post Avatar

Opublikowane 10.12.2020 09:23 przez

redakcja

Znacie te regulaminy siatkarskie, nie? Takie są najlepsze, tu repasaże z Reprezentacją Artystów Polski, tam grupa 8 zespołów, z których do dalszej fazy przechodzi sześć i pół. Gdzie indziej liczenie małych setów i długości sznurowadeł trenera oraz oczywiście klasyfikacji czwartych miejsc z równoległych grup. Zazwyczaj to wszystko jest poplątane jak węzeł gordyjski i skomplikowane jak mapa Wałbrzycha. Dlatego jesteśmy kompletnie zaskoczeni prostotą rozwiązania, jakie wyszło wczoraj od Polskiej Ligi Siatkówki. Włodarze rozgrywek mieli pewien problem z Superpucharem Polski – ze względów koronawirusowych jedna z drużyn nie mogła zagrać w wyznaczonym terminie. Co zrobiła PLS?

Cóż, wydała oświadczenie z ogromnym podziękowaniem za determinację, z najserdeczniejszymi życzeniami zdrowia oraz… informacją, że w takim razie o Superpuchar zagra jakiś inny zespół. 

Superpuchary inne niż zwykle

Nie jest to pierwszy raz w tym roku, gdy kombinuje się coś przy formule siatkarskiego Superpucharu. Wcześniej zrobiono to przy okazji męskich rozgrywek. Tam zamiast tradycyjnego meczu o dodatkowe trofeum zorganizowano coś pod nazwą Superpuchar Mistrzów Polski 20-lecia Polsatu Sport. Na dwudniowy turniej do Arłamowa ściągnięto wtedy po prostu cztery ekipy, które zdobyły mistrzostwo Polski w ciągu dwudziestu lat istnienia profesjonalnej ligi.

I tak zjawiły się tam Skra Bełchatów z jej dziewięcioma tytułami, ZAKSA (sześć mistrzostw), Resovia (trzy) i Jastrzębski Węgiel z jednym triumfem w lidze. W finale zmierzyły się dwie pierwsze ekipy, wygrała ZAKSA. Taki format dało się jednak zaakceptować. Był ciekawy, widowiskowy i – co być może najważniejsze – rozegrany kilka dni przed startem ligi. Jasne, niektórzy mogli się uczepić na przykład faktu, że w turnieju wystartowała Resovia, która w ostatnich latach radzi sobie słabo, ale było to uzasadnione i to w całkiem niezły sposób. Tym bardziej, że w sezonie 2019/20 mistrza Polski nie wyłoniono, więc jakoś trzeba było sobie radzić.

W dodatku turniej zorganizowano z wyprzedzeniem, uzgodniono z klubami i innymi zainteresowanymi, przez co wszyscy byli zadowoleni. Czego nie można powiedzieć o Superpucharze w wydaniu kobiecym.

Oświadczenie ze zwrotem akcji

Musicie wiedzieć kilka rzeczy. Pierwotnie mecz o Superpuchar Polski im. Andrzeja Niemczyka miał zostać rozegrany jeszcze przed startem rozgrywek ligowych. Tyle tylko, że wówczas odnotowano przypadki koronawirusa w ekipie Chemika Police i meczu po prostu nie sposób było rozegrać. Przełożono więc go na termin, w którym miał się odbyć teraz – 16 grudnia. Znów jednak zaatakował wirus – tym razem zagościł w drugiej z drużyn, mających wystąpić w tym meczu – Developresie SkyRes Rzeszów. I tu zaczynają się jaja.

W oświadczeniu władz Polskiej Ligi Siatkówki czytamy bowiem, co następuje:

 Dziękujemy za pilne przesłanie pełnej dokumentacji związanej z ogniskiem koronawirusa w Państwa drużynie oraz za wzorową postawę i szybkość w dostarczaniu informacji w tej sprawie do odpowiednich organów Polskiej Ligi Siatkówki […] – pisze Artur Popko, prezes PLS. Dalej są życzenia zdrowia i powrotu do gry, a także przypomnienie, że Superpuchar już raz był odwołany, z powodu takich samych problemów, ale drugiej drużyny.

Na razie brzmi normalnie, co? No to jedźmy dalej.

 Polska Liga Siatkówki […] podjęła już wcześniej szereg niestandardowych działań […]. W związku z pandemią koronawirusa, w przypadku męskiej siatkówki, zorganizowaliśmy wyjątkowy turniej mistrzów Polski. Byliśmy zmuszeni do takiego kroku także tym faktem, że pandemia spowodowała, iż nie poznaliśmy mistrza Polski ani zdobywcy Pucharu Polski rozgrywek 2019/20 wśród drużyn męskich. Niestety, teraz okazało się, że koronawirus definitywnie odbiera nam również możliwość rozegrania Superpucharu Polski z udziałem Grupy Azoty Chemika Police i Developresu SkyRes Rzeszów. 

Jest i nasz twist. Wychodzi bowiem na to, że ta „wzorowa postawa i szybkość w dostarczaniu informacji”, o której była mowa na początku, sprawiła jedynie, że rzeszowska ekipa nie rozegra meczu, na który sama sobie zapracowała. Problem w tym, że gdy wcześniej koronawirus nie pozwolił zagrać w spotkaniu o Superpuchar Chemikowi, to Developres podszedł do tego wyrozumiale i zgodził się na przełożenie spotkania. A teraz dostał kotwicą w plecy. I to z zaskoczenia.

Brawo dla Was Panstwo. Zrobiliście kupę na nasza drużyna, za cała nasza ciężka prace ostatniego sezonu! – napisała na Twitterze Jelena Blagojević, kapitan rzeszowskiej ekipy. Całkiem trafnie.

Superpuchar musi być

Jasne, żyjemy w wyjątkowych czasach. I kumamy, że może zdarzyć się coś niespodziewanego. Ale czy zakażenie koronawirusem wciąż jest w jakikolwiek sposób zaskakujące? Nie wydaje nam się. Dlatego nie kupujemy tłumaczenia Artura Popki, które można przeczytać we wspomnianym oświadczeniu.

– […] musieliśmy wdrożyć wyjątkowe i niestandardowe działania. 16 grudnia rozegramy mecz w nowej formule, bez udziału drużyny Developres SkyRes Rzeszów. Nie możemy ze względów marketingowych, komunikacyjnych oraz umów sponsorskich po raz kolejny przekładać terminu spotkania, które już wcześniej zostało odwołane. Biorąc pod uwagę czas trwania kwarantanny nałożonej na Państwa drużynę oraz faktyczne możliwości powrotu do zdrowia i fizycznej sprawności po przebytym koronawirusie, nie ma możliwości przez Państwa rozegrania spotkania 16 grudnia. Stąd konieczność rozegrania meczu 16 grudnia, w nowej formule. 

Spojrzeliśmy szybko w kalendarz. Weźmy pierwszą z brzegu możliwość. Skoro problemem jest to, że kończy się rok kalendarzowy, a Superpuchar trzeba w nim zagrać – bo tak wynika z oświadczenia – to niech obie ekipy zagrają na przykład 21 grudnia. Rzeszowianki grają co prawda mecze ligowe 19 i 23 (o ile nic nie stanie na przeszkodzie), ale w siatkówce gra co dwa dni to nic niezwykłego. Całkiem niedawno obie polskie ekipy występowały w Lidze Mistrzyń, gdzie mecze rozgrywały przez trzy dni z rzędu.

Przypomnijmy, że do tej pory termin tego Superpucharu był przełożony ledwie raz. To nie jest spotkanie, które odwlekano by w czasie już po raz dwudziesty. Zresztą – i to pewnie byłoby możliwe, gdyby tylko się postarać. Na świecie dzieją się lepsze cuda. W Hiszpanii, w rozgrywkach piłkarskich, wciąż nie poznano zwycięzcy Pucharu Króla, bo Athletic i Real Sociedad chcą ten mecz zagrać z kibicami.

Więc grzecznie czekają, aż ci będą mogli wrócić na trybuny.

W Polsce – w przypadku siatkarskiego Superpucharu – postawiono na inne rozwiązanie. Ktoś po prostu rzucił hasłem: „Hej, a jakbyśmy tak zmienili nazwę i udawali, że to inne – choć w gruncie rzeczy te same – rozgrywki?”, a reszta stwierdziła, że to niezły pomysł. I tak zamiast Superpucharu Polski im. Andrzeja Niemczyka będzie Superpuchar Polskiej Ligi Siatkówki 2015-2020. Kontynuacją tego sprytnego ruchu jest zaproszenie na miejsce Developresu ekipy Budowlanych Łódź, bo ta już dwukrotnie sięgnęła po Superpuchar – w 2017 i 2018 roku.

O losie. Aż dziwne, że nie zdecydowano się na „Superpuchar Drużyn W Granatowych Strojach”, albo „Superpuchar Ale Tym Razem Tylko Dla Drużyn Z Polic Oraz Łodzi”.

Tak czy owak: sprawa załatwiona. No, prawie. Bo ekipa z Rzeszowa – czemu się ani trochę nie dziwimy – odpuścić nie zamierza.

Skończy się pozwem?

Skoro zaczęło się od oświadczenia, to i kontynuacja musiała być właśnie taka. Developres postanowił nie być gorszy od włodarzy PLS i też swoje przekazał na papierze. – Szanowny Panie Prezesie, z dużym zaskoczeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy Pańskie pismo z dnia 9 grudnia 2020 r. w sprawie jednostronnej rezygnacji przez Ligę z rozegrania meczu o Superpuchar Polski i zastąpienia go meczem w „nowej formule” bez udziału naszego zespołu – napisano, dalej podkreślając, że – jak prezes ligi słusznie zauważył – Developres współpracował z PLS na jej zasadach, stosując się do wszelkich zmian terminów rozgrywania spotkań.

I to te zasady wczoraj kopnęły rzeszowską ekipę w tyłek. Ale ta próbuje oddać.

– Superpuchar Polski ujęty jest w Regulaminie Profesjonalnego Współzawodnictwa w Piłce Siatkowej oraz umowie pomiędzy Ligą a naszym klubem. Stąd też, w przypadku podtrzymania przez Ligę decyzji o rezygnacji z rozegrania meczu o Superpuchar Polski, rozważamy wystąpienie do Ligi z roszczeniem odszkodowawczym z tytułu utraconych korzyści finansowych oraz marketingowych. […] Podsumowując, nie akceptujemy bezpodstawnej decyzji Ligi i wnosimy o rozegranie meczu o Superpuchar Polski w innym, dogodnym dla stron terminie – piszą jej włodarze.

I mają, cholera, rację. Bo albo bawimy się w sport i próbujemy zrobić wszystko, co tylko możemy, by rywalizacja była uczciwa, albo załatwiamy sprawy przy zielonym stoliku i wybieramy najprostsze rozwiązania, nie zwracając uwagi na fair play, zawodniczki czy kibiców. Jeśli faktycznie transmisja jest taka ważna, to niech PLS zorganizuje sobie wówczas jakiś mecz charytatywny, albo sparing ze wspomnianą Reprezentacją Artystów Polskich. Ale nie chce nam się wierzyć, że Polsat faktycznie naciska, żeby grać Superpuchar, nawet jeśli ma to oznaczać dobranie do niego drużyn, które akurat mają wolne.

A jeśli jednak naciska, to nie mamy słów na brak szacunku wobec rozgrywek, którym sam patronuje.

Co więc będzie dalej? Nie wiemy, ale liczymy, że jednak wygra sport i wszystko ostatecznie rozstrzygnie się na parkiecie. Bo to naprawdę jedyne słuszne rozwiązanie.

Fot. Newspix

Opublikowane 10.12.2020 09:23 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 10
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kris
Kris
2 miesięcy temu

Kurczę, w tym wszystkim brakuje mi klarownego stanowiska Chemika Police, który powinien wystosować własne oświadczenie, że nie weźmie udziału w takiej farsie i w dupie ma nakazy Związku Siatkówki. Powinni oświadczyć, że albo zagrają z Developresem, albo w ogóle nie zagrają z nikim. Gdyby taki bieda-finał z podstawionym innym przeciwnikiem doszedł do skutku to byłby wstyd również dla nich! Gdzie jest ich postawa fair play?

galkkrz
galkkrz
2 miesięcy temu
Reply to  Kris

Chemik odzywa się tylko wtedy kiedy im coś potrzeba. W zasadzie to chyba nawet im to na rękę. Będzie kolejny puchar do kolekcji. Gdyby Developres był „zdrowy” to by im tyłek zlał już wczoraj i to na ich hali. 9 grudnia był zaplanowany mecz ligowy pomiędzy drużynami które pierwotnie miały zagrać też w Finale Superpucharu.

Bartek
Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  Kris

Chemik się chyba nie odezwie, bo jest własnością spółki skarbu państwa. A raczej sponsora stracić nie chcą.
Ale obym się mylił

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu

„Kto wybierał drużyny do tego superpucharu?!”

Misia
Misia
2 miesięcy temu

Banda nieudaczników kieruje liga !!!

Konrad
Konrad
2 miesięcy temu

Nie ma co liczyc na komunikat Chemika bo wiadomo nie sprzeciwstawią się PZPS.. szkoda ze zapomnieli jak chorzy byli oni i Developres sie zgodzil.. a wcale nie musial.. Przy zielonym stolików nie ma umów dżentelmeńskich i zasad fair play..

Narcin Majman
Narcin Majman
2 miesięcy temu

Czy ktoś wie, ile rocznie płaci Polsat za transmisje i Plus za sponsoring tytularny ligi? W przeciwieństwie do danych z Ekstraklasy nie sposób dokopać się do tej informacji. Gdzieś przeczytałem, że ZAKSA, w 2017 roku, czyli w roku mistrzostwa Polski, miała 12,3 mln zł przychodów, z czego aż 91 proc. z przychodów reklamowych, czyli zaledwie nieco ponad 1,1 mln złotych pochodziło z innych źródeł, takich jak bilety i prawa do transmisji. Wynika z tego, że Polsat płaci klubom łącznie maksymalnie 14 mln złotych rocznie (no bo jakoś nie spodziewam się, by ktoś dostał od telewizji więcej niż mistrz). Ładnie, jak na 260 meczów w sezonie (tyle było w sezonie 2016/17). A Kmita (szef sportu w Polsacie) twierdzi, że oglądalność jest nawet lepsza niż Ekstraklasy w kodowanych telewizjach i że łączna wartość medialna siatkówki to obecnie jakiś miliard złotych. Pewnie przy wliczeniu w to wartości reprezentacji, ale jednak. Mam nieodparte wrażenie, że największy twist w tym sporcie jest taki, że Polsat nieźle dyma polską siatkówkę i wychodzi na tym kontrakcie o wiele lepiej niż kluby, jadąc ciągle na opinii dobrodzieja tego sportu.

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik
2 miesięcy temu

Widziałeś? Widziałeś, co on robi? On odbija! Siatkówka, kurwa!

Łysy z FIFA
Łysy z FIFA
2 miesięcy temu

Pierwszy akapit wygląda komicznie w kontekście tego, co odstawia się w piłce kopanej: śmiedzne Ligi Narodów, awans czterech zespołów do ME z jednej grupy kwalifikacyjnej, dołączenia Kataru do europejskiej grupy elMŚ(!), dokończenie meczu LM dzień po tym jak Murzynki strzeliły focha itp. Myślę, że takie śmiechy są nie na miejscu, po prostu każdy sport boryka się ze swoimi patologiami i swoimi leśnymi dziadkami i tyle

Franco
Franco
2 miesięcy temu

Beton siatkarski taki sam jak we wszystkich związkach sportowych, ale jestem pewien, że Polszmat na pewno macza w tym palce

Inne sporty
27.02.2021

Dlaczego Piotr Żyła jest wyjątkowym gościem?

Jego postawa sportowa i charakter, to jedyne w swoim rodzaju połączenie nie tylko w historii naszych skoków narciarskich, ale polskiego sportu w ogóle. Jest tak specyficznym gościem, że gdyby go nie było, to trzeba by go było wymyślić. Oto kilka powodów, dla których Piotr Żyła to wyjątkowy gość. Jest ciekawym – choć nieco zwariowanym – […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Niemcy
27.02.2021

Bayern pewnie pokonuje FC Koeln. Lewandowski z doppelpackiem

Wychodzi na to, że limit wpadek ze strony Bayernu Monachium został na jakiś czas wyczerpany. Mało tego wydaje się, że ekipa Hansiego Flicka powoli zaczyna wskakiwać na najwyższe obroty. We wtorek z łatwością pokonali Lazio Rzym, a dziś rozgromili 5:1 FC Koeln. Oczywiście Bawarczycy wciąż potrafią kompletnie wyłączyć myślenie w defensywie i narobić sobie krzywdy, […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Oddech gonitwy na karku, czy Legia ucieknie przed pościgiem?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021