– Gdyby Jerzy Brzęczek dalej prowadził kadrę, raczej tego powołania by nie było. Trener Brzęczek cały czas powoływał trzech napastników i wątpię, żeby zmienił zdanie przed tym zgrupowaniem. Jasne jest to, że zawsze, kiedy przychodzi nowy szkoleniowiec, na swoją szansę mogą liczyć zawodnicy, którzy byli blisko kadry i radzą sobie w klubach, czego ja najlepszym przykładem – mówi w rozmowie z nami napastnik PAOK Saloniki, Karol Świderski. Zapraszamy. 

Gdyby Jerzy Brzęczek prowadził kadrę, raczej nie mógłbym liczyć na powołanie
Jak przyjąłeś powołanie do reprezentacji Polski?

Radość była duża. Cieszę się z szansy, którą dostanę i chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony.

Spodziewałeś się, że załapiesz się do ścisłej kadry?

Jeżeli trener Paulo Sousa wziąłby trzech napastników, to pewnie trudno byłoby mi się znaleźć w tym gronie. Ale w takim wypadku, przy czterech napastnikach, wierzyłem w swoją szansę. I fajnie, że się udało.

Czujesz się bardziej napastnikiem czy wszechstronnym zawodnikiem ofensywnym, który może z powodzeniem zagrać tej w drugiej linii?

W Polsce grałem na wszystkich ofensywnych pozycjach. I na dziesiątce, i na obu skrzydłach. Więcej czasu spędziłem w tych sektorach w drugiej linii niż na docelowej pozycji, czyli na dziewiątce. Myślę więc, że nie byłoby większego problemu, gdybym miał zagrać gdzieś indziej niż na szpicy. W meczu ligowym z Arisem Saloniki, trener zmienił ustawienie, graliśmy na dwóch napastników, a ja pełniłem rolę podwieszonego, więc da się, nic dla mnie nowego. Rolę dziewiątki i dziesiątki w systemie z dwoma snajperami są do siebie bardzo zbliżone.

Sporo spłynęło do ciebie pochwał?

Odebrałem sporo telefonów od rodziny, od przyjaciół, nawet od znajomych ze szkółki i z dzieciństwa.

Był jakiś szczególny telefon?

Wszystkie były podobne. Kilku byłych trenerów zostawiło wiadomość. Miłe, bo każdy z nich dołożył cegiełkę do mojego rozwoju.

Jesteś w stanie podjąć rywalizację o miejsce numer dwa w ataku kadry? Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik wcale nie wydają się tacy nienaruszalni.

Dajcie spokój, nie chcę się na ten temat wypowiadać. Wiadomo, jakie jest życie napastnika – jeśli nie ma pomocy drużyny, to nie jest łatwo o bramki i liczby. Krzysiek i Arek mnóstwo razy pokazywali już, że potrafią strzelać gole, że są topowymi snajperami w Europie. Chcę pojechać na kadrę. Pokazać się z dobrej strony, a co będzie, to czas pokaże.

Rozmawiałeś już z Paulo Sousą?

Jeszcze nie, ale z tego co wiem, to taka rozmowa mnie czeka.

Czyli o powołaniu dowiedziałeś się z internetu i z telewizji czy ktoś do ciebie wcześniej dzwonił?

Jakieś kontakty były, ale do końca czekałem na ostateczne powołania. Niektórzy zawodnicy też tak mieli. Po prostu ucieszyłem się, jak zobaczyłem szeroką kadrę, a przed ścisłą dostałem wiadomość, że trener Sousa będzie się ze mną kontaktował, będzie do mnie dzwonił. Miałem też kontakt z asystentem od przygotowania fizycznego, który prosił o numer do mojego klubowego trenera. Kadra interesuje się tym, co robię w klubie.

Wcześniej wiele razy byłeś powoływany do młodzieżowych reprezentacji.

Trochę meczów udało się w młodzieżowych kadrach zagrać, ale wiadomo, jak to jest później w kadrze seniorskiej – to już jest inna sprawa, przeskok jest duży. Nie każdemu z młodzieżówek udaje się przebić. Powołanie do dorosłej reprezentacji to już wielkie wyróżnienie. Naprawdę niesamowicie się cieszę. Będę miał okazję zobaczyć najlepszych piłkarzy w Europie, bo takich mamy, nic tylko z tego czerpać.

Będziesz usatysfakcjonowany, jeśli okaże się, że szansę gry otrzymasz tylko w meczu z Andorą?

Każdy chce grać, ale trzeba spojrzeć na to realistycznie. O grę będzie ciężko. Naprawdę będę bardzo szczęśliwy, jeśli uda mi się zadebiutować na tym zgrupowaniu i będę robił wszystko, żeby tak się wydarzyło, ale nie mam żadnego wpływu na to, ile będę grał i czy w ogóle będę grał. Zobaczymy, jaki pomysł będzie miał na to wszystko trener Sousa, jakim ustawieniem zagramy. Wiele czynników zadecyduje o tym, czy zaliczę pierwsze minuty w kadrze.

Myślisz, że dostałbyś powołanie, gdyby selekcjonerem dalej był Jerzy Brzęczek?

Raczej tego powołania by nie było. Trener Brzęczek cały czas powoływał trzech napastników i wątpię, żeby zmienił zdanie przed tym zgrupowaniem. Jasne jest to, że zawsze, kiedy przychodzi nowy szkoleniowiec, na swoją szansę mogą liczyć zawodnicy, którzy byli blisko kadry i radzą sobie w klubach, czego ja najlepszym przykładem.

W międzyczasie zdążyłeś się zadomowić w Grecji. To świetne miejsce do rozwoju czy powoli rozglądasz się za zmianą pracodawcy?

Jeszcze kilka meczów w tym sezonie zostało i na tym się skupiam. Wiadomo, że po wiośnie zostaje mi tylko rok kontraktu i Mariusz Piekarski toczy rozmowy w klubie o jakimś przedłużeniu. Zobaczymy, co przyniesie to okienko, może coś zmienimy, może nie. Jest trochę tak, że chciałbym spróbować swoich sił gdzieś wyżej, zagrać w jednej z lepszych lig w Europie, ale muszę na to zapracować. Mamy dziesięć meczów do rozegrania, czekają nas play-off, nie będzie łatwo. Zanosi się na fajną końcówkę sezonu.

Pod jakim względem najbardziej rozwinąłeś się w Grecji?

Pod względem fizycznym. W Polsce nie grałem za dużo, przytrafiało mi się za dużo kontuzji. W Grecji nie miałem żadnego poważniejszego urazu. Cały czas jestem w treningu. Łapię dużo minut. Jest postęp. Poza tym dalej muszę pracować nad siłą, bo w starciach z obrońcami to mi pomoże.

Jesteś najlepszym strzelcem PAOK-u, ale nie zawsze wychodzisz w pierwszym składzie. Z czego to wynika?

Ten rok zaczęliśmy od meczów co trzy dni i cały czas grałem. Jeszcze w styczniu, w ostatnich meczach w pierwszym składzie, strzeliłem dwa gole w czterech meczach i dwa razy wywalczyłem rzut karny, po czym usiadłem na ławce i trochę na niej posiedziałem. Okej, może nie grałem w imponujący sposób, może czegoś mi brakowało, ale myślę, że dla napastnika najważniejsze są liczby. Nie było to dla mnie łatwe, że po asyście i po wywalczonym karnym usiadłem na ławce. Bolało, ale nie ma się na to wpływu. Trener decyduje, ja muszę to zaakceptować.

Jak Grecy odnajdują się w czasach pandemii?

W Grecji jest trochę jak w Polce – co dwa tygodnie coś zamykają, coś otwierają, coś zamykają, coś otwierają i tak w kółko to się kręci. Saloniki są dużym miastem. Coraz więcej jest protestów, a jako że robi się cieplej, to manifestacje odbywają się nawet dwa-trzy razy w tygodniu. Ludzie walczą z policją. Momentami robi się niebezpiecznie. A czy na co dzień wychodzą na zewnątrz? Jak jest weekend, przyświeci słoneczko, to sami nie uwierzylibyście, ilu ludzi potrafi znaleźć się w jednej chwili na promenadzie. Nikt nie pomyślałby, że jest jakiś COVID.

Podstawowe pytanie w Grecji: Frappe czy Freddo? Starcie kaw mrożonych.

Freddo. Stanowczo.

Jaki zawodnik w lidze greckiej zrobił na tobie największe wrażenie?

U nas w zespole jest Omar El Kaddouri. Środkowy pomocnik z przeszłością w lidze włoskiej, w Napoli. Wyśmienity z piłką przy nodze, czaruje, niekiedy można się złapać za głowę. Ma podobne umiejętności do Piotrka Zielińskiego. Wiele indywidualności jest też w Olympiakosie Pireus, u nas tak samo, nie brakuje piłkarzy, od których można się czegoś nauczyć.

Mówiłeś, że myślisz o transferze do lepszej ligi? Gdzie najbardziej się widzisz, jaki kierunek ci się marzy?

Włochy byłyby fajne. Jak było zamieszanie z Bologną, to trochę się już na ten kierunek nastawiłem i liczyłem, że może coś się z tego urodzi. Trochę Polaków w Italii gra, wielu radzi sobie bardzo dobrze, spróbowałbym swoich sił. Ale nie zamykam się na żadną ofertę. Mógłbym spróbować czegoś nowego, czegoś na wyższym poziomie.

Dlaczego nie wyszedł transfer do Serie A?

Za wiele nie mogę powiedzieć, pewnie więcej do powiedzenia miałby Mariusz Piekarski. Z tego, co ja wiem, to trochę brakowało pieniędzy w klubie. Zaczęły pojawiać się dziwne zapiski, były to do zrobienia, ale zabrakło czasu.

Ile punktów zdobędzie reprezentacja Polski w meczach z Anglią, Węgrami i Andorą?

Minimum to dziewięć punktów! Śmieję się, z Anglią będzie bardzo ciężko, na to się trzeba nastawić, ale myślę, że mamy mocny zespół i damy radę. Jest szansa na wywiezienie punktów z Anglii. Co mam wam innego powiedzieć, każdy piłkarz chce wygrać każdy mecz.

Sześć punktów po trzech meczach – będzie zadowolenie?

Średnio. Nie no, dziewięć punktów.

Jak podchodzisz do spotkania z Robertem Lewandowskim?

Wiele będzie można od niego czerpać. Najlepszy napastnik na świecie. Fantastycznie będzie go zobaczyć na treningu. Jak się porusza, jak szuka pozycji, jak strzela, co robi. I w meczu tak samo, na żywo, bo na co dzień ciężko pojechać na jego mecz, a tak będę miał okazję podpatrywać go, grając z nim w jednej drużynie. A jeśli chodzi o walkę o miejsce w składzie, to będę robił wszystko, żeby dostać szansę, ale nie oszukujmy się: nikt nie jest w stanie wygrać jakiejkolwiek rywalizacji z Lewandowskim.

Jest jakiś piłkarz, na którym się wzorujesz?

Od każdego można coś wziąć, coś podkraść. Moim idolem od małego był Cristiano Ronaldo, ale to inna specyfika piłkarza.

Czyli dlatego Włochy!

Rozgryźliście mnie.

Tylko, że mówią, że on ma wrócić do Realu.

No dobra, to najwyżej ta Hiszpania.

Chyba, że ktoś będzie musiał zastąpić go w Juventusie.

Nic dodać, nic ująć. Śmieję się. CR7 i Lewym można się inspirować, Benzemą tak samo, choć to jeszcze inny typ snajpera. Wiadomo, jak jest Liga Mistrzów i grają topowe zespoły, to przyjemnością jest obserwować zawodnika, który gra na twojej pozycji.

Narodziny synka cię zmieniły?

Wydoroślałem, ale jeśli chodzi o zachowanie w szatni, to nic się nie zmieniło. Dalej lubię się pośmiać, pożartować, ciężko jest się całkowicie przetransformować w kogoś innego. A jeśli chodzi o dom, to jest inaczej, mamy cały czas co robić – bawić się, obserwować jak mały rośnie, teraz już zaczął biegać. Piękne momenty, cieszę się, że mogę być ojcem. Jak na piłkarza jestem dość młody, w końcu mam 24 lata, ale nie jest to żaden problem. Wszystko fajnie się układa.

Stawiasz sobie jakiś cel bramkowy na ten sezon ligi greckiej? Na razie masz dziewięć trafień, w minionym sezonie miałeś jedenaście.

Na pewno chciałbym pobić wynik z minionego roku, ale jako drużyna mamy gorszy okres, gorzej punktujemy. Czasami mamy takie mecze, że potrafimy bardzo fajnie grać piłką, ale w ostatnich podaniach i dośrodkowaniach brakuje dokładności. Za mało stwarzamy sytuacji. Dużo musimy nad tym pracować. W minionych sezonach goli było mnóstwo, teraz jest ich trochę mniej, ale musimy podnieść się z tego gorszego momentu.

Puszczałeś już może chłopakom w szatni białostockie disco-polo?

Nie, mamy chłopaków od didżejki. Puszczają swoje hity, czasami zapuszczą też coś greckiego. Ciężko się tego słucha, ale trzeba to zaakceptować.

ROZMAWIAŁ WOJCIECH PIELA i ADAM KOTLESZKA

Fot. Newspix

Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Lyczmański o kontrowersji z udziałem Josue: Warto, żeby kibice poznali przepisy

Adam Lyczmański, ekspert programu „Liga+ Extra” wziął na tapet kontrowersje z meczu Widzewa Łódź z Legią Warszawa. Były sędzia pozytywnie ocenił pracę Szymona Marciniaka, jego asystentów oraz sędziów z wozu VAR. – Trzeba sobie zadać pytanie, czy to było celowe zagranie Josue? Nie było, piłka go parzyła, uciekał od kontaktu. Decyzja była słuszna, warto, żeby kibice zapoznali się z przepisami gry – powiedział w programie „Canal+ Sport” były sędzia. Adam […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Niesłowny jak John van den Brom

John van den Brom, holenderski magik z Lecha Poznań, nie ma ostatnio dobrej passy. Nie dość, że w kilka tygodni zrujnował cały kapitał społecznego zaufania zbudowany przez swojego poprzednika, że pod jego wodzą mistrz Polski prezentuje się kiepsko i nierówno, że zalicza paskudny falstart w lidze, że balansuje nad przepaścią w europejskich pucharach, to jeszcze Holender okazuje się być człowiekiem deczko niesłownym.  Po meczu ze Śląskiem Wrocław miał udzielić wywiadu reporterowi Żelkowi Żyżyńskiemu […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Asysta Żurkowskiego na wagę wygranej Fiorentiny. Kolejny babol Radu [WIDEO]

Szymon Żurkowski udanie wrócił do Fiorentiny – w pierwszym występie w Serie A po wypożyczeniu do Empoli środkowy pomocnik pojawił się na boisku jako rezerwowy i zaliczył asystę przy zwycięskim golu strzelonym przez Rolando Mandragorę. Znów skompromitował się bramkarz Ionut Radu. Radu w poprzednim sezonie znacząco przyczynił się do utraty scudetto przez Inter Mediolan, bo zawalił bramkę w spotkaniu z Bologną, Nerazzurri polegli i ostatecznie zostali wyprzedzeni w tabeli przez AC Milan. Po sezonie Rumun […]
14.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Liga Minus – Stal Mielec śmieje się z Ekstraklasy

Kto śmieje się najgłośniej? Cwaniak, który niedzielną wieczorową porą odpala Ligę Minus.  Kowal Janiak Białek Prowadzi Paczul. Powiemy prawdę. I tylko prawdę. Zapraszamy. 
14.08.2022
Anglia
14.08.2022

Conte vs Tuchel. Na boisku 2:2, ale czy w oktagonie też byłby remis?

Thomas Tuchel kontra Antonio Conte na Fame MMA? Halo, Wojtek Gola, jeśli oglądałeś derby Londynu to spróbuj zorganizować taką walkę. Między szkoleniowcami wrzało przez cały mecz. Nie panowali nad swoimi emocjami. Po końcowym gwizdku zamiast sobie podziękować, postanowili raz jeszcze rzucić się na siebie, a w konsekwencji obaj dostali po czerwonej kartce.  Cóż to były za emocjonujące derby Londynu! Wydawało się, że Chelsea na luzie ogra Tottenham, bo długimi fragmentami […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Raków chciał wyjść z roboty po dziesięciu minutach

Co wydarzyło się w Częstochowie? Nie mamy pojęcia. Czy to mityczny pocałunek śmierci, może klasyczne zlekceważenie rywala albo zbyt szybko zdobyte bramki ustawiły mecz? Raków strzelił Jagiellonii dwa gole w dziesięć minut. Goście wyglądali przez większość meczu niezwykle mizernie. A mecz kończy się remisem. Jagiellonia, graliście w to kiedyś? – chciało zapytać się po pierwszych dziesięciu minutach, kiedy Raków w banalny sposób zdobył dwie bramki i pomyślał sobie chyba, […]
14.08.2022
Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
tibijczyk
tibijczyk
1 rok temu

Widać, że jest szczerze zadowolony z powołania. Przydałaby się konkurencja o miejsce trzeciego i czwartego napastnika. Powodzenia!

Piotr Staruchowicz
Piotr Staruchowicz
1 rok temu

Donald matole, twój rząd obalą kibole!

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
1 rok temu

a ten skąd się urwał?

Father Teddy
Father Teddy
1 rok temu

legenda głosi że jakiś piłkarz, dawno temu, nie chciał pokazać się z tzw. “najlepszej strony”. Co to kurła jest za zwrot?

qdlaty81
qdlaty81(@qdlaty81)
1 rok temu
Reply to  Father Teddy

Piłkarze mają najlepsze.dupy. To może od dupy strony…?

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Kosecki „Nasza Pani” lubi to:)

Ziomal Stary
Ziomal Stary
1 rok temu
Reply to  Father Teddy

…ale w czym problem? Przeciez kazdy doskonale wie ze mowi o tym ze chce sie dobrze zaprezentowac, dobrze wypasc pilkarso na treningu i meczu (jak zagra). Po co sie czepiasz skoro wiesz o co mu chodzi?

Robert
Robert
1 rok temu

Jakiego 4go przecież Tten drewniak z Herthy jest do odstrzału tak jak kiedyś Teodorczyk

Kacpiuchna
Kacpiuchna
1 rok temu

Pięknych czasów dożyliśmy. Gość gra w lidze greckiej, zaraz może być w Serie A i… nikogo to specjalnie nie rusza.

Piotr
Piotr
1 rok temu
Reply to  Kacpiuchna

Kiedyś Polak strzelał po 30 bramek w lidze greckiej, w pucharach też ładował wszystkim… I też selekcjonerów to nie ruszało.

Tomasz
Tomasz
1 rok temu
Reply to  Piotr

O Warzychę ci chodzi? On akurat jak na kadrę przyjeżdżał to gówno pokazywał. Zawodnik formatu klubowego. Kadra go mentalnie przerastała.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Bo go rzucali polscy genjusze myśli szkoleniowej(Strejlu, Lazarek i kij wie kto jeszcze) na każdą pozycję tylko nie na taką jak grał w klubie.. Nie pamiętam już ktory geniusz myśli trenerskiej stwierdził że Jacek Ziober mu nie pasuje do koncepcji bo… jest za szybki.. No kurwa takie ananasy były w tych pięknych latach 90tych

znafca
znafca
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Jakbyś był napastnikiem i nasi geniusze myśli szkoleniowej wystawiali cie na boku pomocy to też byś gówno pokazywał…

Iris
Iris
1 rok temu
Reply to  Kacpiuchna

A co to jest liga grecka? Dwa kluby na poziomie i reszta gówno na poziomie eklapy.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu

Widać że chłopak nie ma fiubzdzu w głowie. Dobry wywiad

piniu
piniu
1 rok temu
piniu
piniu
1 rok temu
eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 rok temu

Pewnie to zależne od taktyki, ale jednak Jurek powoływał 3 napastników, a nie czterech jak Sousa. Na czwartego przy obecnej formie reszty – może faktycznie mieć to czwarte miejsce.

Rozumiem, że winą Brzęczka było to, iż go nie widział w ogóle, ale ja też go nie widzę będąc szczerym.

Powołaliśmy 4 napastników tylko dlatego, że 3 podstawowych nie zagra i trzeba było kogoś dorzucić, jednocześnie nie odrzucając tamtych. Dlatego padło na Świderskiego, bo w najgorszej możliwej sytuacji (trenerzy nie puszczają dodatkowo Milika i Piątka) – to mamy chociaż napastnika, który gra i coś strzela. Niemniej sądzę, że w sytuacji gdy pewny byłby występ wszystkich naszych najlepszych, to nie dość, że nie byłoby czwartego napastnika, to nawet jeśliby był to prędzej by tam wylądował jakiś Bartosz Białek, na zachętę i jako realnie rozwojowy zawodnik.

Także nie dorabiałbym mordy akurat w tym temacie Brzęczkowi. A jeszcze dodatkowo na początku coś tam nadal kopał Wilczek. I wiem, byłym słabym selekcjonerem, ale wiem jak gra Świderski i miałby ciężary. Teraz też ma. Bo jak mówię, ten chłopak moim zdaniem jeśli wszyscy będą legalnie dostępni to już u Sousy powołania nie dostanie, nawet jeśli będzie 4 napadziorów branych do składu. Jestem niemal pewien, że gdyby była pewność iż mogą jechać Lewy, Piątek, Milik – to czwartego albo by nie było, albo byłby nim Białek. I tak z 70% pewnością uważam, że w obecnej sytuacji i Brzęczek by go wziął. Bo przy ryzyku zostawania bez napastnika lepiej mieć ogranego niż chłopaka, którego się chciało wziąć na czwartego do brydża.

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 rok temu

Nie mogę edytować.

„Powołaliśmy 4 napastników tylko dlatego, że 3 podstawowych nie zagra i trzeba było kogoś dorzucić, jednocześnie nie odrzucając tamtych.”

miało być, że całkiem prawdopodobne, iż trzech nie zagra, a że na pewno nie. Zabezpieczenie.

treneiro
treneiro
1 rok temu

z piątkiem oczywiście trzeba dać sobie juz spokój ,co do Milika mam mieszane uczucia wiec czemu nie miałby Świderski dostać szansy?sousa ma rację powołując 4 napadziorow bo oprócz lewego reszta niepewna