post Michał Kołkowski

Opublikowane 19.11.2020 15:45 przez

Michał Kołkowski

Euro? Awans wywalczony w cuglach. Liga Narodów? Jest utrzymanie, Bośniaków wyjaśniliśmy bez mrugnięcia okiem. Młodzież? Jesienią wjechała do kadry jak rozgrzany nóż w kostkę masła. Atrakcyjny styl? Cholera, o nie oczekujmy cudów po średniakach, gdy po przeciwnej stronie stają reprezentacje z europejskiego topu… Postanowiliśmy włożyć kij w mrowisko i wcielić się w rolę obrońców pana trenera selekcjonera Jerzego Brzęczka. Znaleźliśmy pięć argumentów, dla których szkoleniowiec biało-czerwonych powinien zachować posadę i poprowadzić naszą drużynę narodową w wiosennych meczach eliminacyjnych oraz na mistrzostwach Europy. Czy sami w te argumenty wierzymy… Pomidor. Ale może chociaż wy dacie się przekonać i przychylniejszym okiem spojrzycie na dokonania selekcjonera.

A zatem – dlaczego Brzęczka należy zostawić w spokoju?

REALIZUJE ZADANIA

Tym argumentem najczęściej posługuje się sam selekcjoner, gdy przychodzi mu bronić się przed krytyką. No i w sumie ma rację, czyż nie? Jeżeli chodzi o eliminacje do mistrzostw Europy, przeszliśmy przez nie suchą stopą. Była wpadka ze Słowenią, było kilka spotkań zwyczajnie przeciętnych bądź słabych, ale ani przez moment pierwsze miejsce w grupie nie sprawiało wrażenia realnie zagrożonego. Teraz podopieczni Brzęczka utrzymali się natomiast najwyższej dywizji Ligi Narodów 2020/21. Potwierdzili, że należy im się miejsce w gronie szesnastu najlepszych drużyn Starego Kontynentu. W gronie, z którym właśnie pożegnali się Szwedzi czy Szwajcarzy. Jasne, że odstawaliśmy piłkarsko od Włochów oraz Holendrów, ale już w starciach z Bośnią i Hercegowiną udowodniliśmy swoją wyższość. Dwukrotnie. W eliminacjach okazaliśmy się natomiast lepsi od Austrii, wygrywając na ich terenie i notując cenny remis u siebie.

Jeżeli uznamy Austriaków i Bośniaków za europejską klasę średnią, to wyniki z nimi świadczą o tym, że reprezentacja Brzęczka wybija się ponad tę przeciętność. Nie należy do topu, ale czy ma w ogóle prawo do niego aspirować z takim, a nie innym potencjałem kadrowym?

Spójrzmy choćby na skład biało-czerwonych w starciu z Włochami. Po stronie przeciwnika piłkarze takich klubów jak Chelsea, Inter, Juventus, Napoli, Milan, Lazio, PSG. Do tego największe gwiazdy Torino i Sassuolo. A przecież mówimy o ekipie mocno dotkniętej przez koronawirusa. U nas z kolei przedstawiciel ligi polskiej, zawodnicy grający na co dzień w Rosji, na zapleczu angielskiej Ekstraklasy. Jasne, Brzęczek też oddelegował do boju paru graczy z Serie A, no ale ile w tej lidze znaczą obecnie Glik, Reca czy Linetty? Wszyscy występują w zespołach, którym bliżej do spadku niż zakwalifikowania się do europejskich pucharów.

Kamil Glik

Możemy się zachwycać Lewandowskim czy Szczęsnym, którzy są gwiazdami światowego formatu na swoich pozycjach. Możemy doceniać Zielińskiego, z dumą obserwować rozwój Bednarka. Ale ta reprezentacja nie ma dzisiaj twarzy żadnego z nich. Ma twarz właśnie Glika, Grosickiego, ewentualnie Krychowiaka – piłkarzy, którzy utrzymują się na przyzwoitym poziomie, lecz najlepsze lata mają po prostu za sobą. Pewnego poziomu już nie przeskoczą i Jerzy Brzęczek nic na to nie poradzić nie może. A następców albo w ogóle nie widać, albo nie wskoczyli jeszcze na taki poziom, by porównywać ich z Krychowiakiem z Sevilli, Grosickim z Rennes albo Glikiem z Monaco.

PRZEPROWADZA WYMIANĘ POKOLENIOWĄ

Tutaj znowu trzeba jednak Brzęczka pochwalić. Selekcjoner naszej kadry dostrzegł bowiem, że potrzeba wpuścić do drużyny świeżą krew, ponieważ jej dawni liderzy pomału będą schodzić ze sceny. Dlatego seria jesiennych zgrupowań upłynęła tak naprawdę pod znakiem wprowadzania najzdolniejszej młodzieży do pierwszej reprezentacji. Zresztą już wcześniej trener odważnie sięgał po młodych piłkarzy – jeszcze w eliminacjach do mistrzostw Europy swoje szanse dostawali Sebastian Szymański, Krystian Bielik i Kamil Jóźwiak. Przy powołaniach brani pod uwagę byli Radosław Majecki, Adam Buksa czy Robert Gumny. Teraz można do tej wyliczanki dodać takie nazwiska jak Jakub Moder, Sebastian Walukiewicz, Przemysław Płacheta czy Michał Karbownik. Jedni swoją szansę wykorzystali lepiej, inni gorzej. Sygnał był jednak jasny – drzwi do pierwszej reprezentacji stoją otworem dla młodych zawodników, którzy robią dobrą robotę w swoich klubach. W kolejce czeka przecież choćby Tymoteusz Puchacz, co sam Brzęczek przyznał na konferencji prasowej.

Oczywiście można zarzucać trenerowi, że trochę się z tą wymianą pokoleniową spóźnił. Że trzeba było podejmować odważniejsze decyzje już podczas pierwszej edycji Ligi Narodów, a potem w trakcie eliminacji do mistrzostw Europy. Ale trzeba też pamiętać, że Euro miało się odbyć w czerwcu tego roku. Brzęczek z myślą o tej imprezie planował swoje ruchy, nie mógł przewidzieć pandemii koronawirusa. Zapewne zakładał, że ten turniej będzie ostatnim akcentem reprezentacyjnej kariery dla takich graczy jak Glik (który już wcześniej rozważał przecież rezygnację z gry w kadrze), Grosicki, czy choćby Kuba Błaszczykowski. Krótko mówiąc – stara gwardia godnie się pożegna, póki jeszcze trzyma jako-taką formę, a potem pałeczkę przejmą młodsi i bardziej perspektywiczni.

Koronawirus te plany pokrzyżował, ale Brzęczek mimo wszystko nie wycofał się z prób wprowadzania do drużyny zawodników bez poważnego międzynarodowego doświadczenia. Niewielu jego poprzedników robiło to na taką skalę.

MA POD GÓRKĘ

Zastanówmy się przez moment, ile meczów ze światową czołówką wygrał Adam Nawałka, nie licząc kultowego – i fartownego, nie oszukujmy się – triumfu nad Niemcami na Stadionie Narodowej w 2014 roku.

  • Japonia na mundialu? Bez żartów, nie ta klasa i na dodatek żenujące okoliczności.
  • Towarzyskie zwycięstwo z Koreą Południową? Znów – nie ten poziom.
  • Dania, Rumunia, Ukraina, Islandia, Czechy, Serbia? Solidne ekipy, ale to nie jest ścisły top. Ani personalnie, ani zespołowo.
  • Szwajcaria na Euro? Mocny rywal, ale awansowaliśmy po karnych. Sam mecz zakończył się remisem.

Poza tym, podopieczni Nawałki przegrywali z Niemcami, Danią, Holandią, Nigerią, Meksykiem, Kolumbią i Senegalem, a remisowali z Portugalią (porażka w karnych), Szwajcarią (również towarzysko), znowu Niemcami, Urugwajem oraz Chile.

Poprzednik Brzęczka poprowadził kadrę w 50 meczach i jego bilans w starciach z tymi mocniejszymi oponentami wcale nie rzuca na kolana. Po prostu trudniej to dostrzec, ponieważ te starcia były przeplatane wieloma znacznie łatwiejszymi sprawdzianami. Czy to towarzyskimi, czy to eliminacyjnymi. Jasne, biało-czerwoni fajnie zaprezentowali się przeciwko Niemcom we Frankfurcie, jak równy z równym zagrali z nimi na Euro. Ale to tylko pojedyncze przypadki z trwającej blisko pięć lat kadencji. Tymczasem Brzęczek z oponentami z najwyższej półki mierzyć się musi regularnie. Kadra pod jego wodzą na 24 mecze rozegrała już cztery starcia z Włochami, dwa z Holandią i dwa z Portugalią. Ani jednego nie zwyciężyła, co nie świadczy o niej najlepiej, na dodatek w niektórych spotkaniach grała totalny piach, ale też nie mówimy o jakichś kompletnych blamażach. Najwyższa porażka Brzęczka w Lidze Narodów to przecież 0:2 z Włochami.

Zresztą, czy kadra Nawałki aż tak nas oczarowywała, raz za razem tracąc w eliminacjach punkty z Irlandią i Szkocją?

DOKONUJE WŁAŚCIWEJ SELEKCJI

O wiele rzeczy można się Jerzego Brzęczka czepiać, lecz na pewno nie o to, że wywołuje konsternację swoimi powołaniami. Jasne, czasem można się zastanawiać nad poszczególnymi nazwiskami. Może trzeba było postawić na Puchacza, a może należało bardzo docenić dobrą formę jeszcze kogoś innego? W kontekście reprezentacji pojawiały się od czasu do czasu takie nazwiska jak Przybyłko czy Augustyniak. Umówmy się jednak, że jeśli do rangi małej kontrowersji urasta brak powołania dla Kacpra Przybyłki, to znaczy, że kontrowersji po prostu nie ma. Puchacz też by drużyny narodowej nie zbawił, nawet jeśli uznamy, że na pierwsze przetarcie w seniorskiej kadrze zapracował.

Oczywiście można to odwrócić w zarzut dla selekcjonera, który jak dotąd nie odkrył dla kadry żadnego pożytecznego zadaniowca, który umknąłby uwadze opinii publicznej, a idealnie pasowałby do systemu gry reprezentacji. Brzęczek robił podejmował pewne próby wylansowania „swojego Mączyńskiego” – kilka szans otrzymał od niego choćby Damian Szymański. Niewiele jednak z tego wyszło i od dłuższego czasu trener trzyma się po prostu sprawdzonej metody powoływania najlepszej ekipy, jaka jest w danym momencie dostępna.

I to ma sens.

Mateusz Klich

Zresztą – nie jest też tak, że Brzęczek żadnych personalnych nowinek do kadry nie wniósł. Zdecydowanie postawił na Jana Bednarka, który przed startem jego kadencji miał ledwie pięć występów w kadrze, z nieudanym mundialem włącznie. Na prawej obronie zaufał Tomaszowi Kędziorze kosztem bardziej doświadczonego Bartosza Bereszyńskiego, na lewej Arkadiuszowi Recy kosztem Macieja Rybusa. Szybko dostrzegł zwyżkującą formę Mateusza Klicha. Niektóre z tych wyborów bronią się bardziej, inne mniej. Jedne były absolutnie oczywiste, inne zdumiewające. Ale na pewno nie można stwierdzić, że Brzęczek nie miał żadnych autorskich pomysłów.

JEGO NASTĘPCA DOSTANIE ZA MAŁO CZASU

Nawet jeśli uznamy, że te wszystkie argumenty nie trzymają się kupy, to zwolnienie Jerzego Brzęczka w tym momencie i tak nie ma już sensu. Na takie ruchy był czas wiosną, gdy UEFA potwierdziła przełożenie mistrzostw Europy na czerwiec 2021 roku. No bo kim w zasadzie obecnego selekcjonera zastąpić? Kolejnym fachowcem z krajowego podwórka? Piotrem Stokowcem, Marcinem Broszem, Markiem Papszunem, Michałem Probierzem, a może wrócić do Adama Nawałki? Strzelamy przypadkowymi nazwiskami, ale chyba rozumiecie, o co nam chodzi. Nie ma obecnie w Polsce trenera, o którym napisalibyśmy z czystym sumieniem: „tak, to jest ten gość, który powinien przejąć reprezentację Polski i ją uporządkować, z nim mamy szanse na dobry wynik na Euro”.

Z kolei ściąganie szkoleniowca spoza kraju byłoby w takim momencie szaleństwem. Nawet jeżeli PZPN postanowiłby się wykosztować i zatrudnić trenera o naprawdę dużym nazwisku i dorobku, a paru takich jest obecnie bez pracy. No bo przypomnijmy sobie, jak zaczynał Leo Beenhakker. W czapę od Danii, w czapę od Finlandii, remis z Serbią, męczarnie z Kazachstanem. Jeżeli biało-czerwoni zanotują takie wejście w eliminacje do mistrzostw świata, które przecież zaczynają się już w marcu, to prawdopodobnie o mundialu będziemy mogli tylko pomarzyć. Zanim się ten zagraniczny selekcjoner dobrze w Polsce rozgości, kibice już będą chcieli go wywieźć na taczkach.

Gdyby zmiany dokonano kilka miesięcy temu – okej. Nowy trener miałby już za sobą osiem spotkań na stanowisku. To jest jakiś materiał do przemyśleń w kontekście eliminacji do mistrzostw świata, no i oczywiście w kontekście Euro.

Teraz to już musztarda po obiedzie.

***

Czy przekonaliśmy tą argumentacją samych siebie, że Brzęczek musi zostać? Cóż, niekoniecznie. Może chociaż z wami lepiej nam poszło. Jak sądzicie – rozstania nadszedł czas, czy jest już w tej kwestii po ptakach?

Czy Jerzy Brzęczek powinien stracić posadę?

Tak, lepiej późno niż wcale
Nie, po ptokach
Created with Poll Maker

fot. FotoPyk

Opublikowane 19.11.2020 15:45 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 50
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Buahahahahaha.

Jaca
Jaca

Na złość pizdo-znawcą….trzymam kciuki za Jurka Brzęczka. HISZPANIA przegra z wybrańcami Brzęczka!

Blaz
Blaz

Pani Małgosiu, spokojnie, ciśnienie się Pani podnosi

Gregory
Gregory

Po jakiemu to?

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

chyba na zlosc ortografii

Boniald
Boniald

Dziękuję, o taki tekst mi chodziło.

Rudzielec
Rudzielec

Jeśli chcecie go bronić żeby został to pewnie jest to w pewien sposób możliwe, ale pisanie o nim „trener” i to w dodatku dobry to już spore nadużycie.

JacekS
JacekS

Rozstania nadszedl czas bezdyskusyjnie.Ten facet wmawia tej reprezentacji mentalnosc przegranego. Jesli sie startuje w jakichkolwiek zawodach to powinno sie to robic z mysla o zwyciestwie .Brzeczek przygotowuje druzyne do bycia gola dupa czekajaca na odpowiedni bat. Gdyby nasi przodkowie mieli taka mentalnosc to dzisiaj mowilibysmy albo po niemiecku albo po rosyjsku.Przeciwnicy byli od naszych przodkow silniejsi ,lepiej uzbrojeni , a mimo to nasi walczyli o zwyciestwo i dzisiaj mamy Polske i mozemy mowic i pisac po polsku kidy nam na to przyjdzie ochota. Tej ekipie jest potrzebny trener z mentalnoscia zwyciezcy , a nie dekownika.

Olo
Olo

Bo taka była mentalność pokolenia które wchodziło w dorosłe życie w latach 90-tych. Wszystko co było zachodnie było lepsze od polskiego. Piłkarze zdobywali mistrzostwo Polski żeby zaraz wyjechać do drugiej ligi austriackiej czy szwajcarskiej. Taki Trzeciak, król strzelców przechodził do jakiejś drugoligowej Pampeluny. Stadiony i cała baza sportowa – wszystko było w ruinie, kupowanie meczów i zamieszki na trybunach w każdej kolejce.

Jak do Polski przyjeżdżała Anglia, Włochy czy jakakolwiek drużyna z pierwszych dwóch koszyków to było tylko w mediach gdybanie ile przegramy. Piłkarzem roku 1996 został Citko – zawodnik który strzelił gola w PRZEGRANYM meczu na Wembley. To jak sportowcy którzy wychowywali się w tych czasach mają teraz jako trenerzy zaszczepić mentalność wygranego jak sami całą karierę byli przegrani?

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda

Jest dokładnie tak jak pisze Olo. Doskonale pamiętam reprezentacje w których Brzęczek był ważną postacią. Mecze z kimkolwiek bardziej ogarniętym piłkarsko to było „Zdrowaś Mario” i czekanie na najmniejszy wymiar kary. Ta obecna pod jego komendą gra dokładnie w taki sam sposób.

rysiek
rysiek

dokładnie laga do przodu i ustawiamy się do 9brony Częstochowy a próby ataku do pierwszej straconej bramki potem pilnowanie żeby nie było ropierdolu typu 0-5 a po meczu tlumaczenie: bylo blisko przegralismy minimalnie mielismy pecha itp. ..całe lata 90 tak grali i tak grają teraz…i to samo pierdolenie dlatego wuja ma spierdalac bo on nie ma mentalności zwycięzcy

Olo
Olo

Teraz jeszcze spojrzałem na artykuł pt. Koźmiński: „Jesteśmy słabsi od siedmiu-ośmiu drużyn w Europie” … Potwierdza się to co napisałem przed chwilą, kolejny z przegranego pokolenia lat 90-tych będzie nam teraz mówił gdzie jest nasze miejsce w szeregu! I taka osoba będzię prawdopodobnie nowym szefem PZPN-u…

agkś
agkś

gównotrenerek

Keig
Keig

Brzęczek musi zostać. Piłka nożna jest pojebana, dlatego z Brzęczkiem na ławie na euro wychodzimy z pierwszego miejsca i docieramy do półfinału. Róbcie screeny.

wirus
wirus

Wroc na leczenie,bo znow przedawkowales

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Styl gry go nie broni, ale to jak szuje na niego pluja to sprawia ze biore go w obrone i niech zostanie. Poza tym, ja sobie nie wyobrazam nawet z najlepszym trenerem ze stac nas na cos wiecej niz 1/8 finalu euro z takimi pilkarzami a 1/8 tylko i wylacznie dlatego ze wchodza 3 miejsca… Gdyby wchodzily tylko 2 z kazdej grupy to nie mielibysmy zadnych szans na awans. Hiszpania poza zasiegiem a Szwecja duzo bardziej zdyscyplinowana taktycznie i lepsza druzynowo – u nas potrafimy utrzymac dyscypline taktyczna 5-10 minut po wznowieniu i potem wszystko pada z rywalami z 1 i 2 polki. Tak bylo wczoraj. Szwecja moze grac caly mecz na tej samej intensywnosci – my nie.

Om
Om

Właśnie chodzi o tę taktykę. Kadrowo nie brakuje wiele do Szwedów. Chodzi o mobilizacje, mental, taktykę. Leo miał takich ogórków do grania ze Ebi był gwiazda a jedyny kto grał regularnie w jakimś klubie był Krzynówek. Reszta grzała ławę w drugiej lidze francuskiej czy niemieckiej. Właśnie potwierdziłeś powód, dla którego warto zmienić.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Taktyka Leo tez lezala i kwiczala z chorwacja,austria i niemcami takze wiesz… niemcy sobie wychodzili 2 na 1 z borucem. My zawsze gramy chaos – nigdy nie panujemy nad meczem nawet z ta irlandia polnocna to tam niewiele brakowalo do remisu. Naszym pilkarzom brak charakteru i brak dyscypliny. Brzeczek moze im taktywe wyklada i wczoraj widzielismy – wytrwali w jej realizacji „az” 10 minut i jeb „wracamy do obrony, bo mamy juz 1-0”.

Piotr
Piotr

Gdzie najważniejsze argumenty?

Gdzie wzmianki, że kocha mamę? Że świetnie tańczy? Że sam wniósł garnitury do hotelu?

Przecież on grał kiedyś przeciwko Luisowi Enrique i poznał Czerczesowa!
Do odwołąnia takiej osoby ze stanowiska potrzebne są nielada KONKRETY (diastema się nie liczy), a nie taki paszkwil!

RandomGuy
RandomGuy

Chorwacja zmieniła selekcjonera tuż przed barażami do MŚ 2018 i ten sam poprowadził ją na tym mundialu. Nigdy nie jest za późno.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Hiszpania tez zmienila i odpadla w 1/8 z rosja.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Boniek nie zmieni selekcjonera. Dalsze dywagacje bezcelowe. Druga sprawa, że kto w zamian? Z zagranicy nikt porządny nie przyjdzie, a za Probierze, Stokowce i inne takie twory PMŚ, to ja serdecznie podziękuję.

Boski Diego
Boski Diego

Kasperczak

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Ewentualnie Piechniczek

rysiek
rysiek

Jacek gmocy i strejlau asystent Szpakowski jako bank informacji

janek kos
janek kos

Chcialbym przypomniec swoj komentarz sprzed paru dni:
„Duza czesc problemow , jakie ma obecnie reprezentacja zaczela sie 10 lat temu, gdy , zamiast Kasperczaka, wybrano na selekcjonera Smude. Potem , znowu omijajac Kasperczaka, zrobiono selekcjonera z Fornalika, ktory w grupie eliminacyjnej MS 2014 w Brazylii zajal piate miejsce , wyprzedzajac jedynie San Marino ( lepsze byly ekipy Anglii, Ukrainy, Czarnogory i Moldawii). Po Fornaliku Kasperczak wydawal sie logicznym wyborem, ale zamiast logicznego wyboru nastal czas Nawalki , ktorego najwiekszym sukcesem byly ME 2016 , gdzie wyszedl z grupy , z ktorej wychodzily trzy druzyny na cztery , szczesliwie, w karnych, przeszedl Szwajcarie i bylo po ptokach . Zakonczyl Nawalka swa selekcjonerska kariere zwycieskim, pozalowania godnym, meczem z Japonia, meczem , ktorego lepiej , zeby nie bylo i czwartym, ostatnim miejscem w grupie.
Teraz jest Brzeczek , ktory wcale nie jest gorszy od swych trzech ostatnich poprzednikow , wlasciwie to ta sama polka, ale caly czas sie zastanawiam , co by powiedzial Kasperczak , gdyby mu zaproponowano objecie kadry ?
Moze chcialby cos dorobic do emerytury ?”

Ddd
Ddd

Jesteście kurwa chorągiewkami

Kibuc
Kibuc

Wszyscy pytają, czy zwolnić, w Hejtparku dzwoniący pytają, czy zwolnić, dziennikarze pytają, czy zwolnić, a ja Pytam kogo za Brzęczka? Kolejną miernote z ekstraklasowej karuzeli? Skorże? Probierza? Magiere hehe, bo takie nazwiska słyszę i o takich nazwiskach czytam. Przecież oni kompletnie nie zmienią tego co jest największym problemem, czyli postrzegania przez piłkarzy z zagranicy osoby takiego trenera i jego warsztatu, z resztą pewnie trafnego.

Zadam też drugie pytanie, ile polskich trenerów mamy w zagranicznych, nawet średnich ligach? Trenerzy to nasz problem, a nie piłkarze. Miernoty z kuleszówki, najlepsze ich osiągnięcia to mistrzostwo Polski i to nawet nie u wszystkich potencjalnych polskich kandydatów na stanowisko selekcjonera i tu pytanie trzecie.

Jakie są faktycznie wymagane kompetencje i kwalifikacje na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, bo ja nie rozumiem, dlaczego w krajowej federacji podlegającej pod ministerstwo sportu głównym kryterium jest czy zna prezesa i się z nim lubi. Wystarczy 1-2 sezony na najwyższym szczeblu rozgrywkowym bez wyróżniających się wyników, chyba że za takie można uznać to, że Furmanowi parę razy naszła. Przecież to taka sama sytuacja jak politycy do spółki budżetu państwa zatrudniają sobie kolegę za 50tyś miesięcznie, tylko wtedy się rozkręca gównoburze w mediach, a TVN rozstawia kamery.

wirus
wirus

Wyłącz tvpislam.Sa jeszcze Brosz,Zuraw

Kibuc
Kibuc

Nie oglądam TV jakoś szczególnie, a już zdecydowanie nie tvpisalm. No ok, i z
Żurawiem nie będzie podobnych zarzutów? No niby europejskie puchary, ale ile sezonów skończył, nie wydaje Ci się, że doświadczenie też jest ważne na stanowisku selekcjonera? Brosz wygląda nieźle na papierze, dwa awanse, doczłapał Górnik do pucharów, ale ja mam te same wątpliwości do niego jak do wszystkich polskich kandydatów. Niektórzy już z Papszuna robią selekcjonera, już widzę po ogłoszeniu któregoś z nich 16 sekund ciszy i przewracanie oczami Lewandowskiego.

Boski Diego
Boski Diego

Kasperczak

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Strejlau.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

Bedzie beka jak po euro Brzeczka zwolnia – przyjdzie nowy i nie awansujemy juz na zaden wielki turniej. To calkiem prawdopodobne – bo pilkarze wciaz starsi sie robia i zaraz nie beda dawac w ogole rady a zmiennikow nie ma praktycznie. Bo jezeli ocenia sie zmiennikow na bazie rywali typu bosnia i ukraina to to jest zart. Mozna sie z tego posmiac bo z holandia ukraina i wlochami to ich nie bylo praktycznie – strzelili te gole moder z ukraina, jozwiak z holandia ale to byly prezenty bardziej niz wypracowane przez nas gole.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei

*na bazie bosnia i finlandia mialo byc

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska

A ten awans brzeczka to jakis wyznacznik ?
Przeciez to byla grupa smiechu gdzie nawet sasin by awansowal, a ten potrafi nawet przypalic wode robiac herbate. Takie to bylo wyzwanie.
Wole nie awansowac z mocnej grupy po dobrej grze niz jakis fartowny awans zeby potem dostac w kompromitujacy sosob po dupie. Gdzie repra byla na ustach calego swiata za niski pressing. Wstyd na calego co oni odstawili, i ta udawana kontuzja bo nikt nie potrafil nawet sfaulowac zeby gre przerwac. A jak bedzie dobra gra i odpadniecie to jest szansa na cos wiecej nast razem. teraz szansy nie ma nic z mentalnoscia wisly plock, bez urazy. Ale to nie klub na LM w tym momencie.
Zreszta z wlochami tez byly momenty niskiego pressngu.

Ruud
Ruud

Dobrze, że Holendrzy jadą na turniej, będę miał komu kibicować.

rumburak
rumburak

Brzęczek ma dwóch sprzymierzeńców – Bońka i czas. Boniek nigdy w życiu nie przyzna się do błędu, a czas dlatego, że teraz faktycznie jest za późno na zmianę szkoleniowca. Oznacza to jedno – z Brzęczkiem zostaniemy do końca eliminacji MŚ. Czyli albo do jesieni 2021 (jeśli odpadniemy w grupie), albo wiosny 2022 (jeśli uda się nam awansować do baraży). Szczerze? Nie wierzę w nasz awans na katarski mundial. Nawet jeśli trafimy do grupy z Danią, Irlandią Północną, Luksemburgiem, Andorą i San Marino. Szykują się najtrudniejsze eliminacje od lat.

JACEK
JACEK

Artykuł w swej treści ŻENUJĄCY!!! Wniosek,że zatrudnienie innego trenera spowoduje du.ę, niczym się nie obroni. D..a jest teraz i z tym trenerem może być tylko gorzej! Inny szkoleniowiec (broń Boże nie z krajowego podwórka) tych piłkarzy poukłada bardzo szybko. Lewandowski mu pomoże (wcale nie żartuję).
Kilku piłkarzy musi natychmiast odejść (nazwisk nie wymieniam bo to widzi każdy), a nasza kadra ma naprawdę wielu solidnych i kreatywnych piłkarzy, tylko trzeba na nich postawić. Nie wpuszczać na kilkanaście czy więcej minut.
A nowy trener nawet na podstawie kilku zapisów video jest to w stanie ogarnąć. I to nie musi być wcale któryś z wielkich, najważniejsze by był z po za naszego „bagienka”. Czasu jest faktycznie mało, lecz tym bardziej trzeba działać błyskawicznie!
Mam nadzieję,że wkrótce doczekamy kadry grającej atrakcyjny futbol, grającej tak z każdym, nie tylko Finlandią. CAŁEGO POTENCJAŁU JESZCZE P.BRZĘCZEK NIE ZMARNOWAŁ!

Mario
Mario

Zaraz po porażce z Holandią, raptownie wielu dziennikarzy wróciło do przychlnego tonu wobec Wuja.
Pewno im rudy prezes pogroził palcem i już widzą plusy, przegraliśmy z potęgami, teraz nie jest dobry moment na zwolnienie, tego typu gadanie się pojawia.
To znaczy, że awans na MŚ zagrożony i oklep na ME pewny. Współwinni będą dziennikarze.

Boski Diego
Boski Diego

Moze Henio nie ma tak bogatego CV jak Nawalka, Smuda, Fornalik czy Brzeczek, ale moze zasluguje na szanse?

Teams managed
1979–1984 Metz
1984–1987 Saint-Étienne
1987–1988 Strasbourg
1989–1990 Racing Club de Paris
1990–1992 Montpellier
1993 Lille
1993–1994 Ivory Coast
1994–1998 Tunisia
1998 Bastia
1999–2000 Al Wasl
2000 Morocco
2000–2001 Shenyang Haishi
2001–2002 Mali
2002–2004 Wisła Kraków
2006–2008 Senegal
2008–2009 Górnik Zabrze
2010 Wisła Kraków
2010–2011 Kavala
2013–2015 Mali
2015–2017 Tunisia

Marian
Marian

Odejść powinien „prezes” Boniek, bo jest kompletnym ignorantem i zatrudnia amatorów. W siatę nasi wygrali parę medali, ale mieli topowych trenerów (polskich – Wagner, i zagranicznych,…) , a nie Brzęczków, Nawałków i Fornalików. Brzęczek nie jest niczemu winien, gdyby Boniek mi załatwił taką fuchę, to bym ją wziął, Wyniki pewnie bym miał porównywalne. Albo chodzi o coś innego… może reprezentacja służy do promowania przeciętnych (młodych) piłkarzy, żeby ich sprzedać za granice – – patrz: Kapustka -(agenci płacą dole…) może dlaczego Boniek zatrudnia takich trenerów. Bo tak obiektywnie patrząc, na to wygląda. Żaden znakomity trener nie wziął by udziału w takiej ustawce. Rezultaty Bońka: Liga dno, reprezentacja dno. Że też on wstydu nie ma. I jeszcze się wymądrza na tematy polityczne. A może tu chodzi o przepływy finansowe o których my kibice nic nie wiemy? Jeśli by tak było to wszystko staje się jasne logiczne i klarowne.

BTW. Słuszna uwaga, startowaliśmy z Włochami z tego samego miejsca, Oni teraz grają w gałę, a nasi szorują po dnie. Ale Włosi mają Manciniego, a my Brzęczka z Bońkiem na plecach. Dlaczego nie zatrudnił Kasperczaka, jeśli już chciał polskiego trenera?? Kasperczak to gość z klasą i zna się na robocie lepiej niż Nawałka, Fornalik i Brzęczek i Boniek (pamiętam go jako trenera) razem wzięci.

Szlajer
Szlajer

Zapomniano o podstawowym osiągnięciu taktycznym Jerzego Brzęczka pełniącego funkcję trenera reprezentacji Polski – MURAWA! Choć zdaję się, że to nie jego „zasługa.” W każdym razie efekt jej zastosowania jest murowany! Każda techniczna drużyna, a jest ją niemal każda inna niż nasza reprezentacja nie daje na niej rady. Jak tylko grają na normalnej to żenada. Przypadek? Nie sądzę…

znachor
znachor

Brzęczek powinien zostać do ME, chyba że zawali początek eliminacji do MŚ. Wtedy kadrę powinien objąć Skorża ze względu na duże doświadczenie reprezentacyjne (asystent Janasa na MS2006, Selekcjoner ZEA U-23).

Maner
Maner

Jesteśmy miękkie daje. A miękkie faje maja tylko tluste rude dziewczyny w okularach i to wszystko…

ikKzL
ikKzL

proponuję zatrudnić z powrotem nawałkę, został zwolniony pochopnie i wciąż poszukuje pracy

Marcin
Marcin

Jest taki trener w polskiej lidze – Dariusz Żuraw.

Bartek
Bartek

Czy to leads,że w polskiej wewnątrz polskiej drużyny rodzi sie konflikt pomiedzy starszyzną I mlodymi? Liczba miejsc n.a. Euro ograniczona a co za tym idzie kontrakty reklamowe….

Michał
Michał

Droga redakcjo, rzetelność dziennikarska wymagałaby podania na początku tego tekstu informacji „Artykuł sponsorowany” (przez PZPN). Tylko czy od Was można czegoś takiego wymagać…

Dos Santos
Dos Santos

No, ja wczoraj jednak czekałem na choćby mały, krótki, lakoniczny komunikacik PZPN, że z dniem dzisiejszym Jerzy B. przestaje pełnić funkcję trenera kadry narodowej, bardzo dziękują dotychczasowemu selekcjonerowi za pracę i życzą szerolachnej drogi. I dzisiaj też czekałem z rana, w południe i po południu i nic. Się uparli, a na Euro będzie płacz.

Aerth
Aerth

To ja tylko przypomnę, że zajęliśmy w grupie Ligi Narodów dokładnie to samo miejsce, co poprzednio. Różnica jest taka, ze wtedy to miejsce oznaczało zjazd, a teraz nie. Tyle, ze zawdzięczamy to bardziej Niemcom, którzy tak zlali te rozgrywki w pierwszej edycji, ze aż sami spadli i UEFA się obsrała, na szybko robiąc reformę (to był chyba jakiś rekord, reforma rozgrywek po jednym sezonie) i powiększając Dywizję A do 16 drużyn. No i teraz do utrzymania wystarczyło się nie wywalić na Bośni i zadanie wypełnione.

Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Legia w trybie ekonomicznym i kolejnej rundzie

Nieco podgrzewaliśmy dzisiaj atmosferę przed spotkaniem Widzewa z Legią w Pucharze Polski. Trochę sztucznie, wiadomo, mowa jednak o starciu dwóch ważnych w naszych realiach firm. No ale historia, nawet najpiękniejsza, na boisko nie wyjdzie, kilku podań nie wymieni, bramki również nie zdobędzie. To było bardzo typowe starcie lidera Ekstraklasy z pierwszoligowym średniakiem. Tak bardzo, że […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Puchaczów dwóch. Ligowiec cieniem pucharowicza

Nadrabiamy zaległości. Wczoraj przedstawiliśmy wam jedenastki kozaków i badziewiaków dziesiątej kolejki Ekstraklasy, teraz pora cofnąć się o jedną serię gier – zanim wszystko, co się w niej wydarzyło, wypadnie nam z głowy. Selekcja co prawda jeszcze zamknięta nie jest, bo w grudniu spotkają się ze sobą Wisła Płock i Pogoń Szczecin, ale spokojnie – jeśli […]
25.11.2020