post Jan Mazurek

Opublikowane 24.11.2020 14:45 przez

Jan Mazurek

Złośliwe życzenia powodzenia od menadżera, który obiecywał mu znalezienie klubu w Anglii. Bezrobocie. Zapisanie się do Urzędu Pracy. Myśli o zakończeniu kariery. Tak sześć lat temu wyglądała rzeczywistość Edouarda Mendy’ego. Później też nie było kolorowo. Przegrywał rywalizację w drugiej drużynie Marsylii, przebijając się praktycznie od zera i nie licząc na nic wielkiego. Ale przebił się. Bo choć jeszcze niedawno nikt nie mógłby przypuszczać, że będzie jednym z najbardziej ekscytujących bramkarzy na Starym Kontynencie, to tak właśnie się stało. Oto jego historia. 

I

Dlaczego telefon nie wibruje? Przecież agent obiecał, że napisze, że zadzwoni, że da znać, a od tygodni cisza w eterze. Edouard Mendy zaczynał się martwić i to nie na żarty. Skończył się jego kontrakt w trzecioligowym Cherbourgu, w którym radził sobie przyzwoicie, ale bez żadnego szału, przytrafił się nawet spadek do Championnat National 2. 22 lata na karku. Ciężarna dziewczyna. Musiał myśleć poważnie o przyszłości. O przyjęciu roli ojca rodziny, o zabezpieczeniu jej bytu. Miał kilka potencjalnych kierunków francuskich, ale traktował je po macoszemu. Nie uważał, że się rozwinie. Bał się, że będzie stał w miejscu.

Zasadził się na Anglię.

Agent, ten od milczącego telefonu, obiecał mu angaż w League One.

W międzyczasie wodził go za nos. Że jutro, że pojutrze, że za tydzień, że zaraz, że za chwilę, że już tuż, tuż i wszystko będzie załatwione. Klasyka materiału. Mendy wierzył, ufał, ale im dłużej trwał cały proceder, tym więcej pojawiło się wątpliwości. W końcu telefon zawibrował. Zawibrował tak, że przekreślił wszelkie nadzieje.

Powodzenia w przyszłości – napisał złośliwie agent.

Tyle. Czarnoskóry bramkarz wiedział, że został na lodzie.

II

Mendy wiedział, że zapada się pod nim podłoga. Nie mógł znaleźć sobie klubu na przyzwoitym poziomie. Czekało go bezrobocie. Zapisał się do Pole Emploi, francuskiego Urzędu Pracy. Zaczął pobierać zasiłki. Przez głowę przeszła mu też myśl, że to prawdopodobnie koniec z piłką, koniec z marzeniami. Że trzeba będzie zająć się pracą na utrzymanie nadchodzącego życia.

CHELSEA STRZELI GOLA, A RENNES NIE LUB ODWROTNIE – KURS 2.05 W TOTALBET

Brak pracy dla piłkarza jest równoznaczny z policzkiem, ze splunięciem w twarz, z ocucającym gongiem. To przekreśla wszystko, co zrobiłeś w swojej karierze – każdą twoją obronę, każde twoje czyste konto, każdy twój mecz, każdy twój trening. Siłą rzeczy zaczynasz myśleć, że do niczego się nie nadajesz i musisz rzucić to wszystko w cholerę – opowiadał w rozmowie z SoFoot.

Wtedy znalazł się na swoim piłkarskim dnie. Na dnie, które okazało się trampoliną.

III

Wtedy, w 2014 roku, Edouard Mendy miał na na kogo liczyć. Uspokajała go dziewczyna, uspokajała go rodzina, uspokajali go krewni. Nikt w jego otoczeniu nie popadał w skrajności – wcześniej specjalnie nie podniecając się jego dotychczasową karierą, później specjalnie nie złorzecząc na zły los po końcu kontraktu w Cherbourgu. Pochodził z emigranckiej rodziny. Matka urodziła się w Senegalu, ojciec pochodził z Gwinei Bissau. I choć to kraje biedne, pogrążone w swoich problemach, to rodzice Mendy’ego znajdowali się bardzo daleko od prozy życia swoich ojczyzn. We Francji zasilali klasę średnią. Mieli swoje biznesy, stabilne wypłaty, stać ich było na normalne życie. Wychowywał się szczęśliwie, pod opieką kochających rodziców, wśród rodzeństwa i krewnych, w tym Ferlanda Mendy’ego, przyszłego obrońcy Realu Madryt, z którym Edouard łapał jakąś szczególną więź, może również dlatego, że obaj marzyli o wielkich karierach piłkarskich.

Domowy wzór miał więc dobry.

Na tyle dobry, że nie spanikował.

Poczekał rok, a telefon znów zawibrował. Tym razem nie dzwonił agent, a Ted Lavie, niegdyś młodzieżowy reprezentant Francji, stary kumpel z Cherbourga, który złożył mu propozycje nie do odrzucenia. Powiedział, że rozmawiał z Dominique Bernatowiczem, prowadzącym bramkarzy w akademii Olympique Marsylia, który akurat szukał dopełnienia bramkarskiej kadry jednego z najbardziej utytułowanych francuskich klubów.

Mendy pasował mu jako czwórka.

Maszyna ruszyła, choć – co najważniejsze w jego historii – swoim tempem. Bez forsowania.

IV

Dominique Bernatowicz pierwszy zobaczył w nim to, za co za kilka lat doceni go cała Europa. Warunki fizyczne, przebojowość, skoczność, zwinność, refleks, bramkarski dryg. I to nawet przy tym, że Mendy był mocno surowy. Marny w grze nogami, nie czujący swojej roli w szerszym rozumieniu ataku pozycyjnego niż wybicie z piątki, przywiązany do linii, nieco niedouczony technicznie. Materiał do szlifowania.

Kto oczekiwał historii rodem z bajki – może tu się poczuć rozczarowany. Slumdog w tym filmie nie zdobywa szturmem miejsca w pierwszej drużynie, wręcz przeciwnie. Mendy znał swoje miejsce w szeregu i poza nie nie wyskoczył, przynajmniej nie od razu.

RENNES ZASKOCZY CHELSEA I WYGRA – KURS 6.20 W SUPERBET

Balansował między pierwszą a drugą drużyną jako uzupełnienie. Przy pierwszej pomagał w czasie treningów, podglądał, uczył się od bardziej doświadczonej dwójki – Steve’a Mandandy i Yohanna Pele. Zaś przy drugiej pełnił rolę zmiennika bardziej utalentowanego Floriana Escalesa. W Marsylii B zagrał dziesięć razy. Mało, dużo? Trudno powiedzieć.

Więcej chyba mówi to, że Escales, którego wyższość Mendy przyznawał w każdym wywiadzie, występuje aktualnie na trzecim poziomie rozgrywkowym we Francji. Czasami właśnie tyle pozostaje z wielkich talentów.

V

Fragment wywiadu dla francuskiego Goal.com. 

Jak wspominasz Marsylię?

Ten czas pomógł mi zrozumieć samego siebie jako bramkarza. Stać się bardziej świadomym. Poznałem tam wielu wybitnych piłkarzy, którzy zainspirowali mnie do ciągłego rozwijania się.

Ale nie grałeś. 

Nie rozumiem, dlaczego ludzie mówią, że mi tam nie poszło, że nie wyszło, że się nie przebiłem. Do Marsylii trafiłem z bezrobocia. Co mogłem zrobić więcej, oprócz pokazania się w drugiej drużynie, co zaowocowało ofertami z Ligue 2? Nic.

VI

Mendy najkonkretniejszą propozycję dostał z Reims. Klubu z Ligue 2, który mocno celował w awans do Ligue 1. Nie był już surowy. W Marsylii podszkolił fach, jego ruchy zaczęły być bardziej plastyczne, eleganckie, mniej było w tym nieokiełznanego żywiołu i czystego refleksu, a więcej wykalkulowanych obron i realizacji na miarę swojego talentu.

No i te warunki fizyczne.

Warunki fizyczne, które sprawiały, że już wtedy, w Ligue 2, obserwował go ktoś wyjątkowy. Tak wyjątkowy, że nikt by go o to zainteresowanie Mendym, nawet sam Mendy, nie mógł podejrzewać. Nawet w najśmielszych marzeniach i fantazjach. Pierwszy w pełni rozegrany sezon na zapleczu najwyższej francuskiej klasy rozgrywkowej czarnoskóry bramkarz zakończył z fenomenalnym bilansem 18 czystych kont i zaledwie 22 wpuszczonych bramek w 34 spotkaniach Ligue 1.

Wow.

VII

Edouard Mendy doszedł do Ligue 1. Cztery lata po tym, jak spędził rok na bezrobociu i trzy lata po tym, jak przegrywał rywalizację z Florianem Escalesem w drugiej drużynie Marsylii. Zaczął zwracać uwagę. Tym bardziej, że pierwsze pół roku w elicie miał absolutnie fenomenalne. Niby zaliczył dwie wpadki z Amines (1:4) i PSG (1:4), za które był krytykowany i które sprowadziły go trochę na ziemię, ale poza tym prezentował poziom absolutnie nieosiągalny dla swoich – przeciętnych, jakby nie patrzeć, na warunki tej ligi – kolegów z Reims.

Świat obiegła statystyka, która pokazywała, że w pierwszej połowie sezonu, we wszystkich ligach top pięć, tylko jemu, Alissonowi i Edersonowi udało się zachować czyste konta osiem razy do grudnia 2018 roku. Zapachniało Anglią, która zresztą dalej mu się marzyła.

Liczby nie kłamią – odpowiadał L’Equipe.

Mendy nabrał pewności siebie. Liczby stały się jego obsesją. SoFoot powiedział, że tak jak napastnik bez goli, to nie napastnik, tak jak skrzydłowy bez statystyk, to nie skrzydłowy, tak jak ofensywny pomocnik bez asyst, to nie ofensywny pomocnik, tak bramkarz nie istnieje bez czystych kont. Prosta piłka.

Ostatni sezon w Reims zakończył z 14 czystymi kontami.

VIII

Kiedy przechodził do Rennes, za ponad siedem milionów euro, miał już status jednego z najlepszych bramkarzy Ligue 1. Status, który w nowych barwach tylko potwierdził. Nich zagrają liczby:

24 mecze w Ligue 1

19 puszczonych goli

9 czystych kont

Co więcej, poczynił progres. Tak, jak w Reims Mendy bronił 72,5 procent strzałów oddawanych na jego bramkę, tak po dołączeniu do Rennes ta statystyka poszybowała do 76,2 procent.

Mało?

Rennes, z nim na straży bramki, zajęło trzecie miejsce w tabeli, zapewniając sobie awans do Ligi Mistrzów.

Jeszcze mało?

Tylko Mike Maignan z Lille zachował więcej czystych kont (29) niż Mendy (23) w Ligue 1 od początku 2018-19.

IX

Meanhwile in London. 

Tymczasem w Londynie. Tak chciałoby się napisać. Chelsea przebrnęła przez trudny sezon, naznaczony przez zakaz transferowy, tworzenie się nowej tożsamości, rozwijanie młodych gwiazdeczek. Była to też pierwsza kampania pod wodzą Franka Lamparda. Kampania, która została okrzyknięta sukcesem, a na pewno dobrym fundamentem pod wielką przyszłość.

Tym bardziej, że powrót utraconej wspaniałości zamarzył sobie również Roman Abramowicz.

TIMO WERNER STRZELI PIERWSZEGO GOLA – KURS 5.20 W TOTALBET

The Blues zaszaleli na rynku transferowym. Timo Werner. Kai Havertz. Ben Chilwell. Thiago Silva. Hakim Ziyech. Imponująca ekipa. Problem w tym, że włodarzom Chelsea dalej w głowie kołatała myśl, że niekoniecznie dobrze zabezpieczona jest bramka. Kepa Arrizabalaga kosztował fortunę, ale zawodził na całej linii. W pewnym momencie Frank Lampard był już nawet tak zirytowany jego poczynaniami, że wolał wystawiać solidnego, ale już wiekowego, Willy Caballero, nie będącego w żadnym razie rozwiązaniem problemów bramkarskich dla zespołu, który aspiruje na coś więcej niż pierwsza szóstka-ósemka w Premier League. Znamienne.

Arrizabalagę masakrowały również liczby. Procent obronionych strzałów:

2017/18 (Athletic Bilbao) – 71,2% skutecznych interwencji

2018/19 (Chelsea) – 67,5% skutecznych interwencji

2019/2020 (Chelsea) – 54,5% skutecznych interwencji

Regres, który przemawia sam za siebie.

I wtedy ujawnił się wyjątkowy człowiek, który od trzech lat obserwował pewnego obiecującego golkipera we Francji.

X

Ten człowiek to Petr Cech. Czech w 2019 roku zakończył karierę piłkarską w Arsenalu i wrócił do Chelsea, żeby pracować już w nieco innej, bardziej biurowej, roli.

– Kiedy zeszłego lata stało się jasne, że potrzebny jest nam nowy bramkarz, zasugerowałem kilka nazwisk, w tym Edouarda Mendy’ego – upierałem się, że jest najlepszy na liście. Nie dziwię się, że zastosowano się do mojej rady. Podobał mi się już w Reims, imponował mi w Rennes. Konsekwentny. Mądry. Solidny. Ale najbardziej doceniałem jego spokój – potrafi bronić spektakularnie, lubi to, ale wie, jak pozostać prostym i skutecznym tak, żeby dodawać otuchy kolegom z drużyny, a nie tworzyć wrażenie, że wyczynia wielkie cuda – opowiadał legendarny czeski golkiper, który w 2004 roku sam trafił z Rennes do Chelsea.

Anglicy zapłacili za niego 24 miliony euro. Fran Lampard również przyznał, że kluczowy wpływ na jego zatrudnienie miało zdanie Petra Cecha.

Swój swego czuje.

XI

Fragment wywiadu dla oficjalnej strony Chelsea. 

Jesteś fanem Chelsea?

A wiecie, że tak! Kiedy byłem chłopcem, miałem okazję pojechać do Brighton na mecz. Angielski futbol był niesamowity. Zakochałem się. Poszliśmy do sklepu. Zobaczyłem koszulkę Chelsea, rok 2003, Ranieri był menadżerem. Kupiłem ją. Od tego momentu lubiłem ten klub. Serio.

XII

Edouard Mendy wszedł do nowego zespołu z buta. Wygrał rywalizację z Arrizabalagą (skompromitował się z Southampton), wygrał rywalizację z Caballero (wpuścił trzy bramki z WBA), złapał wspólny język z Silvą, Zoumą, Chilwellem, Jamesem, Rudigerem i resztą. Zaczął błyszczeć. Jego statystyki imponują:

Trzy mecze w Lidze Mistrzów, trzy czyste konta, zero puszczonych goli

Pięć meczów w Premier League, cztery czyste konta, jedna puszczona bramka

Mało?

Jedziemy dalej.

Dziewiętnaście skutecznych interwencji. 89% skutecznych obron. Jego formę fajnie pokazuje też statystyka expected goals (xG), która w przypadku strzałów na jego bramkę wynosi 5.01, co przy jego dwóch puszczonych golach, może robić wrażenie. Edouard Mendy nie bierze jeńców, a jego droga dopiero się zaczyna.

JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Opublikowane 24.11.2020 14:45 przez

Jan Mazurek

Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin_Sx
Marcin_Sx
2 miesięcy temu

Mendy jest fantastyczny i za kilka dni czeka go pierwszy w tym sezonie realny sprawdzian, gdy stanie naprzeciwko Harry’ego Kane i Sona. Jeśli w tym meczu zaimponuje tak, jak robi to do tej pory ze słabszymi ekipami, to chyba na koniec sezonu będzie walczył o miano najlepszego bramkarza nie tylko Premier League, ale i Europy. Dodatkowo on jest jak Kante, trudno go nie lubić – zawsze uśmiechnięty, robi swoje, nie gwiazdorzy, a wraz z Thiago, Zoumą, Chilwellem i Jamesem tworzy absolutnie fenomenalny twór. No szybko stałem się jego fanem, życzę mu ogromnej kariery na miarę Alissona czy nawet Cecha

kgjggfdjashfddasgasgdgdsagdasdsagsdhdgdasgssgas
kgjggfdjashfddasgasgdgdsagdasdsagsdhdgdasgssgas
2 miesięcy temu

https://betnicetypy.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 600 i zdjęcie kuponu mają na blogu! polecam bo zarobiłem razem z nimi na tym kuponie. Mają juz kolejny kupon z kursem miedzy 500-1000!

Baba Ali
Baba Ali (@baba-ali)
2 miesięcy temu

Skrobnijcie coś o Hiltonie z Montpellier, chłop 43 lata, a od lata podstawowy skład w Ligue 1.

tak
tak
2 miesięcy temu
Reply to  Baba Ali

Był o nim tekst całkiem niedawno. Użyj wyszukiwarki

Baba Ali
Baba Ali (@baba-ali)
2 miesięcy temu
Reply to  tak

Dzięki, umknęło mi.

Riczi
Riczi
2 miesięcy temu

Jako fan Chelsea mogę powiedzieć z czystym sumieniem,to najlepszy transfer od lat.Wiadomo z przodu też to już zaczyna trybić ale wielki Ed jest kotem.

Kcramsib
Kcramsib (@kcramsib)
2 miesięcy temu
Reply to  Riczi

No zaskoczył wszystkich, a jak go sprowadzali, narzekanie przecież było, pamiętam. Jedni chcieli dać kolejną szansę Kepie (ten na szczęście szybko pokazał czym to się kończy), inni chcieli jakiegoś Onanę, Pepe’a, Areolę… nawet o Ter Stegenie się mówiło. A jak widać wystarczyło zaufać Cechowi…

Baba Ali
Baba Ali (@baba-ali)
2 miesięcy temu

W kadrze Senegalu też ma niezłe staty, 10 meczów – 2 puszczone gole. Gdyby poczekał jeszcze chwilę to teraz byłby we Francji nr 2 z perspektywą na jedynkę po Llorisie, ale pewnie sam nie spodziewał się jeszcze 2 lata temu, kiedy debiutował w Senegalu takiego przyśpieszenia w swojej karierze.

Anglia
27.01.2021

Kto w tym sezonie Premier League realnie walczy o spadek?

Wreszcie większości klubów Premier League udało się przekroczyć półmetek. 19 meczów nie rozegrało jeszcze tylko pięć zespołów, ale dzisiejszego wieczoru ten licznik znacznie się uszczupli, bowiem zestawienie opuści Tottenham i Burnley.. Ten sezon dla nikogo nie jest sprintem, lecz morderczym maratonem, zatem będąc w jego połowie możemy wreszcie zastanowić się, komu grozi spadek do Championship.  […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Pucharowa środa z małymi hitami – Atalanta gra z Lazio, Sevilla z Valencią

Środa w futbolu upłynie pod znakiem krajowych pucharów. Barcelona i Juventus powinny sobie poradzić z rywalami, którzy są znacznie słabsi od najlepszych ekip w swoich ojczyznach. Natomiast ciekawie zapowiadają się starcia, które w karcie bokserskiej umieścilibyśmy na liście „co-main event”. Atalanta kontra Lazio i Sevilla versus Valencia to spotkania, które zapowiadają się bardzo ciekawie. Na […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Bojan Nastić w Jagiellonii. Zapowiada się na konkretne wzmocnienie

Zimowe okienko w Ekstraklasie dotychczas przebiega spokojnie, dzieje się niewiele. W tym kontekście pozyskanie Bojana Nasticia przez Jagiellonię z miejsca wyrasta na jeden z najciekawszych ruchów transferowych polskich klubów. Na papierze wygląda on naprawdę zachęcająco i to z kilku powodów.  Wzmocnienie lewej obrony było w białostockim zespole potrzebą chwili. Jesienią Bogdan Zając miał duży problem […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Ligowe make or break. Dla kogo ekstraklasowa wiosna będzie rozstrzygająca?

Wiosną w Ekstraklasie nie zabraknie zawodników, którzy będą mieli coś do udowodnienia. Niekiedy więcej, niekiedy mniej, ale jasne będzie, że zagrają o własną reputację. Albo w kwestii tego, czy w ogóle się nadają, albo tego, czy będą jeszcze w stanie nawiązać do swoich najlepszych chwil, na podstawie których nadal utrzymują się w polskiej elicie, albo […]
27.01.2021
Blogi i felietony
27.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

We wrześniu minie dokładnie 15 lat od momentu, gdy Wisła Kraków zrezygnowała z usług Dana Petrescu. Mam wrażenie, że to zdarzenie jest bardzo niedoceniane, gdy rozmawiamy sobie o polskiej piłce nożnej. Stanowi jakiś punkt w odległej przeszłości, wprawdzie często wspominany, w Krakowie też doskonale pamiętany, ale jednak: jeden z wielu podobnych. Nikt nie postrzega tamtej […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021