post
Avatar

Opublikowane 23.04.2021 14:29 przez

Kamil Warzocha

Przyznaje wprost, że jest szalony. Stylem byciem mógłby rywalizować z Grzegorzem Szamotulskim, ludzie się go obawiali. W dzieciństwie dostał ksywkę “Balon”, bo był gruby i nie chciał biegać. Babcia zabraniała mu bronić, bojąc się, że uderzy w słupek i zostanie wariatem. Ma więcej obronionych karnych na koncie niż żółtych kartek. Rzucał bidonem w kibiców, odpowiadał na wyzwiska. Mógł trafić do Ekstraklasy, miał niecodzienne testy w Polonii Warszawa. Zatrzymywał w Pucharze Polski Lech Poznań, Śląsk Wrocław czy Piast Gliwice. W latach 90. zaczynał przygodę z piłką, a dzisiaj, w wieku 43 lat, wrócił między słupki trzecioligowej Stali Stalowa Wola. Zagrał dla niej prawie 500 meczów, jest wychowankiem i wieloletnim kapitanem. Tomasz Wietecha, zapraszamy.

2009 rok, mecz Stali z Lechem Poznań w ramach Pucharu Polski. Trochę się tam zadziało i maczał pan w tym palce.

Puchary rządzą się swoimi prawami. Wyeliminowaliśmy Lecha w rzutach karnych i tak się złożyło, że przyłożyłem do tego rękę.

Obronił pan dwa rzuty karne. Lech kończył mecz w dziewiątkę, a dogrywka grana była prawie w ciemnościach.

To był listopad, nie mieliśmy dobrych warunków oświetleniowych. Ale po ciemku też dobrze mi się broniło. Mógłbym to nawet nazwać atutem własnego boiska.

Nie mógł się pan wtedy spodziewać, że broni strzały przyszłego najlepszego piłkarza na świecie.

Robert był wtedy naprawdę dobrym napastnikiem. Jeszcze kiedy grał dla Znicza, coś mi strzelił, ale akurat w tamtym meczu mu się nie udało. No i nawet nie podszedł do rzutu karnego. Gdyby to zrobił, miałbym fajną pamiątkę po obronieniu.

Z perspektywy bramkarza widział pan, że to obiecujący napastnik?

Pojechaliśmy na taki jeden mecz do Pruszkowa. Wygrywaliśmy 1:0, ale w samej końcówce piłka dosłownie odbiła mu się od ochraniacza i wpadła do bramki. Czuł to, miał timing. Po prostu wpadały mu gole, mimo że jakiegoś wielkiego wrażenia jako napastnik nie robił. To był młody chłopak, który miał nosa.

Starcia m.in. z Rakowem trenera Brzęczka, Śląskiem trenera Levego, obroniony karny Sebastiana Mili, to samo z Piastem Gliwice. Ciekawe przygody miał pan w Pucharze Polski.

Dzięki takim meczom mogliśmy sprawić kibicom radość. Młodsi chcieli się pokazać, gryźliśmy trawę. Wtedy lepszemu nieraz gra się trudniej ze słabszym rywalem.

Była pompka?

Wręcz przeciwnie: trenerzy mówili, że Pucharu Polski przecież nie zdobędziemy. Słyszeliśmy tylko, że możemy napsuć im krwi. Pamiętam, gdy na Śląsk przyszedł cały stadion. To było coś, to dawało kopa. Dla ludzi to była odskocznia od szarej codzienności, takiej jaką widzimy obecnie.

Podobno bliżej panu do wariata niż spokojnego człowieka. Kibice nie mogli się nudzić.

Dokładnie. Nawet teraz, gdy wróciłem do bramki, po prostu nie mogę żyć bez wariactwa. Jak mi tego zabraknie, to będzie oznaczać, że jest ze mną źle. Bycie wariatem ma swoje plusy, pozwala mi trochę zniwelować takie braki jak wzrost [184 m] czy gra nogami. Nadrabiam tym.

Da się tak funkcjonować przez tyle lat?

Mi to pomaga. Były takie mecze, kiedy próbowałem wyłączyć tryb wariata. Mecz bez gadaniny, krzyków, agresji. Próbowałem być wyciszony, ale dużo czasu nie mijało, zanim odnosiłem wrażenie, że to nie skończy się dobrze. Czułem się nieswojo. Nie potrafię tak.

Musi być pan ciągle pod prądem.

Muszę uruchamiać diabła.

Patrząc na zdjęcia i dorzucając do tego styl bycia na boisku, kojarzy mi się pan z Grzegorzem Szamotulskim.

Jeśli chodzi o poziom sportowy, trudno mi się porównywać z Szamotulskim. Słyszałem jednak, że normalny też nie był. Więc zgadzam się, coś w tym może być. Podobieństwo cech, łysy zabijaka.

Czyli można uznać, że niedaleko panu do nienormalnego?

Tak. Generalnie uważam, że tego obecnym bramkarzom brakuje. Są za grzeczni, zbyt ułożeni. Wiadomo, że szkoła jest ważna, a w pewnym okresie nawet najważniejsza dla piłkarza. Ale kurde, wariactwo musi być. Między słupkami nie może stać laluś. Takie jest moje zdanie. Teraz, gdy prowadzę treningi chłopców, chcę im to wszczepić. Oczywiście nie każdy się do tego nadaje, ale może będę dla kogoś inspiracją. Ktoś popatrzy i powie “Spróbuję zrobić jak trener”.

Bali się pana?

Nikogo nie chciałem straszyć na boisku, ale napastnicy za mną nie przepadali. Byłem upierdliwym gościem. Jak kogoś sobie upatrzyłem, to z niego nie schodziłem. Leciały nieprzyjemne słowa, ale po meczu przeważnie każdemu podawałem rękę. Kiedy emocje schodziły, starałem się zachowywać klasę. Z drugiej strony zdarzało się, że piłkarze z Ekstraklasy przy niekorzystnym wyniku traktowali nas jak śmieci. Obrażali, pluli, a człowiek nie był na boisku dłużny. Czasami tak trzeba, nie może być za grzecznie, choć granicy nie przekraczałem. No, dobra. Były takie przypadki, kiedy odcinało mi prąd. Koledzy po meczu pytali “Co ty tam gadałeś, chłopie?”. Odpowiadałem, że nie pamiętam. Nawet z trybun nic do mnie nie docierało po pierwszym gwizdku. Byłem i nadal jestem w swoim żywiole, nic na to nie poradzę!

Określenie “Ty łysy ch*ju” na pewno pan słyszał wiele razy.

Oczywiście. Graliśmy taki mecz z Dolcanem Ząbki na wyjeździe. Nie spodobałem się kibicom, bo dużo krzyczałem. Słyszałem wtedy to określenie, a że nie jestem człowiekiem, który daje sobie w kaszę dmuchać, to odpowiedziałem pewnym gestem. Na ogół starałem się takich rzeczy nie robić, ale wtedy musiałem. W pewnym momencie Dolcan miał rzut karny, który obroniłem. Bardzo potrzebowaliśmy punktów, wygrywaliśmy 1:0. Zacząłem słyszeć jeszcze mocniej “Ty łysy ch*ju!”. Na nasze nieszczęście dostaliśmy drugiego karnego, obróciłem się i rzuciłem w kibiców bidonem.

Dzisiaj coś takiego by nie przeszło. Czerwona kartka.

Tak, coś takiego umykało sędziom. Trochę się bałem, bo wtedy wchodziły już telefony, więc ktoś mógł mnie nagrywać.

A respekt na ulicy pan odczuwał? Albo wskazywali na pana palcem?

Musiałby pan spytać się moich kolegów, ale miałem taką sytuację w czasach gry w Rzeszowie. Kiedy ktoś się dowiadywał, że będzie ze mną współpracował, miał obawy. Doszły mnie jednak takie słuchy, że jak ludzie mnie poznawali, to zmieniali zdanie. Był taki Mateusz Pawłowicz, który mówił, że obawiał się przyjść do klubu ze względu na moją osobą. To trochę trwało. Aż w końcu po jakimś treningu przyjechałem do niego i podłączyłem mu antenę do telewizora, bo akurat się przeprowadzał. Poza boiskiem mam gołębie serce.

Słyszałem, że szaleństwo we krwi ma pan od ojca.

Mój tata grał w piłkę, teraz niestety nie żyje. Był pomocnikiem, ale czy był szalony? Nie pamiętam. Mama mi opowiadała, że w czasie meczu tata nie był w stanie nawet wody wypić, bo był tak zaangażowany w grę. Ale chyba nie był takim krejzolem jak ja.

Mam pan więcej żółtych kartek czy obronionych karnych? Bo zauważyłem, że tych upomnień było z kilkadziesiąt.

Hmm, chyba karnych. Później kartki dostawałem przede wszystkim za gadkę. Czasami nawet nie wychodziliśmy z tunelu, a sędziowie mówili “Panie Tomku, zaraz będzie kartka”. Mieli problem o to, że przy żółtej koszulce mam czarne rękawki. Chcieli mi za coś takiego dawać nawet czerwoną kartkę. Dla mnie to jest dziwne, żeby za coś takiego karać. Pamiętam taki jeden pucharowy mecz, graliśmy na sztucznym boisku w minusowej temperaturze. Przed meczem miałem gorączkę. Sędzia mnie upomniał, bo długi rękaw miał inny odcień niż kolor koszulki. Dobrze, że wtedy ten mecz w ogóle zacząłem, a tu na wejściu dostaję kartkę. Trochę się zagotowałem.

Bił się pan kiedyś na boisku?

Nigdy. Czasami zdarzało się stanąć komuś na palce przy rzucie rożnym, ale nic więcej.

A zrobił pan coś tak nieeleganckiego, że potem mocno żałował?

Aż takich mocnych ekscesów chyba nie było. Jedynie do trenerów zdarzało mi się coś powiedzieć w zbyt mocnych słowach, ale szybko pojawiała się skrucha. Dochodziło do mnie, że zachowałem się źle i przepraszałem. Ale reagowałem, nadal zresztą to robię, kiedy ktoś zaczyna komuś ubliżać z ławki rezerwowych. Potrafię odwdzięczyć się tym samym. Albo gdy ludzie krzyczą coś niewłaściwego zza płotu na stadionie. Odpala mi się taki Zidane, tylko że ja nikogo z bańki jeszcze nie uderzyłem.

To może ktoś z pana otoczenia miał takie ekscesy? Nie wierzę, że przez tyle lat w Stali nikt nie pojechał po bandzie.

Było kilku gagatków. Taki Rysiek Kazieczko z Maciejem Nalepą kiedyś pobili się na boisku. Dostali tylko po żółtej kartce, ale mieli taką szarpaninę, że mogło skończyć się gorzej. A czy coś bardziej ekstremalnego… Chyba nie.

Czyli nie było w klubie postaci z większym temperamentem niż pan?

Nie no, był w Stali Mieczysław Ożóg. Może go pan kojarzy. Legenda klubu, ma teraz 55 lat i dalej gra w piłkę. Pierwszą rzeczą, jaką za młodu chciałem usłyszeć po wejściu do szatni, była właśnie opinia Mietka. Na początku nie miałem problemu z dostosowaniem się do jego twardych warunków. Ale nie trwało to długo, zanim sam doszedłem do głosu. Mój drugi trening, gierka, opieprzam starszych zawodników. Miałem tupet. A wiadomo, że jak młody wchodził do szatni, bywało różnie. Dokuczanie, złośliwości, może czasami poniżanie. Ja nie dawałem sobą pomiatać. Sam Mietek zaczął patrzeć na mnie inaczej.

Tak można zdobyć szacunek, ale to broń obosieczna.

Szacunek zdobywa się przede wszystkim dobrą grą w piłkę. Jeśli to się zgadza, to, co by się nie działo, drużyna cię ceni. Takie zachowania jak moje nie zawsze pomagają piłkarzom, ale nie powiem, że utrudniłem sobie sprawę. A jeśli chodzi o Mietka – mnie uznawali za bestię, a co dopiero on! Młodzi mieliby z nim dzisiaj przerąbane. Nawet dzisiaj potrafi srogo opierdzielić w zwykłej gierce na orliku.

Dzisiaj na nowe pokolenia piłkarzy nie czekają już takie osobowości w szatni. Inne czasy.

Tak, a do tego młodzi dostają teraz wiele rzeczy za darmo. Mamy przecież choćby przepis o młodzieżowcu. Młodzi się panoszą. Pamiętam, gdy kiedyś czaiłem się jak ten wąż w pomidorach, żeby siąść sobie z innym młodym bramkarzem na jednym krześle. On na lewym, ja prawym półdupku. Nie miałem odwagi zająć wolnego miejsca, kiedy wchodziłem do szatni. Pożyczało się buty na trening od starszych, bo nie było łatwo ze sprzętem. Brałem śniegówki od Tadeusza Krawca [obecnie trener KSZO Ostrowiec], na szczęście mieliśmy te same numery. Jak on szedł do szkoły wieczorowej, to ja brałem jego buty. Chyba do tej pory nie wie, że to robiłem.

Takie rzeczy kształtują charakter. Pokora, szacunek.

Dokładnie. Teraz w Stalowej Woli mamy takie zaplecze, że lepsze na naszym poziomie rozgrywkowym trudno znaleźć gdzieś indziej. Kiedyś, gdy padał deszcz, chodziliśmy ganiać się pod drzewami. Tam graliśmy w siatkonogę, bo padało najmniej. Dzisiaj nowe pokolenia w wielu miastach nie mają już tego porównania “nie mieć a mieć”. Szkoda, ale taka jest cena postępu. Wszystko idzie do przodu.

No i dochodzi profesjonalizacja wśród piłkarzy, która też zmieniała się z biegiem lat.

Powiem wprost: odżywiałem się normalnie. Człowiek miał ochotę na pizzę, to szedł na pizzę. Człowiek miał ochotę na piwo, to szedł na piwo, tylko wiadomo: z tym trzeba było uważać. Teraz zawodnicy są bardziej świadomi i wiedzą, co i kiedy mogą. Wtedy to było nie do pomyślenia, żeby ktoś przywiózł na trening jedzenie w pudełku. To było takie “Kurde, co on wyprawia?”.

Minusem tych zmian jest mental. Młodzi piłkarze szybciej się zrażają, mniej jest twardzieli. Pamiętam, kiedy w jednym meczu Mietek miał autentyczną dziurę w nodze na kilka centymetrów. Zdjął skarpetkę, wziął wodę utlenioną z dziubkiem, wsadził do rany i po sprawie. Zmarszczył tylko wąsa, założył skarpetę z powrotem i po chwili grał dalej. To się nazywa zahartowanie. Oczywiście piłka zmieniła się na lepsze i nie będę tego negował. Idźmy w tę stronę.

Pan zaczynał od zdzierania kolan na betonie.

Zaczynałem na boisku żużlowym i dzisiaj nie wyobrażam sobie, żeby bramkarz trenował w takich warunkach. Wtedy żużel z kolan żeśmy wyjmowali. Zakładało się dwa ręczniki pod gacie, żeby dupska nie zedrzeć i tyle. Ogień. Człowiek czerpał z tego radość. Nie trzeba było wiele.

Rodzice musieli być zachwyceni.

Babcia i mama na początku nie chciały, żebym grał w piłkę. Argumentowały, że bramkarz walnie się w metalowy słupek i po tym staje się pierdzielnięty. Łatwo nie miałem, ale tata stał po mojej stronie. Później, gdy już uwierzyłem, że trochę lepiej mogę kopnąć, wszyscy mnie wspierali.

Był pan gruby?

Mały, gruby, nie chciał biegać. Nazywali mnie “Balon”. Coś w tym jest, że gruby na bramkę! Nie uciekałem od tego, fit loversem nie jestem.

“Balon” wrócił do bronienia na poziomie trzecioligowej Stali po kilku latach rozbratu z piłką.

Zgadza się. Musiałem iść do pracy, ale w pewnym momencie dostałem propozycję, żeby w Stali zająć się bramkarzami. Od dwóch lat jestem zatem trenerem bramkarzy, choć czułem, że brakuje mi bronienia. Możliwe, że nie wróciłbym na boisko, gdyby nie staż w ramach kursu UEFA B. Byłem w Ostrowcu, był tam Janusz Jojko, były reprezentant i golkiper w Ekstraklasie. Powiedział do mnie “Chłopie, co ty tu robisz? Ile masz lat?”. Mówię mu, że 43. A on, że w tym wieku grał jeszcze w Ekstraklasie. Dało mi to do pomyślenia. A że byłem ciągle w ruchu, to spytałem prezesów, czy nie byłoby problemu z dodatkową “robotą”. Zgodzili się. Okazało się, że jest dobrze. Trenuję i rywalizuję.

Ktoś mógłby zapytać, czy panu się jeszcze chce w tym wieku.

Bardzo mi się chce! Brakowało mi tej adrenaliny. Niektórzy ludzie w moim wieku pewnie pukają się w czoło i pytają “Po co ci to, człowieku?”. Póki jednak jestem zdrowy, chcę kopać w piłkę. Wiadomo, że czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Teraz idzie mi chyba nieźle, broniłem czwarty mecz z rzędu.

Żona nie narzeka? Nie martwi się?

Kontuzję miałem jedną, poszły więzadła w 2001 roku. Poza tym nic poważniejszego, więc na dobrą sprawę ze zdrowiem nie miałem problemów. Liczę, że to utrzymam. Choć, muszę powiedzieć, po cięższych treningach czasami trudno jest schylić się po pilota, ale następnego dnia rano już nic mnie nie boli. Nie wiem, jak to się dzieje, ale szybko się regeneruję. Coś tam chrupnie, coś w kostce strzeli, ale się naprawi.

Nie szkoda panu, że nie udało się osiągnąć poziomu Ekstraklasy? Była taka okazja, zgłosiła się Odra Wodzisław.

Mieli tam problem z bramkarzem. Wtedy dopiero co podpisałem nowy kontrakt ze Stalą, a że jestem typem domownika, to cóż, nie skorzystałem z tej opcji. W Stalowej Woli zapuściłem korzenie. Nie wiem, jak potoczyłaby się moja przygoda przy innej decyzji, ale myślę, że dałbym radę zagrać jakiś epizodzik. Miałbym co wpisać w 90.minut.pl.

Tam chciał pana trener Białek. Ten sam trener Białek, który powiedział pewnego dnia, że Tomasz Wietecha ma zakaz wstępu do szatni Stali.

To była bardziej sprawka dyrektora. Trener mi to tylko przekazał. Z klubu dostałem informację, że nie jestem już zawodnikiem Stali. To było bezprawie, bo nie mogli jednostronnie zerwać ze mną umowy. Chcieli, żebym zszedł z kosztów jako jeden ośmiu piłkarzy. Nie zgodziłem się.

To Dariusz Schlage, wtedy dyrektor Stali, zalazł panu za skórę.

Nie rozmawiajmy o nim, bo nie daj Boże się zaraz odpalę! Nie no, zawsze byłem związany ze Stalą i wyobrażałem sobie z nią przyszłość na długie lata. Zostałem jednak brutalnie sprowadzony na ziemię. Kiedy nie wpuścili mnie do szatni, od razu do niego poszedłem i spytałem, o co chodzi. Pan Schlage na to, że nie mam ważnego kontraktu i nie będzie ze mną rozmawiał. Wkurzyłem się i powiedziałem coś niegrzecznego, tylko nie pamiętam co.

Albo nie chce pan pamiętać.

Nie chcę! Na pewno nie było miło.

Były takie głosy, że w gabinecie doszło do rękoczynów.

Nie, skąd. To był jednostronny pojedynek. A tak serio – do tego bym się chyba nie posunął. Ale dało się naprawdę mocno zdenerwować, bo chcieli nas okroić z pieniążków. Osiem osób dostało wypowiedzenia. Mieliśmy trzymać się razem, a okazało się, że tylko ja chciałem zawalczyć. Człowiek ma plany, budował wtedy dom. Bierze kredyt i nagle słyszy “Słuchaj gościu, musimy zabrać ci 2/3 pensji”. Tak się nie robi. Wiele razy szedłem klubowi na rękę, ale ile można? Mało osób niezwiązanych z piłka to rozumie, ale to przede wszystkim moja praca. Gdybym chciał malować czy tynkować, nie grałbym w piłkę. Tak więc miałem prawo się czegoś domagać.

Jako “swój” nie miałem wygórowanej stawki, lecz dla mnie stała i umówiona pensja na kontrakcie to sprawa podstawowa. Często grało się bez premii, ale kiedy grasz za zero, włącza się tryb marudy. To rzutuje na poziom sportowy, bo zamiast skupić się na grze, w szatni mówiło się o pieniądzach. A że byłem kapitanem, to rozmawiałem z ludźmi z góry po swojemu. Kończyło się to różnie.

Był pan wybuchowy.

Tak, mam wybuchy, ale szybko się uspokajam. Jestem zły na kogoś 2-3 lata, a później jest okej! Dostawałem kopa, mimo że odrzucałem lepsze oferty, nie chciałem odchodzić ze Stali. Ten klub ma się w sercu.

Jakaś lepsza oferta poza Odrą Wodzisław się pojawiła?

Był temat z Flotą Świnoujście. Nie miałem nigdy menadżera, wtedy jeden z nich zadzwonił do mnie i powiedział, że załatwi mi klub. Powiedziałem, że spoko, można spróbować. Jak usłyszałem, że chodzi o Świnoujście na drugim końcu Polski, podziękowałem. Tak oto moja przygoda z menadżerami się zakończyła.

Swego czasu był pan też na testach w Polonii Warszawa.

Tak, miałem wtedy 24 lata. Wpadłem na pomysł, żeby coś zmienić w swoim życiu. Miałem kolegów rozsianych po różnych klubach, popytałem tu i tam, dostałem numer do jednego z trenerów Polonii. Dogadaliśmy się, zaprosił mnie do Warszawy. Miał odbyć się test-mecz, dostałem pokój w hotelu. Następnego dnia rano był trening. Tlenówka. Potem obiad i drugi trening, na którym poszliśmy grać w kosza. Po wszystkim trener mnie woła i mówi, że szukają kogoś innego. No ale co, przynajmniej pograłem sobie w kosza.

Może za słabo rzucał pan “trójki”, żeby dostać angaż jako bramkarz.

Ja wchodziłem pod kosz! Nieźle mi szło. Cóż, tak wyglądała moja przygoda z Polonią. Po latach śmieję się z tego, a komu o tym nie opowiadam, to nie może uwierzyć. Nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek będzie miał podobne testy.

Czuję się pan jedną z ikon Stali? Wychowanek, kapitan, pewnie jakieś pół tysiąca meczów na koncie.

Ostatnio liczyłem. Blisko 500. Nie grałem w Ekstraklasie i to jest moją bolączką. Na miano ikony bardziej zasługuje Mietek czy mój św. ojciec, który w drugiej lidze strzelił 43 bramki jako pomocnik. Nie chciałbym jednak wypowiadać się o sobie w ten sposób. Cieszy mnie przede wszystkim fakt, że szanują mnie kibice. Nasze relacje różnie na przestrzeni lat wyglądały, nie zawsze się głaskaliśmy, ale każdemu przybije piątkę. Też mam do nich szacunek.

Kiedy wróciłem do bramki po latach, zawołali mnie, żebym przyszedł pod płot. Zaczęli śpiewać “Sto lat”, wręczyli mi prezent. W dniu meczu miałem urodziny. Inni ludzie tam obecni mogli na to patrzeć z zazdrością czy zdumieniem, a takich momentów przeżyłem kilka. To miłe, gdy kibic ciebie docenia niezależnie od tego, jaką prezentujesz formę. Swoją drogą mecze bez kibiców wyglądają jak sparingi, to wszystko jest bez sensu. Kibic musi być i tyle. Powiedziałem sobie, że nie zakończę swojej przygody z piłką, dopóki nie zagram przy pełnych trybunach.

Fot. Newspix, FotoPyk

Kamil Warzocha

Nołnejm z Chojnowa wynaleziony przez trenera Rokuszewskiego. Trzeci najmłodszy w zespole Weszło, filolog i (jeszcze) student dziennikarstwa. Chciał być piłkarzem, może kiedyś zostanie dziennikarzem. Na boisku czerpie z Zielińskiego, w życiu od Lewandowskiego. Najbardziej lubi robić wywiady.

Opublikowane 23.04.2021 14:29 przez

Kamil Warzocha

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Anglia
11.05.2021

Leicester City pokonuje Manchester United C i przybliża się do Ligi Mistrzów

Zdarzają się w futbolowym świecie sytuacje, gdzie kluby muszą grać co trzy dni. Ba! Tak zdarza się bardzo często. Jednakże maraton, który ma przed sobą Manchester United jest już czymś innym, czymś relatywnie nowym. Nic więc dziwnego, że tam gdzie Ole Gunnar Solskjaer może, tam odpuszcza. W dużej mierze dzięki temu Leicester City było w […]
11.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Ostatni lot nad sowim gniazdem. Sheffield Wednesday spadło do trzeciej ligi

Anglicy są przyzwyczajeni do upadku dużych marek, być może nawet bardziej niż Polacy. Przypadki Sunderlandu i Portsmouth to oczywiście najbardziej medialne historie, ale konsekwentnie, rok w rok, do tego grona dołącza ktoś nowy. Tym razem wypadło na Sheffield Wednesday, które spadło z Championship nie do końca z powodów boiskowych.  Jeśli Kraków i Sheffield miałyby zostać […]
11.05.2021
Bundesliga
11.05.2021

Niekończąca się opowieść – Bayern nie opuszcza tronu

Jeżeli ktoś przypadkowo spojrzy na tabelę Bundesligi, może dojść do wniosku, że Bayern Monachium dość łatwo wywalczył dziewiąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na dobrą sprawę, to już od ponad miesiąca “Die Roten” byli niemal pewni końcowego triumfu. Ponownie na finiszu mają pokaźną przewagę punktową, a gdyby nie brak kibiców i niemożność hucznego celebrowania sukcesu, wszystko […]
11.05.2021
Weszło
11.05.2021

Podbeskidzie bliskie utrzymania, Piast z małymi szansami na puchary

Z tą naszą “Niewydrukowaną tabelą” jest tak, że im bliżej końca sezonu zaczynamy rozkminiać “co by się stało, gdybyśmy żyli w świecie idealnym bez błędów sędziowskich”. No i na kolejkę przed końcem widzimy: bliżej utrzymania byłoby Podbeskidzie, a nie Stal. A gra o czwarte miejsce premiowane awansem do pucharów wcale nie zależałoby tylko od Piasta […]
11.05.2021
Weszło
10.05.2021

Panie Deschamps, Benzema zasługuje na “Last Dance”

8 listopada, 2015 roku. Karim Benzema strzela Armenii dwie bramki, po czym trafia na wygnanie. Czas mija, mamy już nową dekadę, a Francuza jak w kadrze nie było, tak nie ma. Oczywiście jest to pokłosie skandalu z seks-taśmami, a później oskarżeń o rasizm, które w oczach selekcjonera doszczętnie skreśliły 33-latka. Wtedy w podejściu Didiera Deschampsa […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

3:0 i do domu. Arka zrobiła swoje, choć nie bez oporów

To był mecz o dwóch obliczach. Pierwszym była połowa, w której Arka sprawiała wrażenie, jakby dopiero budziła się na to spotkanie. Drugim kolejne 45 minut, gdzie widzieliśmy już pokaz siły gości i bezradny GKS Bełchatów. Nie było jakichś fajerwerków, ot, ekipa z ekstraklasowymi ambicjami po prostu wykonała swoją robotę. Każdy inny wynik niż wyraźne zwycięstwo […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Lechia da radę dojechać do europejskich pucharów?

Dwa mecze do końca, na rozkładzie Cracovia i Jagiellonia. W teorii zdobycie sześciu punktów nie powinno być problemem, a że Lechia wciąż gra o europejskie puchary – człowiekowi układającemu terminarz mogą w Gdańsku podziękować. Sęk w tym, że nawet jeśli ekipa trenera Stokowca będzie bezbłędna, w tej chwili pierwszeństwo do czwartego miejsca w tabeli dzierży […]
08.05.2021
Weszło
07.05.2021

Arteta i Arsenal. Czy ten związek ma jeszcze sens?

Złośliwi powiedzieliby, że populacja kibiców Arsenalu zmniejsza się w drastycznym tempie. Cóż, nie dość, że “The Gunners” odpadli z LE w tragicznym stylu po półfinałowym dwumeczu z Villarrealem, to jeszcze po raz pierwszy w XXI wieku mogą nie zagrać w żadnych europejskich rozgrywkach w następnym sezonie. Auć, to może zaboleć. Teraz londyńczycy muszą walczyć o […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Unai Emery. Na imię mu było Liga Europy…

Każdy topowy trener jest w pewien sposób wyjątkowy. Specjalizuje się w czymś innym, ma lepsze patenty niż reszta. Ci najlepsi mają ich wiele, nad jegomościami a’la Pep Guardiola czy Juergen Klopp nie ma potrzeby się rozwodzić. Warto natomiast podnieść temat szkoleniowca, którego osiągnięcia są nie do podrobienia. Co prawda nie mówimy o przedstawicielu absolutnie najwyższej […]
07.05.2021
Weszło
06.05.2021

Kante vs Mahrez w finale Ligi Mistrzów. Pięknej historii ciąg dalszy

Lubimy romantyczne historie w świecie futbolu przepełnionym wielkimi pieniędzmi. Tych kopciuszków, którzy potrafią utrzeć nosa gigantom, oraz piłkarzy ze szczytu, którzy wyrośli dosłownie znikąd. Przykłady można mnożyć, ale ten konkretny jest wyjątkowy. Kiedy pięć lat temu Leicester wygrywało Premier League, czy ktoś w ogóle pomyślał, że jeden z tamtych zawodników wygra w niedalekiej przyszłości Ligę […]
06.05.2021
Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
SmyQ
SmyQ (@smyq)
18 dni temu

Po tylu latach i tym wywiadzie wreszcie załapałem, że Szamotulski dostał w Szkocji ksywę “Monk”, bo przypominał Stathama. Trzeba było obejrzeć ten film wcześniej.

Żona_Krzysia
Żona_Krzysia
18 dni temu

Wywiad w skrócie:

– czy jest pan zjebem?
– tak, jestem zjebem
– ale bardzo?
– bardzo to nie, czasami może..ogolnie to jestem miły
– ale podczas meczu..?
– podczas meczu jestem zjebem
– a pamieta pan jakies szczegolne mecze kiedy najbardziej byl pan zjebem?
– chyba nie, tak mi odwala ze ledwo co pamietam..
– a nie chcialvy pan byc zhebem w ekstraklasie?
– no moze bym chcial
– no to szkoda ze nie wyszlo
– no szkoda

Kloss
Kloss
18 dni temu
Reply to  Żona_Krzysia

Tomek po 5 latach odkad skonczyl kariere w Stalowce jest teraz najlepszym bramkarzem Stalowki od pieciu lat. Wszyscy mlodzi gdzies znikneli.

Wojtucha
Wojtucha
18 dni temu
Reply to  Żona_Krzysia

W wywiadzie jest dużo innych ciekawych wątków. Skoro ich nie dojrzałeś to może znaczyć, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

Zmywarka do zabudowy
Zmywarka do zabudowy
18 dni temu
Reply to  Żona_Krzysia

No i dobrze. Bardzo pozytywny gość.

Gmoch
Gmoch
18 dni temu

Minęły czasy, gdy bramkarz musiał być wariantem. Pozostało może jeszcze trochę reliktów przeszłości i czasem ktoś po prostu ma taki styl życia. Szybciej znajdzie teraz buca (czytaj Grabara) niż wariata. Wariactwo już nie pomoże. Dawniej bramkarz miał łapać, szczypać w d… rywala i straszyć. Tak, by śnić się napastnikom po nocach.

Dzisiaj bramkarz nie tylko broni, ale jest też pierwszym obrońcą, rozgrywa piłkę, podpowiada, gdzie są luki w ustawieniu. Poziom nieosiągalny dla takich piłkarzy jak ten w wywiadzie.

egzekutor_77
egzekutor_77 (@egzekutor_77)
18 dni temu
Reply to  Gmoch

W punkt! Ale na nasz ligowy poziom kupy w zupełności taki „zjeb” wystarczy zapewne …. i jeszcze dłuuugo będzie wystarczać …

Marcin
Marcin
18 dni temu
Reply to  egzekutor_77

Ale gość gra w 3 lidze przecież, nie w Ekstraklasie.

egzekutor_77
egzekutor_77 (@egzekutor_77)
18 dni temu

Fajne, naprawdę fajne … ale nie mam pojęcia co to za piłkarski „nołnejm” (?) Losował pan, panie Kamilu z jakiejś bazy „zawodowo” uprawiających piłkę nożną w naszym kraju „nołnejmów” ?? Dlaczego akurat on (?)

stat
stat
18 dni temu
Reply to  egzekutor_77

Nie taki no nejm swego czasu najbardziej niedoceniany bramkarz w kraju legenda Stali , obronił karne Peszki Mili Badii

Olivier Żabojad
Olivier Żabojad
18 dni temu
Reply to  egzekutor_77

To czy to jak ty określiłeś jest nołnejm tobie zależy od tego na jakim szczeblu rozgrywkowym jest drużyna, której ty kibicujesz. Jak masz to szczęście i twoja drużyna grała i gra tylko w ekstraklasie to raczej nie będziesz kojarzyć tego gościa. Ja chłopa dobrze kojarzę bo był zawsze widoczny w meczach pomiędzy jego Stalą, a Motorem Lublin. Gość dużo wybronił Stalówce w tych meczach, ale i nie tylko. Brak warunków o czym wspomniał sam nie przeszkodził mu świetnie bronić trochę przypominał mi Przemysława Mierzwę, który swego czasu bronił w Motorze. Dla osób związanych z piłką nożną w Stalowej Woli to bardzo ważna postać. Nie wiem czemu w dzisiejszych czasach jest taki brak szacunku. Ja rozumiem, że dla ciebie może to zerowe osiągnięcia bo chłop nie grał w ekstraklasie, ale najważniejsze w piłce nożnej są emocje. Piłka ma dostarczać emocji i tych pozytwnych i negatywnych. Myślę, że Pan Tomasz kibicom Stalówki dostarczył mnóstwo pozytywnych emocji, a kibiców drużyn przeciwnych nie raz wyprowadził z równowagi. Także miłego wieczoru fejmus nejmie.

Koliber
Koliber
18 dni temu

“Stylem byciem”?

Booo
Booo
18 dni temu

Może może. Nawet jeden laluś gra w polskiej reprezentacji. I to znakomicie.
Reszty oprócz tytułu nie przeczytałem.

Dzidek
Dzidek
18 dni temu

Bardzo dobry wywiad. Ciekawe piłkarskie historie nie muszą pisać się w meczach superligi. Warto czasem zejść na dół i zobaczyć jak wygląda futbol bez blasku jupiterów.

Sylwek
Sylwek
18 dni temu

Czysty Lalus!

kamil
kamil
18 dni temu

Świetny artykuł.

Booo
Booo
18 dni temu

Czemu usuneliscie mój komentarz??

kobza
kobza
18 dni temu

Nie wiedziałem że jego ojciec był świętym

Fred Jones
Fred Jones (@fred-jones)
18 dni temu

Ja nie laluś jestem, śmierdząca kurwo

Suche Info
11.05.2021

Turcja: Pazdan, Łukasik i Szumski lecą z ligi

Dziś na tureckich boiskach odbywała się multiliga. Nie przyniosła ona dobrych wieści dla polskich zawodników. Ankaragucu (z Michałem Pazdanem i Danielem Łukasikiem) oraz Erzurum BB (z Jakubem Szumskim) przyklepali spadek na zaplecze. Ten sam los prawdopodobnie spotka Genclerbirligi (z Dominikiem Furmanem), a kilka kolejek temu z ligi zleciał Denizlispor (z Radosławem Murawskim). No cóż – […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Double-double Piotra Zielińskiego!

Piotr Zieliński jeszcze nigdy w swojej karierze nie notował takich liczb. Biorąc pod uwagę Serie A i Ligę Europy, Polak wykręcił już double-double! Przyklepał je dziś z Udinese (mecz wciąż trwa). Zieliński wpisał się na listę strzelców dobijając strzał Osimhena. To jego dziesiąta bramka w sezonie. Ósmy gol Piotra Zielińskiego w tym sezonie ligowym! ⚽ […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Leicester City pokonuje Manchester United C i przybliża się do Ligi Mistrzów

Zdarzają się w futbolowym świecie sytuacje, gdzie kluby muszą grać co trzy dni. Ba! Tak zdarza się bardzo często. Jednakże maraton, który ma przed sobą Manchester United jest już czymś innym, czymś relatywnie nowym. Nic więc dziwnego, że tam gdzie Ole Gunnar Solskjaer może, tam odpuszcza. W dużej mierze dzięki temu Leicester City było w […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Manchester City mistrzem Anglii!

Manchester United przegrał z Leicester 1:2 (Solskjaer wyszedł rezerwowym składem), co oznacza, że Manchester City przyklepał tytuł mistrza Anglii. Ekipa Guardioli ma dziesięć punktów przewagi nad United i już nie da się przeskoczyć jej w tabeli Premier League. Dla City może to być najlepszy sezon w historii klubu. Zdarzyło im się wprawdzie zdobyć już wcześniej […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Mbappe stawia warunek: przedłuży kontrakt, jeśli dostanie zgodę na IO

Kylian Mbappe nie zamierza latem odpoczywać. Po intensywnym sezonie chce wziąć udział nie tylko w mistrzostwach Europy, ale i w – zdaniem „L’Equipe” – Igrzyskach Olimpijskich. Euro kończy się 11 lipca, Igrzyska zaczynają 23 lipca, a kończą 7 sierpnia. Oznaczałoby to, że Francuz musiałby odpocząć na początku przyszłego sezonu. W momencie, kiedy PSG przygotowuje się […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Borna Sosa. Chciał grać dla Niemiec, nie zagra nigdzie?

Borna Sosa to jeden z ciekawszych lewych obrońców w Bundeslidze. Pochodzi z Chorwacji, grał dla młodzieżówek, ale nigdy nie dostał powołania dla dorosłej reprezentacji. Zainteresowała się nim więc niemiecka federacja. I namówiła do tego, by przyjął niemieckie obywatelstwo. Procedura była bardzo prosta, gdyż jego matka urodziła się w Berlinie. Sam Sosa nie ukrywał, że nie […]
11.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Piłkarz Premier League w ulicznej naparzance [WIDEO]

Sheffield United leci z Premier League. Jakby kłopotów w tym klubie było mało, Oli McBurnie – napastnik Sheffield szkockiego pochodzenia – został aresztowany. Powód? Piłkarz uwikłał się w uliczną bójkę. Miał pecha, bo zajście zostało uwiecznione przez kamerę. Choć McBurniemu trzeba oddać, że zrobił wiele, by unicestwić ulicznego reportera (czytaj: sprzedał buta w kamerę). Bójkę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boniek: – Nie podobała mi się manifestacja Błaszczykowskiego

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu portalowi meczyki.pl. Prezes PZPN porusza wiele kwestii organizacyjnych wokół nadchodzącego Euro. Wypowiedział się także na temat ostatniego gestu Jakuba Błaszczykowskiego. – Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Jak co sezon: Marco Paixao królem strzelców 2. ligi tureckiej

Jeśli się starzeć, to tak, jak bracia Paixao. Flavio może niebawem złamać granicę stu goli w Ekstraklasie, a Marco… wymiata na zapleczu tureckiej Super Lig. Portugalczyk został po raz trzeci z rzędu królem strzelców. Jego dorobek bramkowy w Altay SK jest niebywały: 18/19 – 29 bramek 19/20 – 22 bramki 20/21 – 22 bramki Ale […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Veratti opuści Euro? Pauza potrwa od 4 do 6 tygodni

Reprezentacja Włoch na Euro bez Marco Verattiego? Taki scenariusz jest nie tylko możliwy, ale i prawdopodobny. Piłkarz nie zagrał w ostatnim meczu ligowym PSG ze względu na uraz. Dziś PSG poinformowała o tym, jakie są rokowania. No cóż – nie najlepsze. W oficjalnym komunikacie można przeczytać, że Włoch będzie pauzował od czterech do sześciu tygodni. […]
11.05.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Laporte zagra na Euro, ale… dla Hiszpanii

Aymeric Laporte to ciekawy przypadek. Ma 26 lat, od kilku sezonów gra w Manchesterze City, kosztował 65 milionów euro, a nigdy nie zadebiutował reprezentacji Francji. Obrońca uznał więc, że skorzysta ze swoich baskijskich korzeni. Według informacji „Marki” piłkarz City ma dostać jutro hiszpańskie obywatelstwo. Hiszpański magazyn uważa, że Laporte znajdzie się tym samym w kadrze […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Żona Vesovicia kontratakuje: – Boicie się pozwolić mu grać!

Nie wiemy, czy Tamara Vesović, żona Marko, ma rację. Nie wiemy też, czy pomaga swojemu mężowi, czy jednak wyrządza szkodę. Wiemy jednak, że ma do powiedzenia dużo i wypowiada się bardzo chętnie. Dziś znów na Instagramie stanęła murem za swoim partnerem. Pani Tamara wrzuciła maila od jednego z dziennikarzy, w którym ten prosi o rozmowę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boguski: – Jean Carlos powiedział prawdę

Rafał Boguski żegna się z Wisłą Kraków. Ikona „Białej Gwiazdy” z ostatnich lat udzieliła wywiadu „Gazecie Krakowskiej”. Odnosi się do ostatnich wydarzeń w Wiśle i konflikcie z Peterem Hyballą. Boguski brał udział w symbolicznej celebracji gola Jakuba Błaszczykowskiego, który po strzelonej bramce podbiegł do Kazimierza Kmiecika, którego Hyballa chciał się pozbyć. – Jestem zdania, że […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Ostatni lot nad sowim gniazdem. Sheffield Wednesday spadło do trzeciej ligi

Anglicy są przyzwyczajeni do upadku dużych marek, być może nawet bardziej niż Polacy. Przypadki Sunderlandu i Portsmouth to oczywiście najbardziej medialne historie, ale konsekwentnie, rok w rok, do tego grona dołącza ktoś nowy. Tym razem wypadło na Sheffield Wednesday, które spadło z Championship nie do końca z powodów boiskowych.  Jeśli Kraków i Sheffield miałyby zostać […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Trzech piłkarzy żegna się ze Śląskiem Wrocław

Israel Puerto, Mathieu Scalet i Maciej Wilusz po zakończeniu tego sezonu odejdą ze Śląska Wrocław. Puerto ostatnio nie był w najwyższej formie, ale klub chciał zatrzymać. Hiszpan jednak nie wyrobił limitu potrzebnego do automatycznego przedłużenia umowy, a porozumienie w sprawie normalnego przedłużenia kontraktu okazało się niemożliwe.  – Oczekiwania Israela Puerto i reprezentującej go agencji są […]
11.05.2021
Bundesliga
11.05.2021

Niekończąca się opowieść – Bayern nie opuszcza tronu

Jeżeli ktoś przypadkowo spojrzy na tabelę Bundesligi, może dojść do wniosku, że Bayern Monachium dość łatwo wywalczył dziewiąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na dobrą sprawę, to już od ponad miesiąca “Die Roten” byli niemal pewni końcowego triumfu. Ponownie na finiszu mają pokaźną przewagę punktową, a gdyby nie brak kibiców i niemożność hucznego celebrowania sukcesu, wszystko […]
11.05.2021