Czy Luka Zahović to zły piłkarz? Nie, to nie jest zły piłkarz. Jakość widać u niego gołym okiem. Czy Luka Zahović idzie ścieżką Michalisa Maniasa? Nie, nie jest nawet blisko, na pewno nie będzie ligowym memem. Ma swoją cegiełkę w tym, że Pogoń jest tak wysoko. Problem z Zahoviciem polega na tym, że spodziewano się po nim nie cegiełki czy dwóch, trzech, a że będzie przodownikiem pracy.

Czas zacząć wymagać więcej od Zahovicia

W minionym sezonie najlepszym snajperem Pogoni został Buksa, choć grał tylko jedną rundę. Jesienią z Buksa w składzie mimo zawstydzających porażek z Wisłą i Koroną na koniec rundy – Wisła przełamała z Pogonią serię dziesięciu porażek – Pogoń finiszowała na trzecim miejscu.

Wiosną, bez Buksy, Pogoń punktowała dramatycznie.

Nie chcemy spłycać ich problemów tylko do braku napastnika, ale jednak wymowne – mniej bramek strzelał tylko lecący na łeb na szyję ŁKS. Zbieranina w Koronie strzelała więcej. To zawstydzający bilans drużyny, która mierzyła w puchary i która mogła spokojnie liderować po jesieni.

Próbowano w tym czasie na ataku Maniasa, Benyaminy, Frączczaka, Cibickiego, Turskiego. Wychodziło to mocno różnie, trudno mieć choćby większe pretensje do Frączczaka, robił co mógł, ale to nie jest moment, w którym mógłby roznosić w pył ligowych rywali.

Największym rozczarowaniem był oczywiście Manias, bo trzeba pamiętać, że ten napastnik nie został wyciągnięty z kapelusza. Pogoń ma dobry skauting, podchodzi do zagadnienia rzetelnie, to nie polecanki menadżerów i dwa mecze w InStacie. Przy Maniasie brano pod uwagę styl jego grania, liczono, że idealnie odnajdzie się w lidze. Wymowne przecież nawet, że dostał trzyletni kontrakt. To był długofalowy projekt. Miał jeden z najwyższych kontraktów w klubie. Ale jego gra była żartem – ostatecznie strzelił, ale samobója. Niebywała porażka. Jedyna dobra wiadomość związana z Grekiem, to że udało się go pozbyć.

Ten sezon Pogoń zaczęła od atakowania Frączczakiem, próbowania na szpicy Cibickiego, a także opowiadania, że mógłby tam też wystąpić Gorgon, choć Gorgon mówił, że tam grać nie lubi.

W końcu wylądował konkretny napastnik. Luka Zahović.

Zawodnik, który mimo, że w momencie przyjścia do Szczecina miał ledwie 24 lat na karku, zdążył już strzelić 74 gole w lidze słoweńskiej. Zawodnik, który z Mariborem grał w Lidze Mistrzów, strzelił tam bramkę Sportingowi, a łącznie w pucharach miał 21 spotkań. Zawodnik już po debiucie w reprezentacji Słowenii. Zawodnik, który konsekwentnie, w każdym z ostatnich czterech sezonów, strzelał przynajmniej dziesięć ligowych bramek, a potrafił i mocno tę liczbę przeskoczyć, zostając dwukrotnie królem strzelców ligi słoweńskiej. Facet z Mariborem kilkukrotnie sięgał też po tytuł mistrza kraju, więc miał dać ten mental zwycięzcy.

Luka Zahović jako transfer obroniłby się w każdym klubie w Polsce. Mógłby przyjść jesienią do pucharowego Lecha, mógłby zostać wyciągnięty do Legii. Zarazem piłkarz wciąż w dobrym wieku, mogący jeszcze marzyć o tym, że jak wystrzeli w Pogoni, to coś jeszcze z tego dla niego wyniknie. Na pewno nie ktoś do odcinania kuponów, szukania ostatniego kontraktu. O wierze Pogoni też mówi fakt, że podpisali z nim kontrakt aż do 2024 roku. To był transferowy skalp. Zahović dostał dyszkę na plecy. Jarosław Mroczek mówił o tym transferze:

„To jeden z piłkarzy, którzy byli obserwowani przez nas od dłuższego czasu. Robiliśmy drobne podchodziki, ale kiedy regularnie grał, były tak duże oczekiwania finansowe, że nie było o czym mówić. Dopiero zmiana trenera spowodowała, że podejście samego zawodnika trochę się zmieniło. Nowy trener przestał na niego stawiać, było dużo łatwiej”.

Przypomina nam się trochę transfer Tudora do Rakowa. Tudor, w normalnych warunkach, byłby dla częstochowian niedostępny. Musiały się złożyć zupełnie niepiłkarskie kwestie, żeby rozważył Raków. Tak samo w przypadku Zahovicia i Pogoni.

Należy to podkreślić: Pogoń ściągają Słoweńca ściągała piłkarza z półki, do której aby doskoczyć, musiały pojawić się szczególne uwarunkowania.

Wobec kogo wymagać, jeśli nie wobec kogoś takiego?

Mieliśmy wobec jego początków sporą dozę wyrozumiałości, bo przecież chłop wjechał do Pogoni w trakcie sezonu. Potrzeba czasu na aklimatyzację, wyczucie kolegów, taktyki Runjaica. Ale czas mija, była po drodze cała przerwa przygotowawcza, natomiast Zahović ma problem, by na ten moment wyskoczyć z rangi ligowego dżemiku, względnie stanów średnich.

Liczbowo, jeśli chodzi o konkrety, Zahović ma dwa gole i dwie asysty. Ale przyjrzyjmy się tym liczbom pod lupą.

Asysta z Lechią to klasyczna historia w stylu: ktoś podaje na metr, a potem idzie laga w okienko z czterdziestu metrów. Zahović zgrał piłkę Gorgoniowi we wczesnej fazie akcji, potem Gorgon poszedł sam, by zakończyć wszystko sławnym podaniostrzałem.

Asysta z Podbeskidziem waży więcej, bo tutaj Zahović powalczył ciałem w polu karnym, potem dobrze dograł do Benedyczaka.

Bramki? Do pustaka z metra, dobijając strzał Hostikki. Umiał się znaleźć, wiadomo, no ale nie przesadzajmy.

Lepsze jest uderzenie głową w meczu z Wartą Poznań – sytuacyjnie, kierunkowo do siatki. Trzeci metr, czyli na razie w lidze Zahović trafia tylko z najbliższej odległości.

Poza tym jest honorowe trafienie w pucharowym meczu z Piastem. Tam wykorzystał zamieszanie w polu karnym i uderzył z około dziesiątego metra.

Rzuca się w oczy, że jeśli chodzi o liczby, to poza kuriozalną asystą z Lechią, wszystko wypracował przeciwko beniaminkom. Więcej u niego jednak zmarnowanych okazji.

Ujmijmy to tak: Benedyczak miał się od Zahovicia uczyć. I na pewno ma się czego nauczyć, bo piłkarsko Zahović umie więcej. Ale dorobek bramkowy ten sam, tylko Benedyczak wypracował go w znacznie mniej minut. W dodatku jego gol z Rakowem to dużo większa klasa wykończenia niż cokolwiek, co do tej pory zaprezentował Zahović.

Słoweniec nie strzelił bramki w lidze od 455 minut. To sześć meczów – z czego pięć w wyjściowym składzie – i większość meczu z Wartą.

Zahović łącznie w lidze zaliczył 966 minut, co przełożyło się na 19 strzałów. I to jest zastanawiająca statystyka. Wiadomo, to jest statystyka sucha, można ją sobie nabić byle jakimi uderzeniami z dystansu, pewnie Boakye jakby mu pozwolić, przebiłby Zahovicia w trzy mecze. Zdecydowanie wolimy tych, którzy szukają rozegrania, niż strzału z każdej pozycji, który potem okazuje się gloryfikowaną stratą. Ale jednak interesujące, że napastnik Pogoni, przecież czołowej ekipy w lidze, a pod względem samej liczby strzałów jest za Masourasem z Górnika, Grzesikiem z Warty. W samej Pogoni więcej próbują Kucharczyk (aż 33 strzały), Gorgon, Drygas, Sebastian Kowalczyk. Wiadomo, dochodzi to, że byli w drużynie wcześniej, niemniej można się zastanawiać, czy do problemu z jego wykończeniem, nie dochodzi pełna umiejętność wykorzystania jego możliwości. On miał być żądłem, na nim miał spoczywać ciężar strzelania.

Zahović ma technikę, ma inteligencję w grze, umie przytrzymać piłkę. Ale naszym zdaniem w Szczecinie mają prawo wymagać od Zahovicia więcej. Pogoń wpadła w lekki dołek – odpadła z Piastem, tylko zremisowała z nim w lidze, przegrała z Wisłą Kraków. Na własne oczy, na przykładzie Brown Forbesa, Portowcy mogli się przekonać jak napastnik może dać coś z niczego. Zahović nie został sprowadzony do sklejania akcji, tylko do tego, by robić na ataku różnicę. Być gwiazdą tego zespołu. A moment jest taki, że w drużynie nikt nie boi się mówić o mistrzostwie, chcą tego, wiedzą jaka jest historia Pogoni i trofeów. Widzą, jaka otworzyła się szansa. Wystrzał formy Zahovicia – czy raczej gra na miarę oczekiwań? – jest tym, czego Pogoń potrzebuje. To tutaj, patrząc po skład Pogoni, są spore rezerwy.

Fot. FotoPyK

Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Kolejny mundialowy dreszczowiec? Piękna sprawa, to się nie nudzi

Fernando Santos do trzeciego meczu w grupie podszedł na luzie. Skoro Portugalczycy wygrali dwa poprzednie spotkania i z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że wystarczy im to do zajęcia pierwszego miejsca, pomajstrował przy składzie. W porównaniu do starcia z Urugwajem wymienił sześciu piłkarzy, w tym niemal całą ofensywę – tu miejsce w jedenastce utrzymał jedynie Cristiano Ronaldo. I o ile po kilkunastu latach kariery Portugalczyka nie dziwi nas sam fakt braku odpoczynku dla 37-latka […]
02.12.2022
Weszło
02.12.2022

Mit „garra charrua” wiecznie żywy. Urugwaj wraca do domu

Urugwaj wygrał, ale przegrał. Bilans bramkowy wyrasta na najmocniejszą kartę w talii, bo kolejna ekipa została wyeliminowana za sprawą goli, a nie różnicy punktów. La Celeste zabrakło jednej bramki. „Garra charrua” to niezłomność. To wola walki nawet, kiedy nie idzie, a może przede wszystkim wtedy. To siła, która pozwala postawić się mocniejszym. To spryt, która pomaga przechytrzyć niesprzyjający los. To duch zwycięstwa. To dosłownie „pazur Charrua”, od nazwy plemienia zamieszkującego Urugwaj dawno, dawno temu, […]
02.12.2022
Suche Info
02.12.2022

Gvardiol: Real Madryt to największy klub na świecie. Chciałbym tam grać

Co kilka dni od rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze pojawiają się różne doniesienia na temat możliwych kierunków transferowych Josko Gvardiola. 20-latek w tym tygodniu był już łączony m.in. z Chelsea. Teraz pojawia się temat Realu Madryt. Obrońca RB Leipzig zabrał głos w tej sprawie. Chorwat został zapytany o potencjalne przejście do Królewskich przez dziennikarzy z projektu Relevo. – Real Madryt to największy klub na świecie. Kto wie, może kiedyś będę mógł […]
02.12.2022
Piłka nożna
02.12.2022

Ile zrobił Michniewicz, by zasypać lej po bombie w środku pola i dlaczego za mało?

Dzisiaj na Weszło wylądowała duża analiza gry Grzegorza Krychowiaka autorstwa Szymona Janczyka. Szymon w swoim stylu powyciągał wiele statystyk, które obnażają tego piłkarza i prowadzą do jasnego wniosku – w środku pola mamy lej po bombie. Oczywiście nie tylko za sprawą Krychowiaka, bo gra (albo próbuje grać) tam też Krystian Bielik, ale o ile Bielik wciąż jest przyszłością tej kadry i jakąś obietnicą choć trochę sympatyczniejszego jutra, o tyle po Krychowiaku nie ma się […]
02.12.2022
Suche Info
02.12.2022

Prezes Niemieckiej Federacji (DFB) zapowiada zwołanie sztabu kryzysowego

Odpadnięcie Niemiec z mundialu w Katarze po fazie grupowej będzie miało swoje konsekwencje. Prezes DFB – Bernd Neuendorf przekazał mediom, że zwoła posiedzenie sztabu kryzysowego w związku z odpadnięciem reprezentacji z mistrzostw świata. Dla Niemców to już drugi mundial z rzędu, podczas którego nie są w stanie awansować do 1/8 finału. W 2014 roku nasi zachodni sąsiedzi byli mistrzami globu. Cztery lata później także odpadli z turnieju po fazie grupowej. Wówczas zajęli […]
02.12.2022
Suche Info
02.12.2022

Kolejne zatrzymanie w sprawie „milionowej szkody” w PZPN

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w czwartek kolejną osobę związaną w przeszłości z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Chodzi o Andrzej P., kierującego firmą Lagardere Sports Poland (wcześniej znaną jako SportFive). Przez 25 lat (do 30 lipca 2022 roku) pośredniczyła ona przy podpisywaniu większości umów przez PZPN. Czynności śledczych są związane z potencjalną szkodą 1 mln zł, na jaką mieli narazić związek w 2014 roku m.in. członkowie zarządu i były […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Kolejny mundialowy dreszczowiec? Piękna sprawa, to się nie nudzi

Fernando Santos do trzeciego meczu w grupie podszedł na luzie. Skoro Portugalczycy wygrali dwa poprzednie spotkania i z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że wystarczy im to do zajęcia pierwszego miejsca, pomajstrował przy składzie. W porównaniu do starcia z Urugwajem wymienił sześciu piłkarzy, w tym niemal całą ofensywę – tu miejsce w jedenastce utrzymał jedynie Cristiano Ronaldo. I o ile po kilkunastu latach kariery Portugalczyka nie dziwi nas sam fakt braku odpoczynku dla 37-latka […]
02.12.2022
Weszło
02.12.2022

Mit „garra charrua” wiecznie żywy. Urugwaj wraca do domu

Urugwaj wygrał, ale przegrał. Bilans bramkowy wyrasta na najmocniejszą kartę w talii, bo kolejna ekipa została wyeliminowana za sprawą goli, a nie różnicy punktów. La Celeste zabrakło jednej bramki. „Garra charrua” to niezłomność. To wola walki nawet, kiedy nie idzie, a może przede wszystkim wtedy. To siła, która pozwala postawić się mocniejszym. To spryt, która pomaga przechytrzyć niesprzyjający los. To duch zwycięstwa. To dosłownie „pazur Charrua”, od nazwy plemienia zamieszkującego Urugwaj dawno, dawno temu, […]
02.12.2022
Piłka nożna
02.12.2022

Ile zrobił Michniewicz, by zasypać lej po bombie w środku pola i dlaczego za mało?

Dzisiaj na Weszło wylądowała duża analiza gry Grzegorza Krychowiaka autorstwa Szymona Janczyka. Szymon w swoim stylu powyciągał wiele statystyk, które obnażają tego piłkarza i prowadzą do jasnego wniosku – w środku pola mamy lej po bombie. Oczywiście nie tylko za sprawą Krychowiaka, bo gra (albo próbuje grać) tam też Krystian Bielik, ale o ile Bielik wciąż jest przyszłością tej kadry i jakąś obietnicą choć trochę sympatyczniejszego jutra, o tyle po Krychowiaku nie ma się […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

LIVE: Awans Serbii czy Szwajcarii? Rezerwowa Brazylia wygra?

Witajcie na piątkowej relacji LIVE. Dziś szykują nam się naprawdę fajne meczycha, bo nic nie jest jeszcze w pełni rozstrzygnięte. Ani w grupie H, ani G. Najpierw o 16:00 zagrają Ghana z Urugwajem (zapewne o 2. miejsce), a także pewna awansu Portugalia z Koreą Południową. O 20:00 zobaczymy zaś starcie Szwajcarii z Serbami o wysokiej temperaturze i mecz Brazylii z Kamerunem. Zapraszamy.
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Modlitwa o piłkę nożną

Dziennikarz: „Gramy z Francją już w niedzielę”. Piotr Zieliński: „To do kościoła z rana, pomodlić się i będzie dobrze”. Dziennikarz: „W Dosze nie ma kościołów rzymsko-katolickich”. Zieliński: „Ale w Polsce ich nie brakuje”. Co prawda jest w tym dialogu drobna nieścisłość, bo w Katarze stoi pozbawiony zewnętrznych symboli chrześcijańskich Kościół Matki Bożej Różańcowej, ale sens pozostaje ten sam – mistrzostwa świata to jedna wielka msza.  Diego Maradona junior przyznał kiedyś, […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Wygrać z mitem. Czy Serbowie znowu wybiorą piękną śmierć?

Bitwa na Kosowym Polu zaczęła się w XIV wieku, według historyków toczyła się maksymalnie kilka dni, ale dla Serbów nie skończyła się nigdy. Trwała w reprezentacyjnej szatni przed meczem z Brazylią. Trwała w drugiej połowie spotkania z Kamerunem. Będzie trwać dzisiaj w starciu ze Szwajcarią, którego stawką jest awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Kosowe Pole to kotlina. Długa na 85 kilometrów, szeroka maksymalnie na 15 kilometrów. Ciągnie się wzdłuż rzeki […]
02.12.2022
Liczba komentarzy: 2
Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Rudnicki zakłada złoty łańcuch i rapuje
Rudnicki zakłada złoty łańcuch i rapuje
1 rok temu

Napastniku! Strzelaj bramki! Musisz to robić! Tego wymagamy!
I wpadliśmy na to pół roku po twoim przyjściu!

Max
Max
1 rok temu

Szrot