Dlaczego sprawdzał, czy w Niecieczy znajduje się jakieś pole golfowe? Czy w golfa gra tak często jak Gareth Bale? Jak wspomina Stanisława Czerczesowa, a jak Aleksandara Vukovicia? Jaką wiadomość po transferze do Bruk-Betu wysłał mu asystent Jacka Magiery? Jaki za czasów ich wspólnej gry w Stuttgarcie był Timo Werner? Jakimi słowami na jego wyniki wydolnościowe z zimy zareagował trener od przygotowania fizycznego w Termalice? Dlaczego Bruk-Bet wcale nie będzie walczył o utrzymanie? Jak komplementuje Mariusza Lewandowskiego? Jak to możliwe, że stęsknił się za Ekstraklasą? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie z nami odpowiada lewy obrońca Bruk-Bet Termaliki Niecieczy, Adam Hlousek. Zapraszamy. 

Hlousek: – Stęskniłem się za Ekstraklasą
Sprawdzałeś, czy w Niecieczy jest jakieś pole golfowe?

A wiesz, że właśnie sprawdzałem, jak wiedziałem już, że podpiszę umowę z Termaliką?

I jaki efekt poszukiwań?

To było dwa tygodnie temu, jeszcze jak byłem w Czechach. Orientowałem się i znalazłem tylko jedno. Gdzieś pod Krakowem i to tylko małe, takie dziewięcio-dołkowe. No i gdzieś jeszcze dalej jest osiemnasto-dołkowe, zwykłe, klasyczne, ale nic tu w okolicy nie ma.

Ale jest w gminie Żabno mnóstwo pól, to może coś trzeba będzie dostosować. 

Ciekawie by to wyglądało…

Wszystko dlatego, że chyba faktycznie lubisz pograć w golfa. 

Lubię, lubię, to czasochłonne, pracochłonne, ale jak mam dzień wolny, to dla mnie to wyśmienity relaks. Człowiek nie siedzi tylko bezczynnie przed telewizorem, nie przesuwają mu się przed oczami tylko kolejne obrazki i klisze. Trochę pochodzi, trochę się porusza, trochę pomacha kijem golfowym. Przy dobrej pogodzie, właściwie nie wyobrażam sobie nic lepszego niż taki spacer na łonie natury.

Jesteś aż tak zapalonym golfistą jak Gareth Bale? 

Nie ma szans, dla mnie to zwykłe hobby. Gram w wolnych chwilach, w czasie jakiegoś wolnego dnia, ale nie zajmuje mi to dwudziestu czterech godzin dziennie.

Nie masz podejścia do Walijczyka?

Nie mam, ale w wielkiej piłce to żaden odosobniony przypadek. Od znajomych słyszałem też, że chłopaki w Bayernie są zapalonymi golfistami. Na przykład taki Thomas Müller ponoć grywa seryjnie. U mnie tak nie ma. Nie idę na siłownię klubową i robię tylko ćwiczenia rozwijające talenty do golfa. Piłka na pierwszym miejscu, to się nie zmienia.

W Legii mieliście grupę golfową. 

Tak, dobre czasy, było nas trzech-czterech. Grywaliśmy sobie raz tydzień czy na dwa tygodnie.

O Legii mówisz „dobre czasy”.

Nie chciałem odchodzić z Polski. Byłem zadowolony, szczęśliwy. Chciałem zostać w Legii. Wszystko było fair, rozmowy przebiegały uczciwie – oczy w oczy, czysta szczerość. Tylko, że powiedziano mi, że wrócimy do negocjacji kontraktowych po zakończeniu sezonu, przed rozpoczęciem przygotowań, a ja nie mogłem czekać i pozostać półtora miesiąca bez kontraktu. Nie mogłem ryzykować, stawiać wszystkiego na jedną kartę, dlatego podpisałem umowę w Czechach, żeby móc się skoncentrować tylko na piłce.

Chciałeś skończyć karierę w Czechach?

Kompletnie tak nie myślałem. Zawsze ciągnęło mnie do zagranicznych lig. Może to zabrzmi nieco śmiesznie, ale trochę marzyłem, że wrócę jeszcze do Polski.

Legii proponowałeś obniżkę pensji. 

Wszyscy wiedzieli, że jestem szczęśliwy i zadowolony w Warszawie. Powiedziałem, że mogę dostawać mniej pieniędzy, ale zostać, bo podobało mi się, rozwijałem się, osiągaliśmy sukcesy, walczyliśmy w europejskich pucharach. Stało się inaczej, ale na sprawiedliwych warunkach, nikt nie został pokrzywdzony.

Którego trenera Legii wspominasz najlepiej?

Stanisława Czerczesowa uwielbiało się całym sercem. Wspaniały człowiek. Kogokolwiek z tamtej Legii zapytałbyś o niego, powiedziałby ci to samo. Może innymi słowami, ale to samo. Super, super, super „chłopak”. Miał niewymuszony posłuch, naturalny szacunek w zespole. Jeszcze przez wiele miesięcy po jego odejściu Legia korzystała z tego, co zbudował w Warszawie. Również jego sukcesem jest przejście eliminacji do Ligi Mistrzów, trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzów, dostanie się do Ligi Europy. Na to wszystko wpływała jego praca. Jacek Magiera też budzi świetne skojarzenia. Bardzo sprawnie poprowadził nas w grupie Ligi Mistrzów. Tę Legię dobrze się oglądało. Szkoda, że musiał odejść i tu myślę, że mówię za wszystkich w szatni.

Spotkacie się. Ty w Bruk-Becie, Magiera w Śląsku. 

Paweł Kozub, asystent Jacka Magiery w Śląsku Wrocław, napisał mi gratulacje powrotu do Polski. Dużo dobrej energii biło z tej wiadomości. Widać, że ja lubiłem ich, oni lubili mnie. Zrobiło mi to dzień, tak to nazwę.

Ktoś jeszcze?

Nie zapomnę też Aleksandra Vukovicia. Niezależnie, czy był asystentem, czy był trenerem, zawsze stanowił pomost pomiędzy szatnią a sztabem. Prawdziwy legionista.

Przebija się z tego duża sympatia dla Legii.

Nigdy nie myślałem, że zagram w Polsce. Nie spodziewałem się, że największe sukcesy w karierze osiągnę akurat w Legii, w Ekstraklasie. Gdyby ktoś powiedział mi o tym przed karierą, chyba tylko bym się zaśmiał. A jednak, tak się stało. Nigdy tego nie zapomnę. Te sukcesy, ta drużyna, to było coś niesamowitego.

Podobno nawet nie zastanawiałeś się zbyt długo, kiedy dostałeś propozycję zamienienia Stuttgartu na Legię. Trochę pogadałeś z Przemysławem Tytoniem, ale nie analizowałeś tej oferty specjalnie długo, tylko raz, dwa i byłeś już w Warszawie. 

Tytoń mi wszystko opowiedział, naświetlił polską ligę i Legię w samych superlatywach. Ciągnęło mnie do Warszawy, bo chciałem zagrać w europejskich pucharach, a też złożyło się to z tym, że trzeba było szybciej podejmować decyzje. Kończyły się okresy przygotowawcze, zaczynała się liga. Nie mogłem tracić czasu, nie mogłem za długo się zastanawiać.

Jakbyś miał wybrać jeden najlepszy mecz w Legii, to…

Uff…

Kibice wspomnieliby pewnie rajd w meczu z Lechem i dośrodkowanie na główkę Hamalainena. 

Wiem, wiem, teraz też, kiedy wracałem do Polski, dostałem dużo wiadomości ze wspominkami tamtej akcji. Ostatnia minuta, ważny rajd, kwestie rozstrzygnięcia mistrzostwa. Potem była Liga Mistrzów. Zagraliśmy w niej mnóstwo szalonych meczów. Dwumecze z Realem, dwumecze z Borussią Dortmund. Każdy z nas pokazał, że umie grać w piłkę. A, no i jeszcze za czasów kadencji Stanisława Czerczesowa miewałem takie występy, po których byłem dumny.

Duże mecze, duże nazwiska, to powspominajmy jeszcze trochę głębiej. W Stuttgarcie miałeś okazję grać z Timo Wernerem. Spodziewałeś się, że zrobi sporą karierę. 

Nie zapominajmy o jeszcze jednej dużej postaci – był tam też Antonio Rüdiger. Obaj byli na tym samym poziomie. Chwalili ich, wskazywali jako duże talenty. Mówiło się już wtedy, że ich kariera nie skończy się tylko na Stuttgarcie. Pojawiało się tylko pytanie, czy zostaną w Niemczech i będą grali dla Bayernu albo dla Borussii, czy wyjadą do zagranicznego klubu.

Obaj trafili do Chelsea. 

Kiedy ich znałem, byli młodzi, a wiesz, jak to jest w piłce – czasami są diamenciki, które przepadają z dnia na dzień, nic nie da się przewidzieć. Werner i Rüdiger pracowali na swoje pozycje. Co do tego, że Rüdiger zagra w jakimś wielkim klubie, byłem przekonany na sto procent. U Timo Wernera tej pewności nie miałem. W Stuttgarcie był jeszcze za młody. Brakowało mu doświadczenia. Na treningach non stop znajdował się na spalonym, często piłka odskakiwała mu na dziesięć metrów albo zatrzymywał ją metr za linią końcową. Zbierał dużo krytyki. Ale tak to w piłce bywa, że wystarczy jeden świetny sezon, taki jaki on zaliczył w RB Lipsk, żeby nagle stać się gwiazdą ligi, wszystko przyspiesza, rosną kwoty, które inni za niego płacą. Teraz jest w podobnej sytuacji. Spadają na niego gromy krytyki, bo Chelsea wydała na niego fortunę, a on nie strzela.

Jesteś zdziwiony, że w Anglii przeżywa gorsze chwile?

Wiem, jaki on jest, spodziewałem się, że nie będzie miał łatwo, że bierze na siebie trochę za dużo. Myślę, że jeszcze jeden sezon w Bundeslidze mógłby mu posłużyć. Ale z drugiej strony życie piłkarza jest dość krótkie, dlaczego miałby nie skorzystać z takiej szansy, skoro chcą go w Premier League.

Mówisz „wiem, jaki on jest”. Potrzebuje czasu?

Nie wiem, czy czasu, ale wszyscy wiedzieli, że idealnie pasuje do systemu i warunków RB Lipsk. To było perfekcyjne miejsce dla niego. W Chelsea jest inaczej. Pojawia się nerwowość. Nie trafia nawet w najprostszych sytuacjach. Czasami śmiesznie to wygląda. Wszyscy patrzą na niego przez pryzmat ceny, oczekują od niego wielkich rzeczy, takich jak robi Messi, a to trzeba być spokojnym. Na razie rozegrał tylko jeden świetny sezon w karierze. Duży i ciężki plecak na jego plecach.

Rüdiger i Werner to dwójka najlepszych zawodników, z którymi grałeś?

Myślę, że tak, choć w Stuttgarcie trafiłem na całą plejadę dobrych piłkarzy. Był Vedad Ibisević. Był Christian Gentner, który zaraz będzie miał pięćset meczów w Bundeslidze. Sven Ulreich trafił później do Bayernu. Ale Werner i Rüdiger zrobili największe kariery.

Najwięcej nauczyłeś się w Bundeslidze?

Profesjonalistą byłem zawsze, od małego łebka, serio. Miałem pięć, osiem, dziesięć lat i już skonkretyzowany cel: kariera piłkarska. Rodzice mi w tym pomagali, trenerzy mnie rozwijali, ja chciałem się uczyć i dlatego też od początku odnalazłem się w Niemczech. Tam panuje kult profesjonalizmu, a mojego profesjonalizmu i przygotowania nikt nigdzie i nigdy nie podważał. Do klubów z Bundesligi czasami przychodzili chłopcy z Serbii, z Chorwacji, z Bałkanów, to mieli problemy charakterologiczne, wolicjonalne. U mnie tego nie było.

Jak wobec tego wypada szatnia Termaliki? Miałeś o tyle przetarcie, że teraz byłeś w trzecioligowym Kaiserslautern.

W Kaiserslautern byłem dziesięć lat temu. Wiedziałem, jak to tam wygląda i dlatego też tam przyszedłem. To jest topowy niemiecki poziom organizacyjny. Jakbyś nie wiedział, w której lidze gra Kaiserslautern, na pewno pomyślałbyś, że to Bundesliga. Śmiałem się, że pierwszą rzeczą, którą piłkarz robi tam sam, jest zakładanie butów. We wszystkim innym wcześniej wyręczają cię pracownicy klubu. Porządek jest niesamowity. Oczywiście, że w 3. lidze mnóstwo jest zawodników młodych, ale to często gracze bardzo utalentowani, wzmocnieni do tego takimi z pokaźną przeszłością w Bundeslidze. Poziom jest wysoki. Może to potwierdzić trener od przygotowania fizycznego w Bruk-Becie. Chciał, żebym pokazał mu jakieś swoje wyniki wydolnościowe z zimy. Wysłałem mu i wczoraj mnie złapał:

Niesamowite. Ale tam zapierdalaliście…

Nie wierzył, że zawodnicy w 3. lidze mogli mieć takie wyniki.

A ten Bruk-Bet?

Wiedziałem, gdzie trafiam, czego się tu spodziewać. Nie ma w Niecieczy za wiele wokół stadionu, ale sam obiekt, same boiska treningowe, same szatnie, sam ośrodek, sama organizacja stoi na wysokim poziomie. Nie czuję wielkiej różnicy, nie czuję się jakoś gorzej niż w Kaiserslautern. Mnóstwo jest też tu zagorzałych kibiców. Najważniejsze i tak dla mnie jest to, co dzieje się na boisku, a słyszałem, jak Termalica grała w I lidze i jak to ma wyglądać w Ekstraklasie. Nie boimy się. Chcemy grać na równi z każdym w Ekstraklasie. I to nie o utrzymanie, tylko o coś więcej, do tego wcale nie jest tak daleko.

Złapałeś dobry kontakt z Mariuszem Lewandowskim?

Tata pytał mnie jak to wszystko tutaj wygląda. Odpowiedziałem mu, że gdybym był trenerem, to robiłbym wszystko dokładnie tak, jak robi to Mariusz Lewandowski.

Brzmi to jak duży komplement. 

Nie no, autentycznie po trenerze widać, że był bardzo dobrym piłkarzem. Ma wyczucie, uczucie, poczucie. Orientuje się w szatni, orientuje się w treningach. Czuje klimat. Robi to, co uważa, że byłoby dla niego wygodne, gdyby sam był piłkarzem. Po jego treningach zawodnik dobrze czuje się przed i po zajęciach.

Będziesz grał tylko jako lewy obrońca czy wrócisz do przeszłości i spróbujesz się na lewym skrzydle?

Najważniejsze to grać, po prostu. Czuję, że tu może być sukces. Ta drużyna jest fajna, jest zgrana, jest super. Jesteśmy w stanie dużo osiągnąć, niezależnie, czy będę biegał na lewej obronie, na lewym wahadle, czy na skrzydle.

Stęskniłeś się już trochę za Ekstraklasą?

Stęskniłem się. Mnie się ta liga podoba. Drużyny, stadiony, kibice, cały ten kraj – lubię to. Ekstraklasa ma duże możliwości, żeby rokrocznie stawać się coraz lepszą i za kilka lat być wysoko w rankingu europejskich rozgrywek. Potencjał jest olbrzymi, tylko trzeba go odpowiednio wykorzystywać, żeby piłkarska Europa patrzyła na piłkarską Polskę trochę łaskawszym okiem.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Biuro Prasowe Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 400mm.pl, Newspix

WeszłoTV
04.12.2022

Stan Mundialu #15 – odpadamy z mistrzostw świata z godnością?

No to – grillować biało-czerwonych, czy pochwalić za dzielną walkę z Francją? Na kolejny Stan Mundialu zapraszamy w składzie: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Maciej Wąsowski, Paweł Paczul. Start – 7:30. 
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Bielik: Czy selekcjoner był na mnie wściekły? Troszkę tak

Reprezentacja Polski przegrała 1:3 z Francją i pożegnała się z mundialem w Katarze. Ostatnie spotkanie w naszym wykonaniu było całkiem niezłe, ale nie wszyscy zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Fala krytyki dotknęła Krystiana Bielika, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Bielik pojawił się na placu gry w 71. minucie zmieniając Grzegorza Krychowiaka i już po kilku minutach się nie popisał. Media społecznościowe obiega nagranie z dość powolnym powrotem pomocnika Birmingham […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

W czterech dotychczasowych meczach 1/8 finału mistrzostw świata zespoły skazywane na pożarcie miały swoje momenty. Tak było w spotkaniach USA, Australii, naszym i – poniekąd – w starciu Senegalu. Jednak właśnie „poniekąd”, bo to chyba Senegal bronił się najsłabiej i mimo paru błysków musiał uznać wyższość rozpędzonej Anglii. Niemniej pierwsze minuty nie wskazywały, że Anglikom będzie tak łatwo. Senegal dobrze się ustawiał, przesuwał, bronił i co najważniejsze, potrafił dojść […]
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Surowe oceny Polaków w „L’Equipe”

Pomimo porażki z Francją i odpadnięcia z mundialu, Polacy mogą chyba opuścić Katar z opuszczonymi głowami. Ostatni występ był całkiem niezły, choć nieco inne zdanie na ten temat mają dziennikarze francuskiego „L’Equipe”. Polacy nie dali rady i przegrali z mistrzami świata 1:3, ale ich gra wygrała zdecydowanie lepiej niż w poprzednich meczach. Podkreślali to sami kadrowicze, którzy dość otwarcie krytykowali taktyką obraną przez trenera na fazę grupową. Jednak francuskich […]
04.12.2022
Suche Info
04.12.2022

Kamiński: W tych pierwszych meczach nie graliśmy w piłkę

Reprezentacja Polski pożegnała się z mundialem w Katarze po porażce 1:3 z Francją. Tuż po tym spotkaniu nasi kadrowicze dość niespodziewanie otworzyli się w kwestii stylu gry. Po Zielińskim i Lewandowski głos na ten temat zabrał Jakub Kamiński. Jak to się stało, że w meczu z Francją zagraliśmy w końcu inaczej? – Może zeszła z nas presja. Każdy oczekiwał, że z tej grupy wyjdziemy. Pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrze na tle mistrzów świata. Liczę na to, […]
04.12.2022
Ekstraklasa
04.12.2022

Piłkarz Hapoelu na testach w Miedzi Legnica

Mundial trwa, ale kluby z Ekstraklasy nie śpią. Część ekip wróciła do treningów przed przerwą świąteczno-noworoczną, rozgrywa sparingi i oczywiście działa na rynku transferowym. Teraz – według naszych informacji – do Legnicy na treningi pod wodzą trenera Mokrego przyjechał piłkarz z ciekawym CV. Na razie jeszcze nie ma mowy o transferze, to tylko testy. Chodzi o Włocha z Hapoelu Beer Szewa. To Davide Petrucci. 31-letni środkowy pomocnik dołączył do zespołu Miedzi w piątek, co mogli już zauważyć kibice […]
04.12.2022
WeszłoTV
04.12.2022

Stan Mundialu #15 – odpadamy z mistrzostw świata z godnością?

No to – grillować biało-czerwonych, czy pochwalić za dzielną walkę z Francją? Na kolejny Stan Mundialu zapraszamy w składzie: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Maciej Wąsowski, Paweł Paczul. Start – 7:30. 
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Anglia deklasuje Senegal. Nie było co zbierać

W czterech dotychczasowych meczach 1/8 finału mistrzostw świata zespoły skazywane na pożarcie miały swoje momenty. Tak było w spotkaniach USA, Australii, naszym i – poniekąd – w starciu Senegalu. Jednak właśnie „poniekąd”, bo to chyba Senegal bronił się najsłabiej i mimo paru błysków musiał uznać wyższość rozpędzonej Anglii. Niemniej pierwsze minuty nie wskazywały, że Anglikom będzie tak łatwo. Senegal dobrze się ustawiał, przesuwał, bronił i co najważniejsze, potrafił dojść […]
04.12.2022
WeszłoTV
04.12.2022

KATARYNKI #10 – Czy ktoś panuje nad bałaganem w PZPN-ie?

Najnowszy odcinek Katarynek. Tym razem tematem bałagan w PZPN-ie.
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Robert Lewandowski nie jest szczęśliwy

Robert Lewandowski ustawił piłkę na jedenastym metrze. Wziął oddech. Ruszył do biegu. Zatrzymał nogę. Zawisł w chwilowym bezruchu. Powrót skutecznego stylu. Oddał strzał. I kicha. Hugo Lloris tylko na to czekał, ale Francuz przedwcześnie wyskoczył przed linię. Powtórka z rozrywki. Lewy wymienia futbolówkę. Bierze oddech, rusza do biegu, zatrzymuje nogę, wisi w chwilowym bezruchu. Znów ten skuteczny styl. Oddaje strzał. I gol. Jego drugi na tym mundialu. I drugi w historii […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Nie jesteśmy skazani na niski pressing. Jednak możemy grać odważniej

Przed przerwą z Francją nasza kadra udowodniła, że może grać zdecydowanie agresywnej na połowie rywala niż we wcześniejszych spotkaniach katarskiego turnieju. W całym meczu przynajmniej pięć razy zmusiliśmy panujących mistrzów świata do prostej straty. Do takiej ciągłej gry potrzeba jednak zdrowia, zgrania i odpowiedzialności. Tych trzech elementów finalnie zabrakło. Kilka razy sygnał do wyższego pressingu dawał Robert Lewandowski. W meczach grupowych z Meksykiem (0:0), Arabią Saudyjską (2:0) […]
04.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
04.12.2022

Zieliński i Bereszyński najlepsi. Noty po meczu z Francją

Źle nie było, ale wynik 1:3 z Francją trochę mówi o postawie naszych zawodników. Mieliśmy wyraźnych liderów – Bartosza Bereszyńskiego i Piotra Zielińskiego. Nie wszyscy utrzymali jednak ich poziom. Nie popisaliśmy się głównie w środku obrony. Oprócz Kamila Grosickiego, zawiedli również rezerwowi. Czas na pomeczowe noty. Kogo docenić, kogo zganić? WOJCIECH SZCZĘSNY – 5 Dwoił się i troił, by zatrzymać Francuzów tak jak wcześniej robił to w spotkaniach grupowych. […]
04.12.2022
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest

21 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ekstraklapa
Ekstraklapa
1 rok temu

Masochista że się stesknił ?? 😀

Beton
Beton
1 rok temu

Bo żaden inny frajer ci nie zapłaci tyle, dlatego tęsknisz.
Zarządzane kluby przez dyletantów, palący w piecu kasą, nie swoją.

Tamboliński
Tamboliński
1 rok temu
Reply to  Beton

W Bruk Becie akurat palą swoją.

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi
1 rok temu
Reply to  Tamboliński

W Legii również. Zresztą jeszcze znalazłoby się kilka klubów E-klapy gdzie palą swoją, bo chyba w Lechu, Cracovii, Warcie, Rakowie.

I tak nikogo nie obchodzi mój nick
I tak nikogo nie obchodzi mój nick
1 rok temu
Reply to  zenek_ze_wsi

W Lechu palą kasą klubów zagranicznych jak się tak nad tym zastanowić. A w Cracovii nadgodzinami studentów na stażach.

Wiktor
Wiktor
1 rok temu
Reply to  zenek_ze_wsi

A Pogoń i Wisła Kraków?

demagog
demagog
1 rok temu
Reply to  Wiktor

Ciężko mówić o klubach współfinansowanych przez spółki skarbu państwa, że palą własną kasą. Pogoni, co prawda, nie wspierają już Azoty, ale współpracę zakończyli niedawno. Do Wisły wszedł ostatnio Orlen. Więc są to kluby które są, albo w niedalekiej przeszłości były wspierane przez państwowych quasi-monopolistów.

Piotr
Piotr
1 rok temu

Super chlopak, jeden z takich pilkarzy ktorych po prostu nie da sie nie lubic, zycze powodzenia w Termalice i dziekuje za fajny czas w Legii 🙂

Bubul
Bubul
1 rok temu

Adaś, wesoły czeski masochista.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

wszystko pięknie wygląda, supcio
może się do tego jeszcze kiedyś grać nauczymy…

Baca
Baca
1 rok temu

Ekstraklasa ma duże możliwości, żeby rokrocznie stawać się coraz lepszą i za kilka lat być wysoko w rankingu europejskich rozgrywek. Potencjał jest olbrzymi, tylko trzeba go odpowiednio wykorzystywać, żeby piłkarska Europa patrzyła na piłkarską Polskę trochę łaskawszym okiem.

A potem co sezon łomot w pucharach …

gaza
gaza
1 rok temu
Reply to  Baca

Bo to jest naprawdę niesamowite że kraj z potencjałem na solidnego średniaka jest tak piłkarsko słaby. Jakiś zagraniczny fachowiec powinien napisać pracę doktorską jak to możliwe że w kraju w którym jest pełna infrastruktura, niezłe pieniądze i zainteresowanie piłką nie mozemy się dorobić ani średniej reprezentacji ani solidnego klubu piłkarskiego. Tak wiem była nim kiedyś Legia ale już nie jest.

Krizanac
Krizanac
1 rok temu
Reply to  gaza

Ponieważ bierzemy piłkarzy na ślepo? Dobre ligi mają scouting i biorą piłkarzy powiedzmy na swój potencjał. A my nie bierzemy ADEKWATNIE gorszych tylko LOSOWYCH. U nas często nie stawia się na zawodnika, bo się go zna, tylko właśnie dlatego że się go NIE ZNA. Do tego prawie wszyscy młodzi są wypromowani przypadkiem. Kontuzje, kartki albo przepisy wymuszają. Prawie nigdy nie zdarza się tak, że trener dostrzega talent i na niego stawia. No i prezesów oraz trenerów to mamy na poziomie jakiejś Malty. Jak ma być dobrze skoro klubom przewodzą barany a nie lwy?

Kondziuk
Kondziuk
1 rok temu

Nawet ciekawy wywiad.

mattdamon
mattdamon
1 rok temu

„stesknilem sie za Polska, tu mozna byc kijowym i walic centrostrzaly, a do tego jeszcze placa”.

Brudny dywan
Brudny dywan
1 rok temu

Jak był w formie fizycznej to zawodnik nie do przejścia. Byle tylko robił swoje, grał prostą piłkę i nie próbował dryblingów, a będzie to bardzo duże wzmocnienie.
Ja go wspominam bardzo dobrze jako gracza Legii, choć końcówkę miał mocno przeciętną.

Dom
Dom
1 rok temu

Adam, dzięki za wszystko (L)

MrJooda
MrJooda
1 rok temu

To niesamowite ale tam zpierda…cie (w 3 ku…a lidze!) pokazuje gdzie jest polska trenerka.
Naprawdę Rzesza leży tuz obok. Nikt tam z tego zap…a tajemnicy nie robi. Można bez problemu roczny staż zrobić.

Nie, u nas dalej kur..a zdziwienie, że gdzie indziej trenują profesjonalnie a u nas dalej lata 70 i Pan od wuefu.

Tajskie kopyto
Tajskie kopyto
1 rok temu
Reply to  MrJooda

Pewnie i jest w tym sporo racji, że są trenerzy wuefiści z licencją trenerską uefa pro od wuefisty pasieki, ale są też goście, którzy się znają na robocie tylko nasze gwiazdy ludzi, którzy im dadzą mocny trening zwalniają słabą grą.

MrJioda
MrJioda
1 rok temu

To niesamowite ale tam zpierda…cie (w 3 ku…a lidze!) pokazuje gdzie jest polska trenerka.
Naprawdę Rzesza leży tuz obok. Nikt tam z tego zap…a tajemnicy nie robi. Można bez problemu roczny staż zrobić.

Nie, u nas dalej kur..a zdziwienie, że gdzie indziej trenują profesjonalnie a u nas dalej lata 70 i Pan od wuefu.

Jarek Mergner
Jarek Mergner(@jarek-mergner)
1 rok temu

Powodzenia dla Adama i Termalicy w Ekstraklasie! Polska hybryda Salzburga i Szachtara zasługuje na bycia topową siłą w lidze.