post Jan Mazurek

Opublikowane 15.11.2020 14:52 przez

Jan Mazurek

Na twarzy Krzysztofa Piątka znowu zagościć może uśmiech rewolwerowca. Nie jakiś szczególnie bezczelny, nie jakiś szczególnie szeroki, bo na to jeszcze stanowczo za wcześnie, ale już taki delikatny, z poczuciem satysfakcji i ulgi, jak najbardziej. Bo czemu nie? Ostatnie tygodnie zepchnęły wszystkie jego problemy na drugi plan. Bramka i asysta w Bundeslidze. Kontuzja głównego klubowego konkurenta. Perspektywa gry w pierwszym składzie Herthy do końca roku. Trafienie w towarzyskim meczu z Ukrainą. Piona ma szansę wrócić na prostą. I właściwie zanosi się na to, że to właśnie on będzie numerem dwa w ataku reprezentacji Polski na Euro. 

Piątek to bohater jednej z najbardziej spektakularnych piłkarskich historii ostatnich lat w polskiej piłce. Tempo, w jakim podbił Serie A, strzelając bramkę za bramkę i stając się topowym snajperem ligi, było nieprawdopodobne. To była kosmiczna osobliwość, wynaturzenie, piękne połączenie talentu, zmysłu strzeleckiego, sprytu, sprzyjających okoliczności i szczęścia. Był moment, kiedy wpadało mu wszystko. Cieszynka z pistoletami królowała. Ludzie szaleli na jego punkcie. Miał swoje pięć minut i skrzętnie z nich korzystał.

Ale te pięć minut minęło.

POLSKA WYGRA Z WŁOCHAMI? KURS 5,51 W TOTOLOTKU!

Pojawili się nowi bohaterowie, a on zaczął mieć swoje problemy. Problemy na miarę czasów. Nie można powiedzieć, że mu odbiło, odwaliło, że sodówka, że gwiazdorstwo. Nie, absolutnie. Po prostu przestał strzelać tak często, jak robił to w pierwszym sezonie na obczyźnie, a zarazem uwydatniły się jego braki i deficyty. Pompowany do granic możliwości – przez wszystkich, bez wyjątku, i nic w tym dziwnego – balonik pękł. Okazało się, że Piątek wcale nie ma magicznej mocy, która pozwala mu wykorzystać każdą setkę. Że też pudłuje, że gra słabe mecze, że zalicza puste przeloty, że niewiele sam wykreuje, że do Roberta Lewandowskiego i wielu topowych napastników brakuje mu jeszcze bardzo wiele.

Najpierw spalił się w Milanie, który okropnie męczył bułę i Piątek stał się kozłem ofiarnym tej sytuacji. Strzelał rzadko, grał kiepsko, sprowadzono Zlatana Ibrahimovicia, sprzedano Polaka do Herthy. Do Herthy, która usadowiła go na racjonalnym poziomie pomiędzy robieniem z niego światowej gwiazdy z czasów pierwszego sezonu w Serie A i kompletnie beznadziejnego grajka z początku drugiej kampanii na włoskich boiskach.

Piątek ustabilizował swoją pozycję jako bardzo przyzwoity napastnik w bardzo przyzwoitym klubie w silnej europejskiej lidze. Przy tym wcale nie oznaczało to, że jego kłopoty zniknęły, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki. Nie, wprost przeciwnie. Władzom berlińskiego klubu marzył się bowiem od początku napastnik na miarę Piątka z Genui. Taki, co walnie kilkanaście bramek w kilku meczach i wybuchnie na jego punkcie boom. A Pionę nie było na to stać.

POWYŻEJ 2,5 GOLA W MECZU? TOTOLOTEK OFERUJE KURS 2,14!

Takie nadzieje rozbudził za to sprowadzony z Kolonii Jhon Cordoba. Kolumbijczyk świetnie zagrał w swoim debiucie z Werderem, po którym wygryzł Polaka ze składu. Potem było nieco gorzej, ale liczby dostarczał w miarę regularnie, aż w meczu z Augsburgiem musiał opuścić boisko przed czasem, z powodu kontuzji, która wykluczyła go z gry do końca roku. Piątek wszedł, wypracował bramkę Lukebakio, sam strzelił gola na 3:0 i tak jesteśmy na chronologicznym etapie delikatnego uśmiechu rewolwerowca.

Uśmiechu, który poszerzył się po meczu z Ukrainą. Za to spotkanie przyznaliśmy mu notę 5 z takim wytłumaczeniem:

Swoje zrobił, bo gola strzelił. Ale tak samo jak w przypadku Zielińskiego – nie ma czym się jarać. Piłkarz tej klasy na pustaka musi trafić. Podobało nam się, jak odegrał piłkę z pierwszej do Milika – precyzyjnie, w tempo, miód-malina. Ale miał też złe momenty – poślizgnięcie się po przechwycie Góralskiego, absurdalny straceńczy rajd z początku meczu czy stratę w środku pola, z której zrodziła się kontra. Mimo wszystko przybliżył się do bycia „tym pierwszym, który wchodzi na zmianę, gdy trzeba gonić wynik”. Ale głównie dlatego, że rozczarował Milik, znajdujący się zresztą na krzywej opadającej.

ZWYCIĘSTWO POLSKI LUB REMIS? 2,16 W TOTOLOTKU!

Występ ten dosyć dobrze obrazuje etap, na jakim w swojej karierze znalazł się 25-letni napastnik. Naprawdę trudno zachwycać się jego grą. Powiedzielibyśmy nawet, że męczy i irytuje. Sam nie kreuje sobie pozycji strzeleckich. Nie kiwnie, nie popisze się sztuczką techniczną, nie jest też wielkim wirtuozem gry kombinacyjnej i to delikatnie mówiąc. Ale mimo że nie jest już w bojowym szale sprzed dwóch lat, kiedy trafiał wszystko, ze wszystkimi, i w każdy sposób, to bramki strzelać umie i basta.

A tego właśnie wymaga się od napastnika.

Gol z Ukrainą nie był najtrudniejszym w jego karierze, ale wcale nie stał na poziomie trudności posmarowania bułki masłem. Wymagał szybkiej decyzji, odwagi, kalkulacji i dobrego wykonania. Wszystko to było.

I nawet, jeśli niczego innego nie zaprezentował, to trudno się do niego o cokolwiek na poważniej przypieprzyć. Również dlatego, że tak kiepsko zagrał Arkadiusz Milik. Arkadiusz Milik, z którym – jakby nie patrzeć – rywalizuje o miano pierwszego zmiennika Roberta Lewandowskiego. Bo wystawienie ich w duecie przeciwko silniejszemu rywalowi niż trzeci garnitur Finlandii (zagrali z nim bardzo dobrze), co doskonale pokazał bój z Holandią (zagrali fatalnie – Milik ciut lepiej, Piątek ciut gorzej), mija się z jakimkolwiek celem. No chyba, że chcemy być bezzębni.

POLSKA WYGRA Z WŁOCHAMI – KURS 5.50 W SUPERBET!

Na ten moment Piątek wygrywa konkurencję z Milikiem. Napastnik Napoli (no dobra, napastnik się zgadzam, że Napoli – to tylko w papierach) nie gra w klubie i nie będzie grać. Aurelio De Laurentiis jest z nim w stanie permanentnej kłótni, a jako że to specyficznie dumny człowiek, to sami boimy się, jakie szopki będzie robił zimą, kiedy Milik będzie zmienić klub, że przez pół roku, poprzedzające Euro, łapać rytm meczowy. Umówmy się – nie są to najlepsze warunki do optymalnego przygotowania się na duży turniej.

Krzysztof Piątek tego problemu nie ma. Nawet Bruno Labbadia, jego trener z Herthy, zadeklarował, że stoi przed Polakiem bardzo duża szansa wobec kontuzji Jhona Cordoby. Do końca roku sześć bundesligowych spotkań. Można strzelić parę goli. Jeśli to by się Pionie udało, a nie jest to żaden scenariusz science-fiction, to mógłby na dobre wywalczyć sobie dobrą pozycję startową przed wiosną.

No, ale dobra, tyle dywagacji, tyle kontekstu, a zastanówmy się nad tym, jaką druga opcją jest 25-latek dla reprezentacji Polski. Statystyki go bronią. Czternaście spotkań, siedem goli. Bardzo ładnie. Przyjrzymy się komu trafiał, jak i w jakiej był wówczas sytuacji w klubie.

***

Portugalia (2:3) – 11 października 2018

Trafienie: Rafał Kurzawa dośrodkował z rzutu rożnego, Rui Patricio źle obliczył lot piłki, a Piątek wygrał pozycję w powietrzu i wpakował piłkę do bramki Portugalczyków.

Sytuacja w klubie: W gazie. Właśnie zaliczał genialny start na włoskich boiskach, gdzie w pierwszych siedmiu meczach walnął dziewięć goli.

Austria (1:0) – 21 marca 2019

Trafienie: Zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym. Strzał Tomasza Kędziory. Obrona Heinza Lindnera. Piłka spada na głowę Piątka, który z bliskiej odległości kieruje ją głową do bramki.

Sytuacja w klubie: W gazie. Na świeżo po bardzo dobrym starcie w Milanie. Pierwsze siedem meczów bez porażki w nowym klubie, w tym czasie sześć bramek.

Macedonia Północna (1:0) – 7 czerwca 2019

Trafienie: Wielkie zamieszanie. Piątek ekwilibrystycznie uderza futbolówkę, ale w sumie lekko, potem dobić próbują ją jeszcze Lewandowski i Glik, do dzisiaj nie wiadomo, czy dotknęli ją, czy nie, ale ostatecznie wpada ona do bramki Macedonii na konto Piątka.

Sytuacja w klubie: W gazie. Zgrupowanie tuż po świetnym premierowym sezonie w Serie A. 37 meczów, 22 gole.

Izrael (4:0) – 10 czerwca 2019

Trafienie: Tomasz Kędziora wystawia mu piłkę w polu karnym, a on, z ostrego kąta, pakuje ją do bramki.

Sytuacja w klubie: W gazie. Zgrupowanie tuż po świetnym premierowym sezonie w Serie A. 37 meczów, 22 gole.

Izrael (2:1) – 16 listopada 2019

Trafienie: Rzut rożny. Krystian Bielik trafia głową w słupek, Piątek przytomnie dobija.

Sytuacja w klubie: Na hamulcu. Marny strzelecko okres w Milanie. Niby grał regularnie, ale nie strzelał, listopad skończony bez gola.

Finlandia (5:1) – 7 października 2020

Trafienie: Zespołowa akcja Polaków. Damian Kądzior wpada w pole karne, wykłada piłkę na jedenasty metr do Piątka, a ten strzela mocno i pewnie.

Sytuacja w klubie: W boksie. Rozgrywa epizody, przegrywa rywalizację z Jhonem Cordobą.

Ukraina (2:0) – 11 listopada 2020

Trafienie: Fatalnie myli się Andrij Łunin. Piotr Zieliński przyjmuje piłkę i zgrywa ją do Piątka, który ładnym lobikiem posyła piłkę do pustej braki.

Sytuacja w klubie: Między drugim a trzecim biegiem. Zgrupowanie akurat po kontuzji Cordoby, golu i asyście z Augsburgiem.

***

W reprezentacji Krzysztof Piatek strzela bramki co 116 minut. To bardzo przyzwoita średnia. Do tej pory pięć z jego trafień miało miejsce w meczach o punkty, cztery z nich można zaliczyć jako ważne i miarodajne. Zróbmy małą rozpiskę bramek.

  1. Ważne: Portugalia (2:3), Macedonia Północna (1:0), Izrael (2:1), Austria (1:0)
  2. Średnio ważne: Izrael (4:0)
  3. Nieważne: Finlandia (5:1), Ukraina (2:0)

Mianownictwo jest umowne. Wiadomo, że każde trafienie dla kadry smakuje fajnie i przyjemnie, daje spore emocje, ale nie o to w tym chodzi. Portugalia – gol z silnym rywalem. Austria – z wyrównanym rywalem i na wagę trzech punktów w eliminacjach. Izrael i Macedonia Północna – na wagę trzech punktów. Mecze towarzyskie i rozniesienie Izraela naturalnie zaliczamy do lżejszych kategorii, bo bez tych goli raz, że byśmy przeżyli, a dwa, że niewiele stracili.

Fajne jest też to, że Piątek nie zalicza spotkań, w których strzela po dwie-trzy bramki, bo doliczanie mu do statystyk przykładowego dubletu z jakąś Finlandią byłoby znacznie mniej atrakcyjne niż pojedyncze trafienia, dające punkty niezbędne do awansu na Euro. Strzela pojedyncze gole, często w sytuacyjnych zamieszaniach, kotłowaninach, szamotaninach, co pozwala wnioskować, że Piątek jest całkiem atrakcyjną drugą opcją, która miałaby pojawić się na murawie, kiedy nie idzie i trzeba coś rywalowi wcisnąć z połowy okazji.

REZERWOWY STRZELI GOLA – KURS 3.20 W TOTALBET!

I coś czujemy, że właśnie taką rolę będzie pełnił Krzysztof Piątek w reprezentacji pana selekcjonera Jerzego Brzęczka. Gościa, od którego wymagać będzie się stwarzania nieustannego zagrożenia przez ostatnie pół godziny spotkania. Takiego, co wejdzie i nie pozwoli stoperowi zmrużyć oka, bo zaraz się może okazać, że jeden rzut rożny, jedno okamgnienie i już jest inny wynik. I z całą pewnością możemy powiedzieć, że taka rola powinna mu odpowiadać.

To więc ważne zgrupowanie, tygodnie, miesiące dla Krzysztofa Piątka. Idealny scenariusz jest taki, że 25-letni napastnik na dobre odnajduje się w roli reprezentacyjnego jokera, wraca do Herthy, czerpie garściami z nieszczęścia Cordoby, wali parę bramek w Bundeslidze, a kadra śpi spokojnie, bo Robert Lewandowski ma zmiennika w ataku.

Fot. Newspix

Opublikowane 15.11.2020 14:52 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SzybkiElektron
SzybkiElektron

Oho, teraz to już pan selekcjoner. Chorągiewy.

Koljocik De'Maz
Koljocik De'Maz

Piątek to one round wonder jakich wielu w Europie. Stoi w polu karnym i ładuje na pustaka. Nie okiwa nikogo nie zastawi się nie rozegra. Przecież on w Ekstraklasie nie strzelał bramek. W Genui cały zespół grał na niego i na fali poszedł do Milanu gdzie też coś strzelał. Od tamtego czasu nie różni się niczym od Bilińskiego.. Seriooo on jest chujowy jak barszcz, lepiej poszukać kogoś innego

Buraczyna z irokezem z Konektikat
Buraczyna z irokezem z Konektikat

Piątek? Tsooo? A komu on potrzebny?

walt
walt

Może te warszawskie cioty w koncu dadzą kogoś kadrze.Poki co duma Polski tylko ich dostarcza,bo margot warszafka jest w tym Mietka,wy tam macie jakąś mlodziez,bo ja widzę samych smoluchow i starców.

miloz
miloz

Jak sama nazwa mówi to piąta opcja w ataku naszej niezwyciężonej reprezentacji.

Matt
Matt

Nie, nie jest.
Świderski, jak najbardziej.

Matias
Matias

Ja bym zadzwonił do tego expert z Włoch ck k tym myśli. Może Juz wytrzezwial

Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021