post
Avatar

Opublikowane 20.12.2020 12:00 przez

redakcja

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, która drużyna ostatecznie awansuje wyżej. Centrala wydała salomonowy wyrok i na jego mocy powstała bezprecedensowa sytuacja. Otóż oba kluby uzyskały promocję do II ligi. Weryfikacja miała nastąpić na boisku. Zatem postanowiliśmy przeanalizować, jak jesienią poradziły sobie zwaśnione strony oraz pozostali beneficjenci zamieszania związanego z pandemią.

Czy rzeczywiście potwierdzili w dotychczasowych siedemnastu rozegranych kolejkach, że mimo awansu w nadzwyczajnych okolicznościach, pasują do tych rozgrywek? Pod względem infrastrukturalnym na pewno nie odstają od tzw. średniej ligowej. No może oprócz Hutnika, który musiał dostosować obiekt do wymogów licencyjnych. Tak więc w tym aspekcie nie było mowy o jakiejś przypadkowości lub odmienności od reszty drużyn lidze. Sportowo także, oprócz zespołu z Nowej Huty, covidowi beniaminkowie poradzili sobie zupełnie przyzwoicie.

Część osób z tych klubów wyrażało w pewnym stopniu oburzenie, gdy określano ich w powyższy sposób.

Michał Żewłakow dyrektor sportowy Motoru Lublin, wręcz nie uznaje tej nazwy: – Beniaminek? Nie lubię określenia tego określenia. Uważam, że jeśli drużyna jest w tej lidze, to należy traktować ją jako pełnoprawnego członka rozgrywek. Na boisku musi udowodnić swoją wartość. Wielu używa tego wyrażenia jako alibi.

Natomiast nie ma co ukrywać, finalnie sytuacja ułożyła się dla nich korzystnie. Nie wiadomo, czy gdyby dograno rundę wiosenną, to dziś występowaliby na poziomie centralnym. Jasne, teraz to już sfera doskonale znanej polskiemu kibicowi dziedziny naukowej – gdybologii. Stało się tak, a nie inaczej. Przecież nie będą przepraszać, że poprzez rozstrzygnięcia związku znajdują się w tym miejscu.

Za nami już prawie półmetek rozgrywek, a czterech z pięciu, jeszcze do niedawna, trzecioligowców w sposób wyraźny udowodniło, że aktualnie drugoligowe salony to nie są dla nich za wysoki progi. Oczywiście nie ma co teraz dzielić skóry na niedźwiedziu. Równie dobrze większość z nich może wiosną zlecieć z tego poziomu. Poprzednie sezony na tym froncie pokazały, że niczego nie można być pewnym, jeśli chodzi tabelę końcową. Tylko że biorąc pod uwagę premierową rundę, jedni mogą szeroko się uśmiechnąć, drudzy może mieli mniej powodów do radości, ale i dla nich jest jakaś tam nadzieja na lepsze jutro.

À propos przyszłości. Udało nam się porozmawiać z klubowymi personami na temat najbliższych miesięcy – cele, aspiracje, możliwości. Prezesi oraz dyrektorzy ocenili z własnej perspektywy miniony okres, oraz podzielili się uwagami dotyczącymi szeroko pojętych spraw organizacyjnych.

Wyniki sportowe

Aby wygrać obojętnie jaką grupę III ligi, klub musi mieć naprawdę solidną kadrę. Bardzo często złożoną z graczy występujących wcześniej w I lub II lidze. Nie jest regułą, ale nie bez przyczyny dość trafna jest opinia, że trudniej awansować do II ligi niż się w niej utrzymać. Choć Gwardia Koszalin czy Legionovia Legionowo mają na ten temat inne zadanie. Ktoś powie – a przecież na przykład taki KKS Kalisz awansował po skróconym sezonie. Tylko proszę uwierzyć na słowo. Pozycji lidera III ligi po 18. kolejkach nie można deprecjonować. W grupie 2. III ligi, oprócz „Cebulorza”, apetyt na awans miały jeszcze co najmniej drużyny o porównywalnym potencjale kadrowym. Podobnie sprawa ma się w przypadku innych tegorocznych „zwycięzców”. Zatem nie jest dużym zaskoczeniem, że KKS Kalisz, Sokół Ostróda i Śląsk II Wrocław znajdują się w górnej części tabeli. Rezultaty Motoru może nie są szałowe, ale jak na premierową rundę w żadnym wypadku nie można mówić o katastrofie. Jedynie Hutnik jest na ten moment zagrożony spadkiem.

Włodarze klubu są w większości względnie zadowoleni. Każdy podkreśla, że był to dla nich niezwykle szalony rok. Najpierw konstelacja gwiazd mocno im sprzyjała.

Następnie już w trakcie rozgrywek cześć zespołów dopadł problemy zdrowotne związane z COVIDEM-19.

– Oceniając całą rundę, musimy pamiętać o braku odpowiedniego rytmu treningowego i meczowego przez wirusa, kwarantanny i inne sprawy z tym związane. Potem byliśmy zmuszeni grać mecze, co trzy dni. Prawie każdy klub to przerabiał, więc z drugiej strony nie ma, co się żalić i dziamgać też na taki stan rzeczy – przypomina Jarosław Kotas, dyrektor sportowy Sokoła Ostróda.

Pojawiły się także głosy, że poprzez nadzwyczajne okoliczności awansu, kluby musiały na prędko szykować wzmocnienia przed rozgrywkami. Często na ostatnią chwilę. Akurat takie usprawiedliwienie słabszej dyspozycji czy węższej kadry jest zupełnie nietrafione. Działacze mieli zdecydowanie więcej czasu na negocjacje transferowe. A dokładniej, od końca maja do rozpoczęcia ligi minęły ponad dwa miesiące. Gdyby ich drużyny wskoczyły na wyższy poziom w normalnym trybie, mieliby zdecydowanie bardziej ograniczone pole do manewrów personalnych.

Musimy również pamiętać, że pozostałe zespoły z II ligi praktycznie z marszu rozpoczęły nową edycję rozgrywek. Koniec lipca przerwa, kilkanaście dni później pierwsza runda Puchar Polski, a w ostatnim tygodniu sierpnia inauguracja ligowych bojów. Beniaminkowie zaczynali zmagania po rekordowo długiej przerwie od grania. Jeżeli gdzieś mają szukać okoliczności łagodzących, to raczej w braku zgrania zespołu. Faktem też jest, że wzmocnili się zawodnikami z I lub II ligi, ale trzon kadry stanowili piłkarze będący wcześniej w kadrze.

Zatem dokładnie sprawdźmy, jak zaprezentowały się te ekipy.

KKK Kalisz: 6. miejsce, 27 punktów, 9 zwycięstw, 0 remisów, 8 porażek, bilans bramkowy – 25:20

Kaliszanie jako jedyni z beniaminków będą zimować, znajdując się w strefie barażowej. Patrząc na ich personalia, raczej nie może dziwić tak wysoka pozycja. KKS już zimą solidnie się wzmocnił. Do klubu przyszli wtedy między innymi Kamil Sabiłło z Wigier Suwałki czy Mateusz Majewski z Gryfa Wejherowo. Zdążyli zagrać raptem jedno spotkanie, gdy przerwano trzecioligowe rozgrywki. Latem także podwyższono jakość piłkarską. Niezwykle ciekawym i rozsądnym ruchem było ściągnięcie Bartłomieja Macczaka, który w trzecioligowym Sokole Aleksandrów Łódzki strzelił 17 bramek w 14 spotkaniach sezonu 2019/20. Kadra składa się w zdecydowanej większości z ligowców ogranych na tym froncie. Znaleźć w niej możemy nazwiska znane z występów w Ekstraklasie – Tomasza Hołotę, specjalistę od spadków – Mateusza Żytkę, czy żwawego czterdziestolatka – Marcina Radzewicza.

Tej jesieni zespół z Kalisza nie miał w swoich szeregach jednego wyraźnego lidera. Najlepszym strzelcem okazał się Robert Tunkiewicz – 5 goli. Pewny punkt stanowił bramkarz zespołu Maciej Krakowiak. „Kakaesiacy” udanie rozpoczęli zmagania. Pokonali u siebie Błękitnych Stargard 2:0. Potem grali w kartkę. Nie zanotowali dłuższej passy zwycięstw ani porażek. Ich najlepsza seria to dwie wygrane z rzędu. Co ciekawe nie nie zdobyli nawet punktu z drużynami znajdującymi od nich wyżej w tabeli. Podopieczni Ryszarda Wieczorka zwyciężyli za to we wszystkich starciach z innych beniaminkami. Nierówna forma.

Ale wystarczyła, by zająć jesienią wysoką lokatę? Wystarczyła.

– Jesteśmy zadowoleni. Aczkolwiek uważamy, że zawsze mogłoby być lepiej. Szkoda niektórych straconych punktów, ale i tak zdołaliśmy w innych meczach nadrobić to. Rundę w naszym wykonaniu oceniam pozytywnie. To, co chcieliśmy osiągnąć, udało się nam się zrealizować. Obecnie jesteśmy nawet strefie barażowej, a jeśli wypadniemy z niej, to i tak będziemy znajdować się bardzo blisko miejsca premiowanego występem w bataliach o I ligę. Przed sezonem mieliśmy założenia, że liczy się każdy najbliższy mecz, najbliższa runda. Najważniejsze to zagrać dobrze w każdym kolejnym spotkaniu. Nie postanowiliśmy, że naszym celem ma być awans. Jednak chcemy mieć też ambitne plany, nie tylko walczyć o utrzymanie. Tak więc można powiedzieć, że ta pierwsza szóstka to nasz cel – Robert Trzęsała, wiceprezes KKS-u Kalisz.

Śląsk II Wrocław: 7. miejsce, 27 punktów, 8 zwycięstw, 3 remisy, 6 porażek, bilans bramkowy – 27:23

Początek rundy był słaby w wykonaniu drugiego zespołu „Wojskowych”. Zaledwie pięć punktów w sześciu meczach. Dopiero z biegiem czasu nastąpiła stabilizacja formy. Przełomowe okazały się zwycięstwa z silną Chojniczanką 2:0 oraz na wyjeździe ze Stalą Rzeszów 3:0. Bardzo udana okazała się końcówka jesiennych zmagań. 4 zwycięstwa z rzędu i na urlop świąteczny upłynie piłkarzom oraz trenerom w znakomitych nastrojach. Zespół został oparty na młodzieży oraz kilku zawodnikach doświadczonych. Kluczową postacią był Sebastian Bergier, który niedawno zaliczył debiut w tym sezonie w pierwszej drużynie Śląska, w pierwszym kontakcie zrobił rękę, a w końcówce wystawił piłkę na gola dla Zagłębia. Pech, bywa, w drugoligowych rezerwach wystąpił w 15 spotkaniach, strzelając dziewięć bramek.

Ważną rolę odrywa także Adrian Łyszczarz, mający już kilka występów w pierwszym zespole Śląska.

Z pozoru mogłoby się wydawać, że zespoły rezerw w II lidze będą miały łatwiej. Ze względu na możliwość ewentualnych wzmocnień z szerokiej kadry ekstraklasowej. Jest to pewnego rodzaju bonus, tylko że związek zmienił przepisy dotyczące przepływu zawodników z pierwszej do drugiej drużyny. Zresztą, gdy popatrzymy na pozycję rezerw Lecha – 17. miejsce i 14 punktów, to wynik Śląska należy uznać za naprawdę bardzo dobry.

– Nasza aktualna pozycja w tabeli nie jest zasługą posiłków z Ekstraklasy. Proszę zobaczyć na klasyfikację Pro Junior System, która wprawdzie poprzez zmianę przepisów nas nie dotyczy, ale gdyby obejmowała nasz zespół, to byśmy piastowali drugą pozycję w tym zestawieniu, zaraz po Lechu. Jednak przyjęliśmy założenie, że w zespole rezerw potrzebni są zawodnicy doświadczeni, którzy wspomogą, zwłaszcza w trudne grze fizycznej naszych młodych chłopaków. Najlepszym przykładem jest Mariusz Pawelec, który ma jeszcze ważny kontrakt z pierwszą drużyną i zrobił już papiery trenerskie UEFA A.

Niestety został wprowadzony w życie przepis, że jeśli zawodnik ma skończone 23 lata i posiada pięć występów na koncie w pierwszym zespole, to nie może już w danej rundzie wystąpić w rezerwach. Tym samym pod koniec rundy Mariusz został zablokowany pod kątem gry w 2. lidze. Zwłaszcza przez pandemię i złą sytuację kadrową w zespole ekstraklasowym, paru chłopaków z rezerw kilka razy wystąpiło w pierwszym zespole i potem już nie mogliśmy z nich skorzystać – tłumaczy Krzysztof Paluszek, dyrektor ds. rozwoju sportowego Śląska Wrocław.

Sokół Ostróda: 8 miejsce, 26 punktów, 8 zwycięstw, 2 remisy, 6 porażek, bilans bramkowy – 26:22

Ostróda, dzięki transmisjom telewizyjnym z boisk II ligi, zaczęła być znana nie tylko festiwalu disco polo. Mimo początkowych obaw wielu osób związanych z klubem jesień okazała się dobrym czasem dla Sokoła. Tak samo, jak drużyna z Kalisza nie zanotowali jakieś wspaniałej serii wygranych. Uniknęli również kryzysu. W ich kadrze próżno szukać znanych nazwisk. Najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem ekipy z Mazur jest Rafał Siemaszko, autor trzech trafień w 15 meczach. Znakomitym ruchem okazało się sprowadzenie Dawida Wolnego ze Skry Częstochowa. Zdecydowany lider. Aż 11 razy pokonał bramkarzy rywali. Bez jego formy strzeleckiej, w Ostródzie mogliby mieć problem. Choć po spotkaniu z Kaliszem koledzy, gdyby tylko mogli, obrzuciliby go błotem. Nie wykorzystał dwóch karnych w pierwszej połowie, a po przerwie to KKS dokonał egzekucji i rywalizacja zakończyła się przegraną Sokoła 1:4.

– Zwróćmy uwagę na początkowe perypetie, czyli awans, nie w takiej formie, jakiej chcieliśmy. Przypadki koronawirusa w zespole, kontuzje. Kadra budowana na szybkiego. Dużo transferów. Musieliśmy się wszyscy uczyć tej ligi. Wszystko zwariowane. To uważam, że i tak obecne ósme miejsce w lidze, jest dla nas sukcesem. Na dodatek mecze rozgrywane w grudniu. Podejrzewam, że chłopaki nigdy jeszcze nie grali tak późno. Jeszcze telewizja, wywiady. Szalony był to dla nas okres. Przed sezonem widziałem niepokój wśród kibiców, działaczy. Wszyscy bali się obciachu. Ja byłem dość spokojny. Mówiłem: na pewno będzie dobrze – wspomina Jarosław Kotas, dyrektor sportowy Sokoła Ostróda.

Wigilijny barszcz z uszakami piłkarzom z Ostródy smakowałby zdecydowanie lepiej, gdyby w ostatniej tegorocznej rywalizacji ze Stalą Rzeszów nie przegrali w tak głupi sposób.

– Jestem troszkę zły po tym meczu, bo mogliśmy zakończyć rok w strefie barażowej. Jednak w futbolu widziałem już wszystko, mimo to, jeżeli wygrywa się 2:0 i ostatecznie w wyniku głupoty, braku cwaniactwa przegrywa się 2:3, to pojawia się ta sportowa złość. Ogólnie frajersko tracone punkty były naszą zmorą w czasie tej rundy. Myślę, że spokojnie z 10 punktów straciliśmy przez jakieś tam błędy w końcówkach spotkań. Śmieję się, iż gdybyśmy z trenerem Piotrem Jackiem weszli na te nieszczęsne końcówki, to jakoś dowieźlibyśmy te wygrane. Zabrakło doświadczenia. Trzeba było przetrzymać to w środku pola, ustawić się dobrze, a nie kultywować ułańską tradycję naszych dziadków: hurra i z szabelkami do przodu. Pamiętajmy także o braku odpowiedniego rytmu treningowego i meczowego przez przymusową kwarantannę. Potem mecze, co trzy dni. Prawie każdy klub to przerabiał, więc z drugiej strony nie ma, co się żalić i dziamgać też na taki stan rzeczy. Mamy jednak, jak widać duże rezerwy. Stać nas na więcej – dodaje Jarosław Kotas.

Motor Lublin: 11. miejsce, 22 punkty, 5 zwycięstw, 7 remisów, 5 porażek, bilans bramkowy – 21:20

Jeden z najwyższych budżetów w lidze. Nowoczesny obiekt. Ambitne plany na przyszłość. W teorii w Lublinie jest wszystko, czego potrzeba, aby w tym mieście była tzw. duża piłka. Michał Żewłakow w rozmowie z nami nie ukrywał, iż nie interesuje go jedenaste miejsce w lidze. Głównym celem jest budowa drużyna, która będzie oparta na solidnych fundamentach. W pionie sportowym oraz organizacyjnym. Wyniki nie są zadowalające, ale w drugiej części rundy zespół poczynił widoczny progres.

Duża liczba remisów wynika z tego, że we wrześniu lublinianie aż cztery razy z rzędu dzielili się punktami z przeciwnikiem. Ostatnie dwa spotkania w tym roku, to także remisy – 1:1 z Górnikiem Polkowice oraz 3:3 z Pogonią Siedlce, mimo że do 70. minuty prowadzili 3:0.

Wyróżniającymi zawodnikami w przekroju całej jesieni okazali się Daniel Świderski (7 goli) oraz Tomasz Swędrowski (5 trafień).

– Moim zdaniem brakowało trochę struktury klubu, poukładania pewnych spraw organizacyjnych. Transfery były przeprowadzone na ostatnią chwilę. To także wpłynęło na wynik sportowych. Należy jeszcze pewne rzeczy wykształcić w klubie. W tej lidze nie ma drużyn poza naszym zasięgiem. Drużyna grała bardzo nierówno. W meczach, które wygrywaliśmy, nierzadko sam wynik był lepszy niż gra. Zdarzyło się, że kilka razy niezasłużenie straciliśmy punkty.

W ostatnim meczu z Pogonią Siedlce, przez 70 minut, gdy patrzyłem na nas, lecz nie chcę użyć zbyt dużych słów, to spotkanie to oglądało się lepiej niż Ekstraklasę. Z kolei następne minuty to był prawdziwy obraz tej drużyny. Ciężko nam zdefiniować ten zespół. Nie wiemy, jaka to jest dziś drużyna. Potrafi w osiem minut roztrwonić, to wszystko, na co ciężko pracowała przez wcześniejszą część spotkania – z żalem mówi Michał Żewłakow, dyrektor sportowy Motoru Lublin.

– Zespół ma potencjał, ale potrzebna jest zmiana mentalności. Odrobinę więcej profesjonalizmu. W tej lidze wielu trenerów złudnie myśli, że piękną grą i ofensywnym stylem można w niej osiągnąć sukces. Czasami wydaję mi się, że te rozgrywki idealnie pasują dla trenerów cwanych. Szkoleniowców, którzy ustawią sobie zespół z głównym założeniem, by nie stracić bramki. Strzelić jakoś gola, przepchnąć wynik – kontynuuje Żewłakow.

Przed kilkoma dniami nastąpiła zmiana na stanowisku trenera.

Mirosław Hajdę zastąpił Marek Saganowski. Decyzja, patrząc tylko i wyłącznie na rezultaty oraz na to, że zespół poczynił progres w stosunku do premierowych spotkań rundy, była trochę zaskakująca.

– Zmiana na ławce trenerskiej nie wynikała z rozczarowania wynikiem sportowym. Ja nigdy złego słowa nie powiem na temat rezultatów trenera Mirosława Hajdy. Potrafił z tą drużyną zrobić wynik ponad stan. Natomiast wytworzyła się dziwna sytuacja, w której tkwił trener Hajdo i jedynym sposobem, aby rozwiązać ten problem, było rozstanie. Gdy na chłodno przeanalizowałem wiele faktów, doszedłem do wniosku, że w tym stanie personalnym, w jakim funkcjonowaliśmy ostatnio, jest nikła szansa na sukces. Czasami człowiek odpowiadający za większość, musi podjąć trudne decyzje. Nierzadko dla dobra zespołu, trzeba podjąć radykalny krok dotykający kogoś indywidualnie. Wiele problemów, które pojawiły się w tym klubie, dotyczą okresu przed naszym przyjściem do Lublina. Z trenerem Hajdo wyjaśniliśmy sobie wszystko. Przedstawiliśmy nasze stanowisko. Odbyło się to wszystko w normalnej atmosferze, bez kłótni – wyjaśnia Żewłakow.

Hutnik Kraków: 19. miejsce, 13. punktów, 4 zwycięstwa, 1 remis, 12 porażek, bilans bramkowy 21-42

Ekipa z Nowej Huty to zdecydowanie najsłabszy z beniaminków. Liczba straconych bramek jest wymowna i nie trzeba być w tym momencie Mikołajem Kopernikiem piłki nożnej, aby odkryć, w czym tkwi główny problem. Fatalna gra w obronie. Najwięcej straconych bramek spośród wszystkich drużyn w II lidze. Na inaugurację sprawili niespodziankę. Pokonali 2:0 GKS Katowice. Następnie już im dalej w las, tym gorzej. Przegrali dość wyraźnie rywalizacje z innymi drużynami, które wydostały się z III ligi. Porażka 4:0 z KKS-em Kalisz, 2:5 ze Śląskiem Wrocław, 0:3 z Motorem Lublin oraz 0:3 z Sokołem Ostróda. Na pewno Hutnicy mogą usprawiedliwiać złą dyspozycję tym, że z początku większość meczów zmuszeni byli grać na wyjeździe (11 z 17 spotkań) albo na stadionie Garbarni w roli gospodarzy. Dopiero w trakcie rundy komisja licencyjna dopuściła do rozgrywek stadion na Suchych Stawach.

Hutnik nie dokonał latem wyraźnych wzmocnień. Drużyna była oparta w większości na młodzieżowcach.

Jedynym ich piłkarzem, który zagrał w ekstraklasie jest Piotr Stawarczyk – 185 meczów na najwyższym w Polsce poziomie rozgrywkowym.

Część zawodników pamięta jeszcze występy w IV lidze w barwach „Huty”, jak choćby Krzysztof Świątek. Występuje on, nie licząc 2-letniego rozstania w latach 2010-12, ponad 16 lat w zespole seniorów, a pierwsze kroki w futbolu stawiał przy ul. Ptaszyckiego 4. Człowiek legenda w Nowej Hucie. Aktualnie z sześcioma trafieniami jest najlepszym egzekutorem Hutnika.

– Przy samym awansie, upuszczono nam trochę krwi, bo trzech podstawowych graczy odeszło od nas. Uzupełniliśmy drużynę młodymi zawodnikami. Większość z nich sprawdziła się i daje radę na tym poziomie. Ale zespół potrzebuje wzmocnień, bo jednak 2. liga nas zweryfikowała. Dla niektórych z nich poziom centralny okazuje się troszkę ponad ich siły. Będziemy szukać wzmocnień. Na dobrą sprawę my aż tak źle nie wyglądaliśmy w tych meczach. W dwóch, trzech rzeczywiście zostaliśmy zdominowani, w kilku innych zabrakło nam szczęścia. Brakuje nam doświadczenia. Zawodnicy uczą się tej ligi. Piłkarze są młodzi i perspektywiczni, ale na obecną chwilę popełniają za dużo błędów. Muszą nabrać tego boiskowego cwaniactwa. Obecnie jest to dla nas sprawdzian. Mówiąc językiem giełdowym, po okresie hossy następuje pewnego rodzaju korekta – Artur Trębacz, prezes Hutnika Kraków.

Trener Leszek Janiczak po ostatnim spotkaniu w tym roku podał się do dyspozycji zarządu.

To takie lepiej brzmiące określenie na wypadek zwolnienia, bo przecież szkoleniowiec w każdym zespole cały czas jest do dyspozycji włodarzy. Zarząd podjął decyzję, że po 4 latach i 68 dniach trener Janiczak przestanie pełnić swoją funkcję.

Prezes Trębacz krótko skomentował zwolnienie – Drużynie potrzebny był impuls. Nie była to łatwa decyzja, ale w została podjęta w normalnej atmosferze, w drodze konsensu. Chcemy, aby trener Janiczak pozostał w klubie, ale już w innej roli.

***

Jeżeli porównamy sytuację beniaminków po siedemnastu rozegranych kolejkach do zestawienia ligowej tabeli i pozycji zajmowanych przez zespoły, które uzyskały awans do II ligi w poprzednich dwóch sezonach, nie widać znaczącej różnicy. Wprawdzie żaden z nowicjuszy nie znajduje się na miejscach premiowanych awansem jak dwa lata temu Widzew Łódź i Resovia Rzeszów, ale odnieśli lepsze wyniki punktowe niż zeszłoroczni beniaminkowie. Co ciekawe, w zdecydowanej większości przypadków po rundzie rewanżowej ostatecznie zespoły lądują niżej w zestawieniu na koniec sezonu.

Sezon 2018/19:
  • Widzew Łódź: 1 miejsce po 17. kolejkach, 37 pkt. Finalnie 4. miejsce.

  • Elana Toruń: 3 miejsce po 17. kolejkach, 32 pkt. Finalnie 5. miejsce.

  • Resovia Rzeszów: 9 miejsce po 17.kolejkach, 23 pkt. Finalnie 10. miejsce.

  • Skra Częstochowa: 11 miejsce po 17. kolejkach, 20 pkt. Finalnie 11. miejsce.

Sezon 2019/20:
  • Stal Rzeszów: 7 miejsce po 17 kolejkach, 27 pkt. Finalnie 6. miejsce.

  • Górnik Polkowice: 9 miejsce po 17. kolejkach, 23 pkt. Finalnie 11. miejsce.

  • Lech II Poznań: 12 miejsce po 17.kolejkach. 21 pkt. Finalnie 10. miejsce.

  • Legionovia Legionowo: 18 miejsce po 17. kolejkach, 9 pkt. Finalnie 17. miejsce.

Plany na przyszłość i aspiracje

Prezesi oraz działacze podkreślili w rozmowach z nami, że przeskok organizacyjny pomiędzy III a II ligą jest zdecydowanie większy niż sportowy. Zupełnie inny poziom planowania logistycznego oraz wydatków. Głównie ze względu na większą ilość dalekich wyjazdów. Budżety beniaminków pozwalają im na spokojne funkcjonowanie. Kwoty rzędu 1,5/2 miliony złotych gwarantują spokój i stabilizację. W tym aspekcie zdecydowanie inaczej sprawa się ma w przypadku Hutnika Kraków.

– Jesteśmy klubem skromnym. Mamy najmniejszy budżet w lidze. Jeśli chodzi o pierwszą drużynę, dysponujemy budżetem wynoszącym około 800 tysięcy złotych. Warto dodać, że na zespół seniorski nie otrzymujemy od miasta dotacji celowej. Zresztą tak jak inne kluby krakowskie. Natomiast sprawną organizacją, dobrym doborem zawodników i rozsądnym wydatkowaniem środków pieniężnych, jesteśmy w stanie stworzyć drużynę, zdolną utrzymać się na poziomie centralnym. Klub prowadzimy skromnie, ale jest wypłacalny. Dla nas najważniejsza jest dyscyplina budżetowa i na pewno nie będziemy rozdmuchiwać budżetu tylko po to, by wzmacniać się za wszelką cenę i próbować tę ligę za utrzymać nie zważając na koszty. Mamy określony cel i określone możliwości, ale też określony kierunek działania. Poruszamy się w sferze możliwości finansowych, które mamy i nie będziemy naginać naszych wytycznych i kierunku. Nawet w przypadku spadku nie ma zagrożenia, że z klubem stanie się coś niedobrego – mówi prezes Hutnika.

Żaden działacz wprost nie przyznał wprost, że awans jest głównym celem.

Dość ostrożnie podchodzą do tematu ewentualnej promocji wyżej. Michał Żewłakow uważa, że najważniejsze jest zbudować zespół, który w przypadku awansu, nie zleci po jednym sezonie z I ligi.

– Motor w tym składzie personalnym, gdyby awansował do I ligi, byłby to ponad przeciętny sukces. Aktualnie w przypadku awansu ta drużyna miałaby ogromne problemy w wyższej lidze. Wolałbym awansować i mieć pewność, iż damy sobie radę w I lidze. Przychodząc do Motoru nie miałem na myśli osiągnąć promocji wyżej, a potem modlić się o utrzymanie. Zależy mi, aby drużyna w każdym oknie transferowym wzmacniała się i stawiała sobie coraz bardziej ambitne cele. Natomiast jest to dla nas poniekąd sezon, w którym musimy przede wszystkim uporządkować wiele spraw. Jeśli mamy awansować, to chciałbym zrobić to jako faworyt, a nie zespół, któremu przypadkiem się to udało – tłumaczy Żewłakow.

Z kolei Dyrektor Kotas wręcz uważa, że w I lidze byłoby im łatwiej pod względem szeroko pojętej organizacji. I patrząc na mapę przy założeniu, że Arka Gdynia pozostanie w I lidze, jeden z łódzkich zespołów nie awansuje do Ekstraklasy, a Chojniczanka wróci na ten front, to rzeczywiście na samych dojazdach i hotelach w Ostródzie mogą sporo zaoszczędzić.

– Przed sezonem powiedziałem, że naszym marzeniem jest szóste miejsce. Najważniejsze było oddalić się od czerwonej strefy. Stefy grillowanej. Wciąż należy spoglądać w dół tabeli. Jeśli przegramy trzy mecze z rzędu, z automatu lądujemy na nizinach. Także musimy być czujni. Natomiast uważam, że gdy będzie taka okazja, aby zagrać w barażach, to trzeba koniecznie powalczyć. Mamy piękny obiekt. Lokalne podmioty i sponsorzy są bardzo zaangażowani. Cały czas powtarzam, że warto byłoby awansować. Choćby, dlatego że może i wyjazdy będą bliższe, większy zastrzyk gotówki z praw transmisyjnych. Bardziej skuteczna promocja dla miasta. Oczywiście chcemy wzmocnić zespół. Już siedzimy w kanciapie i szukamy wzmocnień. Zapisujemy i analizujemy potencjalne wzmocnienia. Nie chcemy wiosennej nerwówki. Przede wszystkim głównym celem jest utrzymanie, ale nie zdezerterujemy, gdy nadarzy się okazja, by wskoczyć na wyższy poziom – wyznaje Kotas.

W klubowych gabinetach Śląska Wrocław nawet nie przeprowadzono rozmów dotyczących ewentualnego awansu.

– Taki wariant wiąże się z finansami. Nie ukrywam, że przez brak środków z funduszu Pro Junior System, drugi zespół ma mniejszy budżet, niż pierwotnie zakładano. Jednak na chwilę obecną nie było rozmów na temat I ligi, także nie chcę w tym momencie składać żadnych deklaracji. Mamy plan, aby wiosną szansę gry otrzymało kilku chłopaków z zespołu CJL U-18. Jesienią zadebiutowało u nas trzech graczy z rocznika 2003 (junior młodszy). Dla nas najważniejsze jest to, by nasza młodzież się rozwijała się i otrzymywała szanse występów w II lidze – przyznaje Krzysztof Paluszek.

Natomiast w Kaliszu wizja awansu nie spędza nikomu snu z powiek. Trudno się temu dziwić. Duże miasto, ładny obiekt, dobry klimat do piłki. Włodarze klubu zdają sobie sprawę, że muszą personalnie wzmocnić drużynę. Mimo pozycji w strefie barażowej twardo stąpają po ziemi. Jednak dostrzegają, że najbardziej optymistyczny scenariusz wcale nie oznacza abstrakcji.

– Patrząc na inne kluby, nie jest wcale powiedziane, że my nie możemy do tej I Ligi awansować. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że w przypadku uzyskania promocji wyżej, musiałoby się u nas sportowo wiele się poprawić. Obserwujemy coraz większe zaangażowanie naszej lokalnej społeczności. Ogólnie, gdy weźmiemy pod uwagę zespoły spadkowiczy z I ligi, z którymi mierzyliśmy się podczas tej rundy, to myślę, że sportowo jednak nam trochę do nich brakuje, ale organizacyjnie jak najbardziej jesteśmy na tym samym poziomie. W aspekcie sportowym, aby im dorównać, kwestia dwóch, może trzech zawodników – opowiada Robert Trzęsała, wiceprezes KKS-u Kalisz.

Zupełnie odmienne pragnienia i cele mają krakowscy działacze.

Prezes Trębacz zapowiedział wzmocnienia. Wprost przyznał, że przeliczyli się w klubie. Sądzili, że tym składem, którym grali jesienią, będą w stanie się utrzymać. Przy założeniu, że transfery okażą się wartością dodaną, a Hutnicy wykorzystają atut własnego boiska, iskierka nadziei wciąż się tli. Aż 11 razy zagrają w przyszłym roku na Suchych Stawach. Do miejsca gwarantującego utrzymanie tracą zaledwie 3 punkty. Tak więc od marca wcale nie muszą przeprowadzać długiego pościgu.

Chociaż Gwardia Koszalin będąc w analogicznej sytuacji – wiosną 2018 r. zdecydowaną większość spotkań rozegrała na własnym stadionie – nie zdołała utrzymać się w II lidze. Nawet nie byli blisko realizacji założeń. Główna przyczyna degradacji upatrywana jest w zepsutych przygotowaniach zimowych. W późniejszym okresie piłkarze fatalnie wyglądali pod względem fizycznym. Spowodowane było to po części tym, że pierwszy trener Tadeusz Żakieta wyjechał w styczniu na kurs UEFA PRO, a sprawy w swoje ręce wziął jego asystent – Dariusz Szperlak. Niecodzienna sytuacja. Także nowy szkoleniowiec Hutnika musi umiejętnie rozplanować jednostki treningowe w czasie przerwy pomiędzy rozgrywkami. Kazus koszalinian jak na dłoni pokazuje, że wzmocnienia i rola gospodarza wcale nie musi stanowić gwarancji drugoligowego bytu.

***

Dzięki obecnej formule rozgrywek do I ligi można awansować zupełnie zaskakująco. Grunt to znaleźć się na minimum 6. miejscu, a potem wygrać – nawet tylko po karnych, jak Resovia – dwa mecze barażowe i zaplecze ekstraklasy wita dany klub. Może nawet będzie feta na mieście z tej okazji, o ile sytuacja epidemiologiczna pozwoli na to.

Na konto wpłyną pieniążki od sponsorów i telewizji. Nikt nikomu nie może zabronić marzeń. W przypadku KKS-u Kalisz czy Sokoła Ostróda są ku temu przesłanki, aby już po cichu myśleć, co będzie się działo za kilka miesięcy. Tylko wiosną beniaminkowie mają zazwyczaj trudniej. Raz, że nie stanowią już zaskoczenia. Dwa, po fali entuzjazmu spowodowanej awansem pozostają tylko wspomnienia. Tak naprawdę najważniejszym momentem dla wszystkich klubów będą długie rozmowy w gabinetach ratusza miejskiego i innych darczyńców. Bez zielonego światła od nich oraz wsparcia niemożliwa będzie walka o awans. Wiosna zapowiada się w każdym razie niezwykle interesująco. II liga pisze różne scenariusze.

Dziś góra tabeli, dwa tygodnie później już spadek zagląda głęboko w oczy. Wszystkie drużyny muszą mieć się na baczności.

PIOTR STOLARCZYK

FOT. NEWSPIX

redakcja

Opublikowane 20.12.2020 12:00 przez

redakcja

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

“To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. “Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
emjot
emjot
5 miesięcy temu

2-0 to było do przerwy w meczu Hutnik-Katowice. Skończyło się na 3-2.
Tak że ten…

JWP
JWP
5 miesięcy temu

,,Natomiast wytworzyła się dziwna sytuacja, w której tkwił trener Hajdo i jedynym sposobem, aby rozwiązać ten problem, było rozstanie.”

Oczywiście, że tak znaleźli bogatego sponsora dla tego całego cyrku, to Leśny stara się jak najwięcej ziomków poupychać i pieniędzy natrzepać zanim Jakubas ogarnie, że nic z tego nie będzie. Najpierw geniusz dyrektorski Żewłakow, teraz Saganowski, który umówmy się w Jeden z Dziesięciu by nie wystartował, zaraz jakiegoś Szamotulskiego wezmą na trenera bramkarzy.

Misztu
Misztu
5 miesięcy temu

Ostróda, przynajmniej na świecie, o wiele bardziej niż z disco polo znana jest z Ostróda Reggae Festival oraz z Kanału Elbląskiego, który jest na liście UNESCO.

Z kolei dla podróżujących po Polsce Ostróda kiedyś mocno kojarzyła się z jedną knajpą z burgerami przy dawnej E7, a teraz z inną, przy S7 😉

Paweł
Paweł
5 miesięcy temu

Patrzę na zdjecie- niebieski dres adidasa i to tło na herbie i myślę, kurwa to kotas też z Amiki? Takie moje pierwsze skojarzenie dopóki się dokładniej nie przyjzalem

ddt
ddt
5 miesięcy temu

Czy rezerwy Śląska mogą awansować do I ligi? Znieśli już to ograniczenie minimum dwóch klas rozgrywkowych różnicy?

Joopiter
Joopiter (@joopiter)
5 miesięcy temu
Reply to  ddt

Tak.

CM711
CM711
5 miesięcy temu

To sobie Jakubas wziął ludzi… Cwaniaczek Leśnodroski, który od razu zainstalował swoich funfli na ciepłych posadkach. Z Saganowskim to będzie obrona żeby nie spaść, a nie żadna walka o awans. Przepalona kasa, ale to w Lublinie normalne od lat, niezależnie kto właścicielem i kto rządzi. Będzie musiał Jakubas kupić kolejny awans.

Koko
Koko
5 miesięcy temu

Kraków nie dotuje klubów, a jest ich tam najwięcej na szczeblu centralnym! Wisła Cracovia Garbarnia Hutnik . Można wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji.

Greg
Greg
5 miesięcy temu
Reply to  Koko

Ale jakie wnioski , kolego? To że z Krakowa jest tyle drużyn to chyba znaczy o sile tego miasta. A że Kraków jest zarządzany przez Majchrowskiego to już druga bajka . Nikt nie zabroni mieć więc klubów sportowych z twojego miasta.

Suche Info
18.06.2021

Artur Derbin pozostanie trenerem GKS-u Tychy

Artur Derbin nadal będzie trenerem GKS-u Tychy. W związku ze spełnieniem odpowiednich zapisów, jego umowa została automatycznie przedłużona do czerwca 2022 roku.  Derbin szkoleniowcem tyszan został przed startem ubiegłego sezonu. Zajął z GKS-em trzecie miejsce w I lidze, do ostatniej kolejki mając szanse na bezpośredni awans. GKS zawiódł później w barażach, odpadając u siebie z […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sześciu zawodników odeszło z Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała kontynuuje kadrowe przemeblowania po spadku do I ligi. Dziś poinformowano, że szeregi “Górali” opuszcza sześciu zawodników.  Są to Dmytro Baszłaj, Karol Danielak, Gergo Kocsis, Petar Mamić, Sierhij Miakuszko i Michał Rzuchowski. Najbardziej zawiedli Baszłaj i Kocsis. Najlepiej z tego grona prezentował się Rzuchowski, choć w tym przypadku “najlepiej” nie znaczy “dobrze”. Przypomnijmy, że […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021