post

Opublikowane 27.03.2021 13:17 przez

Przemysław Michalak

Adam Chrzanowski to jeden z trzynastu Polaków, którzy w tym sezonie występują w drugiej lidze włoskiej. Z tego grona stanowił największą zagadkę. Do Pordenone odchodził po sezonie, w którym zaliczył dwa mecze ligowe dla Lechii Gdańsk i pięć dla Miedzi Legnica. Delikatnie mówiąc, nie przychodził do Serie B jako zawodnik o ustalonej renomie. Mimo to akcje 21-letniego obrońcy rosną, gra coraz więcej. Rozmawiamy o skomplikowanej sytuacji jego drużyny w ostatnich tygodniach, polubieniu roli lewego obrońcy, wzięciu się za stałe fragmenty gry, pojedynkach z Kevinem-Princem Boatengiem, nabraniu pewności siebie i różnicach między Serie B a Ekstraklasą. Zapraszamy. 

Z tego, co czytam, wynika, że koronawirus daje wam się teraz we znaki?

Wszyscy, którzy byli w autokarze jadącym na mecz z Empoli, trafili na kwarantannę. Paru kolegów miało pozytywne wyniki testów, więc musieliśmy trochę czasu spędzić w domu. Ale liczę, że już od środy będziemy normalnie trenowali całym zespołem [tak też się stało, wydano pozwolenie, PM]. Ja na szczęście nie mam żadnych objawów, a kolejne testy wychodzą negatywne.

Mecz z AC Pisa wam przełożono, ale już z Empoli zagraliście w niezwykle mocno przetrzebionym składzie. Zabrakło aż trzynastu piłkarzy.

No szczęście nam tu ostatnio nie dopisuje. Mieliśmy sporo kontuzji, potem doszedł covid i w efekcie do Empoli pojechaliśmy w dwunastu plus juniorzy z Primavery. Tym bardziej warto docenić, że do 88. minuty remisowaliśmy na terenie lidera Serie B. Rozegraliśmy naprawdę dobry mecz, ale w końcówce pomyliłem bramki i niestety przegraliśmy 0:1.

Widzę, że podchodzisz do tego z dystansem. Generalnie niewiele mogłeś w tej sytuacji zrobić.

W zasadzie byłem bez szans na reakcję. Głową przebijałem piłkę za siebie i myślałem, że wyjdzie na rzut rożny, ale niestety spadła pod nogi napastnika, który mnie nastrzelił. Podwójny pech z naszej strony.

Robi się nerwowo w drużynie? Jedna wygrana w ostatnich jedenastu meczach, zajmujecie teraz ostatnie bezpieczne miejsce.

Staramy się zachować spokój. Nasza gra jest lepsza niż wyniki, kilka razy mieliśmy dużego pecha. Stwarzamy sobie sytuacje, nie wykorzystujemy ich, a na koniec przydarzają się takie historie jak ta w końcówce z Empoli. Parę takich goli z niczego już straciliśmy. Sama gra jednak nie wygląda źle. Jak to się mówi, potrzebujemy jednego meczu na przełamanie i myślę, że potem zaczniemy piąć się w górę tabeli. Na razie nie obawiamy się baraży o „spadek” i nadal bardziej patrzymy w stronę baraży o Serie A. Najlepiej po prostu skupiać się na najbliższych spotkaniach.

Obecna sytuacja jest dużym rozczarowaniem? Pordenone w poprzednim sezonie było rewelacją rozgrywek.

Apetyty na pewno wzrosły, ale nie wydaje mi się, byśmy awans postrzegali jako cel, choć oczywiście każdy chciałby pójść za ciosem. Pordenone jako debiutant w Serie B grało naprawdę dobrze i mimo trochę słabszego finiszu wystąpiło w barażach, w których przegrało z Frosinone. Fajnie byłoby to przynajmniej powtórzyć, ale póki co musimy żyć z meczu na mecz i zacząć wygrywać.

Rozegrałeś w Serie B 11 spotkań na 29 możliwych, do tego dwa występy w Pucharze Włoch. To dużo czy mało?

Jestem zadowolony. Na początku w lidze praktycznie w ogóle nie grałem, szansę dostawałem tylko w pucharze. Jak już wystąpiłem w jednym czy drugim meczu, praktycznie zawsze odpłacałem się za zaufanie trenera. Wiedział, że w razie czego może na mnie liczyć. W grudniu, gdy Nicola Falasco musiał pauzować, wystąpiłem od początku w trzech kolejnych meczach i moje akcje trochę wzrosły. Ostatnio grałem już cały czas i myślę, że będę łapał kolejne minuty.

No właśnie, zaliczyłeś teraz sześć występów z rzędu. Twoja forma poszła do góry czy chodzi też o te problemy kadrowe?

Jedno łączy się z drugim. W lutym z Regginą Falasco doznał kontuzji, wszedłem na początku drugiej połowy. Złapałem dobrą dyspozycję i utrzymałem miejsce w składzie. Z Empoli i Falasco, i ja zmieściliśmy się w jedenastce. Chcę dalej ciężko pracować i liczę, że nadal będę pierwszym wyborem na lewej obronie.

Czyli nie było meczu, po którym czułeś, że zawaliłeś, że miałeś do siebie większe pretensje?

Jeden był. Kompletnie nie wyszło mi spotkanie z AC Pisa, zostałem zmieniony już w 53. minucie. Wtedy byłem mocno niezadowolony ze swojej gry. Oprócz tego wyglądało to dobrze. Nauczyłem się roli lewego obrońcy. Przychodziłem tutaj bardziej jako stoper, głównie na tej pozycji występowałem przez ostatnie cztery lata. Tutaj niemal od razu po rozmowie z trenerem zostało z góry ustalone, że będę brany pod uwagę przede wszystkim na lewej stronie, bo w środku jest za duża konkurencja. Musiałem załapać te wszystkie włoskie nowinki taktyczne odnośnie poruszania się w określonych strefach i chyba się udało. Pomogły treningi typowo defensywne, których tutaj nie brakuje.

Musiałeś się nieźle zdziwić, słysząc o planach trenera względem ciebie. W maju tamtego roku mówiłeś nam, że odszedłeś z Lechii m.in. dlatego, że Piotr Stokowiec szukał dla ciebie miejsca na lewej obronie, a ty czujesz się stoperem.

No niezły paradoks. Z Empoli dla odmiany zagrałem jeszcze na lewym wahadle. Wszystko sprowadza się do tego, że w Lechii nie czułem takiej pewności, jaką czuję teraz. Kiedy pojawiała się szansa, żebym wszedł w drugiej połowie albo wskoczył do składu za wypadającego kolegę, to trener i tak wolał przesunąć na tę pozycję kogoś innego. To miało wpływ na moje samopoczucie i potem dyspozycję na boisku. Każdy zawodnik wie, że trudno wejść raz na miesiąc czy dwa i sprostać zadaniu. Jak już pojawiałem się na lewej obronie, nie czułem się pewnie. W Pordenone zaczyna mi się na niej podobać. Mogę się wykazać również w ofensywie.

W ofensywie konkretów na koncie jeszcze nie masz.

Niestety nie mam. Były ze dwa dośrodkowania, które koledzy mogli sfinalizować. Mam nadzieję, że liczby jeszcze przyjdą i dogram jakąś bramkę.

Na początku buntowałeś się w duchu, że Attilio Tesser uważa cię za lewego obrońcę?

Bardziej byłem zaskoczony. Nie przypuszczałem, że właśnie na tej pozycji będę rozpatrywany, zwłaszcza że nie miałem na niej większego doświadczenia. Ale nie kręciłem nosem, tylko chciałem jak najszybciej załapać wszystkie niuanse taktyczne. Nie było czasu na buntowanie się, musiałem pokazać, na co mnie stać. Miałem coś do udowodnienia i dalej muszę udowadniać. Nie odchodziłem z Polski jako piłkarz grający wszystko od deski do deski, o ustalonej renomie.

No w tym kontekście niewiele musiałeś, dużo mogłeś. Wiosną na wypożyczeniu w pierwszoligowej Miedzi Legnica też za dużo nie pograłeś.

W Miedzi najmocniej przeszkodził koronawirus. Na początku wiosny grałem wszystko, potem było różnie. Moja umowa od razu obowiązywała jedynie do końca rundy, bo już wcześniej byłem zakontraktowany przez Pordenone, co pewnie też miało wpływ na to, że z czasem występowałem mniej. Aczkolwiek sześć meczów mimo to zaliczyłem, w Lechii raczej bym tyle nie zagrał. I tak wyszło na plus.

Po odmrożeniu ligi pierwsze trzy spotkania jeszcze rozegrałeś. Dopiero potem wypadłeś z obiegu.

Tak, te ostatnie kolejki spędziłem już na ławce.

Czułeś, że przegrałeś walkę o skład czy decydowały względy kontraktowe?

Ja na pewno czułem, że powinienem być podstawowym obrońcą. Moim zdaniem bardzo dobrze się prezentowałem. Nie chcę jednak oceniać decyzji trenerów, jestem od tego, żeby robić swoje na boisku.

Sebastian Musiolik mówił nam, że sędziowie we Włoszech pozwalają na więcej w obie strony. Potwierdzisz?

Potwierdzę. Seba po niektórych meczach był tak poobijany, że w Polsce obrońcy wylatywaliby po bezpośrednich czerwonych lub dwóch żółtych, a tu nic. To też kwestia tego, że w drugiej lidze włoskiej nadal nie ma VAR-u, więc czasem idą takie łokcie, że aż głupio stać z boku i się temu przyglądać. Widziałem, jak rywal podchodził do Seby i po prostu kopał go po nogach, a sędziowie nie reagowali. Jak za rok czy dwa powtórki wideo będą też w Serie B, to gra zacznie wyglądać zupełnie inaczej.

Idąc do Pordenone mówiłeś, że zaplecze Serie A to poziom Ekstraklasy. Podtrzymujesz tę opinię?

Zespoły tutaj są dużo bardziej poukładane taktycznie. Znacznie trudniej strzelić gola. Każdy potrafi dobrze bronić i wypełniać zadania taktyczne, jest przygotowany pod przeciwnika. Wiadomo, jak z tym bywa w Ekstraklasie, a z obiegu nie wypadłem, nadal oglądam wiele jej meczów. To największa różnica. W kwestii czysto piłkarskiej sądzę, że jednak nieco wyżej jest nasza liga, co nie znaczy, że w Serie B nie ma bardzo jakościowych zawodników. Niedawno mierzyliśmy się z Monzą, a tam Mario Balotelli, Kevin-Prince Boateng czy Christian Gytkjaer.

Który najbardziej dał się we znaki?

Boateng, grał na mojej stronie. Chwilami trudno było za nim nadążyć. Może nie myślał dwa razy szybciej, ale piłkarsko był bardzo, bardzo dobry. To jak na razie mój najcięższy pojedynek w Pordenone.

W Serie B gra obecnie trzynastu Polaków, chyba powstała nowa moda. Odczuwacie to jakoś na co dzień?

Właściciel klubu zawsze mówi mnie i Sebastianowi, że mamy być bardziej pobudzeni i agresywni podczas meczów. Śmieje się, że tak spokojnych Polaków jeszcze nie spotkał. Na pewno Włosi nas cenią. Mamy wielu zawodników o dobrych umiejętnościach i dobrej mentalności, którzy sprawdzają się w Serie A, więc kluby z drugiej ligi też zerkają na nasz rynek. Praktycznie w co drugim meczu gramy przeciwko rodakom. Fajnie, że przy okazji można się spotkać i chwilę pogadać.

Szedłeś do Pordenone mając za sobą roczny pobyt w Primaverze Fiorentiny, więc teoretycznie temat aklimatyzacji powinien być bezproblemowy. Tak było?

Tak, nic mnie nie zaskoczyło. Byłem już przyzwyczajony do „punktualności” Włochów, nie było też bariery językowej. Zostałem bardzo fajnie przyjęty przez chłopaków w drużynie. Ze wszystkimi złapałem dobry kontakt. Wszyscy są pomocni, pomagali mi na przykład w temacie mieszkania. Znacznie trudniej miał Sebastian, który na początku zupełnie nie znał włoskiego. Sam może potwierdzić, jaki to był na początku problem, bo tu mało kto mówi po angielsku. U mnie to zmartwienie odpadało.

Czyli to bardziej Sebastian korzysta na twojej obecności w zespole niż ty na jego?

Po prostu miałem ułatwiony start, więc siłą rzeczy mu pomagałem, tłumaczyłem wszystkie rzeczy. Teraz nie muszę już tego robić tak często, Sebastian coraz więcej rozumie. No i wiadomo, super jest mieć rodaka w szatni, spędzamy ze sobą najwięcej czasu. Czasami zwyczajnie fajnie pogadać na bardziej złożone tematy, bo po włosku, okej, dogadam się bez problemu, ale nieraz jeszcze brakuje słówek przy dłuższych rozmowach.

Jak Pordenone jako klub wypada na tle tego, co miałeś w Lechii i Fiorentinie?

Warunki są bardzo dobre. Pierwszy zespół ma dwa boiska z naturalną nawierzchnią i jedno z nawierzchnią hybrydową. Mamy też dużą siłownię. Trudno na coś narzekać, pozostaje sumiennie pracować. W porównaniu z Lechią, Pordenone ma większą siłownię, ale generalnie zaplecze w obu klubach jest podobne, nie odczuwam różnicy w jedną bądź drugą stronę. Jeśli chodzi o Fiorentinę, doskwierało mi to, że graliśmy tam głównie na sztucznych murawach. W CLJ lub drugiej drużynie Lechii mieliśmy naturalne murawy. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić w Polsce. Są piękne stadiony, bazy też coraz lepsze, idziemy do przodu.

Masz 21 lat, byłbyś jeszcze młodzieżowcem w Ekstraklasie, a nie jesteś powołany do żadnej młodzieżówki. Rozczarowany?

Nie, staram się o tym nie myśleć. Ostatnie powołanie otrzymałem jeszcze przed mundialem do kadry U-20. Na finały nie zostałem wtedy powołany i to mnie zabolało, teraz podchodzę do tego ze spokojem. Skupiam się na grze w klubie.

Odczuwasz potrzebę piłkarskiej stabilizacji? Jako 21-latek masz już na koncie seniorskie występy w pięciu klubach i roczny pobyt we Florencji.

Mam nadzieję, że w Pordenone pogram trochę dłużej i zapuszczę korzenie. Zmiany i ciągłe przeprowadzki praktycznie co pół roku też mi nie pomagały, nie byłem z nich zadowolony. Takie jednak zapadały decyzje, a ja chciałem grać zamiast siedzieć na trybunach i tak to się układało. Każdy mój ruch wynikał z chęci grania w piłkę. Lepiej występować w I lidze niż tylko trenować w Ekstraklasie.

Był moment, w którym myślałeś, że okrzepniesz z Lechią w Ekstraklasie? Wiosną 2018 grałeś całkiem sporo.

No właśnie wtedy tak myślałem. W pierwszych siedmiu meczach tamtej rundy zagrałem sześć razy, zawsze po 90 minut. Potem jednak sztab zdecydował, że potrzebuję trochę odpoczynku po powrocie ze zgrupowania młodzieżówki, a że chłopaki beze mnie poprawili wyniki, moje akcje spadły. I praktycznie przez następne dwa lata odpoczywałem w Lechii (śmiech). Sądziłem, że uzbieram w jej barwach znacznie więcej spotkań, ale i tak bardzo dobrze ten okres wspominam. Wiele się nauczyłem, dojrzałem także jako człowiek.

Czyli nie byłeś ofiarą porażki 0:3 z Lechem Poznań, tylko późniejszego wyjazdu na kadrę U-20?

Tak. Akurat rozegrałem wtedy jeden z najgorszych meczów w życiu. Przegraliśmy 3:4 z Włochami, byłem zamieszany praktycznie we wszystkie gole. Mogło mieć to wpływ na kolejne tygodnie. No i pamiętajmy, że sytuacja Lechii w tamtym sezonie była bardzo trudna, broniliśmy się przed spadkiem. Trenerzy woleli postawić na doświadczonych zawodników, a czas pokazał, że Michał Nalepa i Błażej Augustyn wskoczyli na wysoki poziom. Przy jednoczesnej poprawie wyników tym bardziej nie miałem większych szans, bez powodu składu w takiej sytuacji się nie zmienia.

Kto wie, czy Pordenone cię wówczas nie obserwowało.

Z tego, co wiem, polegali przede wszystkim na tym, co prezentowałem we Florencji oraz opiniach wystawionych przez tamtejszego dyrektora sportowego i mojego trenera z Primavery.

Jakie masz cele krótkoterminowe na ten sezon?

Utrzymanie miejsca w składzie i jakieś asysty, których mi na dziś brakuje.

No i utrzymania drużyny.

Oczywiście.

Mówisz ciągle o asystach, a co z golami?

Również bym nie pogardził, ale ostatnio dość często dośrodkowuję ze stałych fragmentów gry, więc bardziej mi zależy na asystach. Co nie znaczy, że ewentualny gol mnie zmartwi (śmiech).

Nie kojarzę, żebyś wcześniej brał się za stałe fragmenty.

Bo się nie brałem. Dopiero tutaj parę razy podszedłem do nich na treningach i wychodziło to naprawdę dobrze. Mam nieźle ułożoną lewą nogę, spróbowałem raz w Pucharze Włoch i teraz w meczach jestem drugi do stałych fragmentów.

Zatem wszystko w głowie Sebastiana Musiolika.

Dokładnie, muszę w końcu w niego trafić!

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Serie A
19.09.2021

Juventus rozsiada się w strefie spadkowej. Szczęsny tym razem w roli ratownika

Ostatnio wspominaliśmy, że Salernitana w całej swojej historii ma mniej meczów w Serie A niż jej nowy piłkarz, Franck Ribery, występów w Lidze Mistrzów. Beniaminek rozgrywek grał we włoskiej ekstraklasie przez zaledwie dwa sezony, teraz zaczął trzeci. Co to ma do rzeczy, skoro mówimy o meczu Juventusu z Milanem? Ano to, że Salernitana jest także […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Messi zagubiony w Parku Książąt

Powiecie, że porównywanie początków Leo Messiego i Cristiano Ronaldo w nowych klubach jest nie do końca fair. Bo Portugalczyk, który jadł chleb z kilku piłkarskich pieców, wraca do domu, a Argentyńczyk po raz pierwszy opuścił swój. Bo nieco inaczej wyglądały ostatnie tygodnie czy też miesiące w przypadku obu panów i nowy piłkarz Manchesteru United jest lepiej […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Duet Vinicius-Benzema uciszył Mestalla!

Ktoś mógłby powiedzieć, że Real nie zasłużył na komplet punktów. Ale to teza, której raczej nie dałoby się obronić. Valencia wyglądała dobrze, momentami nawet bardzo. Miała swoje okazje, potrafiła prowadzić grę i również dobrze bronić. Przecież do 86. minuty Real właściwie nie miał stuprocentowej sytuacji, defensywa Nietoperzy funkcjonowała jak należy. Ale na samym końcu zadecydowała […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Na kłopoty… Baranowski

Legia Warszawa miała prawo stęsknić się za gładkimi zwycięstwami w meczach ligowych. Za takimi, przy których trzeba się trochę napocić – oczywiście też, bowiem mistrz Polski po raz ostatni w Ekstraklasie w triumfował, gdy na ulicach rządziły jeszcze zwiewne sukienki i szorty. Ale, tak w ogóle, taka przekonująca wygrana, która nie pozostawia złudzeń co tego, […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Liga Minus – czy to jest ten sezon dla Lecha?

Żyjemy, bawimy się, tańczymy, gadamy. Liga Minus w topowym składzie: – Leszek Milewski – Przemysław Michalak – Maciej Wąsowski Prowadzi Paweł Paczul, który – nie wiadomo z jakiej racji i po co w ogóle, jak zawsze – kryje się pod pseudonimem Grzegorz Jugosłowianin. Zapraszamy o 22:00. 
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: zaginęła Warta Poznań

Nie spodziewaliśmy się fajerwerków po starciu Górnika z Wartą, bo obie ekipy mają swoje problemy i nie przekonują na początku sezonu. Trudno wierzyć, że odegrają w tym roku jakieś znaczące role. I cóż… ekstraklasowa logika nie zrobiła tym razem fikołka, obejrzeliśmy słaby mecz, o którym wypada zapomnieć dość szybko (nie będzie to trudne). Natomiast oddajmy […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Raków musi wrócić na zwycięską ścieżkę

W Rakowie opadł bitewny kurz po udanej przygodzie w europejskich pucharach, a po dwóch przełożonych meczach drużyna wróciła też do rywalizacji ligowej. Jak dotąd jednak po powrocie na ekstraklasowe boiska częstochowianie jeszcze nie wygrali. Biorąc pod uwagę ich ambicje – sięgające mistrzostwa Polski, a w najgorszym razie ponownego znalezienia się na międzynarodowej arenie – triumf […]
19.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Piast nadal nie lubi stadionu Lechii

Tomasz Kaczmarek w drugim meczu w roli trenera Lechii Gdańsk doczekał się pierwszego zwycięstwa. Trudno jednak powiedzieć, że jego zespół pokonaniem Piasta Gliwice jakoś mocniej przekonał, zwłaszcza że rywal wystąpił mocno osłabiony. Lechia Gdańsk – Piast Gliwice: przesądził gol Zwolińskiego Kibice gości nie mogli być dziś optymistami. Raz, że ich drużyna generalnie nie lubi grać […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Wisła Płock ładuje trójkę beznadziejnej Jagiellonii

Jak po powrocie do znienawidzonej roboty po udanym urlopie. Jak po przełączeniu z Premier League na… Ekstraklasę. Tak mniej więcej czuliśmy się przez większość meczu Wisły Płock z Jagiellonią w porównaniu do tego, co wczoraj doświadczyliśmy podczas oglądania popisów Lecha Poznań z Wisłą Kraków. Niby ta sama dyscyplina sportu, a jakby dwa inne światy. Koniec […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

W oczekiwaniu na błysk Furmana i Żyry

Obaj bardzo słabo weszli w ten sezon i można założyć, że wszystko co dobre jeszcze przed nimi, bo na razie było wyłącznie źle. Różnica polega na tym, że Dominik Furman musi po prostu przypomnieć sobie, jak grał niewiele ponad rok temu. Michał Żyro musi natomiast udowodnić, że w ogóle nadaje się na zespół, który w […]
18.09.2021
Ekstraklasa
17.09.2021

Pokaz siły Lecha Poznań

Tydzień temu zastanawialiśmy się, czy powrót ultrasów Lecha na trybuny paradoksalnie nie będzie stanowił pułapki dla poznańskiego zespołu. Najbardziej zagorzali kibice zakończyli protest dlatego, że początek w lidze był bardzo udany, a nowe transfery dobrze się zapowiadały, więc logicznym było, że oczekiwali kontynuacji w wynikach i szybkiego potwierdzenia tego, co na papierze się zgadzało. Znając […]
17.09.2021
Weszło
16.09.2021

Białkowski: Miałem tego lata ofertę z Polski. Nie wykluczam powrotu

Bartosz Białkowski cały czas należy do czołowych bramkarzy Championship, mimo że jego Millwall nie najlepiej zaczęło nowy sezon. W sobotę polski bramkarz obronił rzut karny, a w środę wreszcie zachował czyste konto. Rozmawiamy z nim o zwiększonym potencjale jego zespołu, zmianie podejścia do treningu, powrocie do normalności, statusie Championship w Polsce, pogodzeniu się z pewnymi […]
16.09.2021
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tylko Największy klub świata- Real Madryt
Tylko Największy klub świata- Real Madryt
5 miesięcy temu

Cienas zawsze będzie cienasem.

Maaaa
Maaaa
5 miesięcy temu

Racja. Dlatego Chrzanowskiego ktoś widział w Serie B, a polscy trenerzy mogą sobie nawet tą ligę pooglądać w telewizji/internecie.

pep pep
pep pep
5 miesięcy temu

Chrzanowski to 5 lat temu był zdecydowanie nr 1 polskich piłkarzy z rocznika 99. Kilometry przed Szymańskim, Moderem czy Majeckim

Serie A
19.09.2021

Juventus rozsiada się w strefie spadkowej. Szczęsny tym razem w roli ratownika

Ostatnio wspominaliśmy, że Salernitana w całej swojej historii ma mniej meczów w Serie A niż jej nowy piłkarz, Franck Ribery, występów w Lidze Mistrzów. Beniaminek rozgrywek grał we włoskiej ekstraklasie przez zaledwie dwa sezony, teraz zaczął trzeci. Co to ma do rzeczy, skoro mówimy o meczu Juventusu z Milanem? Ano to, że Salernitana jest także […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Messi zagubiony w Parku Książąt

Powiecie, że porównywanie początków Leo Messiego i Cristiano Ronaldo w nowych klubach jest nie do końca fair. Bo Portugalczyk, który jadł chleb z kilku piłkarskich pieców, wraca do domu, a Argentyńczyk po raz pierwszy opuścił swój. Bo nieco inaczej wyglądały ostatnie tygodnie czy też miesiące w przypadku obu panów i nowy piłkarz Manchesteru United jest lepiej […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Duet Vinicius-Benzema uciszył Mestalla!

Ktoś mógłby powiedzieć, że Real nie zasłużył na komplet punktów. Ale to teza, której raczej nie dałoby się obronić. Valencia wyglądała dobrze, momentami nawet bardzo. Miała swoje okazje, potrafiła prowadzić grę i również dobrze bronić. Przecież do 86. minuty Real właściwie nie miał stuprocentowej sytuacji, defensywa Nietoperzy funkcjonowała jak należy. Ale na samym końcu zadecydowała […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Tworek: Powiedzieliśmy sobie, że to będzie cholernie ciężki sezon

– Powiedzieliśmy sobie w szatni, że zdajemy sobie sprawę z tego, że to będzie dla nas cholernie ciężki sezon i takie mecze będziemy grali co tydzień. Wynik będzie się kręcił wokół 0:1, 1:1, 1:0. Musimy zrobić wszystko, żebyśmy to my zdobywali tę jedną bramkę i mogli się wybronić, by móc potem cieszyć się szatni – […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Sensacyjne plany transferowe Barcelony. Jednak znajdą się pieniądze?

„Mundo Deportivo” w obszernym tekście o planach transferowych Barcelony donosi, że ta latem przyszłego roku znajdzie jednak fundusze na okazały budżet transferowy. Katalończycy – mimo spory długów – mają sięgnąć po kogoś z trio Paul Pogba, Erling Haaland lub Dani Olmo. Hiszpańscy dziennikarze w wyjaśnianiu kwestii „skąd Barca weźmie na to kasę?” powołuje się na […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Trener Legii: Graliśmy wolniej niż zwykle. Głowy były zajęte czymś innym

– Rzeczywiście, zagraliśmy wolniej niż zazwyczaj. Ale powtarzam, że w momencie, kiedy głowa jest zajęta czymś innym, to trudno też o większe zaangażowanie – stwierdził Alessio De Petrillo, który dziś zastąpił Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej w meczu z Górnikiem Łęczna. De Petrillo zastąpił Michniewicza, który jest zawieszony za czerwoną kartkę obejrzaną przed tygodniem w […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Na kłopoty… Baranowski

Legia Warszawa miała prawo stęsknić się za gładkimi zwycięstwami w meczach ligowych. Za takimi, przy których trzeba się trochę napocić – oczywiście też, bowiem mistrz Polski po raz ostatni w Ekstraklasie w triumfował, gdy na ulicach rządziły jeszcze zwiewne sukienki i szorty. Ale, tak w ogóle, taka przekonująca wygrana, która nie pozostawia złudzeń co tego, […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Liga Minus – czy to jest ten sezon dla Lecha?

Żyjemy, bawimy się, tańczymy, gadamy. Liga Minus w topowym składzie: – Leszek Milewski – Przemysław Michalak – Maciej Wąsowski Prowadzi Paweł Paczul, który – nie wiadomo z jakiej racji i po co w ogóle, jak zawsze – kryje się pod pseudonimem Grzegorz Jugosłowianin. Zapraszamy o 22:00. 
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Sebastian Szymański w formie – kolejna asysta Polaka [WIDEO]

Drugą asystę w tym sezonie zaliczył Sebastian Szymański. Tym razem polski pomocnik popisał się podaniem do Arsena Zakharyana przy golu na 1:0 w starciu z Soczi. To piąty punkt Szymańskiego w klasyfikacji kanadyjskiej na początku sezonu Premier Ligi. Polak w każdym dotychczasowym meczu grał od pierwszej minuty – strzelił trzy gole (z FK Ufa, Achmatem […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Chelsea zdecydowanie lepsza w derbach Londynu

To był mecz do jednej bramki. Chelsea górowała nad Tottenhamem przez całe spotkanie i zasłużenie zgarnęła trzy punkty. Zespół Thomasa Tuchela wrócił na pozycję lidera – jest na czele ligi wespół z Liverpoolem, który ma identyczną liczbę punktów i bilans bramkowy. Chelsea była faworytem tego starcia i nie pozostawiła wątpliwości co do tego, że ona […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Mariusz Złotek zakończył karierę sędziowską

Mecz Legii Warszawa z Górnikiem Łęczna był ostatnim poprowadzonym spotkaniem przez Mariusza Złotka. Przed pierwszym gwizdkiem tego starcia Złotek dostał pamiątkową paterę. Sędziowaniem zajmował się przez 25 lat. Złotek przygodę z sędziowaniem rozpoczął w 1996 roku. Żeby unaocznić jak długo sędziował, to wystarczy powiedzieć, że grający dziś w jego ostatnim meczu Marcel Wędrychowski urodził się […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Polacy zdobyli brązowy medal na Mistrzostwach Europy w amp futbolu!

Gol Jakuba Kożucha przesądził o zwycięstwie biało-czerwonych w starciu o brązowy medal Mistrzostw Europy w amp futbolu. Polacy pokonali reprezentację Rosji 1:0, choć rywale do końca próbowali odrobić straty. Wczoraj biało-czerwoni po zaciętym starciu przegrali w półfinale z Hiszpanią 1:2. Choć po meczu polały się łzy, to dzisiaj stanęli na wysokości zadania. Spotkanie z Rosjanami […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Polak chce grać w reprezentacji Wysp Owczych

Michał Przybylski, były piłkarz m.in. Widzewa Łódź, stara się o farerski paszport. Chciałby zagrać w reprezentacji Wysp Owczych. Ale najpierw musi poczekać na decyzję duńskiej administracji. – Czekam na obywatelstwo i powołanie. Bardzo bym tego chciał – mówi w rozmowie z TVP Sport. Przybylski urodził się w Świnoujściu, ale już w młodości razem z ojcem […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: zaginęła Warta Poznań

Nie spodziewaliśmy się fajerwerków po starciu Górnika z Wartą, bo obie ekipy mają swoje problemy i nie przekonują na początku sezonu. Trudno wierzyć, że odegrają w tym roku jakieś znaczące role. I cóż… ekstraklasowa logika nie zrobiła tym razem fikołka, obejrzeliśmy słaby mecz, o którym wypada zapomnieć dość szybko (nie będzie to trudne). Natomiast oddajmy […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Kuriozalna sytuacja w Premier League. Wszedł na karnego i go zmarnował

Anglia, zmiana na rzut karny, pudło. Coś nam to podpowiada, prawda? Oczywiście, że finał Mistrzostw Europy, w którym Jadon Sancho i Marcus Rashford wpuszczeni na boisko na rzuty karne w serii jedenastek marnowali swoje szanse. Dzisiaj coś podobnego wywinął Mark Noble. West Ham w 95. minucie meczu z Manchesterem United mógł doprowadzić do wyrównania. Sędzia […]
19.09.2021
Inne sporty
19.09.2021

Robert Kubica mistrzem Europy!

To dobry czas dla Roberta Kubicy. Polak miał niedawno okazję wrócić do Formuły 1, biorąc udział w dwóch wyścigach pod nieobecność Kimiego Raikkonena. Wtedy jednak, co naturalne, okupował miejsca przy końcu stawki. Dzisiaj natomiast może cieszyć się ze zwycięstwa. Zespół Polaka, ORLEN Team WRT, został mistrzem prestiżowej serii European Le Mans Series 2021! Już wczorajsze […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Legenda Romy wróci do Serie A? Tym razem w roli trenera

Daniele de Rossi może wkrótce znów zaistnieć w Serie A. Były piłkarz AS Romy jest jednym z kandydatów do objęcia zespołu Bolonii, gdyby klub zwolnił Sinisę Mihajlovicia. Serb jest na gorącym krześle po tym, jak jego zespół odpadł z Pucharu Włoch po starciu z drugoligowcem. Mihajlović pokonał nowotwór i wrócił do pracy z Bolonią. I […]
19.09.2021
Suche Info
19.09.2021

Rooney: Sytuacja Derby jest przerażająca. Czekają nas trudne dni

– Następne dni będą trudne. Niektórzy pracownicy stracą pracę. Mają kredyty, rachunki do zapłacenia. To przerażające – mówi Wayne Rooney, trener Derby. Klub Kamila Jóźwiaka i Krystiana Bielika jest w poważnych tarapatach finansowych. Do Derby wejdą „administratorzy”, którzy mają naprostować sytuację finansową zespołu Championship. Problemy z płynnością finansową ciągną się za Derby już od kilku […]
19.09.2021