post Paweł Paczul

Opublikowane 28.10.2020 20:25 przez

Paweł Paczul

Wisła Kraków i Lechia Gdańsk mogły do tej pory uchodzić za takich szkolnych osiłków, którzy znęcają się tylko nad słabszymi. I jedni, i drudzy ogrywali beniaminków, ale gdy przyszło mierzyć się z kimś silniejszym, był często kłopot, żeby ugrać choćby punkt. No i dzisiaj mieliśmy okazję sprawdzić, kto ma trochę więcej krzepy i jednak potrafi więcej, a kto dalej może zabierać kanapki bezbronnym. Wychodzi na to, że w pierwszej roli obsadzamy Lechię, natomiast w drugiej Wisłę.

Choć początek spotkania wcale na to nie wskazywał.

Już w pierwszej akcji mogło się wydawać, że Wisła objęła prowadzenie, kiedy z głowy uderzał Brown Forbes – na szczęście gdańszczan trafił tylko w reklamę, a piłka odbiła od bocznej siatki. Chwilę później spróbował Yeboah, lecz znów – w siatkę, jednak nie od tej strony co trzeba.

Lechia niby miała większą kulturę gry, jej akcje wyglądały na składniejsze, ale nic sensownego z tego nie było. W chaosie przodował Conrado, który co chwila urywał się na lewej stronie, natomiast gdy przyszła próba dośrodkowania, był w tym elemencie absolutnie beznadziejny. Jak trzeba było do tyłu, to dawał do przodu, jak wypadałoby do przodu, to dawał do tyłu. Popsuta maszyna losująca.

No i to Wisła pokusiła się o konkret. Świetną indywidualną akcję dał Silva, który minął dwóch piłkarzy Lechii, przedarł się w okolice pola karnego i po krótkim rogu zaskoczył Kuciaka. Dla kibiców gdańszczan taki scenariusz nie był niczym nowym, bo często wydawało się w tym sezonie, że ekipa Stokowca gra nieźle, ale potem i tak: w łeb.

Tyle tylko, że tym razem goście mieli ochotę wziąć się w garść. Rozpoczęli od stałego fragmentu gry – wrzucał Kubicki, idealny rogalik, Nalepa wyskoczył i pokonał Buchalika. Wisła jakby zdziwiona: co to, oni jednak chcą grać na bramki?

I cóż, z tego zdziwienia nie mogła się otrząsnąć, a Lechia po przerwie ruszyła dalej po swoje.

Najpierw Conrado. Gdy znów szedł lewą flankę, chcieliśmy spojrzeć, co tam na telegazecie, bo trudno było zakładać coś ciekawego, lecz jednak mu wyszło. Wstrzelił piłkę wzdłuż pola bramkowego, Sadlok musiał interweniować, bo za plecami miał Flavio, ale zrobił to tak, że zaliczył samobója. Zresztą obrońca Wisły był w tym spotkaniu postacią tragiczną, ponieważ to też on sprokurował rzut karny, gdy blokował ręką uderzenie Haydarego. Karny ewident, natomiast chcemy powiedzieć o czymś innym.

Podanie Portugalczyka do Haydarego było fenomenalne, ze swojej połowy zewniakiem za jedynego obrońcę. Jakość, wielka jakość. Potem Afgańczyk zrobił, co trzeba było, nawinął rywala, oddał strzał, nieprzepisowy blok i musi być jedenastka. A tę – ależ oczywiście – pewnie wykorzystał Flavio.

Wisła w drugiej połowie siadła. Nie stwarzała już tak groźnych sytuacji, bo w pierwszej połowie naprawdę miała pomysł na swoją grę. Brown Forbes miał przytrzymywać piłkę w okolicach szesnastki, zgrywać do skrzydłowych i męczyć stoperów Lechii. To się w pewnych momentach udawało, ale po przerwie jakby zabrakło pary.

Tę parę miała Lechia, dość powiedzieć, że do bardzo dobrej okazji doszedł Makowski. Inna sprawa, że strzelił wprost w Buchalika z pola karnego, ale jeśli Makowski ma setkę, to znaczy, że Lechia złapała niebywały luz i spokojnie doprowadziła to spotkanie do końca. Zobaczymy natomiast, czy grając mniej więcej tym samym składem, gdańszczanie wytrzymają tempo sezonu.

Stokowiec może rotować, ale czy bez Saiefa, Haydarego czy Paixao ten zespół będzie równie mocny?

Fot. FotoPyk

Opublikowane 28.10.2020 20:25 przez

Paweł Paczul

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 24
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tytus
tytus

Sadlok badziewiaku daj sobie spokój z piłką od dwóch lat zawalasz bramki jesteś tragiczny

hey mister blue
hey mister blue

poleca się mu, utwór gdańskiej grupy o nazwie, deadlock,
utwór I am on the top …

Quotsa
Quotsa

Deadlock

~olx
~olx

W sumie to ten karny go nie obciąża bo gdyby nie karny to byłby gol.

Cerber
Cerber

Haydary strzelał jak pokraka, gdyby przytulił ręce, ale nie. Z ustawieniem też mogłoby być lepiej, ale nie. Przy swojaku też mógł to wybić, ale nie, skoordynowane lvl piłkarz Eklapy.

kondomita
kondomita

Stokej ma w stajni czarnego konia, Krejziu.

KwadratABG
KwadratABG

Lechia piłkarsko dużo lepsza od Wisły za to krakowianie powinni strzelić te obie sytuacje po rozpoczęciu pierwszej i drugiej połowy bo one były wiecej niż 100%. Forbes powinien mieć niższą notę, za nie strzelenie z 5 metrów w pierwszej akcji meczu i potem zablokował strzał Yeboah’a. który leciał w światło bramki. Kowal przesadził po pijaku ostatnio w lidze minus, Wisła ma szanse zająć max miejsce 6-8 jak nie będą odpierdzielali takich jaj w obronie, teraz mecz z silnym Rakowem, z Górnikiem urwali punkt ale w tym meczu będzie dużo ciężej.

Maciej
Maciej

Saief, pan piłkarz. Wygląda na to największym problemem Lechii staje się brak jakości na prawym skrzydle (Haydary). Oj przydałby się stary poczciwy Peszkin…

gsw
gsw

Lechia po prostu ma Covidovy handicap i to wyszło w tym spotkaniu. Skowronek nie mógł w składzie uwzględnić 11 zawodników. Na ławie jeden ofensywny Błaszczykowski plus nieopierzony Buksa i sami obrońcy. Na ławie 7 zawodników w tym 4 młodzieżowców w składzie wyjściowym dwóch. Trzeci mecz w odstępie 10 dni z możliwą o wykorzystania kadrą 16 zdrowych i dwóch pocovidowych piłkarzy plus wypada Basha. Lechia po prostu musiała w pewnym momencie zdobyć przewagę fizyczną,ale miała na tyle dużo farta, że nie przegrywała 2/3 zero. Bo przy większym szczęściu Forbas, Yeboaha mogła i by się nie podniosła. Za 9 dni sytuacja może się odwróci i będziecie pleść te androny.

Maciej
Maciej

A z tych covid owców to kto by się kwalifikował do jedenastki? Kolega pyta.

Cerber
Cerber

Lis, Savić, kto wie czy ktoś by nie zrotował za Szota i Sadloka właśnie.

gsw
gsw

Lis, Mehremić, Basha, Kuveljić, Savić, Błaszczykowski. 6 bez problemu nawet gdyby oni wszyscy zaczęli na ławie, to przy 5 zmianach mogli by znacznie wzmocnić drużynę.

Gggghh
Gggghh

Jaki wynik, bo raport jak zapowiedzi, czyli z pizdy

WhiteStarPower
WhiteStarPower

COVID nie usprawiedliwia tego ze zespol po stracie gola przestaje grac w pilke i nie ma środka pola. Dwa mecze z pierwszoligowcami przykryły troche to ze Wisła od maja nie ma dalej a i stylu, ani pomyslu na gre w pilke. Jasne, ze Weszlo sie bedzie znowu wyżywać ze sie krytykuje Skowronka, ze kibice Wisly maja dalej mocarstwowe ambicje mimo sytuacji ale ta druzyna ma naprawde większy potencjał nic zbieranie w bęben od kazdej sredniej druzyny ligowej i tak uważa wiekszosc kibicow. Mozna przegrywać ale po walce, po wymianie ciosów a nie patrzeniu jak rywal gra w pilke wiekszosc meczu

Cudowronek
Cudowronek

No to właśnie dziś była walka i wymiana ciosów. Wisła miała w tym meczu z 3-4 świetne sytuację + kilka mniej mniej groźnych. Jak na takie problemy kadrowe to całkiem nieźle. Zadecydowały braki w obronie i indywidualne błędy. Jasne, cudów nie było, ale poprawa moim zdaniem jest widoczna.

Cerber
Cerber

dzisiaj była walka i wymiana ciosów? do 55-60 minuty max. Potem ten zespół umierał stojąc.

gdansk22
gdansk22

Wreszcie optymalny sklad-oczywiscie bez Haydarego ktory po raz kolejny grał piach.Wreszcie Lechia gra!Może Stokowiec też się uczy na włąsnych błędach?Oby.Przydałby się jeszcze ktos wartościowyw obronie.Udovicic za Haydarego -różnica jest potworna-wiem ze Udovicic to lewa noga,ale co tam….

pkvern
pkvern

Już myślałem, że inny mecz oglądałem bo Haydary u weszło znowu mocna nota, a dla mnie kolejne bardzo słabe spotkanie (z wyjątkiem karnego). Pewnym rozwiązaniem byłoby przesunąć Saiefa na prawe skrzydło, wypuścić Zwolaka na 9 i cofnąć Paixao na 10.

Maciej
Maciej

Ten karny to i tak fart, bo on w chwili podania miał z metr przewagi nad obrońcą a mimo to po przyjęciu się wystraszył i zwolnił zamiast wjechać w pole na pełnej. Cud, że obrońca dał się zrobić na zamach bo to chyba był jego jedyny udany drybling w meczu. Haydary najsłabszy w całej LGD.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

Marek WKS
Marek WKS

A tak się konfitury z Wisełki napinały przed meczem że pewne 3 pkty. Brawo Lechia!

Janek
Janek

Abramowicz 4? Bład w kryciu przy 1 bramce, złe zachowanie w polu karnym przy strzale Conrado po którym był karny. Błędy w rozegraniu. Był najsłabszy w linii obrony. Ja bym dał mu 2 tak samo jak Sadlokowi, którego ocenę obniża swojak i karny.

Pelle Amersfoort- najlepszy napastnik
Pelle Amersfoort- najlepszy napastnik

Kapitalny występ Sadloka…

Tytu
Tytu

Wachlarz benjaminków już się niestety zamknoł 🙂

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020