post Avatar

Opublikowane 24.01.2021 11:09 przez

Jan Piekutowski

Zaledwie tydzień po ostatnim meczu Manchesteru United z Liverpoolem, czeka nas powtórka. Podopieczni Jurgena Kloppa przyjadą na Old Trafford w ramach kolejnej rundy Pucharu Anglii. Nie będzie to jednak zwyczajny mecz, bo pierwszy raz od dawien dawna to nie oni będą faworytami. 

Gdy w minioną niedzielę oba kluby wybiegały na murawę podczas meczu Premier League, bukmacherzy bardziej cenili The Reds. Za ich zwycięstwo płacili mniej, niż w wypadku tryumfu podopiecznych Solskjaera. Różnica nie była gigantyczna, ale widoczna. Ekipa z miasta Beatlesów mogła stawiać się w roli tych, którzy muszą. Czerwone Diabły nadal pozostawały tymi, którzy mogą. Dzisiaj role się odwróciły.

Manchester United ogra Liverpool? Kurs 2.55 w Superbet!

Chociaż minęło tylko siedem dni, to Liverpool stracił swoją nie tak dawno niezagrożoną pozycję. Czasy, w których zawodnicy niemieckiego szkoleniowca są uważani za zdecydowanie lepszych niż piłkarze z Old Trafford, minęły. Prawdopodobnie niebezpowrotnie, bo skoro jedni utracili prymat, może to spotkać tych drugich. Wszystko wydaje się być jedynie kwestią czasu.

Jednocześnie nie można bagatelizować postępu, jaki wykonał Manchester United oraz hamulca ręcznego, który zaciągnął Liverpool. Doszło do sytuacji bezprecedensowej, w której to ci pierwsi są faworytami. Jasne, grają na własnym boisku, a to zawsze pewnego rodzaju premia, nawet w czasach, gdy mecze odbywają się bez udziału kibiców. Nie jest to jednak jedyny czynnik wpływający na to, że role się odwróciły.

Cenny pragmatyzm

Ole Gunnar Solskjaer nie stworzył z Manchesteru United ofensywnego potwora. Nie było takiej potrzeby. Czerwone Diabły prawdziwą kanonadę w tym sezonie urządziły tylko raz, bezlitośnie lejąc Leeds United w derbowym starciu. Wówczas wychodziło im wszystko, a na dodatek Pawie grały beznadziejnie w defensywie. Skończyło się na absurdalnym 6:2. Ale poza tym?

Od czasu derbowego starcia, zagrali siedem meczów ligowych. Nie przegrali żadnego, remisując zaledwie dwa razy – z Leicester City oraz Liverpoolem. Bilans bramek w tym okresie? Siedem strzelonych, cztery stracone. Bez szaleństw, bez kanonady, chociaż wynik i tak zawyża remis z Lisami (2:2). Solskjaer wykształcił u swoich podopiecznych niebezpieczny dla rywala pragmatyzm. W sezonie, w którym mało kto ma ochotę i siłę, aby rzucić się rywalowi do gardła, jest to niezwykle cenna broń.

Manchester United zachowa czyste konto w Derbach Anglii? Kurs 4.03 w Ewinner!

Czerwone Diabły grają bardzo spokojnie, w niektórych przypadkach wręcz statycznie. Używają stosunkowo mało siły, aby zdominować spotkanie. Zaczęli preferować grę krótkimi podaniami, budowanie akcji przez Paula Pogbę i Bruno Fernandesa stało się normą. Należy jednak zauważyć, że ich sukces jest w coraz mniejszym stopniu uzależniony od Portugalczyka. Ostatni raz bezpośredni wkład w wynik miał podczas starcia z Aston Villą, gdzie skutecznie egzekwował rzut karny. Wcześniej było to nie do pomyślenia, jeśli 26-latek nie wskrzesił ognia, mało kogo było na to stać. Teraz jest inaczej.

Odpowiedzialność w Manchesterze United została rozdzielona między kilkunastu zawodników. W bieżącym sezonie aż 13 zawodników wpisywało się na listę strzelców, z czego czterech czyniło to co najmniej pięciokrotnie. Lista pewnie byłaby bardziej obfita, gdyby nie to, że Czerwone Diabły wyzbyły się bezwzględnej chęci sforsowania bramki rywala.

Cierpliwie czekają na najmniejszy błąd, a gdy ten nadchodzi, wykorzystują go z kliniczną precyzją. Daleko im do szaleństwa Leeds United, daleko do zapalczywości Manchesteru City, a jednocześnie bardzo daleko do nieskuteczności Liverpoolu.

Pistolet na wodę

Ostatnie Derby Anglii dały wyraz nie tylko temu, że to mecze obliczone na małą liczbę zdobytych bramek, ale też podały w wątpliwość siłę ofensywny Liverpoolu. Zremisowane 0:0 starcie na Anfield było kolejnym kamyczkiem do ogródka ofensywnego tercetu Kloppa. Ani Salah, ani Mane, ani Firmino, nie byli w stanie zrobić sztycha, by przebić mur złożony z defensywy Manchesteru United.

Derby Anglii bez bramek w regulaminowym czasie gry?! Kurs 10.52 w Ewinner!

Dwoili się i troili, mieli większe posiadanie piłki, więcej razy oddawali strzały. Byli jednak zupełnie bezproduktywni i ostatecznie to Czerwone Diabły stworzyły sobie bardziej dogodne sytuacje, które jakimś sposobem obronił Alisson. O ile jednak jest to jakkolwiek wytłumaczalne w meczach tej rangi, o tyle Liverpool ma ostatnio problem z pokonaniem Fulham, Newcastle United albo innego Burnley. Coś ewidentnie się wypaliło, a jeśli nie wypaliło to bardzo mocno zacięło.

Zawodnicy The Reds zawodzą nie tylko w kwestii wykończenia, które można próbować tłumaczyć rozkojarzeniem, brakiem formy, złą dyspozycją dnia, refleksem bramkarza. Jasne, Origi powinien był pokonać Nicka Pope’a, ale uderza fakt, że sytuacja Belga nie była efektem pracy całego zespołu, ale błędem Bena Mee, defensora Burnley. Gdyby nie to, Liverpool miałby tylko jedną dogodną szansę – z ostrego kąta próbował Mo Salah.

Nie da się ukryć, że to trochę mało biorąc pod uwagę fakt, że ekipa z Anfield grała z rywalem nastawionym tylko i wyłącznie na defensywę. Zabrakło nie tylko konkretów, ale też zrozumienia między piłkarzami. Roberto Firmino, który do tej pory rozumiał się doskonale z każdym piłkarzem przebywającym na placu, zaczął zachowywać się tak, jakby nie chciał asystować. Trent Alexander-Arnold podejmuje irracjonalne decyzje i podaje wzdłuż boiska, często w aut. Thiago – który miał być reżyserem gry – również nie potrafi dogadać się z kolegami. Jego przerzuty kończą pod nogami rywala, gdyż żaden z podopiecznych Kloppa nie spieszy do zagrania. The Reds dopadł marazm, a wyjście z niego prowadzi przez bardzo ciemny las. Przedarcie się może być trudne, wszak zawodnicy już teraz wyglądają jak wyprute lalki.

Przemęczenie

COVID i kontuzje sprawiły, że niemiecki szkoleniowiec był czasami zmuszony do grania dwójką defensywnych pomocników w miejscu środkowych obrońców. Na ostatnie Derby Anglii desygnowany do gry został Xherdan Shaqiri, regularnie szanse dostaje James Milner, próbowano też Nata Phillipsa, który niekoniecznie poradził sobie w Stuttgarcie. Liverpool po prostu nie ma kim grać.

Zawodnicy pierwszego składu są przemęczeni, nie tylko pod względem fizycznym, ale też psychicznym. Mohamed Salah, który mecz z Burnley miał potraktować jako oczyszczenie, musiał wejść z ławki, by ratować wynik. Zawiódł, jego strzał obronił Pope, co tylko nakręca spiralę narzekania wokół Egipcjanina. Zmarnował już szanse z Newcastle i Southampton, ostatniego gola wpakował przeciwko Crystal Palace w grudniu 2020. Od tamtej pory koniec, basta, nie ma strzelania. Nie jest to może jeszcze przypadek Timo Wernera, ale 28-latkowi też przydałoby się po prostu kilka chwil odpoczynku, by móc się odblokować. Problem w tym, że nie ma kto za niego grać.

Divock Origi zawiódł, Takumi Minamino nigdy nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, zaś Shaqiri nieprzypadkowo był przyspawany do ławki, nawet wtedy, gdy nie odnosił kontuzji. Diogo Jotę czeka jeszcze długa rekonwalescencja, Harvey Elliott siedzi na wypożyczeniu, Ryana Kenta sprzedano Rangersom. Klopp nie ma dla Egipcjanina żadnego zmiennika, tak samo jak nie ma dla Fimirno czy Mane, którzy zawodzą w stopniu równym Salahowi.

Prowadzi to do niebezpiecznej sytuacji, w której wiele drużyn po prostu przestało się Liverpoolu bać, tak samo jak kiedyś Manchesteru United. Niewykluczone, że to tylko chwilowa sytuacja i niebawem The Reds wprowadzą swoją lokomotywę na właściwe tory, lecz pewnym jest, iż nikt na Anfield Road nie czuje się teraz komfortowo.

I bukmacherzy też to widzą. Dlatego ich faworytem na dziś jest Manchester United.

Fot.Newspix

Opublikowane 24.01.2021 11:09 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
1 miesiąc temu

Jako kibic MU to liczę na to, że uda się jakieś trofeum w tym roku zdobyć. Chociaż jeśli United skończą sezon w TOP3 i w rezultacie zagrają znów w LM to będę bardzo zadowolony. Byłem sceptyczny wobec Solskjaera, też pisałem „Ole Out!” ale zaczynam się do niego przekonywać.

zibi
zibi
1 miesiąc temu

„Doszło do sytuacji bezprecedensowej” gdzie tu brak precedensu? Może w ostatnich kilku latach, ale szanujmy się

Staszek Krzysztowski
Staszek Krzysztowski
1 miesiąc temu
Reply to  zibi

Zibi TOP!

Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021