post Jan Mazurek

Opublikowane 13.01.2021 15:30 przez

Jan Mazurek

Bywało, że od gry Korony Kielce za jego kadencji bolały zęby. Uczestniczył w powolnym demontowaniu Banda Świrów, nie uczył się polskiego, a klub zapewnił mu tłumacza, który do swoich obowiązków podchodził – lekko mówiąc – ze sporą fantazją, co dodatkowo utrudniało Pachecie, bo to o nim mowa, kontakt ze świętokrzyską szatnią. Na stanowisku Hiszpan wytrwał niecały rok i został pożegnany bez większego żalu. Od tego czasu minęło jednak kilka lat, a kariera Juana Jose Rojo Martina potoczyła się tak, jak chyba nikt na polskiej ziemi nie spodziewał się, że może się potoczyć. Latem ubiegłego roku 52-letni szkoleniowiec sensacyjnie wprowadził Elche do La Liga i choć nie dane było mu poprowadzić zespołu ze wschodu Półwyspu Iberyjskiego w elicie, to w myśl zasady, że co się odwlecze, to nie uciecze teraz otrzymał szansę pracy w SD Huesca. 

***

To urocze success story. W Polsce na zawsze będzie stanowił ciekawostkę. Przejął zespół po charyzmatycznym Leszku Ojrzyńskim i nie za bardzo umiał do niego trafić. Największym problemem była bariera komunikacyjna. Nie znał polskiego i nawet nie zamierzał się do uczyć, a klub zapewnił mu tłumacza, dla którego była to pierwsza praca w piłce nożnej. Efekt był komiczny. Śmialiśmy się z konferencji prasowych, na których Pacheta przedstawiał swoje teorie, do których tłumacz podchodził bardzo lekko. Ot, weźmy parę kwiatków.

Pacheta: – Ten zespół jest przygotowany i ma warunki, żeby grać piłkę kombinacyjną.
Tłumacz: – Ten zespół jest przygotowany i ma wielką szansę, żeby grać grę totalnie odpowiednią do ich stylu, w jakim chcemy grać.
Pacheta: – Nie patrzę na wiek.
Tłumacz: – U mnie nie ma wieków.
Pacheta: – Uważam, że mamy w tej chwili dwóch lewych obrońców, którzy gwarantują wysoką jakość.
Tłumacz: – Uważam, że w tym momencie mamy dwóch obrońców lewoskrzydłowych dobrych.

Podobnie wyglądało to na treningach, więc siłą rzeczy Pacheta nie miał łatwo z trafieniem do swoich podopiecznych.

Pacheta nie mówił po polsku i nigdy nie zgodzę się, że przekaz jest taki sam. Nawet, jeśli tłumacz byłby najlepszy, jeśli starałby się najbardziej na świecie, dawał z siebie absolutnie wszystko, to zawsze będzie to niepełne i nie tak trafiające, jak w przypadku bezpośredniego przekazu we własnym języku – opowiadał Artur Lenartowski.

Tym bardziej, że po jego Koronie nie było widać żadnego ciekawszego pomysłu. Nie było ani wesołej, ani smutnej piłki, ani przesadnie defensywnej, ani przesadnie ofensywnej, najzwyczajniej w świecie nie było jakiegoś konkretnego stylu. Skończyło się bezbarwnym utrzymaniem i pożegnaniem się z Kielcami. Pacheta zdobywał średnio 1,26 punktu na mecz. Zastąpił go Ryszard Tarasiewicz, który na prawo i lewo opowiadał, że Hiszpan zostawił mu kiepsko przygotowany fizycznie zespół.

KORONA KIELCE POKONA CHROBREGO GŁÓGÓW – KURS 2.27 W TOTALBET

***

O tamtym okresie rozmawiamy z Kamilem Sylwestrzakiem, który pod wodzą Pachety zaliczył bardzo przyzwoity sezon z solidnymi liczbami – 33 mecze, 3 gole, 4 asysty.

Pacheta objawiał umiejętności, po których mógłbyś powiedzieć, że stać go na trenowanie klubu w La Liga?

Objawiał talenty zdolnego trenera. Wspominam go naprawdę pozytywnie, jako bardzo dobrego trenera. Przede wszystkim kiedyś to był świetny piłkarz, więc czuł klimat, czuł piłkę, dawał nam wiele trafionych wskazówek. Przekazał mi dużo wiedzy, dzięki której łatwiej mi się grało. Ach, no i jego umiejętności piłkarskie. Dalej to miał, nawet mimo wieku, dało się odczuć, że grał na wysokim poziomie.

Jaki to typ trenera?

Wybuchowy. Inna sprawa, że u nas dzieliła go z szatnią bariera językowa, więc też ciężko to oceniać, bo przez tłumacza nigdy nie będzie to przekazane tak jak wynikałoby to naturalnie. Pacheta nie mógł zachowywać się swobodnie. Nawet jak krzyczał do nas w języku hiszpańskim, to słowa traciły swoją wagę, kiedy brał się za nie tłumacz, który przecież nie jest zobligowany do tego, żeby oddawać ton szkoleniowca, więc naturalnie nie był w stanie oddać wszystkiego jeden do jednego. Myślę więc, że w Hiszpanii, w swojej ojczyźnie, gdzie wszyscy go rozumieją, mógł łatwiej skomunikować się z zespołem i lepiej oddać swój impulsywny charakter. Jest żywy, energiczny na linii, w szatni. Wesoły, kiedy trzeba, ale kiedy się zagotował, to dało się to odczuć. Jak wielu Hiszpanów.

Miał o tyle trudno, że Korona nie zapewniła mu dobrego tłumacza.

Mieliśmy jednego tłumacza, Toniego, do którego nie powinniśmy mieć za wiele pretensji. Kwestia dotarcia. To była jego pierwsza praca jako tłumacza w piłce nożnej, musiał się pewnych rzeczy nauczyć, ale na żadnym poziomie nie powiedziałbym, że coś źle tłumaczył. Nie, wprost przeciwnie, tylko nie wiedział, czy spolszczać wszystko dosłownie. Jak trener przeklinał, to on naturalnie zastanawiał się, czy to przekazać, czy przemilczeć, czy ubrać innymi słowami. Z czasem złapał rytm.

Jakiego stylu gry oczekiwał od was Pacheta? Rozpadała się Banda Świrów, graliście coraz przeciętniej.

Trudno powiedzieć, czy graliśmy słabiej niż za czasów trenera Ojrzyńskiego, bo przecież za jego czasów zaliczyliśmy bardzo słabą końcówkę, stąd też przyszła zmiana szkoleniowca. Pacheta skupił się głównie na tym, żeby nie tracić goli. Pracowaliśmy nad defensywą i nad skutecznym kontratakiem. Na tym opierał się nasz styl.

Przyjęła się opinia, że Juan Jose Rojo Martin jest szkoleniowcem ukierunkowanym na defensywę, raczej pragmatycznym niż romantycznym. 

Zależało mu na wynikach. Nie wchodziła w grę żadna tiki-taka. I nie wiem, czy było to spowodowane naszymi ograniczeniami i materiałem ludzkim, z jakim przyszło mu pracować w Kielcach, czy taki ma styl w każdej ekipie, którą prowadzi, ale faktycznie pragmatyzm dominował w jego działaniach. Oczekiwał, że będziemy tracić mniej bramek, a z przodu bazowaliśmy głównie na dośrodkowaniach. Stąd też dużo goli i asyst bocznych obrońców.

Czyli potwierdzasz, że to dobry fachowiec. 

Tak. Nawet bardzo dobry.

HUESCA SPRAWI SENSACJĘ POD WODZĄ PACHETY I POKONA GETAFE – KURS 4.70 W TOTALBET

***

Pacheta na każdym kroku podkreśla, że w sporcie najwyżej ceni sobie profesjonalizm. Przez jego brak odszedł z trzecioligowego Herculesa Alicante, który objął po odejściu z Kielc. To właśnie w jego poszukiwaniu wyruszył najpierw w podróż do Polski (tam zniesmaczył go słynny incydent na Legii, kiedy to wraz z kierownikiem Łukaszem Tomczykiem kłócił się z Wojciechem Hadajem o grupę tancerek tańczących w miejscu, w którym rozgrzewali się piłkarze Korony), a potem do Tajlandii, gdzie z niezłym skutkiem prowadził Ratchaburi.

Ale swoje prawdziwe miejsce na trenerskiej ziemi odnalazł nie na zagranicznych wojażach, a w ojczyźnie, a konkretnie w Elche. Kiedy obejmował drużynę z prowincji Alicante, pałętała się ona w Segunda Division B i z sentymentem wspominała nie tak dawne czasy, kiedy dzielnie walczyła w La Liga, z której została administracyjnie zdegradowana w 2013 roku, mimo zajęcia trzynastego miejsca w tabeli. Wszystko z powodu ośmiu milionów zaległości wobec urzędu skarbowego, piłkarzy i pracowników klubu.

Juan Jose Rojo Martin zaczął brawurowo. Pod jego wodzą Elche nie przegrało szesnastu pierwszych spotkań, z łatwością przeszło przez fazę play-off, pokonując kolejno Real Murcię (1:0, 3:2), Sporting Gijon B (2:1, 2:1) i Villareal B (2:0, 1:2). W kolejnym sezonie bardzo pewnie utrzymał zespół w Segunda Division, a w jeszcze kolejnym zrobił awans do La Liga, choć mało kto w to wierzył, bo Elche miało piąty najmniejszy budżet w lidze i rozkochał w sobie całe miasto. Opowiedzmy tę historię.

***

Wtedy pisaliśmy o tym tak:

Aż trudno uwierzyć, że w tej chwili Pacheta znajduje się blisko awansu do La Ligi. Zimą 2018 roku hiszpański szkoleniowiec objął trzecioligową wówczas ekipę Elche FC. Wywalczył z nią awans na zaplecze ekstraklasy, gdzie dość spokojnie się utrzymał w sezonie 2018/19. W dobiegających właśnie końca rozgrywkach Elche postawiło zaś kolejny krok do przodu. Podopiecznym Pachety udało się zająć szóste miejsce w lidze. Ostatnie uprawniające do udziału w barażach o awans do La Ligi. W pierwszym dwumeczu Elche pokonało sensacyjnie trzeci w tabeli Real Saragossa, w barwach którego występuje między innymi Shinji Kagawa.

Ostatnią przeszkodzą Los Franjiverdes na drodze do La Ligi będzie Girona. Piąta siła drugiej ligi hiszpańskiej w sezonie 2019/20. Największą gwiazdą tego zespołu jest Cristhian Stuani, król strzelców rozgrywek. To jego bramki zapewniły Gironie awans w dwumeczu z Almerią. Ale w Elche też mają swojego bohatera. Jest nim Juan Francisco Martinez Modesto, znany pod pseudonimem Nino. Czterdziestoletni napastnik do wychowanek Elche, grał w tym klubie w latach 1998-2006. Potem ruszył na podbój La Ligi i występował na najwyższym poziomie rozgrywek między innymi w barwach Teneryfy czy Osasuny. A teraz – znów w barwach Elche – ma chrapkę na powrót do ekstraklasy już jako wielki weteran hiszpańskich boisk. To on zdobył gola decydującego o awansie do finału play-offów.

– Jesteśmy połączeni marzeniem o awansie – mówił Pacheta jeszcze przed starciem z Saragossą. – Będziemy walczyć do końca. Nie wiem, czy awansujemy, ale gwarantuję, że kibice będą dumni z tego zespołu i z całego klubu.

***

Finałowy dwumecz play-off o awans do La Liga był spektaklem iście dramatycznym. U siebie Elche bezbramkowo zremisowało z Gironą, choć od 30. minuty rywal grał w dziesiątkę. O wszystkim decydował więc rewanż. Pacheta, żeby zmotywować swoich podopiecznych, wziął ze sobą wszystkich zawodników, których miał w kadrze. Chciał tym samym docenić każdego jednego swojego podopiecznego. Podbudować zespół. Efekt? Wygrana 1:0 po golu Pere Milli w doliczonym czasie gry, a właściwie to w szóstej minucie doliczonego czasu gry, co tylko dodaje dramaturgii całej opowieści.

A potem już świat obiegły obrazki, na których piłkarze Elche wysoko w górę podrzucają swojego trenera. Problem w tym, że radość Pachety nie trwała długo, bowiem od dłuższego czasu mówiło się, że władze klubu zamierzają pożegnać się z nim, niezależnie od wyniku play-off. Przy tym zdawało się, że Juana Jose Rojo Martina niespecjalnie zajmują takie opowieści i jest pogodzony ze swoim losem.

Nie jestem żadnym bohaterem. Główne role w tej historii odgrywają gracze. To oni zmieniają historie klubów, historię miasta. Jestem z nich dumy. Przeszliśmy niewyobrażalną drogę. Momenty euforii, momenty zwątpienia. Nadszedł czas, żeby się cieszyć i doceniać to, co zrobiliśmy. Delektować się sukcesem, a nie zamartwiać przyszłością. Wygraliśmy wszystkie mecze play-off. Zrobiliśmy świetną robotę – mówił 52-letni szkoleniowiec, który został właśnie ulubieńcem kibiców Elche.

***

Pacheta zasłynął z umiejętnego zarządzania szatnią. Potrafił trafić do każdego. Zmotywować każdego. Był dla swoich piłkarzy niczym dobry psycholog – krytykujący z czułością i empatią, chwalący z rozmysłem i bez lukrowania. To podkreślali wszyscy. Jego Elche nie grało wielkiej piłki. Wprost przeciwnie. Miało być skutecznie, pragmatycznie, efektywnie, bez fajerwerków. Na wynik. W nieco ponad dwa lata zrobił dwa awanse. Z tym nie dało się polemizować.

ELCHE POKONA REAL VALLADOLID – KURS 4.15 W SUPERBET

Chwilę później Elche ogłosiło, że żegna się z Pachetą, a drużynę do nowego sezonu przygotuje Jorge Almiron. Powody? Marca twierdziła, że zmiana motywowana była głównie wolą właściciela Christiana Bragarnika, który kieruje agencją menadżerską, której klientem jest Almiron, ale zarazem przypominała, że sam Pacheta nie miał wielkich pretensji o zwolnienie, bo nie dość, iż sam wielokrotnie wspominał o coraz częstszym uczuciu wypalenia, to już wcześniej – w obliczu pojedynczych przepadek i pandemicznego kryzysu – góra napomykała, że ekipie niedługo może przydać się zmiana u trenerskich sterów.

Minęło jednak pół roku i Pacheta wraca na trenerską karuzelę. Obejmuje SD Huesca, co oznacza, że dostaje szansę w La Liga. Należało mu się. Cholernie mu się należało. Na ławce trenerskiej zastępuje Michela, który w minionym roku wprowadził Hueskę do elity z pierwszego miejsca w Segunda Division, ale na wyższym poziomie nie był w stanie skutecznie punktować i choć jego zespół długimi momentami prezentował naprawdę przyjemny dla oka futbol, to po osiemnastu rozegranych meczach jest czerwoną latarnią ligi. Pachetę podejmuje się więc bardzo trudnego zadania wyciągania nowego pracodawcy z czarnej dziury.

***

Tak wygląda ścisły dół tabeli ligi hiszpańskiej.

Czy mu się uda? Trudno powiedzieć. Z jednej strony wydaje się to zadaniem z gatunku mission impossible, bo sytuacja po jesieni jest mocno kiepska, a sam Pacheta nie ma żadnego doświadczenia w pracy na tym poziomie, a z drugiej strony 52 latek ma dobrą passę, ostatnio robił wyniki ponad stan i ma opinię pragmatycznego fachowca, który potrafi dostosować taktykę do poziomu swoich graczy. Jeśli udałoby się mu utrzymać z Hueską, nawet kosztem Elche, co stanowiłoby małą zemstę, to byłaby to jedna z najciekawszych opowieści z wielkiego świata futbolu z polskim akcentem w tle w historii nadwiślańskiej piłki nożnej.

Fot. Newspix

Opublikowane 13.01.2021 15:30 przez

Jan Mazurek

Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
gjfdjgjfdkfhdaassghdgasggdsadssdsh
gjfdjgjfdkfhdaassghdgasggdsadssdsh
13 dni temu

https://skutecznetypowanie1x2.blogspot.com/ – Wczoraj trafili 773 kurs kuponu. Sam skorzystalem i zarobilem ponad 10 tys. Smialo polecam ich typy bukmacherskie. Kolejny kupon mają już na dziś.

Piotrus
Piotrus
13 dni temu

Typowy Hiszpan. Im bardzo trudno sie odnaleźć w polskiej rzeczywistości, oprócz kilku wyjątków jak Angulo czy Badia – który mówi po polsku. Patrząc na tą Huesce to chyba nie ma czego mu zazdrościć…

Tadek
Tadek
13 dni temu

„To urocze success story” świadczy o tym, że dobrze nie widzieć korony w eklapie. Ten klubik, nie mial i nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem

Rozbawiony
Rozbawiony
13 dni temu

Generalnie po odejściu z Korony i powrocie do Hiszpanii, tamtejsi kibice mówili o nim że ” …liznął trochę myśli trenerskiej w Polsce i szpanuje….”

Kikk
Kikk
13 dni temu

Ci co te wypociny spłodzili o Paczecie, to jakie druzyny prowadzili w czołowych ligach Europy? A gdzie gra Lenartowski. Gośc cienki jak sik węża, co ligę hiszpańską widział w FIFIE. I jak sami napisaliście, Pacheta awansował do La Liga, więc swoją pracą zasłużył. A kto słyszał o Lenartowskim poza kibicami Korony?

erty
erty
13 dni temu
Reply to  Kikk

Kibice Rakowa i Skry

hhh
hhh
13 dni temu

A mówią, że trenerzy z polskiej ligi nie mogą się wybić-brawo panie trenerze!

Weszło
27.01.2021

Bojan Nastić w Jagiellonii. Zapowiada się na konkretne wzmocnienie

Zimowe okienko w Ekstraklasie dotychczas przebiega spokojnie, dzieje się niewiele. W tym kontekście pozyskanie Bojana Nasticia przez Jagiellonię z miejsca wyrasta na jeden z najciekawszych ruchów transferowych polskich klubów. Na papierze wygląda on naprawdę zachęcająco i to z kilku powodów.  Wzmocnienie lewej obrony było w białostockim zespole potrzebą chwili. Jesienią Bogdan Zając miał duży problem […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Ligowe make or break. Dla kogo ekstraklasowa wiosna będzie rozstrzygająca?

Wiosną w Ekstraklasie nie zabraknie zawodników, którzy będą mieli coś do udowodnienia. Niekiedy więcej, niekiedy mniej, ale jasne będzie, że zagrają o własną reputację. Albo w kwestii tego, czy w ogóle się nadają, albo tego, czy będą jeszcze w stanie nawiązać do swoich najlepszych chwil, na podstawie których nadal utrzymują się w polskiej elicie, albo […]
27.01.2021
Blogi i felietony
27.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

We wrześniu minie dokładnie 15 lat od momentu, gdy Wisła Kraków zrezygnowała z usług Dana Petrescu. Mam wrażenie, że to zdarzenie jest bardzo niedoceniane, gdy rozmawiamy sobie o polskiej piłce nożnej. Stanowi jakiś punkt w odległej przeszłości, wprawdzie często wspominany, w Krakowie też doskonale pamiętany, ale jednak: jeden z wielu podobnych. Nikt nie postrzega tamtej […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Marcin Bułka nie przebił się w Cartagenie. Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że wypożyczenie Marcina Bułki z PSG do FC Cartagena trzeba będzie podsumować jako niewypał. Polski bramkarz nawet w przedostatnim obecnie zespole drugiej ligi hiszpańskiej nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. A przecież szedł do niego, żeby wreszcie na poważnie sprawdzić się w dorosłym graniu.  Bułka ma w CV Chelsea i […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Quiz przed powrotem Ekstraklasy. Co wiesz o naszej kochanej lidze?

Być może dla kilku osób będzie to niespodzianka, ale w piątek wraca Ekstraklasa. Godzina 18, Lubin, mecz Zagłębia z Wisłą Płock. No nie możemy się doczekać. To już najwyższa pora, by budzić się z zimowego snu, dlatego postanowiliśmy odświeżyć wiedzę na temat szalenie ważnych wydarzeń z rundy jesiennej. Ile z niej pamiętacie? Sprawdźcie w naszym […]
26.01.2021