W czerwcu tego roku Lionel Messi zdmuchnie z tortu trzydzieści cztery świeczki. Po wczorajszym wieczorze jest już jasne, że urodzinowego toastu raczej nie wzniesie, nalewając sobie szampana do uszatego pucharu za triumf w tegorocznej Lidze Mistrzów. Licznik zwycięstw w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach świata zatrzymał się sześć lat temu na czwórce, a trzeba pamiętać, że jego dwie pierwsze wygrane w Champions League to jeszcze pierwsza dekada XXI wieku.

Coś się skończyło i prędko nie wróci

Gdyby wtedy, w 2011 roku, wśród rozśpiewanych Hiszpanów świętujących na Wembley, zakreślić taki scenariusz na najbliższe dziesięć lat – byłoby trudno w to uwierzyć. Argentyńczyk wjeżdżał już wówczas na najwyższe obroty. Wchodził na ścieżkę prowadzącą do tytułu najlepszego piłkarza w historii. Jako wciąż dość młody zawodnik poprowadził Barcelonę do kolejnych triumfów – ledwie chwilę wcześniej przecież był członkiem ekipy kompletującej sekstet, teraz najlepszym zawodnikiem i strzelcem Ligi Mistrzów. Wydawało się, że cała Katalonia ma świat u stóp, rozpoczyna się epoka jej niepodzielnej dominacji. Zaczyna się era Messiego, w której miejsce na topie będzie na stałe zajęte.

I tak właściwie było, w indywidualnych rankingach, gdzie kasował całą konkurencję, w indywidualnych nagrodach, gdzie rywalizował tylko z Cristiano Ronaldo. Dokładał kolejne tytuły, zwycięstwa, gole, asysty. Nawet kadrę trzy razy doprowadził do finału dużej imprezy.

Ale w Lidze Mistrzów w finale zameldował się już tylko raz. Barcelona wygrała turniej w sezonie 2014/15. Raz na dziesięć lat pomiędzy 2011 a 2021 rokiem. Tylko raz.

LEO MESSI? OFIARA DYLETANTÓW

Zaczęliśmy od Messiego, bo to jest najbardziej uderzające. Najlepszy piłkarz w historii. Gość dostarczający rokrocznie kilkadziesiąt goli i asyst. Dominator na murawie, ale przede wszystkim gość, który od razu wznosi też na inny poziom cały zespół. Rozwija piłkarzy obok siebie, daje im miejsce, obsługuje podaniami. Co więcej – jest diabelnie istotny dla całego klubu. Dziś niechętni Argentyńczykowi mogą mu wyliczać, ile w Barcelonie zarobił, jakie kontrakty podpisywał. Ale Katalończycy te pieniądze zarabiali właśnie za sprawą magika z Rosario. To on ściągał na stadion tłumy z całego świata, to o możliwość transmitowania jego strzałów i dryblingów zabijały się telewizje.

Wydawało się, że jedyną robotą dla klubu jest po prostu utrzymać go w drużynie. Reszta zrobi się sama.

I robiła się sama, naprawdę długo, zwłaszcza w okresach, gdy Barcelona potrafiła jeszcze stawiać na dobre konie. Momenty wielkości się mnożyły – maszynka Pepa Guardioli będzie wspominana jeszcze długo po zakończeniu kariery przez hiszpańskiego szkoleniowca. Ale przecież po niej nastąpił tercet MSN, gdy Messiemu dołożono do towarzystwa dwóch innych genialnych piłkarzy z Ameryki Południowej. Problem polega na tym, że wszystko, co w Barcelonie dobre, działo się w przede wszystkim w pierwszej połowie minionej dekady. Od 2015 roku jest już tylko gorzej, a od 2017 roku i odejścia Neymara – po prostu źle. I trudno się pozbyć wrażenia, że Messi pada tu po prostu ofiarą dyletantów u steru.

JAK MOŻNA BYŁO ROZTRWONIĆ TAMTEN POTENCJAŁ?

Jest jasne, że po odejściu takiego szkoleniowca jak Pep Guardiola, klub potrzebuje czasu, by się odgruzować. Zwłaszcza, że często odejście fachowców tej klasy wiąże się po prostu z zakończeniem pewnego cyklu. Guardiola, ale też choćby Klopp czy w pewnym okresie Jose Mourinho, wiedzieli, że nie da się cały czas wygrywać z tymi samymi zawodnikami, wykonując tę samą pracę. Dlatego nie ma sensu Barcelony winić za lata 2012-2014. Po pierwsze – bo jednak, to cały czas był okres wielkości. Barcelona odpadła w półfinałach z Chelsea, potem z Bayernem, najgorszy był sezon 2013/14, gdy wyleciała o jeden etap wcześniej, z Atletico. Do tego oczywiście doszedł tytuł mistrzowski w sezonie 2012/13, no i co najważniejsze – zgranie paczki na sezon 2014/15.

Ten ostatni triumf Barcelony w Lidze Mistrzów pokazał, że da się przebudować w rozsądny sposób, by nadal optymalnie wykorzystywać usługi najlepszego piłkarza świata.

Zerknijmy zresztą na składy z finału w 2011 i 2015 roku:

2011: Valdes- Alves, Mascherano, Pique, Abidal – Busquets, Xavi, Iniesta – Villa, Messi, Pedro (z ławki Puyol, Keita, Afellay).

2015: Ter Stegen – Alves, Mascherano, Pique, Alba – Rakitić, Busquets, Iniesta Messi, Suarez, Neymar (z ławki Xavi, Pedro, Mathieu).

Dla kibica Barcelony to może być wręcz traumatyczne przeżycie – powrót do czasów, gdy Abidala podmieniał Alba, gdy za Villę wjeżdżał Suarez, gdy klub trafiał z takimi nazwiskami jak Neymar. Już nawet po lekturze składów widać, jak to wszystko przez lata spsiało, na wszystkich poziomach. Przybyło spektakularnych wtop transferowych, gdy Barcelona wydawała potężne pieniądze na nazwiska, które nigdy nie spłacały się swoją grą. Przybyło absurdalnych transferów wychodzących, z pozbyciem się Suareza na czele. Ale i akademia dostarczała wychowanków niższej jakości, i ci, którzy w klubie pozostali obniżali loty.

Plejada trenerów, którzy przewinęli się w tym okresie przez Katalonię to już zupełnie inna kwestia. Ale równie bolesna dla kibiców.

PÓŁ DEKADY ROZCZAROWAŃ

Dzisiaj internet zalały echa wczorajszej kompromitacji z PSG. Z PSG, które musiało się obyć bez jednej ze swoich największych gwiazd, które połowę ubiegło roku spędziło na urlopie. Ale nie deprecjonujmy drużyny, która ma w składzie Kyliana Mbappe, to prawdopodobnie godny następca Messiego i Ronaldo, jeśli chodzi o wieloletnią dominację na szczytach futbolu. Skupmy się na Barcelonie. Już teraz dochodzą do mediów hasła o niesnaskach pomiędzy zawodnikami – obrażać się mieli m.in. Griezmann z Pique. Ta drużyna jednak… po prostu nie funkcjonowała. Nie istniała jako zbiorowość.

I trzeba tu dopisać – jak wiele razy w ostatnich latach, gdy Barcelona coraz częściej wyglądała jak karykatura samej siebie sprzed lat. Ekipa, która przecież specjalizowała się w starciach o wysokim stężeniu gatunkowym – by spojrzeć choćby na klasyki z Realem – teraz coraz częściej się gubi, gdy presja jest choć odrobinę wyższa.

Żeby nie być gołosłownym – w złotej erze między 2009 a 2015 rokiem, Barcelona wygrała 8 z 14 ligowych klasyków, przegrała tylko 3, ograła też Królewskich w półfinale Ligi Mistrzów sezonu 2010/11. Pole Realowi oddawała jedynie w Pucharze Króla, gdy temperatura spotkań była jednak nieco niższa. Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów – dokładnie dziesięć lat trwało kompletowanie czterech triumfów.  W tych dziesięciu edycjach, Barcelona raz odpadła w 1/8, raz w ćwierćfinale, pozostałe cztery razy dochodziła do półfinału.

Jak to wszystko wygląda surrealistycznie z dzisiejszej perspektywy. Ostatnie pięć edycji?

2015/16 – ćwierćfinał z Atletico Madryt

2016/17 – ćwierćfinał z Juventusem, wcześniej o pół włosa od odpadnięcia z PSG

2017/18 – ćwierćfinał z Romą

2018/19 – półfinał z Liverpoolem

2019/20 – ćwierćfinał z Bayernem

No i teraz też raczej Barcelona do 1/2 finału się nie doturla. To, co kiedyś było podłogą, dzisiaj jest sufitem. To, co kiedyś było atutem – doskonała gra w meczach z największymi – teraz jest piętą achillesową.

Z WYSOKIEGO KONIA

Ktoś powie – normalne dzieje. Manchester United po zakończeniu kariery przez Sir Alexa Fergusona nie podniósł się do dzisiaj, a przecież to też była ekipa na regularne wygrywanie wszystkich najważniejszych rozgrywek świata. Rywalizacja jest tak duża, tempo jest tak potężne, że AC Milan, który wczoraj wydaje się gigantem na skalę Europy, a nie tylko Włoch, nagle boksuje się gdzieś w środku tabeli Serie A. A potem nagle, bo przyjściu Zlatana Ibrahimovicia, leci w odwrotnym kierunku. Liverpool, który przedwczoraj był memem, potem bije krajowe rekordy podczas dwóch sezonów morderczego wyścigu z Manchesterem City.

Z Barceloną pewnie jest podobnie, coś się skończyło, prędko nie wróci. Problem Katalończyków polega na tym, że wciąż w klubie jest Leo Messi. Wciąż występuje u nich najlepszy piłkarz w historii. Ronaldo opuścił United, pisał swą legendę dalej tam, gdzie akurat rozpoczynał się cykl wielkich triumfów. Leo stał się zakładnikiem Barcelony, a już dobitnie było to widać ubiegłego lata.

Teraz jeszcze może tego nie widać, nie możemy tego odpowiednio uchwycić. Ale po latach futbolowi eksperci będą się spierać – czy Messi nie powinien odejść na szczycie, jakoś tuż po Neymarze, bo Barcelona nie mogła mu już niczego więcej zaoferować? Bo z nią już nie miał szans na te największe, najbardziej medialne triumfy? Jordana pamiętamy z Bullsów, nie z Washington Wizards.

Katalonia jest na kursie, by stać się dla Messiego Washingtonem Wizards.

Fot.FotoPyK

Inne sporty
18.08.2022

ME w Monachium. Nowicki wyszarpał złoto, a Sułek srebro! Tylko Fajdka szkoda…

Miano pięciokrotnego mistrza świata stawia w roli faworyta na mistrzostwach Europy, ale nawet Paweł Fajdek ma prawo mieć gorszy dzień. Polak zakończył rywalizację w konkursie młociarzy poza podium. To była zła wiadomość – ale dobrą zapewnił Wojciech Nowicki, który sięgnął po złoty medal. Na koniec dnia srebro dołożyła jeszcze Adrianna Sułek, która nie tylko wygrała walkę z większością rywalek, ale i kontuzją! Mogliśmy mieć pewne wątpliwości, co do występów polskich biegaczy i biegaczek. Wiedzieliśmy, […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Manchester United chce sprowadzić Yannicka Carrasco

Manchester United zalicza kiepskie wejście w sezon, dlatego klubowi z Old Trafford nie brakuje motywacji, by pozyskać nowych zawodników. Tym razem Czerwone Diabły wyraziły zainteresowanie Yannickiem Carrasco. Belg był ważnym piłkarzem Atletico w ostatnich dwóch sezonach. Najlepiej prezentował się na lewym wahadle. Przede wszystkim imponował grą do przodu, często czarował dryblingami, natomiast to nie powinno dziwić, ponieważ w przeszłości 29-latek występował na skrzydle. W poprzednim sezonie ligi […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Papszun: Sędziowanie było dziś skandaliczne

Raków Częstochowa ograł dziś Slavię Praga 2:1, ale w spotkaniu nie zabrakło kontrowersji. Sędziowie w kilku przypadkach pomylili się na korzyść czeskiej drużyny. Marek Papszun odniósł się do kwestii sędziowania podczas konferencji pomeczowej: – Sędziowanie było skandaliczne. Trzeba być ślepym, żeby dostrzegać te „spalone” przy mijankach, wydumane faule, kiedy Ivi mógł wychodzić sam na sam. Brak VAR-u jest niepojęty. To absurd. Delegaci potrafią się przyczepić […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Lech już prowadzi. Znów trafia Velde [WIDEO]

Lech Poznań właśnie rozgrywa mecz z F91 Dudelange i już prowadzi 1:0. W 6. minucie Kolejorz zdobył pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Autorem gola był Kristoffer Velde, który w tegorocznych eliminacjach do europejskich pucharów zaliczył już trzecie trafienie. Wcześniej zdobywał po golu w meczach rewanżowych z Vikingurem i Karabachem Agdam. Tym razem bardzo przytomnie zachował się w polu karnym. Wykorzystał bierność rywali i zaskoczył bramkarza gości. Wcześniej zmarnował […]
18.08.2022
Weszło
18.08.2022

Oni centrostrzałem, Raków Lopezem i Tudorem

To nie był typowy dzień w pucharowej robocie. Raków tym razem stracił gola. Po raz pierwszy w tegorocznych eliminacjach. Po raz drugi – biorąc pod uwagę mecz, bo jednostkowo: czwarty – jego bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki. Mimo to ekipa Marka Papszuna ugrała dobry wynik ze Slavią Praga. 2:1. Ale czy na tyle dobry, by nie mieć obaw przed rewanżem? No cóż – niekoniecznie. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że „Medaliki” powinny wyciągnąć z tego […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Złodzieje zabrali zegarek Robertowi Lewandowskiemu, ale już został odzyskany

Skradziono zegarek Roberta Lewandowskiego, ale już został odzyskany. Przed dzisiejszym treningiem reprezentant Polski doświadczył przykrego zdarzenia. Pod ośrodkiem treningowym FC Barcelony dwójka złodziei zabrała Robertowi Lewandowskiemu zegarek, ale sprawców zamieszania udało się złapać i odzyskano wartościowy przedmiot. Podobno wartość tego zegarka wynosi około 70 tysięcy euro. „Sport” podał informacje, że Polak wyruszył za sprawcami samochodem i policja zapewniła piłkarzowi bezpieczeństwo. „Mundo Deportivo” dodaje, […]
18.08.2022
Weszło
25.07.2022

Zawiłości kontraktowe kością niezgody. Barcelona wypycha De Jonga, a ten chce zostać

Kto by się spodziewał, że do tak niecodziennej i świadczącej o beznadziejnej organizacji klubu sytuacji może dojść na tak wysokim poziomie, w związku z piłkarzem wycenianym na kilkadziesiąt milionów euro? Barcelona koniecznie chce sprzedać Frenkiego de Jonga, a Holender za wszelką cenę chce zostać, by odzyskać swoje pieniądze. Jeśli zmieni barwy klubowe, prawdopodobnie nigdy ich już nie zobaczy.  Mieliśmy w futbolu mnóstwo przypadków, gdy piłkarze buntowali się przeciwko klubowi i żądali transferu, ale pracodawca nie chciał […]
25.07.2022
Weszło
21.07.2022

„Solidarity payment” na przykładzie transferu Roberta Lewandowskiego

Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony oznacza, że sporo pieniędzy spłynie do polskich klubów, w których występował w przeszłości kapitan reprezentacji Polski. Varsovia, Delta Warszawa, Legia Warszawa, Znicz Pruszków i Lech Poznań – to kluby, których dotyczy ta kwestia. Porozmawialiśmy z Joanną Misiewicz,  głównym managerem PZPN, który zajmuje się zagranicznymi transferami. Okazuje się, że sprawa jest złożona i w pierwszej kolejności należy przejrzeć sterty dokumentów w Mazowieckim i Wielkopolskim Związku Piłki […]
21.07.2022
Weszło
16.06.2022

„Dziadzia” wpadł na chwilę i napisał upragniony epilog

Kończy się pewna era. Dani Alves nie będzie już piłkarzem Barcelony, mimo że wyrażał chęć do przedłużenia współpracy. Ta sprawa wśród kibiców „Dumy Katalonii” wywołała niemałe poruszenie, część z nich krytykuje decyzję klubu. Czy słusznie? Cóż, argumentów nie brakuje, choć da się odnieść wrażenie, że do głosu za bardzo dochodzi sentyment. Brazylijczykowi stuknęło 39 wiosen, a klub tej wielkości to jednak nie jest rodzinny biznes. Oj, ileż było szydery, […]
16.06.2022
Weszło
12.06.2022

Hiszpanie ograli Czechów i wskakują na pierwsze miejsce w grupie

Na La Rosaleda w Maladze oglądaliśmy mecz, którym Hiszpanie i Czesi oficjalnie zakończyli sezon. Czerwcowe mecze w Lidze Narodów bywają ciężkostrawne, ale ten był naprawdę dobry i do pewnego momentu trzymający w napięciu. Oba zespoły starały się zaprezentować coś ekstra swoim kibicom i wybić się ponad przeciętność i zmęczenie. Lepsi okazali się gospodarze, ale goście z pewnością nie nabawili się takim spotkaniem kompleksów. Ba, wypada pochwalić ich za ambitną grę. Zganimy […]
12.06.2022
Weszło
06.06.2022

Mateu Lahoz. Sędzia, który kontrowersje wzbudza nie od dziś

Mateu Lahoz nie przyznając Ukrainie ewidentnego rzutu karnego w finale barażowego meczu z Walią o mundial, wzburzył piłkarski świat. W przypadku tego sędziego to nie pierwszyzna. Hiszpańscy arbitrzy są chyba najgorsi w Europie, przynajmniej z krajów najbardziej rozwiniętych piłkarsko, a spośród nich najwięcej kontrowersji wzbudza właśnie urodzony w Algimia d’Alfara 45-latek.  Lahoz to najbardziej irytujący typ pana z gwizdkiem. Nie tylko często się myli, ale do tego jest teatralny w swoich reakcjach i lubi być […]
06.06.2022
Weszło
02.06.2022

Najlepsze momenty Garetha Bale’a w Realu Madryt

Po dziewięciu latach, z przerwą na roczne wypożyczenie do Tottenhamu, kończy się przygoda Garetha Bale’a w Realu Madryt. Przygoda ciężka do zdefiniowania, bo pełna piłkarskich sukcesów, ale też spadków formy, kontuzji i przede wszystkim kontrowersji wokół samego piłkarza. Walijczyk oficjalnie ogłosił, że kończy swoją przygodę z madryckim klubem i jeszcze nie zdecydował, co dalej zrobi ze swoją karierą. Wypada więc przypomnieć sobie jego najlepsze momenty w barwach Realu. Oczywiście jego pobyt w Hiszpanii […]
02.06.2022
Liczba komentarzy: 47
Subscribe
Powiadom o
guest
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Skany ledwonia
Skany ledwonia
1 rok temu

Flaga Barcelony i Katalonii opuszczona do połowy kija od szczotki , to nie będzie dobry rok dla fanów Barcelony , oj nie .Tu już nic nie pomoże , pozostala rewolucja . Tymczasem pewien redachtior juz zamawia karton szczotek drucianych

piniu
piniu
1 rok temu
Reply to  Skany ledwonia

Futbolnie moze mi nic wiecej zaoferowac

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  piniu

Stano o plagiat może oskarżyć.. Czekaj czekaj 🙂

Romano
Romano
1 rok temu
Reply to  Skany ledwonia

Kto zacny pójdzie do klubu wydojonego do cna .Może gdyby nie pandemia ktoś by dosypał grosza ale w tej sytuacji inwestowanie to ryzyko mimo że marka znaczna . Może inaczej jeszcze być ciekawiej ze względów politycznych i Madryt zechce wykorzystać okazję na zepchnięcie ostoi Katalonii na margines .

Edward Potok
Edward Potok
1 rok temu
Reply to  Romano

No i dosyć. Mieli swoje 5 minut (które trwało 10 lat) i tyle. Jak na swoją wcześniejszą historię to i tak ponad stan. Ja jak zaczynałem oglądać LM to 'raczej’ o Walencji było głośniej.
Pytanie tylko czy spadną tak nisko jak Milan i United.

salata1992
salata1992
1 rok temu

Tak to jest między innymi kiedy jakiś zawodnik staje się większy niż klub.

Mariano
Mariano
1 rok temu

Pytanie kto dotychczas był czyim zakładnikiem.

Last edited 1 rok temu by Mariano
Kutalończyk
Kutalończyk
1 rok temu

Stanęło mi przyrodzenie. Mogę na kija założyć flagę Barcy i spuścić się do połowy masztu?

Weathers
Weathers
1 rok temu
Reply to  Kutalończyk

Byle byś nie skończył jak Barça sięgając tylko 1/4 masztu.

Deportivo_A'laWieś
Deportivo_A'laWieś
1 rok temu

PSG musieliby rządzić idioci, żeby ściągnąć Messiego i sprzedać Mbape. Ale to się może stać, bo szejk idzie w propagandę i robienie dymów.

Edward Potok
Edward Potok
1 rok temu

Miejsce Mbappe jest w Madrycie i jest tylko kwestią czasu kiedy tam wyląduje by wokół niego zbudowano nowy Real.
Ma kontrakt do czerwca 2022 więc wychodzi na to, że to ostatnia chwila by go sprzedać.

Szczepek
Szczepek
1 rok temu
Reply to  Edward Potok

A po co miałby tam iść? Gra u siebie w kraju, jego obecny klub jest w stanie przebić pensję oferowaną przez każdy inny klub, na tę chwilę PSG to zespól lepszy niż Real więc szansa na wygranie czegoś większa.

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy
1 rok temu
Reply to  Edward Potok

Mbappe już powiedział, że nie przedłuży kontraktu z PSG, czyli najpóźniej 2022 w Madrycie, ale pewnie to będzie lato tego roku. Słuszny kierunek, zwłaszcza dla kogoś zakochanego w Królewskich.

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
1 rok temu

Po co nbappe ma przejść do Kurewskich?

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 rok temu
Reply to  Yannick_Abalo

Żeby móc częściej spuszczać wpierdol Barcelonie, wczoraj było widać że mu się spodobało.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu

Nie leży się kopiącego… Niech no sie ksysio weźmie za te brzydkie słowa o jego klubie.. Stanoski gdzie jesteś 🙂

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  Edward Potok

A co kurwa oni niby grają? A może do wieczystej.. Piłeś? Nie pisz..

Edward Potok
Edward Potok
1 rok temu
Reply to  Lecę na piwo

Nic nie grają, a co to ma do rzeczy? To nadal Real i tam jest miejsce Mbappe.

Tylko Wielki Real Madryt
Tylko Wielki Real Madryt
1 rok temu

Maly klub, cieszą małe rzeczy. Hahhahahaha

Gonzo
Gonzo
1 rok temu

Dziwnym trafem ten czas posuchy Barcelony zbiegł się z czasem kiedy Leo zaczął stosowac ten swój chrakterystyczny pressing. Na pewnym poziomie po prostu nie przejdzie bronienie w 10 i czekanie na błysk jedenastego, zwłaszcza że tych przebłysków z czasem coraz mniej.

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 rok temu

Niby tak, ale trochę nie do końca. Leo to piłkarz wybitny, ale od dłuższego czasu cała drużyna jest mu podporządkowana. Nie umiesz podkulić ogona, to się w tym klubie nie odnajdziesz.

Jest to genialny piłkarz, ale też ostatnimi laty nic się od niego nie wymaga. Może sobie chodzić po boisku i na wypoczęciu strzelić wolnego jak na treningu, na świeżej nodze. Może ze 3 razy szarpnąć rajdzik, bo obrońca wraca na odcięciu, a Leo ostatnie 15 minut dłubał w nosie. Czasami odnajduje trochę dawnej radości z grania jak trafi się ktoś dobry do pary, czy trójki. Ale to znów krótkowzroczne, bo ci jego partnerzy „muszą grać”. Byle kontuzja i już zblazowanie i chodzenie.

W większości niezależnie jak ma się sytuacja – piłka mająca 10% szans powodzenia pójdzie do niego, niż 80% gdziekolwiek indziej. Cały zespół pracuje na jego gole i asysty. On oczywiście też masę bramek wypracowuje, ale trudno by było inaczej, skoro bez klepy z nim nie ma akcji Barcy.

W czasach gdy miał Iniestę, Xaviego i Busquetsa w formie to mógł rzeczywiście skupić się tylko na czarowaniu, bo środek pola w postaci tych trzech gości to był chyba najlepszy trójkąt w historii piłki. Mogliby ją utrzymywać z pół godziny na sześciu rywali, stąd też sukces Guardioli. I dopiero dodając do nich geniusz Messiego wychodziła mieszanka zabójcza, bo jak ten mikry czarodziej się wmieszał w te nudne popisy gry pozycyjnej – wychodziły cuda. Od dawna takiego luksusu już nie ma, a Messi gra to samo i wymaga tego samego od partnerów. Mimo, że gra na innej pozycji, że nie ma tego błysku i odejścia. Przerzucił to trochę na asysty i kreowanie, bo taka kolej rzeczy przy tym wieku, ale nadal dokłada się na tyle ile by się od niego wymagało. Stąd też ten centryzm wokół Messiego pozwala golić słabych i średnich rywali, raz na czas ograć kogoś poważnego, ale nie pozwala sięgać po inne trofea niż liga hiszpańska. Bo zawsze trafi się ktoś głodny, głodniejszy niż Leo i jedenastka idąca razem w jednym kierunku. A Barcelona to dziś Messi i zawodnicy których trenerzy i prezydenci próbują dopasować do niego. Nie tędy droga. Ten związek powinien się rozpaść wcześniej i dzisiaj Barcelona zapewne nie byłaby w tak średnim położeniu. Można zganiać na Bartomeu i zarządzanie, ale wypadałoby też zauważyć, że opieranie całego klubu na Messim przestawało działać już dobre 5/6 lat temu jak zaczął tracić partnerów do gry pod siebie. Więc jak teraz wraz ze starzejącym się i coraz słabszym piłkarzem miałoby być lepiej? Oczywiście to nadal geniusz, nadal klub jest w topie topów, ale przez te durnoty tracą te 5/10%, które potrzeba na bycie najlepszymi na świecie.

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu

Genialnym piłkarzem to on nie jest. Geniuszem ofensywy już prędzej (choć bez Xaviego, Iniesty i NBusquetsa to chłop niewiele nie osiągnął)
Messi zawsze był ograniczony. Zero pracy w defensywie, nieprzydatny w powietrzu, mistrz trałkowania i wp… się w zarządzanie klubem.

Tako Kryśka co by o nim nie mowić to zap…ł po całym boisku. Tak samo Lewy. I to są genialni piłkarze (a nie tylko „magicy” ofensywy). To oni ciągną zespół, to oni prą do sukcesów.
Lewy czy Kryśka to odpowiednicy MJ23, Messi to bardzo charakterem Hardena „po chooj będę bronił” przypomina.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Popieram. A teksty stylu że jak miał do pomocy takich zawodników jak Xawi Iniesta itd to mnie rozpierdalają.. No kurwa z nimi to by Fundambu też był gwiazda.. Swoje chłopak zrobił i wygrał. Szacun. Ale np charakterem i graniem na wkurwie to Krystyna go zjada. Nie tylko on..

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 rok temu
Reply to  Meister Yoda

Noe no bez jaj. Kumam, że modne jest teraz jechanie po nim, ale jeśli mówisz, że nie jest geniuszem piłki, to albo jesteś zwykłym trollem, albo chcesz wzbudzić kontrowersję, albo oglądasz Messiego od 5 lat i jesteś dzieckiem.

Ja mam wiele awersji do tego gościa, ale to jest kurwa magik piłki.Choć mam innych idoli, to żaden z nich tak nią nie operował jak właśnie Leo. I nie jest też „Zielińskim”, że ładnie wygląda z piłką przy nodze, tylko zawsze dawał konkrety.

Można mu zarzucić tylko to, że psychicznie nieraz nie dojeżdżał, że potrzebuje drużyny – ale kto nie potrzebuje, każdy potrzebue. Niemniej nie pierdolcie mi prowszę, że Messi jest przereklamowany. Bo to naprawdę top4 jaki biegał kiedykolwiek po boiskach.

Nie bądźmy zjebami i nie odejmujmy mu, bo po co. Ten gość za chwilę będzie miał 34 lata, wiek w którym większość wielkich było na emeryturce, a ten karakan nadal jest w topce. Nadal jest top10 najlepszych, choćbyśmy się zesrali. Może i jak powiedziałem, nie daje drużynie tego co powinien, ale „jak na siebie”.

Nie róbmy z niego jakiegoś frajera. Znajcie kurwa jego mać umiar w hejtach. Bo ja skrytykowałem troszkę karierę i grę Leo, ale tylko aby coś wskazać. A na pewno nie po co by mówić, że jest słabym piłkarzem. Bo z całym szacunkiem, ale takiego piłkarza długo nie będzie. I jak mówisz, że to nie jest geniusz piłki, to idź na najbliższy most, tylko żeby był odpowiednio wysoki i skocz. Nie powiem ci co sę stanie, nie sprawdzałem.

Jacek
Jacek
1 rok temu

Z jednym sie nie zgadzam. Messi moim zdaniem jest najbardziej utalentowanym pilkarzem w historii sportu, ale nie najlepszym. Jakich on niby zawodnikow rozwinal wokolo siebie?Raczej kariera pokazuje, ze jest jak Neymar. Nie przeskoczyl wymiany pokolen i nie udzwignal ciezaru. Messi zaczal spadac w dol po odejsciu starej gwardii Barcelony i po prostu nie przejal sterow. Nie w tym wielkiego dramatu. Kiedy Neymar stal sie kapitanem Brazylii byl zenujaco tragiczny. Po prostu nie mial predyspozycji. O jakich wielkich zawodnikach jeszcze kos kiedys slyszal, ze byli tak toksyczni jak Messi w szatni Barcy.Jaki inny wileki pilkarz odpuszcza pressing i nie stara sie kiedy druzyna dostaje 4 albo 8 bramek. Barca popelnila blad, bo pozbyla sie liderow druzyny, ktorzy pozwalali jemu blyszczec i liczyli, ze on sam sie stanie takim waznym zawodnikiem jakim byl Puyol lub Iniesta. Co on robil na treningach ostatnie lata skoro do tej pory marnuje szanse na gole i podania przekladajac na lewa noge w niekrzystnych sytuacjach. Po prostu ostatnie lata ten wielce utalentowany zawodnik spedzil w druzynie bez zawodnikow, ktorzy mogliby sie nim opiekowac.

Towarzisz Narbutt
Towarzisz Narbutt
1 rok temu

Do Przecwe(L)onych Warszawa go.

Tam przyjmują takie kaleki na odbudowę. Kapustka – Messi w ataku.

Duet na miarę najlepszych lat w PRL cwksu pod patronatem KC PZPR.

Edward Potok
Edward Potok
1 rok temu

Boli Wielka Legia, boli…

I dobrze, ma boleć! 🙂

Edward Potok
Edward Potok
1 rok temu

3 i pół.
W Lidze Mistrzów 05/06 rozegrał 300 minut.

Biały Kaktus
Biały Kaktus
1 rok temu

Ten cały artykuł jest moim zdaniem dość tendencyjny, ale to zdanie jest po prostu idiotyczne: „ Ronaldo opuścił United, pisał swą legendę dalej tam, gdzie akurat rozpoczynał się cykl wielkich triumfów.”. Ktoś kto to pisał nie wpadł na pomysł, że ten cykl wielkich triumfów w kolejnych miejscach rozpoczynał się z powodu przyjścia Portugalczyka? Kiedy CR przychodził do Realu to był on DUŻO gorszy od Manchesteru United…

Meister Yoda
Meister Yoda
1 rok temu
Reply to  Biały Kaktus

Ciszej bo Zakolec się zesr…a

marek
marek
1 rok temu
Reply to  Biały Kaktus

Nie licząc czasu od 2015 roku do dziś, to nie przypominam sobie sezonu z Messim i Lalusiem z madrytu żeby Real zdominował ligę, czy LM. Nawet jak Real wygrywał LM to mistrzostwo lądowało w Barcelonie. 7 mistrzostw od 2000r. Ronaldo co by nie mówić w Hiszpanii był cieniem Messiego i to zawsze porównywali jego do Messiego ale nigdy nie w drugą stronę. To oczywiście wybitny piłkarz( tak jak Lewy. Henry, Zlatan), ale nigdy nie będzie piłkarzem genialnym jak Messi. PS. nie kibicuje Ani Realowi ani Barcie.

PaQ
PaQ
1 rok temu

Piszcie sobie co chcecie w komentarzach typu: flaga Katalonii na kiju od szczotki itp… Ale ja powiem jedno: niezależnie od stylu w jakim Messi kończy przygodę w Barcelonie albo w ogóle z futbolem to dzień, w którym nie zobaczę już tego małego wielkiego piłkarza z dychą na koszulce Barcy będzie dla mnie jako kibica końcem pewnej epoki. Będzie to być może również koniec rozdzału dotyczącego mojej fascynacji grą Barcelony. Dla mnie pamiętającego czasy dobrej, lecz nie genialnej, FCB opieranej przez lata na takich graczach jak np. bracia De Boer, Abelardo, Kluivert czy Rivaldo, pojawienie się Messiego jako wsparcie innych legendarnych już wychowanków la Masii było jak powiew albo raczej eksplozja świeżości. Od tego momentu nic nie było juz takie jak wcześniej, odtąd zawsze będziemy stosować odniesienia do Barcy Messiego, Puyola, Xaviego i Iniesty. Dlatego cieszę się, że mogłem być tego świadkiem, delektować się wspaniałą grą wymienionych wirtuozów w jednej drużynie, podziwiać tiki takę i dominację, z jaką nigdy wcześniej żadna drużyna nie znęcała się nad rywalami na moich oczach. Zawsze będę to wspominał z nostalgią, dla mnie będzie to tak czysto po piłkarsku najlepsza ekipa jaką mogłem podziwiać na żywo (tzn. przed TV ;). Pojawią się inne wielkie drużyny, ale wątpię czy będzie można jeszcze lepiej grać w piłkę… I zdecydowanie nie zgadzam się z tymi, którzy piszą, że po co wymieniać 200 podań przed golem skoro można wymienić 3. Owszem można i tak, można nawet w ten sposób zdobywać trofea co zresztą pokazała Grecja na Euro 2004, ale czy dzisiaj ktokolwiek fascynuje się tamtą Grecją? Czy ktoś ma nad łóżkiem plakat (nie wiem czy jeszcze są plakaty)Grecji? Czy potrafimy wymienić jednym tchem cały skład Greków, z których pewnie żaden nie posiadał umiejętności dryblingu? Ja uważam, że solą futbolu są bramki i efektowna gra i dla mnie tamta Barca nie miała sobie równych. I dlatego mogę dzisiaj w tym trudnym dla blaugrany i Messiego czasie powiedzieć: DZIĘKUJĘ!

Cygan
Cygan
1 rok temu
Reply to  PaQ

Tyle, że pomiędzy Barceloną a Grecją istnieje jeszcze całkiem sporo innych systemów gry 😉

Andres Iniesta
Andres Iniesta
1 rok temu
Reply to  PaQ

Na pewno pomógł Barcy, wyniósł ja na poziom największych klubów. No może wcześniej zaczął to Ronaldinho.
W każdym razie ja z dzieciństwa (ur. 90′) nie pamiętam Barcy jako topowego klubu (mówiąc topowy mam na myśli sam szczyt). To Valencia dwa razy była w finale LM i to o niej myślało się jako o drugim klubie Hiszpanii na początku 21. wieku.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu
Reply to  PaQ

Wstawaj Stefan zesrales się.. Kurwa bo Barcelone w tv oglądałeś? Sukces w huj. No patrz slaba Grecja wg ciebie ale wygrała Euro a wielki Leo Pepsi chio chips Messi ni huja z reprazentacja wygrał.. Ja jebe ogrywanie Alaves czy innych pół amatorów to sztuka wg ciebie? A co większy turniej to leosia nie ma.. Krystyna cienką Portugalię sam do finalu ciągnął ale leo to musiało 4 na lektyce nosić..

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi
1 rok temu
Reply to  Lecę na piwo

Ronaldo dociągnął Portugalię do finału ME, a Messi dociągnął Argentynę do Finału MŚ…..

WieslawWojnar
WieslawWojnar
1 rok temu
Reply to  zenek_ze_wsi

Z tym ciągnięciem w obu przypadkach bym dyskutował. Portugalia wygrała EURO, bo tam był najlepszy kolektyw na tym turnieju (przecież taki Nani rozegrał równie dobry turniej jak CR7). Argentyna doczłapała do finału również ze względu na dyscyplinę. Obie drużyny były ciężkostrawne.

yogi lew
yogi lew
1 rok temu

Gość bez Xaviego i Iniesty nie wygrał nic poza Hiszpanią. W LM klapa w reprezentacji klapa.

Lino Gettieri vel wunderosiol
Lino Gettieri vel wunderosiol
1 rok temu

Messi najlepszy piłkarz w historii? Od dawna nie.

smarter
smarter
1 rok temu

„Najlepszy piłkarz w historii” wd kogo? Opłakanego kibica Barcelony , która znowu została zgwałcona w perfidny sposób? Najlepsi piłkarze w historii osiągają sukces na MŚ , Mesii na tych imprezach był turystą

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz(@krzysztof-reperowicz)
1 rok temu

Artykuł nie powinien być tylko o Messim, tylko o starej gwardii Barcelony. Zmarnowali to co mieli sprowadzając od kilku lat szrot jak na Barcelonę. Barcelona grała jeszcze do czasu aż się wszyscy zestarzeli.
P. S. Pozdrowienia dla wszystkich wyjących tu z nienawiści do drugiego człowieka, Messiego, jak by im matkę skrzywdził.

Robot
Robot
1 rok temu

Karakanowski jest wzrostem podobny do Stanowskiego?

M_09
M_09
1 rok temu

Puchar Króla. Temperatura wyraźnie niższa. Tak, szczególnie gdy w finale naprzeciwko jest Real. Pamiętam. Nawet nie oglądałem i do dziś nie znam wyniku. Ile tych finałów było?

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun(@bartek-kiezun)
1 rok temu

„Dominator na murawie, ale przede wszystkim gość, który od razu wznosi też na inny poziom cały zespół. Rozwija piłkarzy obok siebie, daje im miejsce, obsługuje podaniami”

Miał obok siebie Inieste i Xaviego to wygrywali wszystko potem jakimś dziwnym trafem było trochę trudniej. Zajebisty artykuł. Zajebiście urośli przy nim Dembele, Coutinho, Griezman. Dalej nie czytam.

Boguś(L)1919
Boguś(L)1919
1 rok temu

Tak to się kończy jak ogon zaczyna psem szczekać. Mesji był dobry jak miał dobrych pomagierów. Sam to może gola z karnego alawesowi walnąć a i tak krzysio wybuduje mu ołtarzyk. Oby to był koniec farsy i słuch po sterydziarzu zaginął.

kasztan
kasztan
1 rok temu

Streszczenie artykułu: jak przegrywają to Barca, jak wygrywają to Messi. Koniec artykułu można się rozejść.

Guess who
Guess who
1 rok temu

„Jordana pamiętamy z Bullsów, nie z Washington Wizards. Katalonia jest na kursie, by stać się dla Messiego Washingtonem Wizards.”

Może najpierw sprawdźcie, co Jordan grał w Wizards – bo porównanie jest delikatnie rzecz biorąc z dupy.