Paulo Sousa zawitał do Polski. Na początek obejrzy mecze Pucharu Polski

Jan Piekutowski

02 marca 2021, 12:14 • 1 min czytania

Reklama
Paulo Sousa zawitał do Polski. Na początek obejrzy mecze Pucharu Polski

Dzięki informacjom Piotra Koźmińskiego wiemy, ze Paulo Sousa jest już w kraju. Portugalczyka czeka wizyta na dwóch meczach Pucharu Polski, a także prawdopodobna wizyta w ośrodku w Opalenicy. WP Sportowe fakty informują również, że 50-latek w piątek lub niedzielę ogłosi powołania na najbliższe mecze reprezentacji. 

Reklama

Pierwszym starciem, na które pojedzie selekcjoner, będzie pucharowe spotkanie między Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa. Podopieczni Dariusza Żurawia zmierzą się z zawodnikami Marka Papszuna już dzisiaj o godzinie 20:30.

W meczu wystąpić ma Tymoteusz Puchacz, którego wielu ekspertów przymierza do reprezentacji.

W następnych dniach Sousa uda się na stadion Legii Warszawa, która w Pucharze Polski podejmie Piast Gliwice. Następnie Portugalczyk pojedzie na stadiony innych drużyn PKO Ekstraklasy. Zanim bowiem podejmie decyzję, co do powołań, chce obejrzeć kilka meczów rodzimej ligi.

Ostatnim celem wizyty selekcjonera ma być obejrzenie ośrodka w Opalenicy, gdzie kadra będzie stacjonowała przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy. Zanim jednak reprezentacja pojedzie na Euro, czekają ją eliminacje do Mistrzostw Świata. Od 25 do 31 marca Biało-czerwoni rozegrają trzy spotkania. Naszymi rywalami będą Węgry, Andora oraz Anglia.

Reklama

Fot.Newspix

Jan Piekutowski

Angielski łącznik

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Media o przyszłości Lewandowskiego. Taką dostał propozycję

Jakub Radomski
0
Media o przyszłości Lewandowskiego. Taką dostał propozycję
Ekstraklasa

Wdowik nie gra przez warunki wypożyczenia? „Nie mogę powiedzieć nie”

Braian Wilma
0
Wdowik nie gra przez warunki wypożyczenia? „Nie mogę powiedzieć nie”

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”