post
Przemysław Michalak

Opublikowane 22.04.2021 10:43 przez

Przemysław Michalak

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa, a to i tak był scenariusz pozytywny, bo ze względu na błędy po poprzedniej operacji groziły mu znacznie poważniejsze konsekwencje. Piłkarz opowiada nam o walce o zdrowie, powrocie na właściwe tory w Grecji (został MVP ligi za luty), perypetiach w Groznym i szansach na powrót do kadry. Na razie jest na szerokiej liście Paulo Sousy. Zapraszamy. 

Chyba się nie pomylę, stwierdzając, że ostatnie dwa miesiące to dla ciebie najlepszy czas od chwili wyjazdu z Ekstraklasy?

Tak, to udany czas, w którym wreszcie mogłem pokazać pełnię swoich możliwości. Mam też na myśli liczby. Zacząłem brać udział w zdobytych bramkach i przede wszystkim zacząłem regularnie grać. Początek w AEK-u również miałem całkiem obiecujący, bo jeszcze przed końcem tamtego sezonu zostałem wykupiony z Rosji. To była dobra wiadomość i sygnał, że chcą tu na mnie stawiać, ale potem przytrafiła mi się kontuzja. Straciłem prawie pół roku. Na boisko wróciłem pod koniec grudnia, dostałem 45 minut w lidze. Niestety po świętach złapałem koronawirusa, więc nowy trener Manolo Jimenez tak naprawdę miał mnie do dyspozycji dopiero od połowy stycznia. Wtedy zacząłem dostawać więcej szans i na dobre doszedłem do siebie po kontuzji.

Koronawirusa miałeś tylko na zasadzie pozytywnego wyniku?

Nie, trochę go odczuwałem, na kilka dni straciłem węch i smak. Szybko jednak wszystko wróciło do normy.

Ta feralna kontuzja dotyczyła ścięgna Achillesa, z którym już kiedyś miałeś problemy.

To dziwna i niespodziewana sprawa. Dwa tygodnie po tym jak zostałem wykupiony, wygraliśmy z Panathinaikosem 3:1. Po meczu strasznie spuchła mi noga. Najpierw pojechałem do naszego klubowego doktora. Obaj byliśmy zdziwieni, że mój Achilles tak wygląda, przecież dopiero co finalizowano transfer definitywny. Nigdy nie miałem go tak spuchniętego. Wróciłem do Polski i po konsultacji z jednym z lekarzy okazało się, że będzie potrzebny zabieg. Zrobiła mi się torbiel na wcześniej operowanej nodze, taka wielka kulka. Gdyby nie zostało to wyczyszczone, ryzykowałbym ponownym zerwaniem. Zdecydowałem się zaufać doktorowi Nikolau, którego poznałem w Atenach. Słyszałem o nim super opinie. Chciałem też pokazać, że ufam klubowi i niejako powierzam mu swoją nogę, mimo że w Polsce nie odstajemy w temacie medycyny sportowej.

I teraz słuchaj: okazało się, że miałem w nodze nici! Achilles całkowicie związany, do tego ta wielka torbiel, przez którą mięsień był spuchnięty. Jakaś katastrofa. Doktor powiedział, że gdybym w takich okolicznościach drugi raz zerwał Achillesa, to byłby już nie do odratowania. Ewentualnie mógłbym wszczepić sztuczne ścięgna, ale wtedy pewnie pauzowałbym przez rok. Nikolau wszystko mi tam “uporządkował”. Trochę czasu to zajęło, miałem dłuższą przerwę niż zakładano. Początkowo mówiono o sześciu tygodniach. Chuchano na mnie i dmuchano, żebym wrócił dopiero wtedy, gdy będę gotowy na absolutne sto procent. Opłaciło się czekać, dziś już nic mi nie dolega.

Nici wyjęte z nogi Damiana Szymańskiego. Fot. archiwum piłkarza

Czyli miałeś podwójne szczęście. Uniknąłeś zdrowotnego dramatu, a wszystko wyszło już po transferze definitywnym. Gdyby stało się to ze trzy tygodnie wcześniej, AEK pewnie by się zastanawiał nad wyłożeniem ponad miliona euro.

W klubie mniej więcej wiedzieli, co mi wcześniej dolegało, ale czegoś takiego nikt nie mógł się spodziewać. W tamtej rundzie graliśmy praktycznie non stop co trzy dni, nie miałem większych przerw i coś się skumulowało. Z PAOK-iem nie dałem rady wystąpić. W meczu z Olympiakosem kończącym sezon zagrałem tylko dzięki środkom przeciwbólowym i myślałem, że jak pojadę na urlop, to mnie to puści. Zamiast tego było jeszcze gorzej, noga puchła coraz bardziej i trzeba było działać.

Zanim cię wykupiono, miałeś obawy co do pozostania w Atenach, wyczekiwałeś z niepewnością?

Na pewno mocno mi zależało, żeby dalej grać dla AEK-u. Bardzo mi się podoba w tym klubie – podejście kibiców, cała otoczka wokół niego. To naprawdę duża marka. Nie zagryzałem jednak paznokci, bo już w marcu tamtego roku pojawiały się sygnały, że mogą mnie zatrzymać na stałe. Wskoczyłem do składu, wygrywaliśmy mecz za meczem. Trener Massimo Carrera i działacze byli zadowoleni, dawali to do zrozumienia.

Teraz, jak wspominałeś, wreszcie masz więcej konkretów w ofensywie. Narzekałeś na ich brak po pierwszej rundzie.

Powinienem mieć wtedy z pięć goli i pięć asyst, a skończyło się na jednym golu. Teraz jest dużo lepiej, bo mam już trzy bramki i asystę, choć i tak mogło tu być lepiej. Odkąd występuję w Grecji, mam dużo sytuacji, łatwiej mi się do nich dochodzi. Najważniejsza, że dobrze mi się gra i mogę tu wrócić do swojej topowej formy.

Patrząc na skróty meczów AEK-u, widać, że grasz bardzo ekspansywnie, wszędzie cię pełno, również w okolicach pola karnego przeciwnika. W Achmacie Grozny nie mogłeś na to liczyć.

Trener Raszid Rachimow po pierwszych zajęciach powiedział mi, że zamierza zrobić ze mnie “szóstkę” i podczas meczów mam nawet nie wychodzić z koła środkowego. Przerywanie akcji i podanie do kolegi w pobliżu – to były moje zadania. Nie protestowałem, nie była to dla mnie zupełna nowość, chciałem się uczyć. Graliśmy w systemie 3-5-2, zostałem ustawiony zaraz przed trójką stoperów. Nie było szans wykazać się w ofensywie i trochę się męczyłem. Lepiej czuję się jako “ósemka”, gdy oczywiście muszę wracać do obrony, ale w odpowiednim momencie mogę też pójść do przodu. Uważam, że bardziej jestem pomocnikiem wybieganym niż statycznym, który stawia tylko początkowy stempel w akcji. W AEK-u te role są płynne. Czasami jestem “szóstką”, czasami jedną z dwóch “ósemek”. Zdarzało się nawet, że byłem “dychą”.

Ligę rosyjską uważam za naprawdę mocną i wymagającą, drużyny są tam niesamowicie mocne fizycznie, ale przenosiny do Grecji wyszły mi na dobre. W AEK-u czuję zaufanie, którego nie miałem do końca w Achmacie. Tam podczas okresu przygotowawczego spisywałem się bardzo dobrze w swojej normalnej roli i miałem liczby. A potem nagle zostałem najbardziej defensywnym ogniwem w drugiej linii. Powoli traciłem swoją pozycję w zespole. Początek nowego sezonu był jeszcze w miarę w porządku, ale z czasem stwierdziłem, że to miejsce jest nie do życia. Ogólnie nie polecam. Chciałem się stamtąd jak najszybciej zabrać, także dlatego, żeby ratować swoją przyszłość.

Za Rachimowa w drugim półroczu w Achmacie przyszedł Igor Szalimow. U niego nie zagrałeś w ogóle.

Zapewniał mnie, że dostanę szansę, że jestem w jego planach. Ale chyba od razu na pierwszych zajęciach doznałem urazu mięśnia czworogłowego. Wypadłem na kilka tygodni. Leczyłem się w Serbii u tej słynnej znachorki, do której przyjeżdżają nawet największe gwiazdy. Po miesiącu wróciłem do klubu i od razu powiedziałem dyrektorowi, że chcę odejść, także ze względów życiowych. Trudno było wytrzymać w Groznym. Praktycznie przez cały rok mieszkaliśmy w hotelu, z którego autobus dowoził nas na treningi. Życie jak na ciągłym obozie.

Czyli funkcjonowałeś już inaczej niż kiedyś Maciej Rybus czy Marcin Komorowski, którzy na co dzień mieszkali 400 kilometrów od Groznego.

Jeśli dobrze pamiętam, chodziło o Kisłowock. My już byliśmy na miejscu, w hotelu oddalonym o 2-3 minuty jazdy od bazy treningowej. Czasami po meczach mogliśmy zostać w Moskwie czy Sankt-Petersburgu, bo trening był dopiero w poniedziałek wieczorem. W Groznym raczej nie ma co robić.

Chodziło tylko o nudę czy też o bezpieczeństwo?

Pod tym kątem moim zdaniem w Groznym już wszystko jest w porządku. Nigdy nie spotkałem się z jakimiś groźbami czy innymi nieprzyjemnymi sytuacjami. Raz tylko, gdy szliśmy w grupie, w galerii handlowej płonął jakiś sklep, ale nie znam szczegółów. Było to dziwne. Ogólnie jednak nie czujesz się tam zagrożony, ludzie są mili. Śladów po wojnie nie widać, wiele budynków jest odnowionych. Po prostu to mało atrakcyjne miejsce do życia. Odczuwałem też różnice kulturowe, to teren mocno muzułmański.

Idąc do Achmata byłeś przygotowany na takie realia?

No tak szczerze, trochę inaczej to sobie wyobrażałem. W Wiśle Płock się rozwinąłem i chciałem wyjechać, żeby wykonać krok do przodu. Jednocześnie nie chodziło mi o rzucanie się na głęboką wodę, tylko stopniowy postęp. W praktyce wyszło, że ten ruch trochę okazał się klapą. Gdybym wcześniej mógł wybierać, zdecydowałbym się na Brentford. Był mną zainteresowany, ale potem coś ucichło. Nie wiem, dlaczego. Dziś mogę stwierdzić, że byłby to lepszy wariant na pierwszy zagraniczny przystanek. Ale nie ma tego złego, może gdybym nie trafił do Achmata, to teraz nie byłbym w AEK-u. Staram się wyciągać pozytywy z całej historii.

Koniec końców miałeś do wyboru transfer do Rosji albo pozostanie w Płocku? Przemysław Frankowski idąc do Chicago Fire nie ukrywał na Weszło, że Achmat też go chciał, ale on w przeciwieństwie do ciebie mógł wybierać.

Do pewnego momentu w grę wchodził również ten Brentford. Temat był poważny, dyrektor sportowy Anglików przyleciał do nas na spotkanie w Warszawie. Rozmawialiśmy przez dwie godziny, przedstawił ich plan na mnie. Koniec końców coś się po drodze wysypało i na stole miałem jedynie ofertę z Groznego.

W AEK-u najpierw pracowałeś z Włochem Massimo Carrerą, który wcześniej prowadził Spartaka Moskwa. Obecnie prowadzi cię Hiszpan Manolo Jimenez. Dwie różne szkoły?

No właśnie nie do końca. Jimenez też jest takim defensywnym taktykiem, pod tym względem za bardzo się nie różnią. Fajnie, że mogę współpracować z takimi trenerami. Carrera prowadził Juventus, Jimenez Sevillę, cieszą się dużą renomą.

Zakładam, że w Grecji ogólnie gra się przyjemniej niż w Rosji i nie mam na myśli wyłącznie klimatu.

Na pewno. Kibice są fanatyczni, mocno żyją sprawami klubu. Da się odczuć, że AEK jest dużym klubem i jeśli dla niego grasz, nie jesteś anonimowy. Sądzę, że Karol Świderski to samo powiedziałby o PAOK-u Saloniki. Fajnie się to rozwija, trwa budowa stadionu dla AEK-u. Na razie wciąż gramy na tym olimpijskim. Może być ciekawie w przyszłym roku. Zakładam, że mecze będą już z kibicami.

Zapewne żałujecie, że gracie przy pustych trybunach, ale po niedawnym 1:5 z Olympiakosem może lepiej, że tak to wyglądało. Chociaż czytałem, że i tak było trochę nieprzyjemnie.

Cóż, kompletnie nam to spotkanie nie wyszło i po nim nie było zbyt miło – jak to w derbach. Na szczęście szybko mogliśmy się zrewanżować. W dwóch ostatnich kolejkach wygraliśmy, w środę gramy kolejne derby z Panathinaikosem [rozmawialiśmy we wtorek, skończyło się 1:1, PM], a cztery dni później znów czeka na nas Olympiakos. Będzie szansa się odkuć.

Olympiakos to na razie dla ciebie mocno niewdzięczny rywal.

Na początku z nim zremisowałem, ale trzy ostatnie mecze przegrywałem. Przydałoby się wreszcie wygrać.

Czujecie presję na wicemistrzostwo?

Tak, presja jest duża. AEK znów co roku walczy o najwyższe cele. Myślę, że z tym składem stać nas na drugie miejsce.

Kto ci najbardziej imponuje z klubowych kolegów? Czytałem, że kumplujesz się z Dmytro Czyhrynskim.

Kumplowanie to chyba za duże słowo. Nieraz mieszkamy ze sobą w pokoju, codziennie widzimy się w klubie. To duże nazwisko, Dmytro grał nawet w Barcelonie. W szatni dla wszystkich jest mentorem, można liczyć na jego pomoc. Generalnie ze wszystkimi mam dobry kontakt. Grecy z natury są pomocni i przyjaźni, co bardzo ułatwia aklimatyzację.

Czysto piłkarsko wielu imponuje. Nelson Oliveira ma blisko 20 występów w reprezentacji Portugalii, grał w La Liga i Premier League. Mega dobrym napastnikiem jest Marko Livaja, który zimą od nas odszedł. Dużo do drużyny wniósł skrzydłowy Levi Garcia, sprowadzony przed tym sezonem. Z greckich zawodników kilku zdecydowanie się wyróżnia, zwłaszcza kapitan Petros Mantalos. Ma wielkie umiejętności, mógłby grać na bardzo wysokim poziomie. W AEK-u jest już siódmy rok.

Grecka ekstraklasa jest bardziej techniczna niż rosyjska?

Generalnie tak, ale nie ma reguły. Są kluby typu Larissa czy Apollon Smyrnis, grające na starych stadionach, z małymi boiskami. Trudno się tam gra, zwłaszcza że te drużyny przeważnie się cofają i groźne są przede wszystkim ze stałych fragmentów. Jeśli uda im się strzelić, bardzo ciężko się przedrzeć przez ich obronę i gonić wynik. Najlepsze są wszystkie mecze derbowe, to już naprawdę wysoki poziom. Mamy ich dużo, grupa mistrzowska to w większości derby z klubami z Aten i Salonik. Olympiakos, PAOK czy Panathinaikos to oczywistość, ale bardzo dobrze prezentują się też Aris i Asteras. Do tego jeszcze krajowy puchar.

Super League wyraźnie przewyższa Ekstraklasę pod względem intensywności? Najczęściej dominuje pogląd, że Grecja to podobny poziom do naszej ligi, nie licząc 2-3 najlepszych klubów.

I uważam, że nie jest to opinia daleka od prawdy. Ekstraklasę często się krytykuje…

Europejskie puchary wszystko weryfikują, to główny wyznacznik.

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak słabo nam tam idzie. Z kim z obcokrajowców grających w Ekstraklasie nie rozmawiałem, to zawsze podkreślali, że to trudna, fizyczna i wyrównana liga, że nic w niej łatwo nie przychodzi. Tak samo mówi teraz Stavros Vasilantonopoulos, który w tamtym sezonie był przez jedną rundę w Górniku Zabrze. Tylko potem w tych pucharach ciągle zawodzimy. AEK regularnie w nich rywalizuje i potrafi się pokazać. W 2018 roku wszedł do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a w tym sezonie awansował do grupy Ligi Europy, eliminując FC St. Gallen i Wolfsburg. Szkoda, że przez ścięgno Achillesa mnie te mecze ominęły. Olympiakos i PAOK praktycznie co roku są w fazach grupowych.

Pomijając pieniądze, fizycznie od Europy nie odstajemy, ale w kwestii intensywności gry i jednostek robiących różnicę już tak.

Może właśnie o to chodzi. Zauważyłem, że w AEK-u jak już dochodzimy do pola karnego rywala, to zawodnicy ofensywni potrafią się czymś wykazać. Na przykład ten Levi Garcia – wygra pojedynek, zrobi przewagę i to przeważy szalę. Albo Mantos zagra komuś na nos, gdy mecz się nie układa. Czasami wystarczy jeden błysk.

Ty też ostatnio potrafiłeś błysnąć. Zostałeś nominowany do MVP lutego w greckiej ekstraklasie.

I nawet to głosowanie wygrałem! Dostałem też wyróżnienie za najładniejszą bramkę miesiąca – z Larissą. Rywale mieli w końcówce karnego na 3:3, ale nasz bramkarz obronił, zrobiłem kontrę przez całe boisko i strzeliłem na 4:2. No i oprócz tego kibice wybrali mnie piłkarzem lutego w samym AEK-u. Bardzo udany miesiąc, potem był lekki zjazd, ale teraz znowu jestem na fali wznoszącej. Z Arisem mogłem zdobyć bramkę, zaliczyłem też asystę, gdy wyłożyłem piłkę Vasilowi.

Czułeś w związku z tym nutkę ekscytacji, gdy Paulo Sousa ogłaszał powołania na marcowe spotkania?

Znalazłem się na liście czterdziestu zawodników, których sztab kadry zaprosił na pierwszą rozmowę, ale na nic po cichu nie liczyłem. Byłem wtedy po ośmiu meczach, wcześniej pauzując przez całą jesień. Zakładałem, że selekcjoner będzie chciał mieć piłkarzy od dłuższego czasu grających systematycznie. Mnie pewnie jeszcze dobrze nie znał, więc nie widziałem większych szans na powołanie. Może gdybym od początku sezonu grał w AEK-u tak jak teraz, byłoby inaczej.

Z drugiej strony, jak już wróciłeś na boisko, to mocno się wyróżniałeś, byłeś w świetnej formie.

No i pewnie właśnie dlatego znalazłem się przynajmniej w tej wyjściowej grupie. Nie rozmyślam nad tym, staram się robić swoje i zobaczymy. Chciałbym najpierw rozegrać pełny sezon na dobrym poziomie, sprawdzić się też w europejskich pucharach i wtedy być ocenianym pod kątem reprezentacji. To w końcu poziom europejski, więc myślę, że muszę przejść taką drogę. Jeśli na dobre wrócę na swój najwyższy poziom, może jeszcze będzie szansa na powołanie. Na to liczę, ale nie oszukuję się: rywalizacja jest bardzo duża, wielu chłopaków występuje w najmocniejszych ligach.

Dotychczas zaliczyłeś w kadrze cztery spotkania. Czułeś, że wykorzystałeś szansę? Nie ukrywam, że gdy mam cię skojarzyć z reprezentacją, to na myśl przychodzi głównie kuriozalna pierwsza połowa z Włochami w Lidze Narodów, w której zagraliśmy bez skrzydłowych i z eksperymentalnym środkiem pola.

Trudno coś tu powiedzieć. Wierzę, że jeszcze moja przygoda z kadrą się nie zakończyła i kiedyś pokażę w niej pełnię swojego potencjału. Trudno było się wykazać w momentach, w których dostawałem szanse. Nie wykorzystałem ich tak, jak chciałem, ale uważam, że nadal wszystko przede mną. Dalej mogę się rozwijać, a aż taki stary nie jestem i trochę grania wciąż mnie czeka.

Pamiętając, odkąd jesteś w piłce seniorskiej, człowiek może się zdziwić, że w czerwcu skończysz dopiero 26 lat.

W Bełchatowie zacząłem grać jako 18-latek i sprawy dość szybko się potoczyły.

Nie obawiasz się, że twój termin “przydatności do spożycia” może być krótszy niż w większości przypadków?

Nie, zdecydowanie nie. Szybkie wypalenie przeważnie grozi zawodnikom, którzy za młodu wyjechali za granicę, otarli się o wysoki poziom, a potem musieli wrócić na ziemię. U mnie odbywa się to na odwrót. Stopniowo wykonywałem kolejne kroki do przodu i czuję, że jestem coraz lepszym piłkarzem. W Grecji rozwinąłem się pod każdym względem, również technicznym i taktycznym. Dużo trenuję na siłowni, pracuję nad kwestiami motorycznymi. Wytrzymałościowo zawsze się wyróżniałem. Zdarza mi się w AEK-u przebiec 13 kilometrów w meczu i to na dużej intensywności, z wieloma sprintami. Ciągle szukam swojego sufitu. W Atenach na początku celem było przebicie się do składu i zapracowanie na wykup. To się udało. Nie ukrywam, że chciałbym zdobyć z AEK-iem mistrzostwo, to mój kolejny cel i jednocześnie marzenie. Nadal chcę się piąć w górę i codziennie robię wszystko, żeby tak się stało.

Mówisz, że szukasz swojego sufitu. Już go widzisz, możesz go określić?

Na pewno chciałbym jeszcze trafić do ligi z top5 w Europie, ale nie mam określone, że musi chodzić o Hiszpanię czy Anglię. Może uda mi się rozegrać jakiś niesamowity sezon, który da mi kolejnego mocnego kopa? Zobaczymy. Na tę chwilę swojego sufitu nie widzę.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/AEK Ateny

Przemysław Michalak

Piłka nożna bez polskich akcentów rzadko mnie już ekscytuje. Miałem szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był mój dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na Pilka.pl, Sportowych Faktach, Futbolnet.pl i Futbol.pl - założyłem portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął mnie Krzysztof Stanowski. I oto jestem.

Opublikowane 22.04.2021 10:43 przez

Przemysław Michalak

#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Prasówka
16.06.2021

PRASA. Liderzy kadry zawiedli na boisku i poza nim

W środowej prasie mamy nie tylko bieżączkę z mistrzostw Europy, ale też na przykład sylwetki… Przemysława Tytonia i Karola Linettego w kontekście reprezentacyjnym, analizę błędów ze Słowacją i komentarze dotyczące Paulo Sousy. Z rzeczy pozaligowych – Podbeskidzie przedstawiło plan działania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Najważniejsi piłkarze kadry całkowicie rozczarowali. Zarówno na boisku, jak i poza nim. Liderzy […]
16.06.2021
Weszło
16.06.2021

STAN EURO W #DOBRYMSKŁADZIE: Mbappe do sztafety na 100 metrów!

Kolejny odcinek Stanu Euro! Dzisiaj zaprasza was taki Dobry Skład – Olkiewicz, Milewski, Janczyk, Paczul! Zapraszamy serdecznie.
16.06.2021
Weszło
15.06.2021

NO I W DUPĘ | Smykałka #7

15.06.2021
Weszło
15.06.2021

“Pomagamy sportowi, a sport pomaga nam”

Jak wygląda pozyskiwanie ambasadorów i czy to się w ogóle opłaca? Jakie plany na ten i na przyszły rok ma firma Orlen, która stała się największym sponsorem polskiego sportu? Czy wkrótce będzie też sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski? O tym rozmawiamy z Agatą Pniewską, dyrektorem biura marketingu sportowego, sponsoringu i eventów.
15.06.2021
Weszło
15.06.2021

POLSCY KIBICE TO FRAJERZY I EUROVLOG #4

Nadajemy z Rosji! Konkretnie nasz nieoceniony globtroter z Kielc, Jakub Białek. Zapraszamy na kolejny odcinek Eurovloga, w którym z wiadomych względów nie będzie zbyt wiele uśmiechów. Ale i tak jest zacnie, i tak warto. Jest ekskluzywnie, proszę państwa.
15.06.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
12.03.2021

Ile w piłce znaczy CV? “Liczą się ostatnie dwa lata, reszta to anegdota”

Transfery to jeden z najbardziej ekscytujących elementów piłki. Ba, są tacy, którzy wręcz twierdzą, że są najciekawsze i potrafią dostarczać więcej emocji niż same mecze. Nie przez przypadek teksty dotyczące spekulacji transferowych, choćby bardzo krótkie, ciągle potrafią bić rekordy wyświetleń na portalach internetowych. Ten trend od lat się nie zmienia. Jest coś elektryzującego w tym, […]
12.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

Pasjonaci-hobbyści coraz bardziej widoczni w mediach. Niektórzy nawet komentują mecze

Nie zawsze to na co dzień dostrzegamy, ale świat ciągle zmienia się w wielu aspektach. Czasami to dobrze, czasami źle, nie każda nowość jest pozytywnym zjawiskiem. Bez wątpienia jednak za takie należy uznać ewolucję, jaką w ostatnich latach pod pewnymi względami przeszły media sportowe. Rozwój portali społecznościowych, a zwłaszcza Twittera, sprawił, że od pewnego czasu […]
05.03.2021
Weszło Extra
20.01.2021

Trenerzy a życie rodzinne. Czy to już zawód tylko dla piłkarskich nerdów?

Pracoholik. Skrajny perfekcjonista. Fanatyk. Obsesjonat. Jeżeli ktoś jest opisywany w ten sposób, budzi raczej negatywne skojarzenia, ale akurat nie dotyczy to trenerów piłkarskich. Chwilami można odnieść wrażenie, że niektórzy wręcz oczekują od nich, że będą żyli futbolem 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku i nic innego w ich egzystencji liczyć się nie […]
20.01.2021
Weszło Extra
21.12.2020

Łukasz Surma: Trzy lata w trenerce nauczyły mnie pragmatyzmu

Łukasz Surma ponad trzy lata temu zakończył poważne granie w piłkę, choć wcale nie był to obrót wydarzeń w pełni przemyślany i kontrolowany. Ostatni mecz w Ekstraklasie zaliczył 27 maja 2017 roku, czyli miesiąc przed czterdziestymi urodzinami. Odszedł jako zdecydowany rekordzista w liczbie spotkań na najwyższym polskim szczeblu – uzbierał ich aż 559. Po zejściu […]
21.12.2020
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aro
Aro (@aro)
1 miesiąc temu

Ale skąd te nici w nodze? Wyrosły mu?

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
1 miesiąc temu
Reply to  Aro

Zostawił je jakiś konował podający się za lekarza.

tibijczyk
tibijczyk
1 miesiąc temu

Pamiętam Damiana z gry w Bełchatowie, zawsze wyróżniał się jako środkowy pomocnik. Chyba nieco późno na marzenia o pierwszych skrzypcach w reprezentacji, szkoda straconego czasu na kontuzje, nie mniej trzymam kciuki za sukcesy i żeby głowa dowiozła do końca kariery z workiem pieniędzy – bo potencjał na granie za duże pieniądze wciąż jest.

Jankapusta
Jankapusta
1 miesiąc temu

Przecież to drewno jest

Suche Info
16.06.2021

Najbardziej kuriozalny gol w historii futbolu? Haiti ma swojego kandydata

Minionej nocy reprezentacja Haiti zmierzyła się z Kanadą w drugiej rundzie eliminacji do Mistrzostw Świata. Zadania prostego nie miała – to nie oni byli faworytem, to nie oni wygrali pierwszy mecz.  Mimo tego do przerwy Kanada prowadziła tylko 1:0. Haiti miało więc niewielką szansę na odwrócenie wyników rywalizacji i awans do ostatniej fazy. Wszystko jednak […]
16.06.2021
Suche Info
16.06.2021

Legia Warszawa zmierzy się ze starym znajomym?

Chociaż do drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów jest jeszcze Legii Warszawa bardzo daleko, stołeczny klub poznał potencjalnych rywali w tej fazie rozgrywek. W grę wchodzi pięć klubów. Jeden z nich prowadzi stary znajomy Wojskowych.  Żeby do tego doszło, Legia musi najpierw pokonać faworyzowane Bodo/Glimt. Wówczas może zawalczyć z Omonią Nikozja, którą trenuje były szkoleniowiec warszawskiej […]
16.06.2021
Prasówka
16.06.2021

PRASA. Liderzy kadry zawiedli na boisku i poza nim

W środowej prasie mamy nie tylko bieżączkę z mistrzostw Europy, ale też na przykład sylwetki… Przemysława Tytonia i Karola Linettego w kontekście reprezentacyjnym, analizę błędów ze Słowacją i komentarze dotyczące Paulo Sousy. Z rzeczy pozaligowych – Podbeskidzie przedstawiło plan działania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Najważniejsi piłkarze kadry całkowicie rozczarowali. Zarówno na boisku, jak i poza nim. Liderzy […]
16.06.2021
Weszło
16.06.2021

STAN EURO W #DOBRYMSKŁADZIE: Mbappe do sztafety na 100 metrów!

Kolejny odcinek Stanu Euro! Dzisiaj zaprasza was taki Dobry Skład – Olkiewicz, Milewski, Janczyk, Paczul! Zapraszamy serdecznie.
16.06.2021
Weszło
15.06.2021

NO I W DUPĘ | Smykałka #7

15.06.2021
Weszło
15.06.2021

“Pomagamy sportowi, a sport pomaga nam”

Jak wygląda pozyskiwanie ambasadorów i czy to się w ogóle opłaca? Jakie plany na ten i na przyszły rok ma firma Orlen, która stała się największym sponsorem polskiego sportu? Czy wkrótce będzie też sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski? O tym rozmawiamy z Agatą Pniewską, dyrektorem biura marketingu sportowego, sponsoringu i eventów.
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Tomasz Frankowski: Z racji sympatii wziąłbym Grosickiego na Euro 2020

Tomasz Frankowski wziął udział w programie “Gość Radio Zet” i mocno skrytykował postawę reprezentacji Polski. Ma szczególnie żal do Grzegorza Krychowiaka, bo według niego tak doświadczony gracz nie może popełniać tak prostych błędów. Ponadto uważa, że niepowołany na turniej Kamil Grosicki w ostatnim kwadransie byłby w stanie dać pozytywny impuls. –  Kiedy w dużych imprezach […]
15.06.2021
Weszło
15.06.2021

POLSCY KIBICE TO FRAJERZY I EUROVLOG #4

Nadajemy z Rosji! Konkretnie nasz nieoceniony globtroter z Kielc, Jakub Białek. Zapraszamy na kolejny odcinek Eurovloga, w którym z wiadomych względów nie będzie zbyt wiele uśmiechów. Ale i tak jest zacnie, i tak warto. Jest ekskluzywnie, proszę państwa.
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Jakub Błaszczykowski zostanie odznaczony przez prezydenta

Jakub Błaszczykowski za całokształt kariery piłkarskiej i działalność charytatywną zostanie przez  Andrzeja Dudę wyróżniony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – poinformował rzecznik prezydenta,  Błażej Spychalski.  To drugie w hierarchii odznaczenie cywilne w kraju. Błaszczykowski to kolejny piłkarz, który otrzyma to odznaczenie. W marcu tego roku Robert Lewandowski również został kawalerem Orderu Odrodzenia Polski. Zawodnik Wisły […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

KKS Kalisz awansował do finału baraży o 1. ligę

KKS Kalisz po rzutach karnych pokonał Wigry Suwałki i w sobotę zmierzy się finale baraży o 1. ligę ze Skrą Częstochowa. Po 90. minutach był remis 2:2, a w dogrywce żadna z drużyn nie była w stanie strzelić bramki, tak więc o wszystkim zadecydował konkurs jedenastek, w który kaliszanie wygrali 4:2.  Bohaterem KKS-u został Maciej […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Radomiak zatrzyma Rossiego i wyjedzie na zgrupowanie?

Radomiak Radom dopiero co skończył sezon 1. ligi, jednak długo odpoczywał nie będzie. Sezon Ekstraklasy rusza już 23 lipca, więc beniaminek wkrótce rozpoczyna przygotowania do rozgrywek. Udało nam się ustalić, jak ma wyglądać lato w zespole trenera Dariusza Banasika. Drużyna może się udać na zgrupowanie, a przygotowania rozpocznie 28 czerwca. Dwa tygodnie urlopów otrzymali zawodnicy […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Nawałka: – Nie skreślajmy jeszcze tej reprezentacji

Adam Nawałka ostatnimi czasy bardzo rzadko udziela się w mediach, ale w rozmowie z “WP Sportowe Fakty” zdecydował się odnieść do reprezentacji Polski. Były selekcjoner kadry uważa, że nie można tracić wiary i jest przekonany, że z Hiszpanią zobaczymy zespół, który będzie dobrze przygotowany pod względem mentalnym. – Zespół znalazł się w trudnej sytuacji i […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Ballack: – Lewandowski nie miał wsparcia

Robert Lewandowski spotyka się ze sporą – i słuszną – krytyką, ale są tacy, którzy kapitana reprezentacji Polski biorą w obronę. Na przykład Michael Ballack, który jest obecnie telewizyjnym ekspertem. Ballack stwierdził: – Można się było tego wszystkiego spodziewać. Reprezentacja Polski potwierdziła, że jest zbyt słaba. Lewandowski nie ma wystarczającego wsparcia. Reszta zespołu musi być […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

OFICJALNIE: Maik Nawrocki wypożyczony do Legii

Mówiło się o tym ruchu od jakiegoś czasu, a dzisiaj mamy potwierdzenie. Maik Nawrocki został piłkarzem Legii na zasadzie wypożyczenia. To wypożyczenie potrwa do końca sezonu 21/22, ale Legia ma opcję transferu definitywnego. Poprzednią rundę Nawrocki spędził w Warcie i cóż, nie podbił Poznania. Zagrał w trzech ostatnich spotkaniach Warty, w tym ze Śląskiem, kiedy […]
15.06.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Śląsk Wrocław poznał rywala w pucharach

Śląsk Wrocław poznał swojego rywala w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy. Będzie nim estońskie Paide Linnameeskond. Mecze zostaną rozegrane 8 i 15 lipca. Pierwszy mecz w Estonii. Paide to wicemistrz Estonii z zeszłych rozgrywek, co jest ich największym sukcesem w historii. W obecnie trwającym sezonie tamtejszych rozgrywek, Paide jest drugie i traci cztery oczka […]
15.06.2021
Suche Info
15.06.2021

Mielcarski: – Tylko Polak Polakowi potrafi zrobić coś takiego jak Boniek Brzęczkowi

Sousa niezbyt ogarnia polską reprezentację, więc pojawiają się głosy, że za Brzęczka w sumie może nie było tak źle. Nieco w tę retorykę wpisuje się Grzegorz Mielcarski który w rozmowie ze Sportowymi Faktami skrytykował Zbigniewa Bońka. Mielcarski stwierdził: – Tylko Polak Polakowi potrafi zrobić coś takiego, jak prezes PZPN zrobił Jurkowi Brzęczkowi. Tak często Boniek […]
15.06.2021
Weszło
15.06.2021

[MELODROMA] Przewodnik po grupie F na Euro 2020

Francja (Francja) Grupę F otwierają mistrzowie świata, od których wzięła ona swoją nazwę. Oprócz nich są jeszcze aktualni mistrzowie Europy, Portugalia, i poprzedni mistrzowie świata, Niemcy oraz Węgrzy. Ze wszystkimi trzema drużynami Portugalczycy grali na poprzednim Euro – nie zdołali pokonać tylko Węgrów. Czy tym razem Portugalia zdoła ograć Francję? Jest to tak samo wątpliwe, […]
15.06.2021