Sześć mistrzostw Polski. Dwa srebrne i dwa brązowe medale. Sześciokrotne wygranie Pucharu Polski. Awans do Ligi Mistrzów. Trzykrotny udział w fazie pucharowej Ligi Europy. Legia Warszawa rozbiła w minionej dekadzie bank. A skoro wiele trofeów, to i wielu ojców sukcesu. Wybraliśmy jedenastu z nich. Pozycja po pozycji.

Autorzy sześciu mistrzostw i awansu do Ligi Mistrzów. XI dekady Legii Warszawa

Zanim przejdziemy do meritum, słówko o zasadach. Bierzemy pod uwagę wyłącznie zasługi z ostatniej dekady, czyli od 1 stycznia 2011 roku. O tym, co było wcześniej, zapominamy. Gwoli ścisłości – wszystkie przedstawione przez nas liczby obejmują wyłącznie ostatnie dziesięciolecie. Zdajemy sobie sprawę, że każdy nasz wybór pozostawia pole do dyskusji. Podczas podejmowania decyzji pojawia się wiele dylematów – czy bardziej docenić jednosezonowca, który podbił ligę i szybko czmychnął do poważniejszych rozgrywek, czy jednak cichego bohatera sukcesów, będącego przy klubie przez większą część dekady? Jak znaleźć złoty środek pomiędzy defensywnymi pomocnikami, wykonującymi mrówczą robotę w środku, a ofensywnymi, którzy siłą rzeczy pozostawili po sobie więcej wspomnień? Staraliśmy się wypośrodkować jakość zawodników i ich zasługi, dlatego chcemy, byście potraktowali nasze jedenastki bardziej jako punkt wyjścia do dalszej dyskusji. I jednocześnie przedstawiali wasze propozycje w komentarzach.

Żeby docenić nieobecnych, przy każdej pozycji dorzucamy krótką listę piłkarzy, którzy mogliby znaleźć się na potencjalnej ławce rezerwowych wybranej przez nas jedenastki. To swoją drogą zaproszenie do dłuższej zabawy, bo w najbliższym czasie postaramy się umilić wam sezon ogórkowy, wybierając jedenastki dziesięciolecia kilku najbardziej zasłużonych polskich klubów. Startujemy!

DUSAN KUCIAK – 193 mecze w Legii, 3x MP, 4x PP

Uprzedzając fakty – to pozycja, na której mieliśmy najmniejszą zagwozdkę. Mocnych kandydatów było dwóch – Dusan Kuciak i Arkadiusz Malarz. Nasz wybór pada na Słowaka, którego uznaliśmy dwa lata temu najlepszym zagranicznym bramkarzem w historii ligi. I to osąd, który przetrwał tę dwuletnią próbę czasu, choć trudno, żeby było inaczej. Kuciak to naturalny następca Jana Muchy, zresztą przyszedł z jego polecenia. I podążył podobną drogą – też dzięki dobrej grze w Legii dostał szansę sprawdzenia się w Anglii, też w niej przepadł. Miał moment, gdy nie puścił nic przez 759 minut. Jego bilans „gry na zero z tyłu” w lidze wygląda co najmniej imponująco:

  • 11/12: 17 czystych kont (na 27 meczów)
  • 12/13: 14 czystych kont (na 30 meczów)
  • 13/14: 11 czystych kont (na 25 meczów)
  • 14/15: 15 czystych kont (na 31 meczów)
  • 15/16: 3 czyste konta (na 18 meczów)

Sportowo broni się mocno, choć gdyby były to wybory „Atmosfericia dekady”, niekoniecznie musiałby wygrać. Ujmijmy to tak – znajdziemy w tej jedenastce zawodników, z którymi chętniej wybralibyśmy się na piwo. Kuciak w Legii, poza dobrymi meczami, zaliczył też kilka odpałów:

  • mówienie, że Polacy są fałszywi i obłudni,
  • naskakiwanie na reporterów, którzy zadają normalne pytania,
  • biegnięcie przez całe boisko tylko po to, by opieprzyć Henrika Ojamę,
  • mocna spinka na boisku z Tomaszem Brzyskim,
  • chłodne relacje z kolegami z drużyny.

Koniec końców liczy się boisko. A na tym Kuciak ma więcej zasług niż Arkadiusz Malarz, który w Legii przeżył najlepszy okres w swoim zawodowym życiu. Gdybyśmy mieli wybrać tylko za jeden sezon – wygrałby Malarz za to, co zrobił w rozgrywkach 17/18. Ale to Kuciak dłużej utrzymywał wysoki poziom.

ŁAWKA REZERWOWYCH (BRAMKARZE)

  • Arkadiusz Malarz – 138 meczów w Legii, 3x MP, 3x PP

JAKUB RZEŹNICZAK – 220 meczów w Legii (2011-2020), 12 goli, 8 asyst, 5x MP, 6x PP

Więcej meczów rozegrał na środku defensywy, lecz to na prawej stronie zaczynał swoją karierę. Bez trudu znajdziemy innych nominalnych prawych defensorów, którzy mogliby znaleźć się w tym miejscu (Bereszyński, Broź), lecz brak Rzeźniczaka w tej jedenastce – najbardziej utytułowanego piłkarza w historii całego klubu! – byłby sporą niesprawiedliwością. Dlatego kosztem zwłaszcza „Beresia”, bohatera kontrowersyjnego transferu z Lecha, który jednak rozwinął skrzydła na dobre dopiero po wyjeździe z Ekstraklasy, stawiamy na „Rzeźnika”.

Nigdy nie był najlepszym piłkarzem Legii. Ale nie był też jej najsłabszym ogniwem, no, może poza początkiem sezonu 16/17, gdy – jak sam to określił w naszym wywiadzie – „wychodził na boisko z poczuciem, że coś odpierdoli”. Legia była szczytem jego możliwości? Pewnie tak. A Rzeźniczak przez długie lata się na tym szczycie utrzymywał. Może nie nazwiemy go klubową legendą, ale jednym z najbardziej zasłużonych piłkarzy? Jak najbardziej. Myślisz Rzeźniczak, mówisz Legia. Niewielu jest w Polsce piłkarzy tak bardzo wrośniętych w tożsamość klubu.

ARTUR JĘDRZEJCZYK 243 mecze w Legii (2011-20), 8 goli, 13 asyst, 5x MP, 5x PP

Człowiek od atmosferki, lider, bardzo dobry obrońca. Piłkarz doceniony najwyższym kontraktem w historii ligi (800 tysięcy euro rocznie). Sprawą dyskusyjną jest to, czy jego jakość sportowa idzie w parze z zarobkami (raczej nie), sama Legia zresztą w nie do końca elegancki sposób chowała go do szafy, przymuszając do tego, by zgodził się na rozłożenie należności na kilka lat. Ale niech to nie przesłoni nam faktu, że „Jędza” to od lat – abstrahując od tego sezonu – topowy obrońca w lidze. Grając w Legii, utrzymywał poziom reprezentacyjny, poradził sobie na Euro. Uznajemy go za dość oczywisty wybór.

MICHAŁ PAZDAN – 122 meczów w Legii, 1 gol, 3x MP, 2x PP

Bogusław Leśnodorski śmieje się, że po negocjacjach transferu Pazdana musiał trzeźwieć trzy dni. Z perspektywy czasu i tego, co „Pazdek” dał Legii – to jeden z najprzyjemniejszych kaców w życiu. Minister Obrony Narodowej. Ulubieniec całego narodu zaliczył swój najpiękniejszy okres w karierze właśnie jako legionista. Zdarzało się, że był jechany za to, jak często macza palce przy straconych golach. Pazdan miał osobliwą przypadłość – zawsze chciał ratować wszystko. Gdy kolega popełnił błąd, ruszał ze straceńczą misją, przez co często wydawało się, że jest spóźniony. Nigdy nie był – jak to się ładnie mówi – nowoczesnym obrońcą. Pod bramkę rywala przy stałym fragmencie nie ma po co biec, w rozegraniu też szału nie robi. Ale świetnie broni. Szkoda tylko, że przez kontuzję opuścił trzy mecze fazy grupowej Ligi Mistrzów.

GUILHERME – 150 meczów w Legii, 21 goli, 23 asysty, 4x MP, 3x PP

Przyznajemy się bez bicia – na tej pozycji mieliśmy największą zagwozdkę. Gdybyśmy postawili na typowego lewego obrońcę, ze względu na bogactwo w linii pomocy i ataku, musiałby wypaść z jedenastki Jodłowiec, Ljuboja lub ktokolwiek inny. Uznaliśmy, że byłaby to o wiele większa strata niż odpalenie któregoś z lewych obrońców. Choć Legia miała w minionej dekadzie na tej pozycji solidnych zawodników, to nigdy nie były to ligowe gwiazdy. Rozważaliśmy spośród trzech kandydatur:

  • Tomasz Brzyski,
  • Adam Hlousek,
  • Jakub Wawrzyniak.

Spory w redakcji były burzliwe. Część z nas optowała za Hlouskiem, który kojarzy się z najlepszym okresem Legii ostatnich lat. Z drugiej strony – to tylko (aż?) solidny wyrobnik. Żelazne płuca, siła ze znakiem jakości Kazka Węgrzyna, lecz brak „efektu wow”. Taki gwarantował regularnie obdarzony świetnie ułożoną lewą nogą Tomasz Brzyski, któremu dawano do wykonania stałe fragmenty (39 asyst w Legii!), choć w tyłach już tak nie imponował. Wawrzyniak, wiadomo – etatowy reprezentant Polski, topowy piłkarz w kraju na swojej pozycji, choć nie ma sensu wracać po raz kolejny do słów o zastępowaniu piłkarza, który nie istnieje. Naszym zdaniem brak któregokolwiek z tej trójki nie wywołuje wielkiej kontrowersji.

A taką byłby brak Guilherme, któremu zresztą na lewej stronie defensywy zdarzyło się grywać. I to nawet w pucharach – w sezonie 14/15 rozegrał tam sześć spotkań w Lidze Europy (cztery w fazie grupowej i dwa w 1/8 z Ajaksem). W miarę dał radę, ale nie przez to zdobył serca kibiców. Miał luzik, który rzadko oglądamy na polskich boiskach. Umiał kiwać, robić przewagę. Dzięki jego bramce ze Sportingiem w Lidze Mistrzów, Legia awansowała z trzeciego miejsca do fazy pucharowej Ligi Europy.

ŁAWKA REZERWOWYCH (OBROŃCY):

  • Bartosz Bereszyński (108 meczów, 5x MP, 3x PP, 1 gol, 7 asyst)
  • Łukasz Broź (148 meczów, 4xMP, 3x PP, 4 gole, 17 asyst)
  • Marko Vesović (81 meczów, 2x MP, 1x PP, 3 gole, 14 asyst)
  • Igor Lewczuk (131 meczów, 3x MP, 2x PP, 6 goli, 3 asysty)
  • Inaki Astiz (157 meczów, 4x MP, 5x PP, 6 goli, 2 asysty)
  • Michał Żewłakow (69 meczów, 1x MP, 2x PP, 0 goli, 0 asyst)
  • Tomasz Brzyski (139 meczów, 4x MP, 3x PP, 5 goli, 39 asyst)
  • Adam Hlousek (138 meczów, 3x MP, 2x PP, 5 goli, 9 asyst)
  • Jakub Wawrzyniak (117 meczów, 2x MP, 4x PP, 7 goli, 17 asyst)

MIROSLAV RADOVIĆ – 222 mecze w Legii (2011-2020), 71 goli, 56 asyst, 4x MP, 5x PP

Miał jeden zwód? No miał. Czasem widać było u niego brzuszek? No było. Ale Radoviciowi w niczym to nie przeszkadzało, by bawić się z rywalami, także w Lidze Mistrzów. Przez jakiś czas był najlepszym zagranicznym strzelcem w historii ligi (wyprzedził go Flavio). Tylko trzech zawodników zdobyło więcej bramek dla „Wojskowych”. Ciężko znaleźć obcokrajowca, który dla jakiegokolwiek polskiego klubu miałby tak duże zasługi.

Jasne, znajdziemy w tej beczce miodu parę łyżek dziegciu – skok na kasę do Chin chwilę przed meczem z Ajaksem, żenujące symulki, których nigdy się nie oduczył czy balowanie z Ljuboją w Enklawie. Parę razy był o włos od ustrzelenia double-double. Gol z czuba z Realem idealnie oddaje to, jakim był piłkarzem – sprytnym, nieoczywistym, nieco koślawym, ale i skutecznym. No i raz jeszcze przypomnijmy – zwód na zamach. Od czasów Wojtka Kowalczyka, nikt w naszej lidze nie wkręcał rywali tą metodą z taką regularnością.

TOMASZ JODŁOWIEC – 202 mecze w Legii, 18 goli, 24 asysty, 6x MP, 4x PP

Na pozycji defensywnego pomocnika – choć „Jodła” typową szóstką może i nie jest – wiedzieliśmy dwie równorzędne kandydatury. Przegrała ta Ivicy Vrdoljaka – wieloletniego kapitana (choć przyznanie mu opaski już w momencie przyjścia na Łazienkowską budziło kontrowersje), bohatera najgrubszego wówczas transferu do Ekstraklasy (trafił za około milion euro), ale też gościa, któremu zdarzyło się zawieść w ważnych momentach (bramkowe straty ze Steauą czy Lechem w sezonie, gdy „Kolejorz” sięgał po mistrzostwo, dwa niewykorzystane karne z Celtikiem).

Jodłowiec nie zawsze był należycie doceniany, ale to cichy bohater sukcesów Legii poprzedniej dekady. Jako legionista zaliczył kilkanaście występów w reprezentacji Polski, na Euro 2016 wchodził w każdym meczu, co też ma swoją wymowę. Czerczesow wieścił, że Legia sprzeda go za 15 milionów euro. Była to teza co najmniej absurdalna, ale z drugiej strony pokazująca, jak ważnym piłkarzem był Jodłowiec w układance rosyjskiego szkoleniowca. Ma też swoje za uszami – jego ostatni sezon w Legii był mizerny (przegrał rywalizację z Michałem Kopczyńskim), zdarzały mu się anonimowe mecze, sporo mówiło się o jego podbojach kasyn. W ostatecznym rozrachunku – cenimy go wyżej niż Ivicę Vrdoljaka, który oczywiście też zasługuje na ciepłe słowo.

VADIS ODJIDJA-OFOE – 42 mecze w Legii, 5 goli, 14 asyst, 1x MP

Najlepszy piłkarz, jaki pojawił się w Ekstraklasie w zeszłej dekadzie? Naszym zdaniem jest przy tej tezie bardzo niewielkie pole do dyskusji. Być może trochę pod publiczkę, ale sam twierdzi, że żałuje odejścia z Legii. W Warszawie był niekwestionowaną gwiazdą. Taką przez wielkie „G”. Gwiazdą, na którą chodzi się na mecze. Przy której zastanawiasz się „jakim cudem on się tu znalazł?”.

I cholernie szkoda, że spędził w naszej lidze tylko jeden sezon. Gol z Realem to – jak to mówią młodzi ludzie – masakracja. Dwie asysty i trzy kluczowe podania w jednym meczu z Górnikiem Łęczna to jeden z najlepszych indywidualnych występów w lidze. Takie podania jak to do Nagy’ego w meczu z Koroną, gdy wypuścił sam na sam mając tyle miejsca, co w uchu igielnym, świadczyły o ogromnej wizji. A przecież przyjeżdżał jako zapuszczony piłkarz, który znalazł się na zakręcie. Zjawisko, po prostu.

MICHAŁ KUCHARCZYK – 335 meczów (2011-202o), 68 goli, 57 asyst, 5x MP, 6x PP

Czy Kucharczyk znalazłby się w jedenastce dekady Legii, czy by go zabrakło, kontrowersje i tak by były. Totalnie niejednoznaczna postać. Z jednej strony – piłkarz mający spore ograniczenia, który zyskiwał na tym, że znalazł się w dobrym towarzystwie. Pokazuje to chociażby to, jak poradził sobie w Uralu (słabo) i jak wygląda w Pogoni (przeciętnie). Z drugiej strony – kto z legionistów miał większy wkład w sukcesy minionej dekady? No właśnie.

Tak, to typowy przykład gościa, który znalazł się tu za zasługi. A tych NIE DA SIĘ Kucharczykowi odmówić. Gdy będziemy wspominać Legię za 20 lat, może zapomnimy o Kuciaku, Jodłowcu czy Guilherme. A Kucharczyk wciąż będzie grzał i nigdy nie odpowiemy sobie na pytanie, jak przy tylu świetnych piłkarzach, którzy przewinęli się w minionej dekadzie przez Legię, on ciągle grał, notował liczby i niejednokrotnie ratował tyłek swojemu klubowi. Dlatego miejsce w XI dekady należy się Kucharczykowi jak psu zupa.

ŁAWKA REZERWOWYCH (POMOCNICY):

  • Ivica Vrdoljak (175 meczów, 22 gole, 14 asyst, 2x MP, 4x PP)
  • Ondrej Duda (101 meczów, 16 goli, 19 asyst 3x MP, 2x PP)
  • Janusz Gol (87 meczów, 8 goli, 9 asyst, 1x MP, 3x PP)
  • Dominik Furman (109 meczów, 5 goli, 11 asyst, 3x MP, 4x PP)
  • Jakub Kosecki (104 mecze, 20 goli, 18 asyst, 3x MP, 3x PP)
  • Kasper Hamalainen (114 meczów, 24 gole, 18 asyst, 3x MP, 2x PP)
  • Thibault Moulin (70 meczów, 6 goli, 8 asyst, 2x MP, 1x PP)
  • Sebastian Szymanski (86 meczów, 11 goli, 13 asyst, 2x MP, 1x PP)
  • Andre Martins (86 meczów, 2 gole, 4 asysty, 1x MP)
  • Domagoj Antolić (98 meczów, 4 gole, 10 asyst, 2x MP, 1x PP)
  • Maciej Rybus (40 meczów, 5 goli, 15 asyst, 2x PP)

NEMANJA NIKOLIĆ – 86 meczów, 55 goli, 11 asyst, 2x MP, 1x PP

Przylgnęła do niego łatka gościa, który strzela tylko słabym. Patrząc na ligowe występy, teza Jana Urbana się nie obroniła (Nikolić strzelił prawie wszystkim, z samym Lechem ma trzy gole), ale już w Europie nabiera ona wiarygodności, bo Węgier – na dziesięć występów w fazie grupowej LE i LM – ustrzelił tylko jednego gola. Zresztą, w Lidze Mistrzów nie był nawet pierwszym wyborem, bo tylko dwa razy znalazł się w wyjściowym składzie, za co zresztą miał pewne pretensje, bo został w Legii głównie po to, by posmakować Ligi Mistrzów.

Ale niech te minusy nie przesłonią nam plusów. To jeden z najlepszych napastników w historii ligi. 1,5 sezonu wystarczyło mu, by zdobyć 55 bramek. By znaleźć piłkarza, który w jednym sezonie ligowym częściej pakował piłkę do siatki (Nikolić 28 razy), trzeba cofnąć się do sezonu 95/96 i Marka Koniarka. Kawał grajka. Jeden z tych, którzy potrzebują pół sytuacji, by zdobyć dwa gole.

DANIJEL LJUBOJA – 78 meczów, 30 bramek, 13 asyst, 1x MP, 2x PP

Długo rozważaliśmy, czy powinien znaleźć się tu Serb, czy Ondrej Duda, oczywiście ustawiony niżej. Na jego postać można spojrzeć dwóch stron. Perspektywa sceptyka widzi gościa, który przegrał bój o koronę króla strzelców z Robertem Demjanem, brylował w sektorach boiska, w których najłatwiej brylować, nie przemęczał się przesiadując przez cały tydzień u masażystów (te przeklęte pachwiny…) i korzystał z uroków Warszawy dość chętnie. Perspektywa entuzjasty zapyta – ilu było w minionej dekadzie zawodników, którzy grzali bardziej niż ekscentryczny Serb?

Niewielu. Ale to nie za wzbudzanie emocji Ljuboja dostał miejsce w rankingu, a za jakość, którą na polskich boiskach niewątpliwie dawał. Wielu stwierdzi, że w tamtym czasie lepszy był Ljuboja wyciągnięty prosto z imprezy niż ktokolwiek inny. I niejednokrotnie „Ljubo” dawał takie show, za które musi zostać doceniony.

ŁAWKA REZERWOWYCH (NAPASTNICY):

  • Aleksandar Prijović (72 mecze, 24 goli, 13 asyst, 2x MP, 1x PP)
  • Wladimer Dwaliszwili (53 mecze, 21 goli, 5 asyst, 2x MP, 1x PP)
  • Orlando Sa (42 mecze, 15 goli, 5 asyst, 1x MP, 1x PP)
  • Jarosław Niezgoda (60 meczów, 29 bramek, 6 asyst, 4x MP, 1x PP)
  • Tomas Pekhart (32 mecze, 19 bramek, 3 asysty, 1x MP)

CAŁA JEDENASTKA:

No to co – dyskusję w komentarzach czas zacząć! Kogo wam brakuje najbardziej? Kogo waszym zdaniem przeceniliśmy? Ile osób, tyle opinii, zwłaszcza przy takim bogactwie wyboru. Chętnie je więc poznamy. A za kilka dni kolejny odcinek.

OD ANTOLICIA DO CHUKWU. JAK WYGLĄDA SZROTOWA JEDENASTKA LEGII WARSZAWA?

Fot. FotoPyK

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 31
Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
rroy
rroy
1 rok temu

Ale po jednym zdjęciu dla każdego wybrańca jedenastki to byście dali;)

Kazik
Kazik
1 rok temu

Kucharczyk tu najlepszy tylko czemu na ławie Niezgoda skoro ma tylko 1 bramkę mniej w o wiele mniejszej liczbie spotkań bo i więcej MP?!

Jeremiasz
Jeremiasz
1 rok temu
Reply to  Kazik

Bo Niezgoda jest napastnikiem?

Przemek
Przemek
1 rok temu
Reply to  Jeremiasz

Kazik jak rozumiem odnosi się, że ma 1 bramkę mniej niż Ljuboja (w znacznie mniejszej liczbie meczów)

radudzik
radudzik
1 rok temu

> Najlepszy piłkarz, jaki pojawił się w Ekstraklasie w zeszłej dekadzie?
Oczywiście, że nie. Nawet w tej 11 jest najlepszy piłkarz, który pojawił się w tej lidze i nie jest to VOO.

muslim
muslim
1 rok temu
Reply to  radudzik

Grubasa najlepszy?Good joke

to_ja
to_ja
1 rok temu
Reply to  muslim

Panowie z Poznania czy Krakowa?

Ziemson hujev
Ziemson hujev
7 miesięcy temu
Reply to  to_ja

no sorry ale do Uche to się Vadis nawet nie umywał , krótką pamięć macie, zresztą Marcelo też był sporo lepszy od Vadisa, a jak macie co do tego cień wątpliwości to wystarczy sprawdzić co osiągnęli w porównaniu do Vadisa po wyjeździe z Ekstraklasy. Pojedynczy sezon to lepszy miał Maor Melikson który chyba piłkarzem był nieco słabszym od VOO.

Seb
Seb
1 rok temu

Ten Rzeźniczak to taki kot, że nawet kibice Wisły go kochali.

mld
mld
1 rok temu
Reply to  Seb

Wymień lepszych niż legendę większą nawet od Kucharczyka?!

Seb
Seb
1 rok temu
Reply to  mld

Chodzi o flagę na zdjęciu

SylwekWawa
SylwekWawa
1 rok temu

Szymański za Kuchego. Inna ewentualność to Guilherme za Kuchego, a na lewej obronie Hlousek. Kucharczyk jest w tej jedenastce tylko za wysługę lat.

mld
mld
1 rok temu
Reply to  SylwekWawa

Szymański to chuchro.Odstaw co palisz.Wsadzasz go za kwotę jaka był wart i tyle.Kucharczyk to legenda i ma zasługi.Polacy są po prostu lepsi i tyle.

PooH77
PooH77
1 rok temu
Reply to  SylwekWawa

Za wysługę lat?!? To teraz spójrz na jego statystyki. Jeszcze raz. I jeszcze raz.

A teraz zamknij japę.

Lubicz
Lubicz
1 rok temu

Na prawej obronie powinien być Bereszyński lub Vesovic. Za Kucharczyka ktokolwiek…

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
1 rok temu

Jak dla mnie Broź za Rzeźniczaka bo jednak chyba w wymiarach Jakość/Trofea był od niego lepszy. Dossa Junior za Pazdana bo Dossa jak był zdrowy to był zajebisty, a Pazdi w Legii to jednak ogromny zawód, jak nie kiksy to kontuzje. No i przy całej mojej miłości do Kuchego to chyba jednak Rybka był lepszy, ewentualnie kombinowałbym żeby wsadzić tam Dudę albo Gui przepchnąć wyżej i w obronę Hlouska.
A jeżeli odstawić na bok zasługi ilość meczów itd. i miał tworzyć dream team z nich to: Kuciak-Mlade, Dossa, Jędza, Veso- Gui, Andre, Vadis, Rado- Ljubo, Niko. Jak dla mnie w swojej szczytowej formie w Legii wszyscy Ci goście przerastali ligę i dosięgali solidnego europejskiego poziomu.

Gustavson
Gustavson
1 rok temu

Przyznaję. Nie spodziewałem się tak rzetelnego podsumowania dekady. Jestem teraz tylko ciekawy czy ci co pitolą w kółko o „Karabachach” będą w stanie podsumować to sobie w głowach w takim ujęciu: 6MP / 6PP / 1xLM / 3xLE . Oczywiście w kontekście dokonań ich ukochanych drużyn :))) . Raczej nie mam złudzeń… 😉

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 rok temu

Sam jesteś fatalny..

Mar cin
Mar cin
1 rok temu

Zdecydowanie Malarz za Kuciaka.

Siwy
Siwy
1 rok temu

Zamieniłbym tylko Astiza z Pazdanem i jest w porządku

Ajakkurwa
Ajakkurwa
1 rok temu

Kucharczyyyyyk xDDD

jak tak mozna?
jak tak mozna?
1 rok temu

znowu artykul o tych ciotach …

PooH77
PooH77
1 rok temu
Reply to  jak tak mozna?

Nie kłam, nie ma ani słowa o twoich ojcach.

melon
melon
1 rok temu

jakiś błąd Luc chochlik wam się wkradł bo nie widzę Valencii .gdzie jest Valencia?

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 rok temu
Reply to  melon

w Hiszpanii

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 rok temu

Pan „trafię go łokciem, a sędzia i tak nie da mi żółtej” w jedenastce dekady? Rozumiem, że sędziowie się go boją, bo to eks(na szczęście)reprezentant… ale wy też?

gitu32
gitu32
1 rok temu

Z tymi władzami w Legii, za 10 lat będzie kopiuj-wklej. Obym się mylił.

Macmon
Macmon(@macmon)
1 rok temu

Ivica za O’dzidzię i reszta się zgadza.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu

Trochę zaskakuje mnie fikołek dania Rzeźniczaka na prawą obronę, gdy to typowy stoper który na prawej grywał, a Jędrzejczyka który w szczycie kariery był bocznym obrońcą i nawet w kadrze grał głównie na tej pozycji. Czy naprawdę nie łatwiej by było zamienić ich ze sobą?

KanielOutis
KanielOutis
1 rok temu
Reply to  zuy_pan

Zwłaszcza, że w pewnym momencie Jędza wygryzł Rzeźniczaka właśnie na prawej obronie.

Wyszło
Wyszło
1 rok temu

W ataku Sagan zamiast Dwaliszwilego.