post Avatar

Opublikowane 12.01.2021 18:51 przez

redakcja

Louis van Gaal twierdził, że Frenkie de Jong popełnił błąd przechodząc do Barcelony, bo jest w katalońskiej układance elementem zbędnym. Ruud Guulit dodawał, że choć jego znacznie młodszy rodak ma wszystkie cechy idealnego zięcia i niewątpliwy talent, to po wielomilionowym transferze do Hiszpanii wyraźnie przygasł i rozmył się w odmętach przeciętności. Joe Bogers, trener pomocnika z czasów gry w Willem II Tilburg, zauważał z wyraźną goryczą w głosie, że zadziwia go nieśmiałość, jaką prezentuje jego dawny wychowanek w barwach Blaugrany. Wszystko to miało pokrycie w rzeczywistości, bowiem Frenkie de Jong długo zawodził, ale zdaje się, że Holender powoli odgania czarne chmury i wraca do formy, którą zachwycił cały świat w Ajaksie Amsterdam. 

ZA PLECAMI INNYCH

W minionym sezonie miał szczęście, że gromy spadały na innych. Cała drużyna cieniowała i nie mogła odnaleźć rytmu. Wyniki się nie zgadzały. Stara gwardia słabowała. Leo Messi narzekał i latem był o krok od opuszczenia Camp Nou. Antoine Griezmann zawodził na całej linii. Zwolniony został krytykowany na wszystkie strony Ernesto Valverde. Na ławce trenerskiej zmienił go Quique Setien, który miał tylko chwilę względnego spokoju, po czym praktycznie codziennie musiał udowadniać swoją przydatność wobec wielowarstwowego i rozszerzającego się kryzysu, któremu nijak nie umiał zapobiec. W międzyczasie pojawiła się pandemia koronawirusa i zaczął powstawać wielki front przeciw Josepowi Marii Bartomeu, który zdmuchnął go z wygodnego fotela prezydenta Barcelony.

Barcelońskie morze było więc na tyle wzburzone, że dyskretne występy Frenkiego de Jonga przechodziły właściwie niezauważone. A było to o tyle zaskakujące, że przecież w normalnych okolicznościach trudno byłoby przeoczyć fakt, iż młoda perełka, kosztująca Barcelonę całe 85 milionów euro, ewidentnie nie spełniała pokładanych w nim nadziei. Holender przychodził z opinią jednej z największych gwiazd młodego piłkarskiego pokolenia. Po genialnym sezonie w Ajaksie, z którym był o krok od finału Ligi Mistrzów i w którym był prawdopodobnie najbardziej spektakularną postacią. Imponowała jego przebojowość, odwaga, dojrzałość z piłką przy nodze. Robiły wrażenie jego rajdy od jednego pola karnego do drugiego. Miał wszystko, żeby odnaleźć się w Barcy – dynamikę, szybkość, talent do podań na każdą odległość, wyczuwanie tempa, piłkarskie IQ, grację, futbolową kulturę, parcie do przodu.

Ale w Barcelonie nie bardzo mieli na niego pomysł.

Ernesto Valverde i Quique Setien rzucali go po różnych pozycjach w środku pola. Grał pół-prawego i pół-lewego środkowego pomocnika przy Sergio Busquetsie na defensywnym pomocniku. Był ni to ósemką, ni to dziesiątką przy Sergim Roberto, Arturo Vidalu i Arthurze. Trudno było określić, czy spełnia się jako pomocnik box to box, czy jako ofensywny pomocnik, gdzie naturalnie w paradę wchodził mu Messi, czy jako ktoś w rodzaju Andresa Iniesty, który przecież miał zupełnie inne cechy i atrybuty niż on. W konsekwencji nie miał ani określonej roli, ani tak oczekiwanych przez wszystkich liczb (42 mecze, 2 gole, 4 asysty we wszystkich rozgrywkach), ani wielkiego wpływu na grę albo przynajmniej takiego, jakie powinien mieć – rzadko rozgrywał mecze, o których można było powiedzieć, że zrobił różnicę, zrobił show, chociaż w tej jednej akcji, którą potem można byłoby wyciąć do highlightsów. Dusił się. Zrobił się przeciętny.

Lepsze spotkania zagrał tylko z Valencią (gol i asysta) i z Betisem (gol), poza tym było najwyżej solidnie, a zdarzało mu się zawodzić jak chociażby podczas wiosennego El Clasico, za które porządnie mu się dostało.

ACH, TEN BUSQUETS

Kataloński Sport powodów jego słabości doszukiwał się głównie w osobie Sergio Busquetsa. Wybitny hiszpański pomocnik zaliczył potężny zjazd w porównaniu do złotych lat swojej kariery. Uwidoczniły się jego braki. Nogi przestały podążać za głową. Hamował ofensywę i gubił się w defensywie. Nie był w stanie gonić nie tylko za gwiazdorami drugiej linii w Lidze Mistrzów, ale też za zwykłymi ligowymi przeciętniakami, którzy objeżdżali go samą szybkością i młodzieńczą fantazją, kiedy tylko mogli. A przy okazji Busquets blokował możliwość rozwinięcia skrzydeł De Jongowi.

Busquets, przyzwyczajony do tego od lat, odgrywał w drużynie rolę, z której wcześniej w Ajaksie zasłynął jego młodszy holenderski kolega. To on odpowiadał za destrukcję, to on odpowiadał za wyprowadzanie piłki, to on odpowiadał za wchodzenie między stoperów w momencie konstrukcji, to przez niego przechodziła gra, to zwalniał i przyspieszał grę, nadawał wszystkiemu tempo i rytm. Wychodziło mu to raczej średnio, ale ani Valverde, ani Setien nie zamierzali niczego zmieniać.

Louis van Gaal powiedział nawet, że Frenkie de Jong i Matthijs de Ligt popełnili transferowe błędy i powinni byli zamienić się klubami. Że pomocnik powinien trafić do Juventusu, gdzie na gwałt szukano przebojowego piłkarza do środka, a obrońca do Barcelony, gdzie pojawił się olbrzymi kłopot ze stoperami. Inna sprawa, że sam Frenkie de Jong miał nieco inny pogląd kwestię rzucania go po różnych pozycjach w środku pola.

PRZYJŚCIE KOEMANA

– Gram na wszystkich pozycjach. Czasem muszę wystąpić jako defensywny pomocnik, czasem bliżej lewej strony, czasem bliżej prawej i nie mam z tym problemów. Dla mnie to korzystne, bo uczę się systemu, nawiązuje relację, poznaję rytm – opowiadał w Fox Sports.

Tak czy inaczej, jego pierwszy sezon w Barcy był po prostu średni, co nie przeszkodziło mu w październiku przedłużyć kontrakt z katalońskim klubem do 2026 roku z horrendalną klauzulą wykupu w wysokości 400 milionów euro. Swoją robotę zrobił też fakt, że na Camp Nou zawitał Ronald Koeman, o którym De Jong ma – tak się przynajmniej wydaje – bardzo wysokie mniemanie.

– Kiedy Koeman mówi, słuchasz go, ponieważ ma autorytet, ma siłę, która go wyróżnia. To imponuje – zachwycał się nowym trenerem, który nie pozostawał mu dłużny.

– Mam na niego plan. De Jong powinien grać na pozycji, na której występował w Ajaksie i na której występuje w reprezentacji Holandii. Wystawienia go gdzieś indziej jest niedorzeczne. On musi mieć piłkę przy nodze, miejsce na rozpędzenie się i więcej czasu na podejmowanie decyzji, bo jest w tym świetny. Jednej rzeczy nie rozumiem. Barcelona wydała mnóstwo kasy na bardzo młody i bardzo wielki talent, ale postanowiła nie wystawiać go na pozycji, na której błyszczał w Ajaksie. U mnie będzie grał tam, gdzie czuje się najlepiej. Obiecuję – deklarował Koeman.

De Jonga taki układ zadowalał. Przyznał, że w jego naturze leży otrzymanie piłki we wcześniejszej fazie ataku i budowanie gry, a nie bierne czekanie na futbolówkę w okolicach trzydziestego od bramki rywala. No a Koeman, jak powiedział, tak zrobił i Barcelona zaczęła grać na dwóch defensywnych pomocników – De Jonga i Busquetsa – w układzie przypominającym ten z Ajaksu, kiedy obok Holendra grał Lasse Schone. Efekt? Długo nijaki. Serio.

Frenkie De Jong miewał mecze lepsze, jak chociażby te z Juventusem, Ferencvarosem, Celtą Vigo czy Villarealem, ale raz, że nie były to jakieś wielkie występy, dwa, że przeplatał je występami bezbarwnymi, a trzy, że Barcelona punktowała okrutnie marnie i długimi momentami męczyła bułę.

RENESANS HOLENDERSKIEGO ARCHITEKTA

Ale wtedy przyszedł grudzień. Grudzień, który przyniósł renesans Frenkiego de Jonga.

Z Levante po raz pierwszy przypominał siebie samego z amsterdamskich czasów. Odważny, przebojowy, przekonujący. Udane dryblingi, wygrane pojedynki. Rajd przez pół boiska, który mógł zakończyć się golem Messiego, gdyby nie niefortunne usytuowanie sędziego, który przeszkodził w sfinalizowaniu akcji. Ale co się uciecze, to nie odwlecze i pod koniec spotkania De Jong sprawnie podziałał w pressingu i asystował przy golu genialnego Argentyńczyka.

Podobnie przebojowo wyglądał w starciu z Realem Sociedad, w którym biegał od jednego pola karnego do drugiego, stworzył dwie doskonałe okazje do strzelenia bramki dla swoich kolegów, a i sam wpakował swoją brameczkę. Z Valencią zagrał prawie idealnie pod względem czysto statystycznym – 100% wygranych pojedynków na ziemi, pięć udanych przerzutów na pięć wykonanych, 98% celnych podań, w tym trzy kluczowe, cztery udane dryblingi, tylko dwie straty.

Mało? Im dalej w las, tym było lepiej – gol na wagę zwycięstwa z Huescą, asysta przy bramce Pedriego w Bilbao. Klasa.

Nieprzypadkowo w tym sezonie rozegrał już 1924 minuty. Najwięcej spośród wszystkich piłkarzy Barcelony. Ronald Koeman w niego wierzy, a on odpłaca mu się pięknym za nadobne. Trudno nie zauważyć, że renesans formy De Jonga jest właściwie równoczesny z renesansem formy całej drużyny, która po porażkach z Cadiz i Juve na początku grudnia zalicza serię ośmiu meczów bez porażki.

Holender w końcu gra na miarę oczekiwań. 

Wyraźnie odetchnął, wyraźnie wyluzował. Nie wygląda na zmarniałego. Pcha piłkę do przodu. Zdobywa przestrzenie. Dominuje cały środek pola. Zresztą obczajcie, jak wygląda jego sezonowa heatmapa. Trudno powiedzieć, gdzie w swojej grze kładzie największe akcenty. Jest wszędzie.

Rozumie się z Leo Messim. Nie blokuje rozwoju Pedriego. Nawet nie można już powiedzieć, że dubluje się z Busquetsem, który wyraźnie oddał mu pole przy wyprowadzaniu piłki, nawet w sytuacji, kiedy De Jong ustawiany jest wyżej. To wszystko przynosi efekt w postaci coraz lepszych występów.

– Życie w Katalonii jest bajką. Klimat śródziemnomorski mi służy. Jest dużo lepszy niż ten w Holandii. Mamy plażę, góry, ludzie są to otwarci, ciepli, mili, życzliwi. Rozwijam się. Zresztą trudno nie rozwijać się w tak genialnym klubie jak Barcelona – mówił niedawno sam zainteresowany.

I coś nam się wydaje, że jeśli w kimś Barcelona miałaby doszukiwać się nadziei na optymistyczniejszą przyszłość, to właśnie nie tylko w Messim, nie tylko w Pedrim, ale też w De Jongu, który – słabszym pierwszym rokiem – trochę pozwolił o sobie zapomnieć, ale zdaje się, że ten okres już za nim.

Fot. Newspix

Opublikowane 12.01.2021 18:51 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysiek
Krzysiek
14 dni temu

Grał padakę kilkanascie miesiecy, a po poltora piszecie o renesansie. Jesli w nim mamy jako Barca upatrywac swiatla w tunelu to rownie dobrze mozemy polozyc sie na torach.

Profesor od ekstraklasy
Profesor od ekstraklasy
14 dni temu

On całe życie gra na alibi. Niby biega, niby jest przy piłce, ale cały czas do boku, albo kółeczko i do tyłu. W odbiorze przeciętny, w rozegraniu przeciętny, ale głowę zawsze ma podniesioną, taki wyprostowany jakby miał zaraz jakieś przeszywające podanie zagrać, ale jakoś rzadko mu to wychodzi. Przypomina Arthura, który na pierwszy rzut oka to fantastyczny piłkarz, a jak się bliżej przyjrzeć to drużynie nic nie daje poza spowolnieniem akcji. Gdyby De Jong nie kosztował tyle ile kosztował nikt by o żadnym renesansie nie pisał, bo by go nie było na boisku.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.
14 dni temu

Profesorze: ale głupki w tej Holandii a jeszcze głupsi w Barcelonie.
Taki szmal wydawać . Powinni posłuchać wielkiego maga, Profesora.
U nas w Eklapie by nie pograł, za słaby.
Powodzenia Profesorze w leczeniu.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
13 dni temu

Szkoda że dożyłem czasów że głównym czynnikiem oceny gracza jest meczowa heat mapa albo ocena zespołu – expected goals 🙁

Zdzichu.Mroczkowski
Zdzichu.Mroczkowski (@zdzichu-mroczkowski)
13 dni temu

Może za bardzo wziął sobie do serca rządowe obostrzenia? Dystans aspołeczny, brak kontaktów (z piłką), zostań w domu (myślami)… teraz mu przeszło, bo korona okazuje się troszeczkę oszukaństwem.

Gareth Bejl
Gareth Bejl
13 dni temu

Taki młodszy Klich, będą z niego ludzie.

Anglia
27.01.2021

Kto w tym sezonie Premier League realnie walczy o spadek?

Wreszcie większości klubów Premier League udało się przekroczyć półmetek. 19 meczów nie rozegrało jeszcze tylko pięć zespołów, ale dzisiejszego wieczoru ten licznik znacznie się uszczupli, bowiem zestawienie opuści Tottenham i Burnley.. Ten sezon dla nikogo nie jest sprintem, lecz morderczym maratonem, zatem będąc w jego połowie możemy wreszcie zastanowić się, komu grozi spadek do Championship.  […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Pucharowa środa z małymi hitami – Atalanta gra z Lazio, Sevilla z Valencią

Środa w futbolu upłynie pod znakiem krajowych pucharów. Barcelona i Juventus powinny sobie poradzić z rywalami, którzy są znacznie słabsi od najlepszych ekip w swoich ojczyznach. Natomiast ciekawie zapowiadają się starcia, które w karcie bokserskiej umieścilibyśmy na liście „co-main event”. Atalanta kontra Lazio i Sevilla versus Valencia to spotkania, które zapowiadają się bardzo ciekawie. Na […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Bojan Nastić w Jagiellonii. Zapowiada się na konkretne wzmocnienie

Zimowe okienko w Ekstraklasie dotychczas przebiega spokojnie, dzieje się niewiele. W tym kontekście pozyskanie Bojana Nasticia przez Jagiellonię z miejsca wyrasta na jeden z najciekawszych ruchów transferowych polskich klubów. Na papierze wygląda on naprawdę zachęcająco i to z kilku powodów.  Wzmocnienie lewej obrony było w białostockim zespole potrzebą chwili. Jesienią Bogdan Zając miał duży problem […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Ligowe make or break. Dla kogo ekstraklasowa wiosna będzie rozstrzygająca?

Wiosną w Ekstraklasie nie zabraknie zawodników, którzy będą mieli coś do udowodnienia. Niekiedy więcej, niekiedy mniej, ale jasne będzie, że zagrają o własną reputację. Albo w kwestii tego, czy w ogóle się nadają, albo tego, czy będą jeszcze w stanie nawiązać do swoich najlepszych chwil, na podstawie których nadal utrzymują się w polskiej elicie, albo […]
27.01.2021
Blogi i felietony
27.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

We wrześniu minie dokładnie 15 lat od momentu, gdy Wisła Kraków zrezygnowała z usług Dana Petrescu. Mam wrażenie, że to zdarzenie jest bardzo niedoceniane, gdy rozmawiamy sobie o polskiej piłce nożnej. Stanowi jakiś punkt w odległej przeszłości, wprawdzie często wspominany, w Krakowie też doskonale pamiętany, ale jednak: jeden z wielu podobnych. Nikt nie postrzega tamtej […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021