały do kolejnej rundy, w tym – niestety – Braga. W rewanżu gospodarze wygrali 2:0, odrabiając straty. Wtedy już trochę się Lechowi i Bakero oberwało. Niemniej w Wielkopolsce do dziś mogą wspominać tamten sezon w pucharach wyłącznie pozytywnie.

2014/2015 – Legia Warszawa wygrywa grupę Ligi Europy

„Kolejorz” był bliski wygrania swojej grupy z City, ale to Legia Warszawa jako jedyny polski zespół może się pochwalić 1. miejscem w tabeli po pucharowej jesieni. Owszem, skala trudności była nieporównywalna, bo warszawianie zagrali z Trabzonsporem, Lokeren i Metalistem Charków, ale warto docenić to, jak im poszło. Pięć wygranych, jedna porażka i cztery mecze na zero z tyłu w grupie Ligi Europy. Dziś o takim sukcesie możemy tylko pomarzyć. Oczywiście był to ten słodko-gorzki sezon, gdy mistrzowie Polski zdemolowali Celtic Glasgow w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale odpadli przez pamiętną zmianę z udziałem Bartosza Bereszyńskiego. Niemniej jednak, licząc eliminacje, Dusan Kuciak był niepokonany przez 643 minuty. Dla porównania seria Vladana Kovacevicia z Rakowem dobiła do ok. 500 minut. I to jedynie w eliminacjach. W każdym razie Legii wychodziło wtedy wiele, łącznie ze wspomnianym losowaniem rywali.

Jest więc nawet nie dobrze, tylko bardzo dobrze. Wyśmienicie. W nogach piłkarzy awans – tak awans w LE, jak we wszelkich rankingach, co w sposób oczywisty może pomóc (w razie wcześniejszego zdobycia mistrzostwa Polski) w promocji do fazy grupowej Ligi Mistrzów 2015/2016. Zapewne zacierają ręce właściciele klubu. Za awans do fazy grupowej LE klub dostał 1,3 miliona euro, teraz za każde zwycięstwo w grupie otrzyma 200 tysięcy euro i 100 000 euro za remis. Zajęcie pierwszego miejsca da kolejne 400 000 euro, a zajęcie drugiego: 200 000. Jeśli Legia zagra naprawdę dobrze, można śmiało szacować, że z samych nagród sportowych w fazie grupowej wyciągnie milion euro, może nawet trochę ponad to – pisaliśmy przed startem rywalizacji. Skończyło się na 1,4 mln za same wyniki sportowe.

Kucharczyk i Radović – najlepsi piłkarze polskich klubów w Lidze Europy

Same mecze… Cóż, nie były porywające. Pierwsze trzy to zwycięstwa 1:0. Potem, dla odmiany, była wygrana 2:1. Trochę na styl tamtej drużyny narzekaliśmy, nie ma co ukrywać. – Problem jednak w tym, że ta kontrola Legii objawiała się głównie poprzez mocne zabezpieczenie tytułów i dominację w środku pola: z solidnym Vrdoljakiem i niezłym Jodłowcem. Ale z przodu? No, tam już tak kolorowo nie było. Że wspomnimy choćby o trzech celnych strzałach… Co się najmocniej rzuca w oczy, to jednak to, jak gra mistrzów Polski zależy od Radovicia. Nie, nie jest to żadne odkrycie – jedynie potwierdzenie. Kolejne. […] Bardzo pozytywnie prezentował się Kucharczyk, który cały czas starał się być pod grą, podejmował odważne decyzje i to on był tym, który z Radoviciem nadawał na tych samych falach. Trudno byłoby cokolwiek dziś zdziałać bez tego duetu.

Miroslav Radović i Michał Kucharczyk spisywali się wówczas tak dobrze, że mieli udział przy 12 z 20 bramek Legii Warszawa w pucharowej przygodzie. Wliczamy w to także eliminacje Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Jeśli chodzi o samą fazę grupową i pucharową, obaj wykręcili taki wynik, że do dziś są najlepszymi piłkarzami polskich drużyn w pucharach pod względem liczby bramek i asyst.

Henning Berg, czyli trener sukcesu

Natomiast z drugiej strony docenialiśmy też Henninga Berga, który był trenerem niesamowicie efektywnym. Tymczasem niewiele brakowało, żeby Legię prowadził… Ole Gunnar Solksjaer. – Ten jednak wybrał ofertę z Premier League, z Cardiff City, z którego jednak został dość szybko wyrzucony i dziś pracy w ogóle nie ma. A Berg realizuje się w Warszawie, zdobył mistrzostwo kraju, idzie po kolejne, po drodze notując świetne wyniki na europejskich boiskach. Jak byłoby pod wodzą uśmiechniętego Norwega – nie wiadomo. Jak jest pod wodzą smutnego – wszyscy widzimy.

Jego bilans w europejskich pucharach z Legią Warszawa jest kapitalny. Liczymy tu także eliminacje, ale:

  • 16 zwycięstw
  • remis
  • 5 porażek

To nie może być przypadek. Zwłaszcza że dwie z tych porażek to wiosenne mecze z Ajaksem, ale do tego dojdziemy. Bilans bramkowy Legii w pucharach za Berga to 34-13. Być może Legia nie strzelała dwóch goli w każdym ze spotkań, jednak traciła ich jeszcze mniej – średnio 0,59 na mecz. Przez eliminacje w sezonie 2015/2016 warszawianie przebrnęli suchą stopą, wygrywając 6/6 meczów. Wielka sprawa.

Radović sprzedany, Ajax lepszy od Legii

Natomiast wracając już do sezonu 2014/2015 i tamtej przygody Legii. Zwycięstwo w fazie grupowej dało Polakom przepustkę do meczów wiosennych, gdzie czekał na nich Ajax Amsterdam. Dwumecz zakończył się wielkim sukcesem polskiego piłkarza. Nie, to nie żart, bo faktycznie Polak wtedy świętował, ale liczba pojedyncza nie jest przypadkiem. Świętował bowiem Arkadiusz Milik, który sieknął Legii trzy z czterech bramek w dwumeczu.

Nagle wybiła 34. minuta i Milik huknął tak, że można było tylko głową pokiwać z uznaniem. Pięknie, technicznie. Choć nie uciekniemy od tego, że żaden z rywali nie miał zamiaru do niego doskoczyć. Ani Dossa Junior, ani Vrdoljak – ten drugi to wręcz się odsunął, zamiast pójść w kierunku lewej, silniejszej nogi Milika – tak było w pierwszym spotkaniu. A tak w drugim:

Być może dwumecz z Holendrami byłby bardziej wyrównany, ale Legia Warszawa postanowiła sprzedać swojego najlepszego piłkarza, czyli Radovicia, przed najważniejszymi spotkaniami sezonu.

Ledwie wczoraj Henning Berg podczas konferencji prasowej mówił: – Z dobrymi graczami zawsze związane są plotki. „Rado” zostanie. Dwadzieścia cztery godziny później ten sam Berg odesłał go na trybuny, a prezes Leśnodorski oświadczył „nie wykluczam, że jednak odejdzie”. W sumie, cały ten obraz przedmeczowego studia w Amsterdamie był dosyć żałobny. – W żadnej mierze ta sytuacja nie jest dla nas korzystna. Tydzień temu nie przyszłoby mi do głowy, że do niej dojdze, ale „Rado” dostawał przez te ostatnie dwa tygodnie niewyobrażalnie dobre oferty. Pięć czy sześć odrzuciliśmy, ale każda z nich była przez Chińczyków zwielokrotniana – mówił prezes Legii”.

No i cóż, Legię ograł Frank de Boer. Ten sam Frank de Boer, którego kariera trenerska nie potoczyła się potem zbyt dobrze…

POSĘPNOŚĆ ŻYWOTA FRANKA DE BOERA

NAJGORSZY TRENER W HISTORII PREMIER LEAGUE – FRANK DE BOER

2011/2012 – szalony awans Wisły Kraków

Lech Poznań rozbił wielkich, Legia Warszawa wygrała grupę, ale to Wisła Kraków napisała najbardziej szaloną pucharową historię. Nie, nie boismy się takich słów, bo „Biała Gwiazda” w sezonie 2011/2012 awansowała z grupy po bramce w doliczonym czasie gry. I to nawet nie swojej bramce – ten gol padł w innym meczu, gdy Wiślacy byli już pogodzeni z zakończeniem pucharowej przygody. Ale to nie wszystko. Warto pamiętać o tym, jak cała historia się zaczęła. A zaczęła się od porażki z APOELEM Nikozja, tej słynnej porażki, o której napisano setki tekstów.

Gdy niby było tak blisko, a jednak było tak daleko: – Od Ligi Mistrzów nie dzieli nas przepaść – powiedział trener Robert Maaskant po meczu z APOEL-em, chociaż to już z jego strony nic więcej, jak tylko rozpaczliwa walka o PR. Przepaść oczywiście była, był nawet Wielki Kanion Kolorado, bo jak inaczej określić starcie drużyny, która gra w piłkę z drużyną, która grać nie potrafi? Wisła nie potrafi, co świadczy źle o niej samej, ale jeszcze gorzej o tych wszystkich Legiach, Lechach, Cracoviach i innych Poloniach, które w lidze dają się „Białej Gwieździe” ogrywać.

A potem? Było tylko gorzej.

Start Wisły – 0 punktów, 2:7 w bramkach

Najpierw krakowski zespół sprało Odense, potem poprawiło to Twente Enschede. Siedem bramek straconych w dwóch meczach, koszmar. Niby Dudu Biton dawał nadzieję Polakom – tu doprowadził do remisu (asysta), tam dał prowadzenie, ale jak taki Luuk de Jong, dziś piłkarz Barcelony, wziął się do roboty, to nie było czego zbierać. Najgorsze jest to, że nawet gol Bitona, który dał wygraną z Fulham, nie oznaczał zmiany kursy. W rewanżu Anglicy sprali „Białą Gwiazdę” 4:1. Cztery mecze, trzy punkty, bramki 4-11. Jeśli ktokolwiek myślał, że Wisła ma szanse wyjść z grupy, z miejsca dostawał leki na zbicie gorączki.

A jednak się udało. Dokonał tego Kazimierz Moskal, który zastąpił zwolnionego Roberta Maskaanta. Najpierw pyknął na wyjeździe Odense 2:1 – nie było to łatwą sztuką. Potem z kolei pokonał Twente, także 2:1, w niesamowitych okolicznościach. Niesamowitych, bo asystę przy zwycięskim golu Cwetana Genkowa zaliczył Sergiej Parejko, bramkarz Wisły. W dodatku puszczając balona, a nie podanie, bo tak to trzeba nazwać.

Moskal odmienił Wisłę i dostał pracę

Wracając jednak do Moskala, jego rola w awansie była ogromna.

Wiele razy czułem, że ten czy tamten mecz jest o posadę trenera. Chcę Moskalowi pomóc, bo uważam go za bardzo dobrego szkoleniowca. On jest, jakbyśmy powiedzieli po serbsku, dzieckiem Wisły – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Marko Jovanović. – Jestem za tym, by trenerzy mogli pokazać swoje możliwości w dłuższym okresie. Nie inaczej jest z trenerem Moskalem. Cała drużyna wierzy w niego. Liczę, że pokażemy z Twente ofensywną grę i to będzie miało wpływ na korzystną dla niego decyzję zarządu – dodawał Cezary Wilk. Mówiło się, że m.in. od tego, co Wisła ugra w Europie, zależy to, czy Kazimierz Moskal poprowadzi klub wiosną.

Łukasz Garguła wyjaśniał w „Fakcie”, że Moskal chce grać od tyłu, budować akcje od obrony i to działa. Faktycznie, nawet jeśli zwycięski gol padł po „ladze na napastnika” – działało. Ale nie ma co ukrywać, że największym bohaterem Wisły Kraków był Baje Djiby Fall. Piłkarz Odense, który strzelił bramkę Fulham tuż przed końcowym gwizdkiem. Stadion w Krakowie oszalał.

Standard Liege, ostatni rywal Wisły w pucharach

Kazimierz Moskal swoją dobrą passę w pucharach przedłużył jeszcze o dwa wiosenne spotkania. Bo tak trzeba nazwać dwa remisy ze Standardem Liege. Wisła odpadła przez bramki stracone w Krakowie. Pisaliśmy wtedy tak:

Standard okazał się drużyną do walki dla Wisły, ale Białej Gwieździe ewidentnie w tym dwumeczu zabrakło doświadczenia. Nie da się przejść dalej, jeśli w pierwszym meczu grasz ponad godzinę w dziesięciu (czerwona Czekaja), a w drugim pół godziny (czerwona Nuneza). Było 1:1 i 0:0, u siebie Wisła potrafiła doprowadzić do remisu w dziesięciu, więc gdyby grała dwa razy po 90 minut w pełnym składzie, pewnie mogłaby dać z siebie więcej. Ale cóż, to niestety tylko gdybanie.

– Jak mogliśmy być słabsi skoro oba mecze zakończyły się remisami?! A to że Standard awansował? Bo wpuściliśmy gola u siebie, tylko dlatego grają dalej – frustrował się po meczu w Belgii Pareiko, który miał jeszcze na pieńku z kapitanem Standardu, który w trakcie meczu kopnął go przy interwencji.

Kto by pomyślał, że tamta Wisła, która była naprawdę niedaleko pierwszego wygranego dwumeczu na wiosnę dla polskiego klubu od czasu Legii i Sampdorii, wpadnie w takie tarapaty?„.

Wpadła. Wpadł w nie także Kazimierz Moskal, który niedługo potem stracił pracę. A teraz wyleciał z Zagłębia Sosnowiec…

2011/2012 – Janusz Gol allez, allez, allez, czyli Legia zdobywa Moskwę

Niby eliminacje to nie to samo co granie w grupie, ale jednak – wygrana Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa była czymś, co warto dopisać do tego zestawienia. Ostatnio wspominaliśmy ten dwumecz, przytaczając pięć pamiętnych dwumeczów Legii w europejskich pucharach, więc zacytujmy:

„Legioniści wiedzieli, że tylko maksymalnym zaangażowaniem, walką często na pograniczu faulu, mogą przeciwstawić się rywalowi. Nim zawodnicy Walerija Karpina się obejrzeli, musieli odrabiać straty. Legia kapitalnie ustawiła sobie to spotkanie – po trzech minutach mogła już grać z kontrataku. Tyle, że wcale tego nie robiła. Z żelazną konsekwencją grała swoje – pressingiem, blisko przeciwnika. Pierwsze 20 minut było kapitalne w wykonaniu zawodników Macieja Skorży. Goście byli w szoku, nie potrafili wyprowadzić piłki z własnej połowy, a ze strony gospodarzy sunął atak za atakiem” – pisał po pierwszym starciu „Przegląd Sportowy”.

W ataku Legii bawił się wtedy duet Miroslav Radović – Daniel Ljuboja. Asysta piętą tego drugiego – coś pięknego. Ale i na koniec na tablicy wyników widniało niezbyt korzystne dla warszawiaków 2:2. – Niestety, zabrakło nam doświadczenia, cwaniactwa – ubolewał Maciej Skorża.

Rewanż miał być formalnością dla Spartaka. Legia pojechała do Moskwy bez Radovicia, Manu oraz Marcina Komorowskiego, którzy musieli pauzować za kartki. Rosjanie też byli osłabieni, ale na własne życzenie. Walerij Karpin stwierdził, że derby z CSKA są ważniejsze od rewanżu i największe gwiazdy rywala Legii zaczęły mecz na ławce rezerwowych. Warszawiacy problemy mieli od samego początku.

W tekście „Sportu” Jacek Magiera wspomina, że do późnej nocy trwała debata o tym, czy w bramce powinien stanąć Wojciech Skaba, czy może jednak Dusan Kuciak. Padło na tego drugiego i w 27. minucie gry Słowak wyciągał piłkę z siatki po raz drugi. Wyglądało to kiepsko, ale nadzieja wciąż się tliła.

„Karpin był pewny awansu. Ostentacyjnie, z uśmiechem na ustach, przechadzał się wyluzowany wzdłuż linii bocznej – wspomina Magiera. – Różne myśli chodziły wtedy po głowie, ale na szczęście nikt z nas nie zwątpił. Bardzo pomogła nam natychmiastowa bramka Kucharczyka. Dzięki niej złapaliśmy niezbędny kontakt – dodaje Wawrzyniak” – to znów „Sport.pl”. Kucharczyk pozwolił złapać kontakt, a potem zaczęły się cuda.

„I wsio” to hasło, które kojarzy każdy, kto oglądał tamten mecz. Trener przygotowania fizycznego Paolo Terziotti stracił włosy – taki był zakład. Nie był to jedyny wesoły akcent świętowania awansu. „Super Express” przyłapał później czwórkę młodych zawodników z Warszawy w agencji towarzyskiej na Wilanowie. Powstał z tego cały artykuł, do którego dołączony był cennik usług. Ze wspomnieniem, że po zapoznaniu klientów, ceny można negocjować. Po latach Paweł Zarzeczny wspominał tamten wyskok w „One Man Show”:

„Pamiętam, jak pytałem Rybusa o słynny wypad na Wiertniczą: „Jak tam Rybka, fajne te laski?”, a on na to „Nie, szósta rano. Sam szrot”. Rybusa lubię, normalny facet, nie udaje kogoś, kim nie jest”.

Adam Dawidziuk opowiadał nam o innej sytuacji. – Ruscy rzucali w nas butelkami. I to po wódce. Trener Skorża był mega szczęśliwy, ale nic nie mówił. W autokarze mikrofon przejął Michał Żewłakow i stwierdził: „Panowie, bardzo was proszę o rozwagę. Na lotnisku w Warszawie czeka na nas dwa tysiące ludzi. Wylądujemy tam nad ranem. Nie możemy się skompromitować. Proszę nie przedawkować napojów wyskokowych. A tak w ogóle… Jak byśmy mieli jaja, to byśmy jutro Maćkowi z treningu spierdolili!”. Treningu nie było, ale jak potem Legia przegrała z Podbeskidziem, to od razu Skorża zaordynował 50 tysięcy kary.

Maciej Skorża w rozmowie z nami wspominał, że niektórzy członkowie sztabu świętowali awans tak, że nie mogli wsiąść do samolotu. Nie ma co się dziwić, bo i dla samego Skorży jest to jeden z największych wyczynów w karierze. Wejście może nie na Mount Everest, ale na nieco niższą górę – jak najbardziej.

Sporting minimalnie lepszy od Legii

Ale przecież był to dopiero początek pucharowej przygody Legii Warszawa w tamtym sezonie. 2012 rok zapamiętamy na długo nie tylko z powodu EURO, ale też dlatego, że dwie polskie drużyny zagrały wiosną w Lidze Europy. Warszawianie wydostali się z grupy w niezłym stylu, wygrywając trzy spotkania. Fundamentem wylanym pod awans były dwa zwycięstwa z Rapidem Bukareszt. Polacy zrobili to, co trzeba było zrobić: ograli najsłabszego rywala w grupie, wyciskając max punktów z obydwu spotkań. Bohaterami byli – a jakże – Miroslav Radović i Michał Kucharczyk. Tym razem ten duet miał udział przy 6 z 7 goli w grupie oraz przy 9 z 11 bramek, wliczając eliminacje. Wiosennym rywalem Polaków okazał się Sporting. Portugalczycy mieli porządną paczkę:

  • Marat Izmaiłow
  • Matias Fernandez
  • Emiliano Insua
  • Rui Patricio

Mieli też znanego sabotażystę na ławce – Ricardo Sa Pinto. Wtedy jednak Sa Pinto okazał się sprytniejszy od Legii. Legii, która radziła sobie bez Radovicia i z Jakubem Rzeźniczakiem na „szóstce”. Można było żałować, bo przy Łazienkowskiej gospodarze byli o kilka minut od wygranej.

W rewanżu z kolei z Legią żegnali się Maciej Rybus i Marcin Komorowski, którzy udane mecze w pucharach zamienili na transfer. W Lizbonie powtórzył się scenariusz z pierwszego meczu – warszawski zespół stracił gola w końcówce. Oczywiście wiele to nie zmieniało, bo remis i tak premiował Sporting. Co prawda przed dwumeczem Skorża mówił o finale Ligi Europy…

To kolejna przeszkoda na drodze do finału Ligi Europy. Naprawdę, im dłużej patrzę na Sporting, im więcej wyciągam wniosków, to dochodzę do wniosku, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Na pewno przed nimi nie padniemy na kolana i nie poprosimy o jak najniższy wymiar kary. Wprost przeciwnie. Wierzę, że mamy szansę awansować. Musimy odpowiednio się przygotować, rozpracować Portugalczyków i grać bez cienia strachu, takiego przesadnego…

Ale chyba ostatecznie to, że Legia faktycznie nie padła na kolana przed lepszym rywalem, było wystarczającym sukcesem.

2015/2016 – Siwy bajerant spuszczony na drzewo: Lech Poznań lepszy od Paulo Sousy

Ricardo Sa Pinto ograł Legię, z kolei Lech Poznań przechytrzył innego znanego nam trenera z tego samego kraju. Mowa o Paulo Sousie, który jako trener Fiorentiny musiał przełknąć gorzką pigułkę w meczach z „Kolejorzem” w Lidze Europy. Raz z Lechem zremisował (0:0), a raz przegrał (1:2). Przypominaliśmy o tym, gdy Portugalczyk obejmował biało-czerwonych.

Paulo Sousa nie był wówczas zadowolony z tego, co prezentują lechici. Niby rzucił, że Urban świetnie czytał grę, ale marudził też, że Lech skupiał się na defensywie, podkreślając, że jego Fiorentina do tak prostych metod się nie ucieka. Ona gra piłką i potrzebuje przestrzeni. Lech przestrzeni jej nie zostawił, więc musiała przyjąć porażkę na własnym terenie na klatę. – Graliśmy bardzo wolno, bo rywale byli bardzo wycofani, z dwiema liniami grającymi praktycznie tuż przy sobie. Gdybyśmy strzelili bramkę na początku, byłoby więcej miejsca. A tak Lech rósł z minuty na minutę. Powinniśmy wykorzystać nasze sytuacje, bo było ich sporo. Przeciwko tak defensywnym drużynom musimy to robić, tak samo, jak musimy próbować strzałów z dystansu – tłumaczył w „Sky Italia”.

Lech dostawał wtedy w łeb od każdego. Dosłownie każdego, w lidze wygrał tylko jedno spotkanie. Bruk-Bet wygrał z „Kolejorzem” 3:1, Cracovia 5:2. W dodatku miał pięciu nieobecnych piłkarzy i to raczej z kategorii tych podstawowych niż uzupełnienia składu. Tymczasem w obliczu starcia z Fiorentiną nie było strachu. Był za to ładny gol Dawida Kownackiego i wściekłość Ante Rebicia, który wyciął Dariusza Formellę.

W innym tekście tłumaczyliśmy, skąd wynikała zapaść Fiorentiny. – Po pierwsze to, że Sousa miał swoje rewolucyjne metody, nie zawsze okazywało się dobre. Fiorentinę łatwo było złapać na kontrę. Trudniej grało jej się z kolei z zespołami z niższej półki.

Niestety dla Lecha Poznań – był to jedyny pozytywny akcent związany z tamtą pucharową przygodą. „Kolejorz” skończył grupę ze zwycięstwem, dwoma remisami i trzema porażkami na koncie. Strzelił tylko dwa gole, wszystkie w drugim spotkaniu z Fiorentiną. Pół-żartem, pół-serio: być może dlatego Paulo Sousa ma taką niechęć do Ekstraklasy?

Zarejestruj się na Fuksiarz.pl

Graj mecze EARLY PAYOUT. Drużyna prowadzi 2:0 w dowolnym momencie, wygrywasz zakład

SZYMON JANCZYK

fot. FotoPyK

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Liga Europy
15.09.2021

Lech zlał City i Sousę, cud Wisły, wygrana grupa Legii. Polskie momenty w Lidze Europy

Ekstraklasa nie jest ligą, która rokrocznie może się pochwalić swoimi przedstawicielami w europejskich pucharach, to fakt. Niby rok temu mieliśmy Lecha Poznań w grupie Ligi Europy, a teraz mamy w niej Legię Warszawa, jednak historia naszych ekip w tych rozgrywkach nie jest długa. My wybraliśmy z niej pięć najlepszych momentów. Tych, które pamiętamy do dziś, […]
15.09.2021
Liga Europy
15.09.2021

Lepsi od Realu, pokonani przez Ronaldo. Pucharowe boje Spartaka

Trzy razy Spartak Moskwa w latach 90. otarł się o awans do finału europejskich rozgrywek. Dzisiejsi rywale Legii Warszawa potrafili wówczas pozostawić w pokonanym polu takie ekipy jak Liverpool, Real Madryt, Napoli czy Ajax Amsterdam, a przez ich skład przewijali się gwiazdorzy pokroju Walerija Karpina, Wiktora Onopki, Ramiza Mamiedowa, Aleksandra Mostowoja czy Dmitrija Aleniczewa. Powspominajmy […]
15.09.2021
Liga Europy
14.09.2021

Legio, pokaż znów swoje pucharowe oblicze

W czapkę od Śląska, w czapkę od Wisły, wcześniej również w czapkę od Radomiaka. Gdybyśmy mieli oceniać szanse Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa tylko na podstawie jej występów na krajowym podwórku, to poważnie byśmy się zastanawiali, czy „Wojskowym” w ogóle opłaca się organizować podróż do Rosji. Jednak warszawska ekipa zdążyła już w ostatnich tygodniach udowodnić, […]
14.09.2021
Weszło
26.08.2021

40 szybkich wniosków po awansie Legii

Mają to. Awans wyrwany Slavii, która przed chwilą ogrywała Rangersów czy Leicester. Z kadra, która wcale nie uprawdopodabniała szans na awans do fazy grupowej. Ale trzeba pogratulować Legii: odwrócenia wyniku, odmiany na przestrzeni rewanżowego starcia, utrzymania wyniku w ryzach w trudnych okolicznościach. Czas na kilkadziesiąt szybkich wniosków, które wpadły do naszych łbów tuż po ostatnim […]
26.08.2021
Weszło
25.08.2021

Po ranking, pieniądze i sławę!

Legia Warszawa zmierzy się ze Slavią Praga w meczu, który ma dla stolicy wyjątkową wagę. Powrót do fazy grupowej europejskich pucharów, czyli cel-minimum na ten sezon, został osiągnięty już jakiś czas temu. Jak jednak przytomnie wskazywał Jan Sikorski w naszym wczorajszym wywiadzie – dla mistrza to tak naprawdę obowiązek, odkąd wprowadzono Ligę Konferencji – wystarczy […]
25.08.2021
Liga Europy
20.08.2021

Lindsay Rose i Legia? Ta przygoda nie zaczęła się zbyt dobrze

Lindsay Rose dostał ważne zadanie w meczu ze Slavią Praga – zastąpić Artura Jędrzejczyka. „Jędza” ma w swojej karierze różne momenty. Czasami gorsze, czasami lepsze, ma też przecież swoje lata. Ale tego lata w pucharach dawał radę, więc francuski stoper po prostu musiał wejść w pełni w jego buty. Efekt występu był jednak taki, że […]
20.08.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Piłka nożna
21.09.2021

Puszcza bije Lechię, Arka w finale… Największe sensacje poprzedniego Pucharu Polski

KSZO wyrzucające za burtę Wisłę Kraków. Puszcza podpalająca stołek pod tyłkiem Piotra Stokowca. Arka sprawiająca psikusa Piastowi. Chojniczanka eliminująca Zagłębie Lubin. Jakie były największe sensacje poprzedniej edycji Pucharu Polski? Powspominajmy. 1/32 finału Pucharu Polski 2020/21 Na początkowym etapie rozgrywek niespodzianek nie było zbyt wiele, ale kilka się trafiło. Jedną z nich niewątpliwie był triumf, jaki […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Serie A
19.09.2021

Juventus rozsiada się w strefie spadkowej. Szczęsny tym razem w roli ratownika

Ostatnio wspominaliśmy, że Salernitana w całej swojej historii ma mniej meczów w Serie A niż jej nowy piłkarz, Franck Ribery, występów w Lidze Mistrzów. Beniaminek rozgrywek grał we włoskiej ekstraklasie przez zaledwie dwa sezony, teraz zaczął trzeci. Co to ma do rzeczy, skoro mówimy o meczu Juventusu z Milanem? Ano to, że Salernitana jest także […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Na kłopoty… Baranowski

Legia Warszawa miała prawo stęsknić się za gładkimi zwycięstwami w meczach ligowych. Za takimi, przy których trzeba się trochę napocić – oczywiście też, bowiem mistrz Polski po raz ostatni w Ekstraklasie w triumfował, gdy na ulicach rządziły jeszcze zwiewne sukienki i szorty. Ale, tak w ogóle, taka przekonująca wygrana, która nie pozostawia złudzeń co tego, […]
19.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Na zapleczu
20.09.2021

Skra nie może grać ani trenować w Częstochowie, miasto nie pomaga

Kielce, Łódź, Rzeszów, Legnica, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Głogów, Gdynia. To nie trasa nowej odsłony kolarskiego wyścigu w stylu Tour de Pologne, tylko trasa Skry Częstochowa, która walczy o ligowe punkty w całym kraju. W całym kraju tylko nie u siebie, bo pod Jasną Górą beniaminek nie zagrał ani razu i prędko się to nie zmieni. Całkiem […]
20.09.2021
Felietony i blogi
20.09.2021

Gole w USA, Francji i Japonii, asysty we Włoszech i Rosji. Świetny weekend Polaków | STRANIERI

O takie weekendy z Polakami w ligach zagranicznych nic nie robiliśmy. Za nami chyba najlepszy weekend biało-czerwonych od początku sezonu. Sporo bramek od Stanów Zjednoczonych przez Niemcy po Japonię. Do tego parę asyst, dużo dobrych występów bramkarzy i po prostu pozytywnych akcentów związanych z naszymi zawodnikami. Łapcie świeżutki przegląd stranierich. Trochę przyszło nam na to poczekać, […]
20.09.2021
Serie A
19.09.2021

Juventus rozsiada się w strefie spadkowej. Szczęsny tym razem w roli ratownika

Ostatnio wspominaliśmy, że Salernitana w całej swojej historii ma mniej meczów w Serie A niż jej nowy piłkarz, Franck Ribery, występów w Lidze Mistrzów. Beniaminek rozgrywek grał we włoskiej ekstraklasie przez zaledwie dwa sezony, teraz zaczął trzeci. Co to ma do rzeczy, skoro mówimy o meczu Juventusu z Milanem? Ano to, że Salernitana jest także […]
19.09.2021
Premier League
19.09.2021

Czy Cristiano Ronaldo może zostać królem strzelców Premier League?

Cristiano Ronaldo, Harry Kane, Romelu Lukaku, Pierre-Emerick Aubameyang, Mohamed Salah i kilku innych gości z drugiego szeregu. Walka o tytuł króla strzelców w Premier League będzie w tym sezonie rywalizacją potężnych armat. Pod względem topowych snajperów liga angielska jest napakowana jak paczka Pringlesów – jeden napastnik na drugim, ściśnięci od dołu aż po sam czubek. […]
19.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Cierpliwość popłaciła. Rafał Makowski w końcu przebił się w Śląsku

Sezon 2020/2021 był dla Rafała Makowskiego w większości stracony. 340 minut w Ekstraklasie, kwadrans w Pucharze Polski. Problemy na starcie jednej i drugiej rundy. Mocni konkurenci do miejsca w wyjściowej jedenastce. Słowem – nic nie układało się po myśli środkowego pomocnika, więc w momencie, gdy zgłosił się po niego Radomiak, wychowanek Legii Warszawa faktycznie mógł […]
18.09.2021
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
jakub
jakub
6 dni temu

nastepne papranie sie w przeszlosci……. po chuj to komus? gdyby cos ugrali to byloby co przypominac ale wy kurwa przypominacie jakies remisy z nizza……

fuck that bullshit

jakub
jakub
6 dni temu
Reply to  jakub

minusujcie wali mnie to, zaden inny kraj pilkarski nie plywa tak w przeszlosci jak Pl – zeby chociaz bylo co przxpominac….. na slowacji nie jaraja sie tak wygrana slovanu bratyslawa w pucharze zdobywcow pucharow 1971 (chyba) jak my jakims kurwa remisem we wloszech lub wygrana z jakims fc basel czy chuj wie co….

zenada

Fredk
Fredk
6 dni temu
Reply to  jakub

Dzbanie ,twoja pani od jezyka polskiego bylaby z ciebie dumna ,mysle

Jakub
Jakub
5 dni temu
Reply to  Fredk

to jest twoj argument na temat tego co napisalem, idioto moze mieszkalem miedzy 13 a 35 rokiem zycia za granica i nie mialem okazji by poprawnie gramatycznie pisac codziennie po Polsku

ale ty pokazales ze jestes totalnym idiota reagujac na temat przeze mnie poruszony w ten sposob….

a teraz spierdalaj wydawac kase na twoje marne klubiki „pilkarskie” 😀 😀 😀

Liściu
Liściu
6 dni temu
Reply to  jakub

To Twoja subiektywna opinia ,do której masz oczywiście prawo.Ja mam inne zdanie na omawiany temat.
Dlaczego piszesz na tak dużym ładunku emocji?

Jakub
Jakub
5 dni temu
Reply to  Liściu

to przedstaw swoje zdanie – prosze slucham – dlaczego powinnismy tak czesto wracac do przyszlosci gdzie wspominamy albo „heroiczne porazki” albo „wygrane z jakimis sredniakami”

dawaj slucham twojej opini.

bo nie moge zniesc glupoty Polakow, wydawac kase na takie gowno ktore od 10 lat nie zafunkcjonowalo ani razu

40 milionowy kraj bez jakiegokolwiek pucharu europajskiego :DDDD ta jak sie nie mialo ani jednego dobrego trenera w historii bo nie rozumie sie tego sportu i nie rozumie sie szkolenia i taktyki to tak to wlasnie wyglada

a wy jestescie tylko banda nastoletnich rurkowcow krorzy dalej beda pchac ten zardzewialy wozek przez nastepne 30 lat marnujac pieniadze podatnikow na jakies jebane stadiony oraz splacania dlugow jakichs innych wisel……

nie ma gluszych i bardziej naiwnych ludzi niz Polscy kibice pilki noznej

lekka altetyka sie w was i waszego sportu smieje….

ogladam to gowno 30 lat i mowie dosc….a ja nie rozumiesz dlaczego jest najwyzszy czas na totalna zmiane to…..spierdalaj rurkowcu

jeszcze jakis problem?

JAN
JAN
6 dni temu

My wybraliśmy z niej pięć najlepszych momentów”
A gdzie sezon gdzie Wisła doszła do 1/8 eliminując Schalke i Parmę?

WieslawWojnar
WieslawWojnar
6 dni temu
Reply to  JAN

To nie była Liga Europy, tylko jej protoplasta, nieodżałowany Puchar UEFA.

Jakub
Jakub
5 dni temu
Reply to  JAN

prawie jak wygrana pucharu uefa przez aberdeen

a nie czekaj oni mieli trenera

schalke juz wtedy ostry sredniak + fuks z parma

1/8 finalu WOOOOOOOOW

prawie jak co 2 lata w czeskim futbolu – tam sie tyum nie jaraja jak my nieudacznicy pilki noznej

Harry
Harry
6 dni temu

Eh, Legia mogłaby wypożyczyć z Łęcznej na dzisiejszy mecz Janusza Gola 😉

Liściu
Liściu
6 dni temu
Reply to  Harry

Niestety Panie Panie-dzisiejszy Janusz Gol na poziomie ligi Europy to mogły co najwyżej podawać bidony.To se ne vrati-niestety.

ambermozart
ambermozart
6 dni temu

Tymczasem niewiele brakowało, żeby Legię prowadził… Ole Gunnar Solksjaer. – Ten jednak wybrał ofertę z Premier League, z Cardiff City, z którego jednak został dość szybko wyrzucony i dziś pracy w ogóle nie ma. A Berg realizuje się w Warszawie, zdobył mistrzostwo kraju, idzie po kolejne, po drodze notując świetne wyniki na europejskich boiskach.” – jak to się fajnie zestarzało. Parę lat później Berg prowadzi ogórków na Cyprze a Solskjaer United 😉

kkkk
kkkk
6 dni temu

„nie oznaczał zmiany kursy”
I tak w każdym tekście…

Kacperro
Kacperro
5 dni temu

Ogólnie fajne przypomnienie historii, ale z jednym zdaniem się nie zgadzam – „Niby Sporting Braga to była mocna ekipa z silnej ligi portugalskiej, ale tylko pozornie.”
Przecież ten Sporting Braga grał w tamtym sezonie w Lidze Mistrzów, po Lechu wyeliminował Liverpool, grał potem w finale LE i w kolejnych sezonach też wielokrotnie w LE, to nie jest może portugalska potęga jak Porto, Benfica, Sporting, ale jednak 4. siła portugalskiej ligi, jednak znacznie silniejszej niż polska grająca znacznie regularniej w LE niż wszystkie polskie kluby razem wzięte.

Paulo Sousa
Paulo Sousa
5 dni temu

W rewanżu Lecha z Fiorentiną było 0:2 po dwóch golach Ilicicia, ale pewnie nie pasuje do napierdalania na mnie.

Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021