post
Przemysław Michalak

Opublikowane 02.05.2021 09:48 przez

Przemysław Michalak

Raków Częstochowa gra w finale Pucharu Polski z Arką Gdynia. Dla Patryka Kuna będzie to wyjątkowe spotkanie nie tylko ze względu na jego stawkę, ale także dlatego, że rywalem jest jego poprzedni klub, w barwach którego debiutował w Ekstraklasie i europejskich pucharach. Czy zgadza się ze słowami Michała Świerczewskiego, że puchar jest ważniejszy od wicemistrzostwa? Kiedy on i koledzy zrozumieli, że ten sezon może być znacznie piękniejszy niż zakładali na wstępie? Dlaczego słaby start wiosną aż tak bardzo ich nie martwił? Czemu nie czuł radości przechodząc do Rakowa w 2018 roku? Co dał mu pobyt w Arce? Co sądzi o tweecie polecającym go do reprezentacji? Zapraszamy.  

Rozmawiamy na dwie doby przed pierwszym gwizdkiem w finale Pucharu Polski. Odczuwasz już przedmeczowe napięcie czy ekscytację?

Jeszcze nie, normalnie żyję i funkcjonuję. Wiadomo, że gdzieś z tyłu głowy się o tym meczu myśli, mamy za sobą już część odpraw z nim związanych, ale na ten moment nie odczuwam większych emocji.

Piłkarze różnie nastrajają się przed meczami. Niektórzy już dobę przed odcinają się od wszystkiego, inni zaczynają się koncentrować dopiero na 2-3 godziny przed wyjściem na murawę. Jak jest u ciebie?

Bardziej jestem w tej drugiej grupie. Dopiero w dniu meczu wolę nie zaprzątać sobie głowy innymi sprawami, wszystko mieć ogarnięte i spokojnie czekać na pierwszy gwizdek.

Jest coś szczególnego w twoich przygotowaniach do meczu?

Jedynie to, o czym jakiś czas temu mówiłem wam w Weszłopolskich: przed spotkaniem nie obcinam paznokci u stóp. Kiedyś tuż przed wyjściem na boisko je obciąłem i później bardzo bolały mnie palce, które pewnie były w jakimś stopniu naruszone. Wolałem tego nie powtarzać. Lekcja z przeszłości.

Przed tobą w niedzielę mecz życia?

Na pewno jeden z najważniejszych i o największą stawkę. Z Arką Gdynia już w finale Pucharu Polski się znalazłem, ale wtedy siedziałem na ławce. Przegraliśmy z Legią 1:2. Nie odegrałem znaczącej roli w drodze do finału, na siedem możliwych występów zaliczyłem dwa.

Jesteście wyraźnym faworytem. Do tej roli mogliście się już przyzwyczaić, ale tu okoliczności są trochę inne.

Wiadomo – jeden mecz, który o wszystkim decyduje, nie będzie okazji do rewanżu. Jeden błąd, jedna sytuacja i może już nie być odwrotu. Mamy to na uwadze. Jesteśmy faworytem, ale absolutnie Arki nie lekceważymy. Wyeliminowała przecież Piasta Gliwice, przypadkiem do finału nie weszła. Dobrze sobie radzi w I lidze, no i ma w składzie kilku zawodników z dużym doświadczeniem w Ekstraklasie.

Raków wyraźnym faworytem finału PP

1 - 1.73, X - 3.60, 2 - 5.10

Będzie z kim przybić piątkę w Arce?

Zostali Marcus da Silva, Michał Marcjanik i Adam Danch. Marcus i Michał pamiętają nie tylko finał z Legią, ale też ten wygrany z Lechem Poznań. Mają więc duże doświadczenie w meczach o najwyższej randze. Finał krajowego pucharu rozgrywasz najwyżej kilka razy, a wielu nigdy nie udaje się zaliczyć nawet jednego. To jednorazowe, ważne wydarzenie.

Właściciel Rakowa Michał Świerczewski powiedział w “Przeglądzie Sportowym”, że dla niego puchar jest ważniejszy od wicemistrzostwa. Też masz takie podejście?

Raczej tak. Podium w lidze to także duży sukces, ale historia zawsze pamięta zwycięzców, tych, którzy zdobywają konkretne trofeum.

Ty masz już w CV Superpuchar Polski, jednak to nie ten kaliber co Puchar Polski.

Na pewno. Superpuchar zawsze jest rozgrywany na początku sezonu, często w ogóle jako pierwszy mecz, jeszcze przed ligą. Drużyny grają po dłuższej przerwie, forma jest niewiadomą, czasami są eksperymenty w składach. Sporo niewiadomych. Finał Pucharu Polski to niejako ukoronowanie sezonu. No i trzeba przebyć znacznie dłuższą drogę, żeby się w nim znaleźć. Superpuchar to pojedyncze spotkanie, a dotarcie do finału wiązało się z koniecznością wyeliminowania pięciu przeciwników. Za każdym razem musieliśmy być lepsi tu i teraz, trzeba było zachowywać maksymalną koncentrację. Wyzwanie znacznie trudniejsze, ale za to dające większą satysfakcję. Po prostu inny ciężar gatunkowy.

Świadomość, że macie już zapewnione pucharowe eliminacje nieco zmniejsza presję przed niedzielą?

Wydaje mi się, że nie, ale mówię za siebie. Puchar Polski to już inny rozdział, szansa na włożenie czegoś konkretnego do gabloty. Jeżeli wygramy, będzie wielka radość. Jeżeli przegramy, będzie wielki smutek, podium byłoby wtedy tylko na osłodę.

Sami siebie zaskoczyliście tym sezonem czy od początku zakładaliście, że już pora walczyć o najwyższe cele? Czuliście się do tego zobligowani?

Czuliśmy, że jesteśmy mocną drużyną, ale nie od razu zakładaliśmy, że będziemy w czubie tabeli. Co nie znaczy, że sami teraz nie dowierzamy w to, co się dzieje. Po awansie dość dobrze weszliśmy do Ekstraklasy i choć nie udało się wejść do grupy mistrzowskiej, to nasza gra często mogła się podobać. W tym sezonie zakładaliśmy wykonanie kolejnego kroku do przodu, czyli przynajmniej finiszowania w pierwszej ósemce. Wyszło tak, że mocno zaczęliśmy, szybko znaleźliśmy się na podium i praktycznie już z niego nie wypadaliśmy. Na pewno jest to jakaś niespodzianka, której nikt z góry nie zakładał.  Na starcie rozgrywek podium i finał Pucharu Polski bralibyśmy w ciemno. To raptem drugi sezon klubu na najwyższym szczeblu, wszystko ciągle się buduje – dosłownie i w przenośni. W praktyce przecież ciągle graliśmy na wyjeździe, dopiero ostatnio po raz pierwszy byliśmy prawdziwymi gospodarzami w Częstochowie. Jeszcze tego stadionu w pełni nie czujemy, przed meczem ze Śląskiem odbyliśmy na nim jeden trening. Pewność siebie na tym boisku przyjdzie z czasem.

To kiedy do was dotarło, że pora przestać być średniakiem i nie ma się co ograniczać w swoich celach?

Podczas przerwy zimowej. Byliśmy wiceliderem, traciliśmy punkt do Legii. Powiedzieliśmy sobie, że jest szansa na naprawdę fajny wynik i musimy wycisnąć z tego sezonu jak najwięcej. Jeszcze bardziej dokręciliśmy śrubę, każdy chciał dać z siebie coś ekstra. Raków obchodzi teraz 100-lecie istnienia, więc tym bardziej kibice wierzyli, że zostanie to uczczone w godny sposób. A my czuliśmy, że stać nas na to. Jesienią pokazaliśmy, że naprawdę potrafimy grać w piłkę. Z każdym rywalem toczyliśmy co najmniej wyrównane boje, a w wielu byliśmy zwyczajnie lepsi. Nie było żadnego przypadku w naszych wynikach, nie wygrywaliśmy po defensywnych meczach. Prezentowaliśmy ofensywny futbol, który przekładał się na wyniki, co dodatkowo napawało optymizmem.

No i w drugiej rundzie tak się rozpędziliście, że… zaczęliście od trzech porażek. Pojawiło się zwątpienie?

Nie. To również nie były wysokie porażki, w każdym z tych meczów mieliśmy momenty dobrej gry. Z Pogonią przez godzinę dominowaliśmy, nagle straciliśmy gola i trochę się posypaliśmy. Z Legią już na początku powinniśmy prowadzić, ale to ona była skuteczniejsza. No a z Lechią bardzo szybko zaczęliśmy przegrywać, rywal się zamurował i nie potrafiliśmy nic strzelić. W tamtym okresie murawy znajdowały się w gorszym stanie i przy mocno cofniętym przeciwniku trudno było nam stwarzać sytuacje. Wiadomo, trochę rozczarowania odczuwaliśmy, bo inaczej wyobrażaliśmy sobie start wiosny. Ale jak już się przełamaliśmy w Lubinie, to złapaliśmy dobrą serię i do dziś już ani razu nie przegraliśmy. Szkoda trochę tego początku, bo tych punktów teraz brakuje w kontekście pierwszego miejsca. Nadal jednak walczymy o wicemistrzostwo z Pogonią, to realny cel.

Byłby on jeszcze realniejszy, gdybyście wykorzystali ostatnią akcję meczu w Białymstoku. Fran Tudor już rozmawia z Jakubem Arakiem?

Kilka sekund wcześniej groźnie na naszą bramkę uderzał Jesus Imaz i moglibyśmy przegrywać. Tak się potoczyło, że od razu wyprowadziliśmy kontrę i Kuba wyszedł 1 na 1. Teraz możemy analizować, że mógł podawać, że mógł się lepiej zachować. To była ostatnia akcja, Kuba już trochę minut na boisku spędził i pewnie odczuwał rajd od własnej połowy. Trudno w takich okolicznościach podjąć optymalną decyzję. Zdecydował, że strzeli. Gdyby wpadło, wszystko byłoby okej. Wiadomo, trochę żalu było, ale taka jest piłka, każdy popełnia błędy. Mam nadzieję, że w niedzielę Kuba strzeli gola i da on nam powody do radości.

Kto zdobędzie Puchar Polski?

Raków - kurs 1.34, Arka - kurs 3.30

Co do ciebie, nie będzie dużym ryzykiem stwierdzenie, że rozgrywasz sezon życia.

Zgodzę się. Piłkarsko chyba lepiej nie wyglądałem. Wreszcie nie mam problemów z kontuzjami, dzięki czemu czuję się dobrze i czuję, że jestem w formie. Trener mi ufa. Parę razy na ławce zaczynałem, ale w przekroju całego sezonu jestem jego pierwszym wyborem. Bardzo się z tego cieszę, bo poprzedni sezon był dla mnie dziwny: kontuzja, kilka słabszych występów, brakowało stabilizacji formy. Teraz wszystko fajnie się poukładało, ale przed nami jeszcze cztery spotkania. Najważniejsze, żeby być zdrowym i nie wypaść z rytmu.

Koronawirusowa przerwa w rozgrywkach z ubiegłego roku ci pomogła? Byłeś chyba jednym z najciężej trenujących zawodników Rakowa w tamtym czasie, bo potem na dobre wróciłeś do składu.

Na pewno dobrze ten okres wykorzystałem. Sezon po awansie zacząłem jako podstawowy zawodnik, ale później dopadł mnie nieprzyjemny uraz – zapalenie spojenia łonowego. Długo się za mną ciągnął, praktycznie do lutego. W międzyczasie rozegrałem dwa mecze, jednak problem nie został na dobre rozwiązany. Dopiero niedługo przed startem wiosny całkowicie wyzdrowiałem. Siłą rzeczy daleko mi było do optymalnej dyspozycji i siedziałem na ławce. Przeważnie nawet nie byłem bliski wejścia. Bolesne, ale i pouczające doświadczenie. Musiałem zagryźć zęby i nie tracić motywacji, żeby odbudować zaufanie trenera. Dzięki temu przerwaniu sezonu mogłem dodatkowo popracować fizycznie i nadrobić pewne braki. Na początku zakazywano treningów drużynowych, ale w domu też można było sporo zrobić. Po wznowieniu ligi wskoczyłem do składu i w sumie od tamtego momentu już rzadko z niego wypadam. Nie od razu prezentowałem się tak dobrze jak obecnie, ale krok po kroku robiłem postępy.

I wreszcie masz trochę liczb w ofensywie. Żeby jednak nie zrobiło się za słodko: zdecydowaną większość nabiłeś jesienią, w tym roku zaliczyłeś tylko jedną asystę.

Pamiętaj o Pucharze Polski. Zaliczyłem dwie z Lechem i jedną z Cracovią.

Rozumiem, idziesz śladem waszych napastników. Wszystko na puchar.

Heh. Chciałoby się mieć tego więcej. Czasami ja zawalę i niedokładnie dogram, a czasami po moim dobrym podaniu koledzy pudłowali. Mam świadomość, że mogłem mieć już kilka goli, parę sytuacji zmarnowałem. Trzeba patrzeć do przodu. Ostatnio mieliśmy napięty terminarz, zrobił się maraton meczowy, nie było czasu nad tym popracować, ale wierzę, że na finiszu coś sobie jeszcze dopiszę.

Mimo to Maciej Wąsowski z “Przeglądu Sportowego” ostatnio na Twitterze zasugerował, że warto byłoby cię rozważyć pod kątem reprezentacji Polski. Nie spotkał się ze zbyt dużym zrozumieniem. Jak zareagowałbyś na taką sugestię: daj pan spokój czy “kurczę, może jest jakaś szansa”?

Spokojnie do tego podchodzę. Nigdy nie otrzymywałem żadnych sygnałów ze sztabu kadry, więc nie ma się co grzać na zapas. Jakaś szansa zawsze istnieje, zwłaszcza że ustawienie Paulo Sousy z wahadłowymi by mi odpowiadało, ale najpierw muszę grać jeszcze lepiej i poprawić statystyki. A wtedy może, może… Najważniejsze, żeby nie dokładać sobie dodatkowej presji i robić swoje. Jeżeli dobrze pracujesz, reszta sama przychodzi.

W Arce Gdynia spędziłeś sezon 2017/18. Jak wspominasz ten okres?

Na plus. Cenne doświadczenie, dużo nowych wrażeń. Debiutowałem meczem z Legią na Łazienkowskiej o Superpuchar i od razu udało się zdobyć trofeum. Później przyszły pierwsze mecze w Ekstraklasie i europejskich pucharach. Spory przeskok po przyjściu z I ligi, rzucenie od razu na głęboką wodę. Wiele się działo.

Bardzo miło wspominam współpracę z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim. To on mnie ściągnął do Arki i szybki mi zaufał. Przez długi czas nieźle się to układało. Potem niestety doznałem kontuzji i pod koniec sezonu byłem już trochę na bocznym torze. Sądzę jednak, że gdyby trener Ojrzyński został w Arce, to i ja bym nie odchodził. Wyszło inaczej. Musiałem szukać nowego klubu i wylądowałem w Rakowie. Mimo to sporo w Gdyni zyskałem. Nabrałem pewności siebie, czułem, że Ekstraklasa mnie nie przerasta. Jasne, też brakowało mi liczb, strzeliłem tylko dwa gole, ale jednak do pewnego momentu grałem regularnie.

Każda drużyna wykona więcej niż 1 rzut rożny w każdej połowie

Kurs 3.65 w Fuksiarz.pl

Niedawno w TVP Sport przyznawałeś, że idąc do Rakowa nie byłeś zachwycony ponownym zejściem do I ligi. Miałeś poczucie straty?

W jakimś stopniu było to rozczarowujące. Chyba zawsze tak jest, gdy wreszcie znalazłeś się na najwyższym poziomie, a po roku musisz zejść szczebel niżej. Chcesz iść w karierze coraz wyżej, a nie robić krok do tyłu i wracać do punktu wyjścia. Nie było to miłe uczucie, ale w piłce idziesz tam, gdzie cię chcą. Arka nie zdecydowała się na wykupienie mnie z Rozwoju Katowice i tyle. Musiałem szukać czegoś innego. Byłem po operacji nadgarstka, dlatego nie chciałem długo czekać na oferty z Ekstraklasy. Być może coś by się wyklarowało pod koniec okienka, wolałem jednak szybciej wyjaśnić swoją przyszłość. Miałem konkretne oferty z I ligi i wybrałem Raków. Wiedziałem, że mogę się tu rozwinąć i czas pokazał, że wszystko bardzo dobrze się potoczyło.

Miałeś świadomość, że będziesz częścią aż tak przemyślanego i dobrze poukładanego projektu? Zdawałeś sobie sprawę z jego skali?

Wcześniej jakoś uważniej losów Rakowa nie śledziłem, więc żadnych szczegółów nie znałem. Ale gdy pojawił się temat transferu, zrobiłem mały risercz. Wiele osób polecało mi ten klub pod względem rozwoju piłkarskiego i komplementowało trenera Marka Papszuna. Ściągał mnie na pozycję wahadłowego, co było czymś nowym, ale wszedłem w to. Od początku było widać na treningach, że wszystko jest robione z głową, zaplanowane i ustawione pod preferowany system. Nic nie działo się przypadkowo. Dzięki temu łapaliśmy automatyzmy.

Rozmawiając z Kubą Białkiem w październiku między wierszami dość wyraźnie dałeś do zrozumienia, że może i sposób wygłaszania uwag przez Marka Papszuna niekoniecznie jest twoim ulubionym, ale najważniejsze, że przynosi to efekty.

Jeżeli trenerowi coś się nie podoba, potrafi to dosadnie przekazać, podnosi głos, ale nie mówimy o czymś wyjątkowym. Większość trenerów tak ma. Jestem już do tego przyzwyczajony. Nie musisz być entuzjastą takie formy, jednak gdy później widzisz efekty na boisku i czujesz, że się rozwijasz, to reszta nie ma znaczenia. Zawsze chodzi o postęp, o eliminowanie błędów. Trener nie krzyczy ot tak, bo musi się wyładować, tylko chce dobra zespołu, a na nie składa się rozwój jednostek.

Rewanżowy mecz Arki z FC Midtjylland to twoje największe rozczarowanie w dotychczasowej karierze?

Bardzo możliwe. Niewiele brakowało, żebyśmy wyeliminowali Duńczyków. Byłaby to wielka niespodzianka, Midtjylland przedstawiano jako zdecydowanego faworyta. W rewanżu prowadziliśmy po godzinie i mieliśmy zaliczkę w postaci wygranej 3:2 u siebie, ale niestety w ostatnim kwadransie straciliśmy dwa gole. Tego decydującego już w doliczonym czasie. Wielka szkoda.

Z Midtjylland zagrałeś w ataku, co było wyjątkową sytuacją.

Dokładnie. Taki był plan trenera, żeby szarpać, jak najwięcej przeszkadzać obrońcom i szukać sytuacji. No i w pierwszym meczu wywalczyłem rzut karny. Ta taktyka się sprawdziła, więc w rewanżu również wyszedłem na szpicy. Wykonałem swoje zadanie.

Gdy twój brat Dominik Kun regularnie występował na najwyższym szczeblu dla Pogoni Szczecin, ty dopiero przechodziłeś z Vęgorii Węgorzewo do drugoligowego Rozwoju. Dziś ty grasz w czołowym klubie Ekstraklasy i walczysz o trofea, a brat próbuje się odbudować w Widzewie. Rodzinna sinusoida.

Tak się nasze losy toczą. Brat bardzo szybko dostał się do Ekstraklasy, ale też miał zdrowotnego pecha. Jak już zbudował dobrą formę, to łapały go jakieś urazy i wybijał się z rytmu. Trudno było wtedy wrócić do składu. Nadal jednak jest blisko Ekstraklasy. Widzew to mocny klub, z dużymi aspiracjami i wierzę, że jeszcze się pokaże w najwyższej lidze. Bardzo mu w tym kibicuję. Zasługuje na to, ma odpowiednie umiejętności. A na razie Dominik będzie trzymał kciuki za mnie w finale.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyk

Przemysław Michalak

Piłka nożna bez polskich akcentów rzadko mnie już ekscytuje. Miałem szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był mój dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na Pilka.pl, Sportowych Faktach, Futbolnet.pl i Futbol.pl - założyłem portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął mnie Krzysztof Stanowski. I oto jestem.

Opublikowane 02.05.2021 09:48 przez

Przemysław Michalak

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło
10.06.2021

“Trener Lavicka nie wiedział nawet, że nie jestem już młodzieżowcem”

Konrad Poprawa to dowód na to, że w ciągu paru tygodni sytuacja w piłce może się diametralnie zmienić. Jeszcze marcu był nastawiony na to, że latem odejdzie ze Śląska Wrocław jako zawodnik drugoligowych rezerw. Gdy jednak nowym trenerem WKS-u został Jacek Magiera, 23-letni stoper dostał swoją szansę w Ekstraklasie, wykorzystał ją i przedłużył kontrakt, a […]
10.06.2021
Weszło
09.06.2021

Tomasz Kupisz: Dokonaliśmy z Salernitaną czegoś wielkiego

Tomasz Kupisz po siedmiu latach znów stanie przed szansą pokazania się w Serie A, ponieważ awansował do niej z Salernitaną. W Chievo poprzestał na jednym 23-minutowym występie. Potem na długie sezony zapuścił korzenie w Serie B, a niedawno na moment zszedł nawet do trzeciej ligi włoskiej. Wreszcie w ósmym klubie na drugim szczeblu udało mu […]
09.06.2021
Weszło
06.06.2021

Łukasz Bereta: Mam nadzieję, że Ruch Chorzów pozostanie przy planach dwuletnich

Łukasz Bereta latem 2019 roku porzucił posadę trenera w Gwarku Ornontowice i przestał nauczać w szkole, żeby ratować Ruch Chorzów, który wówczas spadł do III ligi. Początki miał najtrudniejsze z możliwych, bo pracownicy klubu w akcie desperacji opowiedzieli mediom o swojej sytuacji, drużyny praktycznie nie było, a klub znajdował się na skraju upadku. “Niebiescy” musieli […]
06.06.2021
Weszło
05.06.2021

Konferencja Łukasza Fabiańskiego. “Stać nas na powtórzenie wyniku z Francji, a może i coś więcej”

W sobotę gościem na konferencji prasowej był Łukasz Fabiański. Dziennikarze pytali go o rywalizację ze Szczęsnym, bramkę straconą z Rosją, rywalizację ze Szczęsnym, zgrupowanie inne niż poprzednie, możliwości drużyny, warsztat Paulo Sousy i rywalizację ze Szczęsnym. Spisaliśmy najciekawsze wątki.  Konferencja prasowa Łukasza Fabiańskiego w Opalenicy O tym, czy czuje już atmosferę EURO: Przyznam szczerzę, że […]
05.06.2021
Weszło
05.06.2021

Aleksander Buksa w Genoi. Dlaczego może być mu ciężko?

Przyszłość Aleksandra Buksy wreszcie się wyjaśniła. Po wygaśnięciu umowy z Wisłą Kraków zostanie piłkarze Genoi. Biorąc pod uwagę, jakie nazwy przewijały się po drodze w jego kontekście (m.in. Borussia Dortmund i FC Porto) można stwierdzić, że z dużej chmury spadł średni deszcz. A mimo to nawet w ekipie “Rossoblu” utalentowany 18-latek nie będzie miał łatwo […]
05.06.2021
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
zniesmaczony kiełbą
zniesmaczony kiełbą
1 miesiąc temu

Ja chciałem tylko zapytać czy wasza wczorajsza śląska z grilla z Morlin z Biedry też była taka tłusta?

Macmon
Macmon (@macmon)
1 miesiąc temu

Tak. A dziś kartkówka z Makro, też przerośnięta tłuszczem.

cvg
cvg
1 miesiąc temu

Bardzo dobry zawodnik. Ogromny rozwój w ostatnim czasie (on i Sapała). Kilka miesięcy takiego rozwoju jeszcze i uciszy wszystkich “nie w reprezentacji”. A swoją drogą to czemu powołania nie dostał jescze Cebula?

Father Teddy
Father Teddy
1 miesiąc temu

przestańcie robić wywiady z piłkarzami, to są głąby. Każdy pieprzy te same głupoty.

AmberMozart
AmberMozart
1 miesiąc temu

i racja. wicemistrzów nikt nie pamieta, a puchar w gablocie to jednak puchar w gablocie.

widz
widz
1 miesiąc temu

ale żeeeeeeeeeeeeenada !!! pajacyki WYżelowane co maj swoje bezpieczne miejsca w tabeli czy na podium czy od spadku NIC NIE GRAJĄ ! człapanie 90 minut i pozorowanie pracy ! za co więc biorą pensje ?

Suche Info
18.06.2021

Spezia chętna na Linettego

Karol Linetty w nowym sezonie najpewniej nadal będzie występował w Serie A, ale niekoniecznie w Torino. Kilka tygodni temu łączono go z Cagliari, a teraz chętna na jego zatrudnienie jest Spezia. Polaka chciałby sprowadzić Riccardo Pecini, który zaczyna pracę jako dyrektor sportowy Spezii, a dotychczas był szefem skautów w Sampdorii, w której Linetty z powodzeniem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Janusz Niedźwiedź trenerem Widzewa Łódź

Janusz Niedźwiedź został nowym trenerem Widzewa Łódź. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. 39-letni szkoleniowiec ostatnio prowadził Górnika Polkowice, z którym wywalczył awans do I ligi. Niedźwiedź zastąpił na stanowisku Marcina Broniszewskiego, któremu dziś podziękowano za współpracę. Fot. Newspix
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dariusz Marzec zostaje w Arce Gdynia

Mimo przegranego barażu z ŁKS-em przed własną publicznością, Dariusz Marzec nadal będzie trenerem Arki Gdynia. On i jego asystent Janusz Świerad podpisali kontrakty na nowy sezon z opcją przedłużenia o kolejny rok.  Marzec prowadzi Arkę od grudnia. Dotarł z tym zespołem do finału Pucharu Polski, w którym jednak lepszy okazał się Raków. Ogółem gdynianie w […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bośniacki bramkarz w Rakowie Częstochowa

Raków Częstochowa pożegnał latem i Dominika Holca, i Branislava Pindrocha, więc sprowadzenie nowego bramkarza było koniecznością. Został nim Vladan Kovacević z FK Sarajewo. 23-letni Bośniak podpisał kontrakt do 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. – Obserwowaliśmy Vladana od dłuższego czasu i bardzo cieszymy się, że udało się go pozyskać. To bramkarz wpisujący […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Marcin Broniszewski nie jest już trenerem Widzewa

Marcin Broniszewski przestał być trenerem Widzewa Łódź i odchodzi z klubu.  Broniszewski pracował w Widzewie od sierpnia ubiegłego roku – najpierw jako asystent Enkeleida Dobiego, a po jego zwolnieniu w kwietniu przejął stery w pierwszej drużynie. W dziesięciu meczach wywalczył 11 punktów (2 zwycięstwa, 5 remisów, 3 porażki). Przypomnijmy, że od kilku dni nowym właścicielem […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Victor Garcia Marin wzmacnia Śląsk Wrocław

Potwierdziły się nasze wczorajsze informacje: szeregi Śląska Wrocław zasilił Hiszpan Victor Garcia Marin. 27-letni lewy obrońca podpisał kontrakt do 2024 roku.  – Jesteśmy zadowoleni, że trafia do nas zawodnik, który grał regularnie na zapleczu jednej z najlepszych lig świata. Victor to piłkarz dysponujący bardzo dobrym dośrodkowaniem, ma świetnie ułożoną lewą nogę. Jest szybki i potrafi […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Chudy i Masouras odchodzą z Górnika Zabrze

Martin Chudy po wygaśnięciu kontraktu odejdzie z Górnika Zabrze. Zanosiło się na to od dłuższego czasu, a w piątek zostało oficjalnie potwierdzone. Słowacki bramkarz przyszedł do Górnika zimą 2019 roku, od razu wskoczył do składu i od tej pory nie opuścił ani minuty w Ekstraklasie! Łącznie w barwach zabrzan rozegrał 87 meczów. 26 razy zachował […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Drągowski na celowniku Interu

Bartłomiej Drągowski w ostatnich tygodniach był już łączony m.in. z Atalantą czy Borussią Dortmund, a teraz “Tuttosport” donosi, że poważnie zainteresowany bramkarzem Fiorentiny jest Inter.  Polak docelowo miałby zostać następcą Samira Handanovicia, który ma już 36 lat i ostatnio miewał wahania formy. Dyrektor sportowy mediolańczyków Giuseppe Marotta podczas pracy w Juventusie na podobnej zasadzie szykował […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Artur Derbin pozostanie trenerem GKS-u Tychy

Artur Derbin nadal będzie trenerem GKS-u Tychy. W związku ze spełnieniem odpowiednich zapisów, jego umowa została automatycznie przedłużona do czerwca 2022 roku.  Derbin szkoleniowcem tyszan został przed startem ubiegłego sezonu. Zajął z GKS-em trzecie miejsce w I lidze, do ostatniej kolejki mając szanse na bezpośredni awans. GKS zawiódł później w barażach, odpadając u siebie z […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sześciu zawodników odeszło z Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała kontynuuje kadrowe przemeblowania po spadku do I ligi. Dziś poinformowano, że szeregi “Górali” opuszcza sześciu zawodników.  Są to Dmytro Baszłaj, Karol Danielak, Gergo Kocsis, Petar Mamić, Sierhij Miakuszko i Michał Rzuchowski. Najbardziej zawiedli Baszłaj i Kocsis. Najlepiej z tego grona prezentował się Rzuchowski, choć w tym przypadku “najlepiej” nie znaczy “dobrze”. Przypomnijmy, że […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021