– Nie mówimy, że z Polską na pewno będzie zwycięstwo, bo Polacy mają mocne nazwiska, z Lewandowskim na czele. Ale jest taki podszyty realizmem optymizm, że Węgrzy zrobią dzisiaj wynik, chociaż remis – reprezentacja Węgier jako drużyna przyzwyczajona do wyrywania punktów zespołom, który wyglądają lepiej na papierze. Marco Rossi, szkoleniowiec, który poukładał węgierską kadrę, a atmosfera wokół jego drużyny jest znakomita. Węgry jako specjaliści od rzetelnej gry defensywnej, ale, szczególnie pod nieobecność Dominika Szoboszlaia, mający problem ze strzelaniem bramek. O naszym dzisiejszym rywalu rozmawiamy z Tomaszem Mortimerem, węgierskim dziennikarzem.

Świetny selekcjoner, 3-5-2 i twarda defensywa. Rozmawiamy o kadrze Węgier

***

Jaka jest atmosfera wśród kibiców i ekspertów na Węgrzech przed meczem z Polską?

Tomasz Mortimer: – Pokutuje przekonanie, że jest duża szansa na dobry wynik. Mimo, że mamy świadomość, że Polska ma więcej jakości piłkarskiej. Ale jesienią graliśmy z samymi zespołami, które na papierze miały więcej jakości od nas, a jednak robiliśmy wyniki. Pod Rossim takie mecze się zdarzały – czy z Chorwacją, Rosją, Turcją, Serbią, Islandią. Wszyscy mieli teoretycznie lepsze drużyny. Stąd dziś mamy pewność, że bez względu na rywala, nasza kadra podejmie walkę. Będzie konkurencyjna. Nie mówimy, że z Polską na pewno będzie zwycięstwo, bo Polacy mają mocne nazwiska w kadrze, z Lewandowskim na czele. Ale jest taki podszyty realizmem optymizm, że Węgrzy zrobią dzisiaj wynik, chociaż remis.

Tak, patrząc po waszych wynikach z zeszłego roku, coś ewidentnie działa. Jest powtarzalność.

To na pewno coś nowego dla węgierskiej piłki. Różnica jest taka, że w przeszłości opieraliśmy siłę kadry na kreatywnych zawodnikach, mających dużo polotu, fantazji. Dzisiaj ten zespół jest bardziej zorientowany defensywnie. Jest Willi Orban z Lipska. Attila Szalai z Fenerbahce. Oczywiście Gulcasi. Adam Nagy w środku pola. Wygląda to bardzo solidnie i takie są też Węgry. Ta drużyna ma mocne fundamenty.  Nie ogląda się nas najprzyjemniej na świecie, ale potrafimy zrobić wynik.

Rossi gra 3-5-2, ale w praktyce, w fazie defensywy, to pięciu obrońców. Do tego Nagy jest pomocnikiem, który przede wszystkim dba o tyły. Kolejny środkowy pomocnik, David Siger z Ferencvarosu, może nie jest tak defensywny jak Nagy, ale też dobrze zabezpiecza. Masz więc już siedmiu graczy z pola w jedenastce, których specjalnością jest obrona. Na pewno gdy spojrzy się na Polskę, te proporcje między defensywą a ofensywą są u nas inne – wy macie Lewandowskiego, Zielińskiego, Milika. Na pewno w dyskusji o waszej kadrze podnosi się ten temat – Polska ma naprawdę świetnych zawodników. To nie sam Lewandowski. Patrząc dalej, Zieliński – znakomity piłkarz. Lubię też Mateusza Klicha z Leeds. Nie widziałem Milika w Marsylii, ale bardzo lubiłem go z czasów, gdy grał w Napoli. Lubiłem Piątka, choć wiem, że teraz idzie mu gorzej. Bednarek jest bardzo solidny. Bereszyński, Krychowiak – znani piłkarze. Do tego obsada bramki.

Jak oceniasz waszą formację taktyczną? My właśnie też przenosimy się na 3-5-2, przynajmniej według wszelkich przewidywań.

Nigdy wcześniej nie graliśmy tym systemem. Nawet w lidze mało kto grał w ten sposób jeszcze kilka lat temu. Natomiast Rossi, odkąd tylko zaczął pracę na Węgrzech, od razu preferował tą formację. Tak grał jego Honved. To było dość szokujące, jak skuteczna była jego taktyka. Reprezentacja na pewno potrzebowała czasu, by się zaadaptować. Pierwsze mecze pod Rossim nie były najlepsze – porażka z Finlandią, remis z Estonią, słaby styl. Ale dzisiaj wszyscy już mają te automatyzmy, zaadaptowali się.

Jaka jest atmosfera wokół kadencji Rossiego, jaki to szkoleniowiec?

Na ten moment wydaje się, że pasuje do nas idealnie. To obcokrajowiec za sterami, ale innego rodzaju niż Paulo Sousa u was. Rossi zna bowiem ligę, realia węgierskie, był tutaj trenerem ligowym. Wcześniej mieliśmy szkoleniowców takich jak Lothar Matthaus czy Erwin Koeman – duże nazwiska. Za których kadencji jednak zdarzały się dziwne powołania, po których widziałeś, że oni może nie znają ligi. Rossi prowadził drużyny węgierskie, prowadził też DAC Dunajska Streda na Słowacji, czyli też klub po części węgierski. Zna bardzo dobrze całe środowisko, piłkarzy, ba – można powiedzieć, że jest honorowym obywatelem Węgier. Kupuje całą kulturę węgierską, wielokrotnie podkreślał, jak dobrze się tu czuje, można było go też przed COVID-em spotkać po prostu na ulicach Budapesztu. Uważam, że to daje bardzo wiele, gdy prowadzi się reprezentację. Koeman, Matthaus – oni przyjechali tylko do pracy, nie traktowali tego z takim poziomem głębi.

Piłkarze skoczyliby za Rossim w ogień?

Myślę, że w tym momencie tak. To jest człowiek bardzo lubiany, natomiast potrafi też być bardzo stanowczy. Umie zbalansować swoją relację z drużyną. Nie boi się też odważnych decyzji. W pewnym momencie jego pracy doszło do konfliktu z Dzsudzakiem, który obraził się za zejście z boiska. Dzsudzak był wtedy kapitanem, a Rossi po prostu go wyciął z zespołu. Pokazał: nie interesuje mnie jak duże masz nazwisko, jeśli nie grasz dobrze, schodzisz z boiska i tyle. Zyskał w ten sposób dużo szacunku. Z perspektywy tylko bardziej widać, że Dzsudzak miał za dużo do powiedzenia w drużynie i to jej nie pomagało.

Liga węgierska nie grała w miniony weekend ze względu na mecz z Polską. To pokazuje dodatkową presję spotkania?

Na pewno różnica między Polską a Węgrami jest taka, że u nas w kadrze jest wielu graczy z rodzimej ligi, więc takie zabieg może coś dać. Robiliśmy już tak wielokrotnie, szczególnie podczas udanej kampanii eliminacyjnej o Euro 2016. Nikt nie miał problemu z tym, żeby przesunąć kolejkę ligową. Na pewno mamy przekonanie, że to jest niebywale ważny mecz. Grupa jest taka, że pewnie Anglicy wyjdą z pierwszego miejsca. Albania, Andora, San Marino – tu bardzo możliwe, że zarówno my jak i wy zdobędziemy pełną pulę punktów. Jest bardzo możliwe, że to mecze między Węgrami i Polską bezpośrednio zdecydują o tym, kto znajdzie się w barażach. My na to patrzymy więc tak, że mecze z Polską mają największą wagę.

Co cię martwi przed meczem z Polską?

Strzelanie bramek. Jak mówiłem, jesteśmy solidni defensywnie, ale problem polega na tym, kto ma Polsce strzelić. Jestem ciekaw co zrobi Rossi, jeśli – powiedzmy – będzie 0:0 i 20 minut do końca meczu. Czy zrobi ofensywne zmiany, poszuka bramki. Natomiast jeśli spojrzy się po węgierskich zawodnikach, nie ma nikogo kto byłby w tym momencie seryjnym snajperem. Nikolić strzelił osiem bramek w lidze węgierskiej – jest dopiero szóstym strzelcem w lidze.

Jak wielką stratą jest dla was w tym kontekście absencja Dominika Szoboszlaia?

Na pewno jego kontuzja to duży problem. Jesienią pokazał dużo jakości, potem poszedł do RB Lipsk, co też pokazuje skalę jego talentu. Być może wyzdrowieje na Euro, takie są nadzieje. Mamy kilku uznanych piłkarzy z pola – Willie Orban. Rolland Sallai z Freiburga. Ale Szoboszlai jest klasę nad resztą. To nie nasz Lewandowski, bo ma dwadzieścia lat, ale jest szansą na to, że kiedyś stanie się dla Węgier tym, kim dla Polski jest Lewandowski.

W jesiennych spotkaniach był absolutnie kluczowy. Piękny gol z Turcją Albo bramka na wagę Euro przeciw Islandii, gdzie zrobił rajd przez pół boiska. Niesamowity talent, niesamowity potencjał. Co jest istotne – mieliśmy w kadrze zawodników obdarzonych fantazją, polotem, ale którzy czasem grali swoje mecze. Szoboszlai, gdy przyjrzysz się uważnie jego grze, zawsze łączy drużynę. Wpływa mocno na mecze, sprawia, że inni wyglądają dzięki jego grze lepiej. Powiedziałbym tak: Quaresma, wielki talent techniczny, świetny piłkarz. Ale czy odciskał piętno na meczach, czy sprawiał, że inni grali lepiej? Na pewno to nie była jego cecha stała. Natomiast Szoboszlai jest takim rodzajem piłkarza. Potrafi też uderzyć z rzutu wolnego, co przy drużynie takiej jak nasza, defensywnej, ma wielkie znaczenie.

Mówiło się na Węgrzech o zwolnieniu Jerzego Brzęczka, dziwiło to was?

Tak, mieliśmy to za dość dziwny ruch. Był dość duży materiał o waszej zmianie selekcjonera w Nemzeti Sport. Dla nas zmiana Brzęczka na Paulo Sousę w takim momencie to… dość węgierski pomysł. W sensie, desperacki. Nie wygląda to zbyt logicznie. Natomiast dla nas to dodatkowa ciekawość, bo wiadomo, Sousa pracował na Węgrzech. W zasadzie za każdym razem, gdy od czasu jego pracy z Videotonem mówiło się o zmianie na stanowisku selekcjonera kadry Węgier, pojawiał się na giełdzie nazwisk.

Czyli musicie mieć o nim dobre wspomnienia.

To trochę bardziej złożone. Wprowadził Videoton to fazy grupowej europejskich pucharów. Udało mu się to jako pierwszemu szkoleniowcowi od lat, więc to było wielkie wydarzenie. Natomiast przejął mocny klub, który już grał wcześniej dobrze. Miał choćby Nikolicia w szczycie swojej formy, a sami wiecie jaka to była maszyna do bramek. Mimo to wyniku w pucharach z tym zespołem nie zdołał potwierdzić w lidze, gdzie przegrał mistrzostwo. Jeśli porównać go do Siergieja Rbertowa, który osiągał sukcesy w pucharach, wprowadził zespół do Ligi Mistrzów, a przy tym potwierdzał to wszystko w lidze… Sousa nie miał aż tak dużego wpływu. Jego drużyny grały ładnie, ale traciły bramki, a w konsekwencji punkty.

Fot. NewsPix

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
AmberMozart
AmberMozart
1 rok temu

bez teściowej Kowala za sterami to mogą nam naskoczyć.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 rok temu

„Albania, Andora, San Marino – tu bardzo możliwe, że zarówno my jak i wy zdobędziemy pełną pulę punktów.”

Facet trochę odpłynął. Albania na papierze jest silniejsza, niż Węgry. Z całym szacunkiem, ale Węgrzy w grupach eliminacyjnych nic wielkiego nie zrobili, a Liga Narodów to towarzyski turniej. Prędzej widzę Albanię na 3. miejscu, niż Węgrów.

aaa
aaa
1 rok temu

Jak zwykle pełne literówek. Niektóre wręcz „szokujące” – „Jeśli porównać go do Siergieja Rbertowa”.

gdafcvnvc
gdafcvnvc
1 rok temu

https://paweltypowanie.blogspot.com/ – miał 4 kupony po kursach ponad 500 – Wszystko trafil i ma skany na blogu. Gralem 2 ostatnie jego kupony. Zarobilem ponad 20 tys. Na dzis ma kolejny kupon z mega kursem – polecam

Szybydyfą
Szybydyfą
1 rok temu

Kadra Węgier ma taką podstawę, jak dawniej Polska, że nie było szału, ale z dywizją B zwykle mogliśmy wygrać. Jak jesteśmy w A to musimy zdobyć medal, czyli pokonać Anglię. Będziemy to wspominać przez najbliższą dekadę, choćbyśmy odpadli w przedbiegach.