post
Jakub Białek

Opublikowane 16.10.2020 11:20 przez

Jakub Białek

Patryk Kun nie jest pierwszoplanową gwiazdą Rakowa, ale w armii Marka Papszuna to wartościowy żołnierz. Jak trener częstochowian rozwija piłkarzy? Ile procent sukcesu to talent? Jak po sezonie w I lidze 18-latek może trafić do okręgówki? Jak funkcjonować, gdy klub nie płaci? Czy bycie najniższym piłkarzem w lidze może być zaletą? Zapraszamy.

Podobno nie wierzysz w talent.

Bo na karierę piłkarza składa się o wiele więcej czynników. Nie można powiedzieć, że ktoś miał talent i wszystko zrobiło się samo. Trzeba temu pomóc. Każdy ma swoje predyspozycje genetyczne, ale trzeba też mieć trochę szczęścia, trafić na odpowiednich ludzi, trenerów, rodziców, którzy będą wspierać. Talent to tylko jeden z elementów.

Ile procent sukcesu w piłce to talent?

Coś koło 20%. Zależy od pozycji, na jakiej grasz. Talent to w dużej mierze predyspozycje genetyczne. Ktoś jest szybkościowcem, ktoś wytrzymałościowcem. Niektóre rzeczy można wypracować treningiem, ale są takie, których się nie przeskoczy. Chociaż są pozycje, na których braki nadrobisz siłą, ustawieniem, mądrością.

Miałeś szczęście do ludzi?

Myślę, że tak. Od rodziców zawsze było wsparcie. Tata zaszczepił u mnie piłkę od najmłodszych lat, zawsze była tematem numer jeden w domu.

Tata sam był trenerem.

Tak, trenował młodsze grupy, mnie też prowadził. Teraz już nie trenuje, skupił się na swojej pracy zawodowej.

Został trenerem, żeby ciebie trenować?

Nie, interesował się piłką od zawsze. Węgorzewo nie jest dużym miastem, brakowało trenerów, więc się podjął. Dobrze mu to wychodziło. W wieku pięciu-sześciu lat chodziliśmy już na zajęcia. Mieszkaliśmy w domku jednorodzinnym, na podwórku graliśmy 1 na 1 z Dominikiem, albo 2 na 2 jeszcze z tatą i starszym bratem, Marcinem. W Węgorzewie rozwijałem się ogólnorozwojowo. Chodziłem nie tylko na piłkę, ale też na siatkówkę. W gimnazjum sportowym w Olsztynie trafiłem na trenera Adama Łopatko, który prowadził nasz rocznik kadry województwa. Był młodym trenerem, miał w sobie dużo pasji. Naciskał na nas, wspierał, nie było odpuszczania. Byliśmy jego pierwszym rocznikiem, więc traktował nas jak oczko w głowie. Można było się u niego rozwinąć. Dalej też trafiałem na odpowiednich trenerów i dzięki temu jestem tu, gdzie jestem. Mogło być gorzej, mogło być lepiej, nie narzekam. Cieszę się z tego, że jestem w Rakowie.

Lubisz rywalizację w zespole? Uważasz, że jest potrzebna? Od kiedy masz lewonożnego konkurenta w postaci Mamicia, mam wrażenie, zacząłeś lepiej wyglądać.

Są jeszcze Daniel Bartl czy Piotrek Malinowski. Konkurencja zawsze była duża, ale nie było typowo lewonożnego na wahadło. To z korzyścią dla drużyny – trener ma duże pole manewru. Daniel Bartl z Lechią dał bardzo dobrą zmianę, a z Franem Tudorem utrzymaliśmy się w składzie. Każdy walczy o swoje. Ja też nie chcę oddać miejsca w składzie i będę robił wszystko, by dalej grać w pierwszej jedenastce.

Co twoim zdaniem musisz najbardziej poprawić?

Decyzyjność pod samym polem karnym. Czasami w podbramkowych sytuacjach pojawia się gorąca głowa. Mogę jeszcze przełożyć piłkę, podać, a czasami oddaję słabszy strzał. To wynika jeszcze z nerwowości, muszę podpracować nad chłodną głową. Z Legią strzeliłem bramkę wcinką, więc pojedyncze akcje już mi wychodzą, ale wciąż mogę to poprawić.

A nie czujesz, że czasami trochę za bardzo idziesz do lewej nogi? Zwykle unikasz prawej.

To też jest pewien mankament, ale to wynika bardziej z nawyków. Nie powiedziałbym, że mam słabą prawą nogę, potrafię kopnąć. Podczas meczu naturalnie szuka się lewej, nie myśli się o tym, by iść na prawą. Muszę wziąć pod uwagę, że z każdym meczem przeciwnicy będą mnie czytać i wiedzieć, że muszą odcinać lewą.

Czyli wbrew pozorom prawa noga nie jest tylko do wsiadania do tramwaju.

Tak jest! Mam nadzieję, że w kolejnych meczach udowodnię tę tezę.

Grałeś przed Rakowem w systemie z trójką obrońców?

Nie, nigdy.

Jak wygląda uczenie się takiego systemu? To chyba nie jest tak, że trener mówi ci “grasz na wahadle” i od razu wiesz, jak się poruszać.

Przeważnie byłem wcześniej typowym skrzydłowym, więcej miałem zadań ofensywnych. U trenera Marka Papszuna mamy dużo na treningach taktyki. Praktycznie każdy trening jest taktyczny. Od początku się wdrażałem. Nie było łatwo się przestawić – inny system, trener wymaga innych rzeczy niż to, co było w poprzednich klubach. Ale szybko to złapałem. Teraz czuję się już dobrze w tym systemie. Wiem, co mam robić. Do poprawy są jeszcze detale, mogę się w niektórych momentach lepiej poruszać. Podstawy znam, automatyzmy są wyrobione.

Generalnie jak się ogląda Raków, ma się wrażenie, że każdy piłkarz wie, co ma grać.

Wiadomo, dochodzą co jakiś czas nowi zawodnicy. Jedni się lepiej wpasowują, drudzy gorzej. Widać powtarzalność w tych meczach. Nie ma przypadku, nie ma sytuacji, że w jednym meczu gramy tak, w drugim tak, w trzecim jeszcze inaczej. Jest powtarzalność co mecz. To kwestia treningu, teraz już jesteśmy na zaawansowanym etapie, skupiamy się bardziej na detalach niż podstawach. To ułatwia grę. Wiesz, co masz zrobić – czy zaasekurować, czy zostać na pozycji. Ostatnio dużo osób było zaskoczonych, że Tomas Petrasek został w przodzie i strzelił bramkę jako napastnik. Po akcji musimy odbudować pozycje – nie każdy szuka swojej, a gra tam, gdzie ma najbliżej. Jak będzie akcja, też mogę zostać w przodzie i grać przez jakiś czas jako napastnik. To u nas naturalne.

Nie tracisz czasu, żeby wrócić na pozycję, gdy idzie kontra.

Dokładnie. Oskrzydlam akcję, daję wrzutkę na samym końcu boiska, a kontra idzie, więc ktoś musi mnie zaasekurować, jak najszybciej odbudować ustawienie. Kto ma najkrótszą drogę, ten musi zająć tę pozycję.

Uwierał ci w tamtym sezonie brak liczb? Zero asyst, zero bramek – z jednej strony można usprawiedliwić cię tym, że jako wahadłowy miałeś też trochę roboty w tyłach, z drugiej strony Fran Tudor tylko wiosną dał gola i cztery asysty.

Na pewno to uwiera. Chcę pomagać drużynie, a liczby są ważne. Nie mam tylko zadań ofensywnych, skupiałem się też na obronie. Dostałem dużo występów, poza przerwą na kontuzję, gdy wróciłem w lutym do trenowania z drużyną, ale forma nie była taka jakbym chciał, trener też to wiedział. Dopiero po restarcie ligi wróciłem do regularnego grania. Były lepsze i słabsze mecze, ale konkretów brakowało. Sezon minął, trudno, dalej pracowałem. W tym sezonie na szczęście zrobiłem już 100% normy! Bramka jest, asysta jest, wywalczony rzut karny. To cieszy, bo chcę mieć wpływ na drużynę, dawać jej jak najwięcej.

Po takim meczu jak z Koroną, gdy dwa razy trafiłeś do siatki, ale gole nie zostały uznane, można się wkurzyć. Zwłaszcza przy twoich liczbach.

Wielki niedosyt. Jesienią miałem też nieuznaną bramkę z Legią. Dziwny sezon, pechowy – kontuzja, trzy nieuznane bramki po minimalnych spalonych. Ale takie życie. VAR teraz mi trochę oddał, bo bramka z Legią w tym sezonie też była analizowana.

Zgodzisz się z tezą, że Marek Papszun rozwija piłkarzy?

Tak. Jest bardzo dobrym trenerem. Czuję, że się rozwinąłem i dalej rozwijam. Wymaga bardzo dużo, ciężko się u niego pracuje, ale jak się do tego przyłożysz, nie narzekasz, są efekty.

W czym cię najbardziej rozwinął?

W myśleniu taktycznym. Jest przeskok pomiędzy tym, co było wcześniej. Inna taktyka, inne podejście do gry obronnej, dużo nowych detali, gdzie w innych klubach tak się nie patrzyło.

Od razu przystosowałeś się do nowych wymagań czy pojawiło się myślenie “kurde, czego on ode mnie wymaga”?

Nie, nie miałem tak. Lubię pracować, lubię nowe rzeczy. Przed transferem do Rakowa zbierałem opinie, jak tu jest. Wiedziałem, że będzie dużo nowych rzeczy jak raporty po meczach. Lubię wyzwania, więc zdecydowałem się i na pewno nie żałuję. Były ciężkie momenty, nie jest łatwo od razu wszystko wdrożyć, ale szybko to załapałem. Jak już wskoczyłem do składu, nie zawodziłem trenera, dawałem radę.

Raporty też rozwijają?

Po każdym meczu mamy 36 godzin, żeby go napisać. Na pewno jest trochę męczące, musisz jeszcze raz to przeżywać, analizować. Inaczej też się pisze po wygranej, jest o wiele łatwiej. Po porażce jednak trzeba siąść i wyciągnąć wnioski. Czasami na gorąco myślisz co innego, a jak obejrzysz mecz na spokojnie, przemyślisz, wyciągniesz zupełnie inne wnioski.

Jesteś surowy dla siebie w tych raportach?

Staram się być szczery. Nie wymyślać dziwnych rzeczy, pisać to, co czuję. Jak zagrałem słabo, to piszę, że zagrałem słabo i źle realizowałem założenia. A jak dobrze, staram się też to wyciągać. Nie mogę sabotować samego siebie, bo trener mnie zmieni (śmiech). Trzeba z tym uważać.

Pytanie, które musi paść – jaka uwaga od trenera Papszuna najmocniej została ci w głowie?

Ostatnio miałem na treningu sytuację, gdy trener wymagał dośrodkowań z pierwszej piłki między bramkarza a obrońcę w pierwsze tempo, a ja kilka razy przyjąłem, zakręciłem się, podałem do tyłu. Kilka takich piłek pod rząd, w końcu trener zaczął krzyczeć: – Tysięczny raz robisz to samo, a potem zero asyst, zero liczb! Dużo jest takich sytuacji. Znam trenera, więc spokojnie do tego podchodzę. Wiadomo, to denerwuje, ale zostawiam to dla siebie.

Te szpilki też dają do myślenia, pomagają?

Są kierowane w emocjach, to też trzeba wziąć pod uwagę. Trener dużo wymaga i chce, żeby było to realizowane, a jak nie jest, to szybko się denerwuje. A czy to pomaga? Nigdy mi nie pomagało, jak ktoś na mnie mocno krzyczał czy ochrzaniał z boku. Bardziej rozpraszało. Starałem się zawsze robić wszystko na sto procent, ale nigdy nie będzie ci wszystko wychodziło. Taka dynamika gry, musisz podjąć decyzję w milisekundach, nie zawsze podejmiesz właściwą, czasem się zakręcisz. Mi to nie pomagało i nie będzie pomagać, ale trenerzy tak reagują, nie mam na to wpływu, staram się zawsze skupić na dalszej grze.

Który trener robił największe suszarki?

Każdy był taki. Na początku Adam Łopatko, wiele razy robił suszarki trakcie meczu. Trener Papszun też, trener Ojrzyński także potrafił mocno zrugać. To rola trenera, by w ten sposób pobudzić zawodnika, by dał z siebie coś więcej.

Trener Ojrzyński generalnie cenił cię jako piłkarza, mówiło się, że jesteś jednym z jego żołnierzy. Co poszło nie tak, że nie zostałeś w Arce na dłużej?

To, że trener odszedł, a trener Smółka nie widział mnie w składzie. Byłem wypożyczony z Rozwoju Katowice, Arka nie zdecydowała się mnie wykupić.

Był to dla ciebie cios? Pokazałeś się z w miarę solidnej strony, a tu Arka z ciebie rezygnuje, a innych ofert z Ekstraklasy nie ma.

Na pewno miałem fajne wejście – bramka w debiucie, zdobyliśmy Superpuchar, były europejskie puchary. Później wypadłem na 1,5 miesiąca z powodu kontuzji, ale wróciłem do składu. Nieźle to wyglądało, ale brakowało tych liczb. Dwie bramki i jedna asysta – mało jak na skrzydłowego w 4-3-3. Pewnie dlatego też nie miałem ofert. W końcówce sezonu nie grałem, a jak się zbliża okienko kluby też na to patrzą. Miałem wtedy też operację nadgarstka, nie chciałem czekać na oferty z ręką w gipsie. Wybierałem pomiędzy propozycjami Rakowa i GKS-u Katowice. Wiedziałem, że Raków jest fajnym projektem, dobrze grają w piłkę, słyszałem też dobre opinie o trenerze Papszunie. Chciałem spróbować.

Za co cenił cię Ojrzyński, skoro nie miałeś liczb?

Byłem u niego, myślę, pracowitym zawodnikiem. Dużo biegałem. Cenił przede wszystkim cechy motoryczne. Wywalczałem faule, byłem aktywny w ofensywie. W pewnym momencie wystawił mnie nawet na samym ataku w Lidze Europy. Sprawdziłem się, bo wywalczyłem karnego z FC Midtjylland. Wiedział, że jak mnie wystawi, dam z siebie maksa.

Z czego wynika to, że w pierwszej lidze często miałeś dobre liczby, a w Ekstraklasie kompletnie nie? Aż tak duża jest różnica w poziomie?

Jest duża różnica w indywidualnych umiejętnościach zawodników, ale przyczynę ciężko podać. Sytuacje przecież miałem. Może brakowało jakości? W pierwszej lidze w Rakowie czy Stomilu wykonywałem rzuty rożne i wolne. Dzięki temu było trochę więcej asyst. W Ekstraklasie nie jestem brany pod uwagę przy stałych fragmentach. Ale mi się wydaje, że to też kwestia trochę szczęścia. Dobrze dośrodkujesz, ale kolega jeszcze musi strzelić. Czasem nie wyjdzie ci strzał, a wpadnie bramka. Raczej się nie zastanawiałem, skąd taka różnica w liczbach. Liga na pewno jest lepsza – lepsi bramkarze, obrońcy, ciężej strzelić tego gola.

Ile razy w swojej karierze byłeś na testach? Liczyłeś to?

Po okresie w Stomilu Olsztyn pół roku grałem w okręgówce. Miałem, można powiedzieć, perturbacje prawne. Po pół roku mogłem już się transferować gdzie indziej i byłem na testach w wielu klubach. Musiałbym to zliczyć – Znicz Pruszków, GKS Tychy, GKS Katowice, Cracovia.

Później do Arki też tak trafiłeś.

Wiadomo, jak było – byłem młodym zawodnikiem, spędzałem na testach tydzień, a potem “fajnie, fajnie, ale…”.

Zadzwonimy do pana.

Tak. “Mamy swoich wychowanków, będziemy stawiać na nich”. W pewnym momencie temat był ciężki – luty, a ja nadal nic nie miałem. Nie tak łatwo znaleźć klub po okręgówce. Na szczęście dzięki mojemu menedżerowi Przemkowi Pańtakowi zgłosił się Rozwój Katowice, który wziął mnie bez testów. Zacząłem się odbudowywać, ale też zrobiłem duży krok w życiu – musiałem się przeprowadzić na Śląsk, a wcześniej grałem tylko w warmińsko-mazurskim, blisko domu. To już był skok na głęboką wodę. Nowa szatnia, nietypowa – dużo górników pracujących na co dzień w kopalni, klub był półzawodowy. Dobre przetarcie. Fajnie los poprowadził, osiągnęliśmy dobry wynik – awansowaliśmy do pierwszej ligi. Później z niej spadliśmy, ale dużo mi to dało.

Wytłumacz krok po kroku – jak to się stało, że z pierwszoligowego Stomilu Olsztyn, jako grający 18-latek, trafiłeś do okręgówki?

Zagrałem w drugiej rundzie sporo meczów. Na początku spadliśmy z ligi, ale potem utrzymaliśmy się przy zielonym stoliku. W klubie była duża niepewność, chciałem zmienić otoczenie. Nie dogadaliśmy się z ówczesnym prezesem, Robertem Kiłdanowiczem, w sprawie przedłużenia umowy. Miałem na sobie ekwiwalent i nie dogadaliśmy się przez sprawy prawne. Myślałem, że odejdę, a jednak okazało się, że nie mogę. Musiałem pójść do Vęgorii Węgorzewo, rodzinnego miasta, grać tam pół roku.

Czyli rozeszło się o podobną historię co kiedyś z Krzysztofem Danielewiczem – zainteresowanie budziłeś, ale trzeba było za ciebie zapłacić ekwiwalent.

No właśnie, kwestia tego ekwiwalentu. Nie wiadomo było ile trzeba go zapłacić, dużo było niejasności. Stało się, jak się stało. Okienko się skończyło, jedyną opcją była Vęgoria i przeczekanie.

Można się czegoś schodząc z I ligi do okręgówki?

To nie do końca stracony czas, ale też nie rozwijający. Jednak grasz przeciwko słabszym zawodnikom, dużo się nie nauczysz. Masz tę przewagę, bo przychodzisz z I ligi, umiejętności są większe. Traktowałem mecze bardziej jako kolejny trening, budowanie formy. Musiałem dużo samemu trenować. Miałem już w głowie wizję testów, że będę musiał się gdzieś pokazać. Wiadomo, jak jest w niższych ligach – trenuje się 2-3 razy w tygodniu, na treningi przyjdzie raz ośmiu, raz dziesięciu. Od klubu nie wymagałem dużo, ale warunki były dobre – miałem udostępnione boisko, mogłem samemu trenować. Mieszkałem wtedy z rodzicami, mogłem w spokoju grać. Pomagałem też w grupach młodzieżowych jako trener, bo mam zrobiony kurs UEFA C, jakieś doświadczenie zebrałem. Starałem się wykorzystać ten czas jak najlepiej. Nie chciałem, żeby ta przygoda skończyła się tak, że już z tej okręgówki nie wrócę na poziom centralny.

Jakie liczby miałeś wtedy przez te pół roku? Przerastałeś ligę czy nie tak łatwo?

Nie pamiętam dokładnie, ale od razu były bramki, asysty. Przyjemnie się grało! Wiadomo, były też mecze, gdzie dostawałem mocno po nogach. Gdy holowało się piłkę, od razu była kasacja.

Ile razy grając w Stomilu przed treningiem zastanawiałeś się, czy w ogóle się odbędzie?

Treningi się zawsze odbywały, tylko miejsce treningu było wielką niewiadomą. Zdarzało się, że jeździliśmy poza miasto. Dziwnie to wyglądało – miasto wojewódzkie, a my musieliśmy jeździć poza Olsztyn. Dwa razy w tygodniu mogliśmy wejść na główne boisko, żeby go nie zniszczyć. Ciężko budować klub, gdy nie ma takich podstawowych rzeczy. Teraz w Stomilu lepiej to wygląda. Były wtedy też problemy finansowe. Mieszkałem z dziewczyną, musiałem pożyczać pieniądze. Szkoła życia.

Utarło się wśród kibiców, że skoro piłkarze dobrze zarabiają, kilka miesięcy bez wypłaty nie powinien stanowić problemu. A dobrze wiemy, że tak to nie wygląda.

Nie miałem dużego kontraktu. Byłem młodym zawodnikiem, więc nie miałem odłożonych pieniędzy, grałem w biedniejszych klubach. Klub nie zapłacił jeden czy dwa miesiące i już trzeba było kombinować. Na szczęście miałem od kogo pożyczyć, bo brat grał wtedy w Ekstraklasie. Dzięki temu mogłem mieć pieniądze na funkcjonowanie, takie podstawowe rzeczy jak jedzenie. Z tyłu głowy było zawsze “kiedy będzie pensja?”. Najgorsze było, jak prezes mówił, że będzie za kilka dni, a nie było. Zamiast powiedzieć od razu z góry, żeby się przygotować, człowiek sprawdzał konto, czy pieniądze przyszły. Nie lubię mieć długów, chciałem jak najszybciej je spłacić. Gdy przychodziła pensja, było, można powiedzieć, przyjął-oddał.

Zawsze w Stomilu najgorsze były zimy.

Listopad, kończy się liga, święta się zbliżają, a tu nagle nie ma pensji. Ciężkie czasy. To szczęście, że było od kogo pożyczać. Starałem się trenować i nie myśleć o tym, ale to trudne. Wyciągam z tego lekcję, że zawsze trzeba mieć przygotowane pieniążki na czarną godzinę. Można się z tego śmiać, że w takich warunkach pracowaliśmy, ale trzeba też coś z tego wyciągnąć. Bardziej się teraz docenia to, co jest.

Stereotypowe pokusy piłkarza raczej cię nie dotyczą.

Nie, nie mam z tym problemu. Mam dziewczynę, dziecko, skupiam się tylko na rodzinie i graniu w piłkę.

Zadry do Stomilu też nie było, skoro tam wróciłeś.

Nie. To już były inne rządy, a trenerem był Adam Łopatko.

Ten sam, który trenował cię wtedy w gimnazjum?

Tak, tak.

Fajna historia – zaczynaliście razem w szkole sportowej, a potem spotkaliście się w pierwszej lidze.

Było widać od początku, że trener Łopatko miał pasję w pracy, był bardzo pracowity i doszedł do I ligi. Na ten moment działa w PZPN-ie, uczy trenerów. Miał jeszcze epizod w Pogoni Siedlce. Zobaczymy, czy wróci do zawodowego trenowania. Gdy spadliśmy z Rozwojem do drugiej ligi, chciałem zostać na poziomie pierwszej. Trener mnie widział, zdecydowałem się na roczne wypożyczenie. I cieszę się, bo zagrałem dobry sezon, dzięki temu trafiłem do Arki.

Kto się lepiej zapowiadał – ty czy Dominik?

Chyba podobnie. Ale chyba Dominik był postrzegany jako większy talent, który zrobi karierę. Może dlatego, że jako pierwszy się wybijał, przecierał szlaki. Jak za młodego jeździsz na testy zagranicę, to pokazuje, że będziesz grał w piłkę.

Pewnie chciałeś gonić brata i mogło ci to pomóc, bo musiałeś harować.

Dokładnie. Brat był dla mnie wzorem. Patrzyłem na niego jak trenuje, jak pracuje. Pokazał, że nawet z Węgorzewa można iść w świat. Był w Stomilu, potem poszedł do Pogoni do Ekstraklasy. Jeździł na testy do Holandii. Był na reprezentacjach młodzieżowych. Gdy graliśmy w podstawówce, ciężko było sobie to w ogóle wyobrazić, że ktoś będzie jechał grać w piłkę zagranicę. Dawało mi do myślenia. Nawet kadra U-16 robiła wrażenie – jesteś wybrany jako najlepszy zawodnik z całego rocznika w całej Polsce. Dużo nauczyłem się od Dominika.

W czym jesteś lepszy niż brat?

W czym lepszy… Nie wiem, co powiedzieć! Może mam lepsze zdrowie? Dominik ma więcej kontuzji. Pierwszą poważniejszą kontuzję miałem dopiero w tamtym roku, a kariera brata wyhamowała przez urazy. Grał dobrze, łapał formę, nagle kontuzja, wypadał, potem znowu powrót do formy… Bywało różnie, kluby z niego rezygnowały. Często musiał od nowa budować swoją pozycję. Umiejętności mamy podobne. Może przewagę daje mi też to, że mam lewą nogę, a lewonożnych zawodników jest mniej.

Odwrócę pytanie – w czym Dominik jest lepszy od ciebie?

W dryblingu. Jest trochę lepszy technicznie.

Zostałeś odpalony kiedyś przez to, że jesteś za niski?

Nie pamiętam takiej sytuacji.

Ale pewnie słyszałeś o Polonii Warszawa, do której nie przyjmowano zawodników niższych niż 180 centymetrów.

Słyszałem! U Libora Pali, tak? Na szczęście nie trafiałem trenerów, którzy patrzyli na wzrost. Zawsze miałem słabsze warunki fizyczne, wolniej dojrzewałem niż rówieśnicy. Może przez to mniej grałem za młodszych lat, ale nikt mnie nigdy przez to nie odpalił.

Przeszkadzał ci kiedyś na boisku brak wzrostu czy traktujesz to jako atut?

Staram się to wykorzystywać. Lepsza przyczepność, trudniej mnie złapać. W pojedynkach główkowych to nie pomaga, nie skaczę na równi z przeciwnikiem, ale staram się wytrącić go z równowagi. Nawet jak wygra główkę, chcę, żeby miał utrudnione zadanie i zagrał niecelnie, wybił na ślepo. Muszę nadrabiać ustawieniem, cwaniactwem, niektórych rzeczy nie przeskoczę.

Dosłownie!

Trzeba sobie radzić, kombinować. Niski wzrost też czasem pomaga.

Czujesz, że dla Rakowa to jest ten moment, kiedy możecie napisać bardzo fajną historię?

Na spokojnie do tego podchodzimy. Wiemy, jakie są czasy – pandemia, nie wiadomo, jak będzie z ligą. Nie ma co po sześciu kolejkach wybiegać w przyszłość i myśleć o czymś więcej, ale skupiać się na pracy z tygodnia na tydzień, która daje nam efekty. Rozwijamy się jako drużyna z każdym meczem, coraz lepiej poznajemy Ekstraklasę. Dużo się nauczyliśmy przez poprzedni sezon i dalej się uczymy. Będą cięższe okresy i musimy w nich być jak najkrócej. Musimy grać w następnych meczach jak do tej pory – konsekwentnie, dobrze organizacyjnie. Wtedy punkty będą przychodzić. Jak wypełniamy założenia trenera, są punkty. Prosta gra – gdy realizujemy, co chcemy, jest dobrze.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. newspix.pl / FotoPyK

Jakub Białek

Ogląda osiem meczów w kolejce Ekstraklasy, studiował germanistykę, wykonuje najmniej potrzebny zawód świata. Mimo to wciąż utrzymuje, że wszystko z nim w porządku. Robi wywiady w cyklu „Cały na biało”, można obejrzeć go w Lidze Minus, a posłuchać w Weszłopolskich.

Opublikowane 16.10.2020 11:20 przez

Jakub Białek

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Cały na biało
14.05.2021

“Górnik to szansa życia”. Droga Krawczyka z III ligi do Ekstraklasy

Nigdy za dużo nie strzelał, aż nagle zdobył 30 bramek w jednym sezonie. Jak tego dokonał? Jak trzecioligowiec wkomponował się w szatnię Górnika? Czy lepiej mieć sytuacje, ale je marnować, czy jednak ich nie mieć? Czy 20-kilkuletni piłkarz zjeżdżając do III ligi może jeszcze marzyć o Ekstraklasie? Na ostatnie z pytań odpowiemy sami – otóż […]
14.05.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło Extra
19.02.2021

Mogłem grać jeszcze dwa lata. I zniszczyć sobie życie…

Mateusz Szczepaniak rozegrał cztery sezony w PKO Bank Polski Ekstraklasie, kilka w pierwszej lidze, wyjechał na Cypr, szkolił się w Auxerre. Jesienią stanął przed dylematem – czy warto ryzykować zdrowie, by pograć jeszcze sezon-dwa? – Ból w poprzednim roku był bardzo duży. Gdybym grał dalej, za dwa lata mógłbym być pół inwalidą i kompletnie popsuć […]
19.02.2021
Weszło Extra
15.02.2021

Gol sezonu? Strzeliłem, żeby nie było kontry

Miroslav Stoch to największe nazwisko, które trafiło tej zimy do PKO Bank Polski Ekstraklasy. – Ćwiczyliśmy, to był jeden z wariantów, ale na treningu nigdy mi się nie udało strzelić w ten sposób. Gdy już spróbowaliśmy na meczu, musiałem uderzać. Trzech piłkarzy biegło w moim kierunku – gdybym próbował przyjmować, mógłbym stracić piłkę i spowodować […]
15.02.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
CM711
CM711
8 miesięcy temu

Talent to nie wszystko, ale to podstawa w każdym sporcie. Możesz mieć zdrowie, szczęście, mental, ciężko pracować ale to wszystko ma znaczenie dopiero później, bo jak nie masz talentu to nie będziesz zawodowym sportowcem. Najpierw musisz mieć talent żeby być w tej grupie ludzi, a dopiero później dochodzą różne kwestie. Bez talentu możesz zapierdalać a i tak nie będziesz zawodowcem, bez talentu możesz siedzieć 20 godzin na dobę nad zadaniami a i tak nie dostaniesz Nobla z fizyki czy matematyki. To co później zrobisz z talentem zależy od tego ile osiągniesz w sporcie, no i oczywiście trzeba mieć zdrowie żeby organizm wytrzymał treningi. Większość zawodowców talent ma na podobnym poziomie, a czasem zdarzają się takie wybryki natury jak Jordan, Ali, Nadal, Federer itd. gdzie jest kumulacja wszystkiego na najwyższym poziomie.

Adam
Adam
7 miesięcy temu
Reply to  CM711

To prawda, opowiadanie bajek że ciężko pracą (samą) coś się osiągnie to niestety czcze gadanie. Przytacza się przykład Kryśki Ronaldo, że on ciężką pracą doszedł daleko. Dla takich ludzi polecam filmiki gdy Kryśka jako 8-9 letni smark ogrywał równieśników jak chciał z zamkniętymi oczami. Ładne mi beztalencie. Oczywiście są różne skale talentu, ale zgodnie z zasadą Pareto 80% ludzi nigdy w niczym nie osiągnie sukcesu, bo te pozostałe 20% jest lepsza.

gdashfdsjfdjfdsjgdas
gdashfdsjfdjfdsjgdas
8 miesięcy temu

https://bukmacherskicovid.blogspot.com/ – Kupon kurs 300 na dzis na blogu. Jeszcze sie nie pomylili. Ostatnio dali mi zarobic 10 tys.

Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021