post Michał Kołkowski

Opublikowane 20.11.2020 11:06 przez

Michał Kołkowski

W środę Lechia Gdańsk pokonała na wyjeździe 1:0 drugoligową Olimpię Grudziądz i zapewniła sobie tym samym awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Jedynego gola dla ekipy dowodzonej przez Piotra Stokowca zdobył z rzutu karnego Łukasz Zwoliński, dla którego było to pierwsze trafienie od niespełna dwóch miesięcy. Napastnik wiosną miał naprawdę obiecujące wejście do Lechii, do siatki trafiał jak na zawołanie, ale sezon 2020/21 wygląda już w jego wykonaniu znacznie mniej okazale. Zamiast walczyć o tytuł najlepszego strzelca Ekstraklasy, Zwoliński walczy o miejsce w wyjściowym składzie biało-zielonych. Jak na razie – z marnym skutkiem.

Imponujący powrót

Jakościowo liga chorwacka jest troszkę lepsza od polskiejopowiadał Zwoliński w czerwcu na naszych łamach. To był ten okres, gdy piłka regularnie lądowała w sieci po jego strzałach. Wydawało się, że do Ekstraklasy wrócił znacznie lepszy napastnik niż ten, który ją w 2018 roku opuścił. – Może brakowało mi stadionów, kibiców, to dla nich się gra, musi być show, ale sam poziom był wyższy, przez co podniosły się moje umiejętności. Od samego początku wszystko zaczęło się układać. Miałem tam bardzo dobry okres przygotowawczy, później trener mi zaufał. Zostałem wicekapitanem. Miałem to, czego najbardziej mi brakowało – grałem od deski do deski. Jeśli napastnik jest na boisku, wie, że dobrze się czuje, dobrze przepracował okres przygotowawczy, trener na niego stawia i widzi w nim lidera – automatycznie przekłada się to na luz i pewność siebie. I na bramki.

W sezonie 2019/20 Zwoliński rozegrał w barwach Lechii trzynaście meczów ligowych. Zdobył siedem bramek. Nawet gdy nie wychodził w pierwszym składzie, potrafił zrobić na boisku różnicę. Wystarczy wspomnieć choćby zwycięskie derby Trójmiasta. Albo starcia z Górnikiem Zabrze i Jagiellonią Białystok. Zwoliński pojawiał się w nich na boisku dopiero po przerwie. Zapisał na swoim koncie dwa dublety.

Górnik Zabrze 2:2 Lechia Gdańsk (28. kolejka sezonu 2019/20)

Jak widać na załączonym obrazku, były napastnik Goricy miał wtedy farta typowego dla napastnika, który jest w dobrej formie. Piłka po prostu szukała go w polu karnym.

Wprawdzie trener Piotr Stokowiec z pewną niechęcią zapatrywał się na grę dwoma napastnikami, ale Zwoliński wydawał się być optymistą, jeżeli chodzi o walkę o wyjściowy skład w Lechii. – Przed moim przyjściem trener mówił, że Flavio Paixao może grać na skrzydle albo podwieszonego napastnika, nikt też nie powiedział, że nie będziemy grać na dwóch napastników. Trener ma jakiś pomysł. Kwestia czasu, żebyśmy mogli się razem z Flavio zgrać. Wydaje mi się, że to może być fajna i owocna współpraca, bo na treningach wygląda to dość dobrze. Im więcej będziemy grać ze sobą, będziemy się coraz lepiej poznawać, swoje lepsze i gorsze strony, swoje ruchy, tym szybciej wkradną się automatyzmy.

Spadek formy

W czterech ostatnich kolejkach sezonu 2019/20 Zwoliński do siatki jednak nie trafił. Gola na swoim koncie nie zapisał również w decydujących starciach Pucharu Polski. Zauważalnie wyhamował. Początek bieżących rozgrywek przyniósł wprawdzie przełamanie, napastnik Lechii pokonywał bramkarzy Stali Stalowa Wola i Warty Poznań. W tym drugim spotkaniu wystąpił zresztą u boku Paixao, co mogło zwiastować, że Stokowiec jednak przekonał się do wystawiania swoich napastników w duecie.

No ale to były miłe złego początki.

Ekstraklasa:
  • (23.08.2020) Warta Poznań 0:1 Lechia Gdańsk – 90 minut, gol
  • (29.08.2020) Lechia Gdańsk 1:3 Raków Częstochowa – 90 minut, bez gola
  • (13.09.2020) Górnik Zabrze 3:0 Lechia Gdańsk – 31 minut, bez gola
  • (19.09.2020) Lechia Gdańsk 4:0 Podbeskidzie B-B. – 20 minut, gol
  • (19.10.2020) Lechia Gdańsk 0:1 Pogoń Szczecin – 28 minut, bez gola
  • (23.10.2020) Zagłębie Lubin 1:1 Lechia Gdańsk – 25 minut, wywalczony rzut karny
  • (28.10.2020) Wisła Kraków 1:3 Lechia Gdańsk – 31 minut, bez gola
Puchar Polski:
  • (19.08.2020) Stal Stalowa Wola 0:4 Lechia Gdańsk – 58 minut, gol
  • (17.11.2020) Olimpia Grudziądz 0:1 Lechia Gdańsk – 90 minut, gol

Co tu dużo mówić, wygląda to bardzo przeciętnie. Zaledwie dwa gole w Ekstraklasie, z czego jeden zdobyty trzy miesiące temu, a drugi strzelony beznadziejnie broniącemu Podbeskidziu na 4:0 w doliczonym czasie gry. No i dwa trafienia w Pucharze. Z trzecioligowcem oraz z drugoligowcem. Nie jest to bilans, z którego napastnik może być dumny. Na dodatek Stokowiec jednak zazwyczaj twardo stawia na ustawienie 4-3-3, a jego pierwszym wyborem na szpicy jest niezmiennie Flavio Paixao. Co dziwić nie może, skoro 36-letni Portugalczyk ma już w sezonie 2020/21 sześć ligowych trafień na koncie, no i nosi na ramieniu kapitańską opaskę.

Zwoliński podkreślał w cytowanym już wywiadzie, jak ważne jest dla niego poczucie, że jest pierwszym wyborem trenera. Że cieszy się jego pełnym zaufaniem, nawet gdy zdarzy się jeden czy drugi gorszy występ, które przecież zdarzają się każdemu napastnikowi. U Stokowca napastnik takiego komfortu psychicznego nie ma. Cały czas musi walczyć o swoje, bo faworytem szkoleniowca jest Flavio.

Głód goli

Czy trafienie w pucharowym starciu z Olimpią coś zmieni w sytuacji Zwolińskiego? Sam Łukasz po meczu podkreślał, że jest sfrustrowany, iż skończyło się tylko na golu z rzutu karnego, bo sytuacji miał o wiele więcej. Twierdził, że jest głodny kolejnych bramek i ma apetyt na przełamanie również w lidze. Stokowiec zdawał się jednak nie podzielać entuzjazmu podopiecznego. – Pochwały należą się nam za osiągnięcie celu. Za organizację, za dobrą grę. Ale brakowało konkretów. Być może szybko strzelona bramka sprawiłaby, że ten mecz byłby dla nas łatwiejszy, ale mimo że graliśmy na dwójkę napastników, to nie stwarzaliśmy tak dużo sytuacji – mówił.

Jest to chyba kamyczek do ogródka Zwolińskiego. Trener biało-zielonych wyraźnie nie był usatysfakcjonowany tym, jak funkcjonowała ofensywa jego zespołu. Choć oczywiście trzeba brać poprawkę, że dla Lechii był to pierwszy mecz po długiej przerwie. Koronawirus storpedował normalne treningi w ekipie z Trójmiasta. Inna sprawa, że rywal szwenda się w okolicach strefy spadkowej w drugiej lidze.

Tak czy owak, po znakomitej formie strzeleckiej Zwolińskiego nie ma już śladu. Wszystko wskazuje na to, że nastąpił w jego przypadku po prostu powrót do szarej, ligowej rzeczywistości. Czytaj: przeciętności.

fot. FotoPyk

Opublikowane 20.11.2020 11:06 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hightower
Hightower

jak miał strzelać jak po jednym meczu bez gola stracił miejsce w składzie? patrząc na końcówkę poprzedniego sezonu można założyć, że jakby dostał więcej minut to by dalej strzelał. Licząc wywalczony karny jako gol wychodzi średnia gol co 92 minuty. Zamiast Zwolaka gra Haydary, który pomimo ciągłej gry ma 1 gola na koncie.

Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Legia w trybie ekonomicznym i kolejnej rundzie

Nieco podgrzewaliśmy dzisiaj atmosferę przed spotkaniem Widzewa z Legią w Pucharze Polski. Trochę sztucznie, wiadomo, mowa jednak o starciu dwóch ważnych w naszych realiach firm. No ale historia, nawet najpiękniejsza, na boisko nie wyjdzie, kilku podań nie wymieni, bramki również nie zdobędzie. To było bardzo typowe starcie lidera Ekstraklasy z pierwszoligowym średniakiem. Tak bardzo, że […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Puchaczów dwóch. Ligowiec cieniem pucharowicza

Nadrabiamy zaległości. Wczoraj przedstawiliśmy wam jedenastki kozaków i badziewiaków dziesiątej kolejki Ekstraklasy, teraz pora cofnąć się o jedną serię gier – zanim wszystko, co się w niej wydarzyło, wypadnie nam z głowy. Selekcja co prawda jeszcze zamknięta nie jest, bo w grudniu spotkają się ze sobą Wisła Płock i Pogoń Szczecin, ale spokojnie – jeśli […]
25.11.2020
Inne sporty
25.11.2020

Zenon Plech nie żyje. Odeszła legenda polskiego żużla

Był jednym z najlepszych żużlowców swoich czasów. W Anglii – gdzie też startował – nadano mu przydomek „Super Zenon”. Dwukrotnie stawał na podium indywidualnych mistrzostw świata. W Polsce popularnością mogli się z nim równać jedynie najwięksi żużlowcy, do których sam przecież należał. Dziś, w wieku 67 lat, zmarł Zenon Plech. Żużlowiec z przypadku Niedaleko liceum, […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Życie Maradony było jazdą 240 km/h, gdy nie zna się drogi

Argentyńskie media podały, że 25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona. Bóg futbolu. Geniusz. Z tej okazji przypominamy materiał, który zrobiliśmy o nim rok temu. Krzyszof Rot porozmawiał z Fernando Signorinim, który jako trener od przygotowania fizycznego pracował i mógł obserwować jak rośnie Diego Maradona, jakie problemy napotkał w szczytowym momencie swojej kariery i dlaczego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Diego Armando Maradona nie żyje

Argentyńskie media poinformowały dziś, że „Boski Diego” zmarł nad ranem lokalnego czasu z powodu ataku serca. Dopiero co idol Neapolu wyszedł ze szpitala po udanej operacji usunięcia krwiaka z mózgu. Jego stan zdrowia nie był wybitny – zresztą, kiedy po zakończeniu kariery był – ale wydawało się, że najgorsze za nami. Niestety, jak się okazuje, […]
25.11.2020
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Uncategorized
25.11.2020

Nowy Football Manager – xG, wzrost roli dyrektora sportowego i wpływ koronawirusa

Są tacy, którzy Football Managera ledwo liznęli. Włączyli, zagrali sezon ulubionym klubem, popatrzyli jak kuleczki ruszają się po zielonym boisku, ale jakoś nie wsiąknęli. Ale i są tacy, którzy przez FM-a zawalili studia, obudzeni o trzeciej w nocy są w stanie wyrecytować ich skład Botewu Płodiw z sezonu 2023/24 i pałają niewytłumaczalną sympatią do pewnego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Mecz o rachunek. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło

To nie będzie zwykły mecz, jak mawiał klasyk. To będzie meczycho. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło. Stadion w Arłamowie, nowoczesna murawa, piękny kompleks, pierwsza klasa. Transmisja w WeszłoTV. Zaczynamy o 17.40 przedmeczowym studio pełnym analiz i genialnych wymian zdań. Potem już tylko mecz. Komentują, od 18:00, elitarni komentatorzy: Kamil Gapiński i Wojciech Kowalczyk. […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

W rankingach zaufania społecznego nikt nie zanotował takich spadków, atakowani są już właściwie ze wszystkich stron, tydzień po tygodniu identyczne zarzuty wobec nich formułowali przedstawiciele skrajnej prawicy i lewicy. Policjanci mają za sobą fantastyczny miesiąc, podczas którego przekonali się na własnej skórze, jakim tragicznym zaniechaniem było zrzucanie z automatu wszystkich skarg dotyczących ich działalności.  Nie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Paździerz w I lidze. Pędziły “Słonie” po betonie, ale na Puszczy ich koniec

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwał dzisiaj piłkarzy obu ekip sprzed telewizorów lub z ferii zimowych na stoku górskim. Byli ospali, bez polotu, może po porannym kacu. Biegać jakoś wybitnie się nie chciało, składnych akcji tyle, co kot napłakał, niedokładności cała masa. Ot, pierwszoligowy dżemik w środku tygodnia, istny antyfutbol. Drodzy państwo, tu nawet sędzia […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piłkarze mówią: „piłka wymaga poświęceń”. Ale żaden by się nie zamienił

– Jak słucham piłkarzy mówiących, że piłka wymaga wiele poświęceń… gadanie takie. Wszyscy tak mówią. A żaden piłkarz by się nie zamienił na inne życie. Co poświęcasz? Wstajesz rano, idziesz na trzy godziny robić to, co kochasz? Wchodzisz do szatni, tam weseli ludzie, do tego dostajesz co miesiąc ładną sumkę? Zdecydowanie fajne życie. Na co […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Zarząd – trener 2:1. Szymon Grabowski zwolniony z Resovii

Niewiele rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć w polskiej piłce, serio. Ale trener, który w ciągu dwóch miesięcy zdołał zostać zwolniony dwa razy z jednego klubu? No, to pewien ewenement. Przywykliśmy do tego, że we Włoszech szefowie klubów potrafią w szalony sposób zwalniać i przywracać szkoleniowca do pracy nawet kilka razy w sezonie. Tyle że […]
25.11.2020